Dodaj do ulubionych

Desperate Housewives 3

07.11.06, 21:15
proponuje zalozenie nowego watku, zeby nie podbijac poprzedniego, z jakze
mylna informacja, ze sezon trzeci jest slaby. Bo nie jest
wlasnie obejrzalem w jednym rzucie odcinki 6 i 7 i po prostu umarlem
siódmy chyba przebił całokształt Losta w budowanym napięciu, choc tak
naprawdę bazował na wystartych schematach. tym większe uznanie dla
scenarzystów :)

w kwestiach drugoplanowych bardzo doceniam zmiane wizerunku Susan. Świetnie
ją ubierają w tym sezonie ;)
no i duże brawa za wprowadzenie postaci Iana. Sto razy fajniejszy od
posępnego hydraulika :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Andy Re: Desperate Housewives 3 IP: *.chello.pl 07.11.06, 21:31
      Warto też zwrócić na niezwykle umiejętny montaż i nieciągłość hronologiczną w
      odcinku. Na początku widzimy kilka scen które następnie pojawiają się w dalszej
      części odcinka raz jeszcze.

      Gra Felicity Huffman w tym odcinku powinna jej zapewnić kolejne nagrody -
      najpierw Złoty Glob, a potem kolejną Emmy, a scenarzyści i reżyser tego odcinka
      równiez powinni dostać za to Emmy w swoich kategoriach.

      Motyw snu Lynette magiczny! Szczególnie ten zamykający odcinek.
    • kubissimo 3x08 14.11.06, 13:37
      ojacie
      odcinek zapowiadal sie tak milo i spokojnie, ale w koncowce znowu pojechali po
      bandzie :)

      zastanawiajace jest to mnozenie czarnych charakterow w tej serii - Nora, Orson,
      Carolyn. teraz doszedl Art i tajemnicza matka Orsona
      pierdyliard grzybkow w barszcz ;)

      podoba mi sie powtorzenie ukladu Bree - Andrew i Orson - jego matka.
      History repeats itself ;)

      a i tak najfajniejszy jest Ian. "You naughty girl!" ;)
    • Gość: bree_orson Re: Desperate Housewives 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 20:31
      ja myslalam, ze mojej symaptii do mika nic nie jest w stanie zmienic, ale
      przyznaje, ze jego obecne wcielenie mnie mierzi i ciesze sie, ze pojawil sie ian
      - sadze, ze beda niezle jaja z jego tesciami i zona...
      7 odcinek rzeczywiscie genialny, plakalam jak opetana, hehe.
      teraz czekam az 8 sie w koncu sciagnie.
      odnosze wrazenie, ze scenarzysci czasem zapominaja o niektorych watkach.
      najsmieszniejsze bylo w pierwszym odcinku pierwszej serii - gdzie padlo
      stwierdzenie, ze martha opiekuje sie synem edie, bo ta chce miec wolna chate.
      pozniej im sie zapomnialo, ze edie miala miec syna! :D
    • kubissimo 3x09 21.11.06, 11:07
      tym razem bez fajerwerkow. szkoda

      po stronie plusow wpisujemy Ruperta i jego perfect timing ;) oraz akcje mamy
      Hodges
      po stronie minusow jakas taka rozlazlosc ze strony Bree. Wole ją jak z uroczym
      usmiechem na ustach robi rozpierduche ;)
        • Gość: bree_orson Re: 3x09 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 15:19
          zgadzam sie do co do mike'a. nie dosyc, ze jego postac nudna, to znowu w cos go
          wrabiaja. a bree mi sie podobala w ostatniej scenie. coraz bardziej podoba mi
          sie watek susan+ian (no i rupert oczywiscie :)
          gabrielle - nuda, lynette - no kto wie...
          ale nadal mi sie serial podoba. najbardziej chyba postac dentysty + wlasnie
          susan i ian (a juz mialam kompletnie dosc susan - jednak potrafia mnie zaskoczyc)
          • kubissimo Re: 3x09 21.11.06, 15:25
            Susan uczłowieczali "na siłę", bo nie była zbyt popularna
            widzowie nawet zbierali podpisy pod petycja do producentow zadajac usmiercenia
            Susan ;)
            widac wyraznie, ze w tym sezonie postanowiono ją zmienić ;)
            • fuzzyonggbridge Re: 3x09 21.11.06, 16:06
              heh, a znam takich, dla ktorych susan od samego poczatku jest ich ulubiona
              bohaterka! wiec troche mnie zdziwiles. coz, mam nadzieje, ze lynette i bree
              zbytnio nie zmienia (choc ta ostatnia rzeczywiscie juz troche bardziej ludzka,
              niestety)
                • alex_koz Re: 3x09 21.11.06, 23:26
                  no wiec obejrzalam;)
                  po raz pierwszy od naprawd dlugiego czasu podobala mi sie susan, a wyjatkowo
                  nie podobala mi sie bree (fatalny watek), tylko mnie wk...
                  wkurza mnie mike i ta jego amnezja,
      • xtrin Re: 3x09 22.11.06, 00:44
        > po stronie plusow wpisujemy Ruperta i jego perfect timing ;)

        Rupert i jego timing byli świetni :). Ian jest cudowny, wyciąga z Susan to co
        najlepsze. Po stokroć wolę ją z nim niż Mike'm.

        > po stronie minusow jakas taka rozlazlosc ze strony Bree. Wole ją jak z uroczym
        > usmiechem na ustach robi rozpierduche ;)

        Bree może rzeczywiście za miekka, ale biorąc pod uwagę co przeszła przez
        ostatnie dwa lata, to już sam fakt, że nie strzeliła sobie jeszcze w łeb czyni
        ją wystarczająco nieludzką.
    • kubissimo 3x10 27.11.06, 21:36
      no przytup umiarkowany, ale mimo wszystko zaskakujacy :)

      klotnia Bree i Susan bardzo przyjemna
      Gabrielle manipulujaca dziecmi rowniez
      i tylko Lynette mi troche zal, bo po pierwsze sprawy wymknely sie spod
      kontroli, a poza tym nie do konca wiadomo, czy Art w koncowej rozmowie mowil
      prawde, czy tylko sie na niej odgrywal. ciekawe, czy jeszcze go zobaczymy

      no i plizzz plizzz niech Susan nie wraca Mike'a
      bede zobowiazany ;)
      • amused.to.death Re: 3x10 27.11.06, 22:37
        no, ale Gabrielle to STRASZNIE wredna jest.....

        co do Arta, to myślę, że już go raczej nie zobaczymy skoro się wyprowadza.
        Mike za to w tym odcinku był taki trochę bardziej do życia:)) Ale też NIE CHCĘ, żeby Susan do niego wróciła....tylko nie to!!!
      • xtrin Re: 3x10 28.11.06, 20:32
        > no i plizzz plizzz niech Susan nie wraca Mike'a

        Przyłączam się do prośby.

        Edie okazała się być zimną suką, co nie dziwi, choć jak na moje jednak nieco za
        lekko oddała Mike'a. Po świątecznej przerwie zapewne powróci Zach z pieniędzmi
        by ratować ojca.

        Art bardzo zadziwił, chętnie zobaczyłabym go spowrotem. Lynette bardzo się
        wkopała, ale cała ta akcja jest wyjątkowo w jej stylu.

        Gabrielle manipulująca dziećmi była świetna :).

