Dodaj do ulubionych

Czas honoru c.d.

16.08.13, 22:43
Huraaaa !!! nie wiedziałam, że od września będą pokazywane dalsze odcinki "Czasu honoru". To jedna z milszych niespodzianek na nadchodzącą jesień. Dodatkowo wyczytałam, że nie zmienią się scenarzyści, tj. p. Wencel i Sokół (wg. mnie to p. Wencel gwarantuje doskonałą, trzymającą w napięciu intrygę). Wreszcie ktoś w tej telewizji poszedł po rozum do głowy.
Obserwuj wątek
    • roks30 Re: Czas honoru c.d. 17.08.13, 00:19
      Ja już też nie mogę się doczekać.
    • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 19.08.13, 16:31
      Znaczy oni nie wyjadą jednak na stałe na Zachód?
      • izabella1991 Re: Czas honoru c.d. 20.08.13, 16:48
        też jestem mega-ciekawa.Co będzie z Rainerem,z braćmi,z Celiną?
        Nic to pożyjemy-zobaczymy!
        • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 20.08.13, 17:28
          Zapewne po kolei będą tragicznie ginąć w kolejnych "super" zorganizowanych akcjach :P
          • szwampuch58 Re: Czas honoru c.d. 22.08.13, 09:59
            Sugerujesz ze nikt nie doczeka wielkiego zrywu z 1980 roku w sezonie....hmmmm,23 albo 26?
            • lestat25 Re: Czas honoru c.d. 22.08.13, 11:13
              Serial zakończy się w chwili gdy bohaterowie będą wśród obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku
              • szwampuch58 Re: Czas honoru c.d. 22.08.13, 12:05
                Wowww,to pewno w sezonie 50.
              • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 22.08.13, 16:58
                W kolejnym (rok 2015) będą rozpracowywać agentów rosyjskiego wywiadu, który zorganizował zamach na Naszego Prezydenta.
                • aniani7 Re: Czas honoru c.d. 26.08.13, 02:16
                  Peeewnie, najlepiej przecież ogląda się 25859 odcinek M jak masakra. A do Ciebie gazeto, sądzisz, ze akcje AK były tak świetnie przygotowane? W takim razie chyba jacyś złośliwi kosmici zamienili się w decydentów powstania warszawskiego i je rozpoczęli. Poza tym Ty z całą pewnością napisałbyś tysiąc razy lepszy scenariusz. Błagałby Cię sam Chuck Norris o główną rolę w filmie na podstawie tego dzieła, tylko Ci się zwyczajnie nie chce:-P
    • lancer7 Re: Czas honoru c.d. 25.08.13, 20:49
      Na onet vod jest dostępny 1 odcinek nowej serii.
      • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 25.08.13, 22:13
        lancer7 napisał:

        > Na onet vod jest dostępny 1 odcinek nowej serii.

        I tylko trzeba mieć nadzieję, że nikt nie wpadnie na genialny pomysł, aby komentować ten odcinek, zanim pojawi się on w TVP.
        • kosheen4 Re: Czas honoru c.d. 25.08.13, 22:22
          asiek25 napisała:


          > I tylko trzeba mieć nadzieję, że nikt nie wpadnie na genialny pomysł, aby komen
          > tować ten odcinek, zanim pojawi się on w TVP.

          dafuq? a niby dlaczego nie komentować czegoś, co jest już w oficjalnym obiegu?
          • glafira Re: Czas honoru c.d. 26.08.13, 10:26
            kosheen4 napisała:

            > dafuq? a niby dlaczego nie komentować czegoś, co jest już w oficjalnym obiegu?

            Bo jest taka forumowa tradycja, że wszystko, co komentuje się przed oficjalną, telewizyjną premierą, traktowane jest jako spoiler.

            Ja z ciekawości obejrzałam wczoraj ten 66 odcinek CzH, no bo dlaczego nie, skoro darmowy:) Oczywiście treści komentować nie będę, ale jakość odtwarzania pozostawiała wiele do życzenia. Słaby obraz i zbyt głośna muzyka, która momentami zagłuszała zupełnie słowa.
            Mam tylko nadzieję, że to takie szybkie opracowanie odcinka dla zachęty i w telewizji będzie to wszystko wyglądać i brzmieć już normalnie. I nie sądzę, aby była to wina sprzętu, oglądałam też coś innego i wszystko było w porządku...

            • chaupol Re: Czas honoru c.d. 26.08.13, 14:38
              jak dla mnie do takiej zapowiedzi mogliby się bardziej przyłożyć




              --
              kliknij
            • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 27.08.13, 14:23
              Obejrzałam odcinek bezproblemowo.
              Ależ Celina się postarzała, aż miło popatrzeć. Wygląda na około 10 lat starszą od Guzika.
              Zresztą i Ryszkowska na gołe oko wygląda na z 8 lat starszą od Bronka.
              A faktycznie Anglicy po wojnie tak "poniewierali" Polakami z Dywizjonu 303? Jeśli tak to bardzo przykre, gdy byli im potrzebni to cacy, a potem niemal "kop" wiadomo gdzie.
              Ależ ta lekarka się odstawiła.
              A kiedy ten lekarz był w Auschwitz? Na wiosnę 1944 jeszcze był na wolności i pomagał Marii w ucieczce od gubernatora, potem zapewne było już powstanie warszawskie i całe zamieszanie to kiedy mógł zostać złapany i przesłany do Auschwitz, zwłaszcza że Niemcy zaczęli powoli likwidować obóz już w sierpniu 1944 roku, palili dokumenty, zacierali ślady i co przyjmowali mimo to nowych więźniów? Dziwne.
              A dziecko Leny wygląda na wyjątkowo duże i "kumate" jak na roczniaka.
              • ania7718 Re: Czas honoru c.d. 28.08.13, 14:21
                Syn Leny urodził się w czerwcu 1944 roku tuż przed PW więc ma 2 lata nie rok. Otto trafił do obozu po Powstaniu Warszawskim.
              • raszefka Re: Czas honoru c.d. 28.08.13, 15:26
                gazeta_mi_placi napisała:

                >
                > A faktycznie Anglicy po wojnie tak "poniewierali" Polakami z Dywizjonu 303?

                Ano wyobraź sobie.

                www.youtube.com/watch?v=ZOrA12jSX_A
        • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 26.08.13, 19:34
          Super, obejrzę z ciekawością i potem Wam tu streszczę.
          • mist3 Re: Czas honoru c.d. 27.08.13, 21:43
            Wyobraź sobie, że tak. Niemcy "przyjmowali" więźniów nawet w sierpniu 1944 r. Choćby słynna więźniarka Anna Frank - została "przyjęta" do Auschwitz właśnie w sierpniu 1944 r.
            • petshopgirl Re: Czas honoru c.d. 27.08.13, 22:52
              Anne Frank zginęła w Bergen-Belsen
              Słynną więźniarką może być Juliette Greco, ocalała z Ravensbruck, ale określić tak AF jest cokolwiek niestosowne
            • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 28.08.13, 08:22
              Nie wiedziałam, myślałam, że jak przygotowuje się obóz do likwidacji to raczej nie przyjmuje się nowych więźniów.
              A swoją drogą pomimo ciężkich przesłuchać, lat głodu i biedy wszyscy odstawieni, dobrze odżywieni, wszyscy mają pełne uzębienie, a Panie czas aby nakręcać loczki.
              I w lesie wszyscy tacy czyściutcy, odprasowani. Nawet wieśniacy jakby wyszli od krawca.
              A ostatnia (przed nowym sezonem) ucieczka Bronka przed hordą wojska, prawie jak McGywer.
              • scoutek Re: Czas honoru c.d. 28.08.13, 09:04
                gazeta_mi_placi napisała:

                a mogłabyś za dużo nie paplać, większość na forum czeka na premierę telewizyjną
                dopiero potem można dyskutować bez spojlerowania
                • mist3 Re: Czas honoru c.d. 28.08.13, 21:58
                  Przepraszam za pomyłkę w sprawie Anny Frank. Powinnam była napisać, że została wysłana do Auschwitz w sierpniu 1944 r., a nie że tam zginęła.
                  Sformułowanie "słynna" rzeczywiście jest niestosowne - chodziło mi o to, że o Annie Frank wiele osób, nawet niezainteresowanych tematyką II wojny światowej i obozów zagłady - nie słyszała. W tym sensie - słynna - choć oczywiście przymiotnik przeze mnie zastosowany - niestosowny.

                  A spojlerowanie bez ostrzeżenia jest niekulturalne - to już odnośnik do gazeta_mi_placi...
                  • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 30.08.13, 09:19
                    Ale nie opisałam konkretnie żadnej akcji.
                    • scoutek Re: Czas honoru c.d. 30.08.13, 10:27
                      no, się pilnuj;))
    • serialowka Re: Czas honoru c.d. 29.08.13, 11:37
      Obejrzałam na vod, z dyskusją poczekam :) Odcinek mnie nie rozczarował.
    • matt_banco Seria 6 - odcinek 1 02.09.13, 09:58
      No jakos nikt sie nie kwapi do oficjalnego startu (byly przedbiegi a nawet male falstarty), to ja zaczne, tak ogolnie. A ogolnie bylo ... podobnie jak bylo ... czy to zaleta, nie jestem do konca przekonany. Jak dla mnie brak ewolucji glownych postaci jest wada i to duza. Jak Michal znow zaczal te swoje gadki to przebiegla mi przez glowe mysl, czy aby chce to dalej ogladac. Szczegolnie, ze "psucie" relacji Michal-Celina i zalatwienie jej w pierwszym odcinku bylo potraktowane mocno po lebkach (no i nie pomaga w tym Wesolowski). Podobnie z Bronkiem ... no chyba, ze to mial byc przytyk do polskiej porywczosci i ulanskiej fantazji, tudziez honoru. Po stronie "wpolskiej" tez jakos tak po staremu. Niemniej podobala mi sie "gestosc" odcinka, choc poszczegolne klocki juz niekoniecznie.
      No ale ... obraz w HD swietny, podobnie muzyka (ciekawa w scenie na cmentarzu, choc troche inspirowana ;-). Podobaly mi sie "wnetrzarskie" sztuczki z maskowaniem lokalizacji. Nie podobala mi sie strzelanina samochodowa. Ja rozumiem ze to "budzetowy" serial, ale juz wstawienie nieoryginalnej szyby do auta i jej rozbicie to nie jest wielki problem. A tu strzelaja, a szyby jak trwaly na posterunku tak trwaja.
      No ale w sumie dobrze, ze wrocili ;-)
      • matt_banco Kwestia przerzutu 02.09.13, 10:44
        Zapomnialem jeszcze o jednej kwestii. O tym w jaki sposob emisariusz i jego oficer przedostali sie do Polski. Pieszo? Furmanka? Ot, pojawili sie w jakims lesie i juz. Moze czegos nie uslyszalem.
        • faszyna Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 10:50
          Moje spojrzenie na nowa serię jest mocno wypaczone przez znajomość historii Pl i wiedzy, jakim bezsensem była powojenna walka podziemia. Oczywsicie można powiedzieć: "honor", ale co ze skutecznoscia? Wołałabym oglądać naszych cichociemnych próbujących wtopić się w zwykłe zycie, a nie wiecznie "chojraczących". Czasem bohaterstwem jest żyć, a nie walczyć....

          Co do teleportacji emisariusza, pytanie o tyle chybione, że przecież nie takie cuda już widzieliśmy w CzH. Pora była przywyknąć... ;))
          • kubek0802 Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 11:50
            Czy emisariuszem był ojciec Bronka? (nie zrozumiałam nazwiska jak się przedstawiali). Czy aktorów zabrakło, bo wydaje mi się że to ten sam.
            Też do końca nie leży formuła walki z rzdzieckim okupantem, pewnie ze względu na znajomość historii jak i osobiste doświadczenie moich dziadków i mamy.
            • roks30 Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 13:08
              Mnie też z początku pomylił się ojciec Bronka z emisariuszem, ale to nie ten aktor. Ojca Bronka grał Tadeusz Huk, a emisariusza Schejbal.
              • serialowka Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 15:09
                też szukałam aktora grającego ojca Bronka, bo myślałam że to ten sam :)
          • matt_banco Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 12:40
            A jak sie podobala krotka audycja po odcinku, czyli cos co niby mialo dopowiedziec "historie" do tego co zobaczylismy w samym serialu? Nie wiem czymu uznano, ze powinni to zrobic znow aktorzy, chociaz nie wiem czy dyskusja historykow bylalby lepsza.
            Mam swiadomosc, ze oczekiwac od 6 serii przelamania formuly, rowniez w zakresie pokazywania technik konspiracyjno-szpiegowskich to troche nie na miejscu, ale tak sie rozmarzylem ;-)
          • gazeta_mi_placi Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 13:07
            Przecież są skuteczni, przy każdej akcji tracą minimum jednego człowieka, zawsze.
            I zawsze przy akcji musi się im coś spieprzyć i pokrzyżować im plany.
            • tay2 [...] 02.09.13, 16:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • tay2 [...] 02.09.13, 16:40
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • angazetka Re: Kwestia przerzutu 02.09.13, 19:25
                  A ty się kultury nie uczyłeś i to boli bardziej.
      • glafira Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 10:59
        matt_banco napisał:

        > No ale w sumie dobrze, ze wrocili ;-)

        Ja też się cieszę:)
        I też odebrałam ten odcinek w zasadzie tak, jakby nie było tej przerwy wakacyjnej i jakby nic się nie zmieniło. Ale nie było źle, a to już połowa sukcesu...
        Faszyna wspomniała o bezsensownej walce powojennego podziemia. No tak, ale oni wtedy jeszcze o tym nie wiedzieli, że to był bezsens. Wojenna adrenalina też robiła swoje i wielu z nich nie chciało po prostu wrócić do normalnego życia. Broń w ręku, walka, ukrywanie się to był ich sens życia, zwłaszcza, że pojawił się nowy wróg. Temat konspiracji poakowskiej, antykomunistycznej, to wciąż temat nie do końca jawny i zbadany, a pokazanie naszych heroicznych bohaterów jako zwykłych ludzi, którzy próbują odnaleźć się w powojennej rzeczywistości li tylko jako zwykli obywatele mijałby się z misją serialu i pewnie zawiałoby nudą:))
        • faszyna Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 11:53
          "Faszyna wspomniała o bezsensownej walce powojennego podziemia. No tak, ale oni wtedy jeszcze o tym nie wiedzieli, że to był bezsens. "
          Ale powinni byli wiedzieć. To nie byli mali chłopcy, to było doświadczone wojsko po ciężkich przejsciach II wojny. Wczoraj, przy okazji rocznicy wybuchu wojny, puścili w tv fragment przemówienia Becka z lata 1939. Powiedział cos takiego, ze dla Polaków najważniejszy jest honor. Ciekawe, czy za kilka lat powiedziałby tak samo patrząc w oczy ofiarom wojny? Nasi chłopcy z CzH w kolejnej serii dalej tkwią w przekonaniu, ze najważniejszy jest honor, a nie zdrowy rozsądek. Dobrze chociaż, ze ci, którzy siadali do stołu w Magdalence, postawili na rozum....

          PS. Wiem, wiem, dyskutowac o racjach i nie-racjach tamtych czasów można w nieskończoność i nie dojdzie się do wspólnych uzgodnień. Ale jakos ten problem mocno mi się rzucil w oczy podczas oglądania tego odcinka.

          PS2. Wczoraj leciał "Jutro pojdziemy do kina". Jakże a propos. Film spokojnie mogłby być prequelem serialu. I ci aktorzy ze stajni Aksonu... Ci sami i w jakiś sposób tacy sami jak w CzH.
          • glafira Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 13:50
            faszyna napisała:

            > PS2. Wczoraj leciał "Jutro pojdziemy do kina". Jakże a propos. Film spokojnie m
            > ogłby być prequelem serialu. I ci aktorzy ze stajni Aksonu... Ci sami i w jakiś
            > sposób tacy sami jak w CzH.

            Pełna zgoda:) Ja już jakiś czas temu oglądając "Jutro idziemy do kina" pomyślałam, że ten film to idealny wstęp do serialu "Czas honoru":)
            • gazeta_mi_placi Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 16:09
              A mnie ten film się nie podobał. Nawet nie obejrzałam do końca, nudny, straszne dłużyzny i w zasadzie o niczym, jedyny plus tego filmu to aktorzy.
              • kubissimo Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 19:18
                Chyba chciałaś powiedzieć aktorzy i wesołe drewno.

                Dla mnie to byl film jednorazowego widzenia. Niestety KAŻDY kanal tvp MUSI go emitowac na przelomie sierpnia i wrzesnia :/
                • scoutek Re: Seria 6 - odcinek 1 04.09.13, 10:24
                  kubissimo napisał:

                  > Chyba chciałaś powiedzieć aktorzy i wesołe drewno.
                  >
                  > Dla mnie to byl film jednorazowego widzenia. Niestety KAŻDY kanal tvp MUSI go e
                  > mitowac na przelomie sierpnia i wrzesnia :/

                  po to go nakręcono:)))))
                  ale mam tak samo, obejrzałam raz i koniec
                  i nie rozumiem zachwytów
                • angazetka Re: Seria 6 - odcinek 1 04.09.13, 10:44
                  > Chyba chciałaś powiedzieć aktorzy i wesołe drewno.

                  Oj, to jest jedyny film, w którym Wesołowski jest mniej drewniany.
      • kubissimo Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 12:39
        ja myślę, że to szybkie rozdzielenie Celiny i Michała było na życzenie Olgi Bołądź ;) Mam wrażenie, że każdy profesjonalny aktor skazany na sceny z Wesołowskim cierpi. Ten dysonans warsztatowy nie bylby może wyczuwalny gdyby nie dorzucano mu do pary naprawdę dobrych partnerów (Englert, Stenka, Boczarska, Bołądź).
        • gazeta_mi_placi Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 16:11
          To Celina zdecydowała się jednak na emigrację do Stanów? Szkoda, lubiłam ją.
          • tay2 Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 18:17
            w jutro pojdziemy do kina wszyscy zgineli na wojnie
            faktycznie, idealny prequel
          • kubissimo Re: Seria 6 - odcinek 1 03.09.13, 19:16
            tego nie wiemy. Ja obstawiam, ze pracujac przy procesach norymberskich ona natknie sie na Reinera. Poza tym postac grana przez Zbrojewicza moze sie okazac tak niesympatyczna, ze jej sie odechce tych Stanow ;)
    • ediikk Re: Czas honoru c.d. 04.09.13, 11:57
      moim zdaniem to jeden z lepszych polskich seriali
    • lukaasz_d Re: Czas honoru c.d. 08.09.13, 17:25
      Ja także bardzo cieszę się, że serial będzie kontynuowany, ponieważ to jedna z lepszych polskich produkcji ostatnich lat.
      • glafira Re: Czas honoru c.d. 09.09.13, 12:14
        Nikt nic?
        Wczorajszy odcinek nie odbiega poziomem od poprzednich sezonów, ale zastanawia mnie jedno. Nasi, różnymi dziejowymi faktami porozrzucani po świecie herosi zawsze z początkiem następnego sezonu dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze wracają do kraju i zaczynają od nowa wspólną walkę. Czy coś takiego w ogóle jest możliwe? Może jakiś historyk się wypowie?:)))
        Ale oglądać dalej będę, bo... przyzwyczajenie, sentyment i dobre aktorstwo aktorów, których w innych produkcjach nie trawię...
        • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 09.09.13, 12:32
          Może dlatego nikt nic, bo kolejna seria... jest trochę nudna :(( Przynajmniej dla mnie.
          Generalnie ten sam schemat, kontynuowany przez 6 już sezon. Dzielni, młodzi chłopcy walczą z okupantem (jakimkolwiek), biorąc udział w kolejnych brawurowych i mało prawdopodobnych akcjach. Na hurra, na wariata, z młodzieńczą butą, wciąż pełni werwy i zapału. A przeżyta wojna, powstanie jakby w ogóle nie odcisnęły żadnego piętna na psychice tych ludzi. Wciąż widzimy potajemne schadzki z ich kobietami, wciąż akcje, w których kogoś aresztują i trzeba go odbijać. A we wczorajszym odcinku aż dwie takie "powtórki" - leżący u dr Marii Janisz (w poprzednich seriach Ruda, Michał) i aresztowanie Rudej. Rozumiem, że będziemy oglądać kolejną powtórkę, czyli odbicie Rudej?
          Zdecydowanie bardziej wolałabym oglądać rozterki tych młodych ludzi w powojennym czasie. Wojna zabrała im te lata, w których młody człowiek się nie tylko kształci, ale i kształtuje, dokonuje wyboru życiowego. Oni w tym czasie nauczyli się tylko walczyć, po skończonej walce zapewne nie wiedzą co robić ze swoim życiem, jak się odnaleźć, dodatkowo w zmienionej, komunistycznej Polsce. Dlatego w tej serii najbardziej podobał mi się wątek Bronka, który miota się w Anglii nie wiedząc jak dalej żyć. Podobają mi się wątki dziewczyn, który próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości. A chłopcy tylko wojenka i wojenka :)
          Dlatego niedoścignionym wzorem jest serial "Dom". Powojenne losy Polaków pokazane w fantastyczny sposób...
          Ale CH oglądać będę nadal. Mimo wszystko jakoś wciąga :)))
    • linluta Re: Czas honoru c.d. 09.09.13, 12:33
      Jak dla mnie to Czas Honoru skończył się po trzecim sezonie. Późniejsze odcinki już nie były tak dobre jak poprzednie.


      --
      tu
      • fanka_poranka Re: Czas honoru c.d. 09.09.13, 19:44
        co się stało z ojcem Wandy?
        • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 10.09.13, 11:36
          Wyjechał budować komunizm do Szczecina.
    • matt_banco Ciekawe epizodycznie 15.09.13, 22:08
      Wojciech Mecwaldowski, Marcin Bosak, Wojciech Solarz ... w epizodach, ba pan Solarz to wlasciwie w tle. Ciekawie sie oglada takich aktorow w takich "drobinach", ale jednak przypilnowanych, bo fryzura Mecwaldowskiego oryginalna wielce. A reszta? Za bardzo to wszystko "popetlone" w ramach czasohonorowego ekosystemu. Brakuje oddechu.
      • faszyna Re: Ciekawe epizodycznie 16.09.13, 10:03
        A mnie się rzucił w oczy ten kawałek lodu pomiędzy Zakościelnym i MR. Przecież to jest antypara stulecia! Brak talentu u aktorów czy brak chemii?
        • glafira Nie do końca w temacie... 16.09.13, 10:54
          faszyna napisała:

          > A mnie się rzucił w oczy ten kawałek lodu pomiędzy Zakościelnym i MR. Przecież
          > to jest antypara stulecia! Brak talentu u aktorów czy brak chemii?


          No tak. Na to też nie sposób nie byłoby zwrócić uwagi. I tak się zastanawiam, czy M. Zakościelny w ogóle potrafi wytworzyć jakakolwiek chemię pomiędzy sobą a swoja partnerką w filmie.
          Bo tak przez przypadek, wczoraj, to znaczy w niedzielny poranek, natknęłam się na powtórkę serialu "Reguły gry" na TVN7. Obejrzałam dwa odcinki i w trakcie oglądania nie mogłam nie porównywać sposobu gry i chemii pomiędzy Julią Kamińską a wyżej wspomnianym.
          I oczywiście trudno było nie wrócić myślami do Brzyduli i tamtejszą chemią pomiędzy JK a FB.
          No właśnie. Brak talentu u aktorów czy brak chemii?
          Coś mi się wydaje, że talent jednak nie ma tu nic do rzeczy...:)))
        • j-laki Re: Ciekawe epizodycznie 16.09.13, 13:03
          Chemii również nie widzę. Ale po raz pierwszy wzbudziła we mnie "jakiekolwiek" uczucie postać Wandy, a mianowicie zrobiło mi się jej żal. Jej aktualna historia jest chyba napisana pod wpływem losów Wiery Gran, na której zresztą do końca życia ciążyło piętno kolaborantki. Z zwiastunów kolejnego odcinka wynikało, że wyjadą do Polski. Mam nadzieje, że wątek kolaboracyjny Wandy nie zostanie ucięty wyjazdem z Londynu. A żal mi się jej zrobiło jak siedziała taka samotna, załamana i nie dostała wsparcia od narzeczonego, który obraził się, czy też był w szoku, bo dowiedział się o tym strażniku. A swoja drogą to w jaki sposób Wanda ma oczyścić się z podejrzeń? Ta strażniczka właściwie mówi prawdę. Czy są jacyś świadkowie, którzy moga poświadczyć, że Wanda została oszukana?
          • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe epizodycznie 14.10.13, 20:37
            Dokładnie, swoją drogą strasznie głupio wtedy zrobiła, nie dało jej nic do myślenia po co ktoś o uczciwych zamiarach miałby żądać przepisywania grypsów? I przez nią zginęła setka ludzi jak opowiadała ta strażniczka. Bronek ją paskudnie potraktował, prawie pobił, a przecież ona pomagała Wandzie gdy ta była w więzieniu narażając przecież i siebie, wspierała matkę Wandy i innym więźniarkom chyba tez pomagała.
            Inna sprawa, że dziwne jest, że oskarżała Wandę o oddanie się dobrowolne Sznajderowi. Niedawno obejrzałam odcinek w którym Wanda jest gwałcona na Pawiaku, a ta strażniczka widzi w jakim strasznym jest stanie, nawet komentuje jej okropny stan do drugiej strażniczki.
      • glafira Re: Ciekawe epizodycznie 16.09.13, 10:17
        Tak, wyjątkowo w tym odcinku pojawiło się dużo epizodycznych ról. Bardzo spodobał mi się Marcin Bosak i ja bym była za tym, aby zostawić go na dłużej w serialu, bo w roli zbuntowanego partyzanta wypadł bardzo wiarygodnie, ale na przykład Osyda czy Bohosiewicz nie przekonały mnie zupełnie i nie wiem, czy wprowadzenie tych postaci do serialu to dobre posunięcie.
        A odcinek w sumie niezły, według mnie to właśnie zaczyna się rozjaśniać, ale wątek Rainera jak dla mnie zupełnie nie wiarygodny i bez sensu. Bo czy Amerykanie byliby naprawdę tak głupi, aby wysyłać do Warszawy w tajnej misji kogoś, kogo w zasadzie każdy byle przechodzień może rozpoznać. I jeszcze ta idiotyczna XIX wieczna charakteryzacja na Prusa. No i czy ktoś tak przeszkolony w wyłapywaniu konspiratorów sam dałby się tak zwyczajnie przyłapać w tym kościele?
        I choć to tylko serial, to od twórców chciałoby się jednak oczekiwać większej wiarygodności w produkcji, która ma na celu przybliżyć losy uwikłanych w powojenną rzeczywistość byłych akowców i ich 'byłych' i 'obecnych' wrogów...
        • asiek25 Re: Ciekawe epizodycznie 16.09.13, 13:33
          glafira napisał(a):

          > ale wątek Rainera jak dla mnie zupełnie nie wiarygodny i bez sensu. Bo czy Amerykanie
          > byliby naprawdę tak głupi, aby wysyłać do Warszawy w tajnej misji kogoś, kogo
          > w zasadzie każdy byle przechodzień może rozpoznać.

          Dla mnie ten wątek też jest kompletnie bez sensu. Każdy chyba rozpoznać by go nie mógł, bo wydaje mi się, że wysoko postawieni oficerowie Gestapo nie ujawniali w czasie wojny swojej twarzy i chyba nie każdy wiedział jak wygląda szef Gestapo w jego mieście. Aczkolwiek rozpoznanie go na ulicy czy w hotelu jest dość prawdopodobne.
          Dla mnie bardziej niewiarygodne jest to, że puścili tego Rainera samego, bez żadnego nadzoru i nikt nie pomyślał, że on przecież może uciec???? I że może znaleźć sobie wiele osób z czasów wojny, które mu w tej ucieczce pomogą???

          Mnie najbardziej we wczorajszym odcinku podobała się scena, w której Władek szukał ochotników do akcji i nikt się nie zgłaszał. Smutne, ale jednocześnie jak bardzo prawdziwa była ta rezygnacja partyzantów, ich rozłam.
          Również mam wielką ochotę na kolaborancki wątek Wandy.
          Oraz Leny Sajkowskiej.
          W ogóle mam wielką ochotę, aby bohaterowie przestali być tacy czarno-biali. Dlatego tak strasznie brakuje mi Karola.

          A wczorajsza fryzura Mecwaldowskiego sprawiła, że w pierwszych chwilach zastanawiałam się kto to jest i skąd ja znam tego aktora :DD
          • glafira Re: Ciekawe epizodycznie 16.09.13, 14:07
            asiek25 napisała:

            > Dla mnie bardziej niewiarygodne jest to, że puścili tego Rainera samego, bez ża
            > dnego nadzoru i nikt nie pomyślał, że on przecież może uciec???? I że może znal
            > eźć sobie wiele osób z czasów wojny, które mu w tej ucieczce pomogą???


            Właśnie. Miał pieniądze, miał odpowiednie papiery, miał samochód i tylko jedną przeszkodę w postaci w zasadzie bezbronnej dziewczyny. Żaden problem dla kogoś takiego jak on, aby zwiać na przykład do Ameryki Południowej. I jak taki Rainer nie mógł się domyślić, że i tak po wykonanej misji go zlikwidują. No chyba ze inaczej poprowadzą ten wątek i to Rainer przechytrzy ich wszystkich:)
            Ale dla mnie to i tak jest bez sensu...
            • faszyna Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 09:56
              Jestem nieustająco zadziwiona swoim poziomem wiedzy na temat serialu. Dokładniej, na temat braku wiedzy, co kogo uczuciowo łączy w CzH. Jako kobieta z ustabilizowaną sytuacją rodzinną, po cichu marzę o dawnych romansowych uniesieniach i motylkach w brzuchu. Nie można do nich wrócić w realu, to sie trzeba zadowolić uczuciowymi przygodami fikcyjnych bohaterów seriali. No i sie zadowalam, śledząc takie wątki ze szczególną starannością. Zawsze się udaje, ale nie w CzH. Przy obecnym, przecież już n-tym, sezonie zupełnie sie gubię, kto jest z kim i kogo kochał poprzednio, a z kim sypia obecnie. Za każdym razem sie dziwie: "Jak to , to on jest z tą, a nie z tamtą? A ona kochała tego, a nie tamtego?"
              Moja wina? Moja skleroza? Może jednak nie całkiem, bo byłaby to skleroza wybiórcza, nie dotycząca PA czy NDiNZ.
              Co więc, do licha, sie dzieje? Jakaś antywojenna blokada na moich percepcyjnych podzespołach? ;))
              • matt_banco Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 11:22
                Mysle, ze to efekt "spętlenia" watkow, ktory ma robic za "gęstość" narracyjna ;-)))) To nie jest tylko widoczna w aspektach uczuciowych, tylko we wszystkich w zasadzie. Co jest o tyle trudne, ze ciezko pamietac co, gdzie, kto z kim, w ktorej serii i dlaczego. Ja np. nie pamietam watku z ta partnerka Wozniaka - postaci granej przez Kiljana (o wlasnie ... dawno nie sluchalem tego obledu ... www.youtube.com/watch?v=lQSnTNZ_s4w ). Gra ja Bohosiewicz ... ja zglupialem, bo to wygladalo tak jakbym mial wiedziec o co miedzy nimi chodzi. No ale postac Wozniaka jest mocnym kandydatem do "sledzenia", co po raz kolejny pokazuje, ze postaci pierwszoplanowe w CH sa nienajlpiej zmajstrowane ;-)
                • asiek25 Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 11:53
                  Trudno się nie zgodzić, że w serialach (szczególnie wieloodcinkowych) czasem trudno się połapać kto jest aktualnie z kim, z kim był poprzednio, z kim teraz sypia, a z kim sypiał wcześniej. Ale moim zdaniem nie dotyczy to CH. Tu od początku postaci pierwszoplanowe są ze swoimi stałymi partnerkami - no może poza Michasiem Konarskim, który dość kochliwy jest i gdzieś tam zboczył z drogi uczuciowej, ale tak czy siak Celina wciąż była obecna obok niego we wszystkich seriach.
                  A co do nowych miłostek, to ani życie osobiste Lewińskiej, ani Woźniaka nie było we wcześniejszych odcinkach ujawniane i widzowie nie znali partnerów tych osób.
                  Więc ja osobiście żadnych roszad partnerskich nie widzę :)
                  Co do Woźniaka to się zgadzam z Tobą, Matt. Jego postać może być ciekawa i w jakimś sensie zastąpić postać Karola, o ile zostanie poprowadzona tak nieszablonowo jak osoba Ryszkowskiego. Natomiast połączenie go z Bohosiewicz, która ma podobno grać postać bardzo negatywna i cyniczną, może spowodować jakąś kompletną skrajność tej pary i być po prostu dla widzów niestrawna.
                  • faszyna Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 12:44
                    "Tu od początku postaci pierwszoplanowe są ze swoimi stałymi partnerkami "
                    Uzupełniam: ja się gubię chyba dlatego, ze się nie wciągam w te romansowe wątki. Czyli nie że CzH to serial typu: "hop siup, zmiana dup", jak to się kolokwialnie określa (seriale typu "Moda na sukces"), ale że tej miłości na ekranie nie widać. Bo czyż widać w relacji Zakościelny-MR? No wiec jak ja nie czuję chemii, to i po pól roku nie sposób pamiętać, ze oni akurat ze sobą kręcą już n-ty sezon. A że dalej krecą bez chemii, to nawet jak w finale zagra marsz Mendelsona, to nazajutrz i tak nie będę pamiętała, kto maszerował w jego takt. ;)
                    • matt_banco Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 13:00
                      No "chemicznie" to sie do tego serialu chyba nie da podejsc ;-) Szczegolnie do duetu Bronek-Wanda. Ale pozostale tez nie grzesza "napieciem", co wedlug mnie wynika m.in. z konstrukcji postaci meskich, ktore owszem "hej, hej, na wojne by sie szlo", ale w uniesienia tudziez w pierzyne to juz tak niespecjalnie, co najwyzej powsciagliwie. Niby Michala wystawiono na pozycji "amanta", no ale przemysl stolarski mialby z niego wiecej pozytku.
                      • raszefka Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 19:06
                        Janek i Lena naprawdę się kochali. To się dał chłopak zastrzelić.


