maureen2
22.05.09, 10:11
na kanwie dyskusji o tivi publicznej,która jest S.A,tylko nie wiem
kim są udziałowcy,jak dzielą państwową kasę i z kim i jakie mają
spólki kogo z kim i czy im się coś opłaca oprócz wyciągania kasy,bo
to zapewne tajemnica handlowa,bo obsrerwując produkty tivi,komercyj-
nych też ciągle się nad tym zastanawiam.Przez lata nie oglądałem
tivi polskiej,tylko z kabla zagranicę,a to ciekawe discovery,filmy
albo dobre dokumenty czy rzeczowe reportaże w niemieckiej tivi póżną
nocą,aż doszedłem do rozumienia dowcipów Haralda Schmidta i innychg,
nia nieszęście zmienili programy w kablówce i pojawiły się 3 sporty,
3 cartoony,5 muzycznych i nie było co oglądać. W polskiej oglądałem
wiadomości,żeby wiedzić czy tornado,czy bomba w okolicy i czy trzeba
właczyć światła albo iśc na wybory.
Ostatnio przeczytałem wywiad z niejakim Lindą,który przeprasza za
udział w jakimś serialu w tivi,że chałturzył razem z Foremniak,ale
musiał,bo zarabiał na chleb. Widziałem fragment tego,mój sąsiad ocię
żały umysłowo i drugi po zawodówce,robią lepsze scenki,że ludzie
skręcają się ze śmiechu przez tydzień. Taka Modrzejeweska potrafiła
przeczytać/zagrać książkę telefoniczną i nie stękała i nie przepra-
szła,że chałturzy dla chleba,bo nie chałturzyła. Czekam kiedy w tivi
kamerzysta krzywo potrzęsie,oświetleniowiec sknoci i puszczą napis
'sorki,ale my tu chałturzymy,żeby zarobić na czynsz',a prezenter
wiadomości bełkocąc będzie co chwile przepraszał,bo on tu tylko chał-
turzy,a porządnie czyta swoim dzieciom na dobranoc.