        Bree wyrzucająca mamę Hodge była całą sobą. Ciekawe, co wątek Orsona i jego
        kobiet w sobie jeszcze kryje, póki co wygląda na to, że Ulma zabiła Monique, a
        Orson błędnie mścił się na Mike'u.
        I wciąż pozostaje zapomniana kobieta w szpitalu psychiatrycznym.
        • kubissimo Re: 3x10 28.11.06, 21:12
          1. dobry pomysl na przywrocenie do serialu Zacha

          2. tez zauwazylem, ze Bree jakos zapomniala o kobiecie w psychiatryku

          3. nie wiem, czy Alma zabila Monique. Te usuniete zeby jednak wyraznie wskazuja
          na osobe, ktora wie, ze to najlepsze zrodlo identyfikacji zwlok i ktora wie,
          jak sie tego pozbyc
          • ma.gda Re: 3x10 29.11.06, 17:32
            rewelacyjny odcinek! najwieksze zaskoczenie z Alma, bo reszte to mozna bylo
            przewidziec nie czytajac spoilerow;)

            to kiedy nastepny odcinek? ktorego stycznia?
          • xtrin Re: 3x10 29.11.06, 21:44
            > 3. nie wiem, czy Alma zabila Monique. Te usuniete zeby jednak wyraznie
            > wskazuja na osobe, ktora wie, ze to najlepsze zrodlo identyfikacji zwlok
            > i ktora wie, jak sie tego pozbyc

            No i czyż żona dentysty nie jest właśnie takową osobą? Do tego mniej się tym
            rzucającą w oczy niż sam dentysta.
            • atamanek Re: 3x10 30.11.06, 09:10
              Witam :)

              A mnie ciagle frapuje sytuacja konczaca 2 sezon, kiedy Orson chce zabic Mika, za
              co? I co oznaczala ta sytuacja wczesniej na dentystycznym fotelu?
            • confused.girl Re: 3x10 30.11.06, 19:00
              xtrin napisała:

              > > 3. nie wiem, czy Alma zabila Monique. Te usuniete zeby jednak wyraznie
              > > wskazuja na osobe, ktora wie, ze to najlepsze zrodlo identyfikacji zwlok
              > > i ktora wie, jak sie tego pozbyc
              >
              > No i czyż żona dentysty nie jest właśnie takową osobą? Do tego mniej się tym
              > rzucającą w oczy niż sam dentysta.


              Ja obstawiam matke Orsona :D
              Zawsze przy tym wątku przypomina mi sie "Psychoza", wiec zaufam swojej intuicji :P
              • buanitka Re: 3x10 30.11.06, 21:06
                > Ja obstawiam matke Orsona :D
                > Zawsze przy tym wątku przypomina mi sie "Psychoza", wiec zaufam swojej
                intuicji :P

                :)) ten film (serial) tak cudowny i miejscami zakręcony, że nie ździwię się,
                gdyby zabójcą okazał się na przykład Zach, albo całkiem kto inny :))) bo co
                chwilę wychodzą na jaw nowe fakty.
              • xtrin Re: 3x10 30.11.06, 23:27
                > Ja obstawiam matke Orsona :D

                Też być może :).
                W każdym razie mam cichą nadzieję, że Orson jakoś się oczyści z zarzutów i
                zostanie z Bree.
    • iberka gdzie? kiedy? 29.11.06, 19:19
      oglądacie nowe odcinki? ja zgubiłam watek w drugiej serii....pewnie w połowie i
      bardzo mi brakuje.....a polsatu w domu nie mam (kiedyś tam ogladałm właśnie)

      iza
    • aluniaaa Re: Desperate Housewives 3 08.12.06, 16:19
      Jestem po 7 i 8 odcinku,na siodmym sie poryczalam, aosmym bylamw szoku jak
      Lynette była z Parkerem u Arta. Klejne już czekaja,ale dzieci obudzone, wiec
      pozostaje czekac do 20:00 :-))

      Sezon 3 zdecydowanei nalepszy.
    • kubissimo 3.11 09.01.07, 11:32
      bez wiekszych ekscesow, ale ladnie sie zaczelo (Bree Hodge, I believe we have
      someone in comon) i ladnie sie skonczylo (you can't kiss me now, I'm yelling at
      you) :)))
    • kubissimo 3.12 16.01.07, 12:22
      moze nie byl to bardzo zaskakujacy odcinek, ale za to cholernie smieszny :)))
      kapitalnie rozpisane dialogi i swietnie rozegrane sceny (np. Lynette
      policzkujaca Toma, czy Gabrielle i Carlos lapiacy wlamywacza)
      mjodzio :)))

      czy ktos wie, jakim samochodem jezdzi Lynette? ja sie na tym kompletnie nie
      znam, ale zauwazylem, ze ma naprawde wypasiona bryke :)
    • amused.to.death 3x13 23.01.07, 00:56
      ok, ale na kolana nie rzucił.

