bokaj 11.12.06, 21:47 WSTRZĄSAJĄCE. świetnie grane. mistrzostwo. w końcu jest za co z czystym sumieniem podziękowac tvp. w końcu choć raz mam pczucie, że moje pieniądze z abonamentu w jakimś promilu promila wykorzystano sensownie i wartościowo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiwaczek11 Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 21:52 równiez dziękuję i prosze o wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
cham_i_prostak Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:00 nuda i tyle, zero akcji, tylko gadanie szkoda czasu na takie pierdoły, gdyby nie to że popsuł mi się pilot to bym se obejrzał Lot Skazańców Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:04 Dokładnie, jesteś chamem i prostakiem. Potrzebujesz akcji, a jak ktoś tylko gada to jest nuda. Nikt nikogo nie zabija, ani nic nie wybucha. Szkoda czasu, nie? Lepiej przełączyć na TVN albo Polsat. Tam zawsze jest jakiś Steven Seagal albo inny Van Damm. Po co pierdoły oglądać? Miłego odmóżdżania, Prostaku. Odpowiedz Link Zgłoś
nikiforia1 Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:17 A kolega niby ten kulturalny? Pogratulować dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:49 nikiforia1 napisała: > A kolega niby ten kulturalny? Pogratulować dobrego samopoczucia. Nie wiem, czy słowo "kulturalny" do mnie pasuje. Ale wiem jedno: jeśli ktoś nazywa spektakl nudnymi pierdołami tylko dlatego, że tam "gadają" to znaczy że nie ma elementarnej wiedzy czy wrażliwości, albo nawet wręcz nie dojrzał do rzeczy ważnych, w tym do sztuki. Nie jestem jakimś nadętym snobem, co patrzy z góry na tych, co teatrem się nie interesują. Ale trudno nie zareagować, gdy ktoś swoją ignorancję i intelektualne lenistwo ukrywa w inwektywach. Jak się czegoś nie chce zrozumieć to najlepiej obrzucić to błotem. Eee, pierdoły, nuda- i przełączyć kanał. Wyłączyć myślenie, bo po co myśleć? Ja nie wnikam już w jakość spektaklu. Ja oceniam tylko stosunek danego forumowicza do sztuki- i niestety jest on zgodny z pochodzeniem nicku. Zaś resztę uzupełnia jego niewybredny żart w sygnaturce. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Będę marudził. 11.12.06, 22:15 Takie sobie. Troche napisane na zamówienie - z tezą widoczną na kilometr przez zakończeniem. Ale Janek z "Czterech pancernych" w roli Gajosa - znakomity! Odpowiedz Link Zgłoś
behemot87 Norymberga w warszawskim Teatrze Narodowym 11.12.06, 22:19 Nie ogladałem tej inscenizacji w Teatrze TV. Byłem za to na "Norymberdze" w Teatrze Narodowym. W roli Kołodzieja wystąpił Leon Charewicz. Chętnie bym porównał te dwie inscenizacje. Czy ktoś wie kiedy będzie powtórka (lub może ktoś nagrał na kompie)? Z góry dzięki za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Norymberga w warszawskim Teatrze Narodowym 11.12.06, 22:26 Wstrząsające... A najgorsze, że większość ludzi w naszym kraju nie ma pojęcia, że tak to wyglądało... Odpowiedz Link Zgłoś
bokaj Re: Będę marudził. 11.12.06, 22:36 "Troche napisane na zamówienie - z tezą widoczną na kilometr przez zakończeniem." faktem jest, że zakończenie sztuki było tak kiczowate, że aż groteskowe. ale określenia "wstrząsające" używam dla tego wszystkiego, co było przed finałem. co nie zmienia mojej oceny, że wszyscy troje grali kocertowo (Łabonarskiej trochę szkoda na ten smętny - pod względem poziomu - finał) Odpowiedz Link Zgłoś
al-bundy Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:46 Po zachwytach Ziemkiewicza i reszty prawicowej ekstremy z góry wiedziałem co to będzie... Gdyby nie aktorstwo Gajosa, to sztuka nadawałaby się do kubła. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 22:54 al-bundy napisał: > Po zachwytach Ziemkiewicza i reszty prawicowej ekstremy z góry wiedziałem co to > będzie... Gdyby nie aktorstwo Gajosa, to sztuka nadawałaby się do kubła. Małe sprostowanie: spektakl mógł faktycznie powstać z błogosławieństwem prawicy, ale sama sztuka została napisana przed dwoma laty, jeszcze przed rządami PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
al-bundy Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 23:04 Nie twierdzę, że sztuka została stworzona na zamówienie Jarosława K. czy kogoś podobnego, tylko, że jest ewidentnie jednostronna i tendencyjna oraz że wpisuje się idealnie w dzisiejszy klimat. Dziwne tylko, że pan Janusz Gajos zechciał w czymś takim uczestniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
witold17 Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 23:22 al-bundy napisał: > Nie twierdzę, że sztuka została stworzona na zamówienie Jarosława K. czy kogoś > podobnego, tylko, że jest ewidentnie jednostronna i tendencyjna oraz że wpisuje > się idealnie w dzisiejszy klimat. Dziwne tylko, że pan Janusz Gajos zechciał w > czymś takim uczestniczyć. Oczywiście, Polska w tej sztuce to Polska wprost z chorej wyobraźni Kaczyńskich- gdzie się nie ruszysz- czyha były SB-ek, który wszystko może załatwić, usłużny dla dawnych kolegów. Pamiętam tzw. twórczość zaangażowaną z czasów Gierka i Gomułki, nie przypuszczałem, że to kiedyś wróci... W sumie obrzydliwe. Kiedyś były w teatrach i kinach "produkcyjniaki", a teraz jak to nazwać- może "układziaki"? Odpowiedz Link Zgłoś
copa.cojones Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 23:15 Może byś wyjaśnił znawco "co z góry wiedziałeś" i dlaczego "sztuka nadaje się do kubła" gdyby nie Gajos. Kopiując Twoją argumentację mógłbym napisać żeś przygłup gdyby nie to,że umiesz włączyć telewizor. Odpowiedz Link Zgłoś
bokaj Re: Norymberga 11.12.06 11.12.06, 23:25 powtórzę się: całość nieco psuje głupie zakończenie - ale w warstwie opisującej jak kiedys było sztuka sprawia wrażenie dramatycznie wiarygodnej. zakonczenie jest istotnie na poziomie wassermana czy innego dorna, niemniej początek historii głównego bohatera jest niesamowity - i to mnie prygwoździło do telewizora... Odpowiedz Link Zgłoś
wyciszka Prośba o koniec 12.12.06, 09:45 Ja przepraszam,ale czy mogę wiedzieć jak ta historia się skończyła?Nie mogłam być niestety w domu w czasie emisji,więc postanowiłam nagrać,jednak żle obliczyłam długość taśmy i zapis urywa się w momencie wiadomości o zastrzeleniu (postrzeleniu)płk ; ( Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: Prośba o koniec 12.12.06, 11:06 Przylaczam sie do prosby o opis zakonczenia. W momencie rozmowy dziennikarki z zona pulkownika zadzwonil do mnie telefon... A to co widzialem bardzo mi sie podobalo, wspaniala gra Gajosa. Nie wiem jak ten spektakl ma sie do prawdy, ale na podstawie "szerokosci" listy Wildsteina podejrzewam, ze jednak SB miala pod swoim czujnym okiem wiekszosc obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy zakończenie 12.12.06, 19:11 Od zony pulkownika hanka dowiaduje sie, ze pulkownik zostal postrzelony przez swego kulawego kolege (tego od prawa jazdy ;) w wyniku czego zmarl. W zwiazku z tym przyszlo zawiadomienie o umorzeniu sledztwa. Pulkownik nie dozyl procesu. Zona oczywiscie oburza sie, ze ktos mogl doniesc na jej wspanialego i szlachetnego meza. POd koniec pyta Hanke o nazwisko i mowi, ze znala kiedys jej ojca. Ze pulkownik byl jego opiekunem i przyjacielem blabla...hanka oburzona wychodzi z mieszkania oswiadczajac, ze nie chce miec z nimi nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: zakończenie 13.12.06, 11:39 gwoli scisłości ;-) Gajos został postrzelony na polowaniu w wyniku "czterdziestolatkowej" pomyłki, co go to przyjaciel wziął za zwierzynę. Wczesniej otrzymał wezwanie do prokuratury, a wobec śmierci Gajosa sprawę umorzono. Żona rzeczywiście wyglada na nieświadomą niuansów pracy męża. Spuszcza cenę mieszkania do 450 tyś ale Ostałowska mówi, ze nie jest zainteresowana bo przyszła w innym celu (podziękować za stypendium?). Żegnajac wychodzącą wdowa po Gajosie mówi, że ojciec Ostałowskiej i Gajos byli przyjaciółmi, że Gajos podobno krył jej ojca w sprawie "stoczniowej" i to on po odmowie rozkazu przez jej ojca wsiadł do czołgu i wjechał do stoczni. Potem podobno tuszował całą sytuację i mówił o tym z jej ojcem w obecności Gajosowej. Gajosowa na koniec mówi, ze ona poczeka ze sprzedaza mieszkania do powrotu Ostałowskiej z USA. Ta jednak odmawia i wychodzi. Albo cos zle zrozumialem albo wynikalo z tego, ze skoro ojciec Ostałowskiej nie zaprzeczał wersji wydarzeń stoczniowych i postoczniowych opowiedzianych przez Gajosową, to być moze Gajos wcale nie "wykończył" ojca Ostałowskiej a w rzeczywistosci krył go przed SB, co jednak nie zapobiegło samobójstwu Ostałowskiego. Potem z sobie znanych powodow opowiedzial Ostałowskiej wersję inną wersję, doprowadając do napisania przez nią artykułu/książki i postępowania prokuratorskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy Re: zakończenie 13.12.06, 15:29 Gwoli scislosci, to nie Gajos zostal postrzelony, a pułkownik Kołodziej i nie Ostalowska przyszla do mieszkania pulkownika, a Hanka Stachowska :) Jesli juz tak scisle mamy trzymac sie faktow. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: zakończenie 14.12.06, 12:31 Wszyscy wiedzą o co chodzi - zazwyczaj jak ogladam filmy czy przedstawienia ze znanymi aktorami to jakos nigdy nie zapamietuję jak nazywaja się kreowane przez nich postaci. Arnold to zawsze bedzie dla mnie Arnold a Linda to Linda za wyjatkiem Franza z "Psów" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy Re: zakończenie 14.12.06, 12:48 paero123 napisał: > Wszyscy wiedzą o co chodzi Alez oczywiscie, ale to Ty zaczałes uscislac :) Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 09:54 Tak wyglądał PRL. SB była ogromnym aparatem, z ogromnym budżetem i masą ludzi mających za zadanie trzymania ludu za mordę. Taka jest prawda i to pokazuje "Norymberga". A jak ktoś w to nie wierzy (nawet w sytuacji gdy ciągle ujawniane są dokumenty na ten temat) to jego problem - pionki i pożyteczni idioci są w każdym narodzie. PS. Czekam na film opowiadający prawdę o sprawie ks.Popiełuszki. Z opoblikowanych już teraz materiałów wynika, że z oficjalną, podaną ludowi wersją zgadza się tylko data porawania kapłana. Odpowiedz Link Zgłoś
maary5 Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 09:55 Jak tylko w obsadzie pojawia sie nazwisko J.Gajos to ogladam.Kreacje stwarzane przez niego sa niepowtarzalne,bez wzgledu na gatunek literacki.I nie ma dla mnie znaczenia czy to prawa czy lewa strona napisała czy zrealizowała.Brawo p.Janku,prosze o więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
irenka82 Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 15:25 dla mnie interesujace.ciesze sie ze to obejrzalam. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 15:41 maary5 napisała: > Jak tylko w obsadzie pojawia sie nazwisko J.Gajos to ogladam.Kreacje stwarzane > przez niego sa niepowtarzalne,bez wzgledu na gatunek literacki.I nie ma dla > mnie znaczenia czy to prawa czy lewa strona napisała czy zrealizowała.Brawo > p.Janku,prosze o więcej. Podpisuję się pod tym. Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 19:07 Zgadzam sie, ze swietnie zagrane. Zakonczenie mnie rozczarowalo. Natomiast nie rozumiem stwierdzenia "wstrzasajace". Czyzbys dopiero z tej sztuki dowiedzial sie tych wstrzasajacych faktch? Odpowiedz Link Zgłoś
bokaj Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 20:10 > Natomiast nie rozumiem stwierdzenia "wstrzasajace". Czyzbys dopiero z tej sztuki dowiedzial sie tych wstrzasajacych faktch? wiedzieć, a przeżyć emocjonalnie z bliska - to jest różnica między sztuką a podręcznikiem historii. Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 20:19 bokaj napisał: > > Natomiast nie rozumiem stwierdzenia "wstrzasajace". Czyzbys dopiero z tej > sztuki dowiedzial sie tych wstrzasajacych faktch? > > wiedzieć, a przeżyć emocjonalnie z bliska - to jest różnica między sztuką a pod > ręcznikiem historii. Roznica pomiedzy odbiorem sztuki a suchych faktow z podrecznika historii jest dla mnie oczywista. Nie rozumuem tylko, jak to sie ma do wiekszego przezycia emocjonalnego. Przeciez ogladajac sztuke nie jestes blizej tamtych wydarzen, niz kiedy czytasz podrecznik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
willx Re: Norymberga 11.12.06 12.12.06, 22:26 Sztuka dobra, ale myślę, że z tym prawem jazdy, które Ostałowska zdała jako jedyna i tylko dzięki wywiadowi wojskowemu to już była naprawdę trochę przesada. Ja rozumiem, że służby mogą wszystko, ale jednak cała ta historia, ciągłe sterowanie jej życiem we wszystkich aspektach w imię nie wiadomo czego jest trochę naciągane. Ciekawszy jest aspekt, któremu w sztuce nie poswięcono w ogóle miejsca - z zakończenia wynika, że Ostałowska się jednak złamała, pojechała na to stypendium w USA, już w wolnej Polsce skorzystała z oferty agenta, a tylko teatralnie wychodzi z mieszkania. Jak to rozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Norymberga 11.12.06 13.12.06, 07:37 "Sztuka dobra, ale myślę, że z tym prawem jazdy, które Ostałowska zdała jako jedyna i tylko dzięki wywiadowi wojskowemu to już była naprawdę trochę przesada." Znam człowieka, który dostał prawo jazdy od "partyjniaka" bez wylegitymowania się umiejętnością prowadzenia samochodu. Od tak dał mu je na zachętę. "Jak to rozumieć?" SB-ecy mają dalej duży wpływ na naszą rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
willx Re: Norymberga 11.12.06 13.12.06, 09:02 Ale chodzi o to, że Ostałowska zrobiła prawko za III RP, a jednak oficerowie LWP raczej nie są dziś egzaminatorami na prawo jazdy. Oczywiście mogliby takie prawko załatwić - i nie tylko oni - bo korupcja w ORD jest powszechnie znana, egzaminatorzy siedzą teraz w więzieniach. Można to było jednak jakoś bardziej prawdopodobnie rozwiązać. Moje pytanie "jak to rozumieć" nie odnosiło się do byłych SB-eków, bo z całej sztuki wynika, że mają dziś dużo do powiedzenia, to jest jasne. Odnosiło się do POSTAWY OSTAŁOWSKIEJ, KTÓRA MUSIAŁA MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ, że stypendium załatwił jej Gajos (sam o tym mówił używając tych samych słów) i ona jak widać przyjęła tę propozycję. Mimo to teatralnie udaje, że nie chce z NIMI mieć niż wspólnego w rozmowie z żoną innego pułkownika. Odpowiedz Link Zgłoś
adres_pomocniczy Re: Norymberga 11.12.06 13.12.06, 15:32 willx napisał: > Ciekawszy jest aspekt, któremu w sztuce nie poswięcono w ogóle miejsca - z > zakończenia wynika, że Ostałowska się jednak złamała, pojechała na to > stypendium w USA, już w wolnej Polsce skorzystała z oferty agenta, a tylko > teatralnie wychodzi z mieszkania. Jak to rozumieć? Tez mnie to zastanawia. Taka podwojna moralnosc? Chetnie skorzystala z "pomocy" agenta, ale dla uspokojenia wlasnego sumiernia dala pokaz oburzenia i pogardy dla tych metod i tych ludzi? Bardzo dziwne. Szkoda, ze niewyjasnione. Odpowiedz Link Zgłoś
anaila Re: Norymberga 11.12.06 13.12.06, 01:39 Przeciez ogladajac sztuke nie jestes blizej tamtych wydarzen, niz kiedy czytasz podrecznik ;) właśnie mam wrażenie, że jestem znacznie blżej! że niemal jestem "w tym"! Odpowiedz Link Zgłoś
gemin9 Re: naprawdę grali to w "Narodowym"??? 13.12.06, 17:58 Mam kilka uwag: wydaje mi się, ze przesłanie sztuki (tak je odebrałem) jest kompletnie fałszywe: mamy nikomu nie ufać, mamy nie przebaczać, światem rządzą spiski i układy - odrzucam taki obraz świata, jest mi kompletnie obcy. Dzięki temu zachowuję jeszcze trochę życiowego optymizmu... Janusz Gajos wyspecjalizował się w rolach starych, antypatycznych kreatur, partyjniaków albo ubeków - nie zachwyca mnie kolejna rola z tej serii... Autor sztuki (nie znam, ale mogę podejrzewać, że to ktoś bardzo młody???) chyba nie uważał na lekcji historii: wychwyciłem kilka błędów merytorycznych: Papież (po rozgromieniu Solidarności - nie cytuję dokładnie - tj. w 1983r.) nie spotkał się z mieszkańcami Warszawy na Placu Zwycięstwa (tam msza była w 1979r.), ale przyjechał do Katedry św. Jana (Plac Zamkowy), gdzie modlił się przy grobie Prymasa Wyszyńskiego... A konie nie mogły się ścigać na grobach ofiar UB, bo te groby są nie na Służewcu (!!! tj. Wyścigi), tylko Służewie (cmentarz przy kościele św. Katarzyny - tajne miejsce pochówku więźniów Rakowieckiej - jest tam dziś pomnik). Zachwyconym "Norymbergą" polecam "Misia Kolabo" - tamto przedstawienie jest o 2 klasy lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
witold17 Re: naprawdę grali to w "Narodowym"??? 14.12.06, 11:25 gemin9 napisał: > Mam kilka uwag: > wydaje mi się, ze przesłanie sztuki (tak je odebrałem) jest kompletnie > fałszywe: mamy nikomu nie ufać, mamy nie przebaczać, światem rządzą spiski i > układy - odrzucam taki obraz świata, jest mi kompletnie obcy. Mnie też jest obcy, ale taki jedynie słuszny obraz świata- a właściwie Polski- w tej chwili obowiązuje w oficjalnej propagandzie. W PRL-u było podobnie, tyle, że wtedy nie mieliśmy wyboru, a teraz mamy pilota:) > Janusz Gajos wyspecjalizował się w rolach starych, antypatycznych kreatur, > partyjniaków albo ubeków - nie zachwyca mnie kolejna rola z tej serii... Gajos wg mnie był na swoim normalnym, dobrym poziomie. To aktor tej klasy, że może zagrać każdego, ale fakt, że z graniem takich typów radzi sobie świetnie. Oczywiście mógł odmówić występowania w propagandówce, ale niby dlaczego, to tylko rola. Chyba Dejmek powiedział kiedyś (wiele osób ze "środowiska" tym sobie zraził), że du... jest do sr.. a aktor jest do grania. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: naprawdę grali to w "Narodowym"??? 14.12.06, 12:37 Autor sztuki popełnił też scenariusz do serialu "Oficerowie" - tam to dopiero jest paranoja kto kim jak i dlaczego steruje itp :-) Odpowiedz Link Zgłoś