martwybiskup
10.01.06, 18:21
Oglądałam ostatnio kabareton i... cóż... prowadzący niby takie polskie sławy
i tacy znani a tak potwornie i wkurzająco nudni... Bałtroczyka kochanego to
jednak nikt nie pobije. Co do występów to tylko Irek Krosny trzymał poziom.
Ale Made in china to chyba młody kabaret więc się wyrobią. Ale Pazura i
Lubaszenko dali by sobie spokój...