      chociaż jedna scena bardzo ale to bardzo mi się podobała - jak Bree zadzwoniła do domu i poprosiła Andrew, żeby przyszedł jej pomóc. I żeby taczkę wziął ze sobą:DDDD
      • kubissimo Re: 3x13 (spoilery) 23.01.07, 18:22
        odcinek taki sobie
        zaskoczyli mnie tym, ze usmiercili Jane. Bylem pewien, ze ja trzymaja w tej
        spiaczce, zeby zgodnie z niepisanymi prawami amerykanskich seriali obudzic ja w
        najbardziej niewygodnym dla innych momencie. a tu niespodzianka :)

        no i ladnie pojechali z Kylą, ktora jak rozumiem ma zastapic Andrew w roli
        zlego dziecka :) Ciekawe, czy Lynette dowie sie, ze to ona ja wrobila
          • buanitka DH 3x14 12.02.07, 23:07
            :) i znowu ja pierwsza :)
            Oglądaliście 3X14?
            Wczoraj z nudów obejrzałam na Polsacie powtórki z pierwszej serii, i mimo tego
            że są to powtórki to jakoś i tak więcej zadowolona byłam niż z tego 3x14.
            Owszem, coś się niby zaczyna (kończy) dziać, ale robi się co raz bardziej
            przewidywalne :/ A może ja się czepiam ;P ?
            • xtrin Re: DH 3x14 12.02.07, 23:19
              > A może ja się czepiam ;P ?

              Owszem, czepiasz się :p. 3x14 świetny.
              Wątek Bree: Gloria Hodge jest genialna, z taką matką to Orson musiał wyrosnąć na
              psychopatę. Powoli sprawy się wyjaśniają, ale jako że to DH to pewnie nic nie
              jest do końca takie, jakim się wydaje.
              Uwielbiam, gdy Tom stawia się Lynette. Scena gdy wyjaśniał dlaczego siostrzeniec
              Edie jest im potrzebny - miodzio. I późniejsza opieprzanie także. :)
              Wątek Zacha i Gabrielle nieco mnie nuży, za bardzo naciągane. Ale scena jak
              wyrzuca adoratora piękna.
              No i Susan... niestety dziś wróciła Susan przewracająca się na każdym kroku.
              Chyba wielkimi krokami zbliża się jej powrót do Mike'a, co mi się zupełnie nie
              podoba :(. Ian uroczy jak zawsze.
            • kubissimo Re: DH 3x14 13.02.07, 01:13
              ja juz mam, ale obejrze jutro. dzis juz mam oczy na zapalki. nawet na chwile
              odplynalem na Elzbiecie I na Hallmarku :/
              no dobra, obejrze sobie troche. ale tylko do napisow ;)
    • kubissimo 3.14 13.02.07, 14:33
      taki sobie odcinek
      troche mi sie juz znudzilo jak to Bree i Orson po raz fefnasty "w koncu"
      wyjawiaja sobie "cala prawde". nuda nuda nuda
      zreszta caly ten watek z matka Orsona w tle niebezpiecznie dryfuje w
      kierunku "Mody na suckes" :///

      dla odmiany dzisiejszy watek z Gabriele bardzo fajny :)
      No i pewne elementy watku Susan: I'm the bimbo, he's my meat albo oswiadczenie
      o oswiadczynach przy stole z rynienka na krew :D
      • xtrin Re: 3.14 13.02.07, 22:39
        > zreszta caly ten watek z matka Orsona w tle niebezpiecznie
        > dryfuje w kierunku "Mody na suckes" :///

        Według Bree matka jest raczej rodem z "Ja, Klaudiusz" :).

        Mnie rozwaliła rozmowa Bree z Orsonem:
        "But I was dead to the world."
        "No dear, you were dead to the waist."

        Choć "he's my meat" też było dobre. Ale niestety cała scena kompromitacji Susan
        na pogrzebie za bardzo kojarzy się ze "starą" ciamajdowatą Susan, za którą nie
        przepadam. Lepsza była scena wyboru sukienki.
      • amused.to.death 3 x 15 19.02.07, 20:30
        naprawdę niezły.
        Podobało mi się jak załatwili sprawę mamusi i Almy bo już się to nudne zaczęło robić.
        A przemiana Andrew jest wręcz niesamowita.
          • kubissimo Re: 3 x 15 19.02.07, 23:48
            a mi sie nie podobalo :/
            najlepszy tekst polecial na samym poczatku (Plase tell me that it once
            contained a mint), a potem bylo tylko slabo & slabiej :/
            mam nadzieje, ze z odejsciem Glorii skoncza sie te klimaty a la Moda na sukces.
            Jej postac miala spory potencjal, ale zbyt mocno pojechali po bandzie :/
            • buanitka Re: 3 x 15 20.02.07, 10:57
              całkiem, całkiem... niezły odcinek (uśmiałam sie z Gabriel). Wiele spraw sie
              wyjaśniło. Ale coś mi sie wydaje że Susan jednak będzie z hydraulikiem :P a
              Gabi z Carlosem :)
              No i mam jeszcze pytanko - kto wie ile jest w tej serii odcinków. A może ten
              już był ostatni?
              • ma.gda Re: 3 x 15 20.02.07, 17:17
                zaden ostatni! jeszcze bedzie troche odcinkow, pewnie ok 24.

                a ten mi sie nie bardzo podobal... tak to wszystko sie niby pieknie ulozylo, ta
                alma i gloria... nieeee, troche przekombinowali.
                bardzo podobalo mi sie zachowanie andrew
        • xtrin hmm.... 20.02.07, 18:36
          Odcinek sam w sobie mi się podobał. Niezłe tempo, kilka zabawnych akcji i
          zaskakujących zwrotów.

          Ale coś mi tutaj nie gra. Poprzednie dwa sezony zawierały po jednej tajemnicy
          ciągnącej się od początku do końca, całość wyjawiana była dopiero na samym
          końcu. W tym sezonie tajemnicą miała być historia rodziny Hodge. A ta w całości
          w zasadzie została w tym odcinku wyjawiona. W każdym razie tak ma to wyglądać.
          Nie byłoby to złe rozwiązanie, gdyby nastąpić miało na końcu sezonu (kara dla
          mamy Hodge jest przerażająco okrutna i w pełni zrozumiała). A tak albo zostaje
          zerwany schemat sezonu, albo ta historia będzie się jeszcze ciągnąć, co po tym
          rozwiązaniu będzie już bardzo sztuczne - wszystko (poza tajemniczą kobietą w
          psychiatryku) zostało do końca wyjaśnione. Odżycie Glorii byłoby nie tylko
          paskudnie schematyczne ale i wyjątkowo nie na miejscu biorąc pod uwagę, że
          mieliśmy już w tym sezonie jedno obudzenie się ze śpiączki (i prawie drugie -
          czyżby po to uśmiercono żonę Iana?).

          Tak więc, choć odcinek niezły, to obawiam się o to co on oznacza dla reszty sezonu.

          Z innych spraw: cieszy mnie, że - wbrew zapowiedziom - nie doszło do zerwania
          Susan i Iana. Ostatnia wymiana zdań między nią a Mike'm sugeruje, że między nimi
          rzeczywiście koniec. Oby :).
          Andrew nabiera ponownie barw, jego obronna postawa jest ciekawa i pasuje do
          postaci. Podobała mi się reakcja Danielle na tą jego odmianę.
          Gabi jak zwykle w formie :). Jej "przyjaźń" z Zachem była miejscami zabawna, ale
          powoli wątek zaczął się wypalać, dobrze, że to zakończono. I to w niezłym stylu.
          • kubissimo Re: hmm.... 20.02.07, 21:05
            nie jestem taki pewien, czy to koniec historii z Zachiem :/

            szkoda, ze nie zdecydowali sie na wprowadzenie do serialu ciazy Marcii Cross,
            bo to ze wzgledu na maskowanie bruszka Bree zamienila sie w siedzaco-lezacą nudę
            wolalem jak miala talie osy i walczyla z calym swiatem ;)
            (oczywiscie gdyby ciaze uwzgledniono w scenariuszu, to Bree tez by glownie
            siedziala, ale mialoby to logiczne uzasadnienie)

            tez sie zastanawiam, co to bedzie dalej w tym sezonie. Historie pedofila
            skonczyli szybciej, niz zaczeli. Mama Hodge zgasla nam w polowie sezonu. Co
            teraz bedzie? Przyszly odcinek jest wielka zagadka ;)

            pe.es drugim najlepszym tekstem z serialu byl komentarz Carlosa o tym, ze
            powinno sie ostrzec młodych Scavo przed Gabrielle ;)
            • xtrin Re: hmm.... 20.02.07, 23:48
              > nie jestem taki pewien, czy to koniec historii z Zachiem :/

              Ponoć koniec, przynajmniej na razie (w następnym odcinku ma pojawić się jej nowy
              adorator, dla odmiany sporo starszy).

              > (oczywiscie gdyby ciaze uwzgledniono w scenariuszu, to Bree tez by glownie
              > siedziala, ale mialoby to logiczne uzasadnienie)

              Teraz jej siedzenie (a raczej leżenie) jest również uzasadnione, bo jest po
              wypadku ;).
              Ciąża aktorki to niestety częsty powód zmian w scenariuszu i rzadko kiedy
              wychodzi to dobrze. Najzabawniejszym chyba rozwiązaniem była ciąża w Star Treku
              DS9, gdzie bohaterka była w ciąży z nieswoim dzieckiem :).

              > tez sie zastanawiam, co to bedzie dalej w tym sezonie. Historie pedofila
              > skonczyli szybciej, niz zaczeli. Mama Hodge zgasla nam w polowie sezonu.
              > Co teraz bedzie?

              Tego właśnie się obawiam, że sezon będzie raczej zbitką kilku różnych historii
              bez jednej jedynej wiążącej. Poza pedofilem i mamą Hodge mieliśmy jeszcze
              wiedźmę od Toma, która także dość niespodziewanie odeszła ucinając wątek (nawet
              jej córka malutko się ostatnio pojawia).

              > Przyszly odcinek jest wielka zagadka ;)

              Podejrzewam, że przyszly nie będzie wielkim zaskoczeniem - raczej będą rozwijać
              wątki poboczne - Ian i Susan, nowy men Gabi, pizzeria Scavo.

              > pe.es drugim najlepszym tekstem z serialu byl komentarz Carlosa o tym,
              > ze powinno sie ostrzec młodych Scavo przed Gabrielle ;)

              Ten tekst był piękny :).
              Choć najbardziej chyba podobało mi się wskazanie Carlosa na kiełbasę.
          • apdutkiewicz a może się inaczej skończy 23.02.07, 15:29
            Chodzi mi o wątek Almy i matki Orsona. To przecież Orson mówił Bree jak to się skończy. Może w następnym odcinku okaże sie, że jednak inaczej. Przecież tówrcy Desperatek potrafią jeszcze zaskoczyć.
            Ale osobiście wolałabym nie, podobał mi się cały odcinek i czuję niedosyt, bo trwał zdecydowanie za krótko. :))
            • xtrin Re: a może się inaczej skończy 24.02.07, 01:11
              > Chodzi mi o wątek Almy i matki Orsona. To przecież Orson mówił Bree jak
              > to się skończy. Może w następnym odcinku okaże sie, że jednak inaczej.

              Też miałam takie podejrzenia, gdy rozpoczął tą wizję.
              Ale kończy się ona jego wizytą w szpitalu u matki, która nie jest już częścią
              opowieści. Potwierdza to głos Mary Alice komentującej zdarzenie.
    • xtrin Re: Desperate Housewives 3 05.03.07, 21:53
      Świetny odcinek. Spojrzenie na Wisteria Lane ze strony mężczyzn jest miłą
      odmianą. Świetnym pomysłem było wprowadzenie narracji Rexa by podkreślić
      "męskość" odcinka.
      W zasadzie każdy z głównych bohaterów dostał dobry kawałek.
      Tom - uwielbiam Scavo, są bardzo prawdziwi i pełni ciepła. Wątek i zabawny i
      romantyczny. Tom jest ciekawą postacią, świetnie zarysowaną. Dziś w pełni
      wyszedł przed Lynette.
      Carlos - sentymentalna strona Carlosa i to do tego niezwiązana z Gabi - bardzo
      miły element.
      Orson - przede wszystkim świetny początek z nim i narracją Rexa. Podobało mi się
      także jak gładko i "breeowato" rozwiązał problem ciąży.
      Mike - niestety facet mnie coraz bardziej drażni. Cała historia z pierścionkiem
      jest dla mnie nieco męcząca (ale też i nie jestem tutaj obiektywna, bo
      zdecydowanie "kibicuję" Ianowi), ale rozgrywka między panami bardzo miodna.
      Ian - jego uśmiech przy "I won" mówił wszystko :).
      Jedno, co nieco w odcinku zgrzytało to wątek Gabi i burmistsza. Nie pasował do
      tej męskiej opowieści.

      Odcinek niestety nie wskazuje w jakim kierunku pójdzie reszta tego sezonu. Ciąża
      Danielle usunięta w cień i pewnie zbyt szybko nie wrócimy do tego wątku ze
      względu na wymuszoną nieobecność Bree. Austin się wyniósł. Sprawa Ian/Mike/Susan
      póki co w zawieszeniu, choć tylko czekam na moment gdy Susan dowie się, że dwaj
      mężczyźni jej życia zagrali o nią w karty ;). Wątek Gabi i burmistrza jakoś mnie
      specjalnie nie ciekawi. Tom i Lynette póki co na prostej, pozostają tylko
      problemy z pizzerią. No i sprawa Mike'a i Orsona, która zapewne będzie głównym
      wątkiem reszty sezonu (choć z drugiej strony nie za bardzo widzę jak trzymać
      Orsona jednocześnie nie mając Bree).

      Nagroda za tekst odcinka tym razem dla Lynette za:
      Tom z miną zbitego psiaka: I aways have sex on out anniversary.
      Lynette: We can still have sex, just try not to wake me.
      • confused.girl Re: Desperate Housewives 3 08.03.07, 12:22
        jeszcze tak przy okazji;) : myslalam, ze durniejszego tytulu niz polsatowski
        'gotowe na wszystko' wymyslic sie nie dalo. a jednak:D Tajlandia: Lonely
        Housewives Club, Hong Kong: Being a Pretty housewife is not easy, Węgry:
        Natural Born Wives, ale najlepsze IMHO jest wietnamski tytuł : American-styled
        Housewives :D
        • xtrin "Zdesperowane kury domowe"? :) 08.03.07, 21:35
          confused.girl napisała:
          > jeszcze tak przy okazji;) : myslalam, ze durniejszego tytulu niz
          > polsatowski 'gotowe na wszystko' wymyslic sie nie dalo.

          A mnie się ten tytuł podoba, jest wręcz świetny biorąc pod uwagę niemożliwość
          przetłumaczenia dosłownego oryginału. "Gotowy na wszystko" to dobry odpowiednik
          "desperate", a na "housewife" poza "kurą domową" nie ma w zasadzie słowa w
          języku polskim.