Dodaj do ulubionych

Kiedy Rysio stuknie swietliczanke???

12.09.02, 01:14
No wlasnie KIEDY???
Obserwuj wątek
    • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.09.02, 20:32
      Nigdy, przenigdy!!! Takie niemoralne zachowanie w naszym najświętszym
      serialu???????????
      Czy Ty nie wiesz kolego (albo koleżanko), że wszystkich Lubiczów bocian
      przyniósł?????
    • Gość: ani Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 12.09.02, 21:28
      Cieszę się niezmiernie, że jest ktoś, kogo Rysio interesuje tak bardzo, że aż
      stworzył kolejny wątek na jego temat. Według mnie Rysio musi ją w koncu
      stuknąć, bo Grazynka albo siedzi u matki w Brzezinach, albo wygląda tak
      aseksualnie, że nawet Rysia nie może to pociągać.
      A może ktoś wymyśli alternatywny scenariusz Klanu, tak dla potrzeb tego forum?
      Odcinek 1.
      Rysio przysuwa sie do Grazynki. Ta przewraca oczami: Ryśku, przestań, przecież
      jest Kasia. Rysio zdesperowany idzie parzyć herbatę. Nagle telefon z
      korporacji. Rysio musi podwieźć Świetliczankę. Nie dopiwszy herbaty i nie
      umywszy rąk, wypada z domu...
      • inka.k Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 12.09.02, 21:42
        Na klatce schodowej Rysio spotyka Czesię i mówi jej,że Świetliczanka się źle
        poczuła i musi być koniecznie podwieziona do lekarza.Tym lekarzem okazuje się
        byc Rysio.Niczym gepard ( a własciwie rys)podjezdza pod blok "przyszlej
        zdobyczy" i krokiem Spidermena pnie się na 4 piętro.Całkiem przypadkiem drzwi
        otwiera mu na pół rozebrana pani Ś. twierdzac,ze ma klopoty z sercem.Zabawa w
        doktora nabiera tempa,gdy... c.d.n.
        • Gość: u Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 12.09.02, 22:08
          ...Rysiowi dzwoni komórka. To z korporacji. Świetliczanka składa tylko
          pocałunek na czole Rysia i ten pędem zbiega do samochodu. Klientem okazuje sie
          być Łosiolog... Każe się wieźć pod blok Rysiów. Podjechawszy pod
          kamienicę,Łosiolog wbiega do klatki Rysia...cdn
          • Gość: Orchidea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.pl 12.09.02, 22:17
            No pewnie,że w końcu stuknie.Który chłop wytrzymałby z taką babą jak
            Grażynka,która co Rysiu chce jej tylko dać buzi wrzeszczy"OJ RYŚKU".Nic
            dziwnego,że biedak szuka okazji gdzie indziej.
          • inka.k Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 12.09.02, 22:20
            nagle drzwi Ryskow otwieraja sie przed nim na osciez.W drzwiach staje Grazynka
            wolajac:"Nareszcie!!!"Ryska nie ma w domu...Kasia,Bozenka i Maciek na
            balkon,wujek chce opowiedziec mamusi o porozu,ktore tata dostanie od mamy w
            prezencie urodzinowym..."dzieci odpowiadaja"Hurrrrrrrrra !!!".Sytuacje
            komplikuje nagly dzwonek do drzwi.Grazynka wola"Rysku,to ty?"Gdy...c.d.n.
            • ukowalski Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 12.09.02, 23:01
              ... Tak, kochanie, to ja. Przyszedłem dopić herbatę-odpowiada Ryś strzelając
              jak zwykle swoimi bystrymi oczkami.
              - Dobrze Ryśku, ale najpierw idź umyć ręce.
              Rysio naiwnie spełnia polecenie żony. tymczasem Łosiolog czmycha...a Grażynka
              wpuszcza dzieci do domu. Zmarznięci na kość Maciuś i Bożenka krzyczą: Hurra!
              Tatuś ma poroże, tatuś ma poroże.
              Ryśku na to: Dzieci, idźcie myc ręce! Ja tu sobie porozmawiam z mamusią.
              • Gość: Robert Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.bresa.com.pl 13.09.02, 07:56
                Na klatce Łosiolog spotyka Czesię, która na jego widok lubieżnie oblizuje wargi.
                "Czy może Pan do mnie wejść? My z Darkiem nigdy nic z tych rzeczy..." Na jej
                twarzy pojawia się rumieniec wstydu. Łosiolog tylko na to czeka. Wchodzą do
                mieszkania a tam...
                • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.02, 11:25
                  ...a tam Rysio stuka się z Józkiem...
                  • Gość: wujek Władek Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.02, 12:09
                    Własnie Rysio przenosi się na górę, bo Józek jest za gruby, aby tak skakać.
                    Okazuje się, że w kuchni jest żona Józka w skórzanej "czapce" (takie cóś z
                    wycięciem na oczy i na usta, ale zamykane na zamek błyskawiczny). Smaruje sie
                    tam masłem orzechowym, które chłopcy mieli potem z niej zlizywać. Zaskoczony
                    Rysio nadziewa sie na "narzędzie" Józka, ten krzyczy z rozkoszy. Rysio wyje z
                    bólu, żonka Józka mysli, że to zaproszenie do nowej zabawy i wskakuje na Rysia.
                    Wtem dzwoni telefon.

                    ...życie zycie jest nowelą..

                    cd. nazajutrz
                  • inka.k Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 13.09.02, 12:17
                    Całe zajście przez dziurkę od klucza obserwuje Bożenka.Woła
                    Maćka:"Chodz,zobaczysz rykowisko"Maciek:"Znowu nadaja ten program w telewizji?
                    Myslalem ze juz go zdjeli z anteny...".Męskie gody przerywa dzwięk
                    komórki"Józek,niedaruje ci tej nocy",to oczywiscie komorka Ryska...a w niej
                    glos Swietliczanki...c.d.n.
                    • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.02, 12:38
                      ...okazuje się, że to komisarz centralnego biura śledczego, który od dawna ma
                      Rysia na oku - jako taksówkarz wozi on bowiem panienki do wysoko ustawionych
                      klientów sejmowych (głównie samoobrony i LPR) , one robią zdjęcia a nasz
                      przebiegły Rysio prowadzi kartotekę i szantażuje kolesi ujawnieniem tychże...
                      • Gość: Skalar Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.pl / 10.128.133.* 13.09.02, 16:44
                        Okazało się, że komisarz zachwycony poczynaniami zawodowymi Rysia (ostatnim
                        razem Rysio podwiózł panią świetliczankę do posła L. , a tam okazało się, że
                        poseł L. jest... kobietą. Zdegustowana świetliczanka uciekła w ramiona Rysia, a
                        naoczni świadkowie mówią, że samochód trząsł się zgodnym rytmem bez przerwy
                        przez 10 minut!!! Bohaterskiemu Rysiowi udalo sie stuknać panią
                        świetliczankę!!!) mówi do niego...
                        c.d.n.
                        • Gość: ani Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 13.09.02, 17:01
                          ... Panie Ryszardzie, ojczyzna jest z pana dumna. Jako nagrodę wręczam panu
                          niniejszym ten oto karnet wstępu do wszystkich świetlic Warszawy i okolic.
                          I tak ruszył zacny Rysio na podbój innych świetliczanek stolicy. Wszystko
                          układałoby sie pomyślnie, gdtby nie fakt, że w jednej ze świetlic pracował
                          Emil, były pan niania dzieci Beatki, który pamiętał Rysia z kinderbalu u wyżej
                          wymienionej...
                          • Gość: :-) Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 20:30
                            Emil i Rysio popatrzyli sobie gleboko w oczy - rozumieli sie bez slow. Byli tak
                            podjarani, ze nie mieli ochoty czekac do wieczora. Emil zaczal udawac, ze
                            mdleje, wiec Rysio zaoferowal sie, ze podwiezie go do szpitala. Ale to byla
                            tlyko przykrywka, w smaochodzie Emil zaczla sie rozbierac, Rsyio podal mu
                            kajdanki i obroze. "Bede twoim panem" - powiedzial. Rysio okazal sie naprade
                            przebiegly, skuty Emil nie mogl sie ryszyc, wiec Rysio zawozi go do swojego
                            mieszkania, wczesniej wyslal sms-a do Jozka "zaraz bede wyrzuc dzieci i
                            Grazyznke balkon mamy duzy naraska". Przyjechal, zawlokl Emila w czarnym worku
                            na smieci az do drzwi, przekracil kluczyk...
                            • Gość: Azbest Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 21:48
                              A tam pani Stanisława herbatku parzu...
                              • Gość: ukowalski Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 14.09.02, 10:36
                                Pani Stanisława, widząc Rysia z Emilem w worku, mówi:
                                - A ja właśnie czaju naparzyła. U nas mówią: "Dobrego czaju sie napijesz,
                                więcej w łóżku użyjesz".
                                Na te słowa Rysio rzucił sie do kuchni i wychłeptał cały imbryk. Wrócił do
                                pokoju i zobaczył ciocię Stanisławę i Emila razem...
                                • Gość: fan Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 16:13
                                  Dzwonek do drzwi, pani Stasia zostala zmuszona do otwarcia drzwi, bo
                                  Ryskiek 'po czaju' nie moze sie oderwac od caly czas zwiazanego Emila. "Kto
                                  tam" - mowi Stasia. "To my" - slychac kilka roznych glosow. "Kto moze byc?" -
                                  mysli Stasia, ale po chwili wachania otwiera drzwi. a tam...
                                  • Gość: Janie Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 14.09.02, 18:31
                                    ...goście. "A któż tu?" - mówi ciocia Stasia - "Pani Janeczka i pan Stefan! A u
                                    nas tu puwiadają: gość w dom, bóg w dom!"

                                    "Janeczce się znowu zachciało..." - zaczął Stefan - "Ja nie mogę, więc
                                    pomyślałem, że Władek..."

                                    "Wladek? Wladek bardzo chętnie! U nas tu puwiadają: jak sierotka nie może, to
                                    kolega pomoże!"
                                    • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.09.02, 19:43
                                      ...ale okazuje się, że i Władek nie może gdyż ma atak i nie pamięta, co do
                                      czego. W związku z tym na odsiecz spieszy kolega Władka z więzienia i chędoży
                                      Janeczkę aż wióry lecą, ku uciesze pani Stanisławy, która krzyczy "nu, ja tak
                                      myślała, że ni ma jak w domu, że też moja siostra niboszczka tegu ni widzi.."
                                      wtem Władek odzyskuje pamięć...
                                      • Gość: Janie Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 14.09.02, 22:04
                                        Władek przypomina sobie, że miał jechać dzisiaj do Pawła do El-Medu. Zajęty
                                        Emilem Rysiek nie może go jednak podwieźć, więc Władek prosi o pomoc Jurka.
                                        Jurek podwozi Władka z przyjemnością, a Władek komentuje: "Co Knorr, to knorr".
                                        W El-Medzie jednak Władek zastaje tylko panią Stenię, która...
                                        • Gość: ukowalski Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 14.09.02, 22:33
                                          ...nic nie robi tylko gada i gada. O podbojach miłosnych Rysia oczywiście.
                                          Okazuje się, że dwa lata temu Rysio także i jej nie przepuścił. A było to gdy
                                          Grażynka wyjechała z dziećmi do Brzezin.
                                          Tymczasem Maciuś i Bożenka myją ręce. Przyjdzie wujek Józek i sie z nimi pobawi.
                                          Biedne, nawet nie wiedzą co wujek wyprawia z Emilem i panią Surmacz...
                                          • Gość: Cicha Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 213.76.173.* 17.09.02, 23:28
                                            Maciuś już od dawna przyglądał się Bożence. Często gdy myli razem ręce posuwał
                                            sie do bardziej lubieznych kroków. W pewnym momencie drzwi od szafy w
                                            przedpokoju otworzyły się z hukiem a z nich wypadła ciocia Stasia i Michał. O
                                            Bożesz Ty mój zakwiliła Stasia poprawiając przyodziewek. Toż to nikt inny jak
                                            Bożenka i Maciuś!!! To ja może czaju naparzę albo krowę luksusowej i kilka
                                            skrętów przyniose bo panienka Bożenka jakaś taka nie w sosie...
                                            • Gość: nikt Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.chojnice.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 19:15
                                              LOL
                                              O kurde, ludzie macie wyobraźnie :)
                                              Czekam na dalszy scenariusz :)
                                            • Gość: h Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 04:03
                                              No i ciocia Stasia postanowila polaczyc przyjemnosci i zaparzyla gandzi na
                                              luksusowej w luksusowym posrebrzanych imbryczku kupionym na bazarze Rozyckiego.
                                              "A teraz niech opowiada cuzesz sie tak zafrapowala"-prosi ciocia Stasia gdy
                                              nagle spostrzega...
                                              • Gość: ani Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 23.09.02, 16:07
                                                ... kiedy nagle spostrzega wchodzącego prezesa Steca:
                                                - Bożeż ty mój!!! Toż to nikt inny jak pan Struna!!! A u nas mówią, że go pani
                                                Nadieżda w Ekstradycji wykończyła. Duch, ani chybi!!!
                                                Prezes Stec szybko wytłumaczył cioci Stasi, że aktor może grać wiele ról, po
                                                czym zażądał herbatki. Ciocia nie mogła jednak naparzyć czaju, gdyż już wielu
                                                mężczyzn odwiedzało ją tego dnia i każdemu z nich musiała parzyć. Po czaju
                                                natomiast zyskiwali oni siły witalne. Z początku było to dla cioci Stasi bardzo
                                                przyjemne, jednak po kilku takich ekscesach nie miała już nawet ochoty na
                                                prezesa Steca (dosyć przecież przystojnego mężczyznę). W związku z tym,
                                                wymówiła się obowiązkami (dzierganie koronek, opieka nad Władziem) i czmychnęła
                                                na górę.
                                                • Gość: h Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 18:57
                                                  Pedzac galopem po schodach w ucieczce przed lubieznym spojrzeniem Steca, ciocia
                                                  Stasia zagapila sie nie zauwazajac wielkiej wyrwy w schodach. "O-la Boga, o-la
                                                  Boga"-krzyczy Stanislawa z bolu (zlamana noga) i rozpaczy (prezes Stec ja
                                                  dogania). Jednak wolania starej repatriantki uslyszala w pore Ola Lubicz...
                                                  • Gość: Wuj Stefan Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.09.02, 23:18
                                                    Ola właśnie wracała z próby, na której przez sześć i pół godziny ćwiczyła swoją
                                                    partię piosenki o kocie. Szczęśliwie zdołała opanować zadany werset, nie tracąc
                                                    więc czasu gnała do domu. W plecaczku, na którego klapie widniała uśmiechnięta
                                                    podobizna Kai Paschalskiej, wesoło terkotał różowy wibrator marki Dunlop, który
                                                    włączył się przez pomyłkę i ani myślał przestać.
                                                    Słysząc rozpaczliwe wołanie starej, Ola pomyślała: "No - masz teraz za swoje,
                                                    ty wredna babucho", wspominając nie tak dawny przecież epizod, kiedy to Pani
                                                    Stanisława (podczas omyłkowego pobytu w domu Doktora Lubicza) nakryła ją na
                                                    miłosnych igraszkach z Ulą. Był to mało budujący epizod, bo później, przez
                                                    jakiś czas Stasia szantażowała obie dziewczynki. Swoje milczenie wyceniła na
                                                    pięć paczek zupek chińskich (krewetkowych i kurczakowych - koniecznie
                                                    pikantnych) dziennie. Ola nie bardzo miała pomysł, jak wytłumaczyć matce (a
                                                    zwłaszcza ojcu) obecność kolorowych paczuszek w codziennych zakupach... Na
                                                    szczęście (bo to i wiek już nie ten, i pamięć nie ta), wredna Pani Stanisława
                                                    zapomniała o całej sprawie. Ale Ola pamiętała doskonale...
                                                    Jako się rzekło, wrzaski nieszczęsnej kobieciny dobiegały z wyrwy w schodach.
                                                    Stasia ostatkiem sił trzymała się spróchniałej belki. Blade z nadludzkiego
                                                    wysiłku palce powoli odmawiały posłuszeństwa. Ola w mig oceniła sytuację.
                                                    Przyjrzała się swoim nowym szpilkom. "Będą dobre" - pomyślała. "A ty, stara
                                                    wiedźmo, mogłaś siedzieć w tym swoim Kazachstanie". I nie namyślając się wiele,
                                                    przydepnęła obcasem palce starowinki. Rozległ się przeraźliwy wrzask - i Pani
                                                    Stanisława bezpowrotnie (wydawać by się mogło) zginęła w niezmierzonej
                                                    czeluści,,,
                                                    Ola poprawiła makijaż, wyłączyła natrętny wibrator (szkoda baterii, a tu
                                                    przecież weekend za pasem) i zeszła do kuchni. Tam, ku swojemu zdziwieniu,
                                                    zastała...
                              • Gość: drug Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.02, 12:47
                                ...czaji parzy...
    • Gość: mzs04 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 24.09.02, 20:54
      patrzy,a na dole istna jazda....beata,ktora pozbyla sie jasia(pojechal z tata
      piotrem do obozu pracy tworczej,lezy w dwuznacznej pozie z....tak,tak,samym
      darkiem,ktory z cebulowej przypadkiem wpadl do knorra,z nowosciami w sprawie
      felixa...darek jak na dobrego zapinacza przystalo,robote swa wykonal
      perfekcyjnie,tak,ze beatka tylko szeptala....jezu,zeby tylko w moim zyciu nie
      pojawil sie tata darek....wtedy jasiu moglby dostac rozdwojenia jazni i
      skonczyc w gloskowie...w tym momencie dzwonek telefonu...rzucaja sie do niego
      beatka i ola l. w telefonie glos starego lubieznika faraona......
      • Gość: Rysio_Lubicz Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:21
        Nie stuklem zadnej swietliczanki, to nieprawda. Grazynko, tylko ciebie kocham!
        I dzieci nasze.
        Wszystko wyjasnilem na forum "uroda", zapraszam
        Ja tylko zlew przetykalem

        zycie zycie jest nowelom
    • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 24.09.02, 23:29
      Rysku!!! zawołała Grazynka, jako odwieziesz dzieci na próbę zespołu wróć szybko
      do odmu. Postukamy sobie.- Grażynko, jestem umowiony, stukam dzisiaj pania
      świetliczankę. -wiesz Ryśku mam pomysł, a gdyby tak ty, ja i pani świetliczanka
      razem? Stukałes kiedys we trójkę? - NO wiesz Grazynko, to by bylo niemoralne ,
      nie nalezy sie stukac we trójkę. _ TY wstretny obłudniku, a stukanie samej
      swietlicanki jest moralne , tak ? - No Grazynko, pozwolilas, wręcz namawiałas
      mnie do tego...
      _ A Rysku, pozwoliłam tylko dlatego, że sama się stukam z innymi!
      - CO! z kim ?
      -A z Pawłem, Jurkiem , MIchałem, Wujem Stefanem, Jackiem, Józkiem i
      Łosiologiem..
      _ Grazynko jak możesz! Jka możesz pozwolic,żeby cie stukali, to przekracza
      wszelkie granice! Ja stukam tylko i wyłącznie świetliczankę i to na Twoje
      polecenie.
      - Kazałam Ci, żebys sie wyćwiczył , bo słabo stukasz.A że się zgodziłes to
      twoja sprawa... Ale widze,że i tak nie nauczysz sie porządnie stukać, więc
      powiem ci wreszcie...Kasia nie jest Twoja córką. Jest córka WŁadka. Z nim tez
      sie stukałam, kiedys przyszłam mu zrobic zastrzyk, a on pomylil mnie ze swoją
      ukochana pielęgniarka z okresu Powstania, ktoa opiekowała sie nim, gdy pewien
      Niemiec go stuknął. Wiec mnie tez stuknął.
      -Niemiec?
      - NIe, twój ojciec! Rysku. I to Władek wystukał mi Kasie, nie Ty.
      -Bredzisz Grazynko, Kasia jest moja córka, jest do mnie podobna.
      -Jest podobna, bo jest twoja siostra, Rysku!
      Przerazony Rysku wybiega na korytarz, gdy oto stuknął sie z Józkiem na
      schodach. "Auuu" jeknął józek w głowe mnie stuknąłes, czemu nie uważasz,
      stuknięty jesteś.
      Ty wstętny stukaczu, stukasz Grazynkę, nienawidze cie, zawołal Rysiek ocierając
      łzy, myslałem ,że jestesmy normalna rodziną , a tu wszyscy sa stuknięci. I
      pobiegl dalej, az stukanie bylo słychac na schodach. Nieszczęśliwy Rysiek
      wybiega z domu az tu nagle...
      • Gość: h Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.waw.pl 25.09.02, 01:45
        Spotyka Pawla! I zamiast zwyklych przyjacielskich rodzinnych usciskow, spokojny
        dotad fajtlapa Rysio staje sie Terminatorem i wyjezdza Pawlowi z liscia w
        policzek:
        - Co cie stuknelo Rysiu?
        - Koniec ze stuknietym Rysiem o twarzy przymula! - krzyknal Rysiek - Od dzisiaj
        zakladam czarna skore, przestaje golic sie na klacie i kupuje sobie motorynke!
        A tu sie okazuje ze cale zajscie bylo obserwowane przez...
        • Gość: Ilona Łebkowska Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.motoexpress.pl / 198.168.198.* 25.09.02, 09:49
          .... Grażynkę.
          - Oj, Ryśku, Ryśku- powiedziała zatroskana- zostaw to kostium Maciusia! W czym
          dziecko będzie chodziło na występy. Niepełnosprawnym wieje zawsze wiatr w oczy.
          Wiesz, co ja musiałam zrobić, żeby Maciusia przyjęli dp tego pieprzonego
          zespołu.....
          Zapłakana wubiegła z kuchni.
          - Grażynko- zawołał Rysio
          -Grażyna....- zdziwił się Paweł i znacząco spojrzał na brata.- Ryśku, czy wy
          macie jakieś problemy małżeńskie?
          - Paweł, no co ty?....
          - Pani Stanisława coś mi mówiła, gdy byłem na Sadybie zbadać ojca, ale jakoś
          nie wziąłem tego do siebie, Bo przecież znam Panią Stasię- ileż to ona
          wycierpiała.
          - A co mówiła pani Stanisława?
          - Nie chcę tego powtarzać... to poziom mojej Pani Steni z El Medu.
          - Paweł- Jesteś moim bratem- próbował szantażować Rysiek- powiedz , co ludzie
          mówią na forum....
          • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 25.09.02, 11:17
            - Ryśku, że jesteś aż tak naiwny to nie wiedziałem. Kiedy urodziłeś się miałeś
            wprawdzie zdeformowana głowę, ale wiedziałem ( w końcu wiedziałem bo
            wiedziałem, że będę lekarzem) wiedziałem, że z tego wyrośniesz, a jeżeli nie to
            zoperowałbym cię tak, że nie byłoby śladu. W końcu po co ja ten El MEd
            otwierałem???? Jednak wszystko skończyło się dobrze. Gdy nie moja klinika....
            - Co "Gdyby nie TWOJA klinika"?
            - A to, że półrodziny leczy u mnie się za darmo! Monice robiłem operacje,
            Krystynie usuwałem pierś, a nie wspomnę co usuwałem Twojej Grażynce! Powinna
            mieć u mnie kartę stałego klienta!
            - Co jej usuwałeś. My przecież nie mogliśmy mieć dzieci, Adoptowaliśmy Maciusia
            i Bożenkę.-
            -Taaaaaaaak, to ty nie znasz całej prawdy. Grażyna nie chciała mieć dzieci z
            Tobą!- wykrzyknął zdenerwowany Paweł.
            Rysiek nie odezwał się. Wziął czapkę i poszedł na taxi. dziś wszystkie kursy
            będzie nrał na Poznańską Tam wreszcie ktoś go zrozumie.
            Tymczasem na Sadybie...
            • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.02, 12:44
              Tym czasem na sadybie, Elżbietka przyjmuje nową dostawę dragów. Jednakowoż nie
              może dojść do porozumienia z dostawcą i wyjeżdża mu całą serią z kałacha po
              czym zakopuje ciało w ogródku - nieopodal huśtawki swych ukochanych wnucząt.
              Wszystkiemu zza drzewa przygląda się faraon Malicki...
              • Gość: Azbest Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 17:43
                Elu - aleś ty brutalna ! - wykrzyknął Malicki. Ale nic to. Podniecasz mnie
                jeszcze bardziej ! Ale tak naprawdę zawsze kochałem tylko panią Stanisławę.
                Ona to ma ziółka !! Z przemytu z Kazachstanu, zaprawiane denaturatem, a nie
                taki sztryms jak ty sprowadzasz z Bułgarii. Ale w sumie daj się sztachnąć...
                Poszli więc do apteki i urządzili narkotykową orgię. Czego tam nie było !
                Grzyby, kwasy, amfa, koka, hasz, a nawet słynne viadra. Nie muszę chyba mówić
                co tam się działo....aż tu nagle w domu zjawia się, nie wiedzieć skąd Rychu
                taksiarz w skórze, spodniach od garnituru i korkotrampkach...
                • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 25.09.02, 18:48
                  Rychu, jak ty wygladasz - krzyknela Ela. Nie stac cie na porzadne szpilki?
                  Wiem, ze wam taksiarzom ciezko teraz, ale bez przesady. Musze pogadac z Monika
                  zeby ubrala cie porzadnie w tym swoim sklepiku.
                  • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 19:09
                    Nie czas na żarty, potrzebuję pomocy - smutnie potrząsną złotą peruką Rysio -
                    chyba złapałem coś okropnego od świetliczanki, boję się, żeby mi wacuś nie
                    odpadł - siostra poradź!!!!!!!!!! Please!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 25.09.02, 19:35
                      Oh, Rysku, Rysku ty zawsze sie w jakas kabale wpakujesz, ale mam cos dla
                      ciebie. - Znalazlam to u Staski w torebce jak jej rekwirowalam paszport, to
                      jest szara masc, pomaga na wszystko, pokaz jeszcze jezyk, bo cos mi sie wydaje
                      ze to nie tylko z wackiem mozesz miec problemy...
                      • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 25.09.02, 21:56

                        Wysmarowawszy się szara mascia Rysku pomyslał, czemuz to Józek szedł po
                        schodach do Grazynki. "A niech to" pewnie szedl stukac sie z moja żoną. JUz ja
                        sie z nią rozprawię i z tym Józkiem, kto to słyszał żeby sie stukac z całym
                        klanem. "Ciociu Stasiu ja w pilnej sprawie". "Łoj Rysiu, to ty." - ucieszyła
                        sie pani Stanisława- "ja zara cziaju naparzu". "A nie czaju nie trzeba, ja mam
                        taki jeden problem,a ciocia ma skrzynie karabinami, co je z Kazachstanu
                        przemycila". "Moze by tak ciocia pozyczyla kałasznikowa bo ja mam pilną sprawe
                        na mieście"."Nu, Pan Rysiu na anioła wygłada a diabla ma za skórą ale u nas to
                        mówio:gdy sie czielowiek porządnie nie wścieknie to mu zycie ucieknie".
                        --
                        POzyczywszy karabin idzie Rysiek do swego mieszkania. Zastanawiając sie kogo
                        zabije najpierw i w jaki sposób. Jego mordercze instynkty obudzily się pełna
                        mocą. Stuka do drzwi lecz nikt nie otwiera. A co ja bede cholera klucza uzywal
                        i pierdyknąl glanem w drzwi mieszkania, az się zakurzlo. Ale w srodku pustka,
                        Józek nie daruje ci!! Grazyna!!! Dzieci!! Lecz w mieszkaniu cicho jak makiem
                        zasiał. Nagle słuchac stlumione piski w szafie,a później coraz glosniejsze
                        hałasy jakby w srodku stado bykow grasowało. Przestraszyl sie Ryśku nie na
                        żarty i mocniej chwycil kałasznikowa.
                        Pod naporem ciężaru dzrzwi szafy sie otwieraja i wypada z niej...
                        • Gość: nixe Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 2.4.STABLE* / 10.0.52.* 25.09.02, 23:52
                          Emil przylepiający sobie wacka. Zdezorientowany Rysio mierzy w niego z
                          kałasznikowa i mówi: to ja o mało swej rodzinki nie wybiłem a ty wacka sobie
                          przyprawiasz, cyganie jeden?!" Na te słowa Emil...
                          • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 26.09.02, 00:22
                            No, przepraszam panie Rysiu, ja tylko chcialem zobaczyc jak prawdziwy mezczyzna
                            wyglada, juz wiecej tego nie zrobie, jeszcze raz przepraszam...i udal sie
                            pospiesznie do kuchni gdzie wisial jego fartuszek. Tymczasem...
                            • Gość: h Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.waw.pl 26.09.02, 02:54
                              Tymczasem Darek chedorzy Czesie...ta jednak jest nie w humorze i zaciska
                              posladki jak najmocniej tylko umie.
                              - Chyba wreszcie zostane przez te Czeske gejem, ciagle nie chce mi dac, juz nie
                              raz Michal skladal mi niedwuznaczne propozycje i mysle ze w koncu skorzystam, w
                              koncu tylko mezczyzna wie jak najlepiej dogodzic drugiemu - mysli Darek
                              Wtem...
                              • Gość: tytus5 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.tpnet.pl 26.09.02, 12:15
                                wtem z szafy dobiega stłumiony spiew:zycie jest nowelą.
                                Zdumiony Darek zardzewiałą saperką (pamiątka z wojska)
                                roztrzaskuje drzwi .
                                W srodku siedzi nawalony jak świnia
                                Ryszard.....Rynkowski,którego ktoś zamknął dla kawału
                                podczas imprezy z okacji jubileuszowego 3634 odcinka.
                                Dzięń dobry, zastałem Jolkę?-pyta pan Ryszrd, po czym
                                niespeszony wychodzi. W drzwiach (od mieszkania) nadziewa
                                się na...
                                • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 26.09.02, 13:29
                                  - A co pan tru robi!- Beata wściekła się nie na żarty. Cały dzień miała dyżur w
                                  tv, bo całą letnia ramówkę rzycała takim plażowym kółkiem przed i po reklamach
                                  na jedynce. Taki był układ. Jacek rzuci tę ździrę z Banku, a ona za to będzie
                                  rzucala tym kółkiem plażowym. Naszczęście dali jej Dowbor na zmianę, bo w
                                  ciemności obie panie były podobne. Zresztą Dowbor zrobiła scenę, bo to ona
                                  chciała mnieć wyłączność, ale niestety nie dostała zgody dyr Terentiew na
                                  wysyęp na innej antenie. Tak więc Beata była s k o n a n a. Ręce bolały ją
                                  niemiłosiernie. No bo sruuuuuuuuuuuuu kółko leci z zaraz potem juzciągiem-
                                  Rafaello, wishas, omo, dosia, mars. I sruuuuuuuuuuuuuuuuuu kółko wraca. Ile ona
                                  musiała w ogrodzie przed apteką na Sadybie naćwiczyć się! Na szczęście pomagał
                                  jej Rafalski. I to właśnie jego spodziewała zastać się w domu.
                                  Rynkowski powiedział:
                                  - Pewmie chcesz się pożalić? ale nie masz do kogo! hehehe
                                  I zniknął.
                                  Beata nieco oniemiała, ale otrzeźwił ją widok drugiego mężczyzny.
                                  - Wujek Ryśku? Co wujek tu robi? Emil zrób chernate.
                                  - Nie, nie Beatko -wydusił blady Ryśku ikompletnie się rozkleił. Płakał jak
                                  bóbr.
                                  -Wujku Ryśku, wujej pójszie do Rafalskiego- Beata miała głowę do interesów;
                                  więcej pacjentów, większe alimenty na Jasia. to przecież ona stręczyła
                                  Rafalskiemu swoją zbzikowaną ciotkę Monikę- on zna się na tym.
                                  - Dziękuję ci Beatko. Ja już nie mogę wytrzymać tej presji... Kiedy stuknę i
                                  kiedy stuknę... a mnie tymczasem stuknęła czterdziestka piątka! Cciałbym taki
                                  duży tort, z którego wyskoczyłaby....
                                  • Gość: rea Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.09.02, 14:53
                                    Pani Stenia ze szczotą do zamiatania, ale ona nie chce o tym słyszeć, bo jej
                                    mąż nieboszczyk we śnie się ukazał i kategorycznie zabronił, wiedząc od mamusi
                                    Rysia (postukali się już w zaświatach) o straszliwej tajemnicy rodu Lubiczów...
                                    • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 26.09.02, 16:49
                                      Gość portalu: rea napisał(a):

                                      > Pani Stenia ze szczotą do zamiatania, ale ona nie chce o tym słyszeć, bo jej
                                      > mąż nieboszczyk we śnie się ukazał i kategorycznie zabronił, wiedząc od
                                      mamusi
                                      > Rysia (postukali się już w zaświatach) o straszliwej tajemnicy rodu
                                      Lubiczów...
                                      Pani Stenia badawczym wzrokiem przyglądała się Pawłowi Lubiczowi.
                                      - Czy jestem brudny, albo mam rozsunięty rozporek, Pani Steniu?
                                      Kobieta poczerwieniała od ładek po sam nos. Pewnie zaczerwieniły się jej też
                                      stopy, ale tego akurat nie można było zobaczyć, bo iała zbyt szczelne baletki.
                                      - Nieeeeee, no co pan doktor? Mój mąż nieboszczyk zaesze tak powtarzał: Stenia,
                                      ty to na obcych chłopów nie patrz. no to nie patrzałam. A i Bończk Tzn Kazi też
                                      się derwuje jak sie gapię. Nie nic, ja tu tylko sprzątam
                                      - Aha, bo już pomyślałem, że ze mną jest coś nie tak....
                                      - Nie, nie wszystko tak, ale gdzie to Pani Doktorowa?
                                      - Krystyna musiała............
                                      • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 26.09.02, 20:32
                                        ...wyjść z Anią Surmacz. Własciwie nie wiem dokąd poszły, ale Ania tak Krysię
                                        namawiała ,że ta sie zgodziła. POdobno- tak mówila Ania Surmacz- będa sie
                                        dobrze bawić.
                                        ---
                                        -Aniu,co to za niesodzianka? Jesteśmy w centrum Europa tu niedaleko jest butik
                                        Moniki, siostry Pawła. Ale powiedz wreszcie!co to za niespodzianka?? Chodzenie
                                        po sklepach ??
                                        -Ha, zaraz sie przekonasz. Nowoczesna kobieta musi byc wyzwolona i pozwolic
                                        sobie na pewne małe przyjemności. Moj Tadeusz ostatnio bardzo zapracowany, a z
                                        tego co wiem Twoj Paweł ostatnio nie w humorze i nie masz z niego pozytku, więc
                                        funduję ci znizkę na extra zakupy w moim nowym sklepie.
                                        - Ale przeciez ty masz sklep z sukniami slubnymi!
                                        _Przebranzowiłam się. Suknie nie ida ostatnio.Absolutnie! Otworzyłam więc
                                        ekskluzywny sexshop. Tylko dla kobiet!To własnie tutaj!
                                        -Alez Aniu !! Krystyne lekko zamurowało i zarumieniła się z emocji, lecz
                                        podekscytowana weszła do sklepu.
                                        - Najnowsze wibratory z Francji i Japonii,erotyczna bielizna, nadmuchiwani
                                        panowie, o ten podobny do twojego Pawła absolutnie! Sa tez mniej ładne modele
                                        panów dla kobiet preferujących inny typ urody. Na przykład ten!
                                        -A ten to wypisz wymaluj Rysiek - pomyslała Krystyna i zasmiała sie ukradkiem.
                                        - Do mnie przychodza same sławy żony ministrów, a ostatnio wpadła nawet...nie
                                        uwierzysz pani prezydentowa!
                                        - NO wywybieraj do wyboru do koloru
                                        • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 26.09.02, 20:55
                                          Gdy nagle w drzwiach pojawia sie Rafalski z siostra Dorotka.
                                          - O co za mila niespodzianka - krzyknela Surmaczowa, Witam, Witam
                                          - Gdzies ty mnie przywiozl - szepneta Dorota do Rafalskiego, przeciez mialam z
                                          toba pojsc na loda.
                                          - Spokojnie, odszepnal Rafalski, tutaj tylko wpadlismy po odpowiedni smak...
                                          • Gość: Robert Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 23:56
                                            Siostra Dorotka zauważyła Krystynę. Krysiu byłaś już u Moniki? Nie
                                            odpowiedziała Krysia. Na to Dorota Ja muszę do butiku Moniki. Wiesz ona teraz
                                            projektuje dla naszego Zgromadzenia nowe stroje.Coś jej nie wyszło z tym
                                            zespołem rockowym. Piotrze wybierz ten smak! Może Krysia Ci coś doradzi a ja
                                            biegnę do Ramony. Wchodzi do Ramony a tam remont. Monika stoi na drabinie cała
                                            uwalane cementem i krzyczy do Czesi Podaj cegłę, podaj cegłę
                                            • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 12:15
                                              - Ależ Pani Moniko....- Czesia wydłunike sobie cemeny z ucha- może powinniśmy
                                              wziąć kogos do tej roboty. Mój wujek tz, btat mojej cioci, tzn Pani Brat Ryśku
                                              świetnie się nadaje do tej roboty. On świetlicznce zlew prztykał, a
                                              przedszkolance płytki kładł w łazience. A i mój Darek to by mu pomógł.
                                              - Nie, Czesiu. Nie mogę brać ludzi o wątpliwej reputacji. byłam wczoraj na
                                              Forum Romanum to wiem coś o tym elemencie.
                                              - O, to pani była w Rzymie? Jaki element. to przecież też mój Darek-
                                              zreflektowała się Czesia.
                                              - darek, nie Darek, ale element. Wiesz, że on tą z Labiryntu obrabia po
                                              godzinach?v A w Rzymie była, żeby zaobserwować najnowsze trendy w modzie. O,
                                              witaj Dorotko- próbowała zmienić zdanie Monika.
                                              _ witaj Moniko, to pewnie w mojej sprawie byłaś w Rzymie u Ojca Świętego.
                                              -Śiarap siostrio Doroto- wkurzyła się Cześka- Że niby mój Darek i Ta z
                                              Labiryntu? Wiedziałam, wiedziałam- Cześka złapała co miała i biegła i biegłai
                                              biegła przez całę centrum Europa.
                                              - Co jej się stała, dlaczego ona tak biegnie- Dopytywałą Dorota/
                                              _ Nie patrz na nia, głupia jest. A w Rzymie rzeczywiście byłam w sprawie
                                              waszego Zgromadzenia.
                                              _ To wspaniale Moniko. Masz już projekty?
                                              - I tak i nie- uśmiechnęła się Monika
                                              - Co to znaczy?
                                              _ to znaczy, że nie musiałam wiel projektować, bo ... najprostsze rozwiązania
                                              są najbardzie genialne
                                              - Jak to?
                                              - czy przyżekałyście u swoich ślubach ubóstwo?
                                              - Tak?
                                              - A chęć służenia innym?
                                              - Też!
                                              - Więc postanowiąłm, że poeinnyście chodzić nago.
                                              _ ależ Moniko, Moniko!
                                              Monika zeszła z drabini i zaczęła obnaża siostrę Dorotę
                                              - Aaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaa- krzyczała Dorota
                                              - Otworzyły się dzywi i do Ramony wszedł........
                                              • Gość: snooka Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.umirm.gov.pl 27.09.02, 12:25
                                                Stefan - instruktor jazdy, który zupełnie przypadkiem wpadł na małe piwko
                                                do "Europy". Lubieżnym wzrokiem powiódł po Dorotce i mlasnął. - Nie to co ta
                                                wychudzona nutria Agnieszka - pomyślał. Dorotka skryła się za drabiną, ale
                                                szczeble rozmieszczone były dość swobodnie więc wiele nie ukryła ... Monika nie
                                                namyślając się chlusneła cementem z wiadra na Stefana i rzuciła się wołając -
                                                Bardzo przepraszam, wiadro mi się wyśliznęło z dłoni. Może pan się przebierze
                                                na zapleczu? - Ja sie nie krępuję, moge przy paniach - rzekł Stefan i ochoczo
                                                zaczął sciągać wierzchnią garderobę. Został już w samych slipach, gdy w
                                                drzwiach do Ramony pojawia się nagle ...
                                                • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 12:28
                                                  ... młody męzczyzna. Ale jaki! AMERYKAŃSKOPRZYSTOJNY.
                                                • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 12:28
                                                  ... młody męzczyzna. Ale jaki! AMERYKAŃSKOPRZYSTOJNY.
                                                • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 12:38
                                                  ... młody męzczyzna. Ale jaki! AMERYKAŃSKOPRZYSTOJNY.
                                                  - Hi- powiedział mężczyzna
                                                  - Hi -powiedziała Monika, nie zwracając uwagi na slipy stefana.
                                                  Dalej rozmowa potoczyła się po angielsku, ale dla dobra telewidzów podajemy jej
                                                  polskie tłumaczenie, które przeczyta Jan Suzin.
                                                  _ Cześć- powiedział mężczyzna
                                                  - cześć- powiedziała Monika, ale męskim głosem, bo czta przecież Suzin
                                                  - Jaki masz piękny głos malutak
                                                  - Dziękuję- ucieszyła się Monika-ale to nie mój głos. To głos Suzina.
                                                  _ Nie ważne, nie widziałaś tu Spektry?
                                                  - Jakiej Spektry. To boutique R A M O N A- protestowała Monika
                                                  - Ramona, nie ramona co to za różnica, o widzę ciekawe stroje na tych manekinach
                                                  - To nie są żadne manekiny tylko Stefan kolega narzeczonrgo mojej bratanicy i
                                                  Moja siostra Dorota.
                                                  - Doraota nie dorota nie ważne, ale piękne stroje są na nich
                                                  _ dziękuję, powiedział Dorota. Stefan wcale się nie odzywał, bo prawie nic na
                                                  nim nie było i nie miał za co dziękować.
                                                  _ Kochana ty zrobisz karierę!
                                                  Monika mało się nie zdikała
                                                  - Naprawdę podobają ci się moje projekty?
                                                  _ siur/ Przyjdź do mnie do Mojego domu mody.
                                                  - le jaki to dom mody.
                                                  - jak to jaki? Dom Foresterów?
                                                  - Nie znam - Monika zrobiła swoją najgłupszą minę
                                                  - No jak nie znasz?
                                                  - No zwyczajnie.
                                                  - W USA wszyscy nas znają
                                                  - Ale my jesteśmy w Polsce..
                                                  - Jakiej Polsce- wkurzył sie amerykańskoprzystojny- O kurwa, znowu pomyliłem
                                                  seriale...
                                                  - nie, nie- próbowała zagmatwać sytuację monika.
                                                  _ na szczęście do butiku przyszedł...
                                                  -
                                                  • Gość: Tytus5 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.tpnet.pl 27.09.02, 13:09
                                                    Michał,ktoremu robili w Stanach eksperymenty na
                                                    kregosłupie przez co pół roku leżał plackiem i miał czas
                                                    na oglądanie seriali.
                                                    Haj-powiedział Michał głosem Krystyny Czubówny (Suzin
                                                    stwierdził,że ma dosyc bo mu się imidż wali)
                                                    Haj-odpowiedział nieco zmieszany amerykańskoprzystojny
                                                    głosem Krystyny Czubówny-Ty to dopiero masz piękny głos
                                                    (stwierdzenie nieobiektywne bo obaj mówili tym samym
                                                    głosem <Krystyny Czubówny-przyp.red.>)
                                                    Fenks, jestem Majkel-rzucił Majkel zalotnie dotykając
                                                    językiem meszku nad górną wargą.
                                                    Majkel wrócił z Ameryki wyraźnie odmieniony. Biedak
                                                    wiedziałm,że bliźniaki nie są jego dziełem jednak ukrywał
                                                    głęboko ten fakt obawiając się kompromitacji. Jednak
                                                    blixniaki rosły i rosły coraz bardziej uopdabniając sie
                                                    do...
                                                  • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 14:23
                                                    ... do Ryśka. Jednak siedząc w Stankach nie wiedział jakim to jego wuj jest
                                                    casanovą. Choc te świńskie oczka patrząca na niego rano i wieczorem dawały mu
                                                    trochę do myślenia.
                                                    -Ridż ty juz idź- powiedział Michał.
                                                    Wtedy w Krystnie Czubównej obudził się instynkt TEPSY i jak nie wywinie
                                                    monologu o najtańszych usługach! Wszyscy zaczęli ucuekać, a Cześka biegająca po
                                                    crntrum Europa właczyła przycisk alarmu pożarowego
                                                    - szybko, szybko musimy się ewakuaować- trzeźwo oceniła sytuację monika.
                                                    Tłum ruszył do wyjścia rozbijając wystawy i szabrując co się da. Biedny Macius
                                                    przewrócił się o martwego strażnika i zaczął niemiłosiernie krzycze:
                                                    - Tatoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!11
                                                    W Ryśku wstąpił nowy duch...
                                                  • Gość: snooka Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.umirm.gov.pl 27.09.02, 14:54
                                                    ... nie mysląc długo wskoczył na wystawę sexshopu Moniki i zaczął upychać
                                                    uprzęże i kagańce do przygodnej reklamówki. - Będą dla Emila, pomyślał. W
                                                    pilotce zaciął sie zamek, a Emil ma zapchany nos od tej amfy, co to pani Stasia
                                                    ostatnio przyniosła ... W kagańcu sie nie udusi. - Tatusiu, co robisz? - spytał
                                                    Maciuś, bawiąc sie toporkiem martwego strażaka. - Ćśśśś, Maciusiu. To dla
                                                    pieska, którego Bożenka dostanie pod choinkę.
                                                    Wtem z Ramony wylatuje goły Stefan, którego slipki zabrała Dorota, biegnąc do
                                                    schodów pożarowych. - Rysiek, pomóż - nie mogę tak wyjść na zewnątrz ... Rysiek
                                                    obejrzał Stefana od stóp do głów i pomyślał: - Szkoda go dla Agnieszki, on przy
                                                    niej długo nie pociągnie. Rysio zdjął ze stojacego na wystawie manekina strój
                                                    policjanta i podał Stefanowi. Ten zaczął sie ubierać. Nagle Macius krzyknął: -
                                                    Tatusiu, popatrz czy to nie ...
                                                  • Gość: Tytus5 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.tpnet.pl 27.09.02, 15:43
                                                    czy to nie mamusia?
                                                    Rysio oniemiał. Drżącą ręką zdjął z półki kasetę z
                                                    filmem"Wyuzdane gospodynie domowe cz.XXIV" Z okładki
                                                    uśmiechała się do niego Grażynka. Wsciekły Rysio porzucił
                                                    płaczącego Maciusia i pobiegł do domu. Kiedy w drzwiach
                                                    ukazała sie twarz Grażynki trzasnął ją bez namysłu między
                                                    oczy."Jak mogłas!!!" krzyknął Rysio do półprzytomnej
                                                    żony. Pół-przytomnej gdyż uderzenie zostało zamortyzowane
                                                    przez zimową wersję skórzanej kominarki z podpinką z
                                                    Polaru (TM). Już miał trzasnąć ją po raz drugi gdy jego
                                                    wzrok padł na okładkę kasety. partnerem Grażynki w
                                                    miłosnych zapasach był....
                                                  • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 27.09.02, 19:10

                                                    Gulczas, bohater kinowego hitu ostatniego roku,a także autor ksiązki,
                                                    piosenkarz, wynalazca nowego piwa i wielka osobowśc medialna. Gulczs byl juz
                                                    bardzo bogatym facetem, ale najwidoczniej jego udział w produkcji erotycznej z
                                                    Grazynka był z czasu , gdy nie powodzilo mu się zbyt dobrze, bo nie odkrył
                                                    magii, jaka niesie z soba myslenie.
                                                    Tak więc Rysiu, ktory znał adres Gulczasa, bo swego czasu woził go po Warszawie
                                                    na spotkania z dziennikarzami brukowcow, szybko wskoczył do swojej taksówki i
                                                    odjechał z piskiem opon, kierując sie do apartamentu pana Gulczasa.
                                                    Mknąl niczym błyskawica po Warszawie az zatrzymal sie przed postawną
                                                    rezydencją.
                                                    Mial przy sobie pamiętnego kałasznikowa, co go pozyczył od Stasi i postanowił
                                                    wymierzyc sprawiedliwośc. Gulczas tymczasem leżał na brzegu swojego basenu,
                                                    otoczony wianuszkiem dziewcząt i popijając piwo "Gulczas". Gdy wnet stanąl
                                                    przed nim nabuzowany Rysiek. Gulczas zrobil bardzo zaskoczona mine:
                                                    -Patrzcie wieprzowinki to Rysiu z Klanu, szwagier tego faceta co to prowadzi z
                                                    manuela Maraton Usmiechu. A co ty Rysiek taki zły?
                                                    -Gulczas, a jak myslisz???
                                                    -???( Gulczas przestał mysleć)
                                                    -Stukales moja zonę, więc teraz ja stukne ciebie i wymierzyl do niego z
                                                    kałasznikowa. Gdy nagle...
                                                  • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 27.09.02, 21:50
                                                    Gdy nagle rzucil sie na niego olbrzymi wilczur.
                                                    - szarik, szarik, nu co za sabaka...uslyszal Rysio i nagle poznal ten glos.
                                                    - Marusia? powiedzial
                                                    - Ano Marusia, uslyszal odpowiedz
                                                    - Co wy tu robicie? Przeciez juz dawno po wojnie
                                                    - Ja szukaju swojej matki, Stachy z Kazachstanu, ana wsiech oszukajut, ana
                                                    prijechala w polszu do agencji towarzyskoj, ana stara ale jara
                                                    - ja znam taka Stache, powiedzial Rysio, ona ciagnie memu ojcu lache.
                                                    - Eta ona, odpowiedziala Marusia
                                                    I wtedy...
                                                  • Gość: Tonybleeer Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.ipartners.pl / 217.153.94.* 28.09.02, 21:41
                                                    Rysiek wsiadl do samochodu razem z Marusia i w te pedy pojechali do rezydencji
                                                    Lubiczow.
                                                    Przed dom wybiegla rozradowana Elzbieta..."no, wreszcie znalazles sobie
                                                    porzadna dziewczyne , Rysiu, mielismy juz wszyscy dosc twojej slodkopierdzacej
                                                    Grazynki. Tylko czy ona zajmie sie niepelnosprawnym Maciusiem?"pytala
                                                    zatroskana.
                                                    "Zamknij sie zdziro" krzyknela na to Marusia. "Prowadz mnie do mojej matki"
                                                    Gdy drzwi otworzyla pani Stanislawa, na widok Marusi padla trupem.
                                                    Gdy zrozpaczony Wladek krzyczal" Bylas moja miloscia", Marusia pila wlasnie w
                                                    kuchni przygotowany dla niego przez Stanislawe czaj.
                                                    Tymczasem Elzbieta obdzwaniala juz cala rodzine z wiadomoscia o nieszczesciu....
                                                  • Gość: Tonybleeer Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.ipartners.pl / 217.153.94.* 28.09.02, 21:47
                                                    HURRRRRRRRAAAAAAAAAA- na wiesc o smierci Pani Stanislawy krzykneli Macius i
                                                    Bozenka. "Przeciez ona miala chrapke na spadek po naszym kochanym dziadziusiu.
                                                    Kto to slyszal, by taka sobie pierwsza lepsza Kazachstanka odziedziczyla
                                                    apteke. Przeciez to my mamy prawo do wszystkich drugow, ciocia Elzbieta ju znam
                                                    obiecala odpalic troche z zyskow ktore ma z handlu Amfa"
                                                    "Alez Maciusiu", krzyknela Grazynka, "jestes potworem! W dniu dzissiejszym
                                                    przebrala sie miarka, poniesiesz zasluzona kare. Obetne Ci penisa."
                                                    "Nie mamo, blagam" szlochala Bozenka." Ja tak lubie ten jego aparat, jest
                                                    lepszy nawet od lodow waniliowych, moich ulubionych"
                                                    Tymczasem Grazynka z wielkimi krawieckimi nozycami zblizala sie do
                                                    wystraszonego Maciusia............
                                                  • Gość: Tonybleeer Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.ipartners.pl / 217.153.94.* 28.09.02, 21:55
                                                    Ciach...rozleglo sie. Po podlodze poplynela krew.
                                                    "O Boze Mamo", krzyknela Bozenka, "przeciez to byl tato przebrany za Maciusia"
                                                    "no i dobrze" odpowiedziala Grazynka. I tak nie bylo pozytku z tego jego
                                                    mikronarzadu, faktycznie, nawet macius ma wiekszego....chyba zainteresuje sie
                                                    moim synkiem, w koncu ma juz duzo lat, czas nauczyc go pewnych umiejetnosci"
                                                    i udala sie do lazienki, gdzie Macius wlasnie bral prysznic.
                                                    "Cos ty ostatnio zaczales duzo czas spedzac w lazience maciusiu, co ty tam
                                                    robisz pod tym prysznicem" krzyknela i weszla do lazienki. W tymm momencie w
                                                    oko prysnela jej ciepla biala ciecz.
                                                    "Maciusiu, Ty juz sie spuszczasz..." krzyknela z zachwytem i zaczela masowac
                                                    sie z pozadaniem po cipce.
                                                    Tymczasem w domu Lubiczow dzialy sie dziwne rzeczy. Nikt nie chcial o tym
                                                    mowic, ale cialo pani Stanislawy nie zachowywalo sie jak trup. Nie bylo
                                                    stezenia posmiertnego i plam opadowych. Co wiecej....Ola Lubicz twierdzila, iz
                                                    Pani Stanislawa otworzyla oczy i zasmiala sie szyderczo patrzac na nia.....
                                                    "przyjezdzaj natychmiast!!!" dzwonila Elzbieta do dorotki."Dzieja sie tu dziwne
                                                    rzeczy"..............cdn.
                                                  • Gość: ani Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 212.182.123.* 28.09.02, 23:39
                                                    Zrobiło się z lekka niesmacznie, a przy okazji mniej śmiesznie. Chyba nawet na
                                                    ten alternatywny Klan weny starcza tylko na kilkadziesiąt odcinków....
                                                  • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 28.09.02, 22:08
                                                    Lecz w drzwiach pojawil się Rysiek. Co chcesz zrobic Maciusiowi kobieto???
                                                    Obetne mu penisa i tobie też!!! Józek, Józek - zawołal Rysiu zlap Grazynke,
                                                    zdaje sie ,że wstapiły w nia siły nieczyste.
                                                    _ MOże wezwac egzorcystę?
                                                    - Przestan rymowac, mamy mówic proza a nie wierszem!
                                                    - Dobrze juz dobrze, a ktorego egzorcystę.
                                                    Tego , tego, no nie wiem nie znam żadnego egzorcysty.
                                                    Tynczasem Grazynka splunęła na nich zielona flegmą i wywróciła oczy bialkami
                                                    na wierzch, ałózko na ktorym leżałą związana zaczęło lewitowac.
                                                    O cholera- zdenerwował sie Józek to powazna sprawa, chyba zadzwonimy po pomoc
                                                    do TVN-u do Strefy 11...

                                                  • Gość: ryba Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 28.09.02, 22:36
                                                    A w strefie 11, podniecona recepcjonistka odpowiada ze nie moga przyjechac
                                                    poniewaz akurat w pewnym domu na Sadybie maja przypadek trupa udajacego zywego
                                                    i 80-letnia niejaka Marusie, wygladajaca na 20-letnia laske. Wlasnie wyslali
                                                    tam samochod i glownego swira, niejakiego Irka, ktory jest ponoc ekspertem od
                                                    kosmicznych wydarzen.
                                                    - O kurde. powiedzial Jozek zdajac sobie sprawe z tego ze chyba wie o jaki dom
                                                    chodzi.
                                                    - Jedziemy powiedzial Rysiek
                                                    Ale ledwo wyjechali za winkiel, zderzyli sie z duchem samochodu swietnego
                                                    rajdowcy-lekarza....
                                                  • Gość: Skalar Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.pl / 10.128.133.* 29.09.02, 18:12
                                                    ...Pawła.
                                                    -Czy Maryjan jest boski? - pyta zdesperowana zjawa...
                                                  • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 30.09.02, 09:40
                                                    ...nagle pociemniało. A z jasnego nieba strzelił grom
                                                    TRRRRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAACCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCH!!!!!!!!!!!!!!
                                                    To gromowładny prezes TVP rzucał pioruny zdachu nowego budynku TVP.
                                                    - Na co te nasze pieniądze idą!- krzyczał wściekły, tak jakby to rzeczywiście
                                                    wydawał własne pieniądze- dlaczego pałąc jest jeszcze nie gotowy?
                                                    - Panie prezesie- zaczął płaszczyć się dyrektor Jedynki- to KLAN wymaga od nas
                                                    oddatkowych wydatków! A tem alternatywny KLAn na Forum, po prosty pierwszego
                                                    dnia już przejadł cały swój roczny budżet. Pożar centrum Europa i Boutique
                                                    RAMONA wyglądał realistycznie, ale to wymagało kosztów ( tak samo zreszta jak
                                                    pozar Rzymu...
                                                    - Dobrze- powiedział prezes- Trzba okroić nieco wątki.
                                                    - Nieeeeeeeeeee- krzyknęli zatroskani telewidzowe
                                                    - Nieeeeeeeeeee- krzyknęli aktorzy, którym głód ( tak jak Brodyemu) zajrzał w
                                                    oczy.
                                                    - Nieeeeeeeeeee- klrzyknęli scenarzyści- Mu się poprawimy. I zaczniemy znowu
                                                    pisać piękne odcinki.
                                                    Można zacząć, np. tak:
                                                    - Ryśku, czy jadłeś juz obiad? Ty za dużo pracujesz. Powinieneś więcej czasu
                                                    poświęcać rodzinie- Grażynce napłynęły łzy do oczu-A, i dzwomiła Pani
                                                    Świetliczanka........
                                                  • Gość: verte Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: 62.233.163.* 01.10.02, 17:55
                                                    ...........Rysio się rozpromienił.
                                                    -Świetliczanka dzwoniła,no to pa kochanie muszę jechać.
                                                    -Oj Ryśku,Ryśku nigdzie nie pojedziesz.Zmieniłeś się przez tę panią.
                                                    Rysio się zdenerwował.
                                                    -A właśnie,że pojadę.Nie będziesz mi rozkazywać głupia kwoko.Cały dzień
                                                    zapylam na taryfie żeby utrzymac te popierdoloną rodzinę.Mam tłustą,
                                                    leniwą żonę i syna głąba i jakaś przyjemność mi się od życia należy.
                                                    Słodkie oblicze Grazynki na chwilę spochmurniało.
                                                    -Zamknij japę skurwysynu i nie podskakuj bo znowu dostaniesz pantoflem i
                                                    nie chce więcej słyszeć o żadnej swietlicznace rozumiesz?Oj Ryśku jakiś
                                                    ty dzisiaj marudny.
                                                    Rysio położył uszy po sobie ale w środku coś go rozsadzało.Poszedł do kuchni
                                                    i spod zlewu wyciągnął ukrytą butelkę wódki.Pociągnął kilka solidnych łyków i
                                                    wkurwiony na maxa rozbił butelkę o ścianę.Podszedł do Grazynki i wyjebał jej
                                                    z liścia w twarz aż usiadła na posadce.
                                                    -Ryśku no co ty........
                                                    -Koniec dobrego Rysia-misia kurwa w pizdu.Czas na moje porządki.Ateraz jadę
                                                    do świetliczanki.Jak wróce ma być posprzatane,pozmywane,bachory w łóżkach.
                                                    Bo jak nie to wszystkim spuszcze ostry wpierdol.I tak będzie od dzisiaj.
                                                    Następnie Rychu ubrał skórzana kurtkę,zaczesał włosy do góry,kopnął pałętającego
                                                    się Maciusia,trzasnął drzwiami i wyszedł.Po drodze natknął się na............
                                                  • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 02.10.02, 08:44
                                                    ... zalana łzami Agnieszkę.
                                                    -Łuuuuuuuuu,łuuuuuuuuuuu, wujku Ryśkuu, łuuuuu- łkała.- Ja juz nigdy nie wsiądę
                                                    do samochodu łuuuuuuuu łuuuuuu- Wujku zostań moim szoferem łuuu, łuuuuu....
                                                    - Spadówa- wykrzyknął rozgniewany Ryśku. Zawsze zazdrościł swojemu starszemu
                                                    bratu, pawłowi. Swojej sistrze Monice, drugiej siostrze Elzbiecie. Dorocie to
                                                    nie zazdrościł, bo on nie mógłby się wyrzec sexu. Ale zazdrościł natomiast Pani
                                                    Stanisławie( jaj to akurat tego, że wie co w danej sytuacji powiedzieć, że
                                                    sypie przysłaowiami jak z przysłowiowego rękawa- no, cóz taka jest właśnie Pani
                                                    Stanisława. Tak więc czacha mu dymiła gdy pomyslał, że tak wspaniale ułożyło
                                                    się życie reszty rodziny i Pani Stanisławy. I pobiegł dalej.
                                                    Agnieszka łkała dalej. Płacz na klatce usłyszała Czesia. Jak nie podbiegnie do
                                                    Agnieśzki
                                                    - Ty zdziro, ty tez z moim Darkiem!- Aż dziwne, że nie poznała Agnieszki, ale
                                                    chyna one nigdy nie spotkały się w butiku Ramona. I zaczęły się szarpać!
                                                    Agnieszka żałowała, że wchodziła do domu Ryśków.
                                                    Szczęśliwa natomiast była Beata. Dyrektor Jedynki podpisał z nia umowę na
                                                    rzucamioe i łapanie kółka przed i po reklamach także i w zimowej ramówce.
                                                  • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 02.10.02, 17:34
                                                    I wtedy zadzwonił telefon.Wieści były niedobre- jak zazwyczaj w klanie. Okazało
                                                    się że gdy dyrektor Jedynki podpisywał umowę, byl lekko niedysponowany,bo
                                                    wrócil z Kanarów, poszedl na mała zakrapianą balangę i pomyliły mu sie pory
                                                    roku. Myslał,że tu jest jak na Kanarach i nawet zimą rzuca sie kółkiem
                                                    plazowym. Jednak gdy wytrzeźwiał, zdał sobie sprawę, że w zimie w Polsce snieg
                                                    i mróz i rzucanie kółkiem w zimowej ramówce byloby wielkim nietaktem. Tak więc
                                                    umowa musi zostac zerwana.
                                                    -Trzeba zadzwonic do wuja Stefana- powiedział Jacek, on zna się na tych róznych
                                                    umowach itd. w końcu jest prawnikiem. Nie puścimy tego plazem, nie będzie nas
                                                    dyrektor jedynki w konia robił!
                                                  • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 03.10.02, 08:41
                                                    Wuj Syefan przygryzł wąsa.
                                                    - Trudna sprawa- splunął siarczyście, choc nie było to w jego zwyczajach.-
                                                    Przepraszam.
                                                    - Ale wuju, dlaczego trudna sprawa. Unowa to umowa!
                                                    - Tak, kochani. Umowa jest umową, ale sami wiecie , że są od nie odstępstaw.
                                                    - Co kochanieńcy, może czegoś się napijecie?- zaproponowała Janeczka- Wprawdzie
                                                    czaju to ja tak nie naparzę jak Pani Stanisława, ale mogę przygotować Wam kawy
                                                    z cykorią, taką, jaką to w Powstaniu z Władkiem śmy pili.
                                                    - Nie Pani Janeczko, proszę nie robić sobie kłopotu- powiedzxiał Jacek.
                                                    - Że niby wuju są umowy, któe mogą byc nieważne?- zdziwiła się Beata.
                                                    - Tak. Na przykład umowa małżeńska
                                                    - nie. Rodzina to świętość- wykrzyknął Jacek
                                                    - Ty mi tu ze świętością nie wyjeżdżaj- zdenerwowała się Beata- Panietasz co z
                                                    tą bankierka wyprawiałeś?
                                                    - Dokładnie- powiedział Stefan- o to chodzi. A właściwiej chodzi tu o waszego
                                                    wujka Ryśku. On tez Grażynce w Brzezinach ślubował. Ale okazało się, że ich
                                                    umowa małżeńska obowiązuje na narenie miasta i gminy Brzeziny. W mieście
                                                    stołeczym Warszawie Rysiek może robić co chce, choćby i stukać świetliczankę.
                                                    Tak samo i Ty Kółkiem zimą możesz rzucać, ale tylko na terenie miasta i gminy
                                                    Kanary.
                                                    - Ach tak- ozywił sie Jacek- Szkoda, że my Beatko braliśmy ślub w Wawie. Zaraz,
                                                    zaraz.... musimy uciekać. Wyjeżdżam dzis w delegację...
                                                    - W delegację...?????
                                                    Pożegnawszy się, szybkim krokiem poszli do samochodu. Nie zdążyli ujść paru
                                                    kroków, gdy zauważyli dziwne zamieszanie.
                                                    - Łaaaaaaaa uuuuuuuu łojjjjjjjjj- krzyczała dziewczyna
                                                    -Zamknij się kurwo- próbował zakryć jej usta drab z kozią bródka
                                                    - Łaa łojjjj ojjjjjjj
                                                    - Jacek- krzyknęła Beata- to chyba Czesia z butiku Ramona od cioci Moniki
                                                    - - Halo, stap, co panowie robią?
                                                    - Nie wtrącać się wycedził drab. Jacek troichę się przestraszył, bo rozpoznał w
                                                    nim ochroniarza, który wypieprzył go z klubu karoliny Wajdówny, pisały o tym
                                                    wszystkie brukowce!
                                                    - Ta pani pojedzie z nami- powiedział ochroniarz
                                                    - Ale ona nie chce! - próbowała ratować Czesie Bata.
                                                    - Tak, no właśnie ja nie chcę- krzyczała Czaśka
                                                    - Cisza, jab twoju mać- powiedział drugi drab zza szyby samochodu- tiepir ona
                                                    budziet nsza jejo muż prograł jejo w gazard.
                                                    - Jki Hazard, jaki Hazard?
                                                    - Da, Pan Darjek skazał, kak u niewo okończylis djengi, szto my możem wzjat
                                                    jewo żeny. I pradać jejo w zapadnoj Jewropie
                                                    - Nie, nie, to niemozliwie, nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                                                  • ellivia Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 03.10.02, 18:48

                                                    - szto eto nieeee? da.
                                                    -Pani z nami pojedzie do Niemiec, tam , w domu uciech cielesnych odropbi dług
                                                    jej męża. Darek zreszta wyraził na to zgodę. Hahaha, zaśmial sie ochroniarz.
                                                    -da- powiedzial ten drugi- my widieli jejo zdjecia w pliejboju, darek pakazał
                                                    - On własciwie zaproponowal cały uklad i powiedział ,że mu to na reke, mial
                                                    dostac kulke w łeb ale przekonal ze ma piekna zone, co to nawet miala sesje w
                                                    plejboju a za taki towar to my duzo forsy dostaniemy
                                                    - da, ja wpliejboju widziel jejo zopu,hehhe, krasawica!
                                                    Ale oto pojawil sie Józek . Puscie ja -krzyknąl a wygladal nie lada groźnie.
                                                    Draby przestraszyly się, wypuscily Czesie i odjechały...
                                                    - jakie zdjecia czesiu, ty pozowalas do Pleyboya, ty porzadna dziewczyna
                                                    - Wujek ty nie rozumiesz, porzadne dziewczyny tez pozuja do Pleyboya
                                                    _ a pokaz no te zdjecia
                                                    _ No prosze wujek mialam cala sesje
                                                    -Beznadziejnie wyszlas Czeska, ja nie wiem co te ruskie w tobie widzieli,
                                                    jakbym byl na ich miejscu, wcale bym cie nie chcial kupic...
                                                    _ aaaa -rozryczala sie Czeska aaaaaaa
                                                  • paool Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 04.10.02, 07:55
                                                    - Czesia?- Monika nie mogła uwiezyc opowieści Beaty. I na dodatek sesja
                                                    zdjęciowa w Playboyu?, No, no kto by sie spodziewał... No, to ja teraz muszą ją
                                                    do szkół na modelkę dać. Wspaniale bedzie prezentowała moja kolekcje wiosna-
                                                    lato 2003 na targach Moda i Uroda w Łodzi.
                                                    - Ciociu- denerwowała się Beata- Ale to nie chodzi o sesje tylko o to, że w
                                                    kazdej chwili twój butik Ramona może być spladrowany. Ruskie na pewno wrócą po
                                                    Cześkę.
                                                    Monika nie słuchala tego, co mówi Beata. Wizja zdobtcia złotego guzika z
                                                    pentelką przysłaoniła jej cały świat i jasny sposób myślenia
                                                    - Ciociu! Trzeba działać- Krzyknęła Beata
                                                    Monika odskoczyła i podskoczyła do góry.
                                                    - Aaaaaaaaaa, tak, tak. Tylko co robić?
                                                    _ dzwoń do Bogdana!
                                                    - Nie, do Bogdana nie mogę zadzwonić!
                                                    - To jedyna deska ratunku. Ojcu na Cebulowej pomógł.
                                                    _ no dobrze.
                                                    Bogdan nie spodziewał sie tel od Moniki dawno juz zapomniał o niej. Ale wraz z
                                                    jej telefonicznym głosem powróciły wspomnienia.
                                                    - Moniko, nie martw się - powiedział- mam pomysł. Przebiotę się za tę twoja
                                                    nowa sklepoeą. Ona też jest zdaje się czarna?
                                                    - Bogdan, a gdy ktoś Cię zobaczy?
                                                    - Moniko- to najmniejszy problem. Ważniejsza jestes Ty i twoje kolekcje/
                                                    Nazajutrz noa sklepowa urzędował w butiku Ramona. Poruszała się z taką gracja,
                                                    a fachowości dorównywała tylo Czasi.
                                                    - Co podać dla szanownej Pani? Na oko to będzie rozmioar 38.
                                                    Wokół butiku Ramona zaczął się krecić młody mężczyzna. Bogdan przyglądał mi się
                                                    uważnie....
                                                  • Gość: bredi Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.10.02, 11:29
                                                    ...przygryzając nerwowo dolną warge i marszczac czolo, tak, ze zrosniete juz
                                                    brwi nachodzily na siebie jeszcze bardziej.
                                                    Mlody męzczyzna krecil sie kolo sklepu coraz bardziej zataczajac coraz mniejsze
                                                    kregi niczym wilk stepowy. Bogdana, czyli Bogdanka, sledzil jego kazdy krok nie
                                                    zaniedbujac jednak obowiazkow sprzedawczyni
                                                    - Nie nie , w zielonym bedzie pani zdecydowanie lepiej, ma pani takie piekne
                                                    wlosy, to sie bedize dobrze razem komponowalo.
                                                    W tym czasie Grazynka leczyla w domu opuchnieta twarz, przykladajac cebule i
                                                    zimne sztucce. Dzieciaki zamkniete na balkonie darly mordy, ale Grazynka nie
                                                    slyszala ich. Po tym ciosie odmienionego Ryska byla jak zahipnotyzowana.
                                                    -Pierdole to_pomyslala i zaczela sie pakowac. -Skoro ten lowelas i bawidamek
                                                    mnie tlucze to ja kurwa do Brzezin jede w pizdu tam sie urzadze z jakims
                                                    rolnikiem. Teraz to calkiem niezle bedzie, do uni wejdzemy to i biznes zrobimy.
                                                    moze sie hodowla swin zajme. W tej rodzinie duzo sie nauczylam. Same swinie i
                                                    knory.
                                                    Tak sobie myslala ta Grazynka pakujac swoje graty, a tymczasem pod Ramona
                                                    zaczely sie dziac cuda. Gdy Bogdan (Bogdanka) stukal na zapleczu Czesie, od
                                                    tylu i w dupe, to ten co sie krecil, wkrecil sie do sklepu i...
                                                  • Gość: med el jot oj grażynka IP: 158.75.1.* 04.10.02, 12:42
                                                    czy też grarzynka
                                                    więc oj grazia grazia ty taka nie niewinna nie byłaś gdy Cie brat cezarego w
                                                    wirusie stukał
                                                    a wogole to hmm straaaasznie przytyłaś to właśnie ze względu na małe stukanie
                                                    rysia !
                                                    papatki
    • Gość: drug Re: Kiedy świetlicznka stuknie Rysia??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.02, 00:17

      No właśnie KIEDY?
    • Gość: moboj Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.magma-net.pl 20.10.02, 14:42
      rysiek nie stuknie pani świetliczanki, bo to porządna katolicka rodzina i to
      nie do pomyślenia... ten serial aż ocieka słodyczą i porządnym sposobem bycia,
      aż się niedobrze robi.
      ale ja się dziwię ryśkowi, bo ta grazynka jakaś nie do życia...
      • Gość: brando Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.02, 11:23
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        > rysiek nie stuknie pani świetliczanki, bo to porządna katolicka rodzina i to
        > nie do pomyślenia... ten serial aż ocieka słodyczą i porządnym sposobem
        bycia,
        > aż się niedobrze robi.
        > ale ja się dziwię ryśkowi, bo ta grazynka jakaś nie do życia...

        Ale pytanie jest teraz: Kiedy świetliczanka stuknie Rysia? No właśnie kiedy?
        • rysio_lubicz Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 23.10.02, 23:12
          JUż stukłem, ale pan rezyser wycioł:(
          • Gość: Ola Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.acn.waw.pl 03.12.02, 12:03
            Ludzie co wy za głupoty opowiadacie. To wcale nie jest śmieszne. Ja oglądam
            Klan,bo jest naprawdę dobrym serialem. Ja nie oglądam Złotopolskich,bo ten
            serial wogóle jest kiepski,ale się z niego nie nabijam.
            • aro7 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 18.12.02, 20:42
              oglądaj, oglądaj. polecam również "modę na sukces" warto wcześniej pochować w
              domu ostre narzędzia....
              • Gość: Illney Re: Kiedy Rysio stłucze swietliczanke??? IP: *.uml.lodz.pl 19.12.02, 14:47
                No właśnie, kogo byście stłukli na miejscu Rysia - świetliczankę czy Grażynkę?
                Moim zdaniem do stłuczenia nadaje się Grażynka, chwilami aż się o to prosi,
                żeby jej przyładować. A świetliczankę można stuknąć, czemu nie.
    • Gość: Zygfryd von Gumka Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.03, 02:10

      Oto jest pytanie.
    • motyl69 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 06.07.03, 07:06
      przez godzinę płakałem ze śmiechu,aż bolało...
      • Gość: fiuta Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.rtk.net.pl 06.07.03, 12:24
        motyl69 napisał:

        > przez godzinę płakałem ze śmiechu,aż bolało...

        i czemuż ta nadzwyczajna serialowa proza komputerowa
        została urwana? no czemuż?!
        • Gość: verte Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.03, 13:31
          Tu jest jeszcze reszta:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=3824398&a=3824398

          A tu kolejny zarchiwizowany już niestety:


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=3352959&a=3352959
        • branca28 Re: Kiedy Rysio stuknie swietliczanke??? 06.07.03, 13:42
          Gość portalu: fiuta napisał(a):

          > motyl69 napisał:
          >
          > > przez godzinę płakałem ze śmiechu,aż bolało...
          >
          > i czemuż ta nadzwyczajna serialowa proza komputerowa
          > została urwana? no czemuż?!

          zaczynamy nowy wątek? jest przerwa wakacyjna, może warto by wniknąć, co tam się
          teraz dzieje? UWAGA, zaczynam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka