Dodaj do ulubionych

Chopin. Pragnienie miłości

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:34
Byłem na tym filmie w kinie, obejrzałem go dziś w telewizji - za każdym razem
film ten mi się podobał. Świetna obsada, doskonałe zdjęcia i muzyka (wiadomo
kogo) - temu filmowi naprawdę nie ma co zarzucić! Dziwi mnie więc ta fala
krytyki, jakiej został ten film poddany. Na pewno bije na głowę "Quo
vadis", "Ogniem i mieczem", "Zemstę", o wszystkich polskich marnych
komedyjkach nie wspominając. W Gazecie Telewizyjnej natomiast uznano ten film
za kompletnie nieudany - autor jednak miał kłopoty z podaniem konkretnych
argumentów... Żeby było smieszniej, obok znajduje się recenzja "Zemsty"
Wajdy - recenzent wychwala to dzieło pod niebiosa i obsypuje gwiazdkami,
mimo, ze to gniot jakich mało.

A co wy myślicie o "Chopinie. Pragnieniu miłości"? Podobał się wam?
Obserwuj wątek
    • lipa55 Re: Chopin. Pragnienie miłości 11.11.04, 15:40
      niezły
      Gajos jako Konstanty - perełka
      jak dla mnie - za duży nacisk połozony na jakieś przepychanki (matka, dzieci,
      kochanek), ale w końcu tytuł brzmi "pragnienie miłości", a nie np. muzyki
      • pawel-strzalka Re: Chopin. Pragnienie miłości 11.11.04, 15:46
        ja widziałem ten film w kinie, ogólnie film mądry, dobrze zrobiony, dobrze
        zagrany, tyle że nie w moim guście...
    • macpherson Re: Chopin. Pragnienie miłości 11.11.04, 15:48
      Chyba te recenzje wynikły ze zwyczajnej zawiści. Okazało się, że jeden film
      Barańskiej i Antczaka jest znacznie lepszy niż te wszystkie "wielkie"
      produkcyjniaki, z Panem Tadeuszem Wajdy na czele.

      Jerzy Antczak potrafi profesjonalnie wyrazić w filmie całą miłość do tego
      kraju "łąk zielonych". W każdym jego obrazie jest ta nutka polska - i w
      Hrabinie Cosel i w Nocach i dniach. Nutka wielkiego uczucia.
      Jeden z niewielu Dobrych filmów, które powstały w ciągu ostatnich piętnastu
      lat. Mam nadzieję, że jeszcze coś nakręcą, bo takie dzieła to prawdziwa uczta.
      • Gość: koko Re: Chopin. Pragnienie miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 16:05
        a mnie się film naprawdę nie podobał.
        przerwałem oglądanie, bo wciąż miałem wrażenie, że w tym filmie nie ma życia,
        tylko pokazują mi kolejne słodkawe obrazki z życia Chopina.
        nieznośne to było (dla mnie).
        naprawdę.
      • katusza Re: Chopin. Pragnienie miłości 11.11.04, 17:02
        > Jerzy Antczak potrafi profesjonalnie wyrazić w filmie całą miłość do tego
        > kraju "łąk zielonych". W każdym jego obrazie jest ta nutka polska - i w


        o to to! właśnie o to chodzi.
        jeszcze na plus, że kolory żywsze niż w nocach i dniach bo film młodszy ;)
        antczak na prezydenta, barańczakowa na pierwszą damę ;) albo przynajmniej niech
        poprowadzą rozdanie oskarów.
    • agnieszkak10 Re: Chopin. Pragnienie miłości 11.11.04, 16:31
      mnie sie rowniez podobal.
      lubie stenke i adamczyka, opania byl rowniez rewelacyjny !
    • Gość: nitka Re: Chopin. Pragnienie miłości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 17:04
      Ja należę do grona rozczarowanych. Bardzo lubię filmy kostiumowe, ale tego
      polubić nie byłam w stanie. Bardzo dobra obsada aktorska (świetny Opania i
      Gajos), ale zawiódł scenariusz i reżyser, który nie potrafił stworzyć spójnego
      i przykuwającego uwagę dzieła. Sceny "polskie" trochę nachalne i infantylne
      zamiast wzruszające.
      Było też parę błędów merytorycznych związanych z rekwizytami. Fantastyczna,
      genialnie dobrana muzyka, no ale to akurat jest niewielką zasługą twórców
      filmu. ;-)
      • Gość: jankab Re: Chopin. Pragnienie miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:50
        Chce się podzielić z Wami refleksją o filmie i o Chopinie.
        Film obejrzałam, w dniu jego premiery w kinie. Całość była poprzedzona
        półgodzinnym koncertem - oczywście muzyka napisana przez Chopina.
        Fil zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Było co prawda kilka scen kiczowatych.
        Ale .. Pragnienie miłości to opowieść o namietnośći. Danuta Stenka - burza
        namietności i Chopin - też namięty, ale neurotycznie, takie miałam wrażenia.
        Kilka dni potem rozmawiałam z moim znajomym - miłośnikiem opery, muzyki
        klasycznej, gejem. Jego poglad był następujący: tak kiczowatego filmu dawno nie
        widziałem, film zrobiony na zyczenie banku PKO BP - chcieli się pokazać że są
        sponorem kultury narodowej, nie mozna tarzać świętości w bagnie namietności.
        I wiecie co zrobiłam: nie rozmawiam z nim więcej o filmie, sztuce. A Pragnienie
        miłości uważam za film, który ma aurę, gdzie jest prawda psychologiczna.
        Dlatego dziś z duża przyjemnością obejrzałam go ponownie.
    • Gość: Y Re: Chopin. Pragnienie miłości francuskiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:07
      straszne gowno czy wrezc kupa , tak samo jak i nne polskie dziela
      • Gość: Y Re: Chopin. Pragnienie miłości francuskiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:13
        i dwie refleksje :)
        noc i dnei fakt super film , zygac sie chce ,
        jest tam noc i dzien i noc i dzien i noc i dzioen i noc i dzien i noc i dzien ,
        nuda no
        a dwa chopin zosstal genialnie sparodiowany w komedii pol zartem pol serio :)
        gdzie zostala ukazana cala prawda o tym syfie
        • Gość: remi Re: Chopin. Pragnienie miłości francuskiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:36
          Drogi Y - twój filmowy "target" to bito-kopane. Filmu o Chopinie nie nakręcono,
          z całą pewnością, z myślą o tobie jako odbiorcy.
          • Gość: Y Re: Chopin. Pragnienie miłości francuskiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 14:43
            a skad wiesz droga remi jaki jest moj tagret ,
            lubie dobre filmy a to dobry film nie byl :)
            i nie bede ci tlumaczyl bo i tak nie zrozumiesz
            • Gość: remi Re: Chopin. Pragnienie miłości francuskiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 16:06
              To fakt - nie zrozumiem, bo mówimy różnymi językami.
    • Gość: Mar koszmar i tragedia IP: *.skorosze.2a.pl 12.11.04, 10:40
      Oczywsiście Gajos i Opania byli świetni, ale oni są zawsze świetni. Cała
      reszta - do dupy.

      1. Film zrobiony chaotycznie. Za dużo skrótów. Ktyo poza Polakami i to do tego
      odrobinę oczytanymi i zaznajomionymi z historią zrozumie sceny walenia kolbą w
      klawiaturę fortepianu?
      2. Chopin i bachory Sandowej zachowywali się jak pomyleni. Wszyscy do siebie
      wiecznie wrzeszczeli. Brakowało jeszcze tylko Barańskiej, która wołała by bez
      przerwy: Bogumiiiiiił, Bogumiiiiiiiłłłłłłłł! - widocznie Antczak tak lubi.
      • Gość: Aga_Ata Re: koszmar i tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:51
        świetny film...teraz moge spokojnie słuchac Chopina...dobrze jest obejrzeć tak
        znakomity film i wiedzieć o Chopinie więcej niż tylko to, co oferuje nam
        szkoła...czyli sucha biografia i spis dzieł...
      • Gość: mozart Re: koszmar i tragedia IP: *.piotrkow.pilicka.pl 12.11.04, 13:34
        A czy to grzech zrobić film dla oczytanych Polaków? Wolę je od tych, w których
        traktuje sę widza jak idiotę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka