20.02.09, 18:42
W nocy z niedzieli na poniedziałek film Jima Jarmuscha z Johnnym
Deppem w roli głównej i kapitalną muzyką
Neila Younga. Film o nieludzkiej porze bo o 1.45- jak zwykle dla
tych co mają kłopoty ze snem. I niepracujących:
Truposz (Dead Man)


Ameryka, XIX w. Ubogi chłopak, William Blake, przyjeżdża do małego
miasteczka na Dzikim Zachodzie, aby objąć posadę rachmistrza.
Okazuje się jednak, że stanowisko przydzielono komuś innemu. William
zatrzymuje się na noc u pewnej dziewczyny, Thel. Rankiem zastaje go
tam jej narzeczony i postanawia zastrzelić. Thel usiłuje zasłonić
Blake'a i sama ginie. Ranny chłopak zabija Charliego i ucieka z
miasta. W pogoń za nim zostaje wysłanych trzech tropicieli.
Wyczerpanego Blake'a znajduje na pustkowiu Indianin, z którym
chłopak przemierza Dziki Zachód.
/źródło wp.pl/
Obserwuj wątek
    • pomme Re: Dead Man 21.02.09, 14:57
      dzidzia, wielkie dzieki, nagram sobie, bo to bardzo fajn film jest
    • grek.grek Re: Dead Man 22.02.09, 12:48
      Baardzo dawno temu oglądałem, niewiele pamiętam, poza tym, że
      to nastrojowa, zaskakująco poetycka momentami historia, czarno-biała
      chyba i że między domami miasteczka bardzo interesujące rzeczy
      się działy, kiedy Depp tam wjeżdzał ;)

      POza tym - widze ciemnośc... więc se ją rozjaśnię :)

      A wcześniej, na Jedynce - Żądło. Klassyk. Po nim multioskardowy
      West Side Story. Czyżby rekompensata za kolejny rok bez gali Oskarów
      w TVP ? :)
    • grek.grek Re: Dead Man 22.02.09, 14:15
      P.S : Oskarów nie pokażą, ale typować można i bez tego :)) :
      Stawiam więc, że :

      Film - Obywatel Milk albo Nixon/Frost jako symbole nowego otwarcia w Ameryce aka Obama In & f.ckin Bush Out.

      Aktor - Langella, za dużo super opinii jest o jego Nixonie. Pean jest na drugim miejscu, ale dostanie tylko wtedy jeśli Milk przegra jako film.

      Aktorka - Streep wygląda najlepiej, ale Oskard dla Winslet tez nie zdziwi, zwłaszcza jeśli dostanie za 2-planową Hoffman, który jest na takiej fali, że nie wierzę, by mógł przegrać. Rok temu przegrał z Bardemem, przegrałby też z Affleckiem, więc ten Oskard musi należeć do niego.
      Czyli - Winslet dostanie za kobiecą, a ...

      ... dla aktora 2 planu - wędruje do Hoffmana, ale jak dostanie Streep za kobiecą, to Oskard goes to Michael Shannon.

      Aktorka 2 planu - zero kumacji, ale drogą sympatii dla aparycji kibicuję Marisie Tomei :) {chociaż pewnie stare dziady ulegną Penelopie:}

      Reżyser - może wreszcie docenią Van Santa, chociaż i Daldry sie dobija od paru lat, a najpewniej pogodzi ich Howard i na niego stawiam w proporcji 34 do 33 i 33 :)

      Nieanglojęzyczny - stawiam na francuską Klasę. Chociaż, z opisu, Walc z Bashirem, jako antywojenny , też będzie miał szansę.

      W pozostałych pewnie coś rzucą Slamdogowi i Batmanowi, bo głupio tak
      zostawić te tytuły z gołym tyłkiem :)

      • barbasia1 Oskary 2009 22.02.09, 15:39
        grek.grek napisał:
        > Aktor - Langella, [...] Pean jest na drugim
        > miejscu

        A Mickey Rourke (i jego spektakularny powrót)!?!
        Za rolę w „Zapaśniku” dostał niedawno Golden Globe! Ma bardzo duże
        szanse na Oskara.
        Ja stawiam na Rourka!

        > Aktorka 2 planu
        Tu kibicuję Penelope.
        • grek.grek Re: Oskary 2009 23.02.09, 11:02
          No i Penelopa dostała swojego Oskarda - Ty kibicowałaś, ja
          tylko czułem, że tak może być... no i wykrakaliśmy :)

          Rurek przepadł, dostał jednak Sean Penn.

          Poza tym Winslet za 1-planową żeńską, a Ledger za męską 2-planową (
          pośmiertny Oskard podejrzany bardzo, a druga z rzędu porażka Hoffmana -
          lekko dziwi).

          A resztę zgarnął Slumdog - za film i Boyle za reżyserię, czyli trafiłem cięzką kulą w wielgachny płot przewidując, że to będzie kolejny
          faworyt mediów, który przepadnie w głosowaniu.

          Z tą "Klasą" też przesadziłem - zapomniałem, że dostała przeca Złotą Palmę w Cannes, więc szans na zwycięstwo w Ameryce ma dokładnie ZERO procent ;) I oczywiście przegrała z... czymś japońskim :)
          • barbasia1 Re: Oskary 2009 23.02.09, 12:06
            grek.grek napisał:

            > No i Penelopa dostała swojego Oskarda - Ty kibicowałaś, ja
            > tylko czułem, że tak może być... no i wykrakaliśmy :)

            No tak! :)

            > Rurek przepadł, dostał jednak Sean Penn.
            Też dobrze, świetny aktor.

            > Poza tym Winslet za 1-planową żeńską, a Ledger za męską 2-planową (
            > pośmiertny Oskard podejrzany bardzo, a druga z rzędu porażka
            Hoffmana -
            > lekko dziwi).

            Bezbłędnie trafiłeś, ja stawiałam na Meryl Streep.
            Oskar dla Ledgera - można się było tego spodziewać!

            > A resztę zgarnął Slumdog - za film i Boyle za reżyserię, czyli
            trafiłem cięzką
            > kulą w wielgachny płot przewidując, że to będzie kolejny
            > faworyt mediów, który przepadnie w głosowaniu.

            Właściwie to byłam zdziwiona, że tak pominąłeś Slumdoga (aż żałuję,
            że wczoraj nie wspomniałam tu o tym filmie ;).
            Wcześniej dostał Złote Globy i całe mnóstwo innych nagród, w dodatku
            taka optymistyczna opowieść w dobie ogólnoświatowego kryzysu! nie
            mógł więc nie dostać Oskara/ów ;)

            Słyszałam dziś rano w Trójce Oskarową muzykę! z tego filmu (jeden
            utwór) – niezła.
            • grek.grek Re: Oskary 2009 23.02.09, 12:34
              Powiem Ci szczerze, że jakoś nie widzę w tych Oskardach
              żadnych wielkich rzeczy. I ten Slumdog, czy to recenzji
              prasowych, czy innych, w ogóle nie wygląda na wybitne kino.
              Zresztą, Titanic i Władca Pierścieni, co zgarnęły po
              11 Oskarów okazały się koniec końców albo tandentymi,ckliwymi
              wyciskaczami łez albo feerią efektów specjalnych i dość miałkiej
              treści, więc mam awersję do multioskarowych produkcji :).
              Nawet atmosfera tegoroczna jakaś taka letnia.
              Recesyjna :) Żadnego szumu wokół czegokolwiek, żadnej ekscytacji,
              ot było i minęło. Nikt nie zapamięta niczego dłużej niż do
              następnego razu.

              Nie chciałem wierzyć, że pójdą na taka łatwiznę, żeby z okazji
              zejścia dać Oskara Ledgerowi. Ale jednak. Taki gest w stronę
              milionów fanów, którzy by im nie wybaczyli, wybuczeli i w ogóle
              mogło dojść do zamieszek ulicznych ;)

              Meryl - 15 nominacja i tylko 2 wygrane, cięzko będzie K-Hepburn dogonić, prędzej Winslet dogoni Streep.

              A najśmiejszniejsze jest z tą "Klasą" - Złota Palma w Cannes (bądź co
              bądź jest to najbardziej prestiżowa nagroda na świecie, której nie
              dostaje się za byle co, na pewno bardziej miarodajna od Oskarów), a
              tzw.wielka akademia znawców kina z Juesej daje nagrodę jakiemus
              czemuś z Japonii. Kulturalne spory między Francją, a Ameryką niech
              sobie istnieją, ale, kruca, nie w taki sposób ;)

              To moze nie Oskary, ale zabawa też przednia, jak widać na zdjęciu
              niektórym puściły hamulce, a może także i ścięgna, że o zwieraczach
              nie wspomnę :) :

              zyciegwiazd.onet.pl/115799,7,fotonews_detail.html
              Bal Dziennikarza - tylko, powiedz mi, co na tym Balu robiły takie
              osobistości jak Szulim, Borkowska, Popielewicz, Katarzyna Meller -
              zapowiadaczka, pogodynka, czy jakaś inna zbędna mucha ekranowa
              od razu staje się Dziennikarką i Baluje że hej ;))
              • barbasia1 Re: Oskary 2009 23.02.09, 15:07
                Dla odmiany :), zgadzam się ze wszystkim, co grek.grek napisał o
                Oskarach!


                Bal Dziennikarza - świetne zdjęcie/ a. :)))

                A ja Bronisława Wildsteina miałam za sztywniaka nad sztywniakami, a
                tu proszę, jak wywija na parkiecie z Moniką! :)

                > [...] - tylko, powiedz mi, co na tym Balu robiły takie
                > osobistości jak Szulim, Borkowska, Popielewicz, Katarzyna Meller -

                Co robiły?- zapewne dobrze wyglądały na balu ... :))
                A czy Katarzyna Meller to siostra Marcina? Czy ona też aspiruje do
                bycia dziennikarką? Nie wiedziałam.
              • barbasia1 Re: Oskary 2009 24.02.09, 13:11
                Wczoraj w wieczornych Faktach na TVN albo w Wydarzeniach na Polsacie
                Zdzisław Piertasik z Polityki komentując Oskary i 8 stauetek dla
                Slumdoga powiedział, to samo, co my tu (!), że Slumdog to doskonały
                film na czas kryzysu i recesji, stąd jego zwycięstwo.

                > I ten Slumdog, czy to recenzji
                prasowych, czy innych, w ogóle nie wygląda na wybitne kino.

                Wygląda na to, że w przyznawaniu Oskarów zwłaszcza w tych
                najważniejszych kategoriach często decydują różne czynniki
                pozafilmowe, pozaartystyczne?!? – i to chyba nie pierwszy raz tak
                się dzieje, prawda?
                • grek.grek Re: Oskary 2009 24.02.09, 14:10
                  No, to znaczy, że się Pietrasik zna, nie ? ;)
                  W najnowszej Polityce (jutro) powinien być szerszy artykuł - jego albo
                  Wróblewskiego, więc jakby coś go jednak w tyłek ugryzło i przestał się z nami zgadzać, to Ci napiszę :).

                  Heh, ciekawe co by powiedział o tych filmach Pan Kałużyński... Gdyby żył, to na ten jutrzejszy numer "P" i jego wyczerpujący komentarz czekałbym jak głodny narkoman na działkę.

                  No pewnie, że te często pozaartystyczne czynniki grają ważną rolę, tak jak przy Noblach. Czytałaś pewnie fora i wiesz, że jest sporo wątpliwości dot.Oskara dla Penna, za zagranie geja-męczennika,co zresztą odpowiednio skomentował z ambony i tym bardziej podsycił wątpliwości, że był to Oskar za sztukę, a nie za postać i jej wymowę, i że w to w ogóle skandal, że Rurek nie dostał, albo chociaż Langella (chociaż ci sami krytycy nie zauważają, że nagroda dla Langelii, za zagranie takiego łobuza jak Nixon, też można by politycznie interpretować, tyle że w drugą stronę ;)} . I w sumie to, zauważ, nawet jakby Slumdog nie dostał, to czy dostałby Nixon/Frost, czy Milk, to też mogłoby to być gdzieś tam odczytywane jako symboliczne podkreślenie, np. tego że Ameryka ma nową twarz, bo wygrał wybory Obama Pierwszy.

                  A wyszło, na moje oko, na to, że po prostu Slumdog okazał się filmem najbardziej optymistycznym i lekkim w sumie, takim na ten moment, kiedy
                  można i trzeba odpocząć po rzucaniu pomidorami w bush-menów, po obronie demokracji, swobód obywatelskich i antywojennej retoryce, plus to co powiedziałaś o tym, co mówił Pietrasik, który po nas powtórzył ;).

                  A wpół do ósmej dzisiaj jest Kocham Kino, tam też, u gościnnej pani Grażynki, powinny się jakieś opinie pojawić.







                  • grek.grek Re: Oskary 2009 24.02.09, 14:12
                    Żesz w cara, na odwrót - "nie za sztukę, tylko za postać", tak miało być :)
                    • barbasia1 Re: Oskary 2009 24.02.09, 14:59
                      > „No, to znaczy, że się Pietrasik zna, nie ? ;)”
                      :)))))
                      Otóż to!

                      „[...] Pietrasik, który po nas powtórzył ;).”
                      Nie śmiałam tego tak ująć! ;))))

                      >W najnowszej Polityce (jutro) powinien być szerszy artykuł - jego
                      albo
                      >Wróblewskiego, więc jakby coś go jednak w tyłek ugryzło i przestał
                      się z nami zgadzać, to Ci napiszę :).

                      Będę Ci niesłychanie wdzięczna.

                      >Heh, ciekawe co by powiedział o tych filmach Pan Kałużyński...
                      >Gdyby żył, to na ten jutrzejszy numer "P" i jego wyczerpujący
                      >komentarz czekałbym jak głodny narkoman na działkę.

                      Grek.grek, a propos, kilka dni temu kupiłam Kałużyńskiego i Raczka -
                      Perły kina. Leksykon filmowy na XXI wiek. Tom V - Rarytasy,
                      niewypały i kurioza za jedyne 10 złotych!!! 10 zł!!! (zamiast 34 zł)
                      znalazłam w przecenionych książkach w ... Tesco!!! Fantastyczna
                      rzecz! Wreszcie dowiedziałam się dlaczego miał taką, a nie inną
                      opinię o Zanussim. Mnótswo tu naprawdę ciekawych rzeczy...
                      Jeśli masz tam gdzieś obok siebie Tesco, zobacz koniecznie, może też
                      będzie!
                      • grek.grek Re: Oskary 2009 25.02.09, 12:20
                        Nie mam Tesco, ale będę się rozglądał :)

                        Przy okazji, kiedyś Pan Kałużyński, zapytany o swoją
                        ulubiona scenę filmowa, wymienił tę (twierdził, że mógł
                        ją oglądać bez przerwy) :

                        ( 0:38-0:42, ten moment kiedy para z lokomotywy bucha, a
                        Marilyn uskakuje w bok)

                        www.youtube.com/watch?v=2OhdD5n405I
                        • barbasia1 Re: Oskary 2009 25.02.09, 14:03
                          grek.grek napisał:

                          > Nie mam Tesco, ale będę się rozglądał :)


                          To ja Ci już znalazłam i to z promocją!!! zobacz tu, u samego Raczka:

                          www.latarnik.com.pl/Leksykony-k8-0-3-default.html
                          Może też dokupię pozostałe tomy!?
                          Naprawdę warto!

                          Wspaniała ta scena z Marilyn Monroe! :))
                          Fantastyczna komedia!
    • la.bruja Re: Dead Man 24.02.09, 19:20
      kompletnie bez nawiązaniu do tematu, ale muszę to napisać: fajny
      masz nick :D
      • la.bruja Re: Dead Man 24.02.09, 19:20
        to do "dzidzi bojowej" było ;)
        • dzidzia_bojowa Re: Dead Man 24.02.09, 21:25
          A dziękuję:) Tak od kilku lat grasuję.
          A co do Truposza- warto było się pomęczyć, zapałki wkładać pod
          powieki, wziąć orzeźwiajacą kapiel a potem w pracy być
          nieprzytomnym. Warto! Dla Deppa, poezji Williama Blake'a, muzyki
          Younga i trudnego filmu Jarmuscha!
          • la.bruja Re: Dead Man 24.02.09, 21:56
            Hm...Jako że filmu jeszcze nie widziałam, to widzę, że czeka mnie
            przygotowanie do oglądnięcia filmu :) Oczywiście mam tu mysli poezję
            Blake'a, bo do oglądania Deppa przygotowywać się nie
            trzeba...mniam :) ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka