Wasz ulubiony kawałek

01.12.03, 12:02
Co lubicie najbardziej w filmach Barei? Ja z bliżej niewyjaśnionych powodów
najbardziej lubię ten odcinek Alternatyw, gdzie się wszysycy przeprowadzają
i jak usilnie próbują poustawiać meble, które im się nigdzie nie mieszczą,
jak nic nie działa, te rury w kuchni u docenta... Może dlatego, że bardzo
podobnie wyglądała nasza przeprowadzka i mam fajne wspomnienia z dzieciństwa.
    • altu Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 12:56
      Mi się podoba ten motyw z restauracji, chyba w Misiu, gdzie żeby zjeść
      cokolwiek, trzeba najpierw wejść w niezłą komitywę z partnerem od jedzenia.
      Łyżka i widelec na łańcuszku...
      Hmmm.... teraz czasami też coś takiego by sie przydało...
      Poza tym... tamtych czasów nikt tak nie umiał pokazać jak pan B.
      I jak cięzko teraz współczesnej młodzieży wytłumaczyć, że kiedyś to tak
      naprawdę było...
    • stary.prochazka Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 12:59
      "W temacie Alternatyw" najbardziej lubię odcinek z aferą Ewy Wiśniewskiej która
      śledził docent Furman. I w ogóle docent Furman jest postacią barwną bardzo:
      [Zobacz synku, tak wygląda ubek].
      Fajny jest jeszcze odcinek "20 stopień zasilania":-)))
      • pyge Re: Wasz ulubiony kawałek 16.10.04, 00:16
        mała poprawka:
        - Zobacz, tak wygląda kapuś!
    • biuralistka Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 17:35
      Ja lubię Balcerka i jego kompanów, kiedy piją z nim po raz ostatni ;) Wezwali
      do biedaka doktora. A ile było płaczu i szlochów? I to napięcie, jak przed
      pogrzebem...

      Pozdrowienia, nie pozwólcie, aby forum zanikło:)
      B.
      • stary.prochazka Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 18:21
        "Szkoda Jóźka,dobry był z niego herbatnik":-)
        Coś zdaje mi się że tak źle nie będzie, bo jakby drgnęło.
        Pozdrawiam
      • patriaszeprudy do ałtu- w Toruniu jest t aka jadłodalnie "MIŚ" 23.03.06, 09:02
        sie nazywa i oni tam maja tak "zastawe"!!!!
        dodatkowa wystrój wnętrza i słomiana kukła misia w witrynie.
        hmmmm.....ktos mial fantazje;)
    • bumbecki Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 18:19
      Witam :)

      w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" scena na poczcie, gdy pani w okienku
      zajada truskawki :))

      1/2 bumbecki Agnieszka
      • stary.prochazka Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 18:24
        mi się też podobało urażone spojrzenie z jakim pani te truskawki zajada, coś w
        rodzaju:"A masz, ty petencie"
        • raul73 Re: Wasz ulubiony kawałek 26.01.04, 14:27
          ekstra jest ten kawałek.
          "Co jest? Albo jedzenie, albo praca!!!?"
    • bumbecki Re: Wasz ulubiony kawałek 01.12.03, 18:21
      albo w Misiu, tez na poczcie, jest Lądek, Lądek Zdrój, ale Londynu nie ma :)))
      albo scena w kiosku z gazetami - co mi tu pan włosy rzuca, aj tu mięso
      sprzedaję

      :)))

      1/2 bumbecki Agnieszka
      • millefiori Re: Wasz ulubiony kawałek 02.12.03, 17:43
        Szampon czy tez plyn do wlosow (nie pamietam dokladnie) Samson.
        W latach pustych półek PRL-u w niektorych salonach fryzjerskich uzywano
        Ludwika (plyn do zmywania) lub Kokosalu (plyn do prania welny) zamiast
        szamponu.
      • siwapp Re: Wasz ulubiony kawałek 30.09.04, 10:50
        bumbecki napisała:

        > albo w Misiu, tez na poczcie, jest Lądek, Lądek Zdrój, ale Londynu nie ma :)))
        > albo scena w kiosku z gazetami - co mi tu pan włosy rzuca, aj tu mięso
        > sprzedaję
        >
        > :)))
        >

        Ta scena z mięsem jest genialna :)
        > 1/2 bumbecki Agnieszka
    • griszah Re: Wasz ulubiony kawałek 26.01.04, 12:28
      Scena w "Brunecie.." kiedy Kowalewski fikcyjnie zawiadamia pogotowie - odkłada
      słuchawkę i zaraz ją podnosi dodając - "Słoneczna 5" - miodzio.
      I to spojrzenie Hochwandera (znów Kowalewski) po drugim wejściu Wesołego Romka.
      • sedona Re: Wasz ulubiony kawałek 02.02.04, 02:36
        tak, tak, ta scena po drugim wejciu romka, oscar dla kowalewskiego za te mine
      • ewazuza Re: Wasz ulubiony kawałek 24.03.06, 08:46
        Mina Kowalewskiego-REWELACJA
    • belfegorek Re: Wasz ulubiony kawałek 26.01.04, 12:37
      Scena z Misia a dokładnij klient kiosku proszący o brzozową
      • profesorchrzan Woda brzozowa 19.09.05, 08:35
        Ale to fakt z życia wzięty, kiedyś ludzie naprawde pili wodę brzozową.Sam byłem
        na początku lat 90-tych swiadkiem ja babka przedemną w kiosku poprosiła o wodę
        brzozową,a gdy usłyszała ,że nie ma ,to zmartwiona "Szkoda,bo ja tak lubię:-(".
    • raul73 Re: Wasz ulubiony kawałek 26.01.04, 14:45
      Moim ulubionym filmem jest "Brunet wieczorową porą". Nie mam jednej ulubionej
      sceny - jest ich kilka.
      1. Dyskusja przed domem jak mu zbili szybę
      "...Jak to jaką pilką, tą pilką! Co pan tu ze mnie, głupiego robi!? Co ja bym
      piłki nie poznał!? Przecież ta piłka leży u mnie na werandzie!..."
      2. W muzeum
      " Pani widzi? Zostawili jedną pańszczyźnianą na pokaz do muzeum"
      3. W warsztacie
      "Czy jestem jeszcze poczebna?"
      "Rrrrany boskie, panie Lucku, przecież w tamtym fiacie trzeba cały dach zrobić!"
      "Nie wiem, nie wiem, kochany, wszystko je...je...jedno! Czy we fiacie, czy we
      warszawie, panie Lucku, niech, niech, niech pan robi! Wszystko, wszystko jak
      leci, wszystko jedno kochany!"





      • blazejow Re: Wasz ulubiony kawałek 26.01.04, 22:51
        Tudziez w Brunecie:
        Himilsbach w Kongresowej - "o dobrze ze pan jest, poprosze dwa piwa albo nawet trzy"

        Ten sam na poczatku -
        "..a ty dlaczego nie wrzucasz?
        -bo ja tu nie chce wrocic!
        -glupek!
        -..jedno piwo poprosze"

        Albo w Co mi zrobisz...?

        "-...i zawsze zdanrzam na czas,
        -zdarzam!
        -no wlasnie i pan zdanrza:"

        Altarnatyffki:
        Doktor idzie z cieknacym karnister, widzi tych dwoch roboli liczacych butelki wodki:
        "...fiuuuu!, koledzy odstapcie ze dwie butelki,
        -..nascie, dwanascie, trzynascie, co pan? co to ja sklep z tym mam, koledze od
        ust odejme?"

        Pozdrawiam,

        M




        raul73 napisał:

        > Moim ulubionym filmem jest "Brunet wieczorową porą". Nie mam jednej ulubionej
        > sceny - jest ich kilka.
        > 1. Dyskusja przed domem jak mu zbili szybę
        > "...Jak to jaką pilką, tą pilką! Co pan tu ze mnie, głupiego robi!? Co ja bym
        > piłki nie poznał!? Przecież ta piłka leży u mnie na werandzie!..."
        > 2. W muzeum
        > " Pani widzi? Zostawili jedną pańszczyźnianą na pokaz do muzeum"
        > 3. W warsztacie
        > "Czy jestem jeszcze poczebna?"
        > "Rrrrany boskie, panie Lucku, przecież w tamtym fiacie trzeba cały dach zrobić!
        > "
        > "Nie wiem, nie wiem, kochany, wszystko je...je...jedno! Czy we fiacie, czy we
        > warszawie, panie Lucku, niech, niech, niech pan robi! Wszystko, wszystko jak
        > leci, wszystko jedno kochany!"
        >
        >
        >
        >
        >
        • stary.prochazka Re: Wasz ulubiony kawałek 27.01.04, 13:54
          blazejow napisał:

          > Tudziez w Brunecie:
          > Himilsbach w Kongresowej - "o dobrze ze pan jest, poprosze dwa piwa albo
          nawet
          > trzy"
          >
          wydawało mi się że w tej scenie był Kowalewski a brzmiała ona trochę bardziej
          finezyjnie:

          "-Poproszę dwóch milicjantów a nawet trzech.
          Kelner stawiając (chyba) dwie butelki,
          -Proszę bardzo, oto dwaj milicjanci...
          i kieliszek
          ...a nawet trzeci";-)

          ale może tam była jeszcze jedna, której nie pamiętam w czasie teraźniejszym:)
          • raul73 Re: Wasz ulubiony kawałek 27.01.04, 14:07
            Była jeszcze jedna.
            Najpierw Jasio H. zamawiał dwa piwa albo nawet trzy, a potem michał roman dwóch
            milicjantów, albo nawet trzech.
            • stary.prochazka Re: Wasz ulubiony kawałek 27.01.04, 16:36
              aha.Szczerze mówiąc, jak zakładałem to forum to wydawało mi się że coś wiem o
              foil;mach Barei a teraz wiem że mi się wydawało:)
          • ewaand Re: Wasz ulubiony kawałek 12.10.04, 14:16
            stawiał kieliszki z wódką, a nie butelki.
            Mąż zaraził mnie brunetem.
            pozdrawiam
        • mediterraneo1978 Re: Wasz ulubiony kawałek 13.04.06, 15:08
          Tudziez w Brunecie:
          > Himilsbach w Kongresowej - "o dobrze ze pan jest, poprosze dwa piwa albo
          nawet
          > trzy"
          >
          > Ten sam na poczatku -
          > "..a ty dlaczego nie wrzucasz?
          > -bo ja tu nie chce wrocic!
          > -glupek!
          > -..jedno piwo poprosze"

          c.d. :
          - Co tak marnie, panie Janku?
          - A bo sie jeszcze ta tradycja nie przyjela
          (chodzilo o to, ze pan Janek wybieral z fontanny te grosze), ale potem chyba
          sprzedal w koncu komus innemu niz wlasciciel warsztatu ten migacz, bo zamawial
          2 piwa albo nawet 3 pod koniec filmu).
          >
    • grail Re: Wasz ulubiony kawałek 28.01.04, 18:05
      zawsze rozwala mnie scena, gdy Anioł wygania żonę po spinacze...
      "A jak nie będzie??"
      "To kup kłębek drutu, sam se wygne"
      • gumaguma Re: Wasz ulubiony kawałek 28.01.04, 20:33
        - Widzisz synku.... w noc świętojańską kwitnie kwiat paproci, który normalnie
        nie kwitnie, gdyż ma zarodniki, mówią ludzkim głosem krowy, konie i świnie....
        - To chyba w Wigilię...
        - W Wigilię?! - to te wierzące.

        Kocham to! kocham! kocham!
        • b.pippo Re: Wasz ulubiony kawałek 30.01.04, 11:55
          Coś z Alternatyw: ten fragment jak Anioł wezwał do siebie panią Ewę:
          - Wezwałem tu panią...
          - Poprosił pan!
          - No w każdym razie w pani dobrze zrozumianym interesie. A obawiam się że nie
          uda się ukryć całej g o ł e j prawdy... [z akcentem na to "gołej" - poezja!]
    • hormus Re: Wasz ulubiony kawałek 31.01.04, 17:10
      Ja mam takie dwa, z Misia:

      Jeden, jak w teatrze jest jakies bzdurne przedstawienie o partyzantach z AL, a
      zaraz potem śpiewają "...Teraz jest wojna ..." jedna pani odsłania wiszące pod
      jesionka kawałki wedlin, a na widowni tatus do synka: "Patrz synku, to właśnie
      jest baleron." Nie ma chyna lepszego kawałka w kinie polskim podsumowującego
      tzw. "przejściowe trudnosci"

      Drugi też z Misia: Jak wpada do niego "była" z ministrem, on im proponuje
      koniaczek, ci odmawiaja, a jeden z tragarzy: "A ja, jeśli Pan pozwoli, z
      przyjemnością." Sam chciałbym mieć w życiu takie wejście.
      • ewaand Re: Wasz ulubiony kawałek 12.10.04, 14:19
        A w tej scenie to dzieciaka gra syn Barei. A zresztą jego syn przewija się w
        większości filmów, np. w Brunecie mówi dziadkowi wierszyk koło centralnego (to
        szło jakoś "Hula, hula wiatr zimowy, wicher duje w twarz" i tu się Kowalewski
        rzuca do kolejnej pogoni, itd., itp.
      • ewazuza a ja z tej sceny 24.03.06, 08:52
        nie wiem dlaczego ale lubie jak ta jego była chodzi po mieszkaniu i pokazuje-
        tego kossaka,tego kossaka...i tego budde
    • miss_dronio Re: Wasz ulubiony kawałek 01.02.04, 19:46
      Po kolei:)
      "Brunet wieczorowa porą"
      Maklakiweicz w muzeum krzyczy na sprzątaczkę "Co to jest? Muzeum
      czy .......?!???" (wypuszzcając z gabinetu kolejną, dopinajacą sie panienke;)
      "Alternatyway 4"
      Kiedy tow. Winnicki prosi Anioła o zaopiekowamie sie mieszkaniem i nie
      wpuszcanie swojej niedawnej narzeczonej:
      "Wie pan to nie było wcale takie wilekie uczucie...."
      na co Anioł:
      "Ach te baby, potrafią tak człowiekowi zawrócić w głowie...ja moge panu
      opowiedziec..."
      no i cudowne "Nie ma róży bez ognia"
      Filikiewicz szuka na dancingu prostytutki, która uwiodłaby Dąbczaka i prosi o
      pomoc szatniasza na co ten"
      "A co? Chciałby pan sobie ten...."
      a Filikiewicz maksymalnie speszony:
      "Kolega chciał-prosił!!"
      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • mediterraneo1978 Re: Wasz ulubiony kawałek 13.04.06, 15:03
        miss_dronio napisała:

        > Po kolei:)
        > "Brunet wieczorowa porą"
        > Maklakiweicz w muzeum krzyczy na sprzątaczkę "Co to jest? Muzeum
        > czy .......?!???"

        Sorry, ale to chyba sprzataczka tak do Michala Romana, ze "Co to jest? To jest
        muzeum czy klubokawiarnia?" A Maklakiewicz do sprzataczki, bo ledwo
        otworzyl : "Pani Stasiakowa, tyle razy mowilem zeby maz naoliwil zamki".
        A jak Michal Roman wychodzil od Karola (Maklakiewicz) : Musze leciec. Za pol
        godziny mam samolot. Hej!
    • raul73 Re: Wasz ulubiony kawałek 02.02.04, 14:19
      - Panie kierowniku, ja już czekam cały miesiąc!
      - Niech pan siada, sekundę. Miesiąc mówi pan? No i już nieprawda, bo nie
      miesiąc, a 37 dni! Kalendarzowych. Więc już więcej! Więc już się pan mija z
      prawdą, prawda? No, 37 dni. No, skoro pan tyle czeka, to może pan poczekać
      jeszcze jeden dzień.
      - Ja mam czekać jeszcze jeden dzień?!!! A ten pan dopiero...
      - Nie, chwileczkę, niech pan siada. Pan jest moim gościem, narazie ja mówię.
      Samochód tego pana przywieziono dzisiaj rano. Osiem godzin temu. Czyli, że dla
      niego jeden dzień czekania dłużej to jest 300% więcej czasu.
      - Ale...
      - Jest, czy nie jest?
      - No jest!
      - No, jest. A dla pana, skoro pan czekasz 37 dni, to jeden dzień więcej, to
      będzie, no jakby nie liczyć..., no. To dla pana jeden dzień jest niecałe 3,
      dokładnie 2,702. No to na stratę 2,7, no to jeszcze możemy sobie pozwolić! Ale
      żeby stracić 300% czasu! Ho ho, kochany, co to, to nie! My na czas musimy
      patrzeć po gospodarsku!
    • aldon Re: Wasz ulubiony kawałek 03.03.04, 12:43
      Mnie się podoba odcinek ze "Zmienników" z Januszem Rewińskim (Mroczkowskim) i
      trupem w wannie.
    • haniballecter123 Re: Wasz ulubiony kawałek 15.06.04, 22:10
      "Miś"-kiedy przychodzi Stachu do pani "aktorki" , a ona stojąc w drzwiach
      rozchyla szlafrok i mówi :"och taka jestem nieubrana".Ekstra fragment
      "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz"-kiedy rozgrywa się tragiczna scena w sklepie
      i sprzątaczka krzyczy "on mi wyrwał moje nażędzie pracy!!!to napewno złodziej i
      pijak bo każdy pijak to złodziej" :-)
      • bigmaciek Re: Wasz ulubiony kawałek 16.06.04, 12:47
        Miś:

        "Tak się chłopak garnie do sportu, niech ma na zachętę"
      • waldson Re: Wasz ulubiony kawałek 12.10.04, 22:13
        "co mi zrobisz...."..Panie kierowniku ale my ztąd aż do ursynowa mamy wszystkie
        sklepy POOBRAŻANE
        • katmoso Re: Wasz ulubiony kawałek 07.02.05, 01:13
          ... aż do zoliborza!! i dalej: to teraz na bielany przyjdzie nam jeździć!! na
          co mąż: do Bydgoszczy będę jeżdził, a tu nie będę kupował! cudne!!
      • waldson Re: Wasz ulubiony kawałek 12.10.04, 22:16
        brunet:piaczek wyrzucany z autobusu:"Żeeeeeebyym miał skonaać nie puszcze"-i
        wychodzi z autobusu z rączką.WYMIĘKAM
        • raul73 Re: Wasz ulubiony kawałek 13.10.04, 09:31
          Dajcie spokój temu obywatelowi. Zaden brudzio.:)
    • j.k.l.o.s1 Re: Wasz ulubiony kawałek 07.07.04, 20:47
      Oj, będzie tego sporo:

      MIŚ:
      - "Ach, Pani Zosiu, Pani doleje to wody, taka jakaś dziś jestem, mówię Pani..."
      - "Trzeba wywiesic wywieszke, zeby przychodzili w krawacie. Klient w krawacie
      jest mniej awanturujacy sie"
      - "Osiem minut cie zbawi, ty... biurokrato"
      - "Czy Pan Stanisław Paluch?"
      "Tak"
      "Aha, przepraszam, pomyłka"
      "Ależ, państwo pozwolą - ... [nie pamietam nazwiska;)] jestem. A to moja
      żona... ZOFIA' (DEBEŚCIAK)

      BRUNET:
      - Himilsbach:"Głupek!":P
      - cała sekwencja scen w warsztacie od "Czy jestem jeszcze POCZEBNA?"
      poprzez "Hehe, mozna???" aż do najlepszego tekstu w filmie: "Zadnej roboty nie
      wezme, nie znam sie, nie orientuje sie... ZAROBIONY JESTEM!" A potem jeszcze:
      "hehehehe, zajęty... ale zaraz bedzie wolny!"
      - dialog miedzy Kowalewskim i Czerwinska z pomylka telefoniczna
      - "Jak tak mozna???" w rozmowie miedzy pracownikami telekomunikacji o tym,jak
      to pielegniarka polozyla chorego na brzuchu :P Genialne!
      - Łazuka... "Twój gach dzwoni"
      - no i w ogole wszystkie sceny z odmozdzonym Kowalewskim, z ta, ze widzi morze,
      bo czajnik w kuchni szumi na czele!

      ZMIENNICY
      Odcinek z Janem Oborniakiem. "Napije się pan?" "Dziękuję, jestem samochodem."
      "Człowiekiem, nie samochodem!". I jeszcze, jak facet z zakladow papierniczych
      opowiada, jak zmielili Biblie Gutenberga.

      ALTERNATYWY
      Balcereeeeeeeeeek rulez! :P Wszystkie fragmenty z nim! :)

      NIE MA ROZY BEZ OGNIA
      - "Wie Pan, ja szukam tej, no... prostytutki..." "KURWY??????"
      - "Ale jakby co, to jest posag Lusi" :P
      - "Ja mam prace domowa, ale chce powiedziec, kto nie zrobil"

      POSZUKIWANY, PoSZUKIWANA:
      - "Kto byl dzisiaj w nocy u Marysi" "No... brat..." "Brat? Brat? To dzisiaj w
      nocy brata nie bedzie - bede JA!"
      - "Maz jest z zawodu dyrektorem"

      CO MI ZROBISZ:
      - "Pani Walentyna Wnuk jest salowa od wielu, wielu lat..."
      - "Karolka! Wracaj natychmiast. Szlajasz sie, i to jeszcze z takim
      kurduplem..." a potem, kiedy sprzataczka sie przysiadla do nich w lozku i
      zaczela opowiadac "Powiadam Panstwu, ze wczoraj to sie zaczal do kucharki
      przystawiac. A ta akurat pierozki robila...":P
      - "No bo to jest dowod szwagra..."
      - scena w sklepie "Przede wszystkim pan mi po chamsku wyrwal tego kurczaka!"


      A po scenie w sklepie, najlepsza z najlepszych ukochana moja barejska scena,
      the best of:
      "A nastepnym razem, zanim skrytykujecie nasz handel, to sie dobrze zastanowcie.
      Nazwisko?"
      "Hm,hmhmh..."
      "NAZWISKO????"
      "Wlasnie.. zastanawiam sie..."

      NIEKTORYCH TA SCENA W OGOLE NIE BAWI, ALE JA JA UWIELBIAM!!!

      POzdrawiam wszystkich, ktorym sie chcialo czytac tego dlugiego posta :P
      • miss_dronio Re: Wasz ulubiony kawałek 07.07.04, 21:29
        > "Ależ, państwo pozwolą - ... [nie pamietam nazwiska;)] jestem. A to moja
        > żona... ZOFIA' (DEBEŚCIAK)
        ZDZISŁAW DYRMAN oczywiście;))
        > BRUNET:
        > - Himilsbach:"Głupek!":P
        > - cała sekwencja scen w warsztacie od "Czy jestem jeszcze POCZEBNA?"
        > poprzez "Hehe, mozna???" aż do najlepszego tekstu w filmie: "Zadnej roboty
        nie
        > wezme, nie znam sie, nie orientuje sie... ZAROBIONY JESTEM!" A potem jeszcze:
        > "hehehehe, zajęty... ale zaraz bedzie wolny!"
        > - dialog miedzy Kowalewskim i Czerwinska z pomylka telefoniczna
        > - "Jak tak mozna???" w rozmowie miedzy pracownikami telekomunikacji o tym,jak
        > to pielegniarka polozyla chorego na brzuchu :P Genialne!
        > - Łazuka... "Twój gach dzwoni"
        > - no i w ogole wszystkie sceny z odmozdzonym Kowalewskim, z ta, ze widzi
        morze,
        no a odłożenie słuchawki a nastepnie szybkie jej podniesienie i
        dopowiedznie "Słoneczna 5" nie super?;))
        > Nazwisko?"
        > "Hm,hmhmh..."
        > "NAZWISKO????"
        > "Wlasnie.. zastanawiam sie..."
        On zaczyna w pewnym momencie cos mówić i brzmi to jak "PŁOBUCH..."
        ;)
        • j.k.l.o.s1 Re: Wasz ulubiony kawałek 08.07.04, 10:23
          Ach, i jeszcze w Brunecie świetne są sceny w sklepie.
          "To jest jakaś świnia zboczona, on mnie od tyłu podglądał!!!"
          "Ach, to tak..."
          "W twarz?"
          "Boże, jak się zdenerwowałam, aż mi serce bijeee"
          "Nic się, Zocha, nie przejmuj, przeciez nie chciałem mu zrobić krzywdy..."
          ;p

          I w ogóle W TWARZZZZZ!!!
          • brookie Re: Wasz ulubiony kawałek 10.07.04, 08:36
            "poprosze wszystkie pieniadze z naszego konta"- zly sen Misia o zonie w
            londynskim banku
            • jagaciarz Re: Wasz ulubiony kawałek 11.07.04, 23:58
              Super kawałków jest masa,ale wspomnę tu 2-
              -scena na melinie u Zdzisława Dyrmana(legendarne juz PANOWIE POZWOLĄ-MOJA ZONA -
              ZOFIA!!! i Zosiuuu-jest Stach?)
              -tekst ministra Złotnickiego-tak Rysiu-przechodzilismy własnie-z tragarzami
              • ewazuza Z misia 24.03.06, 09:02
                Oprocz wielu innych lubie takie detale-w barze apis jak kelnerka nasypuje
                prosto z garnka gryczana,robi taki fałszywy usmiech,a ma na twarzy tone
                kolorowego makijazu i mowi słodko PRROSZE.I jak mis przychodzi na lotnisko z
                podwawelska,kobieta za biurkiem go olewa,wiec on niesmialo przypomina "ale
                ja ... podwawelska" wiec ona sie wkurza,zaczyna rozrzucac mu ta kielbache i
                krzyczec prosze prosze bardzo nie zjem Panu itd.
    • betty.la.fea Re: Wasz ulubiony kawałek 15.07.04, 19:39
      Alternatywy: gdy Anioł przegląda pocztę lokatorów i zapisuje wszystkie kompromitujące fakty w notesiku, otwiera list z fragmentem "pogadaj z mężem, niech załatwi dolary..", zapisuje, sprawdza adres i oddaja go Mietce ze słowami: "to od Twojego tatusia"
      Zmiennicy: ten odcinek gdzie helikopterem transportowali Mysz, symbol zwycięstwa nad kapitalistą Popielem :))
      • surtout Re: Wasz ulubiony kawałek 01.10.04, 16:57
        Ochucki chce zaimponować małej:
        - Ja też byłem kiedyś czarnym koszykarzem.

        A z "Alternatyw": nie wiem, dlaczego, ale uwielbiam fałszowane, wydzierane "MAM
        OCHOTĘ NA CHWILECZKĘ ZAPOMNIENIA". Zawsze to śpiewam, kiedy mam głupawkę.
    • keti3 Re: Wasz ulubiony kawałek 01.10.04, 19:21
      to z ALTERNATYW:
      naczelnik dzielnicy do przyszlego lokatora:
      - trzydziesci lat!(czekania na mieszkanie) a jak z bicza strzelil!!!

      I jeszcze doc. Furman z podziwem ogladajacy blok w ktorym zamieszka:
      - Wielka plyta ma wielka przyszlosc!
      NIE MA ROZY BEZ OGNIA:
      -Jerzy ja szczypal
      -Gdzie?
      -W pokoju.
      Co MI ZROBISZ JAK MNIE ZLAPIESZ:
      napisa na transparencie: "Dobrze pracowac to lepiej pracowac" oraz "Sluzba
      zdrowia marginesowi spolecznemu mowi <NIE>"!
      z wystapienia dyrektora Krzkoskiego: "Produkcja antyimportowa nie jest dla nas
      zadnym nihil novi"
      • ufo54 Re: Wasz ulubiony kawałek 12.10.04, 16:12
        A propos
        > NIE MA ROZY BEZ OGNIA:
        > -Jerzy ja szczypal
        > -Gdzie?
        > -W pokoju.

        AUTENTYK.
        Szpital, IZBA PRZYJĘĆ.
        - Panie doktorze, przywieźli pacjentkę z silnym krwotokiem.
        Lekarz wbiega i pyta.
        - Pani z krwotokiem?
        - Tak panie doktorze.
        - A skąd?
        - Z Brwilna Dolnego panie doktorze.
    • ufo54 Re: Wasz ulubiony kawałek 14.10.04, 11:12
      - O tym imieniu to ci jeszcze powiem, że takie dziecko Tradycja to się ostatnio
      w Gdańsku narodziło, masz czytaj.
      - Poo ceereemooniii w paałaacuu śluubóów paaaństwoo młoodziii udaaaliii się do
      raaaddy zaakłaadoweej gdzie doostalii wiązankiii śluubnyych kwiaatóów,
      wszyyyscyy wzruuuszeeeni faaktem, żee są świaaadkamiii naarodziin nooweej
      świeeckieej traadyycjiii - pociągnięcie nosem - rzeczywiście, to w związkach
      zawodowych im się urodziła?
      - Pisze nie?
    • ufo54 Re: Wasz ulubiony kawałek 14.10.04, 12:19
      - Masz może duży garnek... bo mam prawdziwe parówki, w baraniej kiszce z
      cielęciny.
      - W baraniej kiszce? E to ty chyba proszę ciebie z Desy masz?
      - Nie, z filmu mam, powąchaj.
      • ania_sz77 Re: Wasz ulubiony kawałek 14.10.04, 14:11
        MIS
        Kowaleski po przedstawieniu Ochódzkiemu Oli (aktorki):
        - Bardzo pożądna dziewczyna
        na to Ochódzki:
        - Trudno, co zrobić...

        Rozmowa węglarzy:
        - po drodze jakieś winko kupimy, córeczka mi sie urodzila to jest okazja
        wypić...
        - jak to znowu??
        - nie, no trzy lata temu, ale dziecko jest dziecko, wypic zawsze można.

        • jw1969 Re: Wasz ulubiony kawałek 21.10.04, 12:37
          "Co mi zrobisz...". Dyrektor Krzakoski, grany przez Krzysztofa Kowalewskiego,
          jedzie na Węgry dopilnować montażu. Tam ogląda w teatrze "Otella". Gdy Otello
          dusi Desdemonę, zaczyna klaskać - jako jedyny widz w teatrze. Potem jeszcze opd
          wrażeniem, podczas posiłku w lokalu, opowiada komuś tę scenę, demonstrując
          duszenie na kelnerze. Ten wyjmuje z kieszeni banknot i oddaje go dyrektorowi,
          wybąkując słowa przeprosin (chyba, bo po węgiersku).
          • katmoso Re: Wasz ulubiony kawałek 07.02.05, 01:18
            ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie... i tak dalej. powala mnie po
            prostu!!! Nalberczak rules!!!
    • krzych.korab Re:Zakończenie Misia i tłumaczenie słowa 17.09.05, 08:13
      TRADYCJA najlepsze jest to że dziennikarze tak kochający ten film nadużywają
      tego słowa. Jak coś się zdarzy po raz drugi to mówią "tradycyjnie"
    • profesorchrzan To z Bruneta: 17.09.05, 13:37
    • valhala Re: Wasz ulubiony kawałek 18.09.05, 14:58
      Ja, to proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano, za piętnaście
      trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony. Bo golę się
      wieczorem,śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę.
      - No, ubierasz się pan.
      - W płaszcz, jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
      - A fakt.
      - Do PKS mam 5 kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
      - I zdążasz pan?
      - Nie... ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się.
      Przystanek idę do mleczarni, to jest godzinka... i potem szybko wiozą mnie do
      Szymanowa. Mleko, wiesz pan ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W
      Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w Elektryczny do
      stadionu. A potem to już mam z górki. Bo tak. W 119, przesiadka w 13, przesiadka
      w 345 i jestem w domu, znaczy w robocie i jest za piętnaście siódma to jeszcze
      mam kwadrans to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie już nie muszę
      zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu... I góra 22.50 jestem z powrotem.
      Golę się, jem śniadanie i idę spać.
    • kapo44 Re: Wasz ulubiony kawałek 02.01.06, 16:12
      Opis podrozy do pracy - majstersztyk!

      I jak Tym tlumaczy Kowalewskiemu co trzaba zrobic, z misiem. No,, poprostu
      rewelacja.
    • kszo.pany Re: Wasz ulubiony kawałek 21.03.06, 20:44
      Przykłady kultowych scen można mnożyć, co zresztą przede mną zostało opisane.
      Ja dodam od siebie jeszcze kilka osobistych;

      1.
      W domu Jarząbka.
      Miś: Aaa... koperty ze znaczkami? I ostemplowane!
      Żona Jarząbka (do Misia): Proszę pana, z tymi rurami to było tak: zimą
      wyleciały okna. U nas dwa, na szóstym piętrze dwa i na siódmym dwa.
      Synek Jarząbka: na siódmym jedno!

      Synek Jarząbka mówi to z taką intonacja i przemądrzałością, że aż boję się
      zapytać, kim mógłby być dzisiaj. A przecieś jego tatuś - Jarząbek - był
      skromnym, ale dobry trenerem II klasy.

      2.
      Hochwander wjeżdża samochodem na teren wytwórni. Przed wjazdem zatrzymuje go
      matka z dzieckiem]
      Matka Robusia: Chodź Robuś...
      Matka Robusia (do Hochwandera): Panie reżyserze kochany, ja, ja pana to
      widziałam we wszystkich filmach. I w polskich, i zagranicznych i amerykańskich,
      ale żeby tego łobuza, to żeby mu nie dać ani grosza, albo lepiej żeby mnie
      wszystko wysłać, bo on to do mojej siostry, do tej suki uciekł, a przecież to
      jest jego dziecko. W sądzie był. Mówi, że w więzieniu siedział, a przecież, dwa
      razy w więzieniu jak byłam u niego, no to czyje to może być dziecko jak nie
      jego. Tego łobuza! Robuś, zaświadcz, żeby nie była nasza krzywda, no powiedz,
      no powiedz kto to jest, kto to jest, no?
      Robuś: Tatuś.
      Matka Robusia: Tatuś? tata!

      Jedno z dłuższych zdań w filmie polskim wypowiedziane jednym tchem, no i Robuś -
      poezja...

      3.
      Wnuczek: Babciu, ja będę za Heroda!
      Babcia: Za młody jesteś na Heroda!
      Wnuczek: A co? Herod nigdy nie był młody?
      Babcia: Nie!

      Czy są jeszcze takie babcie? Bo Herody na pewno.

      4.
      Matka: O, Jezu! Dzieci! Zbierajta te zabawki! Już, już! Ala, bier kubełko!
      Ala: Jakie kubełko, mamo?
      Matka: No to! Od wyngla! Szybko leć... I korytko świniowe bierz! Szybko dzieci!
      Gdzie ojciec? Aha... Pijany śpi... To dobrze... Dobrze... Ty stary ,budź się!
      Budź się! Bier siekiera! Przywieźli wyngiel! Wyngiel! Wyngiel je we wiosce!
      Babcia: Wojna będzie, przed wojną tyz był!

      Żona ciesząca się, że jej mąż śpi pijany - absolutny wyjątek w filmotece
      narodowej!

      5.
      Miś: Dzisiaj panie Pawle, ostrzyże mnie pan kompletnie na łysą pałę.
      Fryzjer: Na zero?
      Miś: Wie pan, chodzi o grubszy zakład.
      Fryzjer: Bardzo proszę, wiem!

      Znajomości są potrzebne nawet u fryzjera, codziennie to sobie uświadamiam...

      6.
      Irena: Tego Kossaka... tego Kossaka... i tego Buddę.
      Miś: Czekaj, czekaj, czekaj, zaraz, zaraz! Jakiego Buddę?
      Irena: Władeczku, Kossaka to bym chciała do sypialni, a tego Buddę to do
      twojego gabinetu.
      Miś: Ale czekaj, chwileczkę...
      Minister: Bardzo Cię polubiłem chłopie... musisz kiedyś do nas wpaść.
      Miś: Tak...
      Minister: Tylko zadzwoń przedtem, żebyśmy... byli w domu. A to też ładne!
      Miś: Co... No ale... A ty skąd wiedziałaś, że mnie zastaniesz... przecież...
      wiedziałaś, że wyjeżdżam.
      Irena: Przechodziliśmy, po prostu i wpadliśmy.
      Miś: Jak to przechodziłaś? Z tragarzami?

      Chciałbyn być choć przez jeden dzień być emerytowanym ministrem Władkiem i mieć
      jego możliwości.


Pełna wersja