Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 3 (vol. 149)

    • grek.grek 21:05 TVP2 "Wdowy" [2018] 19.03.23, 05:09
      Film o paniach w finansowej potrzebie, zespołowo wchodzących w świat przestępczego wyczynu, już oglądaliśmy, chodzi o "Desperatki"; tam mieliśmy kino stylowo wywodzące się z nurtu blaxploitation, z wymowną nutą dramatyczną w drugiej połowie, tutaj oczekiwania buduje przede wszystkim osoba reżysera.
      Pan Steve McQueen w każdym dotąd nakręconym filmie pokazywał coś ciekawego : w "Głodzie" w naturalistyczny sposób zajmował się heroicznym więziennym protestem irlandzkiego bojownika, we "Wstydzie" bezkompromisowo pokazywał udręczonego nałogiem seksoholika, w oscarowym "Zniewolonym" wrócił do hańby niewolnictwa za pomocą perspektywy mężczyzny tracącego wolność, ku swemu nieszczęściu, ale również uzyskaniu tożsamości rasowej i wspólnotowej.

      Na oko tematem "Wdów" będzie historia byłych żon nieżyjących gangsterów, zmuszonych przez okoliczności oraz niecierpliwych wierzycieli do spłaty milionowych długów, a wobec deficytów w domowych budżetach, schodzących na drogę przestępczości zorganizowanej, znając jednak pana reżysera : film może mieć drugie dno. Albo i nie, gdyż pan McQueen postanowił odskoczyć w bok i zrealizować kino gatunkowe, tudzież po prostu, mocny i intensywny dramat bez podtekstów ?

      Najpierw był serial brytyjski, ale mnie proszę nie pytać, ja nic nie wiem ;]

      W obsadzie : Viola Davis,Michelle Rodriguez, Elizabeth Debicki oraz : Liam Neeson, Colin Farrell, Daniel Kaluuya, Robert Duvall, Jon Bernthal & Jacki Weaver.

      Wszyscy chcą grać u McQuuena! ;]

      Scenariusz reżyser napisał z panią Gillian Flynn, autorką ksiązkowego oryginału i filmowego skryptu "Zaginionej dziewczyny".

      Na RT "
      91 % z 421 recenzji krytycznych oraz 61 % z ponad 5 tys. opinii widzów.

      Na moje oko intryga kryminalno-sensacyjna służy w nim wyłącznie jako interesująca propozycja dla miłośników kina napięć, gdyż istota rzeczy tkwi w pokazaniu kulisów uprawiania polityki brudnych chwytów w Ameryce, a zapewne nie tylko tam, gdzie właściwie wszędzie wszystko kręci się wokół pieniędzy, a dopiero na drugim miejscu rzecz dotyczy interesów i bolączek obywateli; równolegle pan reżyser zajmuje się wątkiem kobiecej obecności w społecznej rzeczywistości czasów postrumpowskich, na przykładzie kilku bohaterek przeżywających żałobę po utracie mężów i, abstrahując nawet od przygotowywania skoku na kasę, zmagających się z palącą koniecznością ułożenia na nowo swojego wywróconego do góry nogami życia.
      Wątki są więc dość odległe od siebie tematycznie, ale fabuła składa się w zgrabną całość, pan reżyser McQueen fajerwerków nie przygotowuje, ale oddaje się sumiennej pracy podług wzorów stawiających na godzenie różnych gustów widowni, wśród aktorów zaś wyróżnia się Viola Davis, jakże sugestywnie łącząca sprzeczne emocje swojej bohaterki, od strachu przed przyszłością, przez nostalgię przeszłości, do umiejętności zachowania się w kluczowych momentach niczym rasowa kryminalistka.

      Generalnie, wg mnie kawałek dobrego, inteligentnego kina, przejrzystego i bez nadmiernych pretensji.

      Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zajadle! :]
      7 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173119751,173119751,Ojej_co_tu_wybrac_2022_2_vol_136_.html?s=17#p173211761
      Replay : z poniedziałku/wtorek, 2:55.
      • grek.grek 2:55 TVP2 "Wdowy" [2018] 20.03.23, 06:46
        Film o paniach w finansowej potrzebie, zespołowo wchodzących w świat przestępczego wyczynu, już oglądaliśmy, chodzi o "Desperatki"; tam mieliśmy kino stylowo wywodzące się z nurtu blaxploitation, z wymowną nutą dramatyczną w drugiej połowie, tutaj oczekiwania buduje przede wszystkim osoba reżysera.
        Pan Steve McQueen w każdym dotąd nakręconym filmie pokazywał coś ciekawego : w "Głodzie" w naturalistyczny sposób zajmował się heroicznym więziennym protestem irlandzkiego bojownika, we "Wstydzie" bezkompromisowo pokazywał udręczonego nałogiem seksoholika, w oscarowym "Zniewolonym" wrócił do hańby niewolnictwa za pomocą perspektywy mężczyzny tracącego wolność, ku swemu nieszczęściu, ale również uzyskaniu tożsamości rasowej i wspólnotowej.

        Na oko tematem "Wdów" będzie historia byłych żon nieżyjących gangsterów, zmuszonych przez okoliczności oraz niecierpliwych wierzycieli do spłaty milionowych długów, a wobec deficytów w domowych budżetach, schodzących na drogę przestępczości zorganizowanej, znając jednak pana reżysera : film może mieć drugie dno. Albo i nie, gdyż pan McQueen postanowił odskoczyć w bok i zrealizować kino gatunkowe, tudzież po prostu, mocny i intensywny dramat bez podtekstów ?

        Najpierw był serial brytyjski, ale mnie proszę nie pytać, ja nic nie wiem ;]

        W obsadzie : Viola Davis,Michelle Rodriguez, Elizabeth Debicki oraz : Liam Neeson, Colin Farrell, Daniel Kaluuya, Robert Duvall, Jon Bernthal & Jacki Weaver.

        Wszyscy chcą grać u McQuuena! ;]

        Scenariusz reżyser napisał z panią Gillian Flynn, autorką ksiązkowego oryginału i filmowego skryptu "Zaginionej dziewczyny".

        Na RT "
        91 % z 421 recenzji krytycznych oraz 61 % z ponad 5 tys. opinii widzów.

        Na moje oko intryga kryminalno-sensacyjna służy w nim wyłącznie jako interesująca propozycja dla miłośników kina napięć, gdyż istota rzeczy tkwi w pokazaniu kulisów uprawiania polityki brudnych chwytów w Ameryce, a zapewne nie tylko tam, gdzie właściwie wszędzie wszystko kręci się wokół pieniędzy, a dopiero na drugim miejscu rzecz dotyczy interesów i bolączek obywateli; równolegle pan reżyser zajmuje się wątkiem kobiecej obecności w społecznej rzeczywistości czasów postrumpowskich, na przykładzie kilku bohaterek przeżywających żałobę po utracie mężów i, abstrahując nawet od przygotowywania skoku na kasę, zmagających się z palącą koniecznością ułożenia na nowo swojego wywróconego do góry nogami życia.
        Wątki są więc dość odległe od siebie tematycznie, ale fabuła składa się w zgrabną całość, pan reżyser McQueen fajerwerków nie przygotowuje, ale oddaje się sumiennej pracy podług wzorów stawiających na godzenie różnych gustów widowni, wśród aktorów zaś wyróżnia się Viola Davis, jakże sugestywnie łącząca sprzeczne emocje swojej bohaterki, od strachu przed przyszłością, przez nostalgię przeszłości, do umiejętności zachowania się w kluczowych momentach niczym rasowa kryminalistka.

        Generalnie, wg mnie kawałek dobrego, inteligentnego kina, przejrzystego i bez nadmiernych pretensji.

        Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zajadle! :]
        7 od dołu :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173119751,173119751,Ojej_co_tu_wybrac_2022_2_vol_136_.html?s=17#p173211761
    • grek.grek 21:15 TVP Polonia "Król Edyp" [2022] / teatr 19.03.23, 05:11
      Realizacja żelaznej klasyki starogreckiej w murach Orientarium łódzkiego, niektóre partie tekstu mają być podane w formie melorecytacji, w obsadzie są : Marek Nędza/Edyp, Agnieszka Wosińska/Jokasta, Marcin Czarnik'Koryfeusz, Lech Łotocki/Tejrezjasz, Mariusz Jakus/Kreon.

      Oby kolejny spektakl do pokazywania przez lata ;]

      Reżyseria : Jacek Raginis-Królikiewicz.

      Jutro: o 14:00.
      • grek.grek 14:00 TVP Polonia "Król Edyp" [2022] / teatr 20.03.23, 05:42
        Realizacja żelaznej klasyki starogreckiej w murach Orientarium łódzkiego, niektóre partie tekstu mają być podane w formie melorecytacji, w obsadzie są : Marek Nędza/Edyp, Agnieszka Wosińska/Jokasta, Marcin Czarnik'Koryfeusz, Lech Łotocki/Tejrezjasz, Mariusz Jakus/Kreon.

        Oby kolejny spektakl do pokazywania przez lata ;]

        Reżyseria : Jacek Raginis-Królikiewicz.
    • grek.grek * 20:50 Metro TV "Teoria wszystkiego" [2014] 19.03.23, 05:14
      Biograficzny portret profesora Stephena Hawkinga, według scenariusza wykonanego na podstawie relacji dziennika jego żony Jane, wydanych pod tytułem : "Podróż do nieskończoności".

      Można sądzić, iż małzeństwem byli zgodnym, ona go wspierała, choć pewnie nie bez chwilowych kryzysów, on ją również, w podobny sposób, wszak wszyscyśmy tylko ludźmi z krwi i kości :]
      Oczywiście, jedną z podstawowych linii narracyjnych będzie naukowa kariera głównego bohatera, dzięki swej pasji i pracowitości przechodzącego kolejne szczeble na drodze ku szczytowi hierarchii zawodowej i popularności wśród "mugoli" fizyką zainteresowanych o tyle, o ile, ale jego przystępnym i zrozumiałym językiem podanych wykładów mogących słuchać bez przerwy.

      Główne role : Eddie Redmayne nagrodzony wszelkimi możliwymi wyróznieniami w tamtym sezonie, oraz równie licznie nominowana Felicity Jones.

      Muzyka Johana Johannssona, również z nominacją do Oscarów i nie tylko chyba.

      reżyseruje James Marsh, autor rewelacyjnego dokumentu "Człowiek na linie", oscarowo docenionego parę lat wcześniej.

      Na RT :
      80 % z 265 recenzji krytycznych oraz 84 % z 76 tys. opinii widzów.

      Wg mnie: film odnosi sukces i powodzeniem się uskrzydla z dwóch podstawowych powodów; są nimi role aktorskie: najpierw: Eddiego Redmayne'a - wybitnego wprost we wcieleniu niezwykle trudnym, bo wymagającym głębokiej metamorfozy na poziomie fizyczności, gestu, mimiki i dykcji, przejścia w tryb postawy, wymowy i mowy ciała człowieka chorego na stwardnienie rozsiane boczne, w czym pan aktor osiąga istne mistrzostwo: imponujące, gdy myśli się o skali pracy jaką musiał włożyć w swój wyczyn aktorski, oraz niepokojące, z uwagi na osiągniętą biegłość, prowokującą zastanowienie nad ewentualnymi zmianami w jego własnym organizmie, zapewne przez wiele godzin/dni wyczerpujących treningów pozostające w nienaturalnym położeniu; Daniel Day-Lewis w ramach utrwalania swojej kreacji w "Mojej lewej stopie" ponoć w ogóle, poza planem, prywatnie, nie wychodził z roli; nie wiem jeszcze, ale się dowiem;], jak było z panem Redmaynem, tak czy inaczej: efekt ekranowy można uznać za stuprocentowo wiarygodny!; druga z ról nie ma tak spektakularnej oprawy zewnętrznej, przez co nie rzuca się na oczy, lecz jej potencjał dramatyczny należy uznać, według mnie, za jeszcze większy niż w przypadku kolegi: Felicity Jones gra żonę pana profesora Hawkinga, kobietę zakochaną, zdolną do poświęceń w imię lojalności i miłości, ale w pewnym momencie kapitulującą przed świadomością wyroku spędzenia reszty życia przy nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym mężu, całą odpowiedzialność za opiekę nad nim, funkcjonowanie domu, wychowanie dzieci przyjmując na własne barki; tak więc, mieni się ta postać wieloma odcieniami ludzkiego, arcyludzkiego i w interpretacji pani aktorki każdy z detali psychiki bohaterki uzyskuje własne, osobne istnienie, tworząc spójną całość; nazwałbym więc ten aktorski wyczyn nienagannie wykonaną pracą domową z sensu i znaczenia detalu w sztuce aktorskiej; pani Felicity w ogóle nie używa wielkich liter i wykrzykników, działa powściągliwie, a gdy oczy zachodzą jej łzami, spojrzenie wyraża odwagę lub strach, czy zmęczenie - dać można głowę, iż dzieje się tak w naturalnym odruchu, tak udało się jej wejść w swoją bohaterkę!

      Naukowe teorie pana profesora zajmują swoje miejsce w scenariuszu, nie tyle może wyłożone w formule wykładów, tego nie należało się nawet spodziewać, ale zasygnalizowane w sposób godny autora, gdyż na tyle barwnie i ciekawie, aby zachęcić do choćby pobieżnego zapoznania się z nimi już poza filmowym kontekstem; podsumowując: autorom scenariusza udało się zachować zdrowy balans między opisem meandrów związku państwa Hawkingów, ich indywidualnymi losami oraz pasją profesora i przedstawieniem toku jego intelektualnych poszukiwań, brawo!

      Gdyby kilka słów więcej mogło się na coś przydać, służę zajadle!
      6 od góry:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=2#p173919882
      Bis: z piątku/sobotę, 0:15
      • grek.grek 0:15 Metro TV "Teoria wszystkiego" [2014] 24.03.23, 06:27
        Biograficzny portret profesora Stephena Hawkinga, według scenariusza wykonanego na podstawie relacji dziennika jego żony Jane, wydanych pod tytułem : "Podróż do nieskończoności".

        Można sądzić, iż małzeństwem byli zgodnym, ona go wspierała, choć pewnie nie bez chwilowych kryzysów, on ją również, w podobny sposób, wszak wszyscyśmy tylko ludźmi z krwi i kości :]
        Oczywiście, jedną z podstawowych linii narracyjnych będzie naukowa kariera głównego bohatera, dzięki swej pasji i pracowitości przechodzącego kolejne szczeble na drodze ku szczytowi hierarchii zawodowej i popularności wśród "mugoli" fizyką zainteresowanych o tyle, o ile, ale jego przystępnym i zrozumiałym językiem podanych wykładów mogących słuchać bez przerwy.

        Główne role : Eddie Redmayne nagrodzony wszelkimi możliwymi wyróznieniami w tamtym sezonie, oraz równie licznie nominowana Felicity Jones.

        Muzyka Johana Johannssona, również z nominacją do Oscarów i nie tylko chyba.

        reżyseruje James Marsh, autor rewelacyjnego dokumentu "Człowiek na linie", oscarowo docenionego parę lat wcześniej.

        Na RT :
        80 % z 265 recenzji krytycznych oraz 84 % z 76 tys. opinii widzów.

        Wg mnie: film odnosi sukces i powodzeniem się uskrzydla z dwóch podstawowych powodów; są nimi role aktorskie: najpierw: Eddiego Redmayne'a - wybitnego wprost we wcieleniu niezwykle trudnym, bo wymagającym głębokiej metamorfozy na poziomie fizyczności, gestu, mimiki i dykcji, przejścia w tryb postawy, wymowy i mowy ciała człowieka chorego na stwardnienie rozsiane boczne, w czym pan aktor osiąga istne mistrzostwo: imponujące, gdy myśli się o skali pracy jaką musiał włożyć w swój wyczyn aktorski, oraz niepokojące, z uwagi na osiągniętą biegłość, prowokującą zastanowienie nad ewentualnymi zmianami w jego własnym organizmie, zapewne przez wiele godzin/dni wyczerpujących treningów pozostające w nienaturalnym położeniu; Daniel Day-Lewis w ramach utrwalania swojej kreacji w "Mojej lewej stopie" ponoć w ogóle, poza planem, prywatnie, nie wychodził z roli; nie wiem jeszcze, ale się dowiem;], jak było z panem Redmaynem, tak czy inaczej: efekt ekranowy można uznać za stuprocentowo wiarygodny!; druga z ról nie ma tak spektakularnej oprawy zewnętrznej, przez co nie rzuca się na oczy, lecz jej potencjał dramatyczny należy uznać, według mnie, za jeszcze większy niż w przypadku kolegi: Felicity Jones gra żonę pana profesora Hawkinga, kobietę zakochaną, zdolną do poświęceń w imię lojalności i miłości, ale w pewnym momencie kapitulującą przed świadomością wyroku spędzenia reszty życia przy nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym mężu, całą odpowiedzialność za opiekę nad nim, funkcjonowanie domu, wychowanie dzieci przyjmując na własne barki; tak więc, mieni się ta postać wieloma odcieniami ludzkiego, arcyludzkiego i w interpretacji pani aktorki każdy z detali psychiki bohaterki uzyskuje własne, osobne istnienie, tworząc spójną całość; nazwałbym więc ten aktorski wyczyn nienagannie wykonaną pracą domową z sensu i znaczenia detalu w sztuce aktorskiej; pani Felicity w ogóle nie używa wielkich liter i wykrzykników, działa powściągliwie, a gdy oczy zachodzą jej łzami, spojrzenie wyraża odwagę lub strach, czy zmęczenie - dać można głowę, iż dzieje się tak w naturalnym odruchu, tak udało się jej wejść w swoją bohaterkę!

        Naukowe teorie pana profesora zajmują swoje miejsce w scenariuszu, nie tyle może wyłożone w formule wykładów, tego nie należało się nawet spodziewać, ale zasygnalizowane w sposób godny autora, gdyż na tyle barwnie i ciekawie, aby zachęcić do choćby pobieżnego zapoznania się z nimi już poza filmowym kontekstem; podsumowując: autorom scenariusza udało się zachować zdrowy balans między opisem meandrów związku państwa Hawkingów, ich indywidualnymi losami oraz pasją profesora i przedstawieniem toku jego intelektualnych poszukiwań, brawo!

        Gdyby kilka słów więcej mogło się na coś przydać, służę zajadle!
        6 od góry:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=2#p173919882
    • grek.grek 21:35 TVP Kobieta "Amerykanin" [2010] 19.03.23, 05:16
      U mnie trzeci tuzin seansów na liczniku; tak to działa, jak już raz wpadnie w oko, to tak zostaje na dobre ;]

      Scenariusz na podstawie powieści Martina Bootha "A Very Private Gentleman". Reżyseruje świetnie Anton Corbijn, znać przy tym rękę specjalisty od wizualizacji, miejsca są urodziwe, kadry kameralne czy panoramiczne równie są wdzięczne, a całość ilustruje i puentuje melancholijno-ilustracyjna muzyka cenionego Herberta Gronemeyera, umiejętnie poruszająca się między opisami stanu ducha głównego bohatera i świata jaki go otacza, a chwilowymi uniesieniami z powodu przyspieszonej akcji.
      Pułapką na widza są trailery, pokazujące głównie wszystkie trzy momenty filmu, w których znajdują się wydarzenia sensacyjne [na początku, w środku i w finale], zapowiadając "Amerykanina" jako film niemal batalistyczny ;]

      Tymczasem chodzi w nim o coś zupełnie innego : opowiada wprawdzie o płatnym zabójcy, ale jako człowieku znajdującym się na rozstaju dróg, wypalonym, z naruszonym sumieniem, które próbuje doprowadzić do względnej równowagi, coraz bardziej czując, że nadeszła pora na zmiany i wybór nowej drogi życiowej.

      Po ostatniej wpadce [początek filmu] decyzją swojego "menadżera" chowa się na włoskiej na prowincji, gdzie podaje się za fotografa, a faktycznie, jako wykwalifikowany rusznikarz, wykonuje zadanie sporządzenia karabinu snajperskiego dla koleżanki po fachu. Dopiero później orientuje się przeciwko komu dokładnie ten karabin ma, albo może, zostać użyty.

      Czas wolny spędza w dwóch sąsiadujących ze sobą miasteczkach, cały czas mając się na baczności przed tropiącą do konkurencją, a niejako wbrew własnym zasadom zawierajac dwie kluczowe znajomości : z mądrym księdzem i prostytutką o złotym sercu [znamienne profesje]. Ten pierwszy unaocznia mu grozę położenia jego duszy, ta druga staje się nadzieją na jej uratowanie.

      Na oko niewiele się dzieje, intencja główna polega na obserwacji głównego bohatera, człowieka pod presją, doszukującego się w sobie kolejnych emocjonalnych przeskoków. Bardzo dobrze daje sobie z tym radę George Clooney, skoncentrowany, skanujący teren, przypatrujący się spod oka ludziom, wciąż napięty, balansujący między zdrową czujnością, a brzegowym odcieniem paranoi, gotowy do ucieczki albo ataku wyprzedzającego. Przypomina bohaterów filmów Jean-Paula Melville'a, samurajów tkwiących w "piekle, czyli miejscu gdzie nie ma miłości".

      I te włoskie miasteczka ze słońca, kwiatów i kamienia, całe piękne :]

      Na bis: z poniedziałku/wtorek, 0:50.
      • grek.grek 0:50 TVP Kobieta "Amerykanin" [2010] 20.03.23, 06:41
        U mnie trzeci tuzin seansów na liczniku; tak to działa, jak już raz wpadnie w oko, to tak zostaje na dobre ;]

        Scenariusz na podstawie powieści Martina Bootha "A Very Private Gentleman". Reżyseruje świetnie Anton Corbijn, znać przy tym rękę specjalisty od wizualizacji, miejsca są urodziwe, kadry kameralne czy panoramiczne równie są wdzięczne, a całość ilustruje i puentuje melancholijno-ilustracyjna muzyka cenionego Herberta Gronemeyera, umiejętnie poruszająca się między opisami stanu ducha głównego bohatera i świata jaki go otacza, a chwilowymi uniesieniami z powodu przyspieszonej akcji.
        Pułapką na widza są trailery, pokazujące głównie wszystkie trzy momenty filmu, w których znajdują się wydarzenia sensacyjne [na początku, w środku i w finale], zapowiadając "Amerykanina" jako film niemal batalistyczny ;]

        Tymczasem chodzi w nim o coś zupełnie innego : opowiada wprawdzie o płatnym zabójcy, ale jako człowieku znajdującym się na rozstaju dróg, wypalonym, z naruszonym sumieniem, które próbuje doprowadzić do względnej równowagi, coraz bardziej czując, że nadeszła pora na zmiany i wybór nowej drogi życiowej.

        Po ostatniej wpadce [początek filmu] decyzją swojego "menadżera" chowa się na włoskiej na prowincji, gdzie podaje się za fotografa, a faktycznie, jako wykwalifikowany rusznikarz, wykonuje zadanie sporządzenia karabinu snajperskiego dla koleżanki po fachu. Dopiero później orientuje się przeciwko komu dokładnie ten karabin ma, albo może, zostać użyty.

        Czas wolny spędza w dwóch sąsiadujących ze sobą miasteczkach, cały czas mając się na baczności przed tropiącą do konkurencją, a niejako wbrew własnym zasadom zawierajac dwie kluczowe znajomości : z mądrym księdzem i prostytutką o złotym sercu [znamienne profesje]. Ten pierwszy unaocznia mu grozę położenia jego duszy, ta druga staje się nadzieją na jej uratowanie.

        Na oko niewiele się dzieje, intencja główna polega na obserwacji głównego bohatera, człowieka pod presją, doszukującego się w sobie kolejnych emocjonalnych przeskoków. Bardzo dobrze daje sobie z tym radę George Clooney, skoncentrowany, skanujący teren, przypatrujący się spod oka ludziom, wciąż napięty, balansujący między zdrową czujnością, a brzegowym odcieniem paranoi, gotowy do ucieczki albo ataku wyprzedzającego. Przypomina bohaterów filmów Jean-Paula Melville'a, samurajów tkwiących w "piekle, czyli miejscu gdzie nie ma miłości".

        I te włoskie miasteczka ze słońca, kwiatów i kamienia, całe piękne :]
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Amerykanin" [2010] 28.09.23, 05:23
        U mnie trzeci tuzin seansów na liczniku; tak to działa, jak już raz wpadnie w oko, to tak zostaje na dobre ;]

        Scenariusz na podstawie powieści Martina Bootha "A Very Private Gentleman". Reżyseruje świetnie Anton Corbijn, znać przy tym rękę specjalisty od wizualizacji, miejsca są urodziwe, kadry kameralne czy panoramiczne równie są wdzięczne, a całość ilustruje i puentuje melancholijno-ilustracyjna muzyka cenionego Herberta Gronemeyera, umiejętnie poruszająca się między opisami stanu ducha głównego bohatera i świata jaki go otacza, a chwilowymi uniesieniami z powodu przyspieszonej akcji.
        Pułapką na widza są trailery, pokazujące głównie wszystkie trzy momenty filmu, w których znajdują się wydarzenia sensacyjne [na początku, w środku i w finale], zapowiadając "Amerykanina" jako film niemal batalistyczny ;]

        Tymczasem chodzi w nim o coś zupełnie innego : opowiada wprawdzie o płatnym zabójcy, ale jako człowieku znajdującym się na rozstaju dróg, wypalonym, z naruszonym sumieniem, które próbuje doprowadzić do względnej równowagi, coraz bardziej czując, że nadeszła pora na zmiany i wybór nowej drogi życiowej.

        Po ostatniej wpadce [początek filmu] decyzją swojego "menadżera" chowa się na włoskiej na prowincji, gdzie podaje się za fotografa, a faktycznie, jako wykwalifikowany rusznikarz, wykonuje zadanie sporządzenia karabinu snajperskiego dla koleżanki po fachu. Dopiero później orientuje się przeciwko komu dokładnie ten karabin ma, albo może, zostać użyty.

        Czas wolny spędza w dwóch sąsiadujących ze sobą miasteczkach, cały czas mając się na baczności przed tropiącą do konkurencją, a niejako wbrew własnym zasadom zawierajac dwie kluczowe znajomości : z mądrym księdzem i prostytutką o złotym sercu [znamienne profesje]. Ten pierwszy unaocznia mu grozę położenia jego duszy, ta druga staje się nadzieją na jej uratowanie.

        Na oko niewiele się dzieje, intencja główna polega na obserwacji głównego bohatera, człowieka pod presją, doszukującego się w sobie kolejnych emocjonalnych przeskoków. Bardzo dobrze daje sobie z tym radę George Clooney, skoncentrowany, skanujący teren, przypatrujący się spod oka ludziom, wciąż napięty, balansujący między zdrową czujnością, a brzegowym odcieniem paranoi, gotowy do ucieczki albo ataku wyprzedzającego. Przypomina bohaterów filmów Jean-Paula Melville'a, samurajów tkwiących w "piekle, czyli miejscu gdzie nie ma miłości".

        I te włoskie miasteczka ze słońca, kwiatów i kamienia, całe piękne.
    • grek.grek 22:00 TV4 "Gra tajemnic" [2014] 19.03.23, 05:18
      Chętnie przypominany i oby tak zostało :]

      Tytuł w pełni oddaje tonację i fabularne sploty wypadków, gdyż : istotnie, zawikłanie, zasupłanie wzajemnymi tajemnicami, które ukrywają przed sobą lub/i przed otoczeniem główni bohaterowie, wyrasta na podstawowy element scenariusza, nawet jeśli w samej rzeczy chodzi o rozszyfrowanie kodu Enigmy i ostateczny triumf aliantów na frontach II wojny światowej, jakiego dokonał zespół brytyjskich naukowców, za pomocą kontrmaszyny skonstruowanej przez Alana Turinga, który jako jedyny wpadł na zbawienną myśl, iż niemieckiej maszynerii nie pokona człowiek, za mało czasu i za dużo trylionów kombinacji do zdeszyfrowania, można więc tego dokonać wyłącznie za pomocą czegoś, co należy uznać za prototyp komputera.

      Równolegle biegnie portret samego Turinga, od czasów dziecięcych do współczesności : wyobcowanego, ukrywającego swój homoseksualizm, z trudem nawiązującego relacje z otoczeniem [syndrom Aspergera], dżentelmena obdarzonego wybitną inteligencją, po wojnie doprowadzonego do samobójstwa przez nieludzkie przepisy jakie obowiązywały w Wielkiej Brytanii wobec gejów. Wtedy nikt nie wiedział o jego zasługach podczas wojny, gdyż cała akcja została zachowana w sekrecie przez służby państwowe i ujawniona dopiero po wielu latach.

      Tak więc, film oddaje sprawiedliwość jednostce, ale i niesie głębokie przesłanie antydyskryminujące i równościowe, taki cel ma również ekspozycja postaci jedynej kobiety w zespole, osoby najlepiej rozumiejącej dylematy i rozterki Turinga, bo w społeczeństwie patriarchalnym zajmującej podobnie ujemną pozycję z racji swoich przyrodzonych dystynkcji.

      Akcja ma tempo, bohaterowie muszą ciągle skakać przez wysokie płotki, walczyć z wątpliwościami, przełomy dokonują się w ostatniej chwili, a solidarność grupy wobec indywidualności sprzęga się z chęcią indywidualności znalezienia wspólnego języka z grupą. Amerykański styl i ekonomia fabularna oraz brytyjski akcent aktorów :]

      Wspaniała muzyka Alexandra Desplata.

      Grają : Benedict Cumberbatch, Keira Knightley., Matthew Goode.
      Reżyseria : Morten Tyldum.

      Pisaliśmy a'propos swego czasu :]
      7 od dołu :

      forum.gazeta/pl/forum/w,14,164995927,164995927,Ojej_co_tu_wybrac_2017_11_vol_85_.html?s=3#p165092032
    • grek.grek 22:05 Polsat "Faceci w czerni 3" [2012] 19.03.23, 05:24
      Chyba udany następny sequel wziętego oryginału : specjalni agenci w strojach wizytowych na tropie częstych gości z kosmosu, zwykle przejawiających negatywne instynkty wobec ludzkości, celem kolonizacji, wytępienia albo permanentnego skosmityzowania ;] W tym filmie wątek podstawowy wzmocniony zostaje podróżami w czasie i przestrzeni.

      O ileż jednak wdzięk panów w czerni nie dorównuje swoistemu humorowi Muldera i Scully ;]

      Will Smith & Tommy Lee Jones oraz wielu przybyszów z sąsiednich galaktyk w głównych rolach, a także : Josh Brolin, Emma Thompson & Jermaine Clement.

      Reżyseria : Barry Sonnenfeld.

      [tylko kogóż metaforą mogą być ci rozgogoleni kosmici panoszący się na ziemskim padole ? ;)]

      Na RT :
      68 % z 252 recenzji krytycznych oraz 70 % z ponad 250 tys. opinii widowni.

      Po seansie:

      Tak po prostu : świetna zabawa :] Obejrzałem z rosnącą przyjemnością i uznaniem dla autorów, którzy posiłkując się niebagatelną kwotą 220 mln zielonych prezydentów wyczarowali seans lekki i bezpretensjonalny, z udziałem efektów specjalnych na wysokim poziomie, a żadną miarę nie przyćmiewających swoim udziałem przytomnie skonstruowanej fabuły z interesującymi wątkami dotyczącymi wydarzeń historycznych, rysunku postaci i przedstawianej rzeczywistości świata przyszłości, gdzie na Ziemi, w dekoracjach futurystycznych scenografii miejskich, koegzystuje już całe mnóstwo różnych gatunków istot inteligentnych, ludzie oraz istoty z kosmosu funkcjonują w różnych zawodach, porozumiewają się w zrozumiałych dialektach, przy czym jednak resorty siłowe, jak policja i wojsko, znajdują się w rękach homo sapiens, co może sugerować wciąż dominującą pozycję ludzkości w geografii społeczeństwa bujnie różnorodnego, może nawet ekstrawaganckiego w tym względzie, bo w kreacji nowych ras filmowców minimalnie ogranicza wyłącznie godna pozazdroszczenia wyobraźnia! Nie trzeba długo myśleć, nawet mnie, by dojść do przekonania, iż obraz świata w filmie stanowi pochwałę multikulturowości, ale równocześnie w głównej linii rzecz dotyczy ratowania Ziemi przed inwazją bardzo agresywnej rasy obcej, co może stanowić przestrogę odnoszącą się również do realności pozafilmowej. Kiedy doczekamy sajensfikszona, opartego na motywie ratowania Ziemi przed ludźmi przez ufoludki ? ;]

      Pierwszorzędna zabawa i kino warte polecania w ciemno, co niniejszym czynię, jeśli nie mieliście okazji filmu zobaczyć, Czcigodni :]

      Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zamaszyście/ 13 od góry, czyli na samej górze:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173421829,173421829,Ojej_co_tu_wybrac_2022_4_vol_138_.html?s=4#p173430796
      Bis: z piątku/sobotę , 0:15.
      • grek.grek 0:15 Polsat "Faceci w czerni 3" [2012] 24.03.23, 06:25
        Chyba udany następny sequel wziętego oryginału : specjalni agenci w strojach wizytowych na tropie częstych gości z kosmosu, zwykle przejawiających negatywne instynkty wobec ludzkości, celem kolonizacji, wytępienia albo permanentnego skosmityzowania ;] W tym filmie wątek podstawowy wzmocniony zostaje podróżami w czasie i przestrzeni.

        O ileż jednak wdzięk panów w czerni nie dorównuje swoistemu humorowi Muldera i Scully ;]

        Will Smith & Tommy Lee Jones oraz wielu przybyszów z sąsiednich galaktyk w głównych rolach, a także : Josh Brolin, Emma Thompson & Jermaine Clement.

        Reżyseria : Barry Sonnenfeld.

        [tylko kogóż metaforą mogą być ci rozgogoleni kosmici panoszący się na ziemskim padole ? ;)]

        Na RT :
        68 % z 252 recenzji krytycznych oraz 70 % z ponad 250 tys. opinii widowni.

        Po seansie:

        Tak po prostu : świetna zabawa :] Obejrzałem z rosnącą przyjemnością i uznaniem dla autorów, którzy posiłkując się niebagatelną kwotą 220 mln zielonych prezydentów wyczarowali seans lekki i bezpretensjonalny, z udziałem efektów specjalnych na wysokim poziomie, a żadną miarę nie przyćmiewających swoim udziałem przytomnie skonstruowanej fabuły z interesującymi wątkami dotyczącymi wydarzeń historycznych, rysunku postaci i przedstawianej rzeczywistości świata przyszłości, gdzie na Ziemi, w dekoracjach futurystycznych scenografii miejskich, koegzystuje już całe mnóstwo różnych gatunków istot inteligentnych, ludzie oraz istoty z kosmosu funkcjonują w różnych zawodach, porozumiewają się w zrozumiałych dialektach, przy czym jednak resorty siłowe, jak policja i wojsko, znajdują się w rękach homo sapiens, co może sugerować wciąż dominującą pozycję ludzkości w geografii społeczeństwa bujnie różnorodnego, może nawet ekstrawaganckiego w tym względzie, bo w kreacji nowych ras filmowców minimalnie ogranicza wyłącznie godna pozazdroszczenia wyobraźnia! Nie trzeba długo myśleć, nawet mnie, by dojść do przekonania, iż obraz świata w filmie stanowi pochwałę multikulturowości, ale równocześnie w głównej linii rzecz dotyczy ratowania Ziemi przed inwazją bardzo agresywnej rasy obcej, co może stanowić przestrogę odnoszącą się również do realności pozafilmowej. Kiedy doczekamy sajensfikszona, opartego na motywie ratowania Ziemi przed ludźmi przez ufoludki ? ;]

        Pierwszorzędna zabawa i kino warte polecania w ciemno, co niniejszym czynię, jeśli nie mieliście okazji filmu zobaczyć, Czcigodni :]

        Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zamaszyście/ 13 od góry, czyli na samej górze:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173421829,173421829,Ojej_co_tu_wybrac_2022_4_vol_138_.html?s=4#p173430796
    • grek.grek 22:05 SuperPolsat "7 sekund" [2005] 19.03.23, 05:26
      Sensacja z Ameryki: pan był komandosem, a potem przeszedł na drugą stronę barykady i został profesjonalnym włamywaczem z ambitnym planem splądrowania ciężarówek wiozących ciężką forsę z sejfów posażnego kasyna; oczywiście, taki wariant mamy zaledwie w punkcie wyjścia, później będzie jakaś komplikacja, wyznaczająca naszemu bohaterowi osobne zadanie: zemstę, ucieczkę przed pościgiem albo konfrontację z konkurencją.

      Reżyseria: Simon Fellows.
    • grek.grek 22:20 TVP1 "Kręcisz mnie" [2018] 19.03.23, 05:28
      Belgijsko-francuski kino troski społecznej, oswajania niepełnosprawności i humoru międzyludzkiego: pan chce uwieść panią, więc celem stworzenia mostu emocjonalnego przesiada się na wózek inwalidzki, ale gdy spotyka jej siostrę, z którą zaczyna łączyć go bliższa relacja, a ona jeździ na takim samym wózku, postanawia utrzymać konspirację i zobaczyć co z tego wyniknie, co, patrzenie na wynikanie, i nam się zaleca jako widzom tego filmu:]

      Grają: Franck Dubosc, Alexandra Lamy, Elsa Zylberstein.
      Reżyseria: Franck Dubosc
    • grek.grek 22:25 TV Puls "Człowiek pies" [2005] 19.03.23, 05:29
      Gangster bierze z sierocińca chłopca i tresuje go na swojego bojowego psa, który załatwia za niego brudną robotę.

      Któregoś dnia poniżony chłopak spotyka niewidomego stroiciela fortepianów, a ten odkrywa przed nim świat muzyki klasycznej, poruszając wrażliwą strunę w jego osobowości.

      Oczywiście, gangster nie odda swojego człowieka za friko, a raczej : w ogole nie chce oddać, więc mistrz kung fu musi teraz zawalczyć o własną przyszłość.

      Bon Hoskins jako gangster i Morgan Freeman jako stroiciel robią swoje, a reszta należy do Jeta Li, który w małym palcu ma wszystkie kopniaki i uniki świata.

      Historyjka z morałem oraz finałem w postaci festiwalu karate ;]

      Reżyseria : Louis Letterier.

      Powtórka: piątek, 22:10.
      • grek.grek 22:10 TV Puls "Człowiek pies" [2005] 24.03.23, 06:11
        Gangster bierze z sierocińca chłopca i tresuje go na swojego bojowego psa, który załatwia za niego brudną robotę.

        Któregoś dnia poniżony chłopak spotyka niewidomego stroiciela fortepianów, a ten odkrywa przed nim świat muzyki klasycznej, poruszając wrażliwą strunę w jego osobowości.

        Oczywiście, gangster nie odda swojego człowieka za friko, a raczej : w ogole nie chce oddać, więc mistrz kung fu musi teraz zawalczyć o własną przyszłość.

        Bon Hoskins jako gangster i Morgan Freeman jako stroiciel robią swoje, a reszta należy do Jeta Li, który w małym palcu ma wszystkie kopniaki i uniki świata.

        Historyjka z morałem oraz finałem w postaci festiwalu karate ;]

        Reżyseria : Louis Letterier.
    • grek.grek 23:15 TVN "Na krawędzi" [1993] 19.03.23, 05:33
      Pan Stallone tym razem jako alpinista po ciężkich przejściach [dramatyczna sekwencja w prologu], zmuszony do nierównej walki z bezwzględnymi terrorystami szukającymi zaginionych walizek ze zrabowanymi milyjonami dolarów. Próbuje nie dać się zabić, uniemożliwić im odnalezienie fortuny, a przy okazji odegnać koszmary wyrzutów sumienia.

      Cóż za górskie plenery i zaułki ! Do podziwiania rzecz.

      Akcja również nie w kij dmuchał, w sumie mam wrażenie, że to lepszy film niż się wydaje, zastanawiające że na RT ma lepsze notowania z recenzji krytycznych : 68 % z 53, niż u widzów : 52 % ze 183 tys. opinii. Wynik odwrotny byłby chyba mniejszym zaskoczeniem, wziąwszy pod uwagę fakt, iż jest to całkiem typowy thriller.

      Rezyseria : Renny HArlin.
      Obok pana Stallone : John Lithgow oraz Janine Turner ["Przystanek Alaska" ! :)].
    • grek.grek 23:20 TVP2 "Człowiek sukcesu" [2009] 19.03.23, 05:36
      Pan ma rodzinę, pieniądze i powodzenie, a za niebawem, wskutek szeregu fatalnych okoliczności, ten sam pan traci rodzinę, pieniądze i powodzenie; cóż dalej: zapewne podejmie on próbę odzyskania utraconych dóbr, wszak odwieczny pomysł na kino amerykańskie bierze się z zasady; "chłopak zdobywa dziewczynę, chłopak traci dziewczynę, chłopak dziewczynę odzyskuje", nieprawdaż?, w kinie amerykańskim nie pozostawia się bohatera w matni, zazwyczaj, bo jak się go pozostawia, albo daje niejasne wskazówki co do dalszych jego losów, czasami tak bywa, to już zwykle film ociera się o mistrzostwo.

      Na RT: 78% z 100 recenzji krytycznych oraz 50% z 10 tys. opinii publiczności.

      Grają: Michael Douglas, Susan Sarandon, Jenna Fischer.
      Reżyseria: Brian Koppelman & David Levien.

      Bis: z wtorku/środę, 1:40.
      • grek.grek 1:40 TVP2 "Człowiek sukcesu" [2009] 21.03.23, 06:35
        Pan ma rodzinę, pieniądze i powodzenie, a za niebawem, wskutek szeregu fatalnych okoliczności, ten sam pan traci rodzinę, pieniądze i powodzenie; cóż dalej: zapewne podejmie on próbę odzyskania utraconych dóbr, wszak odwieczny pomysł na kino amerykańskie bierze się z zasady; "chłopak zdobywa dziewczynę, chłopak traci dziewczynę, chłopak dziewczynę odzyskuje", nieprawdaż?, w kinie amerykańskim nie pozostawia się bohatera w matni, zazwyczaj, bo jak się go pozostawia, albo daje niejasne wskazówki co do dalszych jego losów, czasami tak bywa, to już zwykle film ociera się o mistrzostwo.

        Na RT: 78% z 100 recenzji krytycznych oraz 50% z 10 tys. opinii publiczności.

        Grają: Michael Douglas, Susan Sarandon, Jenna Fischer.
        Reżyseria: Brian Koppelman & David Levien.
        • grek.grek TVP2 "Człowiek sukcesu" [2009] 22.03.23, 06:46
          U mnie złowiony! Dziś/jutro dopiszę kilka słów w a'proposie:]
          • grek.grek "Człowiek sukcesu" [2009] po filmie o filmie 1/1 22.03.23, 14:26
            Tak więc, główny bohater, grany pierwszorzędnie przez Michaela Douglasa, przewrotnie tytułowany, w polskiej wersji, "człowiekiem sukcesu", w istocie popada w życiowe bankructwo, lecz nie z powodu pecha albo jakiegoś kryzysu ekonomicznego, przyczyna leży, otóż, w jego reakcji na dotykający go znienacka ciężar upływającego czasu; z tego właśnie powodu nasz pan podejmuje szereg zupełnie brawurowych decyzji, jakich można by się spodziewać po fantazyjnym, a niepoważnym, młodziaku, nie zaś po mężczyźnie w siódmym krzyżyku, co lepsze: wydaje się, iż niekoniecznie zamierza zerwać z dotychczasową praktyką, bowiem jego wróg, czas, wcale nie staje w miejscu, a pędzi dalej; tytuł oryginalny: "Solitary Man", którego interpretację wykłada sam zainteresowany, gdy mówi: "Byłem na okładce Forbesa i byłem w kajdankach, dzięki temu dowiedziałem się jednej ważnej rzeczy, gdy jesteś na szczycie i gdy jesteś na dnie, w obu sytuacjach jesteś całkowicie sam"; oto słowa mędrca, przy czym pan Douglas robi, co może by ze swojego bohatera, chętnie prezentującego w relacjach z ludźmi chwyty biznesowe, w końcu był rekordzistą w sprzedaży samochodów, nie czynić osobistości pretensjonalnej, raczej na odwrót, zamienia go w dużego chłopca, próbującego zatrzymać czas, cieknący mu przez palce, i w ostatniej scenie stojącego przed wyborem pomiędzy pogodzeniem się z losem, a dalszą gonitwą za niepamięcią.

            Tak więc, nasz bohater, rześki pan Ben Kalmen [Michael Douglas], był mistrzem w dilowaniu samochodami, nawet trafił na okładkę Forbesa, jako absolutny czempion, self-made man w amerykańskim do szpiku kości stylu; gdy jednak pewnego dnia dowiaduje się o chorobie serca, jego życie wywraca się na nice i po sześciu latach zostają z niego gruzy: pan Ben rozszedł się z żoną [Susan Sarandon], wziętą agentką w handlu nieruchomościami, dorosła córka [Jenna Fisher] patrzy na niego krytycznie, a po biznesie nie ma nawet śladu, o ile nie liczyć druzgocącego skandalu, jaki towarzyszył jego zamknięciu; pan Ben okazał się oszustem na skalę międzyplanetarną, skutkiem czego aresztowano go, niemal cały majątek wydał na uniknięcie dłuższej niż w minimalnym wariancie odsiadki, aktualnie zaś stara się o szansę na otwarcie nowego salonu sprzedaży aut, licząc na koneksje bogatego ojca swojej aktualnej partnerki [Mary-Louise Parker].

            Właśnie nowa partnerka prosi go, by towarzyszył jej córce [Imogen Poots] w drodze na uczelnię; szykuje się ona do podjęcia studiów, a pan Kalmen właśnie ten college ukończył, zdaje się w triumfalnych podskokach, potem ufundował bibliotekę, nazwaną jego imieniem, a przy tym zna po kumpelsku rektora.

            Na miejscu nasz pan Kalmen natychmiast wdaje się w bójkę z chłopakiem w wieku własnego syna, gdyby go miał, udziela życiowych rad, dotyczących podrywu, desygnowanemu dlań jako asystent studentowi [Jeesie Eisenberg], idzie na studencką imprezę, by poznawać dziewczyny, a koniec końców wdaje się w romans ze swoją podopieczną, wcześniej wygłaszając mowę o tym, jak należy lokować kapitał uczuć w związkach, jeśli chce się z tego coś mieć, "co zyskasz na takiej transakcji?", brzmi jego podstawowa fraza; przy okazji, poddając pod rozwagę pani pasierbicy ów dylemat, prowadzi do zerwania jej relacji z poznanym na uczelni chłopakiem, zanim jeszcze do czegokolwiek między nimi doszło, a temperaturę jego własnych pragnień wobec niej wzmaga rozmowa na tematy łóżkowe, z naczelnym przykazaniem: "mów czego oczekujesz!", co prowadzi oboje do łóżkowej gimnastyki, ale zaraz potem do nokautu, jaki kochanka zadaje mu wprost opowiadając swojej matce o ich romansie; w ten sposób robi jej przykrość, co wynika z ich napiętych stosunków, córka więc ma satysfakcję, a pan Kalmen otrzymuje wymówienie z roli partnera i już wiadomo, że wpływowy ojciec, teraz: eks, partnerki, nie tylko nie pomoże mu w uzyskaniu zgody na wynajęcie terenu pod budowę salonu, ale wręcz przekreśli jakiekolwiek starania w tej materii.

            Ze swoją osobistą córką, pan Ben również ma relacje dyskusyjne; nie przepada za jej mężem, widząc w nim kogoś, kto preferuje nudną, przeciętną stabilizację, zamiast ambitnej walki o wszystko, i choć z kolei uwielbia swego wnuka, ma z nim świetny kontakt, spóźnia się na jego urodziny i nawet jeśli później nadrabia straty z nawiązką, oraz z tortem i prezentem w postaci gier video, ostatecznie i tak córka daje mu po głowie szlabanem na spotkania z młodziakiem, a przyczynę stanowi powód tego spóźnienia: pan Ben wdał się bowiem w jednorazowy romans z jej dobrą koleżanką, która po całej przygodzie wpadła w zawstydzenie i zerwała relację; w ogóle, panu Benowi głowa chodzi jak metronom, gdy wokół są urodziwe dziewczyny, podrywa każdą, raz w formie prezentacji dla spłoszonego studenta, a raz dla przyjemności, innym znów razem: dla rozproszenia zbyt gęstej atmosfery.

            Po tym jak z hukiem rozpada się jego związek, pan Ben nie ma wyjścia, wraca do rodzinnego miasta, Bostonu, by zatrudnić się u jedynego przyjaciela, Jima [Danny De Vito], prowadzącego bistro; pan Kalmen, niegdyś czołowy biznesmen, wcale nie ma problemu ze smażeniem kotletów i podawaniem do stolików, mówi: "Jest jak jest" i robi swoje; śpi na kanapie, zajada kanapki, pracuje uczciwie, a w knajpie nieustannie obserwuje studentki, bo college sąsiaduje z barem i one przychodzą tutaj coś zjeść.

            W ten sposób znów spotyka romansową córkę swojej ostatniej partnerki, tym razem dowiaduje się od niej, dlaczego go wsypała, a o czym wspomniałem wyżej:] Niestety, wieść o tym dociera do jej matki i konsekwencje muszą być fatalne.

            Przedtem jednak pan Ben odwiedza poznanego wcześniej studenta i odkrywa, iż ma on dziewczynę; zapewniając chłopaka o swojej serdeczności, próbuje mu ją poderwać, ale tym razem rozbija się o ścianę, bo ta sympatyczna jejmość, przy okazji odpowiedzi na fundamentalne pytanie: "Co możesz zyskać na takiej transakcji?", będące zaproszeniem do skoku w bok, bez wyrzutów sumienia, bo zdradzić nieudacznika nie będzie żadnym dyshonorem, otóż dziewczyna poważnieje nagle, nazywa go cynikiem, a swojego chłopaka komplementuje.

            Porażka pana Bena doznaje wzmocnienia, gdy wychodząc z imprezy, gdzie powyższa scena ma miejsce, zostaje napadnięty przez wynajętego przez ojca jego eks-partnerki, na dodatek eks-glinę ustosunkowanego z ochroną campusu; jegomość ów obija pana Kalmena na kwaśne jabłko, aż ten w końcu traci przytomność, i nakazuje mu błyskawiczny wyjazd z miasta, a przynajmniej z okolic campusu, tak by zleceniodawca miał pewność, iż nie będzie się on kręcił wokół jego wnuczki, skoro już raz ją zaciągnął do łóżka.

            Cóż ma uczynić nasz pan Ben, tuż po wyjściu ze szpitala, gdzie przy jego łóżku zasiadła zatroskana pani córka: odbywa ostatnią rozmowę z panem Jimmym, podczas której pojawia się kluczowy dla sensu filmu cytat, oznaczony w pierwszym akapicie tego tekstu:], potem odwiedza studenta, by go przeprosić za swoje zachowanie, rozstają się w obopólnym zrozumieniu, a wreszcie, na ławce, gdzie poznali się jako studenci, spotyka swoją eks-żonę; przyjechała z propozycją, by do niej wrócił, zwłaszcza że badania jakie mu zrobili w szpitalu wykazują zaawansowaną chorobę serca.

            I wtedy pan Kalmen opowiada, jak dowiedział się o tej chorobie sześć lat i popadł w przerażenie z racji przemijania, starzenia się, co z kolei pchnęło go do szaleństw: romansów, w związku z czym ich małżeństwo się rozpadło, nieuczciwych zagrywek biznesowych, co dało efekt wiadomy, a teraz znajduje się na samym dnie i właściwie chyba nie do końca wie, jak ma postąpić.

            Na takie dictum pani żona wstaje z ławki, wsiada do samochodu i czeka na jego decyzje, a on na ławce owej siedzi i duma, raz patrzy na żonę, a raz na przechodzącą szykowną studentkę, co wygląda, dzięki naszemu panu Douglasowi, całkiem zabawnie, aczkolwiek w istocie chodzi przecież o wybór gruntowny!

            I naraz wstaje pan Ben i... nie dowiadujemy się, jak zdecydował, autorzy zostawiają nas samych z tym pasztetem!:]

            Więc, jeszcze trailer:

            <a href="
    • grek.grek 23:20 Nowa TV "The Box. Pułapka" [2009] 19.03.23, 05:37
      Ów film był już kiedyś u nas, tylko pod oryginalnym tytułem : "The Box", potem znalazł się jako "Pułapka", teraz uzyskał optymalny tytuł :]

      Mamy tu intrygujący punkt wyjścia : młode małżeństwo w finansowym dołku otrzymuje znienacka propozycję od tajemniczego, nieznajomego eleganta ; jeśli wcisną guzik w tytułowym urządzeniu - dostaną milion dolarów, ale muszą wiedzieć, iż tym gestem skażą na śmierć człowieka.

      Oczywiście, państwo mają poważną zagwozdkę, tutaj już nie chodzi o zwykłą decyzję, ale o wybór egzystencjalny, o dramat sumienia, określenie raz na zawsze własnego systemu wartości.

      Rzecz na podstawie opowiadania Richarda Mathesona, wg Barbasi - bardzo dobrego; reżyseruje Richard Kelly.
      Grają : Cameron Diaz, James Marsden, Frank Langella.

      na RT :
      44 % z 55 recenzji krytycznych oraz 24 % 360 tys. opinii widzów.

      A nasza relacja - poniżej w linku.

      3 od góry wątek :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,147824201,147824201,Ojej_co_tu_wybrac_2013_11_vol_37_.html?s=1#p14810551
      Replay: sobota, 21:00.
      • grek.grek 21:00 Nowa TV "The Box. Pułapka" [2009] 25.03.23, 06:43
        Ów film był już kiedyś u nas, tylko pod oryginalnym tytułem : "The Box", potem znalazł się jako "Pułapka", teraz uzyskał optymalny tytuł :]

        Mamy tu intrygujący punkt wyjścia : młode małżeństwo w finansowym dołku otrzymuje znienacka propozycję od tajemniczego, nieznajomego eleganta ; jeśli wcisną guzik w tytułowym urządzeniu - dostaną milion dolarów, ale muszą wiedzieć, iż tym gestem skażą na śmierć człowieka.

        Oczywiście, państwo mają poważną zagwozdkę, tutaj już nie chodzi o zwykłą decyzję, ale o wybór egzystencjalny, o dramat sumienia, określenie raz na zawsze własnego systemu wartości.

        Rzecz na podstawie opowiadania Richarda Mathesona, wg Barbasi - bardzo dobrego; reżyseruje Richard Kelly.
        Grają : Cameron Diaz, James Marsden, Frank Langella.

        na RT :
        44 % z 55 recenzji krytycznych oraz 24 % 360 tys. opinii widzów.

        A nasza relacja - poniżej w linku.

        3 od góry wątek :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,147824201,147824201,Ojej_co_tu_wybrac_2013_11_vol_37_.html?s=1#p14810551
    • grek.grek 0:05 Kultura "Anatomia zła" [2015] 19.03.23, 05:44
      Dobre polskie kino :]

      Nieźle napisany i poprowadzony wątek sensacyjno-kryminalny oraz dość rozległa krytyka polityczno-społecznej rzeczywistości Polski po 89 roku.

      W wątku kryminalnym mamy płatnego zabójcę, który dobiega 70-tki i po wcześniejszym zwolnieniu z więzienia ma nadzieję spędzić jesień życia w ciepłych krajach, porzucając wreszcie zgrzytającą na każdym kroku swojskość nadwiślańską.

      Lecz oto wyciąga go na tajne spotkanie pan prokurator - ten sam, który go posadził i wypuścił w połowie odbywania wyroku - i zleca kolejną robotę : tym razem zabójstwo wysoko postawionego urzędnika policji. Jesli kiler nie wywiąże się należycie : wróci za kraty, by odsiedzieć pozostałe 8 lat.

      Mimo najnowocześniejszej broni i doświadczenia, krótka ocena aktualnego stanu własnych możliwości, przekonuje pana kilera, że nie ma szans na usatysfakcjonowanie zleceniodawcy.

      Aby ratować własną skórę, wplątuje w całą aferę młodego żołnierza, snajpera wyborowego, właśnie wyrzuconego z wojska po medialnym skandalu wokół zabójstwa trzech cywilów na misji bliskowschodniej. Kiler podaje się za oficera wywiadu i kusi szansą na zatrudnienie w oddziale specjalnym, jesli pomoże mu wykonać zadanie. Oczywiście, udział chłopaka trzyma w tajemnicy przed prokuratorem, więc okłamuje wszystkich, samemu lawirując pomiędzy nimi, dzięki odpowiednim zdolnościom manipulowania.

      Na ekranie telewizorów brylują "zakłamani" politycy, prokuratorem steruje szemrany biznesmen z dawnego układu, ale sieć zła obejmuje każdego kto tylko zjawia się na ekranie, każdy jest agresywny, fałszywy, chamski, egoistyczny, interesowny : od młodej prostytutki, przez panią pilnującą altanki i klientelę bazaru oraz sąsiadkę, po małych chłopców kopiących piłkę i dziennikarza szukającego sensacji.

      Zło zaczyna się w społecznej codzienności i wyłania z siebie elitę spod ciemnej gwiazdy, czy elita spod ciemnej gwiazdy psuje społeczeństwo i rezonuje na jej codzienność ?

      Znakomity Krzysztof Stroiński w roli bezwzględnego zabójcy na zakręcie, na oko miłego, starszego pana, w istocie faceta który może zabić bez zmrużenia oka, a jednocześnie pełni rolę komentatora polskiej przaśnej realności, może ostatniego działającego wedle zasad, do których łamania zmusza go sytuacja ?

      Marcin Kowalczyk - rola naiwnego nieco żołnierza wychowanego w kulcie munduru, wkręconego w morderstwo, zbyt późno orientującego się, że brudne pieniądze przynoszą pecha.

      Dobrzy : Piotr Głowacki, Andrzej Seweryn, Michalina Olszańska.

      Reżyseria i scenariusz : Jacek Bromski.
      dobra muzyka, podkręcająca napięcie, a także w odpowiednich momentach nostalgicznym nastrojem odwołująca się do kina lat 90--tych z "Psami" na czele
      • grek.grek 23:35 TVP2 "Anatomia zła" [2015] 28.03.23, 06:43
        Dobre polskie kino :]

        Nieźle napisany i poprowadzony wątek sensacyjno-kryminalny oraz dość rozległa krytyka polityczno-społecznej rzeczywistości Polski po 89 roku.

        W wątku kryminalnym mamy płatnego zabójcę, który dobiega 70-tki i po wcześniejszym zwolnieniu z więzienia ma nadzieję spędzić jesień życia w ciepłych krajach, porzucając wreszcie zgrzytającą na każdym kroku swojskość nadwiślańską.

        Lecz oto wyciąga go na tajne spotkanie pan prokurator - ten sam, który go posadził i wypuścił w połowie odbywania wyroku - i zleca kolejną robotę : tym razem zabójstwo wysoko postawionego urzędnika policji. Jesli kiler nie wywiąże się należycie : wróci za kraty, by odsiedzieć pozostałe 8 lat.

        Mimo najnowocześniejszej broni i doświadczenia, krótka ocena aktualnego stanu własnych możliwości, przekonuje pana kilera, że nie ma szans na usatysfakcjonowanie zleceniodawcy.

        Aby ratować własną skórę, wplątuje w całą aferę młodego żołnierza, snajpera wyborowego, właśnie wyrzuconego z wojska po medialnym skandalu wokół zabójstwa trzech cywilów na misji bliskowschodniej. Kiler podaje się za oficera wywiadu i kusi szansą na zatrudnienie w oddziale specjalnym, jesli pomoże mu wykonać zadanie. Oczywiście, udział chłopaka trzyma w tajemnicy przed prokuratorem, więc okłamuje wszystkich, samemu lawirując pomiędzy nimi, dzięki odpowiednim zdolnościom manipulowania.

        Na ekranie telewizorów brylują "zakłamani" politycy, prokuratorem steruje szemrany biznesmen z dawnego układu, ale sieć zła obejmuje każdego kto tylko zjawia się na ekranie, każdy jest agresywny, fałszywy, chamski, egoistyczny, interesowny : od młodej prostytutki, przez panią pilnującą altanki i klientelę bazaru oraz sąsiadkę, po małych chłopców kopiących piłkę i dziennikarza szukającego sensacji.

        Zło zaczyna się w społecznej codzienności i wyłania z siebie elitę spod ciemnej gwiazdy, czy elita spod ciemnej gwiazdy psuje społeczeństwo i rezonuje na jej codzienność ?

        Znakomity Krzysztof Stroiński w roli bezwzględnego zabójcy na zakręcie, na oko miłego, starszego pana, w istocie faceta który może zabić bez zmrużenia oka, a jednocześnie pełni rolę komentatora polskiej przaśnej realności, może ostatniego działającego wedle zasad, do których łamania zmusza go sytuacja ?

        Marcin Kowalczyk - rola naiwnego nieco żołnierza wychowanego w kulcie munduru, wkręconego w morderstwo, zbyt późno orientującego się, że brudne pieniądze przynoszą pecha.

        Dobrzy : Piotr Głowacki, Andrzej Seweryn, Michalina Olszańska.

        Reżyseria i scenariusz : Jacek Bromski.
        dobra muzyka, podkręcająca napięcie, a także w odpowiednich momentach nostalgicznym nastrojem odwołująca się do kina lat 90--tych z "Psami" na czele
    • grek.grek 0:35 Polsat "Wolverine" [2013] 19.03.23, 05:48
      W sumie, można chyba ten film zaliczyć do sagi "X Menów", nieprawdaż ?

      Bohaterem głównym jest jeden z nich, tytułowym zresztą. W tej roli Hugh Jackman, a obok niego wielu, z pewnością bardzo dobrych, aktorów z Japonii.

      Pan mutant Wolverine przebywa na wygnaniu z wyboru, gdzieś w Jukonie, ale i tam wplątuje się niebawem w intrygę sensacyjną, podczas której jego wrogiem staje się japońska yakuza, a gfra toczy się również o uczucia urodziwej pani Japonki, dopiero co poznanej.

      Reżyseria : James Mangold.

      Budżet rzędu 120 mln, zdjęcia kręcono faktycznie w Tokio i na wyspie Omishima, a także w Australii.

      Na RT jednomyślność niemalże : 71 % od krytyków i 69 % od widowni
      "zachowując szacunek wobec komiksowego oryginału, potrafi przyciągnąć i zainteresować również zwykłych miłośników kina akcji" - voila :]
    • grek.grek 1:05 TVP2 "Rajska jabłoń" [1985] 19.03.23, 05:49
      Dalsze losy bohaterek "Dziewcząt z Nowolipek", na motywach powieści Poli Gojawiczyńskiej : jedna z pań pozostaje w małżeństwie, prowadzi sklep i strzeże męża przed innymi paniami; druga również wyszła za mąż, za aptekarza, ale nie musi go pilnować, bo sama wdaje się w romanse; trzecia spełnia się w instytucji realizującej dobroczynność.
      Niezawodnie, wątki podstawowe spleść się muszą w jakiś węzeł, może nawet zaciśnięty na szyi jednej z bohaterek?

      Obsada : Marta Klubowicz, Izabela Drobotowicz-Orkisz, Ewa Kasprzyk.
      Reżyseria : Barbara Sass
    • grek.grek 1:40 TVP Kobieta "Dobroczyńca" [2015] 19.03.23, 05:51
      Kiedyś w ATM Rozrywka ["The Benefactor"].

      Główny bohater posiada majątek [nie wiadomo z jakich źródeł] i z jego zasobów finansuje lecznictwo dla ubogich, prowadzi szpital dla dzieci, a także cenioną i renomowaną fundację.
      Wytrąca go z równowagi wypadek drogowy, w którym ginie para jego przyjaciół, a on ponosi przynajmniej część winy za tą tragedię.

      Żywiołowy, pełen dobrych wibracji człowiek wycofuje się z życia na 5 lat, a z letargu wydobywa go dopiero telefon od córki tych zmarłych przyjaciół.

      jegomość uzyskuje nową motywację do wyjścia na świat szeroki : chce pomagać dziewczynie, będącej w ciąży, oraz jej mężowi, aby w ten sposób spłacić dług wobec zmarłych, a także uśmierzyć własne wyrzuty sumienia.
      Kupuje im posiadłość, załatwia chłopakowi - lekarzowi - posadę w swoim szpitalu i miejsce w radzie fundacji, gwiazdkę z nieba gotów im podarować.

      Z czasem jednak wychodzi na jaw, że jego dawna energia dzisiaj ma wszelkie pozory nienaturalnego pobudzenia, gduż pan działa na dopingu, jest mocno uzależniony od morfiny, w istocie tylko ona pomaga mu odpędzać nawracające wspomnienia z dnia strasznego wypadku. Od tego momentu film zmienia charakter i staje się relacją z walki człowieka z nałogiem.

      Wg mnie : film lekko niedociągnięty, jakby niedoprawiony, choć nieźle zagrany i fabularnie spójny, o ile oczywiście opinia laika może mieć jakąkolwiek wartość :]

      Rzecz o wyrzutach sumienia spychających człowieka na dno uzależnienia, ale z puentą cokolwiek symboliczną i optymistyczną.

      Interesująca kolorystyka zdjęć, dobry Richard Gere w głównej roli, historia wyjścia z upadku wiarygodna. Tu i tam jakby lekko zabrakło rozwinięcia, ale nadmiernych powodów do narzekań absolutnie nie sposób wyszukać :]

      Gdyby szerszy opis mógł się przydać:

      4 od dołu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,169683361,169683361,Ojej_co_tu_wybrac_2020_4_vol_114_.html?s=1#p169817505
      Reżyseria : Andrew Renzi.
    • grek.grek 1:50 Stopklatka "Ziarno prawdy" [2015] 19.03.23, 05:52
      Późną nocą dobre polskie filmy się złocą :]

      Po bladym i niewyraźnym "Uwikłaniu" tutaj mamy właściwą atmosferę dla kryminalnej opowieści z inspiracji powieścią pana Miłoszewskiego.

      Śledztwo nurza się w ciemnej mgle, są momenty grozy [zejście do podziemia czy scena na cmentarzu], infrastruktura Sandomierza gra jak z nut, dialogi mają zaakcentowaną ironię oraz obcesowość, bohaterowie bywają naturalnie sardoniczni, a klei w jedność cały ten zestaw rewelacyjna muzyka Abla Korzeniowskiego.

      Nawet odrobina kiczu i szarże w kierunku niezdarnej prowokacji nie szkodzą pozytywnemu obrazowi całości :]

      A już z pewnością pan Robert Więckiewicz jako prokurator Szacki bardziej satysfakcjonuje miłośników oryginału niż pani Ostaszewska w "Uwikłaniu", aktorka wyborna, lecz chyba jednak w tamtym przypadku nietrafnie obsadzona, choć konceptu reżysera nie uniosłaby żadna aktorka świata ;]

      Reżyseria : Borys Lankosz.
    • grek.grek 2:10 TVP1 "Magnetyczne tornado" [2011] 19.03.23, 05:53
      Zagrożenie w tym kinie potencjalnej katastrofy wynika z eksperymentu naukowego, mającego dać Ziemi nowe źródło energii, poza słoneczną; niestety, dochodzi do jakiegoś błędu, a może już w założeniach projekt okazał się zbyt ambitny?, tak czy inaczej, teraz trzeba działać według metody rządzących Polską, czyli bohatersko walczyć z własnoręcznie wywołanymi problemem w postaci tytułowego tornada magnetycznego, w efekcie mogącego sparaliżować komunikację na planecie, nie mówiąc o skali zniszczeń.

      Reżyseria: Gordon Yang.
    • grek.grek 3:00 TVP2 "Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza" 19.03.23, 05:54
      Losów bohatera "Eroiki" Munka ciąg jest to dalszy :]

      Ponoć niezbyt udany, ale w zasadzie wszystkie przeboje ery PRL po 89 nie doczekały się dobrych kontynuacji, na czele z beznadziejnymi próbami sequelowania "Misia" czy "Alternatywy 4".

      Grają pp. Dziewoński, Gajos, Peszek, Celińska, Kondrat, scenariusz autorstwa Jerzego Stefana Stawińskiego, muzyka Jana Kantego Pawluśkiewicza, reżyseria Kazimierza Kutza, no i oceny wstrzemięźliwe bardzo.

      Inaczej jednak wygląda sequel jakiegoś blockbustera, w którym zawsze mozna upchnąć dobrą akcję i efektowne sceny, a inaczej rzecz się ma z obyczajowymi historiami. Tutaj kult oryginału bywa przygniatający.

      Film do złowienia via niezawodny YouTube:

      www.youtube.com/watch?v=esmEj1NVxYw
    • grek.grek 3:00 TVP Polonia "Krótka histeria czasu" [2006] 19.03.23, 05:56
      "Histeria" - nie jest to pomyłka!

      Typowa młodzieżowa komedia z modną narracją z offu, kulturalna, sympatyczna, przyjemna, Amerykanie mogliby się wzorować na zaoferowanych tutaj klimatach :]

      Oto mamy bohatera : studenta 5 roku fizyki, Tomka [dobry Mateusz Damięcki], typowego geeka wybornego w materii swoich zainteresowań [tytuł jego pracy semestralnej, to całkowity majstersztyk !], ale dośc nieporadnego w sprawach sercowych.

      Kocha się więc pan student w studentce pierwszego rok : Julii [Kamila Baar], dziewczynie swojego kolegi Jarka, w przeciwieństwie do Tomka - mało lotnego, ale przebojowego i śmiałego ;]

      Tomek z ukrycia do Julii wzdycha i szuka sposobów na kontaktu, aż tu okazja spada sama, jak z nieba : Jarek proponuje podwójną randkę, on przyjdzie z Julią, a Tomek... z jakąś dziewczyną, którą zaprosi.

      Wybór Tomka pada na Martę [Lucyna Piwowarska-Dmytrów], która jest jego kobiecą wersją, ale oczywiście on tego nie zauważa, wpatrzony w Julię aż do przesady.

      Randka ma miejsce w kawiarni, a bryluje Marta, opowiadająca o swoim ojcu, wybitnym fizyku, który prowadzi eksperymenty z maszyną zdolną zakrzywiać czas, a więc, de facto, zdolnej wytwarzać przestrzeń do podróży w tymże czasie.

      Oklaski dla scenarzysty i reżysera Dominika Matwiejczyka. Widać w manierze jego prowadzenia aktorów i aranżacji scen, a także w tematyce i postaciach, znaczne wpływy kina niezależnego, ale tutaj są one powiązane z całkiem "mainstreamowymi" pomysłami, co daje interesujący efekt kina, które śmiało można pokazywac w Sundance i do kin wpuszczać bez obawy, że widownia inna niż studencka nie złapie klimatu ;]

      O filmie po filmie:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,169048012,169048012,Ojej_co_tu_wybrac_2019_12_vol_110_.html?s=7#p169120616
    • grek.grek 3:55 Kultura "Sergio Leone. Portet buntownika" 19.03.23, 05:58
      Dokument francuski z 2018 roku: sylwetka Sergio Leone, czyli wynalazcy [?] i lidera gatunku tzw. spaghetti westernu, autora : "Za garść dolarów", "Za kilka dolarów więcej", "Dobry, zły i brzydki" czy "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie", ale również "Dawno temu w Ameryce", sagi gangsterskiej o mafiosach rodem z Nowego Jorku.

      Reżyseria: Jean-François Giré.
    • grek.grek 11:55 Kultura "Reżyserzy.Robert Wise" 20.03.23, 05:38
      Na dobre otwarcie nowego tygodnia, w cyklu lubianym i cenionym : postać Roberta Wise'a, czterokrotnego zdobywcy Oscara, reżysera - autora m.in "West Side Story" czy "Star Trek", ale także montażysty ["Obywatel Kane"] i producenta filmowego.
    • grek.grek 12:45 Zoom TV "Gang Olsena na torach" [1975] 20.03.23, 05:39
      Tym razem pan Olsen i jego zespół cieszą się wygodami i luksusami wypoczynku na wyspach Kanaryjskich, tuż po - niespodzianka - udanym napadzie rabunkowym.

      Rzecz prosta : w takich warunkach nie da się nakręcić filmu, więc na wyspę przybywa konkurencja, podstępem pozbawia ich majątku i zmusza do bezwzględnej konfrontacji.

      Pan Olsen trafia do więzienia, skąd wychodzi, tradycyjnie, uzbrojony w nowy, wspaniały plan : odzyskania utraconej kasy, wywarcia zemsty na wrogach oraz zrabowania ich własnych zasobów, czyli sporej kolekcji sztuk złota, przewożonej specjalnym pociągiem.

      Reżyseria : Erik Balling.

      Jak długo można kręcić o tych przestępczych syzyfowych pracach ? Do końca świata i o jeden dzień dłużej ;]
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Kontratak" [2022] 20.03.23, 05:58
      Kino napadowo-rozliczeniowe: oto pan bohater nie może zdobyć funduszy na leczenie córki, więc łączy się w dwójką innych osobników w zespół, by zorganizować skok na zasobny sejf, ale w trakcie ucieczki po robocie zostaje ranny i porzucony przez nielojalnych wspólników, skutkiem czego podejmuje działanie w celu odzyskania swojej części łupu oraz zemsty na łobuzach.

      Reżyseria: Tibor Takács.

      Replay: z piątku/sobotę, 0:20.
      • grek.grek 0:20 TV Puls "Kontratak" [2022] 24.03.23, 06:27
        Kino napadowo-rozliczeniowe: oto pan bohater nie może zdobyć funduszy na leczenie córki, więc łączy się w dwójką innych osobników w zespół, by zorganizować skok na zasobny sejf, ale w trakcie ucieczki po robocie zostaje ranny i porzucony przez nielojalnych wspólników, skutkiem czego podejmuje działanie w celu odzyskania swojej części łupu oraz zemsty na łobuzach.

        Reżyseria: Tibor Takács.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Monos - oddział małp" [2019] 20.03.23, 05:59
      Międzynarodowa koprodukcja.

      Rzecz się dzieje gdzieś w czeluściach południowoamerykańskich lasów, gdzie trwa wojna : grupka młodocianych partyzantów realizuje zadanie siedząc w bunkrze i pilnując zakładniczki z Ameryki.
      Następnie, wobec wyzwań stawianych przez rzeczywistość, młodzież musi uchodzić w nieznane sobie tereny, co skutkuje, otóż czym właśnie : pójściem w rozsypkę i tragedią czy próbą wyłonienia na własną rękę nowego paradygmatu postępowania ?

      Reżyseruje Alejandro Landes, opierający filmową historię na swoich doświadczeniach z wojny domowej w Kolumbii, zaś zdjęcia kręcone były w Parku Narodowym Chingaza na wysokości czterech tysięcy metrów oraz w tropikalnej dżungli, w dolinie rzeki Samaná, jak podpowiada pani recenzentka Filmwebu, która wystawiła filmowi ocenę 8/10, podkreślając jego wybitnie kinowy styl i charakter.

      Na RT :
      92 % z 151 recenzji krytycznych oraz 85 % z mniej niż 50 opinii publiczności.

      Poczytny i renomowany "The Guardian" określił ten film jako "Jądro ciemności" w młodzieżowym wydaniu", a w innych recenzjach pojawia się rutynowe odniesienie do "Władcy much" Williama Goldinga - i wydaje mi się, iż obie interpretacje są tyleż narzucające się, co trafione : zwolnienie hamulców moralnych i kulturowych w otoczeniu milczącej dziczy na końca świata oraz walka o władzę między dziećmi pozbawionymi nadzoru dorosłych są jak najbardziej podstawowymi elementami przedstawienia.

      Film ma dwa etapy, rozgrywające się w dwóch różnych scenografiach, a płynność przejścia pomiędzy nimi warunkuje rosnąca intensyfikacja zachowań bohaterów i napięcie stopniowane wyborną ścieżką dźwiękową [autorka : Mica Levi], detalicznej, wplatającej w dominujące psychodeliczne motywy dźwięki naśladujące naturę w całej jej zmysłowości, niebezpiecznie pociągającej, bo współgrającej z coraz bardziej warunkowanymi także jej wpływem atawistycznymi działaniami i postawami bohaterów.

      Zarówno widoki górskie w pierwszej części - zimne mgły szaro-sinych poranków, wietrzne panoramy lasów widzianych z pagórków, jak i agresywnie zielona przyroda dusznej dżungli w drugiej, pokazane są uwodzicielsko, z użyciem wyrafinowanej gry kolorów.

      Słowem, drużyna pana reżysera Alejandra Landesa oraz on sam, we własnej osobistości, wykonali kawałek naprawdę dobrej filmowej roboty!

      Może śmiałe porównanie do "Jądra ciemności' Coppoli wydaje się minimalnie przesadzone, zważywszy na rozmach i metraż tamtego filmu, ale jak chodzi o warstwę psychologiczną wynikającą z zaangażowanego nawiązania do prozy Josepha Conrada, "Monos" prezentują się równie zajmująco!

      Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zajadle / 6 od góry:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173270267,173270267,Ojej_co_tu_wybrac_2022_3_vol_137_.html?s=17#p173354384
      Jutro: o 23:50.
      • grek.grek ** 23:50 Kultura "Monos - oddział małp" [2019] 21.03.23, 06:29
        Międzynarodowa koprodukcja.

        Rzecz się dzieje gdzieś w czeluściach południowoamerykańskich lasów, gdzie trwa wojna : grupka młodocianych partyzantów realizuje zadanie siedząc w bunkrze i pilnując zakładniczki z Ameryki.
        Następnie, wobec wyzwań stawianych przez rzeczywistość, młodzież musi uchodzić w nieznane sobie tereny, co skutkuje, otóż czym właśnie : pójściem w rozsypkę i tragedią czy próbą wyłonienia na własną rękę nowego paradygmatu postępowania ?

        Reżyseruje Alejandro Landes, opierający filmową historię na swoich doświadczeniach z wojny domowej w Kolumbii, zaś zdjęcia kręcone były w Parku Narodowym Chingaza na wysokości czterech tysięcy metrów oraz w tropikalnej dżungli, w dolinie rzeki Samaná, jak podpowiada pani recenzentka Filmwebu, która wystawiła filmowi ocenę 8/10, podkreślając jego wybitnie kinowy styl i charakter.

        Na RT :
        92 % z 151 recenzji krytycznych oraz 85 % z mniej niż 50 opinii publiczności.

        Poczytny i renomowany "The Guardian" określił ten film jako "Jądro ciemności" w młodzieżowym wydaniu", a w innych recenzjach pojawia się rutynowe odniesienie do "Władcy much" Williama Goldinga - i wydaje mi się, iż obie interpretacje są tyleż narzucające się, co trafione : zwolnienie hamulców moralnych i kulturowych w otoczeniu milczącej dziczy na końca świata oraz walka o władzę między dziećmi pozbawionymi nadzoru dorosłych są jak najbardziej podstawowymi elementami przedstawienia.

        Film ma dwa etapy, rozgrywające się w dwóch różnych scenografiach, a płynność przejścia pomiędzy nimi warunkuje rosnąca intensyfikacja zachowań bohaterów i napięcie stopniowane wyborną ścieżką dźwiękową [autorka : Mica Levi], detalicznej, wplatającej w dominujące psychodeliczne motywy dźwięki naśladujące naturę w całej jej zmysłowości, niebezpiecznie pociągającej, bo współgrającej z coraz bardziej warunkowanymi także jej wpływem atawistycznymi działaniami i postawami bohaterów.

        Zarówno widoki górskie w pierwszej części - zimne mgły szaro-sinych poranków, wietrzne panoramy lasów widzianych z pagórków, jak i agresywnie zielona przyroda dusznej dżungli w drugiej, pokazane są uwodzicielsko, z użyciem wyrafinowanej gry kolorów.

        Słowem, drużyna pana reżysera Alejandra Landesa oraz on sam, we własnej osobistości, wykonali kawałek naprawdę dobrej filmowej roboty!

        Może śmiałe porównanie do "Jądra ciemności' Coppoli wydaje się minimalnie przesadzone, zważywszy na rozmach i metraż tamtego filmu, ale jak chodzi o warstwę psychologiczną wynikającą z zaangażowanego nawiązania do prozy Josepha Conrada, "Monos" prezentują się równie zajmująco!

        Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zajadle / 6 od góry:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173270267,173270267,Ojej_co_tu_wybrac_2022_3_vol_137_.html?s=17#p173354384

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka