Gość: kitty-kat
IP: *.acn.waw.pl
06.12.04, 21:07
Jak dla mnie scenarzyści grubo przesadzają z lansowaniem takiego
bezstresowego wychowania dziecka. Jak patrzę jak Papug prowadzi oboje
rodziców za rączkę robiąc słodkie miny i udając zatroskanego tym sposobem
nakręcając ich na wszystkie zachcianki to wydaję mi się że świat zwariował.
Pomijając makabryczną grę młodego aktorzynki to pobłażliwość rodziców w
stosunku do tego małego kombinatora jest nie do zniesienia. Niedługo
zapragnie odjechanej fury a rodzice się tylko spytają czy woli beemę czy
merca. Tak się zastanawiam która matka oglądająca ten serialik tak ugodowo
postępuję ze swoimi pociechami.