Dodaj do ulubionych

___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi

26.01.02, 23:33
no bo chyba



NIKT NIE SPODZIEWA SIE ŚWIETEJ INKWIZYCJI





hi-hi
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Bishop Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 27.01.02, 01:12
      Panie Bellpitt, nogi bardzo panu spuchły!
      • Gość: Wojciech Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 01:30
        Kocham Monty Pythona, bo "ta papuga jest martwa", hi hi hi...
        • hi-hi Dowcip który zabija 27.01.02, 04:31
          あなた愚かのdist


          haaaaaaaaaaaaaaaa
          jak przeczytacie to zginiecie ze śmiechu

          hi-hi
          pzdr
          • Gość: morello Re: Dowcip który zabija IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 14:07
            a mecz filozofów pamiętacie?
            a igrzyska niecodziennych sportów, gdzie odbywał się maraton dla
            nietrzymających moczu i wyścig pływacki dla nieumiejących pływać ("połączymy
            się znowu, gdy zaczną wyławiać ciała")?

            pzdr.
          • Gość: Przybyl Re: Dowcip który zabija IP: 213.25.169.* 29.01.02, 20:56
            The Funniest Joke Ever.
    • abrams Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 28.01.02, 10:14
      a teraz coś z zupełnie innej beczki:

      MODRZEW
    • Gość: wanda Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: 194.196.235.* 28.01.02, 12:19
      hi-hi napisał(a):

      > no bo chyba
      >
      >
      >
      > NIKT NIE SPODZIEWA SIE ŚWIETEJ INKWIZYCJI


      ooops!!! tak z ciebie fan i walisz byka na dzien dobry??? przeciez wszyscy wiemy,
      ze nikt nie spodziewal sie HISZPANSKIEJ inkwizycji!
      Wanda - The Fish








      • hi-hi Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 28.01.02, 15:55
        Gość portalu: wanda napisał(a):

        > hi-hi napisał(a):
        >
        > > no bo chyba
        > >
        > >
        > >
        > > NIKT NIE SPODZIEWA SIE ŚWIETEJ INKWIZYCJI
        >
        >
        > ooops!!! tak z ciebie fan i walisz byka na dzien dobry??? przeciez wszyscy wiem
        > y,
        > ze nikt nie spodziewal sie HISZPANSKIEJ inkwizycji!
        > Wanda - The Fish
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >

        ---------
        nie wiem co powiedzieć !!!
        chyba powinienem wystartować
        w olimpiadzie idiotów
        tylko nie wiem czy dam rade przeskoczyć przez pudełka od zapałek
        a potem sie zabić

        ;-)

        hi-hi
        pzdr
    • Gość: toms Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.cu.com.pl 28.01.02, 15:18
      a jak bardzo nie nawidzisz Rzymian??
      - Bardzo Bardzo :-))))))

      Uwazam ze jest to bardzo przydatana odpowiedz ktora ma czesto zastosowanie :-)

      mnie rozwalił doszczetnie "Sens życia" przez pare dni nie byłem wstanie sie
      pozbierac ! wogole niewiem jakim cudem dalem rade obejzec to do konca za
      pierwszym razem, ryczalem ze smiechu, po prostu nagromadzenie tak
      abstrakcyjnego humoru o malo mnie nie wyklonczylo :-))
      • Gość: moler Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.de.deuba.com 28.01.02, 16:12
        a wiecie jak bronić się przed napastnikiem uzbrojonym w świerze owoce?
        • fox Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 29.01.02, 09:10
          Gość portalu: moler napisał(a):

          > a wiecie jak bronić się przed napastnikiem uzbrojonym w świerze owoce?

          spuścić na niego 16 tonowy ciężarek !!!!

          • Gość: Wanda Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: 194.196.235.* 29.01.02, 11:49
            fox napisał(a):

            > Gość portalu: moler napisał(a):
            >
            > > a wiecie jak bronić się przed napastnikiem uzbrojonym w świerze owoce?
            >
            > spuścić na niego 16 tonowy ciężarek !!!!
            >
            ewentualnie pożreć owoce!
            ;)))

    • Gość: a psik Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: 192.168.1.* 28.01.02, 22:28
      MAKE TEA NOT LOVE
      • Gość: Sprosse Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 29.01.02, 22:28
        Oddajcie wszystek łubin!
        • abrams Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 01.02.02, 09:04
          Kardynale, podaj jej WYGODNY FOTEL !!!
    • shazzer Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 01.02.02, 18:13
      a może zjemy Pana matkę? :)
    • shazzer Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 01.02.02, 21:43
      Monty Python "OSTATNIA WIECZERZA"

      Sanktuarium Papieża. Wchodzi Michał Anioł.