                        Niech mi kto wyjaśni, skąd Grażyna wiedziała o ciąży Wandy, skoro sama Wanda dowiedziała się już po ucieczce z Pawiaka, u zakonnic.
                        • asiek25 Re: Ja jako zadziwiona widzka 18.09.13, 19:27
                          raszefka napisała:

                          > Niech mi kto wyjaśni, skąd Grażyna wiedziała o ciąży Wandy, skoro sama Wanda do
                          > wiedziała się już po ucieczce z Pawiaka, u zakonnic.

                          Ooooooo, uwielbiam takie kwiatki :)))
                          No właśnie, skąd????
                          • roks30 Re: Ja jako zadziwiona widzka 21.09.13, 14:58
                            A co się z tą ciążą stało. Poroniła ? Nie mogę sobie przypomnieć w , którym odcinku.
                            • asiek25 Re: Ja jako zadziwiona widzka 21.09.13, 15:20
                              Poroniła, jakoś tak w drugiej lub trzeciej serii. Chyba wtedy, jak w tym klasztorze była.
                        • ib_k Re: Ja jako zadziwiona widzka 22.09.13, 15:14
                          > Niech mi kto wyjaśni, skąd Grażyna wiedziała o ciąży Wandy, skoro sama Wanda do
                          > wiedziała się już po ucieczce z Pawiaka, u zakonnic.

                          pewnie zdradziecka Nina doniosła Reinerowi a ten posłał info dalej;)

                          swoją drogą facet który robi wymówki kobiecie że ukryła przed nim gwałt (prawdopodobnie wielokrotny) jest dnem, do zapomnienia

                          a ta strażniczka wyszła na jedyną w serialu osobę z sumieniem...reszta łatwo potrafiła sobie wytłumaczyć przyczynienie się do śmierci ludzi...
                          • zuzanna807 Re: Ja jako zadziwiona widzka 22.09.13, 17:00
                            Proszę o podpowiedź! Kiedy dr Otto Kirchner znalazł się w Oświęcimiu? Oni zawsze razem z dr Marią Konarską, razem przetrwali powstanie, razem docierali do Polski po zakończeniu wojny a tu dowiadujemy się , że był w Oświęcimiu? Oglądam systematycznie i nie wiem!
                            • faszyna Giuseppe w Warszawie 22.09.13, 22:48
                              Rainer jak ten Giuseppe w Warszawie, tyle że mi do śmiechu z innego powodu. Mam uwierzyć, ze szef Gestapo w W-wie mógłby po wojnie bezkarnie wrocic do stolicy i się niej rozbijac w poszukiwaniu dokumentów? A co choćby z językiem- kiedy nauczył się mówic prefect po polsku?
                              Do kompletu do Giuseppa Murzyn w Gdyni.. No bo jakże tak, portowe miasto i niet Murzyna? Nie da rady, Murzyn musi być i prawdziwe gdyńskie zakapiory też.... ;)))
                              • glafira Re: Giuseppe w Warszawie 22.09.13, 23:38
                                Ja już wcześniej pisałam, że wątek z wysłaniem byłego szefa Gestapo do Warszawy jest zupełnie nietrafiony, a po dzisiejszym odcinku tylko się w tym utwierdziłam.
                                Serial, niestety, podobnie jak i inne w kolejnych sezonach, też pikuje w dół, brakuje jakiejś logiki i mam wrażenie, że akcja toczy się ciągle według tego samego scenariusza: aresztowania, odbijania, nie wspominając o spektakularnym uwalnianiu się z rąk wroga...
                                No i na pewno nie jest to serial dla tych nieszczęśników, którzy usiłują rzucić palenie, ale przynajmniej w tym jest wiarygodny, wszyscy kopcili wtedy jak smoki:))
                                • matt_banco Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 09:17
                                  Marny odcinek. Watpliwosci w tej serii wyjatkowo duzo. Mnie spokoju nie daje pan Karkowski, jak widac postac znaczaca, pociagajaca za sznurki fabuly z roznych strony i jakos tak dziwnie skonstruowana, ze caly czas szukam a pamieci tego skad mialbym go znac ;-) Meczy mnie to.
                                  Faktycznie te odbijania tez juz sie lekko odbijaja czkawka, szczegolnie ze kule lataja tak aby nijak nie trafic w naszych dzielnych chlopakow. Niby zawsze tak bylo, ale ostatnio drazni mnie jakby bardziej.
                                  • glafira Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 09:50
                                    matt_banco napisał:

                                    Mnie spokoju nie daje pan Karkowski, jak widac postac znaczaca, pociagajaca za sznurki fabuly z roznych strony i jakos tak dziwnie skonstruowana, ze caly czas szukam a pamieci tego skad mialbym go znac ;-) Meczy mnie to.

                                    O tym zapomniałam napisać, mnie też. Zupełnie nie kojarzę Kasprzykowskiego w serialu:)

                                    szczegolnie ze kule lataja tak aby nijak nie trafic w naszych dzielnych chlopakow. Niby zawsze tak bylo, ale ostatnio drazni mnie jakby bardziej.

                                    A to już dawno, w tym wątku ustaliliśmy wspólnie, że nasi dzielni chłopcy są wybitnie KULOODPORNI... Co prawda Janek wyłamał się z tego schematu, ale 'wyjątkowo' w tym przypadku 'wyjątek stanowi regułę':))
                                    • asiek25 Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 11:45
                                      Moim zdaniem Kasprzkowskiego wcześniej nie było wcale, on się pojawił dopiero w tej serii. Stąd nie możemy go w ogóle kojarzyć.
                                      Te latające kule i cudowne ucieczki pominę, bo już o nich jest wyżej. Ale nikogo wczoraj nie powaliły te roznegliżowane, wyfryzowane junaczki junaczki??? Ja myślałam, że ze śmiechu padnę :D
                                      Tym bardziej, że parę godzin wcześniej oglądałam powtórkę z "Domu" i to był akurat ten odcinek, gdy Bronek Talar z pozostałymi junakami budowali chyba trasę W-Z. Wszyscy zgrzebnie ubrani, brudni, spoceni, umordowani. A w CH piękne, czyste, młode junaczki, prawie że z cycem na wierzchu - prawie jak półgołe laski z reklam stacji benzynowych :DDD
                                      • glafira Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 12:16
                                        asiek25 napisała:

                                        Ale nikogo wczoraj nie powaliły te roznegliżowane, wyfryzowane junaczki junaczki???
                                        A w CH piękne, czyste, młode junaczki, prawie że z cycem na wierzchu - prawie jak półgołe laski z reklam stacji benzynowych :DDD


                                        Bo to raczej domena panów:)
                                        Panie skupiają się przede wszystkim na roznegliżowanych torsach, tylko tak się składa, że akurat w tym serialu wybitnie twórcy poskąpili nam takiego widoku, więc uwaga pań musi z konieczności kręcić się wokół fabuły:)))
                                        • matt_banco Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 12:35
                                          No to takie socjalistyczne, swojskie pin-up girls byly ;-) Ktos uznal, ze taka stylizacja bedzie akuratna ... hmmm ... troche chyba za wczesnie (ostatnio w "Legendach PRL-u" zobaczylem ciekawa reklame skutera OSA, rysowana specyficzna kreska, ale w klimacie "nietutejszym", czyli dziewczyna z rozwiana spodnica, nogi w calej krasie, pedzi na Osie. Nie mozna wiec tak do uznac, ze pewnej dozy neglizu nie bylo, no tylko ze OSA to pozne lata 50).
                                          Mnie natomiast zdziwilo cos innego. Jako okularnik, czyli raczej niedowidzacy, mialem wczoraj wrazenie ze w okularach Reinera szkla w specyficzny sposob opalizowaly (jakby mialy powloki antyrefleksyjne ... ale to moglo byc odbicie swiatla ;-)
                                      • raszefka Re: Giuseppe w Warszawie 24.09.13, 16:16
                                        asiek25 napisała:

                                        >. Ale nikog
                                        > o wczoraj nie powaliły te roznegliżowane, wyfryzowane junaczki junaczki???
                                        >

                                        Mnie! Mnie powaliły. Przez moment miałam wątpliwości, czy ja oglądam to, co oglądam :))
                                  • j-laki Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 10:10
                                    Najgorszy odcinek tej serii. Aż strach co będzie dalej. Scenarzyści robią z widzów kretynów. Jak można serwować po raz kolejny sceny typu Bronek - James Bond ewentualnie Hans Kloss. Kawałkiem szkła rozciął sznur, spadły beczki, otworzyła się klapa, aż dziw że samochód się nie przewrócił. Mogł przecież do tego kołysać sie tak mocno w przód i tył i wtedy auto wywróciłoby sie. Scooby Doo potrafił to czemu nie Bronek. Ale jego spryt nie zna granic, załatwił trzech uzbrojonych, jedną ręką. Kolejna moja ulubiona scena, to odgruzowywanie. Panienki się wystroiły w jakieś staniczki czy topiki, loków nakręciły, czapeczki zawadiacko poprzekrzywiały i stanęły dosłownie jedna koło drugiej i podawały sobie cegle. Fajnie było w tej Warszawie po wojnie, fajnie.....I najgorsze głupoty to z tym Rainerem. Pomijam już fakt, bo ktoś pisał wcześniej, że mógł uciec i ze nieprawdopodobne to jest z tą jego wyprawą. Ale ten absurd robi sie coraz większy. Zdradza tej Celinie tajemnicę o diamentach, bo ona go "postraszyła". Bez przesady, mógł jej powiedzieć cokolwiek, chociażby że popił i wylądował w domu uciech, tam zasnął i już. Przecież on jest raczej sprytny, a w tej chwili stawka jest jego życie, powinien miec plan idealny, zdobyć pieniądze, "pozbyć się " Celiny i zniknąć. Nie rozumiem tej ich misji. I cały czas ubolewam, że uśmiercili Janka, zamiast szczękościstego Wesołowskiego.
                                    • glafira Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 10:29
                                      j-laki napisała:

                                      Jak można serwować po raz kolejny sceny typu Bronek - James Bond
                                      > ewentualnie Hans Kloss.


                                      Dla mnie to bardziej podpada pod MacGyvera:)
                                      Bond miał mimo wszystko odpowiednie gadżety, a Bronek w tym wypadku dysponował tylko kawałkiem 'szkiełka i oka', bo swoją drogą tak fajnie się złożyło, że skuli go z tyłu akurat w tym sektorze, gdzie to szkiełko się znajdowało i mógł go sobie swobodnie 'wziąć':))
                                      • scoutek Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 11:21
                                        właściwie wszystko już napisaliście
                                        uzupełnię tylko tym, co mnie wkurzyło od razu: otóż jak szanowna mamusia lekarka przekazywała polecenie pielęgniarce to od razu wiadomo było, że w tym dokładnie miejscu cały plan legnie w gruzach
                                        tak mnie to moje przeczucie wkurzyło, że jak pan tajny spał nieprzytomnie to postanowiłam, że w ogóle serial będę oglądać zza gazety lub książki bo skupiać się - co dopiero przeżywać - nie ma zupełnie sensu

                                        • j-laki Re: Giuseppe w Warszawie 23.09.13, 12:29
                                          No właśnie przez to, że wszystko jest łopatologicznie podawane ten serial robi sie śmieszny chwilami. Skoro lekarka mówi pielęgniarce, żeby podać lek, to musi to powtórzyć dwa razy, bo to ważne, a pielęgniarka żeby pokazać przyczynę pomyłki jest smutna, a skoro jest smutna to siedzi i chlipie. Pełno jest takich scen, że właściwie już wiadomo co będzie dalej. Dodatkowo już się denerwuję do przodu , bo widziałam w zapowiedziach kolejnego odcinka, że Woźniak z ciężarną ostro zdenerwowani liczą diamenty i ciężko się boją Rainera. Bez przesady. Wożniak zdaje sobie chyba sprawę z tego, że to Rainer raczej jest bez szans, jako ukrywający się gestapowiec i nie bardzo może tu stawiać warunki. Niech się Wożniak z nim umówi i - zabij go, zakop nie dowie się nikt.....:) No ale zobaczymy. Jedynym wątkiem, który mnie trzyma jeszcze przy serialu jest sprawa Wandy.
                                          • raszefka Re: Giuseppe w Warszawie 24.09.13, 16:18
                                            j-laki napisała:

                                            >
                                            > Jedynym wątkiem, który mnie trzyma jeszcze przy serialu jest sprawa Wandy.
                                            Myślisz, że jest jeszcze jakaś "sprawa Wandy"? Bo boję się, że smród się rozniósł w Londynie, więc uciekła i szlus.
                                          • kubissimo Re: Giuseppe w Warszawie 24.09.13, 17:09
                                            ja do wątku Wandy (lepiej napisanego niż zagranego) dorzucam jeszcze kwestię Leny na liście Reinera. Ciekaw jestem co on nią ma.
                                  • faszyna Karkowski w Warszawie 23.09.13, 10:15
                                    "caly czas szukam a pamieci tego skad mialbym go znac ;-) Meczy mnie to. "

                                    Koniec mękom! Wg bazy filmpolski Kasprzykowski nie grał w poprzednich seriach CzH. A dokładniej, gra od tej serii. Wiec albo to nieudolne wprowadzenie nowej postaci albo zmiana aktora. Jakoś dziwnie obstawiam to pierwsze. ;))
                                    • kubissimo Re: Karkowski w Warszawie 24.09.13, 17:13
                                      mnie sie gdzieś tam majaczył Kasprzykowski w mundurze wermachtu, ale to chyba echa serialu Halo Hans ;)
                        • gazeta_mi_placi Re: Ja jako zadziwiona widzka 14.10.13, 20:41
                          Grażyna była wówczas zaprzyjaźniona z matką Wandy która została wówczas w Warszawie, matka Wandy mogła napomknąć Grażynie, że Wanda jest w ciąży, Grażyna często do niej zachodziła, znały się, matka Wandy jej ufała i mogła kiedyś jej się zwyczajnie zwierzyć z tego.
    • julita_tt Re: Czas honoru c.d. 23.09.13, 08:11
      O super!
      Bardzo się cieszę!!!
      To jeden z najlepszych polskich seriali ostatnich lat.
      • zuzanna807 Re: Czas honoru c.d. 23.09.13, 09:46
        Mnie ostatnio serial zaczyna niebezpiecznie przypominać filmy z Bondem! Strzelanina, kule gęsto latają, nasi bohaterowie nawet nie draśnięci wychodzą cało z każdej sytuacji! Dzielny Bronek uwalnia się z uwięzi itd.... a sensu w tym nie ma żadnego! Oj słabe to się robi!
    • kubissimo Kościół na Ratuszowej? 24.09.13, 17:29
      Nie bardzo rozumiem po co właściwie pchali tego Reinera na Pragę. Wcześniej chyba nie mial tam żadnych interesów, a tu nagle buch - konkretny adres ze skrytką. I nijak nie pamiętam, żeby tam Woźniak robił za kościelnego. Było coś takiego?
      Żeby było zabawniej ani budynek, ani wnetrza to nie jest kościół na Ratuszowej :)
      • faszyna Re: Kościół na Ratuszowej? 24.09.13, 17:35
        Pewnie pchali na Pragę, bo tam budynki ocalały w przeciwieństwie do Starówki.

        Natomiast jedyne, co się logicznie tłumaczy w serialu, to ręka w gipsie Cieleckiej. Oczywiście, logicznie w sensie gipsu, a nie związku z akcją serialu. ;)
        • kubissimo Re: Kościół na Ratuszowej? 24.09.13, 17:47
          skoro Reiner miał biuro na Szucha (a przynajmniej tak mi sie wydaje), to logiczniejszy bylby jakiś kościół na Mokotowie, który nie byl tak zniszczony jak Starówka.
          • tay2 Re: Kościół na Ratuszowej? 25.09.13, 18:08
            kto to jest ten karkowski, i dlaczego bronek udaje jego v brata? sorry, z tej serii widzialem odcinek 1 i obecny, dwa mi wypadly jak bylem poza krajem. Oglądam i nie wiem.
            • faszyna Dalej w ten sam deseń 29.09.13, 22:30
              Jedyne zachowanie bohaterów dzisiejszego odcinka, które mi się wydało normalne, to zachowanie krowy na pastwisku. Stała i żarła trawe, co było w pełni zasadne zważywszy na gatunek stworzenia i miejsce, w którym się znajdowało. ;))
              • glafira Re: Dalej w ten sam deseń 29.09.13, 22:57
                Niestety... dalej spektakularne ucieczki, dalej nasi chłopcy ciągle kuloodporni, dalej dziwnym trafem wszyscy znajdują się w odpowiednim czasie i miejscu i dalej nie mam zielonego pojęcia, o co chodzi z tym Karkowskim...
                • faszyna Re: Dalej w ten sam deseń 29.09.13, 23:33
                  Myślę, że serial z kategorii "zgrabnie napisane nieprawdopodobne historie" przeszedł do kategorii "fatalnie napisane nieprawdopodobne historie". Niestety, scenariusz leży na całego, gonitwa myśli scenarzystów znalazła odzwierciedlenie w postaci bezładnej gonitwy bohaterów i ubeków. Już nawet nie staram się zrozumieć, kto kogo goni i po co. Skupiłam się dzisiaj tylko na misternej fryzurze Cieleckiej i roztrząsaniu, ile czasu potrzeba do takiego ułożenia loków. No i na tej krowie, bo aż się prosiło, by została zastrzelona jako partyzancka wtyczka. ;))
                  • matt_banco Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 08:03
                    Moze zmierzaja w kierunku kategorii "tak zly, ze az dobry"?
                    Panowanie nad postaciami faktycznie leglo w gruzach. Tylko po jaka cholere przy probach, jak widac czesto absurdalnych, utrzymania postaci dotychczasowych, dorzucono jeszcze kilka nowych bytow (za takie numery wlasnie nie lubie kina fantasy, w ktorym jak absurd osiaga apogeum, to pojawia sie nowa, jeszcze bardziej dziwaczna postac ;-)) Seria rozlazi sie koncertowo.
                    Na dodatek zajawki przyszlego odcinka pokazuja troche za duzo i w zasadzie podpadaja pod spoilery. No i jestem juz pewien, ze Reiner mial okulary z antyrefleksem ;-)
                    • raszefka Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 09:53
                      Ja mam tylko propozycje dla Bronka . Karkowski słyszał już kilka razy "w imieniu Polski podziemnej". Może darować sobie te kwestie i od razu strzelać? Większa szansa, że WRESZCIE się uda.
                      • matt_banco Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 10:12
                        No to i tak dobrze, ze po wygloszeniu tej formulki nie oddaje strzalu ostrzegawczego w powietrze. A tak swoja droga, to nie moglby tego zalatwiac ciszej ... Tajemniczy Portier jakos mogl (choc on pewnie wyznaje troche inna kulture pracy ... skutecznosc ponad wszystko). No ale jakby to wygladalo, gdyby tak honorwy facet jak Bronek podcinalby gardla albo wbijal noz w watrobe. O duszeniu stalowo linka tudziez, uzyciu zwyklej poduszki nie wspominajac. No ale wtedy ta magiczna kwestia troche stracilaby na patosie ... Bronek siedzacy na Karkowskim, w jego lozku, z przylozona poduszka i wyglaszajacy ... "w imieniu Polski Podziemnej ... poddaje cie egzekucji przy pomocy pierza".
                        • raszefka Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 10:39
                          matt_banco napisał:

                          >
                          > Tajemniczy Portier jakos mogl

                          O k...! Nie poznałam gościa!
                          • matt_banco Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 10:54
                            ;-) No jak widac rola Wojciecha Mecwaldowskiego wykroczy poza zabawny epizod fryzjerski, czy tez raczej stylizacyjny, mowiac wspolczesnym jezykiem. Podobnie bedzie z rola pana Bosaka, co zdradzono w zapowiedzi. Troche szkoda, bo myslalem, ze to takie rodzynki aktorskie, ale jednak nie ... to sa nowe postaci, ktorych zadaniem jest potegowanie chaosu scenariuszowego ;-) Nawet Marcin Hycnar ma wieksza role niz sie zdawalo i umiera dluzej niz przecietny epizodysta.
                      • kubissimo Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 12:46
                        raszefka napisała:

                        > Ja mam tylko propozycje dla Bronka . Karkowski słyszał już kilka razy "w imieni
                        > u Polski podziemnej". Może darować sobie te kwestie i od razu strzelać? Większa
                        > szansa, że WRESZCIE się uda.

                        Też o tym pomyślałem. Bronek ze swoim tekstem zaczyna mi się kojarzyć z Michelle z ruchu oporu i jej "Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać". Może to zresztą dobry trop, bo serial zmierza w stronę "Allo Allo" :/
                        • scoutek Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 14:33
                          tak się rozprawiliście z tym serialem, że właściwie nic dodać
                          teraz to mało, że zza gazety oglądam to w ogóle nie roztrząsam co i jak
                          choć wyrafinowana fryzura naczelnej Cieleckiej ubeczki uwagę mą przykuła na dłużej
                          i czerwona szminka i lakier na paznokciach
                          to ostatnie to IMHO przesada, aż taka elegantka nie mogłaby w tych kazamatach i czasach pracować
                          przecież to czasy proletariatu, a ten nie miał zwyczaju paznokci malować
                          i szans takoż
                          • tay2 Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 16:20
                            nikt mi nie wyjasnił, skad sie wziął ten Karkowski, szkoda.
                            Wydaje mi się, ze w krytyce i macie racje i nie macie: macie, bo ewidentnie, z powodu popularnosci serialu, dołożono na siłę tę nową serię. No to ona trzeszczy.
                            Nie macie jednak, bo nadal się to fajnie ogląda, kino przyygodowe bazujące na realnej przeszłości.
                            Jak chłopaki mają nie być kuloodporni? serial by sie za szybko skończył przecież.
                            • faszyna Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 17:37
                              tay2 napisał(a):
                              > nikt mi nie wyjasnił, skad sie wziął ten Karkowski, szkoda.>
                              A bo my chyba nie specjalizujemy się w wyjaśnianiu. ;))

                              > Nie macie jednak, bo nadal się to fajnie ogląda, kino przyygodowe bazujące na realnej przeszłości.>

                              Ależ mamy, mamy. Bo nam się fajnie nie ogląda. Mnie osobiście już zęby bolą od zgrzytania
                              w odruchu protestu przeciwko pomysłom scenarzystów.
                              • matt_banco Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 18:02
                                A my wiemy skad sie wzial Karkowski? Bo on sie raczej zjawil, jako ten ktorego wszyscy znaja, ktory kogos tam zdradzil, z kims tam kolaborowal i tak dalej. Ale faktycznie, nie specjalizujemy sie w wyjasnaniu meandrow polskiej mysli scenariuszopisarskiej ;-)
                            • panna_beata Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 18:09
                              tay2 napisał(a):

                              > nikt mi nie wyjasnił, skad sie wziął ten Karkowski, szkoda.

                              Moja siostra, na pytania tego typu (czyli skąd się ktoś wziął), z pełną powagą odpowiada: "A to nie wiesz, skąd się dzieci (ludzie) biorą?". ;) A bardziej poważnie i pomocniej, to poczytaj od początku, tam się chyba zastanawiano - i wyszło, że nie wiadomo skąd on się wziął, postać jest w serialu nowa. Choć faktycznie mówią o nim, jak gdyby było to oczywiste, kto zacz.
                        • panna_beata Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 18:10
                          kubissimo napisał:

                          > raszefka napisała:
                          >

                          Bronek ze swoim tekstem zaczyna mi się kojarzyć z Michell
                          > e z ruchu oporu i jej "Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać". Może to zres
                          > ztą dobry trop, bo serial zmierza w stronę "Allo Allo" :/

                          I jak teraz spojrzę na Bronka, to będę widzieć Michelle. Dzięki za zrobienie dnia. ;)
                        • j-laki Re: Dalej w ten sam deseń 30.09.13, 22:23
                          Również miałam skojarzenia z Allo Allo. Widząc krowę na łące pomyślałam, ze bracia mogliby sie przebrać za krowę, podobnie jak angielscy lotnicy i w takim kamuflażu uciec. W sumie może byłoby to bardziej prawdopne niż ich cudowne wyjście z d omu w trakcie obławy gdzie cala wieś była pełna Niemców.
                          • raszefka Re: Dalej w ten sam deseń 01.10.13, 00:06
                            j-laki napisała:

                            > bra
                            > cia mogliby sie przebrać za krowę, podobnie jak angielscy lotnicy


                            PADŁAM !!


                            :D
                          • panna_beata Re: Dalej w ten sam deseń 01.10.13, 00:38
                            j-laki napisała:

                            > Również miałam skojarzenia z Allo Allo. Widząc krowę na łące pomyślałam, ze bra
                            > cia mogliby sie przebrać za krowę, podobnie jak angielscy lotnicy i w takim kam
                            > uflażu uciec. W sumie może byłoby to bardziej prawdopne niż ich cudowne wyjści
                            > e z d omu w trakcie obławy gdzie cala wieś była pełna Niemców.

                            Wesołowski to tylko za byka!
                            • glafira Re: Dalej w ten sam deseń 01.10.13, 15:00
                              panna_beata napisała:

                              > Wesołowski to tylko za byka!

                              :)))
                              Wena scenariuszopisarska padła, ale przynajmniej duch poczucia humoru w narodzie nie zginął i tego się trzymajmy:)
                          • tartakower Re: Dalej w ten sam deseń 01.10.13, 11:50
                            He... he... he... herodoty z Was, nie ma co. Ale rzeczywiście - ta seria to chyba na kolanie (na kolanach? - patrz sytuacja w tiwi) robiona. Tylko czy warto niszczyć coś, co było całkiem przyzwoite?
                          • mariol1 Re: Dalej w ten sam deseń 01.10.13, 14:28
                            >cala wieś była pełna Niemców.

                            Raczej ruskich
                    • stefanmasierski Re: Dalej w ten sam deseń 19.10.13, 00:05
                      ostatni sezon coś mi nie podchodzi, coś się popsuło, ale co za dużo to nie zdrowo
    • maniaczytania Karkowski i Wozniak 30.09.13, 20:44
      tak troche dla rozwiania watpliwosci ;)

      Karkowski to nowa postac, wprowadzona w tej serii (sprawdzalam, Kasprzykowski sie wczesniej nie pojawial w CH), pewnie dla urozmaicenia, a i powiazania Bronka z Rainerem ;)
      Co do tego, czy Wozniak byl czy nie byl koscielnym - przeciez po pierwsze nie wszystko musi byc pokazane, a po drugie mielismy przeciez kilkumiesieczna 'wyrwe' miedzy bodajze czwarta a piata seria (albo trzecia a czwarta) - nie wiemy, co wtedy robil Rainer, Wozniak, Otto i jeszcze pare innych postaci z drugiego planu.

      Mnie zastanawia inna rzecz - dlaczego sluzby do tej pory nie powiazaly pani doktor z jej synami? Myslalam, ze moze ona pracuje pod innym nazwiskiem, ale przeciez nie...
    • matt_banco No jest problem ... 06.10.13, 23:25
      To sie zdarza, moze nawet i dosc czesto, ale zawsze jest przykre. Moment, w ktorym w umysle widza rodzi sie niepohamowana chec ucieczki i kategorycznego zerwania z serialem. Tyle serii spedzili razem, raz bylo lepiej, raz gorzej ... ale oto pojawila sie przepasc nie do przeskoczenia. Swiat CH zawsze byl maly, ale w dzisiejszym odcinku skarlal dokumentnie. To nie jest Polska, to nie jest Warszawa, to jest jakas przedziwna bajkowa kraina, w ktorej jest jeden LAS, jeden TARG, jeden BAR, jeden SZPITAL, jeden UBEK DOWODZACY i jeden UBEK PRACUJACY, jedna grupa PARTYZANTOW, jedna WIEŚ i tak dalej. To nie sa rzeczowniki pospolite, to nazwy. Jak mowia ze ida do lasu, to jest to ten LAS, przez ktory wiedzie jedna jedyna DROGA, na ktorej mozna sie zaczaic w dowolnym czasie i trafic w jedyna CORKE. A jako bonus dostac jeszcze kilka skrzynek JABLEK.
      Przyznam, ze patrzylem na to wszystko z irttacha, ale i rozbawieniem. Sek w tym, ze to nie jest "Top Secret", czy przywolywane juz "Allo, Allo". Ja chyba mam juz dosc.
      • kubissimo Re: No jest problem ... 07.10.13, 01:12
        zapomniałeś, że do tego wszyscy mówią jednym językiem ;)

        panowie grający Ryszkowskiego i Janka mogą być zadowoleni, że odeszli w glorii i chwale piątego sezonu ;)
        • tartakower Re: No jest problem ... 07.10.13, 02:12
          Scena w parku z Reinerem i Woźniakiem odświeżyła mi w pamięci niepowtarzalny klimat "Allo, allo" ("skrzyneczka przepadła... jak to na wojnie..."), a co się tyczy samego Reinera w nowym imażu, to jeszcze się nie zdecydowałem czy to nowa inkarnacja Szpicbródki, Lenina, czy też samego Herr Ottona Flicka. Gdyby palił papierosa trzymanego protezą w rękawiczce, wybór byłby prosty, a tak... zagubiony jestem...
          • faszyna Re: No jest problem ... 07.10.13, 09:04
            I pomyśleć, ze ten odcinek zbiegł się w czasie z obchodami 45-lecia Stawki. Czyżby scenarzyści nie przerobili lekcji i nie obejrzeli przez ostatnie 45 lat, jak wygląda dobry scenariusz? A może to atmosfera Teatru Kwadrat zapanowała nad atmosferą Placu Zbawiciela? ;))

            Mnie wczoraj powalił Bronek, który postanawia zlikwidować Rainera. Ale oczywiście i cała reszta była od czapy. Szkoda...
            • matt_banco Re: No jest problem ... 07.10.13, 10:07
              Zastanawia mnie tez o czym w zasadzie belkotal Bronek tlumaczac swoja motywacje. Nie zrozumialem czy on ma lęki nocne czy moczenie nocne, a moze zespół stresu pourazowego tudziez zwykla bezsennosc? W sumie to moze on po prostu jest NEUROTYCZNYM EGZEKUTOREM, gdzie jest to nazwa superbohatera.
              Jeszcze jedna rzecz mi wpadla w oko i tez rozbawila, choc nie wiem czy zamierzenie. Kostiumy. Boska koszula Wladka, suknie Emilii i rozbrajajacy sweterek Wozniaka. A tak powaznie to znow wraca pytanie, czy na planie nie ma nikogo kto krzyknalby BZDURA. Naprawde trudno pojac jak sie ktos zgadza na taka stylizacje, ktora tak ekstremalnie przerysowuje grana postac (a przeciez mielismy jeszcze konkurs pin-up girls odbudowujacych stolice).
              • faszyna Re: No jest problem ... 07.10.13, 10:31
                Stylizacja jest faktyczne do d.... I te kapelusze bohaterek... Od kiedy na filmy z II wojny mówi się, ze to są filmy kostiumowe, nic nie powinno mnie dziwić, ale jednak...
                Z ciekawości rzuciłam do google stosowne hasło i pooglądałam zdjęcia z W-wy lat 1945-50. Tu jeden z obrazków, czyli scenka bazarowa:
                fotopolska.eu/foto/299/299193.jpg
                To mniej więcej pokazuje, jak wyglądała wtedy ulica. Biedne ciuchy (po wojnie lepszych nie było albo przynajmniej nie było pieniędzy na lepsze), a przede wszystkim buty. Co zdjęcie, niezależnie, czy na głowie chusta czy kapelusz, ale niezmiennie buty są to buciory, o lata świetlne odległe od elegancji wielkiego świata. I fryzury, nawet teraz kobiety na co dzień tak starannie się nie czeszą, bo to wymaga czasu i często pomocy osoby trzeciej.
                • asiek25 Re: No jest problem ... 07.10.13, 11:41
                  W kwestii ciuchów to ja się wypowiadałam już jakiś czas temu. Wystarczy porównać z "Domem". Tam ludzie ubrani biednie, ciuchy znoszone, złachane, często sprawiające wrażenie niedopranych. Kobiety w wełnianych, burych pończochach na nogach. O buciorach nie wspomnę.
                  W CH rewia mody, wszystkie czyściutkie, odpicowane, garsonki mają takie, że sama w takich bym pochodziła, fryzury, koafiury, paryski szyk. Roznegliżowane junaczki pin-up girlsy były wisienką na torcie.
                  Wnętrza tak samo. Żadnego brudu, żadnego gruzu, żadnych zniszczeń, wszędzie biel, czystość i elegancja.
                  Ale do rzeczy.
                  Mam wrażenie, że kolejne serie obfitują w coraz większą ilość wątków. Próbowałam to jeszcze ogarnąć, ale wczoraj się chyba totalnie już pogubiłam. Gdzie, kto, z kim, kto ma jaką misję, kto kogo ściga, kto kogo szantażuje i czym. I tak sama dla siebie postanowiłam to uporządkować i pozbierać wszystkie postaci do kupy.
                  I tak:
                  Bronek - ma misję zlikwidowania Karkowskiego, a wczoraj sam sobie dołożył jeszcze Rainera.
                  Władek - walczy w lesie, misja odbicia Janisza nie powiodła się, a o misji odbicia Rudej chyba zapomniał.
                  Michał - ma misję dostarczenia podziemiu kasy, ale coś kiepsko mu idzie.
                  Celina - ma misję odnalezienia jakiegoś fizyka, póki co, to tylko siedzi w hotelowej restauracji i zajada śniadanka
                  Lena - na razie nie ma żadnej misji, ale mam wrażenie, że scenarzyści mają coś w zanadrzu
                  Wanda - jako jedyna ma chyba misję, aby zacząć normalnie żyć
                  Ruda - siedzi w pudle, aż dziwne że jeszcze jej nie odbili
                  Helena - prowadzi bar i robi tłum w serialu, bo misji żadnej nie ma
                  Więźniarka z Oświęcimia - nie wiem po co ta postać, bo na razie nic nie wnosi
                  Lewińska - już drugą serię ściga wrogów ludu, a w tej dodatkowo ma misję odnaleźć swoją córkę
                  Pułkownik Jakiśtam (Żurawski) - nie wiem po co on, póki co ma jedynie misję być przydupasem Lewińskiej
                  Woźniak - jego misja to chyba zastąpić Ryszkowskiego, szkoda, bo wolałam tamtego. Ale przynajmniej coś robi, Rudą przesłuchuje, ściga leśnych.
                  Emilka - była kochanica Karkowskiego, teraz ma misję jak wydymać Woźniaka
                  Karkowski - kolaborant, musieli go obsadzić w tej serii, bo inaczej Bronek nie miałby co robić
                  Rainer - szef gestapo, jego misja to chyba jak zwiać do Argentyny, bo póki co to w swojej oficjalnej misji nic nie robi
                  Dr Maria - postać poboczna, leczy ludzi, jedyny lekarz w W-wie
                  Otto Kirchner - do tej pory również postać poboczna, ale teraz pewnie będzie miał misję jak wydobyć syna z łagrów
                  NKW-dzista (Lubos) - ma misję zastąpić Zwonariewa, szkoda że go tak mało, bo wczoraj mi się podobał
                  Portier (Mecwaldowski) - jeszcze nie wiadomo, ale pewnie ma misję jak wyciągnąć kasę z Rainera
                  Partyzant (Bosak) - kapuś Woźniaka, ma misję, jak dorwać Władka i plecak pełen kasy
                  Katia - córka Lewińskiej, pewnie będzie miała misję być na wymianę za Rudą.

                  Kogo pominęłam?

                  • scoutek Re: No jest problem ... 07.10.13, 12:01
                    nie kojarzę czy kogoś pominęłaś, ale całość wzięłaś w karby i uporządkowałaś
                    zrobiłaś to genialnie
                    mam nadzieję, że jakby scenarzyści to przeczytali (a mogliby, ku przestrodze) to pojmą jakich głupot nastrzelali
                    chyba sami nie wiedzą co czynią

                    bzdura bzdurą pogania
                    zrobił się koszmar wątkowo-scenograficzny, żeby choć trochę śmieszny to przynajmniej człowiek by się uśmiał
                    a tak....
                  • matt_banco Re: No jest problem ... 07.10.13, 12:35
                    Swietne!

                    Ja bym jednak Helene nie lekcewazyl, jej misja jest bardzo konkrenta. Nakarmic wszystkich. Za to faktycznie o co chodzi z wiezniarka to trudno powiedziec. Ruda tez ma misje, bo testuje nowe rozwiazania penitencjarne wladzy ludowej, a tym skutecznosc donosicieli i systemu przechwytywania grypsow oraz wiarygodnosc obietnic.
                    • asiek25 Re: No jest problem ... 07.10.13, 13:32
                      Pominęłam na pewno, bo nie sposób ogarnąć wszystkich bohaterów :D
                      A zatem jeszcze:

                      Janisz - wysłannik rządu na obczyźnie, ale go capnęli, do tej pory jego misją było leżeć i być nieprzytomnym, ale teraz okazuje się, że ma jakieś układy z Lewińską

                      Na pewno ktoś się jeszcze komuś przypomni :)
                  • panna_beata Re: No jest problem ... 07.10.13, 19:37
                    asiek25 napisała:

                    > Karkowski - kolaborant, musieli go obsadzić w tej serii, bo inaczej Bronek nie
                    > miałby co robić

                    Padłam. :P Dziękuję :)
                • kubissimo Re: No jest problem ... 07.10.13, 13:26
                  Ja jednak trochę będę bronił kostiumów.
                  Nasze wyobrażenia o tych czasach są ukształtowane przez czarno-białe zdjęcia i czarno-białe filmy. No ale chyba nikt nie zakłada, że ówczesne ubrania produkowano wyłącznie w odcieniach szarości?
                  Który tu mamy rok? 1946? 1947? Jeszcze nie ma ZMP, nikt nie ściga młodzieży powielającej wzorce zgniłego zachodu. Te pin-upy może i były zabawne, ale nie były niemożliwe, może i uogólniam, ale młode dziewczyny niezależnie od sytuacji materialnej lubią WYGLĄDAĆ i tyle ;)

                  Kunsztowne fryzury są przesadzone, ciuchy Celiny trochę zbyt ekstrawaganckie, niemniej cała reszta IMO jest akceptowalna.
                  • faszyna Re: No jest problem ... 07.10.13, 13:53
                    Może i lubią wyglądać, ale jest coś takiego, jak wygląd codzienny i wygląd odświętny. Dla mnie te wszystkie panie z CzH wyglądają, jakby szły do kościoła albo do ciotki na imieniny. Przecież niezależnie od chęci i mody, w zwykły dzień zwykłe kobiety ubierają się zwyczajnie. A tu taka np. Lena, wypindrzona że hej. Za co i dla kogo, dla kolegów z pracowni kreślarskiej? ;)
                    • kubissimo Re: No jest problem ... 07.10.13, 15:52
                      No własnie w ostatnim odcinku Lena wyglądała BARDZO zwyczajnie.
                      • raszefka Re: No jest problem ... 07.10.13, 17:38
                        Tu się zgodzę z Kubissimo.

                        Ale co miała nad czołem Celina? Wałka zapomniała zdjąć? Nie kłuje mnie w oczy tylko towarzyszka minister. Nie znam się, nie wiem, na ile to było możliwe, ale akurat ona jest "świadomie" wystrojona. Była taka scena, jak niecierpliwie zbyła Zwonariewa, bo jej przeszkodził w oglądaniu katalogów mody czy czegoś podobnego.
                        • scoutek Re: No jest problem ... 07.10.13, 19:00

                          raszefka napisała:

                          > Nie kłuje mnie w oczy t
                          > ylko towarzyszka minister


                          mnie tak kłuje, że strach
                          przyjechała towarzyszka z ZSRR, robotę w terenie z towarzyszami prowadziła
                          rozmowy z ojcem Wandy pamiętacie, działaczka wielka
                          tak wysoko postawiona przez towarzyszy radzieckich osoba nie mogła mieć skrzywienia w kierunku zachodniej kultury
                          za bogato i za szybko
                          za ostentacyjnie
                    • kubissimo Re: No jest problem ... 07.10.13, 15:54
                      poza tym nie jestem pewien, czy to jest ta dyskusja, kiedy ja (facet) tłumaczę Tobie (kobiecie), że ponoć kobiety ubierają się dla siebie, a nie dla kogoś? :D
                    • aga.doris Re: No jest problem ... 08.10.13, 13:58
                      Dla mnie te wszystkie panie z CzH wyglądają, jakby szły do kościoła albo
                      > do ciotki na imieniny.
                      i]]Przecież niezależnie od chęci i mody, w zwykły dzień zw
                      > ykłe kobiety ubierają się zwyczajnie.[/i]

                      Wybacz faszyno ale zwyczaj zakładania lepszych ubrań w niedzielę do kościoła jest typowo małomiasteczkowy. Gruzy i bieda ale to jednak nadal Warszawa, a te dziewczyny to warszawianki, a nie powojenny napływ z prowincji;)
                      Nie bardzo też rozumiem dlaczego sukienka w kwiatki ma być uznana za strój na super okazje (Lena).
                      Wanda i Celina w ogóle nie mieszczą się w kategoriach biedy zniszczonej Warszawy. Jedna ciuchy przywiozła z Londynu, druga występująca w roli asystentki zagranicznego biznesmena musi wyglądać elegancko.
                      • kubissimo Re: No jest problem ... 08.10.13, 22:45
                        Wanda przyjechala z Anglii, Celina z Niemiec. Chyba nie masz zludzen, ze te kraje wyszły z wojny bez uszczerbku? Tez byla bieda, reglamentacja zywnosci i straszne problemy z zaopatrzeniem. Celina wyglada jakby przyjechala z Hollywood, a nie z Norymbergi.
                        • aga.doris Re: No jest problem ... 09.10.13, 06:32
                          Ok. była bieda i reglamentacja. Ale na pewno było tam łatwiej o ciuchy niż w zgruzowanej i spalonej Warszawie. Ludzie mieli ubrania jeszcze sprzed wojny. Kwitła wymiana towar za towar. Ówczesne ubrania miały inną trwałość niż obecnie - były szyte solidnie z trwałych materiałów. Nicowało się i przerabiało je po kilka razy.
                          Zresztą nawet w Warszawie na Pradze działał Bazar Różyckiego, a w Rembertowie słynne "Ciuchy". A tam handlowano wszystkim. Tym co ludziom udało się ocalić, tym co przywieźli ze szmuglu z ziem odzyskanych, towarami z UNRy.
                          Po za tym moim zdaniem lepsza lekka przesada w elegancji bohaterek CH, niż moda lat 60-tych (ciuchy, fryzury, makijaże) królująca w Stawce czy Kolumbach..
                          Nawet w serialu "DOm" Baśka w waciaku paraduje w pierwszym odcinku. Potem już ma fryzury i sukienki całkiem twarzowe - scena w lokalu gdy pijana Basia chce tańczyć Czerwone Maki na Monte Casino.
      • kubissimo Re: No jest problem ... 07.10.13, 13:29
        do absurdów dorzucę to, że w Warszawie jest zawsze lato :)
        • glafira Re: No jest problem ... 07.10.13, 19:50
          Ja jeszcze nie jestem na etapie pożegnania się z serialem, ale powoli wszystko ku temu zmierza. I zupełnie rozjechał mi się wątek Celina - Rainer. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę.. Rainer ma odszukać jakiegoś fizyka, a panna Celina ma za zadanie pilnować go w dzień i w nocy. Tymczasem Rainer swobodnie spaceruje sobie po stolycy, odwiedza starych znajomych, szuka jakiejś cennej skrzyneczki, a Celinka delektuje się tylko hotelowym menu nie interesując się zupełnie tym, co robi jej misyjny towarzysz. Kompletne bzdury.
          I ten wyludniony bazarek. W sumie nie wiem jak wyglądały takie powojenne bazary, pamiętam tylko Balcerki, ale potrafię sobie wyobrazić tamte czasy, w których wszyscy handlowali wszystkim. Już bardziej wiarygodnie wyglądał ten wojenny w poprzednich seriach, w którym królował Lichota:)
          Niedawno widziałam kawałek powtórkowej Rodziny zastępczej, w którym Jędrula wściekał się na swoich scenarzystów, że piszą kompletne bzdury. I w rozmowie z Alutką wyszło mu, iż nie mają czasu na czytanie książek, bo piszą. A skoro nie czytają, to piszą bzdury. Chyba coś w tym jest:)))
          • matt_banco Re: No jest problem ... 07.10.13, 21:33
            O to fajne, nie czytaja, bo pisza ;-) Tak mi sie skojarzylo, ze czesc z aktorow mowi w wywiadach, ze nie oglada tego w czym grali. Nie ogladaja, bo graja. Moze to tez jest jakis trop. Ciezko korygowac bledy nie majac swiadomosci jak sie wypadlo na ekranie.
            Marudzimy na kostiumy, ale palacyk gdzie ukrywany jest Janisz i piekna szara limuzyna (nie wiem niestety co za marka) pani minister calkiem calkiem fajne.
            • faszyna Re: No jest problem ... 07.10.13, 21:48
              "palacyk gdzie ukrywany jest Janisz "
              W opisie na filmie polskim jest podane, ze serial kręcono m.in. w Podkowie Lesnej, w dworku Iwaszkiewiczow. Nie przypominam sobie teraz, jak wygladal ten pałacyk Janisza, ale może to ten sam budynek?

              www.stawisko.pl/gallery/muzeum%2001.JPG
              • raszefka Re: No jest problem ... 07.10.13, 23:11
                Nie, to ten www.polskaniezwykla.pl/web/place/13627,jadwisin-palac-radziwillow.html
            • raszefka Re: No jest problem ... 07.10.13, 23:13
              matt_banco napisał:

              > Moz
              > e to tez jest jakis trop. Ciezko korygowac bledy nie majac swiadomosci jak sie
              > wypadlo na ekranie.
              >
              Jednakowoż Maggie Smith również twierdzi, że siebie nie ogląda. A czy chciałbyś jakoś korygować Lady Violet? :-)
              • matt_banco Re: No jest problem ... OT 08.10.13, 01:03
                ;-) No, ale wytoczylas ciezki argument. Na talent nic nie zaszkodzi, nawet nieogladanie siebie na ekranie ;-) Po wtore pani Smith to fachowiec od takich rol (no ale w sumie to jak sie przyjrzec to i Wesolowski sporo juz pogral w mundurze ... ale jak widac jeszcze za malo).
                A tak na marginesie to od jakiegos czasu lubie sprawdzac jak wygladaly aktorki-seniorki w mlodosci (kiedys musialem sprawdzic skad sie wziela taka atencja Brytyjczykow do Helen Mirren ;-). No i tak sobie popatrzylem na mlodsza Maggie Smitch ...
                images5.fanpop.com/image/photos/30700000/Maggie-Smith-maggie-smith-30735386-1939-2560.jpg
                a tu mi sie szczegolnie podoba
                images5.fanpop.com/image/photos/30700000/Maggie-Smith-maggie-smith-30735413-1363-2044.jpg
                Chetnie bym zobaczyl pania Smith w roli sprzed 40 lat.
                • kubissimo Re: No jest problem ... OT 08.10.13, 13:14
                  Jeżeli chodzi o Maggie Smith, to polecam jej dwie oskarowe role: w "Pełni życia panny Brodie", a przede wszystkim w "Suicie kalifornijskiej". Żeby było zabawniej w tym drugim gra aktorkę na totalnym wkoorvie za to, że nie dostała oscara :)
    • misza.lecter Re: Czas honoru c.d. 08.10.13, 14:28
      oglądam wszystkie sezony, ale teraz... no toche na zasadzie: "kończ waść...", nie trzyma się to kupy ni dupy. zaczyna przypominać "Klan", jeden szpital, jeden lekarz, jedna banda w lesie. zazębienie watków jest takie, że gdyby chcieć komus streścic odcinek /bo nie widział, nie ma netu, dekodera:)))/ to zacznie to przypominać opowieść szkatułkową. Pamiętnik z Saragossy niemalże:) Panna Celina ma cały czas mega loka na czole, ubrana jak z żurnala. osobista moja niechęć do Różczki to inna sprawa. jej postać bym uścierciła:))) z radością:))) Wandzia jest tak skołowana z taką miną jakby kupe w spódnicy dzień cały nosiła:) Bronek mnie wkurza, Guzik mnie wkurza!!! Rainer wpienia. jakoś najmniej Janek, może dlatego, że lubie Wieczorkowskiego z jego wycofaną grą aktorską:) oglądam, bo oglądam. np dla Magdy Cieleckiej, która uwielbiam, która gra to głupie suczydło ministeriale pięknie, choć ta postac też nakreślona tępym ołówkiem. i fajna jest Bohosiewicz-prostaczka w ciazy:) reszta, machnę ręką. dokończę. wiekszość seriali z ilomaś tam sezonami jest zazynana. wyjątek stanowili "Soprano". "Dextera" zjechali, nasze rodzime poletko, coż.... no, daleko nam, daleko.
      • panna_beata Re: Czas honoru c.d. 08.10.13, 15:40
        misza.lecter napisała:

        Bronek
        > mnie wkurza, Guzik mnie wkurza!!! Rainer wpienia. jakoś najmniej Janek, może dl
        > atego, że lubie Wieczorkowskiego z jego wycofaną grą aktorską:)

        Janek chyba już nikogo nie wpienia? :P Gdyby nie ten dodatek o Wieczorkowskim, to potraktowałabym to jak czarny humor. ;)
        • misza.lecter Re: Czas honoru c.d. 08.10.13, 17:36
          :))) bo Wieczorkowskiego lubię:) i Janek wkurza też. ale najmniej. w ogóle widze, ze szczedzono na plenerach. jakiś teatr telewizji się z tego robi. wnętrza, wnętrza, wnętrza. i te serwety śnieżnobiałe, kwiaty na stole, stroje piekne. wtedy kobiety chodziły jak babuszki jakieś. barchany, chusty. sie Warszawe odbudowywało, a nie lansowało w lokach po stolycy:)
        • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 08.10.13, 20:35
          misza chyba nie załapala ;)
          • matt_banco Re: Czas honoru c.d. 08.10.13, 20:44
            No chyba nie ... ;-) Usprawiedliwia to, ze aktor ma na imie Janek ;-)
            • misza.lecter Re: Czas honoru c.d. 09.10.13, 09:10
              osz:)
              załapała. tylko jak jakiś trybik zepsuty, moze chomik padł:)
              wstyd, hańba i sromota.
              no fakt, Janek nie wkurza:)
              • tay2 Re: Czas honoru c.d. 09.10.13, 18:25
                misza: był taki serial co trzymał poziom do konca 110 odcinka. Przystanek Alaska.
                A "czasu honoru" nie czepiałbym sie. Bylo zapotrzebowanie to zrobili. Czepiacie sie tych realiów... po co? to fikcja, film, zabawa. Wolę patrzyć na seksowne loki Celiny, niż gdyby miała chodzić w waciaku i walonkach.
                • fugitive Re: Czas honoru c.d. 09.10.13, 18:36
                  tay2 napisał(a):

                  Wolę patrzyć na seksowne l
                  > oki Celiny, niż gdyby miała chodzić w waciaku i walonkach.

                  A ja nie, nie ta konwencja, mogę iść do teatru i uruchamiać wyobraźnie, gdy widzę stół nakryty obrusem i to pałac , a gdy zdejmą obrus to lepianka. Mogę sobie obejrzeć film typu allo allo i wiem ze to takie żarty. Natomiast oni robili film"na poważnie" i powinni trzymać sie realiów bo inaczej jaka jest wartość tego filmu, ostatni sezon nie jest już nawet ciekawy. Zauwazyliscie ze coraz mniej jest czarno białych fragmentów z kronik, a przecież materiałów jest coraz więcej, tylko te realia jakoś boleśnie sie rozjeżdżają
                  • tay2 Re: Czas honoru c.d. 09.10.13, 18:57
                    serial na poważnie? Nie żartuj, Fugi. Nie można użyć w nich słowa "cichociemni", bo kompletnie nie oddaje realiów ich działania.
                    Kardynalną zasadą spadochroniarzy był zakaz kontaktów z rodziną i znajomymi. A tutaj? wszyscy radośnie kochają się z żonami, rodzicami, rodzeństwem.
                    Już to wyklucza twój tok rozumowania. Niemal nic nie ma tam znamion realizmu. Zobacz choćby na schemat, powtarzany od pierwszej serii: co jakiś czas ktoś jest zamykany.. Wszyscy wychodzą potem!! I zawsze przez kilka odcinków mają obite twarze, z reguły po jednej stronie bardziej.
                    Teraz Bronek lata obity. Wszyscy bohaterowie już mieli identyczne ślady:))
                    • mihoo72 Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 08:21
                      Dzień dobry,
                      Oto co przeczytałem wczoraj. Wieczorkowski mówi:
                      "CZAS HONORU
                      Szósta część kręci się wokół walki, miłości i zdrady w naszych szeregach. Bohaterowie nie godzą się na zastany powojenny ustrój. Walczą o dawną ojczyznę. Moja postać jest kompletnie uzależniona od wojny, nie potrafi sobie znaleźć miejsca nigdzie indziej. Jest dowódcą partyzanckiego oddziału leśnego, pozostałości po AK. Likwiduje agentów UB, uwalnia więźniów, w tym swoją ukochaną. W plutonie następuje rozłam spowodowany brakiem perspektyw, broni, żywności. Ale Władek ma wiernych towarzyszy broni. Końca nie zdradzę, jest dość... drastyczny.

                      Krążą słuchy, że powstanie seria siódma. Retrospekcja, powrót do powstania warszawskiego. Byłoby jak znalazł na okrągłą rocznicę..."

                      cały wywiad tutaj www.logo24.pl/Logo24/1,125389,14736510,Wieczorkowski_o_zyciu_i_priorytetach.html

                      Nie powiem, zaintrygowała mnie ta wypowiedź.

                      I jeszcze jedna ciekawostka, nie zamierzona raczej ;-) W "Czasie honoru" Wesołowski zastąpi Pawlickiego, mam na myśli wątek z Leną, a w "Komisarzu Alexie" Pawlicki zastąpił Wesołowskiego.
                      • raszefka Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 10:02
                        A gdybyś tak uprzedził, ze spojlerujesz?
                        • mihoo72 Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 10:18
                          Jakie tam spojlerowanie. Przecież można to było obejrzeć w zapowiedzi nowego odcinka.
                          • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 16:42
                            niektórzy (np. ja) nigdy nie oglądają zajawek tego co będzie w następnym odcinku. Wolę mieć niespodziankę.
                            • mihoo72 Re: Czas honoru c.d. 11.10.13, 09:56
                              W takim razie najmocniej Panie i wszystkich uprzedzonych co do akcji przepraszam.
                    • fugitive Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 11:19
                      Ty piszesz o tym co wyszło, a ja o tym jakie były założenia. Konwencja jest serialu na poważnie o losach walczącej Warszawy, z powodu braku profesjonalizmu autorów dzieje sie co sie dzieje, dlatego ja bym wolała patrzeć na gumiaki niż na piękną fryzurę Celiny, inaczej mówiąc wolałabym żeby serial został dobrze zrobiony.
                      • tay2 Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 13:51
                        ale skoro poważniejsze rzeczy nie są prawdziwe, czemu czepiasz sie fryzur lasek?
                        • fugitive Re: Czas honoru c.d. 10.10.13, 14:10
                          tay2 napisał(a):

                          > ale skoro poważniejsze rzeczy nie są prawdziwe, czemu czepiasz sie fryzur lasek
                          > ?
                          Tych poważniejszych tez sie czepiam, fryzury to tylko wisienka na torcie
    • raszefka Re: Czas honoru c.d. 13.10.13, 22:14
      Proszę mi jakoś prosto i zrozumiale wytłumaczyć, o co chodzi z profesorami, po co Celina i facecik z wąsem szukali?

      I po Okoniu :( Ale muzyka w finale łzy mi wycisnęła.
      • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 14.10.13, 16:00
        raszefka napisała:

        > Proszę mi jakoś prosto i zrozumiale wytłumaczyć, o co chodzi z profesorami, po
        > co Celina i facecik z wąsem szukali?

        Celina miała za zadanie odnaleźć (za pomocą Rainera) jakiegoś profesora i dostarczyć go Amerykanom. Rainer chyba jej w tym w ogóle nie pomógł, za to pomagał jej chyba facecik z wąsem. Skąd wiedziała, że Lena ma w sprawie profesora jakiś udział, tego raczej nie wiadomo, bo nie zostało wyjaśnione.

        > I po Okoniu :( Ale muzyka w finale łzy mi wycisnęła.

        No właśnie... Mnie nie wycisnęła. Ani muzyka, ani nawet scena. Nie twierdzę, że nie była to scena dramatyczna, ale jakoś mnie nie przygniotła. Nie wiem czemu. Może jakoś podświadomie porównałam ją ze sceną końcową "Katynia", po której wręcz mowę mi odjęło. A może to fakt, iż serial w tej serii robi się tak niewiarygodny, że nawet bardzo prawdziwy i tragiczny koniec wczorajszego odcinka nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jakiego bym oczekiwała.
        • maniaczytania Re: Czas honoru c.d. 14.10.13, 17:29
          asiek25 napisała:

          > Celina miała za zadanie odnaleźć (za pomocą Rainera) jakiegoś profesora i dostarczyć go Amerykanom. Rainer chyba jej w tym w ogóle nie pomógł, za to pomagał jej chyba facecik z wąsem. Skąd wiedziała, że Lena ma w sprawie profesora jakiś udział, tego raczej nie wiadomo, bo nie zostało wyjaśnione.

          Przeciez bylo wyjasnione.
          • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 14.10.13, 19:35
            maniaczytania napisała:

            > asiek25 napisała:
            >
            > > Celina miała za zadanie odnaleźć (za pomocą Rainera) jakiegoś profesora i
            > dostarczyć go Amerykanom. Rainer chyba jej w tym w ogóle nie pomógł, za to pom
            > agał jej chyba facecik z wąsem. Skąd wiedziała, że Lena ma w sprawie profesora
            > jakiś udział, tego raczej nie wiadomo, bo nie zostało wyjaśnione.
            >
            > Przeciez bylo wyjasnione.


            Skoro to mi umknęło, to znaczy, że mnogość wątków i intryg w tej serii mnie przerosła...
            • maniaczytania Re: Czas honoru c.d. 14.10.13, 19:39
              haha :)

              Bylo, bylo. Pamietasz scene, gdy Celina pokazala Lenie zdjecie tego profesora? Lena powiedziala, ze go nei zna, a potem zadzwonila do swojego profesora (C. Morawski) i spotkala sie z nim w kawiarni, co wypatrzyla sledzaca ja Celina
              • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 15.10.13, 12:42
                Aaaaaa, coś tam mi świta jak przez mgłę.
                Gubię się w tej serii, jak Boga kocham, gubię się...
                • baabeczka Re: Czas honoru c.d. 15.10.13, 14:23
                  Oj...to nie jestem sama. Też się gubię i zniechęca mnie to do oglądania. Czyli za dużo serii szkodzi serialowi. Z łezką w oku wspominam Polskie Drogi...
                • glafira Re: Czas honoru c.d. 15.10.13, 18:12
                  asiek25 napisała:

                  > Gubię się w tej serii, jak Boga kocham, gubię się...

                  A ja odnoszę wrażenie, że to scenarzyści trochę się pogubili. Serio:)
                  Po co wprowadzono wątek Rainera jako koordynującego właściwie te poszukiwania w Warszawie, skoro Rainer nic, ale to nic w tej sprawie nie robi, tylko szwenda się po mieście i załatwia jakieś swoje sprawki nie pilnowany przez NIKOGO. Kompletnie bez sensu. No i ten cały Karkowski, o którym co prawda wiemy kim był, ale konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni, skąd się wziął i po co. Chyba tylko po to, aby Bronek miał pretekst do powrotu do kraju. Też bez sensu.
                  Podobno nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Gdyby serial skończył się na trzeciej, czwartej ewentualnie piątej serii pozostawiłby po sobie miłe wspomnienia, a tak zostanie tylko niesmak...
                  • raszefka Re: Czas honoru c.d. 15.10.13, 22:53
                    I pewnie w ramach poprawy wizerunku powstanie seria 7, która znów cofnie nas do czasów, kiedy walka miała większy sens.


                    A wracając do profesorów - to właśnie było zadanie Celiny? Czy tego facecika z wasem?
                    • glafira Re: Czas honoru c.d. 16.10.13, 17:07
                      raszefka napisała:

                      > I pewnie w ramach poprawy wizerunku powstanie seria 7, która znów cofnie nas do
                      > czasów, kiedy walka miała większy sens.


                      To może być odpowiedź na pewne nie wyjaśnione wątki w tej obecnej serii...
                      Może Karkowski objawi się jako szpicel z czasów powstania i wtedy jego obecność w serii 6 będzie uzasadniona, ale kto z widzów spamięta to co działo się w serialu rok wstecz:)
                      Wiem, czepiam się niemiłosiernie tego Karkowskiego, ale denerwuje mnie taki bohater, który wyskoczył nagle jak królik z kapelusza i którego nie wiadomo gdzie przypiąć ani przyłatać. Właściwie to oglądam teraz ten serial przede wszystkim po to, aby w końcu dowiedzieć się, kto zacz, a scenarzyści ciągle grają ze mną w kulki. No, męczy mnie to nieustannie:))
                      • fajny_kwapisz Re: Czas honoru c.d. 17.10.13, 00:17
                        Karkowski okaże się ojcem Celiny.
    • eo_wina Re: Czas honoru c.d. 16.10.13, 07:31
      A ja się wyłamię i powiem, że lubię...
      I wcale mi nie przeszkadzają kolorowe stroje i koafiury pań. Ba! Nie przeszkadza mi nawet brak gruzu :-) A zdjęcia powojenne mojej osobistej ś.p. babci - warszawianki z dziada pradziada świadczą zupełnie nie o tym, o czym Wy piszecie. Babcia do najbogatszych nie należała, ale miała przyjaciółkę krawcową, sama też świetnie szyła, a fryzury dziewczyny robiły sobie najczęściej same za pomocą żelazka, papilotów i koleżanek (fajnie pokazane to na przykładzie Bohosiewicz, gdy robiła sobie loki starą lokówką). Ktoś fajnie napisał już wcześniej, że patrzymy na tamte czasy przez pryzmat czarno-białych kronik i zdjęć. Może i czasy były szaro-bure, ale zdarzały się i kolorowe ubrania. Serio :-)
      Piszecie jeszcze o klanowych zabiegach tego samego szpitala, knajpy, etc. No i co z tego? Chcielibyście jeszcze bardziej pogubić się, gdyby wprowadzili kilkanaście knajp, kilka różnych szpitali, etc.? Przecież Maria pracuje w jednym szpitalu i akcje szpitalne kręcą sie właśnie wokół niej, po co więc umieszczać jakiś wątek w innym szpitalu? Poza tym wyobrażacie sobie, ile musiałoby kosztować przystosowanie takich miejsc na potrzeby jednej sceny?
      Mnie np. bardzo podobają się sceny kręcone na cmentarzu i aż czasem wpatruję się, żeby dostrzec jakiś nagrobek z dzisiejszych czasów - nie udaje się i to chyba fajne jest...a może ja jestem tak mało wymagająca i rzeczywiście w dobie kretyńskich serialików w stylu Kac Wawa - CzH i powrót do historii tak bardzo mnie kręci?...
      • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 16.10.13, 11:23
        Ale Panowie z lasu też w kostiumach czyściutkich i odprasowanych, nawet oficerki mają czyściutkie.
        A przecież kobiet tam nie mieli celem prania i prasowania.
        • eo_wina Re: Czas honoru c.d. 17.10.13, 15:42
          Czepialstwo!
          • tay2 Re: Czas honoru c.d. 18.10.13, 01:03
            jakie czepialstwo? ze karkowski jest ojcem Celiny?
            • faszyna Re: Czas honoru c.d. 18.10.13, 10:11
              "Karkowski okaże się ojcem Celiny."
              Pod warunkiem, ze ją spłodził w ramach zabaw starszaków. ;))
              • eo_wina Re: Czas honoru c.d. 18.10.13, 16:49
                Weźcie, nie róbcie jaj :-)
                • faszyna Jak kura bez głowy 21.10.13, 12:19
                  Wiecie jak się zachowuje kura, której obcięto głowę? Taka kura lata po podwórku bez ładu i składu, brocząc naokoło krwią. Nie mogę się powstrzymać od refleksji, ze tak samo zachowują się bohaterowie obecnego sezonu CzH. Początku wczorajszego odcinka nie widziałam, a koniec po łebkach, ale zachowanie egzekutora strzelającego w brzuch ciężarnej to kalka z takiej biednej kury.
                  Ludzie, chce się zawyć! Albo, alternatywnie, można przyłączyć się do pewnego aktora, który gdzieś tam błagał: przed scenarzystami broń nas Panie!
                  • glafira Re: Jak kura bez głowy 21.10.13, 17:11
                    faszyna napisała:

                    Albo, alternatywnie, można przyłączyć się do pewnego ak
                    > tora, który gdzieś tam błagał: przed scenarzystami broń nas Panie!


                    Małaszyński powiedział kiedyś, aby 'trzymać kciuki za scenarzystów'. Nie pamiętam już , czego to dotyczyło, ale w kontekście ostatnich plotek o jego odejściu z serialu "Lekarze" można się domyślić, co autor miał na myśli:)
                    A CzH oglądam już chyba tylko z przyzwyczajenia, bo nawet sentyment gdzieś zanikł. Ta wczorajsza, znowu chybiona, akcja Bronka kompletnie mnie rozwaliła, ze tak powiem. Jak tak profesjonalnie wyszkolony Cichociemny, przez całą wojnę działający w podziemiu, mający na swoim koncie parę udanych wyroków ' w imieniu Polski podziemnej', może tak się zachować. Wejść tak po prostu do jakiejś knajpy pełnej ludzi i strzelać w zasadzie na oślep. Nie można było zwyczajnie wyśledzić delikwenta i zlikwidować w bardziej sprzyjających okolicznościach i wyludnionym miejscu, jak to dawniej bywało? Według scenarzystów pewnie nie, bo przecież musowo trzeba stworzyć odpowiednią dramaturgię, ale dla widza to już zakrawa na farsę i parodię, rzeczywiście w stylu "Allo, allo".
                    Ktoś gdzieś, nie pamiętam czy akurat w tym wątku, zacytował Sienkiewicza, a ja z wielką radością powtórzę: "Kończ Waść, wstydu oszczędź"...
                    • pearlinee Re: Jak kura bez głowy 21.10.13, 19:49
                      mnie jeszcze rozwaliło to, jak Wanda podpowiadała Bronkowi jak ma wytropić tego całego Karskiego czy jak mu tam. No dobrze ze ten wyszkolony super cichociemny miał te swoją aktorkę, bo jak się okazuje, ona bez skzoleń mogłaby dowodzić tym podziemiem.
                      • jowita771 Re: Jak kura bez głowy 23.10.13, 11:48
                        Wanda już nie pierwszy raz błysnęła, wcześniej rozgryzła Małaszyńskiego, który chłopaków wodził za nos jak chciał.
                  • j-laki Re: Jak kura bez głowy 22.10.13, 09:39
                    " Jak kura bez głowy" - idealne porównanie. Co do ostatniego odcinka mam pytanie. Czy Bosak i kompan zostali naprawdę zabici? Oglądałam z tzw. doskoku, a żeby jeszcze raz obejrzeć w necie to raczej nie dam rady. Jeżeli tak- zostali zlikwidowani to stanowi to kolejny dowód na głupotę ludzi z lasu (bo przecież nie scenarzystów:). Jak mogli ich zabić skoro, jeden z nich zaczął "sypać". Czy naprawdę dzielnemu Kmicicowi, czy jak go tam zwą nie przyszło do głowy że należy go przesłuchać i dokładnie dowiedzieć się: od kogo, kiedy, kto i po co? Oglądając ostatni odcinek głównym moim zainteresowaniem cieszyła się kwestia, która z dziewczyn dzielnych hirołsów, czyli czy Celina, czy Lena, czy Wanda czy Gorczyca bardziej się podoba mojemu mężowi:) . A on tylko w kółko że Cielecka i Cielecka.
                    • kubek0802 Re: Jak kura bez głowy 22.10.13, 12:09
                      Skazanych było chyba czterech, a strzały chyba słyszałam trzy. Może coś z tego ma wynikać.
                      • de_mo_lka Re: 22.10.13, 14:34
                        Wytłumaczcie mi w co gra Janisz? spotkał się z Michałem i ten nie spytał go jak udało mu się uciec od sowietów?
                        • raszefka Re: 22.10.13, 14:56
                          Bo to zdaje się Michał go "uciekł".
                          • de_mo_lka Re: 22.10.13, 15:01
                            ale kiedy i jak? to już każdy może sam sobie pisać scenariusz i dopowiadać co mu pasuje?
                            • raszefka Re: 22.10.13, 18:32
                              Nie pamiętam dokładnie, kiedy, chyba w poprzednim odc. Janisz wymyślił plan, który, za pomocą lekarza, sprzedał dr Konarskiej, a ta dała się złapać i sprzedała Michałowi. A Michał w pojedynkę... jakiś drut kolczasty rozwinął na drodze czy coś.
      • ebro888 Re: Czas honoru c.d. 07.11.13, 16:19
        Nie martw się-jest już,ponoć,cmentarz Powązkowki,w google street view.
    • klubgogo Re: Czas honoru c.d. 22.10.13, 20:49
      Czy dla wszystkich tu zgromadzonych jedyną istotą serialu jest powojenna moda i związki damsko-męskie? Myślałam, że ten sezon serialu jest o trudnych latach powojennych, o UB, o nowym ustroju, o AK. Tymczasem, gdyby ktos zaczynał przygodę z tym filmem od poczytania wpisów na forum, na pewno zaniechałby oglądania kolejnego romansidła z watkiem modowym w tle. Bez przesady, drogie panie, to nie sukienka Celiny jest ważna.
      • scoutek Re: Czas honoru c.d. 22.10.13, 21:28

        klubgogo napisała:

        > Czy dla wszystkich tu zgromadzonych jedyną istotą serialu jest powojenna moda [...]Bez przesady, drogie panie, to nie
        > sukienka Celiny jest ważna.

        scenarzystom to powiedz, bo zamiast ciężkich lat ubeckich mamy kiecki, luksusowe hotele, jednego ubeka, zresztą post kabla gestapowskiego, i elegancką pańcię w UB, która zajmuje się magazynami modowymi, paleniem papierosów i wychowywaniem odnalezionej córki
        • marcin.wagielczyk Re: Czas honoru c.d. 22.10.13, 21:58
          jakoś ta seria w ogóle do mnie nie przemawia, mam wrażenie że na siłe jest kręcona.
          O ile wcześniejsze części bardzo mi się podobały to ta w ogóle
        • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 10:35
          Zdziwił mnie ten luksusowy hotel w którymś z pierwszych odcinków nowej serii gdy Celina z Rainerem wraca do Warszawy, pamiętam bowiem jak w serialu "Dom" gdy krakowscy piłkarzy nie mogący wrócić do domu na wieczór pytają o jakiś hotel w Warszawie spotyka ich szyderczy rechot ze strony warszawiaków: "Hotel w Warszawie? Ha ha... To nie Kraków..." ( w domyśle, że Kraków nie został zniszczony) i ostatecznie krakowscy piłkarze lądują w prywatnym mieszkaniu.
      • tartakower Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 01:02
        "Myślałam, że ten sezon serialu jest o trudnych latach powojennych, o UB, o nowym ustroju, o AK."

        Też tak myślałem, ale ten sezon do bólu konsekwentnie wyprowadza mnie z błędu.
        A były oberkat Warszawy, który wraca do niej po wojnie przebrany za Szpicbródkę i spotyka się tu ze swoimi "współpracownikami" w publicznym parku, musi być debilem (i ciekawe, w jakim języku miałby się komunikować, z jakim akcentem? - "ja potschy... potschebuja te zaginione klamotten, fersztyjen, majne szwajnehunde?). To mniej wiecej tak, jakby bin-Laden umawiał się z ludźmi z al-Kaidy przed gmachem CNN, przebrany za Lincolna. A sorry - nasz uroczy Szkop to postać wymyślona, uszczerbek na umyśle poniósł kto inny.
        • jowita771 Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 11:53
          Posdrafiam fszystkich Polakuff.
          Przepraszam, samo się nasunęło.
          • tay2 Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 12:06
            tartakower, nie masz racji. Rainer udaje szwajcara, wiec spokojnie moze mowic po niemiecku. Polskiego sie nauczył pewnie, pracując w warszawie podczas wojny. wszystko akurat tutaj gra.
            • tartakower Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 13:03
              tay2 napisał(a):

              > tartakower, nie masz racji. Rainer udaje szwajcara, wiec spokojnie moze mowic p
              > o niemiecku. Polskiego sie nauczył pewnie, pracując w warszawie podczas wojny.
              > wszystko akurat tutaj gra.

              Oczywiście - w jego sytuacji rozmowa po niemiecku w warszawskim parku "gra", bo on "gra" Szwajcara. Logika scenarzystów. A to, że w każdej chwili mógłby zostać rozpoznany przez jedną ze swych niedoszłych ofiar, zaintrygowanych niemczyzną, łamaną polszczyzną czy głosem, który wydaje się dziwnie znajomy, nie ma tutaj żadnego znaczenia, prawda? Niemieccy zbrodniarze tuż po wojnie starali trzymać się od miejsc, gdzie popełniali swoje zbrodnie, z daleka - doktor Mengele nie urządzał sobie wycieczek do Oświęcimia ani nie szwendał się po Plantach.
          • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 23.10.13, 12:45
            jowita771 napisał:

            > Posdrafiam fszystkich Polakuff.
            > Przepraszam, samo się nasunęło.

            Umarłam!!! :DDDDDDD
    • j-laki Szpiedzy wciąż atakują 28.10.13, 09:24
      Nie będę pytała na forum o zagadnienie, których nie rozumiem lub pogubiłam się , bo oglądam z "doskoku" ten sezon, ale w sumie jest prowadzone około 130 wątków, więc jeżeli nie rozumiem trzydziestu - to i tak jakoś daję radę. Poza tym wątki są rozpoczęte, potem nie wiadomo dlaczego giną, nawet te które mogłyby być interesujące . Np. Wanda i podejrzenia wobec jej kolaboracji. Są również wątki, które są zupełnie bez sensu, jak na przykład Katia. Czy ktoś ma pomysł po co wprowadzili postać córki Cieleckiej? Czy po to żeby leśni ludzie pozajmowali się nią przez parę dni, a potem wypuścili i w ten sposób widz wie, że tam w lesie oni cały czas byli honorowi? W końcu to czas honoru. Obecnie Cielecka wciąż dożywia córkę i ot taki sobie cały wątek. A co do wczorajszego odcinka to po raz kolejny oglądając Czas Honoru zastanawiałam się, czy oni są ślepi? No naprawdę żeby niezbyt rozgarnięty Wożniak, który dawał się rolować najpierw Karolowi, teraz Emilce - śledził w jasnym prochowcu najtajniejszych z tajnych agentów polskiego podziemna - to już przesada!!! Sceny z jego chowaniem się za winklem były niczym ze szpiega z krainy deszczowców. Tak samo Lena i jej profesor, zadni z nich amatorzy, bo w końcu zaprawieni w konspiracji, a rozmawiają sobie tak, że można ich podsłuchać. Nie wspomnę już o gwieździe tajemniczości , czyli o Adamczyku, o pobycie którego w Warszawie już tylko chyba ten kioskarz na rogu nie wie. Pojęcia nie mam ile zostało jeszcze odcinków tej serii, ale naprawdę nie wiem jak uda sie scenarzystom, to wszystko "rozplatać"....
      • gazeta_mi_placi Re: Szpiedzy wciąż atakują 28.10.13, 10:30
        A dlaczego córka Cieleckiej trafiła do domu dziecka? Czemu od początku nie było jej przy matce w Warszawie?
        I gdzie ona siedziała i za co?
        • panna_beata Re: Szpiedzy wciąż atakują 28.10.13, 10:49
          A dla mnie wczorajszy odcinek był bardzo dobry. I uważam, że z odcinka na odcinek jest lepiej. Pod warunkiem że jest dobry pomysł na zakończenie tej serii. ;p Uderza mnie przede wszystkim to, jak pokazane jest, że nikomu nie można ufać. Że UB ma wszędzie swoich donosicieli. Że KAŻDY może nim się okazać. I jakaś taka "wszechwładność" władzy radzieckiej. Dlaczego akurat wtedy, gdy Maria tłumaczyła Ottonowi, że jego syn na pewno nie żyje, Otto został zawieziony do syna? Nie wcześniej, tylko wtedy, gdy została zasiana w nim wątpliwość co do sensu bycia posłusznym władzy?
          I ta sprawa z Janiszem. Kiedy profesor Leny wypowiedział się o nim z takim uznaniem, to pomyślałam najpierw, że ile ten Janisz złego narobi, ilu ludzi "podprowadzi". A potem - może ten profesor wie, kim Janisz naprawdę jest i też uczestniczy w tej prowokacji? I to chyba właśnie było najstraszniejsze w tych czasach.

          Ciekawa też jestem, jakie plany ma ten przełożony Cieleckiej wobec Ottona i Rainera.
          • raszefka Re: Szpiedzy wciąż atakują 28.10.13, 10:54
            panna_beata napisała:

            > Pod warunkiem że jest dobry pomysł na zakończenie tej serii. ;p
            >

            Np. że wszyscy zginą ;P
            • gazeta_mi_placi Re: Szpiedzy wciąż atakują 28.10.13, 20:18
              W katastrofie smoleńskiej.
              • faszyna Zamienił stryjek kijek na siekierkę ;) 31.10.13, 17:34
                Świetna wiadomość dla antyfanów obecnego sezonu CzH:
                www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,5,17342,1,1,Nie-przegap-w-tv-Krew-z-krwi-na-antenie-Dwojki.html
                Wreszcie będzie co oglądać w tvp. :)
                • matt_banco Re: Zamienił stryjek kijek na siekierkę ;) 31.10.13, 17:56
                  No zobaczymy. Wychodzi pewnie sporo taniej, a jakby co to "to nie my, to nie nasza produkcja" ;-)
    • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 04.11.13, 13:29
      ach jakże ujęła mnie szpieg Celina, która na oślep strzela zdjęcia przez kraty i wszystkie wychodzą idealne. Nawet zbliżenia były :)
      poza tym zzzzzzzzzzz
      • glafira Re: Czas honoru c.d. 04.11.13, 17:15
        Serial zrobił się zwyczajnie nudny i przewidywalny, do bólu. Scenariusz pisany na siłę, na kolanie, ku pokrzepieniu 'sakiewek', bo z pewnością nie serc:)
        Akcje, które z założenia powinny trzymać widza w napięciu, tylko śmieszą i wywołują grymas niechęci. Przekupiony Janisz, podejrzewana o kolaborację Lena, ufni Cichociemni, wciąż bawiący się w wojenkę - naprawdę nie można było pokusić się o coś innego, coś, co różniłoby się od poprzednich serii?
        Nie wiem, czy "Krew z krwi' godnie zastąpi CzH, ale po tym rozczarowującym szóstym sezonie z pewnością będzie mniejszym złem...
        • raszefka Re: Czas honoru c.d. 04.11.13, 19:12
          A jak tak w kwestii formalnej. Dla ludzi ówczesnych, w sensie np. pani Heleny, Tola wróciła z Oświęcimia czy z Auschwitz? Zasięgnęłam opinii mojej Mamy, ale ona ma ledwie 62 lata, niemniej uważa, że wcześniej mówiło się o obozie w Oświęcimiu. Nie pamiętam, skąd wrócił dr Kazanowicz...
          • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 04.11.13, 19:35
            Chyba nigdy nie padła nazwa konkretnego obozu.
            • raszefka Re: Czas honoru c.d. 04.11.13, 19:38
              W CH padła i dlatego rzuciła mi się na uszy. Może nie w kontekście Toli, może chodziło o Ottona, ale było Auschwitz.
              • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 05.11.13, 19:06
                Piszę o "Domie", tam nie padła.
                A powiedzcie mi o co chodzi z tym dziadkiem co to niby dla Polski z AK gra a niby dla Ruskich? Kto to jest? Agent? I jaką grę prowadzi i o co bo nie rozumiem już kompletnie. Kwapisz chyba.
                • raszefka Re: Czas honoru c.d. 06.11.13, 10:02
                  Musiałabym obejrzeć całość od początku (z przyjemnością, ale czasu brak). Obejrzałam na razie mowę obrońcy dra Kazanowicza (porywająca!) i pada tam zdanie, że przed wojną "Oświęcim był tylko dziurą zabitą deskami".
        • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 05.11.13, 10:48
          glafira napisał(a):

          > Serial zrobił się zwyczajnie nudny i przewidywalny, do bólu. Scenariusz pisany
          > na siłę, na kolanie, ku pokrzepieniu 'sakiewek', bo z pewnością nie serc:)
          > Akcje, które z założenia powinny trzymać widza w napięciu, tylko śmieszą

          Dokładnie. Ja po raz pierwszy zaczęłam się śmiać tydzień temu, gdy Bronek ze swoją nieśmiertelną kwestią "w imieniu Polski Podziemnej" celował do leżącego na ziemi Rainera. Nie dość, że powtórka z poprzedniej serii, gdy chcieli Rainera ubić po odbiciu z więzienia, ale nie ubili, to na dodatek kwestia "imienia Polski Podziemnej" powtarzana w każdym prawie odcinku tej serii, za którą nic nie idzie, a ci co mają zostać odstrzeleni nadal dobrze się mają.
          Z niezłego serialu historycznego, w kolejnych seriach zrobił się kiepski serial przygodowy...
          • leftt Re: Czas honoru c.d. 05.11.13, 17:05
            Kwestia "W imieniu Polski podziemnej" powtarzana w każdym odcinku bez idących za nią konsekwencji mogłaby być stałym elementem hipotetycznej polskiej wersji "Allo, allo".
            • tartakower Re: Czas honoru c.d. 05.11.13, 20:28
              Na przykład:
              "W imieniu Polski Podziemnej... chcieliśmy zaprosić pana na potańcówkę..."
    • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 11.11.13, 11:41
      Na bazie totalnej zapaści scenarzystów w prowadzeniu wątków głównych moje jedyne zainteresowanie budzi teraz Woźniak (jak już było powiedziane, Ryszkowskiego z niego nie zrobią, ale Kiljan i tak odwala kawał dobre roboty) i... trzecioplanowa Tola. To byłoby całkiem pomysłowe, gdyby faktycznie była szmalcowniczka strzeliła sobie tatuaż na przedramieniu, żeby odwrócić od siebie podejrzenia. Swoją droga który to jest dokładnie rok? Bo ona jak na byłą więźniarkę ma dość długi warkocz.

      Zastanawia mnie też czy Wanda pracująca w radiu nie miała jeszcze żadnego problemu z tym, że jest narzędziem propagandy fałszującej wydarzenia, których Wanda sama była świadkiem?
      • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 14.11.13, 14:07
        Rok 1947.
        Spokojnie zdążyłyby odrosną, włosy rosną w tempie 2 cm na miesiąc.
        • toxicity1 Re: Czas honoru c.d. 14.11.13, 15:54
          gazeta_mi_placi napisała:

          Rok 1947.
          Spokojnie zdążyłyby odrosną, włosy rosną w tempie 2 cm na miesiąc.

          Chyba tobie na nogach:/
          Średnia rośnięcia to 1 cm na miesiąc.
          Chyba, że po paroletniej obozowej wyżerce dostały takiego kopa...
          • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 15.11.13, 09:43
            A nie przypadkiem 1946?
            W zeszłej serii był 1945, uciekli z Polski jakoś tak kilka miesięcy po zakończeniu wojny. I mam wrażenie, że wrócili do Polski po roku. No i gdzieś mi się o uszy obiło, że w aktualnej serii Jasio Leny ma 2 latka (a urodził się w 1944). Czyli mnie wychodzi 1946.
            Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę.
    • raszefka Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 00:07
      I koniec. Po tym, ca napisała wczesniej gazeta, myslalam, że wystrzelaja ich jak kaczki. Tego właściwie oczekiwałam. A tu towarzystwo uciekło...




      Boję się, że to niestety zostawia furtkę serii nr 8
      • aga.doris Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 10:23
        A ja się bałam, że ich wszystkich wystrzelają jak kaczki. Odetchnęłam z ulgą gdy jednak i tym razem im się udało, bo niezależnie od słuszności wszystkich zarzutów w stosunku do tego serialu i jego bohaterów, ja po prostu polubiłam ich. Wiem, że zgodnie z realiami historycznymi skończyliby najpewniej na słynnej powązkowskiej Łączce... Ale mimo to cieszę się, że tak się jednak nie stało. Mam nadzieję, że autorzy na tym zakończą tę historię, choć w sąsiednim wątku piszą, że są plany na jeszcze jeden sezon - tym razem obejmujący pominięty epizod powstańczy.
        • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 10:54
          Ja chcę więcej, ale wg chronologii.
      • glafira Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:11
        raszefka napisała:

        > Boję się, że to niestety zostawia furtkę serii nr 8

        Ja myślę, że nie. Po prostu zaoszczędzono widzom widoku powystrzelanych głównych bohaterów, ale zakończenie raczej nie pozostawia wątpliwości. Zastosowano tu tak zwany 'cliffhanger', 'zawieszenie' i muszę przyznać, że w kontekście wcześniejszych serii takie zakończenie wyjątkowo mi się spodobało. Oczywiście nie dlatego, że uśmiercono bohaterów, tylko realia tamtych czasów były takie a nie inne i typowy happy end byłby tu zupełnie nie na miejscu i pogrążyłby tą serię ze szczętem, a tak...
        No, do paru szczegółów można by się przyczepić, choćby do tego, po kiego diabła wszyscy wybrali się na tą wymianę Katii i jak tacy wyszkoleni konspiratorzy nie zabezpieczyli się na wypadek zasadzki (wszyscy jak jeden mąż zaufali pani minister), ale ogólnie, podsumowując: lepszy taki pesymistyczny niedosyt niż hurra optymistyczny niesmak:)

        • raszefka Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:31
          Jednak zastrzelonego Janka ani Celiny nam nie oszczedzono. Prawdę mówiąc, chłopaki plus Ruda może... może... gdzieś uciekli, schowali się, przetrwali. Jak i Reiner oddalajacy się w nieznane w czysciutkim graniturku. Mój największy smutek wywołują aresztowania w ostatnim odcinku. Wandy, pani Helenki, która tak gdzieś na uboczu chciała przetrwać, nawet Woźniaka, który zaimponowal mi swoją zemstą na Emilce, czy wreszcie Lewińskiej. Po Lene i dr Konarską też pewnie przyszli, a mały Jaś skończył w jakiejś ochronce.
          • aga.doris Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:40
            Prawdę mówiąc, chło
            > paki plus Ruda może... może... gdzieś uciekli, schowali się, przetrwali


            Po wojnie taką oazą ludzi z pokręconymi życiorysami były Bieszczady. Więc może, może mieli jakąś szansę zaszyć się i przetrwać najgorsze czasy. Lenie też mogło się udać, o ile nie sypnął jej Woźniak.
          • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:43
            Nic tylko strzelić sobie w łeb.
          • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:44
            A Otta znajdą podczas kontroli ciężarówki z PCK i powieszą.
            Ktoś jeszcze z pozytywnych bohaterów się ostał?
        • gazeta_mi_placi Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:42
          A kim był ten cały Janisz i o co mu chodziło, co konkretnie było w liście?
      • asiek25 Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 11:41
        Czy ktoś zwrócił uwagę, że wykonując wyrok na Karkowskim nie padła nieśmiertelna kwestia "w imieniu Polski Podziemnej"? No, ale może wyszli z założenia, że Karkowski słyszał ją już tyle razy, to na pewno zapamiętał... ;))

        A na poważnie. Wiedząc, że to ostatni odcinek tej serii, jakoś tak się wczoraj mocniej emocjonowałam. Nawet mimo tego, iż scenarzyści już dawno temu odlecieli w kierunku wielkiej przygody.
        I tak się zastanawiałam, że chyba jednak chciałabym kontynuacji, ale gdyby serial w końcu poszedł w bardziej realną stronę. Ukrywanie się byłych AK-owców, próby zaadaptowania się w powojennych realiach, ból tego, że stracili młodość i marzenia, a teraz nie wiedzą co ze sobą zrobić. Niech paru wsadzą, niech na kimś wykonają wyrok śmierci. Gdyby w końcu zrobiło się prawdziwie, to w sumie chciałabym to dalej oglądać.
        • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 14:16
          oj no bo teraz strzelali do niego "za Celinę" a nie "w imieniu Polski Podziemnej" ;)
          Swoją drogą Jankowi zafundowali takie emocjonujące zejście, a Celinie tylko pif paf i to na przełomie odcinków. Trochę nie fair :/

          mnie kompletnie umknęło, że to już ostatni odcinek, więc byłem lekko zdezorientowany jak na końcu nie było zapowiedzi "w następnym odcinku". Rozwiązania są słabe i faktycznie jakby nastawione na ciąg dalszy. Czyżby forma szantażu? Tak zakończymy serię, że widzowie zaleją telewizję morzem listów i maili i jednak zostanie zamówiony kolejny sezon chronologiczny (opcję powstańczą naprawdę mogliby sobie darować).

          Ja szczerze mówiąc chciałbym się tylko dowiedzieć czy Tola od początku była nasłaną jakąś agentką do rozpracowywania osób z niejasnymi życiorysami, czy ową smalcowniczką (co jej zarzucił jeden z klientów baru), która po prostu skorzystała z tego, że wpadły jej w ręce istotne informacje?
          Swoją drogą skąd ona mogła wiedzieć o Woźniaku? Helena aż tak jej się chyba nie zwierzała.
          • metwoh Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 19:16
            Swoją drogą skąd ona mogła wiedzieć o Woźniaku? Helena aż tak jej się chyba nie
            > zwierzała.
            Jak to skąd? Od strażniczki z Pawiaka, wyszła za nią. Woźniak był przecież w tej grupie Karola, eksia Wandy.
            • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 22:09
              Od strażniczki wyciagnęła informacje o Helenie i Wandzie i o tym jak Ryszkowski je wrobił we współpracę. Woźniak jednak trochę za daleko od tego wszystkiego. Trochę to naciagane.
              • raszefka Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 22:41
                Może dobrze podsluchiwala rozmowy Woźniaka z Heleną i poskładała z informacjami od strazniczki? Matka Wandy miała kontakt z "bandytami", Woźniak miał coś do ukrycia. No i placak, tak nieroztropnie chowany do szafy, niemal na oczach podwladnego, na pewno też pogrążył Woźniaka.
                • kubissimo Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 23:52
                  Ale przecież Helena nie krzyczała do niego przez pół swojego baru, jakie ma na niego haki. A i z samego plecaka ciężko wywnioskować współpracę z gestapo. Już prędzej mogliby sie przyczepić o to, że on w ogóle ma dolary i to w takich ilościach.
      • scoutek Re: Czas honoru c.d. 25.11.13, 12:49

        raszefka napisała:

        > Boję się, że to niestety zostawia furtkę serii nr 8

        tak to odebrałam
        • glafira Re: Czas honoru c.d. 26.11.13, 10:33
          scoutek napisała:

          >
          > raszefka napisała:
          >
          > > Boję się, że to niestety zostawia furtkę serii nr 8
          >
          > tak to odebrałam

          A ja mimo wszystko mam nadzieję, że to nie była furtka do serii 8, tylko celowy zamysł scenarzystów, takie zostawienie furtki widzom na przemyślenia... . Bo jeśli nie mam racji i nasi 'kuloodporni' znowu wyjdą cało z tej zasadzki, to ja wysiadam!!! I nikt mnie już nie przekona, że to nie tylko pieniądz rządzi światem (vide: kinem i telewizją) :)
          • myslac88 Re: Czas honoru c.d. 26.11.13, 15:55
            fakt, że może nie być już kolejnej serii.... czasami szkoda czasami nie.... ale warto pamiętać, kiedy samemu zejść ze sceny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka