Dodaj do ulubionych

Kolacja z Oleksym?

22.03.07, 19:02
"...będę k..wa ostry jak brzytwa!"

:-/
Obserwuj wątek
    • virr Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 19:55
      Nie posądzałem Oleksego o tak trzeźwe spojrzenie na niektóre osoby z SLD. Panicz
      Olejniczak jest ignorantem i medialnym beztalenciem.
      A Pani K, no cóż tekst z bezą powalił mnie.
      Inna sprawa, że nie powinien tego mówić.
      • syriana Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 20:03
        a dla mnie jego zachowanie przez cały dzień dzisiaj, to zupełna żenada

        wobec niego miałam jakieś złudzenia co do klasy i wydawało mi się, że zdobędzie
        się na powiedzenie przepraszam i uciszenie tych wszystkich komentarzy

        a ten idzie w zaparte
        mówi, że nie pamięta rozmowy tej rozmowy, ale poproszony o skomentowanie tekstu
        o bezie, tłumaczy "że to tak z sympatii było, bo prezydentowej to nie uchodzi"

        no to pamięta czy nie?

        pogrążył się facet na maksa, a kto jak kto ale on przecież powinien świetnie
        pamiętać, jak to fajnie pod swoim adresem gnojówkę dostawać

        a swoją drogą, Gudzowaty tak wszystkich nagrywa jak leci?
        najpierw Michnik, teraz Oleksy..
        • virr Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 20:49
          syriana napisała:

          > a dla mnie jego zachowanie przez cały dzień dzisiaj, to zupełna żenada

          Zenada, czemu? Ze trochę prawdy powiedział o jaśniepaństwu z SLD?
          • syriana Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 20:58
            > > a dla mnie jego zachowanie przez cały dzień dzisiaj, to zupełna żenada

            napisałam: "jego zachowanie DZISIAJ"
            nie wnikam, czy to co mówił jest prawdą czy jego osobistymi przemyśleniami

            domagam się wzięcia odpowiedzialności za słowo i przyznania się do tej rozmowy i
            wypowiedzianych słów, a nie żałosnych prób deprecjonowania konwersacji z
            Gudzowatym, czy zasłaniania się własną niepamięcią
          • bardu Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 10:47
            virr napisał:
            > Zenada, czemu? Ze trochę prawdy powiedział o jaśniepaństwu z SLD?
            Jakoś nie przeszkadzło mu przez wiele lat kręcić się koło - jak się wyrażasz -
            jaśniepanstwa - i niewątpliwie czerpać z tego profity. Jak się nachlał to nagle
            zaczęło mu to przeszkadzać? Palant i tyle.
            • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 10:59
              bardu napisała:

              > virr napisał:
              > > Zenada, czemu? Ze trochę prawdy powiedział o jaśniepaństwu z SLD?
              > Jakoś nie przeszkadzło mu przez wiele lat kręcić się koło - jak się wyrażasz -
              > jaśniepanstwa - i niewątpliwie czerpać z tego profity. Jak się nachlał to nagle
              >
              > zaczęło mu to przeszkadzać? Palant i tyle.

              Tak, zaczęło mu przeszkadzać. Dziwisz się? Niestety lewica powinna odciąć się od
              jaśniepana K i ludzi blisko z nim związanych. Taki z niego lewicowiec jak z
              koziej d .......
    • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 21:16
      olekasy zawsze byl kretaczem pierwszej wody, ale to jak nieudolnie bronil, sie u
      olejnik mnie powaliło
    • paddinktun Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 21:51
      Wspaniale bronil sie u Olejnik. KAZDEGO mozna pograzyc nagrywajac prywatna
      rozmowe. A w rozmowie prywatnej mozna powiedziec wszystko. Prywatna rozmowa nie
      moze byc jednak zadnym materialem oskarzenia. To hanba poslugiwac sie nia.
      Jesli nagrywanie i publikowanie rozmow prywatnych stanie sie norma to
      przebijemy Orwella.
      • kann2 A kto nauczył nagrywać? n/t 22.03.07, 21:52
        • paddinktun No, Michnik, niestety :( nt 23.03.07, 10:16

          • kann2 Otó to ! n/t 23.03.07, 11:57
      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 21:53
        paddinktun napisała:

        > Wspaniale bronil sie u Olejnik. KAZDEGO mozna pograzyc nagrywajac prywatna
        > rozmowe. A w rozmowie prywatnej mozna powiedziec wszystko. Prywatna rozmowa nie
        >
        > moze byc jednak zadnym materialem oskarzenia. To hanba poslugiwac sie nia.
        > Jesli nagrywanie i publikowanie rozmow prywatnych stanie sie norma to
        > przebijemy Orwella.

        Paddinktun, nie obejrzałem Kropki, ale jestem tego samego zdania, że rozmowa
        prywatna powinna taką pozostać.
        >
      • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 22.03.07, 22:03
        zalosny byl a nie bronil sie wspaniale. Gdyby mial odrobine honoru poprzestalby
        na krotkim oswiadczeniu a nie przyjmowal zaproszenie do programu, gdzie kluczyl
        , dukal, insynuowal, ze to montaż klamaic w zywe oczy.
        Jak sie ma sklonnosci do chlapania jezorem to trzeba potem miec odrobine honoru
        i powiedziec "tak, to ja powiedzialem podtrzymuje to co powiedzialem " badz
        "myliłem sie" albo pozostawiac wszystko bez komentrza. Oleksy to najgorszego
        gatunku klamca bez ZADNEGO honoru, jak patrzylem jak bez zajakniecia usiluje
        wcisnac wszystkim , ze "nadety buc" znaczy u niego "małomówny" to zaczałem
        wierzyc , ze kiedys moglbyc ruskim agentem.
      • yavorius Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 09:13
        paddinktun napisała:
        > A w rozmowie prywatnej mozna powiedziec wszystko.

        To jest kwestia tzw. przyzwoitości.

        Poza tym, to nie jest materiał oskarżenia, raczej dowód na plecenie
        co_ślina_na_język_przyniesie_po_alkoholu w wykonaniu Oleksego.
    • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 09:34
      Pan Gudzowaty okazał się być więcej niż szują. Ewidentnie te taśmy to wiatr w
      żagle dla władzy, mohery zacierają łapki, bo afera spadała im jak manna z nieba.
      Oczywiście sprawa jest poważna bo jest to degrengolada lewicy.
      • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 10:07
        pan guzowaty prawdopodobnie stanie sie zbawca lewicy, ktory w znaczacy sposób
        przyczynil sie do pogrązenia starego komunistycznego betonu , ktory dawno
        powinien wyladowac na smietniku. Dzieki niemu moze raz na zawsze nastapi zmiana
        pokoleniowa i zacznie powstawac w polsce prawdziwa lewica.
        Przez takich jak oleksy , kwasniewski , miler,szmajdzinski
        nie mam na kogo glosowac bo nie bede glosowal na partie na czele ktorej dawni
        aparatczycy .
        A ze pan guzowatyu okazal sie taki jaki jest a pan oleksy rozmawial z nim tak
        jak ze swoim to chyba tez o czyms swiadczy ,nie? ;)

        --

        koślawym oczkiem ;)
    • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 11:35
      Właśnie skończyłem czytać fragmenty rozmowy panów Oleksego i Gudzowatego w
      "Dzienniku". Do czego te s.... mogą się posunąć!
    • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 11:52
      Jaką "prawdę o SLD" powiedział OLeksy ?

      Borowskiego już przeprosił,zresztą finanse wyborcze SDPL zostały prześwietlone dokładnie przez PKW.

      Olejniczak po angielsku mówi,a czy jest narcyzem to mało ważne,zwłaszcza na dzisiejszej scenie politycznej w Polsce,gdzie idiotow,paranoików i kaczystów aż nadto.

      Szmajdzińskiego nie zna,ale coś powiedział... prawda ? Chyba Tischnerowska...

      Kwaśniewski ? Mieszkanie 400-metrowe ? Firma u której Kwach miał ją kupić już podała oświadczenie,że to brednie na sto dwa.
      Kwach krętacz ? DOWODY na stół, albo morda w kubeł.Oleksy żadnych dowodów nie ma,ma tylko słowa urażonego człowieka - urażonego odsunięciem od rządzenia w SLD.Nie od dziś był za to obrażony na Olejniczaka i na popierającego młodych w SLD Kwacha,więc się wygadał przy jakimś przywale,który to nagrał,bo ma w tym osobisty interes.

      Millera syn ? A gdzie jakieś dowody ? Sam Oleksy powiedział,ze kierował się plotkami... No i co ? I śmo.

      Wszyscy triumfujący niech hamują piętami... a jeśli są tak przekonani o winie ww. jak niejaki "Virr" to niech wstaną z fotela,umyją się,podciągną majty w grochy pod szyję i ida do prokuratury, bo widać mają jakieś dowody - nie mają ? o,jaka szkoda... Więc co mają ? Krzywe nogi jak s#ają ? Chyba tylko tyle...

      Kwach zaiwania po całym kraju do prokuratur - i co ? i djajco - nie mają o co go pytać,nie mają nic,żadnych poszlak nawet świadczących o tym,że Kwach robił machloje,nawet szczątkowych dowodów...
      Obecna władza musi obrzucić Kwacha błotem.Musi, bo cień wybitnych poprzedników zawsze kłuje w tyłek następców o chorobliwych ambicjach.Tak jak kłuł Wałęsa,tak jak kłuł Michnik,tak jak kłuł Kuroń, tak samo kłuje Kwaśniewski.

      Durne kaczorstwo nie zrozumie za tysiąc lat nawet,że ich żałosne notowania w społeczeństwie biorą się nie z klasy i kompetencji ich poprzedników,a własnej marności i schizy.

      A Oleksy się skompromitował i kropka.

      Pytanie brzmi - czemu taśmy leżały pół roku i dlaczego Gudzowaty je nagrywa i udostępnia,robiąc komuś dobrze, chociaż na tych taśmach jest takie samo NIC jak w przypadku taśm z Michnikiem ?

      PiS koniecznie chce mieć antyBegergate... ale nie ma - wszystkie próby skontruowania czegoś równie żenującego wymierzonego we "wrogów ludu" są komiczne i głupie zresztą.

      Niech zbadają lepiej perony Gosia,SKOKi,interesy Kuchcińskiego,Aferę z Putrą i Jurgielem,ujawnią interesy dawnego PC,ukarzą porządnie Lipińskiego,a potem rozpiszą nowe wybory,bo za pół roku będzie mieć poparcie na minusie i żadne bełkoty Oleksego nie pomogą.
      • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 12:08
        nie badz naiwny, od tajemnicy poliszynela do wyroku skazujacego jest kawałek,
        ale to jeszcze nie powdód zeby wszystko wybielic.
        Oleksy utwierdza tu przez nikogo nie przymuszony wszystkich majacych choc
        odrobine zdrowegoi rozsadku (niezaleznie po ktorej stronie maja secre), ze
        grzechem polskiej "lewicy" jest nie tylko fakt uczestniczenia we wladzach prl,
        ale przede wszystkim niejasne powiazania ze swiatem biznesu, ze tak delikatnie
        sie tu wyraze.
        Im szybiciej stara gwardia pojdzie na bocznice tym , tym lepiej .
        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:03
          Nie ma to jak nazwac kogoś kto oczekuje dowodów "naiwnym"...
          Nie ma to jak,w sytuacji braku dowodów,powiedzieć o "tajemnicy poliszynela"...

          Dla mnie lewicą sa zapateryści w Hiszpanii,a nie SLD czy to Millerowskie czy Olejniczakowskie,ale czy to ma mnie zmuszać do wiary w jakieś "prawdy objawione" bez grama dowodów ? Prokuratura Pisowska pracuje nad Kwachem i SLD-owcami od półtora roku i co mają ? Nic.
          Więc czekam na dowody,jakiekolwiek wiarygodne przesłanki do stawiania oskarżeń -jesli tobie starczy "tajemnica poliszynela" to cacy...

          • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:20
            widze ze chyba jednak dalej bedziesz mowil, ze pada deszcz gdy pluja ...
            dowodami sa dla mnie afery z udzialem czlonków sld w poprzedniej kadencji a
            takze slowa slowa jedngo z wyzej postawionych kiedys ludzi w panstwie, ktory
            doskonala zna towarzystwo , w ktorym od lat sie obraca. Jakiego bys chcial
            dowodu na stwierdzenie, ze "oni mieli panstwo w dupie" a liczyly sie dla nich
            tylko wlasne interesy? Tym dwowodem bylo to jak sld podeszlo do wladzy w zeszlej
            kadencji , kiedy szlo z haslami socjalnymi a zachowywalao sie jak partia
            reprezentujaca waska grupe biznesnmesnów.

            bron sobie jak tu ktos powiedzial hrabiekgo K. i jego pierwszej damy , bo to
            przeciez socjalisci pierwszego sortu ;)
            sld mniej wiecej tak samo reprezentuje socjalistow, jak samoobrona tych , ktorym
            sie nie powieodlo.
            Robcie tak dalej, moze w 2020 bede mogl wreszcie zaglosowac na lewice jak wymrze
            stare pokolenie.
            • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:46
              Szkopuł w tym,że to raczej tobie wszystko się kojarzy z jednym...

              Ja czekam na dowody,na jakieś fakty,a nie bełkot...

              Oleksy kreuje sie na jedynego sprawiedliwego,na ofiarę prowokacji...
              To żałosne jest.
              Przeciez Oleksy od dawna jest sfrustrowany odsunięciem go przez Olejniczaka od głosu w SLD.Miał okazję - więc się wygadał,tyle że naopowiadał o rzeczach na które nie ma dowodów,nie ma kwitów,nie ma nic.Przeciez w ten spsoób można każdemu wszystko przypisać.Nie dajmy się zwariować...chociaz pewnie mówię to po czasie.

              Przeprosił,powiedział,że konfabulował albo powtarzał ploty - sam swoje słowa odwołała,a ty dalej mu wierzysz ? Nawet wtedy kiedy on sam sobie już nie ufa ?

              A co mnie "hrabowie K." ?.. Dobrze reprezentowali kraj,Kwaśniewskiej fundacja komunistyczna czy nie - zrobiła wiele dobrego,Kwach nie kompromitował i nie ośmieszał Polski,nie podstawiał nogi rządom żadnej opcji,kiedy vetował to po konsultacjach ze wszystkimi środowiskami,dbał o standardy demokratyczne,nie było zamachów na żadne instytucje,nie było polować na czarownice,nie było całego tego gnoju w jakim dzisiaj Polska grzęźnie,a z którego cały świat się albo śmieje albo załamuje ręce. I ja mam się na nich oburzać,bo Kwaśniewska pokazuje jak jeść beza ? A niech sobie pokazuje... w całej Europie sa takie programy telewizyjne; kto chce niech ogląda,inny się może przyburzyć - ich sprawa.Zerowe ma to znaczenie dla istotnych spraw.
              A istotne sprawy to fakt,że ci ex-PZPROwcy wprowadzilio POlskę do UE na b.dobrych warunkach,jakoś wyprostowali sprawy po dewastacji jaką urządził Polsce Buzek i AWS,zostawili w kasie 6 miliardów,stymulowali wzrost gospodarczy,nie dzielili społeczeństwa ideologicznie - i to będzie ważne dla każdego Polaka,a nie to czy Pęczak wziął jakąs łapówkę,bełkot Oleksego czy "ptyśki" Kwaśniewskiej... kto miał pójśc siedzieć - poszedł.Za rządów PiSu pewnie ich aferzyści nie dostaną nawet aktu oskrażenia.

              • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 11:55
                sluchaj odpowiem ci prosto , jesli wiesz, ze z jakimis ch... nie warto robic
                interesów , bo cala ulica o tym mowi, to trzymasz sie od nich z daleka czy
                bedziesz uwazal , ze to mity i plotki i idziesz i probujesz kupic od nich samochod?
                Stara sld-wska wiara jest dla mnie skompromitowana dlatego , ze wszyscy z nich
                byli wysoko w pzpr-owskim apracie wladzy. Ci ludzie nie maja honoru , nie maja
                skrupułow, nie maja idealów. Pomijajac juz to , ze zeby zostac sekretarzem
                trzeba bylo byc niezlym s...nem, po zmianie systemu ,jak za dotknieciem rozdzki
                stali sie nagle wielbicielami kapitalizmu , gdzie ich kregoslup ideowy?
                To samo tyczy sie kretacza olusia, ktory jest mistrzem ustawiania sie do wiatru
                i owszem swietnie reprezentowal polske na arenie miedzynarodowej , czy jak
                mowisz stwarzal pozory, tego , ze konsultowal to czy owow spolecznie , ale tak
                naprawde dziala tylko w swoim i waskiej grupy zwoich znajomków intersie
                dokladnie tak jak robil to za czasów pzpr.
                Nie dziwi mnie to , ze starcyh komuchów popiera pokolenie emerytów, wsrod
                ktorych jest sporo ludzi z roznego rodzaju sentymentami, ma roznego rodzaju
                interesy , zeby to robic. Dziwi mnie , ze robia to ludzie mlodzi, ze popieraja
                zgraje zlodziei i cwaniaków, ktora pasozytujac na lewicowaych idealach (ktore po
                dojsciu do wladzy pokazala gdzie ma daleko) kreci non stop wlasne lody, smiejac
                sie wszytkim w twarz. PRzez takie trwanie tej skompromitowanej zlodziejskiej
                bandy takie osoby jak ja nie maja na kogo zaglosowac.
                • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 12:34
                  Cały problem w tym,że dowodów nie ma,poszlak nie ma,w ogóle nic nie ma.Jesli mam z tym kimś robić interes,to zwracam uwagę na to czy zarobię czy stracę - a jesli mam zarobić,to gotów jestem nawet na to by mu odpalic niezłą prowizję.

                  Mówisz o PZPR-owskich korzeniach tych i owych - to jest właśnie paradoks historii,że byli komuniści okazali się bardziej sumiennymi demokratami i liberałami niż wyrośli na gruncie KOścioła,koneserwy i rewolucyjnej zadymy "S"-ościowcy i ich odpryski.
                  Honor,kręgosłup,ideały, to mają Piłka,Jurek,Giertych i Kaczyńscy podobno - co z tych ideałów i honoru się wykluwa,to widać.Wolę ex-komuchów niż solidarnościową klikę,a doskonałości chodzących nie ma i jako,że chyba dziećmi obaj/oboje już nie jesteśmy - nie ma się co łudzić.

                  Afera Rywina - zero dowodów,mimo wielkiej kampanii.Orlen - nic.Teraz Oleksy nagadał - już wiadomo,że plótł brednie.
                  Więc czekam na jakieś dowody,na jakieś fakty,na jakieś wiarygodne akty oskarżenia.

                  Pewnie,można głosu na nikogo nie oddawać,każdemu coś przyczepić,czy uwierzyć w to co się gdzieś tam mówi... Można.Tyle,że to mało ma wspólnego z rzetelnością.

                  Rządy SLD,prezydentura Kwacha nie były stricte lewicowe,raczej centrowe,pragmatyczne,ale rządzić po odzidziczeniu bajzlu jaki zawsze zostawiała po sobie prawica,konieczność naprawiania,łatania (tylko po to,żeby prawuchy znowu popsuły - ach, ta polska cykliczność), to nie było takie proste.Koniec końców ex-komuchy wprowadziły Polskę do UE,załatawiły dobrą kasę,poprawiły relacje z Niemcami,dobre mieli układy z całą Europą,także z Amerykanami (Clintonowi jakoś przeszłość Kwacha nie przeszkadzała - Bushowi też,może dlatego że tylko my Polacy mamy kręćka na tym punkcie i zawsze jesteśmy dwa metry z tyłu za wszystkimi)...europejska prasa jakoś nie gnoiła Millera,Cimoszki czy Kwacha za ich przeszłe losy,za bycie w partii.Przywódcy krajów UE nie patrzyli na nich jak np. na Haidera albo dzisiaj na Kaczory i Giertychów,nikt nie pisał not pełnych oburzenia na ich wypowiedzi czy działania podkiopujące demokrację.W kraju działali dobrze i...nawet jeśli ten czy tamten coś komuś załatwił (dowody...), to koniec końców - jaki to ma wpływ na twoje życie czy moje,w sytuacji gdy Polska wyszłą na prostą,zyskała pozycję,perepsktywy i zaczęto remontować ten bajzel w środku.

                  Jak mówią - lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.Chrzanię przeszłość.

                  Też uważam,że potrzeba Polsce nowej lewicy,lewicy a'la zapateryści, ale gnojenie po całości Kwacha,Millera czy kogoś tam bez dania dowodów,bez konkretów,bez pewnego balansu w ocenianiu - nie jest to coś pod czym się podpiszę.
                  • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 12:46
                    wlasnie przemawia oleksy " udalo sie nas niecnie i obrzydliwie zaatakaowac , w
                    czym i ja byc moze mialem troche swojego udzialu"


                    rece opadaja
                    • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 13:43
                      Przeprosiłby i dał spokój - mógłby odejść z jakąs resztką godności.

                      Ale fakt,że prokuratora trzyma taśmy pół roku,nic z nimi nie robi,nie weryfikuje,a po pół roku Ziobro wychodzi i mówi,że jest oburzony zawartością tych kaset i trzeba zacząć intensywne śledztwo... coś tu mocno śmierdzi...
                      • efad4d Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 16:01
                        jasne , ze smierdzi ,ale tak to juz jest , ze jak walczysz z kims , kto przez 50
                        lat budowal sobie ulady , musisz poslugiwac sie brudnymi metoddami. W tej walce
                        nie ma sasad , bo pis walczy , zeby dobic prawice a sld walczy o zycie. Mam
                        nadziej , ze sld polegnie czym predzej tym lepiej, bo prawicowe oszolomstwo
                        wiecznie rzadzic nie bedzie, a "biznesmeni" z platwormy to niestety nie moj film;
                  • virr Re: Kolacja z Oleksym? 24.03.07, 21:42
                    grek.grek napisał:


                    > Też uważam,że potrzeba Polsce nowej lewicy,lewicy a'la zapateryści, ale gnojeni
                    > e po całości Kwacha,Millera czy kogoś tam bez dania dowodów,bez konkretów,bez p
                    > ewnego balansu w ocenianiu - nie jest to coś pod czym się podpiszę.

                    Sęk w tym, że w Sejmie RP nie ma lewicy. Trzeba jednakże powiedzieć, że na całym
                    świecie lewica przeżywa ogromne załamanie ideologiczne, traci podstawy
                    światopoglądowe. Nie ma pomysłu jak realizować ideę sprawiedliwości społecznej w
                    warunkach wolnej konkurencji i wolnego rynku ("trzecia droga" Schroedera Blaira
                    okazała się wielką lipą).
                    SLD to ugrupowanie, które realizuje program prawicowy, przede wszystkim w
                    kwestiach gospodarczych (w których - szczerze mówiąc - PiS jest bardziej niż
                    postkomuniści lewicowy). Zaciera podziały między socjaldemokratyzmem a
                    liberalizmem. Nie obwiniam tylko AK za osłabienie lewicy, ale winię go również,
                    za to, że w czasie swojej długiej kadencji odsunął się od ludzi, którzy wynieśli
                    go na urząd, za to, że tak usilnie zabiegał o wejście na salony i o akceptację
                    środowiska GW.
                    • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 12:19
                      "Na całym świecie" ? Masz na myśli także Amerykę Południową ? Masz na myśli USA,gdzie polityka konserwatywna Busha ponosi spektakularną klęskę ? Masz na myśli np.Italię i Drzewo Oliwne, do niedawna ultrakatolicką Hiszpanię z Zapatero ?..

                      Kwaśniewski był prezydentem,więc nie rozumiem jakiego wzmacniania lewicy od niego oczekiwałeś i jakie osłabienie widzisz... Co miał robić ? Zachowywac sie jak Wałęsa i szabelkować ze wszystkimi czy jak Kaczyński - ostentacyjnie i dość żenująco popierać swojaków ?
                      Jeśli już, to raczej rząd osłabiał lewicę, próbując łatać ser szwajcarski jaki mu zostawił AWS... A już najbardziej jacyś podrzędni działacze - nabrano tego tałatajstwa przed wyborami,kiedy było wiadomo,że SLD wygra z duża przewagą, no i narobili... O takich śmieciach jak Pęczak już nie wspominam...

                      Droga do dobrobytu i zadowolenia jest znana - napędzanie gospodarki,dbanie o wzrost gospodarczy,średnie firmy,umiejętne dysponowanie kasa z UE,zabieganie o inwestycje,aktywizacja zawodowa,lepsze kształcenie,opieka medyczna,oddłużenie szpitali etc,etc...Czyli rzeczy, które czy prawica czy lewica czy centrum musi realizować i być w tym pragmatycznym.
                      I śmiem twierdzić,że SLD miał do tego lepszych ludzi.
                      O kwestiach obywatelskich,insytutucjonalnych,szeroko pojętym szacunku dla demokracji i wolności obywateli prawica nie ma pojęcia,co udowadniają obecne rządy.
                      PO jako alternatywa ? Przecież to PIS bis,ekipa,w większości,pajaców,którzy lubią ględzić,a mało umieją,w dodatki nieźle skonfliktowana wewnątrz; jedyny wykwit intelektu PO w ostatnich latach, to "Nicea ol muerte", dodajmy,że hasło skrajnie idiotyczne, wypowiedziane przez mądro-głupiego pseudointeligenta,który chciał "szarpać cuglami demokracji" i którego ewentualne premierostwo byłoby dla POlski tragedią.Poza tym - NIC.Wielkie,okrągłe NIC.

                      Jesli mam wybierac w tym bagnie,to wybiorę SLD po liftingu,z SDPL,z Demokratami.I nieważne ile jeszcze taśm wypuści Gudzowaty,czy kto tam nim steruje.
                      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 14:10
                        grek.grek napisał:

                        > "Na całym świecie" ? Masz na myśli także Amerykę Południową ? Masz na myśli USA
                        > ,gdzie polityka konserwatywna Busha ponosi spektakularną klęskę ? Masz na myśli
                        > np.Italię i Drzewo Oliwne, do niedawna ultrakatolicką Hiszpanię z Zapatero ?..
                        >

                        Mój drogi kolego, czy mógłbyś mnie łaskawie poinformować, jakie to nowe,
                        atrakcyjne intelektualnie i społecznie idee wymyślili wszelkiej maści prawicowi
                        socjaldmokraci? Czy być może jest tak, że ich polityka prowadzi lewicę do
                        bolesnych porażek. Tak było w przeszłości (czyż nie splamili oni sobie rąk
                        przyczyniając się do zamordowania Róży Luksemburg?) i dziś (spektakularne klęski
                        ponoszą w USA – mimo głupca Busha na czele konserwatystów – amerykańscy
                        pobratymcy prawicowych socjaldemokratów, polecam Ci lekturę pouczającej książki
                        "What's the Matter with Kansas? How Conservatives Won the Heart of America").
                        Taki też będzie rezutat „powrotu do polityki” Kwacha i jego pomagierów.
                        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 15:20
                          Dyskusje akademickie specjalnie mnie nie podniecają,bo do niczego nie prowadzą...
                          Powiedziałem jak ja to widzę - dziś cele prawicy czy lewicy,w dziedzinie gospodarki,ekonomii,finansów,są jednakowe.
                          Różnica polega na podejściu do demokracji; w sferze światopologlądowej,obyczajowej etc.
                          W obu tych sferach,na polskim gruncie (bo cóz mnie,w końcu, obchodzą inne kraje ?), lewica czy centrolewica ma lepsze propozycje,a jeśli się zdarzają nieprawidłowości,to liczę - jak i ty - na rozliczenie.I przypominam,że i prawicowi liderze nieźle są umaczani w róznych aferach (Telgraf,FOZZ,baki prywatyzowane w których RN zasiadali np.Giertych i Kotlinowski etc.etc.,caly okres działalności AWS,w którym aż huczało od doniesień nt. róznych numerów wykrecanych przez byłych solidaruchów,którzy postanowili się nachapać).

                          • virr Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 15:35
                            grek.grek napisał:

                            > Dyskusje akademickie specjalnie mnie nie podniecają,bo do niczego nie prowadzą.
                            > ..
                            > Powiedziałem jak ja to widzę - dziś cele prawicy czy lewicy,w dziedzinie gospod
                            > arki,ekonomii,finansów,są jednakowe.
                            > Różnica polega na podejściu do demokracji; w sferze światopologlądowej,obyczajo
                            > wej etc.
                            > W obu tych sferach,na polskim gruncie (bo cóz mnie,w końcu, obchodzą inne kraje
                            > ?), lewica czy centrolewica ma lepsze propozycje,a jeśli się zdarzają nieprawi
                            > dłowości,to liczę - jak i ty - na rozliczenie.I przypominam,że i prawicowi lide
                            > rze nieźle są umaczani w róznych aferach (Telgraf,FOZZ,baki prywatyzowane w któ
                            > rych RN zasiadali np.Giertych i Kotlinowski etc.etc.,caly okres działalności AW
                            > S,w którym aż huczało od doniesień nt. róznych numerów wykrecanych przez byłych
                            > solidaruchów,którzy postanowili się nachapać).
                            >

                            Cele ekonomiczne Schroedera, Blaira, Kwacha et consortes są takie same jak
                            pinochetystów i chicago boys, albowiem kwachowcy i bleryści bezwstydnie
                            zdradzili fundamentalne ideały i zasady lewicy, sprzdając za miskę soczewicy
                            interesy zwykłych ludzi, którzy na nich głosowali (łudząc się nadzieją na
                            poprawę swego losu). Pseudolewicowość w sferze obyczajowej to frazesy - niczym
                            listek figowy przesłaniające ich obłudną politykę. Ta polityka w Polsce
                            umożliwiła kaczystom "obejście SLD (Sojuszu Lewych Dochodów)" od lewej.
                            • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 16:21
                              Polska jest krajem na dorobku,wciąz się transformującym - priorytety są określone.Nie wiem gdzie tu można dzielić na lewicę i prawicę ?.. Rozwój ekonomiczny,pełne wykorzystanie funduszy z UE,ułatwianie działalności gospodarczej średnim i małym firmom,dobre warunki dla inwestorów,szukanie rynków zbytu etc,etc,etc... gdzie tu miejsce na ideologię taką czy owaką ? tu jest miejsce tylko dla fachowców,a tych SLD zawsze miało lepszych...Zaś niepopularne decyzje ,częstokroć niezbędne, są zawsze dwojako postrzegane : kiedy podejmował je SLD były uwaŻane za zdradę ideałów lewicowych,a kiedy podejmował je AWS za przykłąd roztropności i rozsądku...
                              Nie wiem jakie ideały miał zdradzić Kwach jako prezydent ... Co miał robić ? Być prezydentem swojaków,podpisywac jak leci,nie krytykować Millera,jechać po wszystkich opozycjonistach,jak dziś Kaczka po PO,w orędziach telewizyjnych ? Starał się być ponad podziałami i udawało mu się to dobrze,nie bez wpadek,ale raczej nielicznych - zresztą,nie schodził poniżej 70 % pozywtnych wskazań w badaniach opinii publicznej,przez niemal całe 10 lat,więc... spoko.A pamiętasz jak go wybierano do władzy ? Załamywali ręce co niektórzy,że ex-PZPRowiec będzie prezydentem; po kilku latach ci sami osobnicy byli z niego zadowoleni i żałowali,że musi odchodzić.

                              W sferze obyczajowej lewicy nie ma - to jest fakt. Nie zmienili ważnych ustaw kiedy mieli większość,bo potrzebny im był głos Kościoła za UE,co IMHO było błedem,bo POlacy i tak by wejście poparli,a czarni nie robiliby problemów,nie chcąc się kompromitować i narażać na utratę resztek autorytetu.
                              Trzeba przyznać,dla równowagi,że SLD zawsze jakoś pilnował porządku konstytucyjnego,swobody działania instytucji,nie skakał na TK,nie psuł kontaktów z zagranicą i nie wywoływał wewnątrzspołecznych napięć,w czym mistrzem (i tylko w tym) są Pisowcy i Lpr.
                              • virr Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 18:26
                                A zatem – drogi kolego – wszystko idzie najlepiej, na tym najlepszym z możliwych
                                światów. Niech Kwach i jego kolesie absorbują fundusze unijne i popierają
                                międzynarodowe korporacje. Ale niech się odczepią od lewicy, niech cynicznie nie
                                wykorzystują dla swych karier politycznych i nabijania kabzy - własnej i swojej
                                rodzinki (vide synalek Millera i jego praktyki, które mimowolnie obnażył Oleksy)
                                - naiwności części elektoratu przywiązanego do idei humanizmu i sprawiedliwości
                                społecznej. Rezultat tej „lewicowości” jest m.in. taki, że dla moherów słowo
                                „komuch” znaczy tyle co wyzyskiwacz i kapitalista. Dalszy rezultat – władza
                                kaczystów, którzy na antykomuszej propagandzie zbili kapitał polityczny i
                                utorowali sobie drogę do Sejmu.
                                • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 26.03.07, 11:48
                                  Jaki ja tam "twój kolega",a do tego "drogi"...

                                  Karierę w polityce robią wszyscy,którzy w niej trochę dalej zajdą - niestety.Pytanie - z kim chcesz iść dalej : z uczciwymi pierdołami,które nie potrafią zrobić literalnie NIC,a jedynie mieszać,gnoić i kompromitować, czy z
                                  takimi,którzy coś tam sobie do mieszka zgarną,ale i zrobia wiele rzeczy na plus...
                                  Ja wybieram tych drugich.I wolę afery SLD od tego co wyprawia Kaczka,co robia ligusy w MENie i ambicjoner-frustrat Ziobro...

                                  Zdanie "moherów" mam w... głebokim poważaniu,zresztą oni sami podpadają pod organizację, która biła i bije rekordy głupoty,pazerności,hipokryzji i chamstwa.
                                  Niech ta organizacja najpierw rozliczy się z majątku,kasy i lewych interesów - a jej odłam czyli Rydzyk pokaże sprawozdania finansowe swoich radyjek i telewizyjek,zaś na koniec grosz po groszu rozliczy zbiórkę na Stocznię - w przeciwieństwie do jego szemranych biznesów takiego Kwacha stan posiadania prokuratury w tym kraju,przynajmniej od 1,5 roku,przeglądały pewnie z tysiąc razy...

                                  Kaczyści utorowali sobie drogę na : a) naiwności mediów,które liczyły,że jesli rozpętując burzę przy każdej duperelce a'propos SLD,gnojąc ta partię bez litości,bez cienia obiektywizmu i pomijając bezczelnie niewątpliwe osiągnięcia tej formacji,doprowadzą do powstania koalicji PO-PIS,ktora zrepreuje kraj (który SLD reperowało 4 lata,po rządach AWS) i zapewnie wspaniałe rządy - jak było to krótkowzroczne,to dziś widać,po rządach Kaczorów i żenująco słabej opozycyjności PO (kiedy wczoraj słuchałem w 7DT Gowina ręce mi opadały - ci ludzi potrafią tylko perorować,pouczać,ganić,wygłaszać filipiki i inne takie,zwykłe PIERREdolenie...), b) działalności komisji Rywina czy Orlenu,w których przekroczono wszelkie granice skandalu jak chodzi o pomówienia,insynuacje,przecieki.Kurioza.A media łapały niusy,a czy prawdziwe,czy zasadne,czy logiczne - ich to nie obchodziło.Dziś narzekają na to co się dzieje w polityce,w życiu publicznym.Byle bbył nius,byle była jazda,byle była zabawa,a że potem wszystko okazuje się kłamstwem,brednią... kogo to interesuje ? Są już nowe tematy,zostawia się ofiarę na glebie i idzie dalej. Przeprosiny ? :))) - tyle w temacie. Hehe,mają teraz za swoje,pismaki... Wcale mi nie żal tych lustrowanych,tak mówiąc BTW - sami tą władzę sobie wykarmili,to ich teraz bierze za tyłek :)
                                  • virr Re: Kolacja z Oleksym? 26.03.07, 14:28
                                    Człowieku, czy Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Czy myślisz, że gdyby Kwach
                                    i Miller nie przepieprzyli poparcia lewicowego elektoratu, to musieliby się
                                    przejmowć tym co piszą i mówią o nich stare pryki i przemądrzali smarkacze w
                                    prawicowych mediach? Zastanów się lepiej czy jaśnie pan premier Miller nie mał
                                    niczego lepszego do roboty tylko zabierać się do likwidacji barów mlecznych i
                                    zniżek komunikacyjnych dla uczniów i studenterii. Może należało najpierw choć
                                    trochę zredukować liczbę tych komfortowo umeblowanych gabinetów z armią
                                    dyrektorów, doradców, asystentów i innych bezczelnych darmozjadów, rozbijającymi
                                    się za pieniądze ludzi pracy służbowymi, superluksusowymi limuzynami? Czy może
                                    coś zdziałać i zasługiwać na szacunek patria, która lekceważy swe intelektualne
                                    dziedzictwo i wymienia je na nic niewarte modne błyskotki? Czyżbyś zapomniał,
                                    jak służalczo i namolnie (bez mydła) wchodził Kwach a za nim jego przyboczni w
                                    dupę Michnikowi i środowisku Gazety Wyborczej, które traktowało ich z góry i
                                    ostentacyjnie okazywało im pogardliwe lekceważenie? Takie postępowanie stary
                                    Marks (którego Kalisz, Olejniczak i spółka zapatrzeni w mistrza Adama traktują
                                    niczym zacny Mojżesz Mendelsohn Spinozę – czyli jak zdechłego psa) nazywał
                                    obrzydliwym, obleśnym oportunizmem.
                                    • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 26.03.07, 14:49
                                      To co wymieniłeś można by wpisać jako punkt C.
                                      Tyle,że SLD nie zjechało z 40 do 10 % przez bary mleczne i limuzyny (przy okazji - ciekawe,że helikopterów nie kupili nowych,co skończyło się dla samego Millera dośc przykro).
                                      IMHO przy SLD pozostał właśnie lewicowy elektorat,trochę z braku alternatywy,ale jednak.Rzecz bowiem w tym,że w 2001 roku głosowali na Millera ludzie wszelkiej prowiniencji - chrzanili, czy to lewica czy prawica,po prostu mieli powyżej uszu AWSowskiej żenady,niekompetencji i głupoty.W Polsce żelazne elektoraty sa dośc wąskie,większość dająca poparcie to wyborcy przepływowi,dający głos tym,którzy rokuja najlepiej i dają nadzieję na zmiany.
                                      Dziwi mnie,że bagatelizujesz wpływ piątej władzy i komisji śledczych,a podnosisz zniżki czy błyskotki - niewątpliwie mających symboliczne znaczenie,ale jednak nie siejących takiego spustoszenia jak ww.

                                      Każda władza bierze do kieszeni - taka jest brutalna prawda.I nie ma 100% uczciwych,Kaczkowe PC też ma niejasne interesy w swej historii,dzięki którym ,być może,w ogóle przetrwało,też kryje złodziei i machlojów a'la Rydzyk,też rzuca 40 melonów nie dla chorych na raka,a na budowę kolejnego molocha wg pomysłu Glempa,proponuje spłatę weksli Samoobrony twoimi i moimi pieniędzmi,robi czystki wywalając na bruk dobrych fachowców,wrzucając swoich - ignorantów; to co robia ligusy w Menie przechodzi pojęcie; w publicznych mediach,w radiu,w tv,w BIS - czystka; Samoobrona też nie załuje posad kolesiom w swoich resortach...; a to nie jedyne ich wyczyny ... I to ma być lepsza władza od SLD ? Żeby chociaż coś robili dobrego... a tutaj NIC.Pokaz mi co oni zrobili in plus ? Tylko nie mów mi o likwidacji WSI i powołaniu CBA,bo w pierwszym przypadku rozwalili wywiad wojskowy ośmieszając kraj w świecie i narażając żołnierzy na misjach,a w drugim pokazali tylko spektakularne zatrzymanie chirurga i napadli Czarzastego,jak jakieś gestapo...

                                      Tutaj można wybrać tylko mniejsze zło.Nie ma szans na znalezienie gołodupców-idealistów.Po prostu nie ma.Zawsze coś komuś załawtią,zawsze tu i tam będą faworyzować znajomków.Pytanie - czy oprócz tego rutynowego procederu są w stanie coś zrobić dla Polski,dla kraju,dla rozwoju.I chyba nie ma się co sprzeczac,że SLD robiło więcej niż prawica,choćby deklarująca się jako symbol uczciwości.
                                      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 26.03.07, 22:49

                                        Jestem ciekaw, czyja teściowa może latać śmigłowcem na pogaduchy do swoich
                                        psiapsiółek. Wielkie mi poświęcenie, że Miller nie kazał kupić helikopterów.
                                        Koszt rządu, to przede wszystkim niezmierzona liczba etatów. I tu tzw. lewica
                                        nie zrobiła nic, by dać ludziom pozytywny przykład i zacząć zaciskanie pasa od
                                        siebie. Jeżeli nie rozumiesz, że partia polityczna chcąca liczyć na sukces musi
                                        mieć program zdolny dawać wyborcom nadzieję i mobilizować elektorat i
                                        konsekwentnie wprowadzać ten program w życie, to o czym mamy rozmawiać? O
                                        wyborze między rakiem płuc a ciężką gruźlicą? Dziękuję bardzo! Nie chcę ani
                                        jednego, ani drugiego.
                                        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 27.03.07, 10:53
                                          Nie nazwałem tego "poświęceniem".

                                          Najbardziej konsekwentny i "dający nadzieję" program ma Samoobrona - mam na nia głosować ? A może na LPR ?
                                          Sukcesy odnosi PO,minimalnie przegrała wybory,teraz ma 30-kilka w sondażach ? A jaki ma program ? Nikt nie wie.

                                          Sukcesy odnosi w Polsce największa partia opozycyjna - taki jest trend.Ludzie zawsze głosują PRZECIWKO władzy,a nie ZA jakimś konkretnym programem.I co 4 lata jest wymiana prawica-lewica,co sie może zmienić za 2 lata,o ile się PO nie rozleci,albo wreszcie nie zostanie obnażona pustka i lipa tej partyjki.

                                          Jeśli nie chcesz wybierać niczego,to inni wybiorą za ciebie.

                                          A tak zupełnie BTW - czy nie dziwi ciebie,że kiedy ex-premier,zmarginalizowany dziś,Oleksy mówi o przeszłości,to robi się wokół tego cięzkie halo,a kiedy świeży całkiem premier Marcinkiewicz mówi o tym,że o podsłuchach,tym,że "żyjemy w państwie orwellowskim" i wysyła się go za granicę - nikt nie wznosi larum,mimo że ta druga sprawa jest po tysiąckroć ważniejsza ? Robi się halo wokół wypwoiedzi Oleksego,a pan M.Kamiński z PiSu mówi w 7DT "nie mam podstaw by w uczciwość osobistą pana Kwaśniewskiego wątpić",a pan Gowin z PO peroruje jak strasznie go zniesmaczył "język tej rozmowy", to... o co ten szum w ogóle..??? O "Język" ? A gdzie sprawa przechowywania tasm pół roku i ataku w momencie kiedy Kwach ma wracac na scene polityczną ?

                                          Zapewne oglądałeś "Wielkiego Szu" - pamiętasz scenę w domu taksówkarza (czy hoteliku,juz nie pamiętam),kiedy Szu mówi do niego "widzisz przedstawienie,a nie widzisz istoty rzeczy" - tak jest i tym razem : widzi się przedstawienie.Tylko.
                                          • virr Re: Kolacja z Oleksym? 27.03.07, 19:28
                                            Niestety społeczeństwo w dużym odsetku jest niewyrobione politycznie. Jest tak z
                                            resztą nie tylko u nas.
                                            Ale chyba nie o tym mówiliśmy. PiS nigdy nie doszłoby do władzy, gdyby SLD choć
                                            w minimalnym stopniu zrealizował swój program wyborczy. Nie zrealizował, dlatego
                                            ludzie szukali gdzie indziej.

                                            Cytat kojarzy mi się z Kantem. Z filmu pamiętam jedynie seksowną blondynkę w
                                            szlafroku ;)
                                            • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 28.03.07, 11:26
                                              Cóz,pozostaniemy przy swoich zdaniach... Nie neguję oczywiście twojego punktu widzenia,bo masz rację,że SLD zawaliło także z programem (choć ja bym powiedział,że bardziej jak chodzi o rozwiązanie spraw światopoglądowych,których domagał się żelazny elektorat,bo w gospodarce,przy wejściu do UE i w polityce wewnętrznej nie popełnili jakichś strasznych błędów,poza tymi przysłowiowymi "barami mlecznymi")
                                              .Rzecz w proporcjach - IMHO bardziej do ich porażki przyczyniły się afery nagłośnione przez media i uparcie tłuczone przez opozycję; wyolbrzymiane przy okazji do rozmiarów zupełnie kuriozalnych, patrząc przez pryzmat szkodliwości społecznej (przynajmniej części z nich).

                                              Hehe,no tak,Szu cytował Kanta.
                                              A w szlafroku,to była blondynka ? Nawet nie zauważyłem, patrzyłem gdzie indziej ... ;)
                                              • virr Re: Kolacja z Oleksym? 28.03.07, 19:44
                                                Widzisz, ze mnie jest taki romantyk lewicowy, co to uważa, że dzieci nie powinny
                                                chodzić głodne a bezrobotni kraść węgiel z torów. Zagłosuję na każdego, kto
                                                przedstawi rozsądny prospołeczny program wyborczy, który zrealizuje przynajmniej
                                                po części. Życzę sobie, by to była odrodzona lewica. Niestety, jak na razie
                                                polskiej tzw. lewicy brakuje i pomysłów, i liderów, co dziwi bo na kaczym
                                                bezrybiu i rak ryba!
                                                Jeśli lewica chce wejść do gry, to powinna móc zaoferować coś nie tylko
                                                najsłabszym (Polska klasy C), ale puścić oko w kierunku lepiej zarabiających i
                                                wykształconych Polaków, którzy (a przynajmniej ich większość) patrzą na lewicę
                                                jako frakcję pachnącą PRL-owską naftaliną.

                                                Co do filmu, nie wiem gdzie patrzyłeś ;). Ja byłem wtedy młodym nicponiem i
                                                scena z blondynką w szlafroku obok basenu utkwiła w mojej pamięci jako jedna z
                                                najbardziej erotycznych w historii kina :)).
                                                • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 29.03.07, 12:30
                                                  Cóz,oby taka lewica się pojawiła - może trzeba żebyśmy okrzepli jako demokracja,społeczeństwo się wykształciło,bo jeśli wystarczy pokazać lodówkę pustą i przewracającego się kota,podlać to wszystko przaśnym patriotyzmem rodem z XIX wieku i pseudoreligijnym smęceniem,żeby wygrać wybory, to kiepsko z nami...

                                                  Nawiasem mówiąc enklawy biedy są właściwie wszędzie,więc zawsze jakieś dzieci będą głodne,a jacyś bezrobotni będą kraść węgiel... Ale oby jak najmniej ich było.

                                                  Aaaaa,to chodziło ci o blondynkę przy basenie... mnie chodzi o ,chyba :),blondynkę w pierwszej scenie filmu, graną przez Grazynę Szapołowską :)
                                                  • virr Re: Kolacja z Oleksym? 29.03.07, 18:09

                                                    Dla myszy nie ma zwierzęcia groźniejszego niż kot, dla SLD straszniejszego
                                                    polityka niż tatko Rydzyk. Przez te kilkanaście lat sejmowi postpezetpeerowcy
                                                    siedzieli niczym mysz pod miotłą i pozwalali swobodnie opluwać dziedzictwo ruchu
                                                    socjalistycznego. Teraz kiedy na ostro zabiera się do nich IPN wraz z
                                                    Macierewiczem, który nabrał sił na łonie tatki Rydzyka, Kalisz z Kwachem i
                                                    przyjaciółmi zawodzą niczym zgwałcone dziewice. Nie chcą wiedzieć, że kobiecie i
                                                    partii politycznej nie wybacza się tego braku zdecydowania i charakteru, który
                                                    jest powodem, że byle pętak może się do nich dobrać. Kant powiedział, że empiria
                                                    bez kategorii krytycznego intelektu jest ślepa. Podobnie partia polityczna nie
                                                    może działać bez poczucia własnej wartości wyrażającej się m.in. w poszanowaniu
                                                    i obronie tradycji, z której się wywodzi. Zgoda Kwacha, Szmai, i Pornogrubasa
                                                    (Kalisz nie ma pretensji do Niesioła, że go tak nazwał) na utożsamianie (de
                                                    facto) PRL-u (także czasów Gomuły i Gierka) z nazizmem skutkuje lustracyjnym
                                                    polowaniem na czarownice i panoszeniem się dinozaurów w rodzaju starego
                                                    Giertycha. Tak jak Kwach trzęsie portkami przed kreaturą Rydzyka
                                                    (Macierewiczem), jak włazi w dupę liberałom socjalnym (Belka - polski Pindar
                                                    Miltona Friedmana - był jego najbliższym przydupasem), jak merda ogonem przed
                                                    mędrkami z Gazety Wyborczej - tak z bezczelną, pełną obrzydliwej hucpy pogardą
                                                    odnosi się do biednych ludzi, nabija się z ich pustej lodówki, z ich codziennych
                                                    trosk o przeżycie do następnego miesiąca. Jego wypindrzona snobistyczna (snob to
                                                    plebej, który w odróżnieniu np. od takiego Witosa gardzi swoim pochodzeniem i
                                                    udaje gentlemana bądź damę z high life’u) połowica poucza z wsiowym zaśpiewem
                                                    (wiadomo, pochodzi z oficerskiej rodziny – a „nie matura, lecz chęć szczera
                                                    zrobi z ciebie oficera”) telewidzów jak po królewsku wpieprzać ptysie.
                                                  • virr Do Grek.grek 31.03.07, 11:18
                                                    Grek, jeśli nie czytałeś, to polecam Ci lekturę artykułu "Sojusz to już nie
                                                    lewica" z "Dziennika".
                                                  • grek.grek Re: Do Grek.grek 31.03.07, 12:15
                                                    Nie musisz się podpierać artykułami z gazet. Swoje poglądy przedstawiłeś wystarczająco jasno - rozumiem je, i nie trzeba mi lektury Rolickich et conscortes,którzy mieliby je dodatkowo uwiarygodnić :); tym bardziej,że jakoś nie wierzę w dobre intencje panów z "Dziennika" - oni wiedzą,że tworzenie całkiem nowej propozycji na lewicy to dobre kilka lat - kilka lat spokoju dla PiS...

                                                    Jakkolwiek na rzecz całą byśmy nie spojrzeli - SLD jest dziś jedyną lewicą; bardziej czy mniej ideową, ale jednak jest (na bezrybiu...).Co by nie powiedzieć,to Sojusz najskuteczniej napiera na PiS,np.skandaliczną ustawę lustracyjną tylko SLD zawetowało i posłało wniosek do TK (PO Nie kiwnęła palcem w bucie,pewnie trzęsac portkami przed oskarżeniem PiSu o tamowanie procesu rozliczania agentury); tylko ludzie z Sojuszu mówią otwarcie o liberalizacji ustawy antyaborcyjnej (PO siedzi cicho,pewnie nie chce drażnić sukienkowych); tylko Sojusz zdecydowanie stawia sprawę tarczy (PO marudzi i gaworzy, jak zawsze i wszędzie)...itd,itd. Dopóki nie będzie innej propozycji z lewej strony,czegoś a'la zapateryści w Hiszpanii - SLD (z SDPL i Demokratami - czemu nie...) pozostaje dla mnie jedyną partią wartą oddania głosu.Pomimo wszystko.
                                                  • virr Re: Do Grek.grek 31.03.07, 12:39

                                                    Jeśli, ktoś ma pretensje do tego, by nie być naiwnym dzieciakiem w polityce, to
                                                    nie może zapominać, że karykatura o wiele lepiej oddaje słabości portretowanego
                                                    człowieka, czy partii politycznej niż lukrowane panegiryki. Dlatego nieraz
                                                    lepiej czytać pełne Schadenfreude artykuły w "Dzienniku" niż lizusowskie
                                                    wynurzenia giermków Kwacha.

                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • wieslawa-siemiankowska Re: Do Grek.grek 31.03.07, 12:46
                                                    virr napisał:

                                                    >
                                                    > Jeśli, ktoś ma pretensje do tego, by nie być naiwnym dzieciakiem w polityce,
                                                    to
                                                    > nie może zapominać, że karykatura o wiele lepiej oddaje słabości
                                                    portretowanego
                                                    > człowieka, czy partii politycznej niż lukrowane panegiryki. Dlatego nieraz
                                                    > lepiej czytać pełne Schadenfreude artykuły w "Dzienniku" niż lizusowskie
                                                    > wynurzenia giermków Kwacha.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam :)

                                                    Jejku Wojtek, ale Ty jesteś inteligentny:) Jestem pełna podziwu dla Twojej
                                                    erudycji i wiedzy:)
                                                  • grek.grek Re: Do Grek.grek 31.03.07, 13:07
                                                    "Lizusowskich giermków Kwacha" też nie czytam...
                                                    Karykatura niewiele oddaje,a wyłącznie wyolbrzymia... ze spraweczek lilipucich czyni guliwerskie sprawony,że się posłużę takim neologizmem, pomijając przy okazji wszystkie niuanse,stojące na przeszkodzie do zbudowania jakiejś łatwej,idelogicznie słusznej konstrukcji.Nie kupuję tego.
                                                  • virr Re: Do Grek.grek 31.03.07, 14:13
                                                    Twoja odpowiedź pokazuje jak łatwo ugrzęznąć w schematach. Zabłądziłeś się wśród
                                                    trzech rachitycznych sosenek. W artykule z "Dziennika" wypowiada się nie
                                                    "zgorzkniały" Rolicki ale szef OPZZ-tu Jan Guz. W związku z obrzydliwym
                                                    zachowaniem posłów SLD w sprawie praw pracowniczych (olejniczakowcy głosowali
                                                    łapka w łapkę z platformersami) Guz wystosował list do pięknego Wojciecha,
                                                    protegowanego Kwacha, w którym powiada w imieniu związkowców: "Z dużym
                                                    zaskoczeniem i rozczarowaniem przyjęliśmy stanowiska SLD (...). Musimy z
                                                    przykrością stwierdzić, że zaprezentowane stanowisko jest niezgodne z postawą i
                                                    hasłami, jakie powinna głosić partia lewicowa". Jakimi to pojętnymi uczniami
                                                    pani Tatcher - tej wspaniałej głosicielki socjalizmu i lewicowości - są
                                                    Olejniczak i Naperalski, pupilki pana Aleksandra.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • grek.grek Re: Do Grek.grek 01.04.07, 12:17
                                                    To raczej Dziennik ugrzązł w schematycznym sposobie mówienia o lewicy, to że ja tego schematu nie mam ochoty czytać ma świadczyć o moim "zabłądzeniu" ? :)

                                                    Nie znam całej sprawy i historii tego głosowania o którym mowa,nie znam argumentów za i przeciw,więc z samego faktu,że ktoś z OPZZ się pulta nie mogę wyciągać wniosków - być może racja nie leży po stronie OPZZ... popieranie irracjonalizmów i absurdów w imie sztywnej lewicowej idei, to chyba nie jest rozumne.
                                                    Jak mówię... nie znam sprawy,więc nie komentuję.
                                                  • virr Re: Do Grek.grek 01.04.07, 12:47
                                                    grek.grek napisał:

                                                    > To raczej Dziennik ugrzązł w schematycznym sposobie mówienia o lewicy, to że ja
                                                    > tego schematu nie mam ochoty czytać ma świadczyć o moim "zabłądzeniu" ? :)
                                                    >
                                                    > Nie znam całej sprawy i historii tego głosowania o którym mowa,nie znam argume
                                                    > ntów za i przeciw,więc z samego faktu,że ktoś z OPZZ się pulta nie mogę wyciąga
                                                    > ć wniosków - być może racja nie leży po stronie OPZZ... popieranie irracjonaliz
                                                    > mów i absurdów w imie sztywnej lewicowej idei, to chyba nie jest rozumne.
                                                    > Jak mówię... nie znam sprawy,więc nie komentuję.

                                                    To się nazywa chowanie głowy w piasek :). Jeśli coś nie pasuje do mojej wizji
                                                    genialnego Kwacha i najdoskonalszego SLD - nie istnieje. Partia "lewicowa" ma
                                                    głęboko w d... interesy pracownicze - chwała jej za to! Jeśli osiąga słabe
                                                    wyniki wyborcze to nie wina jej oportunizmu i lizusostwa politycznego tylko
                                                    knucia wrażych sił. Kult mamony i bogacenia się to nie rzeczywiste praktyki
                                                    wśród kwachowców i ich olejniczakowskiego narybku tylko wymysł wrogiej
                                                    propagandy. Łezka się kręci w oku, kiedy się czyta wynurzenia tego głupka
                                                    (wiadomo - biskup) Krasickiego, iż "prawdziwa cnota krytyk się nie boi".
                                                  • grek.grek Re: Do Grek.grek 01.04.07, 13:23
                                                    A kto ci powiedział,że Kwach jest dla mnie "genialny", a SLD "najdoskonalsze" ? Albo nie czytasz moich postów, albo je intepretujesz pod założoną tezę...

                                                    Nie wiem o jakie "interesy", przepisy, regulacje chodziło, więc nie wypowiadam się czy ma w "d***" czy nie - ty wiesz o co dokładnie chodziło ?

                                                    Czepiasz się,że obwiniam "wraże siły",których "knucie" doprowdziło do porażki SLD,a jednocześnie sam widzisz tylko część problemu - przewiny ludzi władzy. Ja uznałem,że te rzeczy,które wymieniłeś ty i które podniosłem ja tworzą całość, po co to znów dzielić ?

                                                    Interesy posłów są chyba prześwietlane dośc dokładnie i wiadomo skąd czerpią dochody - składaja oświedczenia majątkowe,tak czy nie ? Sa one sprawdzane przez właściwe organy,tak ?
                                                    Czy może instytucje kontrolne są w spisku z nimi i zatajają ich faktyczne zarobki i stan posiadania, sposoby "bogacenia się" ?
                                                    A może mam popierać takich,ktorzy zostaja premierami,a na porządne buty ich nie stać,a oszczędności na koncie tysiąc złotych ?
                                                    A nawet gdyby,to tak jak już napisałem wcześniej - jesli mam do wyboru takiego,który umie coś zrobić,ale parę procent zgarnie do własnej kieszni i takiego co nic nie umie,ale jest uczciwy, to wybieram tego pierwszego,z oczywistych powodów.Uczciwi gołodupcy na stanowisku,to jak amen w pacierzu kłopoty.
                                                  • virr Re: Do Grek.grek 01.04.07, 14:01


                                                    Stary Spinoza mawiał "ignorantia non est argumentum" (niewiedza nie jest
                                                    argumentem). Jeśli przepisy prawa pracy (np. to, żeby ludzie nie zostawali
                                                    kalekami bo biznes, ma w ... głębokim poważaniu zasady bhp, żeby kobiety w ciąży
                                                    nie były zmuszane do dźwigania ciężarów ponad siły, żeby ludzie nie harowali za
                                                    nędzne grosze podczas dodatkowych godzin...) nie są dla Ciebie godne najwyższej
                                                    uwagi - to o czym my rozmawiamy!
                                                    Ceterum censeo: główną przyczyną katastrofalnej porażki SLD w ostatnich wyborach
                                                    (co pociągnęło za sobą marginalizację polityczną lewicy) była właśnie zdrada
                                                    przez prezia Kwacha i jego pretorianów (którzy opanowali kierownicze stanowiska
                                                    w partii) ideałów i interesów świata pracy. W tym sensie personalizacją takiej
                                                    postawy (cynicznej pogardy dla potrzeb i trosk zwykłych ludzi) jest
                                                    "księżniczka" Jolanta, której tatuś i mamusia za młodu chodzili załatwiać swe
                                                    potrzeby naturalne za stodołę, a która dziś w TVN Style bezczelnie występuje
                                                    jako arbiter elegantiarum.
                                                  • grek.grek Re: Do Grek.grek 01.04.07, 15:05
                                                    Nie jest argumentem na co ?
                                                    Nie znam przepisów, które były dyskutowane,nie znam opinii fachowców,znawców,ich zgodności z tym i z tamtym,więc nie zabieram głosu,a jakieś bon moty pasują tu jak pięść do nosa.
                                                    I nie powiedziałem nic o "godności", "najwyzszej uwadze" itd.,to już twoje wariacje... niekoniecznie na temat.

                                                    "POstawa cynicznej pogardy" - nic nie zrobiła dla dzieci jej fundacja, czy może jesteś wyznawcą teorii,że była to pralnia brudnej kasy ?
                                                    Bo w TVN występuje ?
                                                    Bo matka i ojciec "za stodołą" ? To już jakiś fanatyzm jest... Co ma piernik do wiatraka ? Jeśli ojciec pił i kradł, a syn nie kradnie i nie pije,to i tak ma przewalone,ze wg na starego wyczyny ? To jest poziom rozumowania poniżej pewnej granicy przyzwoitości... Sypiesz jakimiś ksiązkowymi cytatami,a takie dziwne rzeczy wygadujesz, że głowa mała... :) Zasłona dymna kiedyś opada...



                                                  • virr Re: Do Grek.grek 02.04.07, 22:26
                                                    Człowieku, niczego się nie nauczyłeś i nie chcesz nauczyć. Jeśli nie rozumiesz
                                                    najprostszych spraw to po prostu ręce opadają. Z Twoich mętnych wywodów
                                                    przytoczę (na zasadzie pars pro toto) tylko jeden przykład. Piszesz: "Bo matka i
                                                    ojciec "za stodołą" ? To już jakiś fanatyzm jest... Co ma piernik do
                                                    wiatraka ? Jeśli ojciec pił i kradł, a syn nie kradnie i nie pije,to i tak ma
                                                    przewalone,za starego wyczyny? To jest poziom rozumowania poniżej pewnej granicy
                                                    przyzwoitości..." Naprawdę nie możesz pojąć, że zarzucam "księżniczce" Jolancie
                                                    nie to, iż jej rodzice pochodzą ze wsi (nad jej prapradziadkami pan
                                                    pańszczyźniany miał najprawdopodobniej jus vite ac necis)tylko, że tak naprawdę
                                                    pogardza swoim dziedzictwem. Jako przykład stawiałem Ci Witosa, który
                                                    przyjeżdżając - już jako premier - z Warszawy do Wierzchosławic brał się za
                                                    widły i wyrzucał gnój z obory. Ale za to jaśnie pan ordynat Zamoyski, musiał
                                                    nieraz grzecznie czekać godzinami w przedpokojach Rady Ministrów, aby premier
                                                    zechciał go przyjąć. To chyba inna postawia niż to obrzydliwe, służalcze
                                                    płaszczenie się Jolanty przed tymi wszystkimi koronowanymi pudernicami. Na
                                                    zakończenie, jeszcze jeden książkowy cytat - lubił go przytaczać stary Marks.
                                                    Być może Ci wiadomo, że pisał doktorat o Demokrycie i Epikurze. Jedno z głównych
                                                    zaleceń twórcy atomizmu dotyczące etyki i godności człowieka głosiło, iżby
                                                    przed niczym się nie płaszczyć, niczego służalczo nie podziwiać, na nic się nie
                                                    snobować. Za Demokrytem i Epikurem tę maksymę powtarzał Horacy: "Nil
                                                    admirari...", Epist. 1,6,1.
                      • m_bovary Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 14:29
                        grek, Twoja naiwność mnie obezwładnia.
                        Widziałeś dziś Oleksego u Rymanowskiego? w zasadzie niczego się nie wypierał,
                        jego wątpliwość wzbudzała tylko zawyżona według niego ilość przekleństw w
                        rozmowie (jak twierdzi, on tylu nie używa:). Potwierdził to co mówił o
                        skandalicznej sprzedaży banków. W zasadzie po tym co widziałam, nie mam już
                        żadnych pytań.
                        Wybieraj sobie sld po liftingu (tam zdaje się linftingi są trendy:D), zapisz
                        się do partii Kwacha, o ile rzeczywiscie da radę ją stworzyc, bo dziś Oli mocno
                        w to powątpiewał, ale proszę nie siej już tej komuszej propagandy na forum, bo
                        zęby bolą od czytania.
                        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 25.03.07, 15:24
                          Ech,sam wiem,że naiwnością z mojej strony jest oczekiwanie dowodów na poparcie rzucanych oskarżeń - w IV RP to niepotrzebne,wystarczy kogoś pomówić.Nie trzeba już niczego udowodnić...

                          Czy pan Józef przedstawił jakieś DOWODY ? Bo jeśli nie,to nie chce mi się go słuchać ...

                          Czytasz zębami ? A propagandą CO nazywasz ?, tak konkretnie...
      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 12:23
        grek.grek napisał:

        >
        > Wszyscy triumfujący niech hamują piętami... a jeśli są tak przekonani o winie w
        > w. jak niejaki "Virr" to niech wstaną z fotela,umyją się,podciągną majty w groc
        > hy pod szyję i ida do prokuratury, bo widać mają jakieś dowody - nie mają ? o,j
        > aka szkoda... Więc co mają ? Krzywe nogi jak s#ają ?

        Człowieku czy ty nie widzisz, że SLD to żadna lewica tylko grupa
        koniunkturalistów broniąca swojej (wciąż obsuwającej się) pozycji za pomocą
        haseł socjalnych i wolnościowych? W Polsce nie ma lewicy właśnie przez osoby
        typu jaśniepan K. A jak tego nie widzisz, to znaczy, że bliżej ci do zrozumienia
        motywów maryipanny z mjm, niż układu politycznego w kraju.
        Jeśli chodzi o moje "majty", zakładam tylko CK 365, tylko w takich mi wygodnie.
        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:14
          Nie generalizuj,...człowieku. To raz.

          Dwa - czy za SLD dokonywano takiej dewastacji polskiej demokracji i tak niszczono pozycję Polski w Europie ? Hehe,okazało się,że dawni komuniści okazali się bardziej proeuropejscy i mieli więcej poszanowania dla demokracji niż ci wszyscy wyrośli z pnia S - poza oczywista Michnikiem,Mazowieckim i ich środowiskami.

          Trzy - chciałbym lewicy a'la Zapatero w Polsce,ale przyczyn jej braku nie lokalizują w SLD i "panu K.",który był optymalnym prezydentem w tych warunkach w jakich Polska funkcjonowała i swoje zadania spełnił; problem jest w mikrej ideowo i charakterologicznie młodzieży,ogólnym tumiwisizmie i marazmie społeczeństwa,słabości i zachowawczości mediów i braku odsunięcia na boczny tor Kościoła,z całym tym szajsem jakim zamulał przez dziesiątki lat polską mentalność.

          Obwinianie "pana K." za brak lewicy jest dziwaczny,bo w końcu "pan K." przez 10 lat był prezydentem,notabene podejmującym decyzje i występującym przeciwko swemu matecznikowi - czy prezydent Kaczyński wystąpi przeciwko premierowi Kaczyńskiemu i PS w imię jakiejś przyzwoitości ? No właśnie... W SLD Kwach miał wielu przeciwników,uznających go za "zdrajcę".

          Świat nie jest taki prosty w kroju,jak twoje gatki... nie jest czarno- biały. Nie wystarczy oskarżyć jednego człowieka o całe badziewie.

          • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:21
            grek.grek napisał:

            > Nie generalizuj,...człowieku. To raz.
            >
            > Dwa - czy za SLD dokonywano takiej dewastacji polskiej demokracji i tak niszczo
            > no pozycję Polski w Europie ? Hehe,okazało się,że dawni komuniści okazali się b
            > ardziej proeuropejscy i mieli więcej poszanowania dla demokracji niż ci wszyscy
            > wyrośli z pnia S - poza oczywista Michnikiem,Mazowieckim i ich środowiskami.
            >
            > Trzy - chciałbym lewicy a'la Zapatero w Polsce,ale przyczyn jej braku nie lokal
            > izują w SLD i "panu K.",który był optymalnym prezydentem w tych warunkach w jak
            > ich Polska funkcjonowała i swoje zadania spełnił; problem jest w mikrej ideowo
            > i charakterologicznie młodzieży,ogólnym tumiwisizmie i marazmie społeczeństwa,s
            > łabości i zachowawczości mediów i braku odsunięcia na boczny tor Kościoła,z cał
            > ym tym szajsem jakim zamulał przez dziesiątki lat polską mentalność.
            >
            > Obwinianie "pana K." za brak lewicy jest dziwaczny,bo w końcu "pan K." przez 10
            > lat był prezydentem,notabene podejmującym decyzje i występującym przeciwko swe
            > mu matecznikowi - czy prezydent Kaczyński wystąpi przeciwko premierowi Kaczyńsk
            > iemu i PS w imię jakiejś przyzwoitości ? No właśnie... W SLD Kwach miał wielu p
            > rzeciwników,uznających go za "zdrajcę".
            >
            > Świat nie jest taki prosty w kroju,jak twoje gatki... nie jest czarno- biały. N
            > ie wystarczy oskarżyć jednego człowieka o całe badziewie.
            >

            Widać, że mam do czynienia z amatorem politykiem, tak??? :).
            Zapewniam, że moje gatki mają więcej fantazji i smaku, niż twoje kanciaste
            wypowiedzi, świadczące o zupełnym niewyrobieniu politycznym :).
            • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:33
              Taaaa,nazwij mnie,zaszufladkuj,zdefiniuj odpowiednio ... mam to "tam,dokładnie tam,właśnie tam"...

              Twoje gacie mają fantazję ? Rozmawiasz z nimi czy tylko one mówią do ciebie ?

              • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 13:53
                I jedno, i drugie :).
                Zaczynasz mnie już mniej drażnić, troszki powietrza ubyło? :D
                • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 14:38
                  Zawęziłeś pole dyskusji do tematu gadających galotów,więc powietrza niewątpliwie ci ubyło...
                  • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 14:46
                    O przepraszam, galoty to ty sam wydobyłeś. Pewnie sam w wielgachnych majtorach w
                    kropki chodzisz :PP
                    Sorry, ale o polityce z tobą mówić nie będę :).
                    First, nie znasz się.
                    Second, brak ci kultury dyskusji.
                    • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 14:55
                      Owszem,ja wydobyłem,ale ty zawęziłeś pole dialogu do ich ,rzekomych, cudownych właściwości...

                      Taaaa,chodzę,tak sobie tłumacz...

                      Pewnie,że tak - "znałbym się" i miał "kulturę dyskusji" gdybym się przyłaczył do sądu kapturowego... Wszak sądy kapturowe,to jest dziś wyznacznik kultury dyskusji i "znania się" na polityce. Daleko zajdziesz z takim podejściem... moze nawet na Białoruś albo do Korei.
                      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 15:01
                        Ale ja JUZ daleko zaszedłem, ale dziękuję Ci bardzo za troskę, naprawdę jestem
                        wzruszony :).
                        Proszę, nie odpowiadaj, bo stokroć większą radość dają mi dyskusje na temat
                        piersi Omeny, niż pyskówka z tobą, choć też się bawię :).
                        • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 15:25
                          Nie mam wątpliwości,że taki pasjonat dyskusji nt.piersi Omeny,"ptyśków" i posiadacz gadających gaci musiał daleko zajść - z pewnością nie w dziedzinie rozwoju własnego umysłu,osobowości i świadomości wszelakiej,ale któz zrozumie zachowania tłumu...
                          Skóra mi się marszczy na pewnej części ciała,kiedy sobie wyobrażę,że taki egzemplarz może siedzieć w jakimś urzędzie i intepretowac przepisy konsultując się z gaciami odbierającymi mu powietrze ...
                          • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 15:32
                            Ja w urzędzie? Wolne żarty :)).
                            Człowieku z każdym mailem kompromitujesz się bardziej. Cóż, coś co dla
                            normalnych ludzi jest rozrywką, dla innych jest sprawą najwyższych priorytetów.
                            Piszesz obleśnie i namolnie. Mam Cię dość.
                            • grek.grek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 15:47
                              Ty,z każdym kolejnym postem,brzmisz bardziej histerycznie i rozpaczliwie...
                              Jak widać tobie rozrywka i priorytety zlały się w jedno i objawiły w postaci piersi Omeny w kształcie ptyśka,aż gadające gacie podeszły ci do gardła...
                              Pooglądaj sobie te piersi,chłopaku,zrób co tam zwykle robisz przy oglądaniu zdjęć piersi Omeny, i nie zawracaj mandoliny ...

                              • kiitek Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 18:20
                                Grek,przyznaj,po co tak zacięcie dyskutujesz?tak naprawde nikt nie wie,o co ci
                                chodzi...
    • rosary Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 12:17
      mam wrażenie,że byłego miłościwie panującego najbardziej ubodły te "liftingi" i
      instrukcja jedzenia bezów przez 15 min.Tutaj akurat nieścisłość ,bo miałam
      przyjemność obejrzeć ów program.Pani Prezydentowa instruowała naród jak
      prawidłowo konsumować ptysie.Ona z "ptyśka" zdejmuje delikatnie kapelusik itd.
      ,w nabożnym skupieniu słuchała tego Pani Mołek.Innym razem nauczała jak pakować
      w podróż "piterek".
      • virr Re: Kolacja z Oleksym? 23.03.07, 12:32
        rosary napisała:

        > mam wrażenie,że byłego miłościwie panującego najbardziej ubodły te "liftingi" i
        > instrukcja jedzenia bezów przez 15 min.Tutaj akurat nieścisłość ,bo miałam
        > przyjemność obejrzeć ów program.Pani Prezydentowa instruowała naród jak
        > prawidłowo konsumować ptysie.Ona z "ptyśka" zdejmuje delikatnie kapelusik itd.
        > ,w nabożnym skupieniu słuchała tego Pani Mołek.Innym razem nauczała jak pakować
        > w podróż "piterek".

        :)) ZENADA
      • lunatica Rosary, 23.03.07, 14:55
        > Pani Prezydentowa instruowała naród jak
        > prawidłowo konsumować ptysie.Ona z "ptyśka" zdejmuje delikatnie kapelusik itd.
        > ,w nabożnym skupieniu słuchała tego Pani Mołek.

        Mołek? Wtedy to chyba jeszcze prowadziły Katarzyna Montgomery i Sylwia
        Paszkowska... i tak powstają plotki :-/
        • rosary Re: Rosary, 23.03.07, 15:36
          nie będę się kłóciła czy to była już Mołek czy jeszcze Montgomery.W każdym razie
          "pysiek' pozostał "pyśkiem" i to pamiętam na 100%."Piterek" do którego pakowała
          "dżinsinki" miał miejsce z pewnością w obecności Pani Mołek.I meritum nie tkwi w
          osobach tworzących kółeczko wielbicielek,tylko w farmazonach wypływających z ust
          arbiterki elegancji tudzież savoir-vivru.
          • wrocek71 Re: Rosary, 24.03.07, 14:24
            He he tekst o liftingach w szwajcarskiej klinice pani Joli i jej koleżanek nył
            niezły. ALe o uczeniu narodu jak jeść bezę po prostu powalajacy:D
          • lunatica Meritum 25.03.07, 12:29
            być może nie tkwi w osobach, ale jest istotne... jeśli ktoś myli osoby, może
            również mieszać fakty. Skoro Cię tak mierzi ten program, czemu go oglądasz? Bo
            widzę, że na "ptyśku" się nie skończyło, skoro dobrnęłaś do "piterka" :-)
            • rosary Re: Meritum 27.03.07, 14:08
              Istotne to by dla mnie było gdybym np. pomyliła Sartre,a z Grocholą.A pomyłka w
              indywidualnościach prowadzących TVN Style nie ma dla mnie znaczenia.I wybacz,nie
              czuje zażenowanie z tego powodu.A będę brnęła uparcie w oglądaniu nauk
              udzielanych przez przedstawicielke wyższych sfer w osobie małżonki /jak go
              nazywają na pewnym miłym memu sercu forum/ Olka Komsomolca.Patrzę i uwierzyć nie
              mogę,że kobieta nie czuje się zażenowana tym co robi.I tu w pełni się zgadzam z
              opiną Oleksego i jego żony na temat w/w programu i zachowanie byłej first
              lady.Moje prawo, płacę abonament i wszystkie inne kablówki i moge sie umartwiać
              tak jak chcę.
              • bokaj Re: Meritum 29.03.07, 00:31
                Patrzę i uwierzyć nie mogę,że kobieta nie czuje się zażenowana tym co robi.I tu
                w pełni się zgadzam z opinią Oleksego i jego żony na temat w/w programu i
                zachowanie byłej first
                lady.Moje prawo, płacę abonament i wszystkie inne kablówki i mogę sie umartwiać
                tak jak chcę.

                rosary!
                dzięki za podtrzymanie wiary w kobiecy zdrowy rozum!!!!
    • virr Re: Kolacja z Oleksym? 29.03.07, 18:34
      Przepraszam???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka