wprost1
30.04.06, 22:25
W Konfrontacji szykuje sie programy o aferach i głosnych medialnych sparwach
J&S i NIK. W blogu latkowskiego (www.latkowski.com) można przeczytać o Sprawie
Lapińskiego. Ma iść w maju, jak wynika z newslettera, który
otrzyamałem:"Przygotowuję program „Konfrontacja” poświęcony sprawie Mariusza
Łapińskiego, byłego ministra zdrowia. Ilekroć o tym słyszą moi rozmówcy kręcą
z niedowierzaniem głową. Łapiński to dla nich czarna postać. Wszystko już
wiadomo. Facet jest skończony. Media nakreśliły taki jego wizerunek, że nikt
nie chce nawet wysłuchać jego argumentów. Przyznam, że sam sobie pomógł tym,
kiedy to zaczął głośno wyrażać nieprzychylne opinie o mediach. A nie był to
dobry czas b y mówić o układzie medialnym, czarnym PR. Nad tym wszystkim unosi
się także szeptana opinia, że należy do mitycznej grupy hakowej.
Postanowiłem jednak, by po kilku latach, kiedy opadły już emocje, przynajmniej
nie są tak silne, dać prawo się wypowiedzieć Mariuszowi Łapińskiemu,
zwłaszcza, że on sam jest w stanie wykazać argumenty na swoją obronę. Mnie
szczególnie zainteresował wątek zaangażowania czarnego PR, by go zniszczyć.
Jak pisze sam: „Nie może być tak, że w czterdziestomilionowym kraju w centrum
Europy, grupa interesu przeznacza środki finansowe i wynajmuje agencję
lobbingową od czarnego PR-u, poprzez której działania doprowadza do odejścia
konstytucyjnego Ministra.”
W uzasadnieniu pozwu przeciwko Stowarzyszeniu Przedstawicieli Firm
Farmaceutycznych, Mariusz Łapiński pisze: „W dniu 19.10.2001 roku zostałem
powołany przez Prezydenta RP na funkcję Ministra Zdrowia. Jednym z istotnych
kierunków działań w programie powstałej wówczas koalicji było uporządkowanie
polityki lekowej państwa. Było to spowodowane dramatycznym, corocznym wzrostem
wydatków ponoszonych przez państwo na leki refundowane oraz tym, że ceny wielu
leków importowanych do Polski były jednymi z najwyższych w Europie. Działania
jakie podjął resort, którym kierowałem polegał na przeprowadzeniu po raz
pierwszy negocjacji cen z importerami i producentami leków. Pozwalała na to
przyjęta w połowie 2001 roku Ustawa o cenach z 5 lipca 2001 roku. W wyniku
przeprowadzonej w kwietniu 2002 roku nowelizacji list refundacyjnych leków
doszło do obniżenia cen wielu leków głównie importowanych. Ta decyzja
spowodowała znaczne zahamowanie wzrostu wydatków na leki refundowane przez
system ochrony zdrowia. Jednocześnie według wyliczeń ministerstwa zdrowia
obniżył przychody firm farmaceutycznych ze sprzedaży leków, głównie
importowanych o około 1 mld zł w skali roku, dzięki czemu można je było wydac
w innych częściach systemu opieki zdrowotnej, jak chociażby na poprawę
funkcjonowania zadłużonych szpitali. Efektem był znaczny spadek zysków firm
farmaceutycznych importujących leki do Polski.
Jedną z istotnych informacji dotyczących rynku farmaceutycznego jaką
uzyskałem w trakcie wykonywania obowiązków Ministra Zdrowia był materiał
ministerstwa finansów przygotowany dla Premiera RP odnośnie procedury obejścia
prawa przez niektóre z firm importujących leki do naszego kraju, która
wpłynęła do Kancelarii Premiera dnia 24.06.2002 roku. Zawierała ona dane o
nieprawidłowościach występujących w obrocie refundowanymi lekami pochodzącymi
z importu, polegającymi między innymi na zawyżaniu wartości celnej leków
importowanych. Wyliczono zawyżoną wartośc celną na 2 954 571 tys. zł, w tym
niekorzystne skutki dla kas chorych w wysokości 1 516 147 tys. zł. Ze względu
na znaczne straty kas chorych jako Minister Zdrowia skierowałem tę informację
do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w celu zbadania odpowiedzialności osób
i firm za doprowadzenie do znacznych strat finansowych w systemie opieki
zdrowotnej w Polsce. Jednocześnie podjęliśmy działania, aby wyeliminowanie
tego typu omijanie prawa poprzez zmianę tzw. Ustawy o cenach, chcąc wprowadzi
urzędowe hurtowe i detaliczne ceny leków. Działania mające na celu odzyskanie
niesłusznie uzyskanych zysków firm importujących leki i wprowadzenie takich
rozwiązań prawnych, które zapobiegłyby w przyszłości omijaniu prawa mogły
spowodowa spadek przychodów tych firm sięgających według różnych szacunków
kwoty od 3 do 5 mld zł.
Jako Minister Zdrowia Rządu RP swoimi działaniami mającymi ograniczy
wydatki obywateli i państwa na importowane leki refundowane, zagroziłem
wielkim zyskom zagranicznych firm farmaceutycznych w Polsce. Spowodowało do
podjęcie przez te firmy działań mających na celu usunięcie mnie z zajmowanego
stanowiska.
Przedstawicielem firm importujących przeważającą częśc leków jest
Stowarzyszenie Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych w Polsce, które obecnie
zmieniło nazwę na Stowarzyszenie Przedstawicieli Innowacyjnych Firm
Farmaceutycznych. Jak zeznaje były prezes stowarzyszenia Jerzy Stęczniewski,
w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie o sygnaturze
Ap.II Ds 11/04 dotyczącej działań wymierzonych przeciwko b. Ministrowi Zdrowia
M. Łapińskiemu przez grupę przestępczą, związaną z rynkiem farmaceutycznym (
w sprawie tej zostałem uznany za pokrzywdzonego), w stowarzyszeniu powołano
grupę ds. PR. Szefem jej został Jerzy Garlicki, wiceprezes stowarzyszenia i
prezes firmy „AstraZeneca”. W skład tej grupy wchodził także Robert Pachocki z
firmy „Server”. Dla zrealizowania swoich celów stowarzyszenie wynajęło firmę
CEC Government Relations, agencję lobbingową kierowaną przez prezesa Marka
Matraszka. W tej firmie segmentem farmaceutycznym zajmowała się pani
Aleksandra Zieleniewska.
Podejmując się działań ograniczających w znacznym stopniu zyski firm
importujących leki do Polski byłem świadomy działań, które mogą by podjęte
przeciwko mojej osobie. Zwróciłem się do Premiera RP Leszka Millera o ochronę
kontrwywiadowczą. Spotkałem się wówczas z Szefem Agencji Bezpieczeństwa
Wewnętrznego Andrzejem Barcikowskim i Szefem Agencji Wywiadu Zbigniewem
Siemiątkowskim. Zostałem zapewniony o takiej ochronie. Szef Agencji Wywiadu
informował mnie o tym, że zlecenia do atakowania mojej osoby w mediach
przekazywane są z poza Polski przez firmy farmaceutyczne. Według materiałów, w
tym operacyjnych posiadanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego tzw.
czarny PR, mający oczerni mnie, jako Ministra Zdrowia i moich
współpracowników organizowała firma CEC Government Relations pana Marka
Matraszka na zlecenie Stowarzyszenia Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych.
Szef ABW Andrzej Barcikowski informował o tym posłów na tajnym posiedzeniu
Sejmu w dniu 25.11.2003 roku. Według uzyskanych informacji niektóre
firmy farmaceutyczne z wymienionego wyżej stowarzyszenia przeznaczyły znaczne
kwoty pieniężne (mówi się o 10 mln) , w celu usunięcia mnie z zajmowanego
stanowiska Ministra Zdrowia. Pieniądze te były wykorzystywane do tzw.
czarnego PR-u prowadzonego przeciwko mojej osobie przez firmę CEC Government
Relations. Działania te w efekcie doprowadziły do odwołania mnie z funkcji
Ministra Zdrowia i zablokowały wyegzekwowanie przez Polskie Państwo od firm
będących w Stowarzyszeniu Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych należnych
kilku miliardów zł.
Nie można wykluczy, że działalnośc ta łamała prawo i miała charakter
spisku wymierzonego w konstytucyjnego Ministra Rządu Polskiego. Wskazuje na to
sprawa oskarżenia przez pana Atle Flo - Prezesa firmy Merck Sharp & Dohme,
szefa gabinetu politycznego ministra zdrowia Waldemara Deszczyńskiego o
składanie firmie propozycji korupcyjnej. Firma MSD jest członkiem
Stowarzyszenia Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych, zaś jej przedstawicielka
Jolanta Sabbat, odgrywającą istotną rolę w tej sprawie, występowała w imieniu
stowarzyszenia, zaś wiceprezes stowarzyszenia pan Jerzy Garlicki, pracował w
przeszłości w firmie MSD. Przemawiają za tym zeznania składane pod przysięgą
dwóch dyrektorów firmy MSD spotykających się z panem Deszczyńskim, którzy
negują składanie im propo