      MICHAŁ ANIOŁ (Eric Idle): Dobry wieczór, wasza świątobliwość.
      PAPIEŻ (John Cleese): Dobry wieczór, Michale Aniele. Chciałbym z tobą pogadać o
      twoim obrazie, Ostatnia Wieczerza. Nie jestem nim zachwycony.
      MICHAŁ ANIOŁ: O rany, kosztował mnie wiele godzin pracy.
      PAPIEŻ: Wcale nie jestem nim zachwycony.
      MICHAŁ ANIOŁ: Nie podoba się galaretka? Dodaje trochę koloru. Aha, chodzi o
      kangura?
      PAPIEŻ: Jakiego kangura?
      MICHAŁ ANIOŁ: Żaden problem, zamaluję go.
      PAPIEŻ: Nie widziałem tam żadnego kangura.
      MICHAŁ ANIOŁ: Jest z tyłu. Nie ma sprawy, zamaluję go, zrobię z niego apostoła.
      Zgoda?
      PAPIEŻ: W tym właśnie problem.
      MICHAŁ ANIOŁ: Jaki?
      PAPIEŻ: Apostołowie.
      MICHAŁ ANIOŁ: Są za bardzo żydowscy? Judasza zrobiłem najbardziej żydowskiego.
      PAPIEŻ: Nie o to chodzi. Jest ich tam dwudziestu ośmiu.
      MICHAŁ ANIOŁ: No to jeszcze jeden nie zaszkodzi, zrobię go z kangura.
      PAPIEŻ: Nie w tym rzecz.
      MICHAŁ ANIOŁ: No to zamaluję kangura. Mówiąc szczerze, nie byłem z niego
      zadowolony.
      PAPIEŻ: Nie o to chodzi. Tam jest dwudziestu ośmiu apostołów!
      MICHAŁ ANIOŁ: Zbyt wielu?
      PAPIEŻ: No jasne, że zbyt wielu!
      MICHAŁ ANIOŁ: Chciałem oddać nastrój prawdziwej ostatniej wieczerzy, nie
      jakiejś tam ostatniej kolacyjki, ostatniego posiłku, czy finałowej przekąski.
      Chciałem, żeby to było takie, kurczę, z wykopem...
      PAPIEŻ: Tylko dwunastu apostołów uczestniczyło w ostatniej wieczerzy.
      MICHAŁ ANIOŁ: Może niektórzy przyszli z...
      PAPIEŻ: Tylko dwunastu w sumie.
      MICHAŁ ANIOŁ: Może wpadli ich przyjaciele?
      PAPIEŻ: Posłuchaj. Tylko dwunastu apostołów i Pan uczestniczyło w ostatniej
      wieczerzy. W Biblii wyraźnie jest to napisane.
      MICHAŁ ANIOŁ: Żadnych przyjaciół.
      PAPIEŻ: Żadnych.
      MICHAŁ ANIOŁ: Kelnerzy?
      PAPIEŻ: Nie.
      MICHAŁ ANIOŁ: Kabaret!
      PAPIEŻ: Nie!
      MICHAŁ ANIOŁ: Lubię sceny z dużym rozmachem. Mogę kilku zamalować, ale...
      PAPIEŻ: Było tylko dwunastu apostołów...
      MICHAŁ ANIOŁ: Mam! Mam. Nazwiemy obraz Przedostatnia Wieczerza.
      PAPIEŻ: Co?
      MICHAŁ ANIOŁ: Musiała być i taka. Skoro była ostatnia, musiała być i
      przedostatnia. Tak, więc to będzie przednajwiększa wieczerza. Biblia chyba nie
      mówi, ilu ludzi tam było, prawda?
      PAPIEŻ: Nie, ale...
      MICHAŁ ANIOŁ: Właśnie!
      PAPIEŻ: Słuchaj, ostatnia wieczerza to ważne wydarzenie w życiu naszego Pana, a
      przednajwiększa taką nie była. Nawet, jeśli był na niej zaklinacz węży i zespół
      rock and rollowy. Zamówiłem u ciebie Ostatnią Wieczerzę i życzę sobie otrzymać
      Ostatnią Wieczerzę. Z dwunastoma apostołami i jednym Chrystusem.
      MICHAŁ ANIOŁ: Jednym???
      PAPIEŻ: Tak. Jednym! Co cię opętało, że namalowałeś tam aż trzech Chrystusów?
      MICHAŁ ANIOŁ: Bo to robi wrażenie, koleś.
      PAPIEŻ: Wrażenie?
      MICHAŁ ANIOŁ: Jasne! Wygląda wspaniale. Jeden gruby idealnie równoważy dwóch
      szczupłych.
      PAPIEŻ: Był tylko jeden Odkupiciel!
      MICHAŁ ANIOŁ: Wiem o tym. Wszyscy o tym wiemy, ale co z moją licencją artysty?
      PAPIEŻ: Chcę jednego Mesjasza!
      MICHAŁ ANIOŁ: Powiem ci, czego chcesz, koleś. Chcesz jakiegoś cholernego
      fotografa, ot co! Ja jestem artystą, do ciężkiej cholery!
      PAPIEŻ: Zaraz ci powiem czego chcę. Chcę Ostatnią Wieczerzę z jednym
      Chrystusem, dwunastoma apostołami, bez kangurów, bez numerów na trampolinie, do
      południa w czwartek albo ci nie zapłacę!
      MICHAŁ ANIOŁ: Cholerny faszysta!
      PAPIEŻ: Jestem cholernym papieżem! I może nie znam się na sztuce, ale wiem, co
      lubię!
      • hi-hi dawaj więcej 02.02.02, 02:14
        ciekawe kiedy puszczą nowe odcinki















        ;-)

        hi-hi
        pzdr
        • Gość: Jimka hi-hi IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 11:40
          Chyba się troszkę pomyliłeś, Nikt nie spodziewał się HISZPAŃSKIEJ Inkwizycji, a
          nie ŚWIĘTEJ...
          Always look on the bright side of life...

          she, she, he, he

          a maszyna do robienia ping

          a lekcja wychowania seksualnego z łóżkiem w klasie

          belladonnatuk@go2.pl
          • hi-hi wiem wiem 17.02.02, 17:19
            Gość portalu: Jimka napisał(a):

            > Chyba się troszkę pomyliłeś, Nikt nie spodziewał się HISZPAŃSKIEJ Inkwizycji, a
            >
            > nie ŚWIĘTEJ...
            -------------

            wiem wiem

            ale czasu cofnąć sie nie daaa

            ;-)))

            hi-hi
            pzdr
        • Gość: szcz Re: dawaj więcej IP: *.czes.gazeta.pl 14.02.02, 13:35
          Fenomen polskiej popularności MP to w dużej mierze
          zasługa Tomasza Beksińskiego. Pamiętajmy o nim zawsze.
      • dante_waw Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 19.02.02, 12:52
        skąd masz ten skrypt please please please?
    • mary_ann Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 14.02.02, 18:18
      A mnie się najbardziej podoba ta kobieta, która na kolanach zbiera ścierą
      rzygowiny Grubego Pana i rzuca zadowolona " ale przynajmniej nie pracuję u
      Żydów!"
    • Gość: Pneuma Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: 158.75.35.* 15.02.02, 09:29
      - Jestem Ponurym Kosiarzem.
      - Nic dziwnego - w taką pogodę!
      • Gość: miranda A może jednak ktoś nie??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.02.02, 09:11
        Albo skecz gdzie petent przychodzi do biura podróży a osoba siedząca za
        biurkiem co i rusz oferuje "blowjob".
        PAPUGA JEST NAJLEPSZA!!!!
        Tutułowe pytanie należy zadać inaczej: czy jest ktoś kto nie lubi Monty????
        • Gość: ashku Re: A może jednak ktoś nie??? IP: 193.0.124.* 27.03.02, 16:31
          Gość portalu: miranda napisał(a):

          TO JEST EX - PAPUGA!!!

          A sklep z serem?
          a mielonka?

          a kto pamięta cytacik:

          - Konia, konia, królestwo za konia - ?

          albo skech z "gadką" angielskich lotników?
          jeeezuuu nawet jak sobie to teraz przypominam to rże ze śmiechu:-))))

    • Gość: DSD Dezorientacja kota IP: 212.33.88.* 23.02.02, 17:32
      To chyba jednak najlepszy numer Pythonow. A z innych - Pan Smierc z 'Sensu zycia' ('Ja wlasciwie nie
      jadlem tego pasztetu no ale...'), 'Zywot Briana' ('Panie, jak mamy sie odpierdolic?', 'Cy widzis cos
      smiesnego w nazwisku Wielgas Kutas???', 'Gdzie jest Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny? O, tam
      siedzi', 'Jehowa, Jehowa', 'Ale cie nabralem, tak naprawde mam byc ukrzyzowany', 'Oddzial
      samobojczy melduje swoje przybycie...'), potwor ze 'Swietego Graala' ('Kosci wiecej niz 40 smialkow
      bieleja u wejscia do pieczary...'), wikingowie wcinajacy mielonke ('Polecam wolowine z salata,
      mielonka, jajami i bekonem. Jest tam stosunkowo najmniej mielonki'), reportaz o ludziach-myszach,
      egzekucje w Moskwie ('Bagnet na bron! Naprzod!'), czy slowniczek angielsko-wegierski ('Moje sutki
      twardnieja gdy je piescisz!'). O BOZE, NA KOLANA I DO AFRYKI Z KOKOSAMI W DZIOBACH, BO
      MECHANIK ROWEROWY WZYWA!!!!!
      • Gość: Trotula Re: Dezorientacja kota IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 15:11
        Albo Ron Oczywistek, który chciał przeskoczyć kanał La Manche i zjeść katedrę.
        Albo Usypiacz Cegieł...
        Ciekawe, czy puszczą to kiedyś znowu?
      • Gość: ashku Re: Dezorientacja kota IP: 193.0.124.* 27.03.02, 16:27
        gooooodniiiiighttt!!! dzyń, dzyń, dzyń, dzyń

        five!
        four!
        three!
        two!
        one!

        to late
        :-))))
    • Gość: bad_seed Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi IP: *.toya.net.pl 27.03.02, 22:51
      hi-hi napisał(a):

      > no bo chyba
      >
      >
      >
      > NIKT NIE SPODZIEWA SIE ŚWIETEJ INKWIZYCJI
      >

      JA KOCHAM KOCHAM I KOCHAM I KOCHAC BEDE DO KONCA SWYCH DNI






      NIE SPODZIEWALEM SIE HISZPANSKIEJ INKWIZYCJI
      >
      >
      >
      >
      > hi-hi
      > pzdr

      • jello_b Re: ___Kto kocha Monty Pythona ?___hi hi hi 28.03.02, 08:34
        o Qrczę, ale mi przypomnieliście....

        dezorientacja kota niemal pozbawiła mnie przytomności.... :-D
        aczkolwiek walka rycerzy na oskubane kurczaki też ma coś w sobie :-)

        tu się nie da wymienić wszystkich najlepszych numerów pytona, bo to jest
        awykonalne po prostu.

        "I Święty Atylla wzniósł granat ręczny wysoko, mówiąc: O Panie błogosław ten
        granat ręczny, który rozniesie nieprzyjacioły twoje na malutkie kawałeczki w
        łasce twojej. A Pan skrzywił się w uśmiechu a ludzie spożywać poczęli owce,
        leniwce, karpie, orangutany, płatki śniadaniowe, przetwory owocowe..."
        "streść się trochę, bracie"
        "I Pan powiedział: najpierw wyjąć musisz Świętą Zawleczkę. Potem masz zliczyć
        do trzech, nie mniej nie więcej. Trzy ma być liczbą, do której liczyć masz i
        liczbą tą ma być trzy. Do czterech nie wolno ci liczyć ani do dwóch. Masz tylko
        policzyć do trzech. Pięć jest wykluczone. Gdy liczba trzy jako trzecia w
        kolejności osiągnięta zostanie, wówczas rzucić masz Święty Granat Ręczny z
        Antiochii w kierunku wroga co naigrywał się z ciebie w polu widzenia twego, a
        on kitę odwali."
        "Amen"
    • Gość: Clifton Człowiek Mysz!!! IP: 195.117.110.* 28.03.02, 08:25

      Zaciemnione studio, człowiek-mysz siedzi w cieniu
      GOSPODARZ : Co sprawia, że człowiek chce zostać myszą?
      CZŁOWIEK - MYSZ : Człowiek wcale nie pragnie zostać myszą,... to staje się
      samo,... nagle zdajesz sobie sprawę, że to jest to, czym chcesz być.
      GOSPODARZ : Kiedy zauważył pan u siebie tę tendencję?
      CZŁOWIEK - MYSZ : Miałem wtedy jakieś 17 lat. Poszedłem z kumplami na imprezę,
      sporo wypiliśmy, a potem... kilku chłopaków... zaczęło nas... częstować serem.
      Z czystej ciekawości spróbowałem kawałek i... stało się.
      GOSPODARZ : Co jeszcze robili ci chłopcy?
      CZŁOWIEK - MYSZ : Kilku z nich... przebrało się troszkę za myszy i gdy już byli
      w kostiumach,... zaczęli popiskiwać.
      GOSPODARZ : To wszystko?
      CZŁOWIEK - MYSZ : Wszystko.
      GOSPODARZ : Jak pan na to zareagował?
      CZŁOWIEK - MYSZ : Byłem zaszokowany! Ale potem zacząłem czuć się... na pełnym
      luzie wśród innych myszy.

      Dla mnie rewelacja, a dla Was?
      • acm53 Re: Człowiek Mysz!!! 28.03.02, 11:24
        It's Christmas in Heaven
        There's great films on TV
        There's Sound of Music twice on hour
        And Jaws One Two and Three
      • Gość: Ashku Re: Człowiek Mysz!!! IP: 193.0.124.* 28.03.02, 13:43
        uwielbiam ten skecz!!!
        ta jego mina, te ciemne studio, te rączki grzecnie złożone na kolankach... heh!
        a pamiętasz skech w którym jako przecudnej urody kobieta opowiadał teorię na
        temat dinozaurów? Ta teoria była jego i tylko jego... no poprostu coś pięknego!
        pozdrawiam:-)
        • acm53 Re: Człowiek Mysz!!! 28.03.02, 15:23
          coś ze strony modrzew.iq.pl

          NARRATOR
          Jest w morzu coś podniosłego, coś co od wieków poruszało serca i umysły
          Anglików wszystkich narodowości. Sir Francis Drake, Kapitan Webb, Nelson pod
          Trafalgarem and Scott na Antarktydzie...

          [najazd na piaszczysty brzeg i zbliżenie na biegnącego mężczyznę ubranego w
          strój sportowy z numerem 172 na koszulce]

          ... wszyscy rzucili wezwanie potężnemu oceanowi.
          Dziś jeszcze jeden Anglik zapisze swoje imię złotymi literami na kartach
          historii. Pan Ron Oczywistek z Neaps End. Dziś Ron Oczywistek ma nadzieję
          zostać pierwszym człowiekiem, który przeskoczy kanał La Manche.

          [Ron podbiega do grupy osób zgromadzonej pod transparentem z napisem "START DO
          SKOKU PRZEZ KANAŁ"; na pierwszym planie stoi reporter z mikrofonem w dłoni;
          trzymając Rona za ramię ustawia go do kamery]

          REPORTER
          Ron, żeby nie było żadnych wątpliwości, zamierzasz przeskoczyć kanał La Manche?

          RON
          O tak. Zgadza się. Tak jest.

          REPORTER
          Jaka to odległość?

          RON
          Dwadzieścia sześć mil stąd do Calais.

          REPORTER
          Do plaży w Calais?

          RON
          No niezupełnie. Jeśli dobrze się odbiję a wiatry będą mi sprzyjać, może
          wyląduję w samym środku Calais.

          [cięcie; grupa Francuzów ubranych w tradycyjne koszule i berety bretońskie pod
          transparentem z francusko-angielskim napisem "META SKOKU PRZEZ KANAŁ"; cięcie]

          REPORTER
          Ron, czy zastosujesz jakąś specjalną technikę, żeby wykonać tak długi skok?

          RON
          Och nie. To będzie zwykłe wybicie z obu nóg, skok prosto w powietrze i przez
          kanał.

          REPORTER
          Rozumiem. Powiedz mi Ron, na jaką odległość udało ci się najdalej skoczyć?

          RON
          Jedenaście stóp sześć cali w Motspur Park dwudziestego drugiego lipca. Chociaż
          nieoficjalnie było to prawie dwanaście stóp.

          [wykonuje przysiady]

          REPORTER
          Rozumiem. Ron, Ron...

          [przerywa Ronowi w robieniu przysiadów]

          ... Ron. Nie obawiasz się skakać dwadzieścia sześć mil przez morze?

          RON
          Ależ nie, nie. Skądże! Przez morze skacze się łatwiej.

          REPORTER
          Dlaczego?

          RON
          Mój manager mi to wyjaśnił. Jeśli przelecisz już pięć mil nad kanałem La Manche
          a pod tobą jest tylko woda, siła rozpędu utrzyma cię w powietrzu.

          REPORTER
          Rozumiem. Dziękuję Ron i powodzenia.

          RON
          Dzięki, dzięki.

          [odbiega poza kadr]

          REPORTER
          [do kamery]

          Człowiekiem, który nakłonił Rona do skoku przez kanał La Manche jest jego
          manager Pan Luigi Vercotti.

          [odwraca się i podchodzi do mężczyzny stojącego tyłem do kamery a twarzą w
          kierunku morza; mężczyzna ubrany jest w czarny garnitur i czarne okulary w
          stylu mafiosa]

          Panie Vercotti... panie Vercotti ... panie Vercotti...

          VERCOTTI
          [wyraźnie spłoszony]

          O co chodzi? Ja nic nie wiem.

          REPORTER
          Jestem z BBC panie Vercotti.

          VERCOTTI
          Skąd?

          REPORTER
          Z BBC.

          VERCOTTI
          [z ulgą]

          Rozumiem. Myślałem, że jest pan... Właściwie lubię policję ale...

          REPORTER
          Panie Vercotti, jest pan managerem Rona. Co było pana głównym zadaniem?

          VERCOTTI
          Znaleźć sponsora dla tego skoku.

          REPORTER
          I kto jest sponsorem?

          VERCOTTI
          Cegielnia w Chippenham. Zapłacili wszystkie rachunki w zamian za co Ron weźmie
          ze sobą pięćdziesiąt kilogramów cegieł.

          [cięcie; Ron stoi na plaży; oficer służby granicznej zwraca Ronowi paszport]

          REPORTER
          Rozumiem. Wygląda na to, że Ron jest już gotów. Odbył kontrolę paszportową i
          może startować.

          [Ron z paszportem w jednej ręce, bierze do drugiej reklamówkę z cegłami szykuje
          się do skoku; bierze rozbieg i biegnie]

          Wystartował do pierwszego w historii skoku przez kanał La Manche.

          [cięcie; Ron ląduje w wodzie w odległości mniejszej niż dwa metry od brzegu;
          cięcie; reporter i Vercotti]

          REPORTER
          Czy Ron spróbuje drugiego podejścia do skoku?

          VERCOTTI
          Nie. Rezygnujemy ze skoku. W przyszłym tygodniu szykuję dla Rona coś bardziej w
          jego stylu.

          REPORTER
          Mianowicie?

          VERCOTTI
          Ron zje katedrę w Chichester.

          [cięcie; daleki plan katedry w Chichester; cięcie; Ron, myjąc szczoteczką zęby,
          podchodzi do murów katedry; na drugim planie reporter i Vercotti]

          REPORTER
          Oto Ron Oczywistek z Neaps End ma dziś szansę zostać pierwszym człowiekiem w
          historii, który zje w całości anglikańską katedrę.

          [Ron stoi przy ścianie katedry; zakłada pod brodę serwetkę, maca mur, rozgrzewa
          szczękę, przymierza się i wbija zęby w mur]

          RON
          Aaaaaaaaaaaa!

          [cięcie; transparent z napisem "TUNEL DO JAWY"; wchodzi redaktor z Vercottim;
          stają na tle transparentu]

          VERCOTTI
          Obaj, z Ronem, jesteśmy bardzo zapaleni do tego pomysłu. Ron wykopie tunel z
          Godalming, tutaj...

          [pokazuje wskaźnikiem na mapie]

          ... do Jawy, tutaj.

          [pokazuje wskaźnikiem na mapie]

          REPORTER
          Do Jawy?

          VERCOTTI
          Tak. Uważam, że to przedsięwzięcie przyniesie Ronowi natychmiastową sławę.

          REPORTER
          Ile już wykopał?

          VERCOTTI
          Niezły kawałek, Dawidzie. Jest już w drodze.

          REPORTER
          Gdzie jest w tej chwili?

          VERCOTTI
          Tak.

          REPORTER
          Gdzie?

          VERCOTTI
          No... tego... To trudno dokładnie określić...

          [usiłuje pokazać miejsce na mapie]

          Jest teraz... w okolicach...

          [w kierunku wykopu za transparentem]

          Ron jak daleko jesteś?

          RON
          [wyglądając z wykopu]

          Jakieś dwie stopy i sześć cali pod ziemią, panie Vercotti.

          VERCOTTI
          Dobra. Kop dalej chłopcze.

          RON
          Panie Vercotti, czy na pewno nie mamy łopaty?

          [cięcie; przejeżdżający pociąg odsłania reportera idącego z Vercottim wzdłuż
          torów kolejowych]

          REPORTER
          Panie Vercotti, ludzie oskarżają pana o wykorzystywanie Rona dla własnych
          korzyści.

          VERCOTTI
          To wierutne kłamstwo. Staram się jak mogę dla dobra Rona, odkąd tu przyjechałem
          z Sycylii. Wiem czego chce dokonać. Wierzę w niego. Staram się mu stworzyć
          odpowiednie warunki do realizacji jego ambicji.

          REPORTER
          Czego Ron zamierza dokonać dzisiaj?

          VERCOTTI
          Chce odłączyć wagon kolejowy własnym nosem.

          [spoza kadru słychać przeraźliwy krzyk; cięcie; redaktor i Vercotti stoją u
          podnóża pagórka; w tle widoczna jest platforma z transparentem opatrzonym
          napisem "LOT NA MERKUREGO"]

          VERCOTTI
          Przebicie się przez atmosferę okołoziemską może stanowić mały problem. Gdy Ron
          znajdzie się już na orbicie, poleci prosto na Merkurego.

          [na platformie pojawia się całkowicie zabandażowany Ron, podpierający się kulą;
          robi wyskok; stopklatka; słychać długi przeraźliwy krzyk; cięcie; zbliżenie na
          nagrobek z napisem "RON OCZYWISTEK, 1941 - 1969, Niezwykle utalentowany";
          odjazd kamery; obok grobu stoi Vercotti]

          VERCOTTI
          Mam nadzieję, że Ron pobije wszelkie rekordy, najdłużej pozostając pod ziemią.
          To wspaniały chłopak...

          [odjazd kamery, która po chwili obejmuje fragment cmentarza]

          ... Ma niezwykły talent. Naprawdę olbrzymi talent

          [wyciszenie]

          GŁOS PIERWSZY
          To było smutne, nie?

          GŁOS DRUGI
          Cicho. To satyra.

          GŁOS PIERWSZY
          Wcale nie. To jakiś zboczony humor.

          GŁOS DRUGI
          Czyżby?
          • Gość: Holow Re: Człowiek Mysz!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 19:12
            Spoko , a pamietacie taniec z policzkowaniem rybą ? :))) Albo polowanie na
            komara i tekst "Kocham zwierzęta, dlatego je zabijam. Nigdy nie zabiłbym
            zwierzęcia , którego bym nie kochał" :)))))
            • jello_b Re: Człowiek Mysz!!! 29.03.02, 08:24
              to duża forma życia, którą my, lekarze, nazywamy tygrysem...
              • Gość: Clifton a może z innej beczki? IP: 195.117.110.* 29.03.02, 09:34
                -Spędziłam cztery godziny na zakopywaniu kota.
                -Aż cztery godziny?!!
                -Tak. Nie chciał leżeć spokojnie, wyrywał się i miauczał.
                -Więc nie był martwy?
                -Nie, ale miał kłopoty ze zdrowiem. Ponieważ wyjeżdżamy na urlop, postanowiłam
                go pogrzebać, tak na wszelki wypadek.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka