Gość: Gabi
IP: *.chello.pl
06.09.02, 14:35
Ja bardzo Pana proszę o napisanie czegoś zjadliwego na temat
reklam wszystkich artykułów spożywczych, w których ludzie mają
upaprane usta jedzeniem. Ja rozumiem małe dzieci coś jedzą i są
umorusane. Ale dorośli ludzie, a zwłaszcza eleganckie kobiety z
rozmazanym żarciem na twarzy działają na mnie pawiogennie, więc
z zasady nie kupuję produktów żywnościowych tudzież szminek tak
pokazywanych. Kiedyś np. lubiłam batoniki Princessa, ale teraz
jak stoję przed wyborem czegoś słodkiego to przypomina mi się
okruszek na ustach modelki w spocie białej Princessy no i wolę
kupić coś innego. To najłagodniejszy przykład. Dlaczego autorzy
reklam traktują mnie jak idiotkę, która musi zobaczyć fleję, w
dodatku źle wychowaną (np. Rama Creme Bonjour), żeby uwierzyć,
że coś jest smaczne.