dona.a Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 09:16 program obchodów jest bardzo urozmaicony, każdy znajdzie coś dla siebie, ja wybieram się dzisiaj na ul. Sanguszki pod Wytwórnię Papierów Wartosciowych Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 12:36 I bardzo dobrze. Okazuje się, że historia nie musi byc nudna dla współczesnych młodych ludzi. Tak należy uczyć patriotyzmu, panie Romku, zamiast robić osobne przedmioty w szkołach! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 14:14 Jasne,pamiętajmy o narodowej głupocie i klęsce - może nas to czegoś nauczy... Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 14:26 Nihilizm jest pogodny, dorodny i poniekąd modny... Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 15:05 Nie wiem co modne,a co nie... z dorodnością,to mi się kojarzą zupełnie inne rzeczy,a przymiotnik "pogodny" w ogóle mi tu nie pasuje... Po prostu Pw jest dla mnie przykładem polskiej głupoty - ty możesz to nazywać bohaterstwem,czy jak tam sobie chcesz... Między jednym,a drugim jest jednak całkiem spora róznica. Odpowiedz Link Zgłoś
lylika Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 17:01 grek.grek napisał: Po prostu Pw jest dla mnie przykładem polskiej głupoty - Moi przodkowie walczący w Powstaniu o tych twierdzących, że Powstanie było przykładem polskiej głupoty, wyrażali się dość dosadnie ale rzeczowo: dekownik i tchórz. Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 [...] 29.07.06, 18:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
alexanderson Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 18:47 Generał Anders też zapewne był dekownikiem i tchórzem? Krytyka polskich powstań nie oznacza negowania bohaterstwa i poświęcenia walczących. Odpowiedz Link Zgłoś
lylika Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 22:38 alexanderson napisał: > Generał Anders też zapewne był dekownikiem i tchórzem? Krytyka polskich powstań nie oznacza negowania bohaterstwa i poświęcenia walczących. Zapewne nie był. Ciekawe jednak jakie miałby zdanie gdyby całą okupację spędził w Polsce a nie z bardzo daleka oceniał sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 10:26 To bardzo zrozumiałe,patrząc z ich punktu widzenia. Tylko jedno mnie zastanawia - jaką wartość ma głupia śmierć ? Śmierć w powstaniu,które było przejawem politycznej nieodpowiedzialności i wykoślawionego poczucia patriotyzmu, niczym się nie rózni od śmierci chłopaka,który założył się o flaszkę wódki,że przeżyje skok z 4 piętra. Głupcy przywkli zawsze racjonalizować swoje głupstwa - zawsze dorobią ideologię, albo chociaż zawstydzą tych,którzy w ich głupocie nie chcą brać udziału- niech im będzie...LOL. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmunt55 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 29.07.06, 22:49 PW to nasza duma. Choć taki Baczyński zginął w czwartym dniu. I jeszcze około 200 tys. innych. A z Warszawy to kamień na kamieniu. I ruscy wygrali i niemiaszki wygrali, a My najbardziej. I to my jesteśmy dumni z tego zwycięstwa. I wszystko gra. No, uciekają teray głupki do Irlandii. To przez prawdę, która ich wyzwoliła. Kurna! Odpowiedz Link Zgłoś
kereww Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 02.08.06, 15:06 bohaterowie, ktorzy zgineli w PW byli madrzejsi i ode mnie i od ciebie - wiedzieli co robia, na co sie decyduja, a co najwazniejsze wiedzieli, ze nie maja innego wyjscia.. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.p.p Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 10:02 A mnie się przy okazji wszytskich tego typu rocznic przypomina Asnyk: Trzeba z żywymi naprzód iść, Po życie sięgać nowe, A nie w uwiędłych laurów liść Z uporem stroić głowę pzdr, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 14:04 czyli co? nie obchodzić rocznic, nie pamietać, bo BYŁO, MINĘŁO??? w wątku miało chodzić o opinie na temat obchodów, a nie opinie na temat samego Powstania. każdy sobie możę oceniać, czy głupota, czy bohaterstwo, ale PAMIĘTAĆ TRZEBA! nosz ludzie, potem się nie dziwcie, że politycy nie uczą się na błędach poprzedników. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka-mi Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 14:16 Kiedy czytam takie wypowiedzi jakimi szafuje tu grek.grek. ,to nóż w kieszeni mi się otwiera,zapewne w poczuciu sensu w czasie okupacji zajmowałby się kolaboracją i szmugielkiem,bo to właśnie typowy przykład trzymania się życia za wszelką cenę.O cenie honoru taka płycizna nie może mieć mglistego pojęcia. A wracając do programu TV ,to nareszcie telewizja się ocknęła,bowiem pamiętam jak kilka lat temu szukałam nadaremnie jakiejkolwiek wzmianki o programie,który przypomniałby tamto wydarzenie.Byłam wstrząśnięta,że nawet publiczna telewizja wyświetlała głupie amerykańskie gnioty,zupełnie pomijając rocznicę powstania warszawskiego,o którym- bez względu na efekty -mamy obowiązek pamiętać.Zginęli w nim nie tacy jak grek.grek.,który nie dorastał im do pięt i nie ma moralnego prawa krytykować ludzi,którzy wiedzieli co to "ideał".Dziś-oczywiście-cool jest to wyśmiewać.Bo broń Boże przyznać się do patriotyzmu.Ach,to takie niemodne,archaiczne,trąci naftaliną ,bo śmieszni jesteśm z naszym 40 i 4...Szkoda.A na świecie patriotyzm jest jak najbardziej cool,więc może jakieś zapóźnienia mentalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 14:39 Jak Ci ktoś zacznie wjeżdzać na "honor" i mówić,że nie dasz rady skoczyć z 10 piętra,to co zrobisz,głeboka jak studnio dziewczynko ? Pójdziesz i skoczysz,żeby obronić swój honor,moja Ty Krynico Mądrości ? Nie ? Oj,jaka szkoda... A musisz wiedzieć,ze Powstanie Warszawskie to właśnie był taki skok z 10 piętra,bez szans na jakiekolwiek sukces,a jedynie dla "honoru". Teraz,comprende ? Zastanów się nad tym,a potem otwieraj paszczę,bo inaczej bredzisz. "Trzymanie się życia za wszelką cenę" ? Trzeba było czekac na lepszy moment i wtedy włączyć się do walki,a nie posyłać dzieciaki na pewną śmierć. Jeśli Ci życie tak lekko oddać,to czemu się jeszcze dzisiaj nie dasz pokroić na "częsci zapasowe" ??? Gwarantuję Ci,że Twoja ofiara byłaby wspaniała,mnóstwo ludzi czeka na nerki,serce,wąrtobę... Zrób to,jesli nie "trzymasz się życia za wszelką cenę". Practice what you preach,albo całuj mnie w pompkę,mała... A tak,BTW... Bitwa pod Grunwaldem,dziecko... Krzyzacy tez włazili na honor Jagielle ("Jak wam pola do walki skąpo,to się wam z wojskiem ustąpi (Von Jungingen), abyście nie kryli się po krzakach" - cytat niedokładny). I facet się nie dał sprowokować,tylko poczekał ile trzeba,osłabił ich i skopał zady. "Trzeba mieć na czym czapkie nosic" - jak mówił pewien popularny bohater filmowy... Odpowiedz Link Zgłoś
nobela Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 12:23 Ah ! Ah ! Ah ! Ah! Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 01.08.06, 19:21 a moze grek grek zapytaj kobietę lat 80 , która walczyła w Powstaniu osobiście i nie piernicz głupot jak nie rozmwaiałeś z powstańcami oko w oko??? No co?? rozmawiałeś z kimś żyjącym teraz, a walczył i co Ci powiedział????? No pytam się??? Odpowiedz Link Zgłoś
lylika Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 01.08.06, 19:37 babka71 napisała: > a moze grek grek zapytaj kobietę lat 80 , która walczyła w Powstaniu osobiście > i nie piernicz głupot jak nie rozmwaiałeś z powstańcami oko w oko??? > No co?? rozmawiałeś z kimś żyjącym teraz, a walczył i co Ci powiedział????? > No pytam się??? Nie denerwuj się babka71. To są dupki. Nie potrafią nawet dziś zamilknąć i uczcić poległych tylko snują te swoje pseudofilozoficzne snuje - taktycy od siedmiu boleści. Potrafią tylko w wygodnych kapciach przed komputerem wylewać swoje frustracje bo na żaden najmniejszy nawet czyn, jakie były udziałem powstańców, nie byliby w stanie się zdobyć. Mój dziadek na takich mówił: to troczki od kalesonów a nie chłopy. Pozdrawiam Cię babka71, idę jeszcze raz na Powązki zapalić lampkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola-j-23 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 01.08.06, 21:27 Tacy jak grek.grek pławią się w samozadowoleniu jak wiele "mądrych " rzeczy mają do powiedzenia,wygłaszają w sposób nie znoszący sprzeciwu swoje racje i puchną z dumy i pustoty...Są tworem niedawnego ustroju.W szkołach tępiono prawdziwy patriotyzm ,a w domach owych także go nie było ,bo rodzice także byli ukształtowani przez ideologię "braci zza Buga". Oczywiście spory o racje,czy jej brak, trwają nadal i potrwają jeszcze długo.Ale przecież nie jesteśmy w stanie zrozumieć stanu ducha tych ,którzy żyli w okupowanej Warszawie. Wczoraj jeden z Powstańców powiedział:"Myśmy się rwali do walki".Dlaczego?Czy oni nie wiedzieli jak marne mają szanse?Dziś możemy jedynie przypuszczać w jakim stanie ducha może być człowiek,którego pozbawia się honoru,kiedy panuje terror i niepewność jutra?Kiedy z każdym dniem rośnie nienawiść do okupanta... My nie mamy prawa osądzać,my mamy obowiązek pamiętać.Trochę pokory,bo ta historia nas przerasta o całe morze nie naszej krwi,gniewu i ludzkich uczuć,które wymykają się zimnej kalkulacji. Ja też palę świeczkę Powstańcom. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 05.08.06, 10:47 Nie noszę kapci i kalesraków,w przeciwieństwie do twojego strasznego dziadunia,przykro mi.Nie stać mnie na to mentalnie i estetycznie. Frustracje ogarniają takich jak ty,bo nie wszyscy chcą przyjmować wasze dogmaty i oddawać się bezrefleksyjnemu kultowi,na klaśnięcie w rączki. A twój "patriotyzm" zawierający się w zapalaniu lampek, zaiste jest wzruszający i przekonuje mnie dobitnie,że jeszcze długo Europa i świat będą oficjalnie podziwiać nasz zapał,a w zaciszu zaśmiewać się do rozpuku z naszej głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 05.08.06, 10:41 A co ma mi dać taka rozmowa,których dziesiątki w telewzji,co roku ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 14:46 Tu nie ma sporu : bohaterstwo czy głupota. Bohaterstwem jest czyn ratujący drugiemu człowiekowi życie. Powstanie nikomu życia nie uratowało,a wręcz przeciwnie - bezpośrednio przyczyniło się do śmierci wielu młodych,obiecujących ludzi. Większym bohaterstwem od powstańców codziennie wykazywali się ludzie ukrywający Żydów,z narażeniem życia swego i bliskich. A dziś np. oddawanie krwi,szpiku kostnego,narządów do przeszczepu - to wszysko są większym wyczyny od powstańczej,głupiej śmierci. W każdym normalnym kraju taka rocznica,byłaby okazją do zastanowienia się jak mogliśmy być tak durni... W POlsce inaczej - ginący nastolatkowie w PW,ułani szarżujący na Tygrysy,pełne zanoszących się od śmiechu Niemców, z szabelką w dłoni i głośnym "urra!",to są symbole polskiego "bohaterstwa" i "charakteru".Żałosne i kuriozalne. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 14:56 grek.grek napisał: > Tu nie ma sporu : bohaterstwo czy głupota. nie ma, bo TY tak uważasz? a to, że kilka osób już Ci napisało swoje racje, to nie jest spór? to, że wśród historyków wciąż panuje dyskusja na temat oceny - to też nie spór? to co Twoim zdaniem jest sporem, jeśli nie sytuacja, kiedy jedna osoba ma swoje zdanie, a druga całkiem inne? bo wiesz, gdy 1 osoba ma 2 wykluczające się opinie, to nie spór, a schizofrenia. poza tym jak chcesz sobie o tym popisać, to zapraszam na jakieś forum historyczne, a nie zanudzasz innych swoją opinią w miejscu do tego nieprzenzaczonym. troszkę kultury dyskusji życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka-mi Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 15:05 I nerwy masz słabe...To takie niemęskie:)Napyskowałeś jak baba na targu.Nie tylko nie wiesz nic o honorze,ale także nie masz klasy.Dyskusja z Tobą o patriotyźmie,tudzież o powstaniu,to dyskusja ze ślepym o obrazach impresjonistów:) Życzę Ci dobrego samopoczucia i zadowolenia z siebie przy pluciu na narodowe świętości.Zapewne takie będziesz mial,gdyż Twój próg wrażliwości jest niewysoki.To na tyle mojej "budującej"dyskusji z Tobą.Nie mamy wspólnych tematów,jesteśmy z innych domów,inaczej nas wychowano,więc na pewno się nie zrozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 15:22 Ciekawe jak odrózniasz nerwowość od dobitności ? Kolejna błyskotliwa blond-intepretacja ? Ten uśmiech ma świadczyc o twoim luzie ? Dobre sobie,przeczytaj swój pierwszy post,tyle tam było patosu,tyle namiętnych oskarżeń... A moze po prostu zatkało Cię i poza paroma podrzędnego sortu komunałami nic nie umiesz już wydukać,co ? I bardzo dobrze,nie ma jak parę porządnych przykładów,które od razu hamują święty zapał w czczeniu głupoty... Świętością na pewno nie jest dla mnie PW,dla Ciebie może być - w końcu, jakiej refleksji wymagać od lalek,chłonących swym dziewiczym serduszkiem patetyczne wyczyny muzykantów z Lao Che i płomienne przemówienie pana prezydenta IV RP,którzy plota te swoje brednie bezkarnie i dla zysku,ogłupiając kolejne pokolenie,tak jak i powstańcze zostało ogłupione - kręć się karuzelo z baranami... Jak dorośniesz (mentalnie,a niekoniecznie metrykalnie)i zaczniesz używać rozumu zamiast hormonów to wtedy pogaworzymy sobie na temat... Jeśli pod terminem "wspólne tematy" rozumiesz pianie w zgodnym chórze,to faktycznie PW takim tematem nie będzie... Jesli tak,to jest to rozumienie w bardzo prymitywnym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 15:06 Dla mnie racją jest to co zgodne z rozumem,a nie to co ktoś sobie gra na rozszalałych emocjach,tudzież hormonach. Powstanie to nie było bohaterstwo,bo nie wpisuje się w logicznę (a nie hormonalno-histeryczną) definicję tego słowa. I dlatego nie ma sporu. No chyba,ze na emocje,a to żaden spór, bo kierując się emocjami każdą bzdurę można palnąć i byc święcie przekonanym,że powiedziało się mądrość lub choćby coś co ma ręce i nogi. Za życzenia dziękuję,chociaz akurat nie do mnie powinny być skierowane.Ja jedynie odpłacam pięknym za nadobne. Radzę ścigać prowokatorów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
precesja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 15:32 grek, prowadzić rozmowy z tobą to jak mówić do głuchego który i tak po godzinie zapyta: "a co co chodzi?" Szanować można i trzeba rozmówcę i jego odmienne zdanie, ale czytając Ciebie dochodzę do wniosku że niektórych nie można traktować poważnie. Należy ich ignorować. lalka-mi dziękuję za te słowa o PW. Cieszę się, że wreszcie uczy się patriotyzmu. Cieszę się, że udało się stworzyć muzeum w którym nie wieje nudą, że jest tam ciekawie i że Polacy chcą tam poznawać Historię Polski, tak, tak historię pzez duże "H". A ocena? Zostawmy historykom ocenę. Postawa młodych mieszkańców Warszawy z PW to wspaniała lekcja miłości do ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 16:00 Ty i gadka o szacunku dla rozmówcy i jego zdania :) Owszem,mnie możesz "ignorować" - stary numer wszystkich,którzy nie mają żadnego podparcia logicznego,dla swoich wypowiedzi... Po co się odnosić do argumentów jakie przedstawiłem,nie ? Lepiej napisac,ze "zignorować" pod pozorem,że chodzi o jakiś abstrakcyjny "szacunek ,bla,bla,bla..." - szacunek jest wtedy kiedy się człowiek poważnie odnosi do tego co mówi drugi... Dla Ciebie szacunek ,jak widac, oznacza milczenie kiedy ktoś zarzuca Ci,mówiąc w skrócie - skundlenie.I to zamiast odniesienia się do meritum,a najczęsciej po prostu zamiast owego. Ciekawe co z szacunkiem dla mnie ,za moje racje,co ? Lalka-mi ma dla mnie taki "szacunek" : "Nic nie wiesz o honorze", "nie masz klasy","w okupacji zajmowałbyś się szmugielkiem i kolaboracją" (sic!), "moralna płycizna" - no i co Ty na to ? Szoruj do Lalki-mi z pouczeniami o szacunku,migiem...A jeśli nie ,to nie zawracaj mi mandoliny swoimi bredniami... Szacunek,a przedstawienie swojej racji,i to w dodatku będąc całkiem fajnie opluwanym za jej głoszenie, to są dwie rózne rzeczy. Ty po prostu,jak zwykle,nie masz nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
precesja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 19:37 >Szacunek,a przedstawienie swojej racji,i to w dodatku będąc całkiem >fajnie opluwanym za jej głoszenie, to są dwie rózne rzeczy. no właśnie, wytrzyj sobie chusteczką buźkę >Ty po prostu,jak zwykle,nie masz nic do powiedzenia. grek, Ty jak zwykle masz wiele. Tylko że nie na temat. Już nie pierwszy wątek w którym wylewasz swoje młodzieńcze frustracje, nerwice i pretensje. A to do PISU a to do KK a teraz o PW. Ech, te nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 11:32 Jak na kogoś kto miał mnie ignorować,całkiem żeś gadatliwy... Rozumiem,że prawdziwe opinie o kk,pisie i pw muszą Cię boleć i nie mogąc im zaprzeczyć,próbujesz je jakoś osłabić, za pomocą wyleniałych przytyków i złośliwości wobec samego autora,ale na tym polega właśnie proces uświadamiania... Odpowiedz Link Zgłoś
lalka-mi Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 17:17 Procesjo,popieram każde Twoje słowo.Niestety także i w tym masz rację,że niektórych nie można traktować poważnie,jedyne co pozostaje,to ignorowanie takich osób...Przecież wiadomo ,że jeden post(nawet i sto) nie zmienią zapatrywań na przeszłość ludzi,którzy mają zaległości w przywiązaniu do Ojczyzny trwające od pokoleń.Zostałam oskarżona o patos.Możliwe,ale dla mnie historia ,to wielka rzecz i trudno mówić o tym jak o wczorajszej imprezie. Ja także cieszę się ,że nareszcie powstało muzeum i nie rozumiem dlaczego dopiero teraz... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 15:40 wiem, że to nie miejsce na taki post, ale może poświęce to miejsce dla dobra dyskusji ;) Greku, proszę Cię, zważ, że nie ma jednej racjonalnej wizji świata - Twojej. bo chyba nie chcesz nazwać wielu współczesnych historyków (nie mówię o "hisotryku", panu Normanie D.), czesto urodzonych po wojnie, histerykami, kierującymi sie hormonami? są bowiem wśród nich osoby o bardzo racjoanlnych poglądach, a nie odsądzają powstańców od rozumu. ot, umiejętność wczucia się w nastroje i rzeczywistość minionej epoki, której nabywa historyk, a której brakuje osobom bez tego wykształcenia. dzięki temu mozna przyjąć np. istnienie róznych interpretacji słowa "bohaterstwo", szacunek dla różnych punktów widzenia - nawet sprzecznych, co niekoniecznie oznacza relatywizm moralny. podsumowując - Twoja definicja nie wyklucza innej - i żadnej z nich nie trzeba oceniać "prawdziwa"/"fałszywa". więc proszę Cię - nie wypowiadaj sie w sposób tak autorytarny na teamt zdarzenia, którego jak większość zdarzeń (a wręcz wszystkich poza holocaustem) oceniać jednoznacznie NIE MOŻNA. > Radzę ścigać prowokatorów. :) wybacz dosadność, ale to po Twoim poście zakońćzyłą się dyskusja o obchodach, a zaczęła dyskusja o Powstaniu, więc uwaga - ścigam Cię ;) powiedz coś o samych obchodach - jak Twoim zdaniem powinny wygladać? bo jeśli chciałbyś doprowadzić do tego, by ludzie, szczególnie młodzi, zaczęli sobie wyrabiać własne zdanie na ten temat - to chyba anjlepszy sposób: najpierw poznają 1 stronę wydarzenia, jeśli się zainteresują poszukają innych, sami wybiorą, która ocena jest im bliższa. nie chciałbyś, żeby dzieciaki przejmowały oceny wprost od władzy, bez zaangażowania procesów myślenia? to już kiedyś było i się, Bogu dzięki, nie sprawdziło. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 16:14 Jasne,moja definicja nie wyklucza innej... Chodzi jednak o to,że w czynie powstańczym ,w tamtym momencie, nie było widac nawet grama bohaterstwa. Ciągle o tym słyszę,że heroizm,że patriotyzm,że to i owo,ale nikt tego nie definiuje,nie daje na to odpowiedzi,czym to jest. Tak jakby sobie ustalono,że pewne rzeczy mamy traktować jak dogmaty i już. Ja się na to nie zgadzam. Niech mi ktoś racjonalnie i rzeczowo wytłumaczy gdzie w PW jest bohaterstwo ? Wystarczy mi,żeby to zdanie uznać. Nie uznam natomiast nigdy hasełek i machania szabelką osób,które poza powtarzaniem mantr i atakowaniem ad personam,nie mają nic na obronę tezy, za którą gotowe byłby takiego jak ja spalić na stosie. Hola,o "ściganiu prowokatorów" mówiłem a'propos Twojego wezwania mnie do większej kultury dyskusji - to lalka-mi zaczęłą wycieczki personalne,nie ja. Obchodzy ? Moim zdaniem przede wszystkim rzeczowe dyskusje i wymiana zdań. Bez pompy,bo kuriozalne jest obchodzenie rocznicy czynu głupiego,nieodpowiedzialnego, pozbawionego logiki i bezwartościowego,który kosztował życie wielu ludzi. Z tego ma wynikać nauka na przyszłośc,nowe kształtowanie definicji patriotyzmu, a nie trzymanie się "ułańskich szarż" jako kwintesencji ukochania ojczyzny i honoru. Podejrzewam jednak,ze to głos wołającego na pustyni,bo Polacy wszak kochają piękne katastrofy. Śmiejemy się dziś i pomstujemy na polityków,nie widząc nawet,że są lustrzanym odbiciem głupoty decydentów PW,że są godnymi spadkobieracami tradycji szalechetków i ich pojmowania "HONORU" - taka jest nasza "mondrość" narodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 18:30 moja babcia przeżyła wojnę bedąc juz meżatką i matka z dwojka dzieci,jej bracia byli w AK ,w łagrach id.,w czasie okupacji pomagała Żydom ,których Niemcy masowo rozstrzeliwali na wzgorzu kilka kilometrow od naszego domu,nie można zarzucic jej czy moim krewnym braku patriotyzmu.Ale wiecie co? mówili to samo ,powstanie było po prostu niewypałem,wszystko zostało juz ustalone wcześniej na konferencji ,na drugim brzegu stacjonowali Rosjanie ,a polacy myśleli ,że pospieszą im na pomoc.Warszawa została przez to doszczetnie zrujnowana.W tym samym tonie wypowiadaja sie tez wybitne autorytety wsród historykow m.in. zUJ Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 18:31 Nie chciało mi się czytać tej waszej kłótni. Twój nick "grek" ma związek chociaż w 10% z krajem Sokratesa. Jeśli tak to powinieneś też wiedzieć, że Grecy walczyli o swój kraj w tożsamych bitwach lub jeszcze gorszych. Czy ich też uważasz za debili? Co do samej istoty powstania.Inaczej ją rozumują nie warszawianie. Albo warszawianie od góra 2 pokoleń.Co nie mieli nic wspólnego z tym miastem przed wojną. część zniszczeń dokonano już w 1939 roku. A wg. planu Hitlera Warszawa miała stać się jedną wielką twierdzą - taką jak np.Kołobrzeg(z niego nic praktycznie nie zostało). Po wtóre Warszawa miała - właśnie w 1944 roku stać się niewielkim około 100 tysięcznym miastem robotniczym, gdzie po jednej stronie miasta mieszkali by robotnicy. Innym planem było zrobienie z Warszawy jednego wielkiego jeziora. Więc nie pierdziel, że Warszawa bybyła taka sama jak przed wojną. Po prostu też by przesytała istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 18:35 I pewnie będziesz mi wmawiał, że te 150 000 ludzi Niemcy i tak by wymordowali? Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 18:46 Na bank dużą część. Trudno o tym mówić. Może byliby żywymi tarczami, lub trafiliby do obozów koncetracyjnych. Ruscy się nie patyczkowali z nikim. Kto wie może by zrzucili na twerdze Warszawatony bomb. A Akowcy i tak łatwego życia by nie mieli. A Warszawę i tak trzeba by było odbudować.Oczywiście w stylu socrealistycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 18:42 2 część. O stojącej na 2 brzegu i podjudzającej ludność cywilną do walka Armi Czerwonej nie wspomne. Alianci w tym czasie byli zajęci operacją Market Garden. Z resztą już raz w 1939 roku nas zdradzili, więc szczególnego zaangażowania z ich strony nie należało się spodziewać. Warszawa została zostawiona sama sobie. Ludność rwała się do walki. Po zamachu na Kutzere(nie wiem jak to się pisze) czyli od lutego nie było łapanek na mieście. Młodzi ludzie czuli się bardziej bezpiecznie na ulicy. Armia niemiecka przegrywała na 2 frontach, miała ogromne straty. Armia Czerwona i Wojsko Polskie zbliżało się do Wisły. Z radiostaci im.Kościuszki wzywano Warszawę do buntu. Władze myśląc, że Arnmia Czerwona wesprze powstańców liczyła na to, że ruscy nie przypiszą sobie tylko i wyłącznie zasługi zdobycia Warszwy. A to już by inaczej było odbierane przez aliantów. Może by tak łatwo nas nie sprzedano. Z drugiej strony zastanówmy się co Armia Czerwona zrobiłaby z tak liczną grupą AKowców, którzy by w Warszawie zostali bo powstanie by nie wybuchło? Więc musiało nastąpić pytanie. Czy zaczynać? I zaczęto. Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 19:37 W dniu dzisiejszym w Libanie pod gruzami domu stojacego obok wyrzutni katiusz zginęły 54 osoby. Tak mi się kojarzy śmierć 150 000 osób w Warszawie z taktyką Hezbollahu. Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 20:46 To nie taktyka Hezbollahu tylko Armii izraelskiej baranie. Jak do tej pory to ponad 10 x więcej zginęło Libanczyków w tym masa dzieci. Walka Dawida z Goliatem. Izrael beszczelnie kłamie, że atakuje tylko pozycje Hezbollahu.To właśnie oni ciągle rozpamiętywują holocaust. I nie można o nich złego słowa powiedzieć bo zostanie się posądzonym o antysemityzm. A jak stawiają mur czyt.robią getto dla Palestyńczyków, to mówią, że to dla ich bezpieczeństwa. Może genetycznie mają we krwi tchórzostwo i uważają że uzi jest mniej skuteczne niż kamienie. I tak jest od 1948 roku.Tu spokoju nigdy nie będzie. Żydzia na około fanatyczni Arabowie. Jeśli już im dawano kraj w ranach rekompensaty za holocaust, było im przydzielić Madagaskar, tam byliby sami, nie mieliby żadnych sąsiadów. Z Amerykanami jest podobnie, mają super sprzęt, który może trafić w cel wielkości np.piłki.Ale jak trafią w bunkier który ma właśnie takiej wielkości dziure mówią, że to pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 21:08 dyskusja się, jak widzę, świetnie potoczyła może zanim zaczniemy się zastanawiać, gdzie jest większe podobieństwo: Izraela do hitlerowskich Niemiec czy Hezbollahu do AK zważmy, że to NIE TO FORUM. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka-mi Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 30.07.06, 19:53 Świetny przykład Greków.Na Krecie dojrzałe kobiety do dziś zwyczajowo ubierają się na czarno, by uczcić pamięć o -ciągle obowiązującej-żałobie po bohaterach,którzy przelali krew-bez osądu-słusznie czy nie... Mężczyźni noszą -jako element stroju ludowego-chusteczki,jako symbol łez po tych co walczyli i zginęli. Pewnie wg. greka to śmieszne...a może tak obrzydliwie patetyczne... "Lepiej umrzeć z honorem,niż żyć na kolanach..." Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 11:36 lalka-mi napisała: > "Lepiej umrzeć z honorem,niż żyć na kolanach..." Umieraj. Ale nie pociągaj za sobą 150 000 ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 11:48 Mój nick,jeśli już chcesz wiedzieć,ma związek z Grekiem Zorbą,a nie Grecją jako taką. Nie znam okoliczności greckich walk,więc nie uważam ich za "debili" lub "nie-debili". I widzę,że ci,którzy uważają PW za bohaterstwo,patriotyzm i takie tam,nie potrafią napisać jednego zdania,dać jednego poważnego argumentu,za takim właśnie postrzeganiem tego zdarzenia.ANI JEDNEGO. Same poboczności. Szermowanie górnolotnymi słowami,a zero treści,zero argumentów logicznych. Z tego wnoszę,ze sami uznają PW za nielogiczne,ale heroiczne. A czym heroizm pozbawiony logiki - głupotą,myly państwo. GŁU-PO-TĄ. A do tego takie kwiatki jak teksty pana prezydenta : "PW było próbą odzyskania niepodległości,skazaną na niepowodzenie,ale konieczną" - większego idiotyzmu nie słyszałem od dawna. To tak jakby ktoś się znalazł w klatce pod prądem,i zamiast czekać na sprzyjające okoliczności do jej opuszczenie,uwolnienia,zaatakowania furtki,w akcie spontanicznym,akcie desperacji rzucił się na pręty próbując wyjść.Zginął,ale podjął próbę "konieczną,ale skazaną na niepowodzenie" - :))). Cóż za czyn,cóz za spontan,cóz za patos !... ale głupota. Przecież jak na dłoni widać,ze każdy "argument" tych ,którzy oceniają powstanie pozytywnie jest jak bumerang,wraca do nich i wali ich prosto w łepetynę,bo jest nielogiczny i tylko potwierdza głupotę tamtego zrywu. Samobójstwo moze być różnymi środkami osiągnięte - jeden sobie strzela w łeb,drugi skacze do rzeki, trzeci robi powstanie i daje każe dzieciom iśc na czołgi... Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 12:16 grek.grek napisał: >trzeci robi powstanie i daje każe dzieciom > iśc na czołgi... Uzupełnię: i pociąga za sobą 150 000 cywilów. Odpowiedz Link Zgłoś
kathy83 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 12:19 Uważam się za patriotkę i zgadzam się z grek.grek . A tak wogle to sam Baczynski z oburzeniem komus powiedzial o dowodcach, ktorzy lekcewaza ludzkie zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nobela Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 12:25 Ah 1 Ah ! Ah ! Ah ! Jaki jestem wspaniały i oryginalny ! Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 12:49 Wojna jest niestety taka, że umierają żołnierze jak i cywile. Tylko czym innym jest walka w całym mieście, a czym innym zrzucanie bomb na pojedyńcze domy, gdzie mieszka dużo dzieci. Warszawa i tak przed powstaniem była już wyludniona. Wiele osób wyjechało za miasto, wiele było w obozach i wiele zamordowano. Skąd też powstańcy mieli wiedzieć, że będą Niemcy brutalnie mordowali cywilów jak i ich samych? Odpowiedz Link Zgłoś
kathy83 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 13:22 > Skąd też powstańcy mieli wiedzieć, że będą Niemcy brutalnie mordowali cywilów > jak i ich samych? Przepraszam, ale chyba nie byli tak naiwni, aby wierzyć w rycerskość Niemców? Odpowiedz Link Zgłoś
kathy83 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 13:27 Aha, jeszcze jedno - rzucanie na morderców z SS młodzieży i dzieci bez broni, skazanie miasta z zabytkami i cywili na zagładę,poniewierkę, to zbrodnia,za ktora powinno sie stanac przed sadem wojskowym. Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 13:45 ''Głupcze! Nie baw się granatem nad kołyską!'' Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 15:40 Nie mam zamiaru licytować się, czym jest tak właściwie bohaterstwo. Najczęściej bohaterstwo oznacza odważny czyn, który jednak kończy się sukcesem. Dlatego w przypadku Powstania Warszawskiego trudno byłoby mówić o bohaterstwie, a jedynie o męstwie, odwadze i honorze. Nie zgodzę się jednak z opinią, ze Powstanie od początku było szaleństwem czy wręcz głupotą. Zacznijmy może od tego, że oceny dokonuje się po efekcie końcowym danego wydarzenia. Nie można oceniać wydarzeń jako „z góry skazanych na porażkę”. W historii Polski takich wydarzeń było wiele. Dziś nikt nie wątpi w wielkość i znaczenie takich wydarzeń jak Bitwa Warszawska, Powstanie Wielkopolskie, powstania śląskie. W czasie, gdy miały one miejsce opinia publiczna także uważała ja za „szaleństwo”, gdy trzeba było wystąpić przeciw wielekroć liczniejszemu i lepiej wyposażonemu wrogowi. Mimo to te „brawurowe” działania przyniosły pozytywne efekty, bowiem brawura nie zawsze musi się równać szaleństwu czy zwykłej głupocie. A Powstanie Warszawskie i tak górowało nad innymi powstaniami w historii Polski. Nie był to atak garstki hołoty, uzbrojonej w kosy i strzelby myśliwskie na regularną armię. Powstanie było dobrze przygotowane, a w czasie jego trwania Warszawa była faktycznie skrawkiem wolnej Polski z własną administracją, policją, sądownictwem i służbą medyczną. To nie był ruch spontaniczny. Jedynym błędem powstańców było zbytnie zaufanie do Stalina czy też faktyczny brak porozumienia z Sowietami. Nikt nie spodziewał się, że Rosjanie celowo wstrzymają ofensywę, by wykrwawić powstańców i że nie zgodzą się, aby amerykańskie samoloty z zaopatrzeniem dla PW międzylądowały na ziemiach radzieckich. Gdyby było inaczej, powstanie miałoby dużą szansę powodzenia. Istniał też cel polityczny: karta przetargowa wobec Stalina. Rosjanie wkroczyliby do miasta administrowanego przez rząd londyński i przynajmniej na początku musieliby się liczyć z legalną władzą (zanim oczywiście NKWD nie zrobiłoby z nią porządku).Wiedziano, że Rosjanie mają ciągoty do dominacji, ale też nie podejrzewano, że będą narażać swoich żołnierzy na śmierć w wyniku wstrzymania ofensywy. Dziś łatwo jest nam oceniać tamte wydarzenia, bo po prostu wiemy, co było później. Gdyby jednak wczuć się w położenie tamtych ludzi to nasze opinie musiałyby ulec częściowej rewizji. W owym czasie nikt jeszcze nie spodziewał się, ze Stalin dąży do zdominowania Europy, w tym Polski, chociaż w 1944 wiedziano już o Katyniu. Uważano zresztą, że zachodni alianci nie dopuszczą do stworzenia nowego radzieckiego ładu i że Stalin musi się z nimi liczyć. Do tego włączmy wielki gniew okupowanego narodu- fakt, że to typowa polska przekora, ale uzasadniona. Owszem, można było od samego początku ulec Niemcom: dać im „korytarz” w 1938 r., potem zapewne Pomorze Gdańskie, Śląsk i Poznań a na końcu zrobić z Polski rodzaj protekoratu. Taki Protektorat Czech i Moraw, Słowacja księdza Tiso, albo Państwo Francuskie Vichy w wersji polskiej. Można było. Dzięki temu Wieża Eiffela dalej stoi, a nienaruszone Hradczany cieszą oko turystów. Wszystko zależy od warunków, które zmuszają do takiego lub innego wyboru, a oportunizm faktycznie bywa wyjściem najlepszym. Ale stawiać trzeba na pewnych zwycięzców: Niemcy jednak przegrali wojnę i teraz Francuzi czy Czesi woleliby zapomnieć o swojej ciemnej przeszłości. Paryż po dziś dzień wstydzi się reżimu Vichy i wolałby zapomnieć o jego udziale w Holocauście i o tym, że w 1944 dochodziło do bratobójczych walk między Francuzami de Gaula a tymi z Vichy. Ten sam problem mają Czesi, Słowacy, Węgrzy, Chorwaci, Rumuni, Norwegowie... Promocja wydarzeń z 1944 roku nie ma jednak za zadanie gloryfikować słuszność tamtego zrywu, bo jest to sprawa kontrowersyjna. Przynajmniej nie powinna tego czynić. Czy warto było czy nie- opinie są podzielone. Ale jednak pamięć i uznanie powstańcom się należy. Nie oceniając ich postaw, ale po prostu pamiętając o wielkiej hekatombie sprzed 62 lat. Nie głosić, że „tak trzeba czynić, jak oni”, ale po prostu uczcić ich pamięć. I nie powinno to łączyć się z polityką. Gdyby Muzeum Powstania oraz obchody rocznicowe wprowadziła ekipa z SLD, Samoobrony czy PO to miałbym o tych działaniach takie samo zdanie. To, że inicjatorem tych działań jest akurat Kaczor nie ma dla mnie znaczenia- i to pomimo tego, że nie jestem jego fanem. Uczcić tamte wydarzenia po prostu trzeba, niezależnie od tego, co się o nich sądzi. Czy z dumą, czy z patosem, czy też ku przestrodze, ale zawsze godnie i z honorami. Odpowiedz Link Zgłoś
kim_dzonk-ill Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 31.07.06, 16:42 Pięknie napisane. Z Norwegią nie było ąż tak źle.W końcu to oni niszczyli fabryki z ciężką wodą i zatopili kilka okrętów. A zastanawialiście się nad tym, że gdyby nie Powstanie Warszawskie wojna mogłaby trwać dłużej? W końcu Polacy troche tej krwi Niemcom upuścili.Byliśmy 4 najliczniejszą armią. Zważcie, że Polacy po 5 latach okupacji rwali się do walki. Na zachodzie Polskie Siły Zbrojne zadawały ciosy hitlerowcom, na wschodzie Wojsko Polska tak samo, to nie dziwota, że w Polsce też musiała nastąpić jakaś ofensywa. Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Współczesna mitologia 31.07.06, 17:04 Ach, jakże my Polacy lubujemy się w tworzeniu mitów. Wbrew faktom, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew wszytkiemu... Jak do dzis słysze, ze Powstańcy zbytnio zaufali Armii Czerwonej i że liczyli na sowiecka interwencje, to nóż mi sie w kiezeni otwiera. Czy Sznowni Państwo wszyscy spali na lekcjach historii w szkole średniej? Czy może wszyscy nauke historii pobierali dwutorowo: z komunistycznych podreczników pełnych kłamstw i od dziadka, co wiedział, był, cos tam słyszał i pamięta? Jak można pisac o tym, ze Powstańcy liczyli na pomoc Rosjan? Przecież PW wpisuje się w Akcję "Burza", czyli lokalnych walk przeciw wycofującym sie oddziałom niemieckim, które AK miały postawic na stanowisku gospodarzy w momencie, gdy na te tereny wkraczała Armia Czerwona. Akcja Burza była pośrednio wymierzona przeciw ZSRR, takoz i Powstanie. Czy zatem ktos przy zdrowych zmysłach nadal chce twierdzić, zę wstretni Rosjanie nie pomogli wykrwawiającym sie dzieciakom??? Przedwojenna inteligencja została w dużej mierze wybita w Katyniu, Archangielsku, Ostaszkowie, Charkowie itd., tak, która miała odbudowywac wolna Polske sama poszła pod nóż. Taki to juz nasz narodowy charakter. Szable w dłoń i urrraaaa! Bez zastanowienia i kalkulacji. Oczywiście bierne oczekiwanie na interwencje Armii Czerwonej byłoby świadomą zgodą na komunizm w Polsce - pewnie w tym okresie obawiano się, że Stalin uczyni z nas kolejna sowiecka republike, nawet nie satelite sowieckiego imperium. I tu dowództwo AK rozumiem. Nawet jeśli ten szaleńczy plan nie mógł sie powieźć, to ratował honor Polaków. Z drugiej jednak strony militarnie, logistycznie i szkoleniowo Warszawa nie była przygotowana na długotrwałe działania zbrojne przeciw Niemcom. Nie ma sensu dzis oceniać co by było gdyby. Nie ma sensu się spierać, czy to była głupota, czy nie. Jacys ludzie, młodzi ludzie oddali życie za ideę Polski wolnej, niepodległej, suwerennej i nalezy się im za to szacunek, pamięć. A my wyciagnijmy z tego lekcję: zastanów się dobrze zanim cos robisz, a o kraju myśl w perspektywie 10-leci, nie jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Współczesna mitologia 31.07.06, 17:32 titerlitury napisała: Akcja Burza była pośrednio > > wymierzona przeciw ZSRR, takoz i Powstanie. Czy zatem ktos przy zdrowych > zmysłach nadal chce twierdzić, zę wstretni Rosjanie nie pomogli wykrwawiającym > sie dzieciakom??? > Zgadza się, Akcaj "Burza" była wymierzona także przeciw Rosjanom. Ale ofensywa radziecka miała dwa skutki dla planowania przez AK: z jednej strony należało przyjąć Rosjan jak gości na swoim terenie i pokazać im, kto tu administruje, a z drugiej- wykorzystać fakt ich ofensywy. Niemcy w większości przypadków uciekali w popłochu przed Armią Czerwoną, więc nie spodziewano się, że będą tracić czas i ludzi, by bronić miasta, które i tak w końcu trafi w ręce Rosjan. Nie chodziło o pomoc radziecką w sensie dosłownym, ale o wykorzystanie warunków, jakie ofensywa radziecka przyniosła. A warunki te wydawały się wystarczające. Tymczasem Rosjanie ofensywę świadomie przerwali i tego nikt się nie spodziewał. Odpowiedz Link Zgłoś
u_bolt Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 09:14 Zarzucanie Rosjanom, że świadomie przerwali ofensywę po dojściu do linii Wisły i twierdzenie, że „tego nikt się nie spodziewał” mógł napisać tylko ktoś, kto ma zero wiedzy i wyobraźni, co to są działania wojenne, ich planowanie, organizacja i w końcu wykonanie. Może warto sobie przez moment uzmysłowić, że sama ofensywa frontu to nie tylko kolejne etapy przemieszczania się oddziałów (a więc ten element który bywa faktograficznie odnotowywany przez historyków) ale również cala infrastruktura zaplecza frontowego. A jej wszystkie elementy składowe jak zaopatrzenie w paliwa, amunicję, żywność, szpitale polowe, bazy naprawcze, radiolokacja, intendentura, kontrwywiad itp., przemieszczali się wolniej od jednostek pancernych Armii Czerwonej bo taka była naturalna kolej rzeczy. Tak samo dzialo się na wszystkich frontach IIWŚ w dzialaniach ofensywnych. Dochodzące pod Warszawę sowieckie zagony pancerne pokonały w boju i w marszu ponad 600 km od momentu gdy Front Białoruski ruszył ze środkowej Białorusi w swej letniej ofensywie. Linię Wisły pod koniec lipca 1944 osiągnięto praktycznie na resztkach benzyny. Zaplecze frontowe i sklady zaopatrzenia było mocno rozciągnięte, a główne ośrodki dystrybucji frontu pozostawały daleko za Bugiem….. Oceniając strategicznie, to Powstanie Warszawskie zostało wywołane w najgorszym okresie 2-ej Wojny Światowej i bez uzgodnienia z którymkolwiek z członków koalicji antyhitlerowskiej. I z tego właśnie powodu Powstanie Warszawskie było skazane od początku na nieuchronną klęskę. I jest to najstraszliwsza polska klęska narodowa XX wieku. (Miejmy wszyscy nadzieję, że już może ostatnią w polskiej historii) Po raz kolejny w obchodach rocznicowych nie znalazł się żaden odważny polityk, który powiedziałby (lub nazwał) otwarcie, czym stał się ten zryw narodowy. Po raz kolejny, powtarzane są tylko frazesy bliskie postawom życzeniowym wszystkich przegranych. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że zabierając głos dwukrotnie (w niedzielę na uroczystościach rocznicowych w Muzeum PW oraz wczoraj pod pomnikiem PW na placu Krasińskich) prezydent RP bezkrytycznie oddaje się takiej atmosferze powielania narodowej martyrologii i do znudzenia powtarza przekłamania historyczne nie wnosząc nic twórczego. Prezydent jest odtwórczy i zakompleksiony. Stad właśnie u niego też ta mlaskająca dykcja. Dyplomatycznie prezydent nie wspomniał tych, co wydali rozkaz do walk powstańczych. Zrobił to zapewne celowo gdyż automatycznie Pion Śledczy IPN musiałby uruchomić śledztwa i postawić przed sądem wszystkich odpowiedzialnych za tą największą narodową klęskę. Lista oskarżonych byłaby bardzo długa ……. Pretensje prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Stalina o to, że nie przyszedl z pomocą Powstaniu Warszawskiemu (wymierzonemu politycznie przeciw Rosji Sowieckiej) można położyć na równi z pretensjami do Churchilla i Montgomery’ego, że nie skierowali Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod dowództwem gen. Sosabowskiego na pomoc Warszawie. Kierownictwo PW chciało aby Brygada wylądowała w Puszczy Kampinoskiej. Tylko, że wszystkie przygotowania do operacji pod Arncheim Anglicy już mieli pouzgadniane w szczegółach z koalicjantami (Amerykanie, Kanadyjczycy) a strategiczne kierunki operacji wojennych na wszystkich frontach również ze Stalinem. Również z uporem maniakalnym powtarza się zarzut o braku zgody Stalina na lądowanie samolotów alianckich na sowieckich lotniskach. Tylko jakimś dziwnym trafem żaden historyk nie zauważa, że alianckie maszyny to nie lekkie myśliwce, kukuruźniki czy maszyny zwiadowcze. To były potężne Lncastery, latające fortece czy też ciężkie samoloty transportowe. Samoloty tego typu wymagają odpowiednich pasów umożliwiające bezpieczny start i lądowanie. Wymagają odpowiedniego serwisu, specjalnego paliwa i pozostałej infrastruktury, chociażby naziemnej radiolokacji i systemow naprowadzania. A w tym czasie na zdobytych terenach przez Armię Sowiecką istniała praktycznie TYLKO jedna taka baza w Połtawie wyposażona 100% w amerykański sprzęt i infrastrukturę, służąca amerykańskim bombowcom do zorganizowanych i uzgadnianych z Rosjanami nalotów na zagłębie naftowe w Ploesti (Rumunia) oraz ośrodki przemysłowe na Węgrzech, Czechach i na Śląsku (Amerykanie zbombardowali m.in. zakłady chemiczne w Kętrzynie-Koźlu). Przy czym warto też zapamiętać, że baza w Połtawie została częściowo zniszczona przez niemieckie lotnictwo w nalocie z 11-go lipca 1944 i pełną sprawność operacyjną odzyskała po 20-ym sierpnia 44. Czasami warto zapoznać się bliżej z całokształtem zagadnień związanych z tematem przed wyrażeniem publicznie opinii. Oczywiście, można miec swoje zdanie przy czym należy też uszanowac swoich oponentow. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 11:05 Oczywiście, szanuję swoich oponentów, bo sprawa Powstania jest kontrowersyjna. Chciałbym tylko wiedzieć, skąd takie dane na temat faktycznej sytuacji Armii Czerwonej. Bo z tego co wiem, rosyjskie a dawniej radzieckie podręczniki do historii głoszą obecnie taką samą opinię, jaką mój szanowny przedmówca wcześniej przedstawił. Nie jestem historykiem, i dlatego może nie mam dużej wyobraźni na temat logistyki wojskowej. Opieram się głównie na tym, co zapamiętałem z lekcji historii. Jest jednak faktem że upadek Powstania był Stalinowi na rękę. Zgadzam się też, że błędem powstańców był brak porozumienia z Rosjanami. Jeśli teza o przerwaniu ofensywy z powodów zaopatrzeniowych a nie politycznych jest słuszna, to do błędów powstańców dorzucić mozna jeszcze zbytnią ufność w siłę i szybkość radzieckiej ofensywy. Po prostu źle oceniono sytuację na froncie. Odpowiedz Link Zgłoś
ragazzo11 Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 12:05 Według nieżyjącego już historyka Jerzego Łojka - faktem ostrzegawczym przemawiającym za odwołaniem akcji Burza były wezwania do powstania nadawane przez sowiecką radiostację nazwaną im. Kościuszki. Komenda Głowna AK już wtedy powinna zrozumieć, że powstanie jest na rękę Stalinowi i decyzji o powstaniu nie podejmować. Wszystko zawdzęczamy Borowi-Komorowskiemu, który mial uprawnienia Naczelnego Wodza, za to żadnej wyobraźni o tym jakie przyniesie to konsekwencje. Rząd w Londynie juz przed powstaniem wiedział, ze na pomoc z zachodu nie ma co liczyć. Rząd w LOndynie nie poinformował wtedy polskiego społeczeństwa, że jakakolwiek walka nie ma kompletnie sensu, ponieważ Roosevelt i Churchill ze Stalinem już zdecydowali o losach POlski w Teheranie. Ten nasz zryw przeciwko Niemcom, których lada dzień i tak by wykurzył Stalin było zupełnie pozbawione taktyki i logiki. No i dzięki temu mamy teraqz jedną z najbrzydszych stolic Europy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 12:58 Zgoda, ale mimo wszystko nie mozna powiedzieć, ze zryw ten był czysto spontaniczny i nieprzygotowany. Określenie "narodowa głupota", jakie padało kilka razy wcześniej w tym wątku jest zwykłą obelgą i obraża tych, którzy walczyli. Zawinili dowódcy, którzy źle ocenili sytuację, natomiast samo powstanie w sferze wykonawczej było dobrze przygotowane, dzięki czemu tak długo udawało się odpierać ataki wroga. To nie był "spontan", gdzie garstka ludzi wszczyna powstanie występując z kijami i kamieniami wobec armii. Zaś co do uczynienia stolicy najbrzydszą w Europie to swój udział w tym miały także powojenne władze, które wyburzyły nieliczne ocalałe przedwojenne kamienice, uważając je za pozostałość po "Polsce burżuazyjnej". Odpowiedz Link Zgłoś
ragazzo11 Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 13:22 władze powojenne raczej zadecydowały o nieodbudowywaniu lub remontowaniu resztek, które ocalały. Gdyby nie PW - w miejscu Pałacu Kultury ciągle mielibyśmy ciąg stylowych kamienic a zamiast Dworca Centralnego byłby ładny architektronicznie Dworzec Głowny - dopiero co ukończony przed wybuchem wojny i jak na ówczesne czasu -jeden z najnowocześniejszych w Europie. Nie wspominam już o całej reszcie. Prawdą jest jeszcze to, że to zostało po powstaniu ograbili i niszczyli kolejno Niemcy i Sowieci. Czyn młodych ludzi jest bezapelacyjnie czymś o czym warto pamiętać i uznać za bohaterstwo. Nalezy jednak spojrzeć wreszcie na POwstanie z dystansu i powiedzieć wreszcie otwarcie , że dowództwo AK popełniło błąd. Zamiast zarabiać krocie na turystach (w tym angielskich pijakach) krocie, jak robi to Praga, tkwimy w tej swojej dumie narodowej i łazimy ze smutnymi minami po ulicach Warszawy, które okalają tylko nieliczne przedwojenne akcenty budowlane, przysłaniane socrealistyczną architekturą, betonowymi blokami w srodku miasta i współczesnymi szklanymi domami/ Mieszkam na Starej Ochocie (to skrawek W-wy przedwojennej, niezniszczony). Moj pies nawet nie ma sie gdzie wysikac, bo co 5 m jest tablica upamiętniająca jakąs grupę ludzi, których krew polała się we wskazanym miejscu. Do tej pory to miasto, to jedna symboliczna kałuża krwi. To było niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 14:26 > natomiast samo powstanie w sferze wykonawczej było dobrze przygotowane, > dzięki czemu tak długo udawało się odpierać ataki wroga. Czy sugerujesz, że celem powstania było odpieranie ataków wroga? Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 16:01 marekkrukowski napisał: > > natomiast samo powstanie w sferze wykonawczej było dobrze przygotowane, > > dzięki czemu tak długo udawało się odpierać ataki wroga. > > Czy sugerujesz, że celem powstania było odpieranie ataków wroga? Chciałem przez to dowieść, że nie było to wystąpienie czysto spontaniczne i nieprzemyślane. Nie była to awantura i "głupota", nie była to burda grupki szaleńców, ale regularnie przygotowana akcja. Tylko tyle. Czy była słuszna i czy było warto- to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
u_bolt Re: Współczesna mitologia 01.08.06, 16:22 marekkrukowski napisał: > > natomiast samo powstanie w sferze wykonawczej było dobrze przygotowane, > > dzięki czemu tak długo udawało się odpierać ataki wroga. > > Czy sugerujesz, że celem powstania było odpieranie ataków wroga? Nie można się zgodzić z tak postawioną tezą. Prześledź uważnie dzieje PW w aspekcie taktyczno-operacyjnym. Po pierwsze, to żaden, autentycznie ŻADEN obiekt w Warszawie o strategicznym znaczeniu dla Powstania nie został zdobyty. (może li tylko elektrownia na Powiślu) przez powstańców. W pierwszych dniach Powstania pozostawały pod kontrolą niemiecką główne szlaki komunikacyjne przez Warszawę w kierunku Wschód-Zachód. Gdy po ciężkich walkach udało się powstańcom zablokować przelot przez Aleje Jerozolimskie, Niemcy w bardzo krótkim czasie wyrąbali sobie drogę od ulicy Wolskiej przez Leszno do Mostu Kierbedzia mordując przy okazji tysiące niewinnych mieszkańców Woli. W rękach niemieckich przez cały okres Powstania pozostawał Dworzec Gdański i transport kolejowy odbywał się bez zakłóceń aż do wysadzenia wszystkich mostów przez Wisłę (drogowych i kolejowych) w pierwszej dekadzie września 1944. Powstańcy nie mieli sił ani środków aby zaatakować i przejąć pod kontrolę lotniska na Okęciu czy też na Bemowie. O funkcjonowaniu łączności radiowej w Powstaniu Warszawskim już lepiej nie wspominać. Dowództwo Powstania stacjonujące w Śródmieściu Północnym utrzymywało łączność z walczącymi zgrupowaniami na Starówce i na Żoliborzu za pośrednictwem Londynu (sic!) i to tylko w określonych godzinach. Dzieje powstańczej Radiostacji Błyskawica to tylko dobry efekt propagandowy, wtedy również konieczny ku pokrzepieniu serc. Nie odniósłszy znaczących sukcesów w momencie wybuchu Powstania, Kierownictwo AK zmuszone zostało.....no właśnie .....do odpierania ataków wroga. Wbrew temu co twierdzisz, wcale nie udawało się „tak długo odpierać ataki wroga”. Czas trwania Powstania i jego upadku jest raczej ewfektem wtornym ogólnej sytuacji na froncie sowiecko-niemieckim. Historia Powstania ma raczej określone etapy walk i ich nasileń w poszczególnych dzielnicach. Jeżeli walki trwały z Niemcami np. o Dom Pocztowy, Dworzec Pocztowy i budynki w Al. Jerozolimskich rejonu placu Starynkiewicza, to względny spokój panował w pozostałych rejonach będących pod kontrolą Powstańców. Gdy następnie trwały ciężkie walki na Woli (Wolska, Młynarska, Okopowa, Spokojna, rejony cmentarzy Ewangelickiego i Powązkowskiego) na Starówce czy na Mokotowie było bardzo spokojnie (Na Starym Mieście odbyła się nawet jedyna w czasie Powstania defilada pododdziałów AK) Sporadycznie dochodziło w tym czasie do potyczek i wymiany ognia na obrzeżach Śródmieścia Południowego a na Żoliborz w szyku bojowym ale bez podejmowania walk wracały z Puszczy Kampinoskiej oddziały zgrupowania Żywiciela. (Powstańcy opuścili Żoliborz 2-go sierpnia przemieszczając się całym zgrupowaniem poza Warszawę) Nie inaczej było w okresie krwawych walk na Starym Mieście po 12-ym sierpnia aż do wycofania się oddziałów powstańczych kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz w ostatnich dniach sierpnia. Jeśli przeczytasz chociaż jedną książkę o walkach na Starówce i/lub pamiętniki żołnierzy ze Starówki to wszędzie znajdziesz opis ich zaskoczenia i zdziwienia gdy po wyjściu z kanałów ujrzeli całe szyby w oknach domów Śródmieścia Północnego oraz spokój i czystość sal szpitalnych jaką zastali na Żoliborzu. Niemcy bez większych walk i wysiłku zajęli Powiśle między 7 a 9-ym września wypychając zgrupowanie Krybara do Śródmieścia. Zrobili tak bo wtedy właśnie rozpoczynał się szturm Armii Czerwonej na Pragę i jej uderzenie na północ w kierunku na Legionowo i Nowy Dwór z zadaniem zajęcia wideł Wisły i Bugu co doprowadzilo do ostatecznego zajęcia Pragi 15-go września. Powiśle było Niemcom potrzebne do utrzymania frontu na Wiśle. Nie udało się im tylko zająć z marszu Czerniakowa. Desant Berlingowców na tym skrawku Powstańczej Warszawy na krótko dał płomyk nadziei na jakikolwiek lepszy los, który ostatecznie został utopiony w morzu powstańczej i żołnierskiej krwi by nie wspomnieć tysięcy ofiar ludności cywilnej z Przyczółka Czerniakowskiego. Po upadku Czerniakowa, niemiecka pętla zacisnęła się na Mokotowie, co doprowadziło do szybkiej kapitulacji całej dzielnicy 26-go września. Wtedy już tylko powstańcom pozostało Śródmieście i Żoliborz. O kapitulacji Żoliborza poprzedzonym rozejmem zadecydował już sam generał Bór – Komorowski, jak też i o ostatecznej kapitulacji Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zubilech Współczesna mitologia i mitomania 03.08.06, 00:58 > Nie można się zgodzić z tak postawioną tezą. Prześledź uważnie dzieje PW w > aspekcie taktyczno-operacyjnym. Po pierwsze, to żaden, autentycznie ŻADEN > obiekt w Warszawie o strategicznym znaczeniu dla Powstania nie został zdobyty. No właśnie ! A co robi TVP ? Pokazuje uśmiechniętego kombatanta z opaską na ramieniu, który opowiada jak to na początku powstania "odnosiliśmy same sukcesy" No cóż... "Prawda czasu, prawda ekranu, Prawda" Jest prawda tych, którym udało sie przezyć tę gigantyczna hakatombę. O prawdzie tysięcy pomordowanych się milczy. Bo są niemedialni. Ich nikt nie pytał czy chcą walczyć w imię rządu londyńskiego. Nikt też nie mówi o wielu przypadkach sprzeciwu ludności cywilnej wobec beznadziejnej walki bo to nie pasuje do mitu "bohaterskiej ludności Warszawy". To mitologiczne myślenie jest głęboko zakorzenione w świadomości Polaków czego dowodem wiele wpisów w tym wątku. Na szczęście nie wszystkim martyrologia zasłoniła rozum. Do nich apel: poczytajcie trochę książek i to nie tylko Davisa. Brawo u_bolt :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mela_bruxa perfidia propagandy 03.08.06, 09:07 A odchodząc trochę od dyskusji nad historycznym sensem Postania - nie mierzi was to, jak ta rocznica została perfidnie wykorzystana dla celów kampanii wyborczej? Jak można poświęcenie, bohaterstwo i zagładę całego miasta wprzęgać w tryby partyjnej propagandy? Odpowiedz Link Zgłoś
zubilech perfidia propagandy 03.08.06, 13:04 > Jak można poświęcenie, bohaterstwo i zagładę całego miasta wprzęgać w tryby > partyjnej propagandy? Można , można. Cel uświęca środki a celem jest przejęcie CAŁEJ władzy i zrobienie dobrze narodowi, ups, powinno byc Narodowi. Już byli raz tacy , co to wiedzieli czego Naród pragnie aby mu było dobrze. Pożegnali sie z władzą w roku 1989. Ciekawe kiedy odejdą aktualni "zbawiciele" i "Prawdziwi Polacy" ? Odpowiedz Link Zgłoś
kossmann Re: perfidia propagandy 03.08.06, 14:41 Tą skondensowaną historię Powstania Warszawskiego przedstawioną powyżej przez u_boota, gwoli prawdy historycznej, warto uzupelnić, że po podpisaniu aktu kapitulacji w Ożarowie dnia 2-go października 1944, gospodarz tj. generał von den Bach-Zalewski częstował generała Bora-Komorowskiego amerykańską kawą i papierosami pochodzącymi z przejetych alianckich zrzutow dla walczącej Warszawy. W okresie walk powstańczych, Niemcy przejeli ponad 70% wszystkich alianckich zrzutow broni, amunicji, umundurowania, lekarstw, środkow medycznych, kawy, herbaty, cygar papierosow itp. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_obca Re: Współczesna mitologia 07.08.06, 23:06 Wklejam fragment "Zapisków powstańczych" Jerzego Zapadko Mirskiego: >> Wyszliśmy z kanałów na rogu Wareckiej i Nowego Światu. Stan "Parasola" wraz z rannymi wynosił 240 osób - 40 procent stanu początkowego. Dowódcą był wtedy "Jeremi" (Jerzy Zborowski) Po przespanej nocy i wyczyszczeniu się zwiedziłem Powiśle, które było spokojne i prawie nietknięte! Domy w większości stały, ludzie poruszali się po ulicach, były zorganizowane i działające służby informacyjne, kuchnie, podziemne szpitale, małe cmentarzyki poległych. Po Starówce wydało się to nierealne. Nazajutrz zabrano nas do byłej ambasady bułgarskiej, gdzie czołówka artystyczna wystawiła pieśni wojskowe, a Mieczysław Fogg odśpiewał Pałacyk Michla, Żytnia, Wola... ku oczywistej uciesze "Parasolarzy." Ten wielki kontrast - dwa światy odległe od siebie o kilka ulic - to musiał być sen. I pewnie był, bo już wieczorem tego dnia przeszliśmy na Czerniaków. Tutaj z rozkazu "Radosława" nastąpiła reorganizacja. Z 1 i 3 kompanii zrobiono jedną "Lota," a moja 2 kompania pozostała z dodatkiem grupy żołnierzy z Kampinosu, którzy przyszli z Żoliborza kanałami. Zostałem też formalnie zastępcą "Jeremiego." << www.zwoje-scrolls.com/zwoje11/text02p.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kuchenny Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 04.08.06, 23:59 Z Ciebie to taki Polak jak z koziej dupy organki koleś. Polacy krzyczą "hura!", ale w Twoim sowieckim łebku takie subtelności językowe się nie mieszczą. A wizję Wajdy z "Lotnej", gdy polska kawaleria sobie bieży na koniach z szablą w dłoni na niemieckie czołgi traktuj jako wizję artystyczną, a nie jako film dokumentalny (pewnie tak samo traktujesz "Krzyżaków" Forda, co?). Dla mnie miarodajne są słowa uczestniczki Powstania Warszawskiego, która powiedziała, że mieli świadomość, że idą na pewną śmierć, ale woleli to niż umierać na kolanach. Skoro oni woleli ginąć z bronią w ręku, skoro w tym znaleźli sens, a przy okazji ukatrupili paru Szkopów, Ukraińców i innych niemieckich służalców to za to właśnie cześć im i chwała po wiek wieków. I nie Tobie to oceniać konformisto :P Odpowiedz Link Zgłoś
lylika Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 05.08.06, 08:28 kuchenny napisała: Dla mnie miarodajne są słowa uczestniczki Powstania Warszawskiego, która powiedziała, że mieli świadomość, że idą na pewną śmierć, ale woleli to niż umierać na kolanach. Skoro oni woleli ginąć z bronią w ręku, skoro w tym znaleźli sens, a przy okazji ukatrupili paru Szkopów, Ukraińców i innych niemieckich służalców to za to właśnie cześć im i chwała po wiek wieków. I nie Tobie to oceniać konf ormisto :P Święte słowa. A to jest wątek o pamięci. Pamięci o poległych w Powstaniu. I ten co udaje greka oraz inni domorośli historycy powinni byli założyć swój wątek "Oplujmy Powstanie Warszawskie" i tam się popisywać pseudoerudycją. Najlepiej na innym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim 01.08.1944 05.08.06, 10:57 Jeśli godnym miana Polaka mają byc tacy jak ty jegomoście od "koziej d@py" to chętnie się pozbędę wszelkich oznak zespolenia z wami. Zdychanie za kawałek szmaty na kiju albo ze wzrostu ciśnienia, nie jest dla mnie żadnym przejawem polskości. "Wizję artystyczną",panie Kozia D@pa ? Chyba nie znasz historii walk narodu,do którego przynależnośc taką dumą cię wzdyma,a wszelki krytycyzm wobec jego historii, inkwizytorskim zapałem napełnia. Dzisiaj macie łatwośc pisania jakim to wy byście bohaterami nie byli.Tyle,ze dziś nie ma wojny i takie teksty są tylko infantylnym blablaniem/ Hehe,ta pani powstaniec szła na pewną śmierć,ale jakoś nie była ona taka pewna,skoro dziś się wypowiada,co ? Kto wie jak wyglądało to jej "pójście na śmierć" - pewnie większośc z tych,którzy przeżyli i dziś dają "świadectwo" nieźle się dekowało na tyłach,dezerterując albo w jakichś gruzach robiąc pod siebie i zmawiając kolejne zdrowaśki byle tylko Niemiec nie nadszedł. A dzisiaj pełni frazesów "bohaterowie" robiący wodę z mózgu następnym] naiwniakom,kandydatom na napełniaczy 77 hurys.Dobre :))) Odpowiedz Link Zgłoś