Dodaj do ulubionych

błędy w filmach

IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 20:06
Może znacie jakieś niedoróbki typu facet klęczący w rydwanie podczas walki w
koloseum w Gladiatorze, znikające i pojawiające się słuchwaki na uszach
Ripley w Obcy 2, tenisówki w Quo Vadis. Może są jakieś strony na ten temat.
Obserwuj wątek
    • noico Re: błędy w filmach 06.10.02, 23:22
      Podobno w "Wiedźminie" jest taka scena, w której on zjeżdża z gór (z Czarnej
      Góry zresztą, pod którą mieszkam) i widać tablicę informacyjną na skrzyżowaniu
      dróg. Ja tego nie zauważyłam, ale moja koleżanka tak. Może w serialu to
      powtórzą.
    • viking73 Re: błędy w filmach 07.10.02, 12:18
      W serialu "Z biegiem lat, z biegiem dni" (akcja w Krakowie w XIX w.) w scenie,
      w której Michał Bałucki zostaje znaleziony martwy na Błonich, w tle
      przejeżdża...fiat 126p.
    • noico Sezon na leszcza 07.10.02, 23:24
      Albo mi się wydaje, albo był błąd w scenariuszu.
      Losy tej młodej dwójki (Marylka i Fleszar) toczą się na przestrzeni 2 dni (tak
      to wygląda). W tym samym czasie od Lindy odchodzi żona.
      Potem Linda spotyka ich, być może jest to ten sam dzień, może następny.
      Potem pokazani są znowu młodzi, tak jakby w tym samym dniu, a za chwilę do
      Lindy wraca żona, a on do niej mówi; "Gdzie byłaś te trzy tygodnie".
      Nie wiem czy coś z tego zrozumiałeś/łaś? Jeżeli oglądałeś/łaś ten film to
      pogadaj ze mną o tym . Nie wiem może ja sie mylę.
      • Gość: qwerty Re: Sezon na leszcza IP: *.tlsa.pl 10.10.02, 07:53
        hm, nie zwrocilem na to uwagi... ale moze jest tak, ze watek laski i figlarza
        trwa dwa dni, natomiast watek gliniarza trwa o wiele dluzej. akcja watku laski
        i figlarza jest rozciagnieta, w przelozeniu na akcje filmowa trwa tyle samo co
        czas watku gliniarza (kilkutygodniowy w rzeczywistosci). kluczem jest
        wsluchanie sie w komunikaty radiowe o napadzie na bank - wydaje mi sie, ze
        dopiero pod koniec watku z gliniarzem pojawaiaja sie takie informacje w radio
        (gdzies tam, z offu). ale glowy sobie za to nie dam uciac - film trzeba
        obejrzec starannie raz jeszcze ;)
      • Gość: Wlp Re: Sezon na leszcza IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.10.02, 13:04
        noico napisała:

        > Albo mi się wydaje, albo był błąd w scenariuszu.
        > Losy tej młodej dwójki (Marylka i Fleszar) toczą się na przestrzeni 2 dni
        (tak
        > to wygląda). W tym samym czasie od Lindy odchodzi żona.
        > Potem Linda spotyka ich, być może jest to ten sam dzień, może następny.
        > Potem pokazani są znowu młodzi, tak jakby w tym samym dniu, a za chwilę do
        > Lindy wraca żona, a on do niej mówi; "Gdzie byłaś te trzy tygodnie".
        > Nie wiem czy coś z tego zrozumiałeś/łaś? Jeżeli oglądałeś/łaś ten film to
        > pogadaj ze mną o tym . Nie wiem może ja sie mylę.
        Tak masz racje tak jest
    • homohedonistus Re: błędy w filmach 07.10.02, 23:51
      Nie chiałbym być złośliwy, ale oglądając niektóre filmy mam wrażenie, że
      podstawowymi błędami tych filmów jest to, że w ogóle powstały. Kolejne można
      wybaczyć, ale tego pierwszego w wielu przypadkach raczej nie.
    • neo777 Re: błędy w filmach 08.10.02, 07:56
      Wg.Mnie najlepsza jest mucha w filmie "Blade".Blade stoi na ulicy a za jego
      plecami po wiezowcu przechodzi mucha , gdyby byla prawdziwa to miala kolo 10
      metrow , cofalismy tasme 5 razy bo nie moglismy w to uwierzyc.rewelacja!!!
          • Gość: Mazurek Re: błędy w filmach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.10.02, 23:01
            W filmie "Vera Cruz", gdzie podczas wieczornego przyjecia Gary Cooper i Burt
            Lancaster popisuja sie strzelaniem z Winchestera 73, krol Maksymilian (zdjecia
            robiono najprawdopodobniej na przestrzeni co najmniej dwoch dni, rozne ujecia)
            na przemian to ma, to nie ma na piersi olbrzymiego orderu. Powtarza sie to
            parokrotnie.

            W filmie "Noc Iguany": w dzikiej dzungli siedza, rozmawiajac, przed chata
            Richard Burton i (chyba) Liz Taylor. Nagle z gory zjezdza olbrzymi studyjny
            mikrofon i wisi nad glowami bohaterow dobre kilka minut.

            Mazurek
            • Gość: A27 Re: błędy w filmach IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 03:43
              Gość portalu: Mazurek napisał(a):

              > W filmie "Vera Cruz", gdzie podczas wieczornego przyjecia Gary Cooper i Burt
              > Lancaster popisuja sie strzelaniem z Winchestera 73, krol Maksymilian
              (zdjecia
              > robiono najprawdopodobniej na przestrzeni co najmniej dwoch dni, rozne
              ujecia)
              > na przemian to ma, to nie ma na piersi olbrzymiego orderu. Powtarza sie to
              > parokrotnie.
              >
              > W filmie "Noc Iguany": w dzikiej dzungli siedza, rozmawiajac, przed chata
              > Richard Burton i (chyba) Liz Taylor. Nagle z gory zjezdza olbrzymi studyjny
              > mikrofon i wisi nad glowami bohaterow dobre kilka minut.
              >
              > Mazurek

              TO NIE JEST LIZ TAYLOR TYLKO AVA GARDNER.
              • Gość: kp Re: błędy w filmach IP: 195.205.156.* 15.11.02, 10:06
                Gość portalu: Bartas napisał(a):

                > Właśnie. W wielu filmach nawet tych uważanych jako wielko budżetowe, widać
                od
                > spodu lub od góry wnikające w kadr mikrofony. Czy tego typu błędów nie można
                > uniknąć lub powtórzyć ujęcie? Może jest jakieś fachowa nazwa na tego typu
                błędy
                > ?
                Te filmy są zle wyswietlane. Kazdy film ma swoj format i jest opisany, tyle ze
                nie po polsku :-). Powinien byc projektor z innym obiektywem (z ramką).
              • Gość: Nazwa błędów Re: błędy w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 10:48
                Nie wiem, jak po polsku, ale po angielsku to często nazywa się albo "bloopers"
                (jednak tu chodzi często o sceny niewykorzystane w ostatecznym rozrachunku z
                filmie), a na przykład wśród użytkowników IMDB przyjął się termin 'goofs' i
                chyba to jest najszerzej akceptowane określenie tego typu wpadek.

                Pozdrawiam
                Łukasz
                olczyki@hot.pl
        • Gość: kinoman Re: błędy w filmach IP: *.nyc.rr.com 09.10.02, 05:20
          "Noz w wodzie" to nie blad.
          Po kolaudacji filmu w KC PZPR towarzyszom nie podobalo sie,ze samochod to byl
          Mercedes. Polanski zmienil to na Peugeot ze wzgledu na podobienstwo, ale
          powtorzono tylko ujecia z zewnatrz. Tak wiec mamy w srodku Mercedes a z
          wierzchu Peugeot. Ci towarzysze mieli zwyczaj byc bardzo upierdliwi.
    • raans Re: błędy w filmach 08.10.02, 23:24
      -W serialu DOM (drugiej edycji) jest taka scena gdy bohaterowie przechodza obok
      PKiN pod ktorym widac zolte flagi BASu (drogiego sklepu odziezowgo ktory
      miescil sie w PKiN w latach 90')

      - w tym ze samym serialu na scianie jednego z pomieszczen widac nowoczesny
      wlacznik swiatla

      - w czterech pancernych niejednokrotnie bohaterowie strzelali z AK-47 ktorego
      jak sama nazwa wskazuej jeszcze wtedy nie bylo

      - W klossie kilkakrotnie zdarzalo sie w przeciagu kilku odcinkow ten sam aktor
      gral 2 rozne postaci (np raz Niemca a raz oficera brytyjsckiego kontrwywiadu,
      albo raz kontakt klossa znal j-23 a w innym odcinku grany przez tego samego
      aktora juz go nie znal)
      • Gość: janusz Re: błędy w filmach IP: *.zab.cdp.pl, / *.kat.cdp.pl 25.10.02, 23:09
        raans napisał:

        > -W serialu DOM (drugiej edycji) jest taka scena gdy bohaterowie przechodza obok
        >
        > PKiN pod ktorym widac zolte flagi BASu (drogiego sklepu odziezowgo ktory
        > miescil sie w PKiN w latach 90')
        >
        > - w tym ze samym serialu na scianie jednego z pomieszczen widac nowoczesny
        > wlacznik swiatla
        >
        > - w czterech pancernych niejednokrotnie bohaterowie strzelali z AK-47 ktorego
        > jak sama nazwa wskazuej jeszcze wtedy nie bylo
        >
        > - W klossie kilkakrotnie zdarzalo sie w przeciagu kilku odcinkow ten sam aktor
        > gral 2 rozne postaci (np raz Niemca a raz oficera brytyjsckiego kontrwywiadu,
        > albo raz kontakt klossa znal j-23 a w innym odcinku grany przez tego samego
        > aktora juz go nie znal)
        >
        > Dwa razy Niemca zagral Leszek Herdegen, Fakt.
      • Gość: vonNogaj Re: błędy w filmach IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 14.11.02, 17:11
        W czterech pancernych mogli strzelać z niemieckich MP43 (mp44, Stg44 to chyba
        tożsame nazwy). Weszły do użycia bodajże w 44 roku i wyglądały w zasadzie
        identycznie jak Kałasznikow.

        Ale za to:
        W zasadzie każdy czołg niemiecki do którego strzelają nasi to Tygrys. Po
        pierwsze wszystkie te czołgi to T34 z dospawanymi blachami (żeby były bardziej
        kwadratowe) i pomalowane na szaro.
        Po drugie Polacy ani razu w IIWŚ nie walczyli bezposrednio przeciwko Tygrysom.
        Pozdrawiam
        • Gość: szcz Re: błędy w filmach IP: *.czes.gazeta.pl 14.11.02, 18:46
          Gość portalu: vonNogaj napisał(a):

          > W czterech pancernych mogli strzelać z niemieckich
          MP43 (mp44, Stg44 to chyba
          > tożsame nazwy). Weszły do użycia bodajże w 44 roku i
          wyglądały w zasadzie
          > identycznie jak Kałasznikow.
          >

          Niestety, nie. To na prawdę były Kałasznikowy, a ni MP
          43. Oglądałem to parę razy, żeby się upewnić. Jest taki
          odcinek, gdy pancerni bronią tamy na rzece a potem płyną
          tratwą i maja kałachy jak się patrzy. Po prostu
          niechlujstwo rekwizytora, albo zwkła oszczędność.
        • Gość: Rafał Tygrysy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.11.02, 12:51

          > W zasadzie każdy czołg niemiecki do którego strzelają nasi to Tygrys. Po
          > pierwsze wszystkie te czołgi to T34 z dospawanymi blachami (żeby były
          bardziej
          > kwadratowe) i pomalowane na szaro.
          > Po drugie Polacy ani razu w IIWŚ nie walczyli bezposrednio przeciwko Tygrysom.
          > Pozdrawiam

          Owszem! Walczyli. Na froncie zachodnim np. podczas jednej nocnej potyczki z 6
          Tygrysami stacili cały pułk Shermanów!
          A jeśli chodzi o front wschodni to nigdy nie było tam sprawnych więcej jak 50
          sztuk Tygrysów!
    • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 08:58
      To było niezłe - "Alive" w reżyserii Franka Marshalla z 1992, kapitalny film
      skądinąd.
      Najpierw kiedy piątka chłopaków udaje się w góry na poszukiwanie ratunku, jeden
      z nich (Fito Strauch) nagle zapada się w szczelinę lodową, pod jego ciężarem
      pokrywa lodowa załamuje się i wpada do szczeliny ... Tyle tylko,że spada
      dwukrotnie (w dwóch różnych ujęciach kamery) - Spada, a po ułamku sekundy jest
      już z powrotem na miejscu i znów spada.
      To nie wszystko - Kiedy kolejna wyprawa dociera do szczątków ogona samolotu,
      chłopaki próbują uruchomić tam radio. Przechadza się po śniegu Nando Parrado
      (Ethan Hawke), a obok niego zza szczątków samolotu wyłania się górski szczyt,
      na którym widać całkiem pokaźnych rozmiarów stację (Chłopaki byli podobno
      odcięci od świata, do zielonych dolin i najbliższych oznak cywilizacji mieli
      wiele dni marszu, co wynika też z historii, na podstawie której oparty został
      scenariusz).
    • piotell Re: błędy w filmach 09.10.02, 14:35
      W "Żyć i umrzeć w Los Angeles" jest scena podczas kręcenia której ekipa filmowa
      miała słońce za plecami - w kadrze uwiecznił się cień rzucany przez kamerę.
      • mirekmil Re: błędy w filmach 11.10.02, 14:54
        piotell napisał:

        > W "Żyć i umrzeć w Los Angeles" jest scena podczas kręcenia której ekipa
        filmowa
        >
        > miała słońce za plecami - w kadrze uwiecznił się cień rzucany przez kamerę.

        Super że ktoś też to widział !!! - Ja sam potwierdzam, a poza tym jest w tym
        samym filmie pokazany gostek z ekipy od nagłośnienia z mikrofonem, czający się
        na dole kadru przy jakimś barze:)
        pozdrawiam mirekmil
        • piotell Re: błędy w filmach 14.10.02, 15:41
          mirekmil napisał:


          > Super że ktoś też to widział !!! - Ja sam potwierdzam, a poza tym jest w tym
          > samym filmie pokazany gostek z ekipy od nagłośnienia z mikrofonem, czający
          się
          > na dole kadru przy jakimś barze:)
          > pozdrawiam mirekmil

          Cieszę się, że ktoś to potwierdził :) Film widziałem tak dawno, że nie byłem do
          końca pewien czy widać tylko kamerę czy całą ekipię...
          A przy okazji błędów wynikających z niedbałego montażu (dużo tu takich postów):
          przypomniał mi się "Kabatret Olgi Lipińskiej" z początku lat 80-tych (co prawda
          to nie film, ale może jakoś przełkniecie odstępstwo). W jednym z odcinków -
          niestety nie pamiętam tytułu - Gajos zabrał Kobuszewskiemu notes z uwagami na
          temat zespołu - stało się to chyba w połowie odcinka albo później. Natomiast w
          piosenkach Gajos od początku paraduje z notesem w kieszeni waciaka.

          pzdr
          piotell
    • Gość: Luf Re: błędy w filmach IP: 212.2.102.* 09.10.02, 16:07
      Nawet Mistrz Kieślowski nie ustrzegł się przed błędem:
      w "Krótkim filmie o zabijaniu" zabijany właśnie (przepraszam za taką formę)
      taksówkarz ma zdjęty but jednej nogi, zaś w następnym ujęciu - but "wrócił", a
      zniknął but z drugiej nogi.
      • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 16:32
        Gość portalu: Luf napisał(a):

        > Nawet Mistrz Kieślowski nie ustrzegł się przed błędem:
        > w "Krótkim filmie o zabijaniu" zabijany właśnie (przepraszam za taką formę)
        > taksówkarz ma zdjęty but jednej nogi, zaś w następnym ujęciu - but "wrócił", a
        > zniknął but z drugiej nogi.

        Ty to masz oko, no no no !!!
        • dz Re: błędy w filmach 09.10.02, 23:22
          W którymś odcinku Dyzmy tytułowy bohater siedzi w swoim gabinecie za wielkim
          biurkiem, za nim jest okno a za oknem ulica, po której niespiesznie porusza się
          Polski Fiat 125p, koloru bodajże białego ;-).

          A to sobie skopiowałem z netu, niestety adresu strony już nie pamuiętam:

          Czy oglądając Amerykańskie filmy nie zauważyliście, że...
          Szef policji jest zawsze czarny
          Uczciwy i ciężko pracujący policjant zostaje zwykle zastrzelony na kilka dni
          przed emeryturą.
          Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty
          Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz odwiedzić
          lokal ze striptizem.
          Jeżeli jesteś ładną blondynką, bardzo prawdopodobne jest, że w wieku 22 lat
          zostaniesz światowym ekspertem od energii nuklearnej
          Komputery nigdy nie mają kursora na ekranie, ale zawsze mają napis "Enter
          Password Now"
          Monitor komputerowy wyświetla obraz na twarzy pracującego przy nim człowieka
          Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach komputerowych) można
          powiększać w nieskończoność, aby odczytać dowolnie małe szczegóły
          Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą broń palną i pozwolą ci
          się po kolei zmasakrować
          Im bardziej niedoświadczeni i spragnieni są kochankowie, tym większe
          prawdopodobieństwo równoczesnego orgazmu
          Wszystkie łóżka mają specjalną pościel, w której kołdra jest w kształcie litery
          L, tak, że zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej tylko do pasa
          Kobieta, która nosi perukę i długi płaszcz jest psychopatycznym mordercą
          Wszyscy kosmici znają angielski
          Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących nas w paradzie z
          okazji dnia Św. Patryka - bez względu na porę roku
          W wiezieniu zawsze jest ktoś, kto potrafi bez problemu załatwić chociażby i
          walec - trzeba mieć tylko odpowiednią ilość fajek do zapłaty
          Nowonarodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, na dodatek czyste, no i mają
          suche włosy
          Zawsze da się zaparkować tuz pod budynkiem, do którego chcemy się udać
          Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij pierwszy
          lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się za kurs
          Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat w tym momencie ważne
          znaczenie dla twojego życia
          Dzwoni telefon, ktoś mówi "włącz telewizor na kanał dwunasty", gdy bohater to
          zrobi zawsze zobaczy ważną wiadomość od samego początku
          Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawierają przynajmniej jedną bagietkę
          Jeżeli widać ogromną szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie przez nią
          wyrzucony (Mission Imposible?)
          Nawet, jeżeli bohater jedzie prostą drogą, konieczne jest, żeby kręcił
          kierownicą w prawo i w lewo, co kilka chwil
          Jeśli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciąć, nie martw
          się, zawsze wybierzesz właściwy kolor
          Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone zegary, dzięki którym dokładnie
          wiadomo, kiedy wybuchnie
          Drewniane stoły są kuloodporne
          W sypialni naczelnika policji telefon jest zawsze po tej stronie, po której śpi
          jego żona.

          • katarzynka_j Re: błędy w filmach 11.10.02, 19:50
            dz napisał:

            > W którymś odcinku Dyzmy tytułowy bohater siedzi w swoim gabinecie za wielkim
            > biurkiem, za nim jest okno a za oknem ulica, po której niespiesznie porusza
            się
            >
            > Polski Fiat 125p, koloru bodajże białego ;-).
            >
            > A to sobie skopiowałem z netu, niestety adresu strony już nie pamuiętam:
            >
            > Czy oglądając Amerykańskie filmy nie zauważyliście, że...
            > Szef policji jest zawsze czarny
            > Uczciwy i ciężko pracujący policjant zostaje zwykle zastrzelony na kilka dni
            > przed emeryturą.
            > Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty
            > Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz odwiedzić
            > lokal ze striptizem.
            > Jeżeli jesteś ładną blondynką, bardzo prawdopodobne jest, że w wieku 22 lat
            > zostaniesz światowym ekspertem od energii nuklearnej
            > Komputery nigdy nie mają kursora na ekranie, ale zawsze mają napis "Enter
            > Password Now"
            > Monitor komputerowy wyświetla obraz na twarzy pracującego przy nim człowieka
            > Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach komputerowych)
            można
            > powiększać w nieskończoność, aby odczytać dowolnie małe szczegóły
            > Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą broń palną i pozwolą
            ci
            > się po kolei zmasakrować
            > Im bardziej niedoświadczeni i spragnieni są kochankowie, tym większe
            > prawdopodobieństwo równoczesnego orgazmu
            > Wszystkie łóżka mają specjalną pościel, w której kołdra jest w kształcie
            litery
            >
            > L, tak, że zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej tylko do pasa
            > Kobieta, która nosi perukę i długi płaszcz jest psychopatycznym mordercą
            > Wszyscy kosmici znają angielski
            > Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących nas w paradzie
            z
            > okazji dnia Św. Patryka - bez względu na porę roku
            > W wiezieniu zawsze jest ktoś, kto potrafi bez problemu załatwić chociażby i
            > walec - trzeba mieć tylko odpowiednią ilość fajek do zapłaty
            > Nowonarodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, na dodatek czyste, no i mają
            > suche włosy
            > Zawsze da się zaparkować tuz pod budynkiem, do którego chcemy się udać
            > Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij pierwszy
            > lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się za kurs
            > Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat w tym momencie ważne
            > znaczenie dla twojego życia
            > Dzwoni telefon, ktoś mówi "włącz telewizor na kanał dwunasty", gdy bohater to
            > zrobi zawsze zobaczy ważną wiadomość od samego początku
            > Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawierają przynajmniej jedną
            bagietkę
            >
            > Jeżeli widać ogromną szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie przez nią
            > wyrzucony (Mission Imposible?)
            > Nawet, jeżeli bohater jedzie prostą drogą, konieczne jest, żeby kręcił
            > kierownicą w prawo i w lewo, co kilka chwil
            > Jeśli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciąć, nie
            martw
            >
            > się, zawsze wybierzesz właściwy kolor
            > Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone zegary, dzięki którym dokładnie
            > wiadomo, kiedy wybuchnie
            > Drewniane stoły są kuloodporne
            > W sypialni naczelnika policji telefon jest zawsze po tej stronie, po której
            śpi
            >
            > jego żona.
            >
            swieta racja.
            ale to chyba nie sa bledy? :)
            • la_haine Re: a nie prawda, bo w Amelii... 20.10.02, 21:20
              Gość portalu: a napisał(a):

              > "Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat
              > w tym momencie ważne znaczenie dla twojego życia"
              > akurat w Amelii jest na poczatku swietna scena przeczaca
              > temu twierdzeniu

              Chemical
            • la_haine Re: a nie prawda, bo w Amelii... 20.10.02, 21:21
              Gość portalu: a napisał(a):

              > "Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat
              > w tym momencie ważne znaczenie dla twojego życia"
              > akurat w Amelii jest na poczatku swietna scena przeczaca
              > temu twierdzeniu

              "Czy oglądając _Amerykańskie_ filmy nie zauważyliście, że..."

              Chemical
    • neo777 Re: błędy w filmach 10.10.02, 07:57
      Ogladalem ostatnio "Poszukiwaczy Zaginionej Arki" (poraz setny chyba) ,
      zwroccie uwage jak Ford spada do studni z wezami (Studnia Dusz???) i jest
      ujecie jak lezy na podlodze a przed jego oczami podnosi sie kobra .Ujecie jest
      zza niej i wspaniale widac jak waz odbija sie w szybie ktora dzieli go od
      glownego bohatera.
    • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 11:18
      Jeszcze raz - przypomniałem sobie !
      "Terminator 2" - Cyborg pod postacią Arnolda jadzie motocyklem, nagle za nim rozlega się eksplozja, siła
      rażenia wyrzuca cyborga, który frunie niezły kawałek do przodu. W mgnieniu oka, podczas tego lotu, na tle
      chmury ognia widoczne są dwie linki, na których zawieszony jest (za ramiona) manekin wykorzystany do
      tej sceny.
      Co ciekawe oglądałem film o Hollywood ("Hollywoodzcy czarodzieje" czy coś takiego), gdzie pokazywano
      pracę kaskaderów i gości od efektów i na przykładzie tej właśnie sceny od kulis (mówili, że manekin jest
      podwieszony na linkach) z dumą opisywano jakie to cuda można stworzyć na planie filmowym, żeby
      wszystko wyglądało autentycznie i żeby widz się nie zorientował ...
      Jak widać nie zawsze im się to udaje.
    • Gość: Podzio Re: błędy w filmach IP: cartman:* / 192.168.1.* 10.10.02, 12:58
      W "Mission: Impossible 2" Tom Cruise ucieka po akcji w
      wieżowcu na motocyklu. Dopóki jedzie po asfalcie -
      motocykl porusza się na "slickach", tzn. gładkich
      oponach. Kiedy zjeżdża z asfaltu - na drogę szutrową,
      motocykl wyposażony jest już w opony terenowe, z wyraźnym
      głębokim bieżnikiem. Widać to szczególnie dobrze w
      scenie, kiedy Cruise leży za motocyklem i ostrzeliwuje
      się zza niego.
      Moja uwaga może być nie do końca trafna, gdyż w tym
      filmie to same cuda przecież się dzieją.
      • Gość: magdał Re: błędy w filmach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 18:00
        Gość portalu: Podzio napisał(a):

        > W "Mission: Impossible 2"
        > motocykl porusza się na "slickach", tzn. gładkich
        > oponach. Kiedy zjeżdża z asfaltu - na drogę szutrową,
        > motocykl wyposażony jest już w opony terenowe, z wyraźnym
        > głębokim bieżnikiem.

        podziwiam za tak wnikliwe ogladanie filmu!
        zwykle nie ogladam w filmie bieżników opon terenowych wykozystywanych
        motocykli!
    • Gość: Kruger Re: błędy w filmach IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 10.10.02, 14:05
      Bardzo dobry temat :)
      Byl taki film z Nicol Kidman i Tomem Cruz'em o kierowcy rajdowym ("Day of the
      thunder"?). Scena na stadionie: ostra wymiana zdan miedzy nimi przy wiejacym
      wietrze. Jak kamera filmuje Nicole to jej krecone wlosy sa zawiewane do przodu
      a jak Toma to wlosy Nicole zwiewa do tylu. Scena jest dosc dluga i mocno
      widoczna.
      pozdrawiam,

      Kruger
      • Gość: Myszka Re: błędy w filmach IP: *.dsl9218.surewest.net 26.11.02, 05:30
        Czy ktos ogladal film Luc'a Besson'a "La Femme Nikita"?
        Uwielbiam ten film i moze dlatego uwaznie go ogladam. Zauwazylam taki blad:
        mianowicie inny rodzaj obuwia tytulowej Nikity wpadajacej do restauracyjnego
        komina podczas wykonywania pierwszego zadania. Przed wpadnieciem ma ona
        szpilki, w trakcie buty na plaskim obcasie, a po znow szpilki.
        No coz, tak bywa...
    • Gość: P-77 Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 12:52

      To, że jeden aktor gra kilka postaci, to jeszcze nie jest błąd zwłaszcza w
      serialach, które trwają długo i ludzie nie pamiętają. Ważne tylko, aby były to
      role drugoplanowe, najlepiej epizody. Wystarczy wejść na strony „Klanu”(www.
      film polski.pl.) i zobaczyć, że wielu aktorów(najczęściej tych mało znanych)
      grało różne postaci pojawiając się w pojedynczych scenkach (np. ta sama osoba
      była studentem Krystyny, klientką Moniki, pasażerem Rysia czy kupującym
      lekarstwo w aptece). Jeszcze bardziej jest to widoczne w sitcomach, gdzie po
      prostu poszczególne odcinki tworzą zamkniętą całość, nie ma związku
      przyczynowo – skutkowego i często bywa, że aktor pojawiający się w epizodzie w
      jednym z odcinków później awansuje na postać pierwszoplanową. W „Świecie według
      Bundych” tak było np. z aktorem grającym Jeffersona D’Arcy. Wcześniej w odcinku
      świątecznym zagrał idealnego ojca rodziny. W polskich sitcomach taka praktyka
      jest nagminna.
      Ale w serialach długo trwających zdarzają się inne błędy, często polegające na
      tym, iż scenarzyści nie pamiętają wszystkich szczegółów i na przykład najpierw
      postać ma brata a potem jest jedynakiem.
      Przykłady z zagranicznych
      -w „Dynastii” Blake w jednym z odcinków opowiada, że pochodził z biednej
      rodziny a jego matka zmarła, gdy miał 4 lata. Później okazuje się, że jego
      rodzina nie była biedna a jego matka zginęła w pożarze gdy był już dorosły
      -w „Beverly Hills 90210” Donna na początku ma inną matkę niż w dalszej części
      serialu
      Z polskich
      -w „Czterdziestolatku” padają dwa różne adresy państwa Karwowskich(za film
      polski pl.)
      -w „Zmiennikach” postać grana przez Marka Siudyma ma dwa różne imiona – w
      jednym odcinku jest to Stefan w innym Marek(również za witryną filmu polskiego).
      Współczesnym polskim telenowelom można wiele zarzucić ale o dziwo scenariusze
      raczej wystrzegają się takich błędów. Co nie znaczy, że się zdarzają. I tak np.
      w „Klanie” Agnieszka zdaje maturę w roku 1998 a potem mówi, że urodziła się w
      1978(czyli musiałaby powtarzać klasę o czym nie ma ani słowa).
      W „Złotopolskich” Marcysia najpierw ma siostrę, o której później scenarzyści
      zapominają a w „Na dobre i na złe” siostra Bożenka najpierw mówi, że miała 3
      mężów, potem już tylko, że 2.
      Jednak największy ewenement to moja ulubiona „Stawka większa niż życie”. Poza
      wspomnianymi historiami z dwoma rolami Herdegena i różnymi wciueleniamu
      Pawlika, można by zaobserwować wiele idiotycznych absurdów(które na szczęście
      nie psują atrakcyjności serialu
      I tak
      -standartenfuhrer grany przez Ignacego Machowskiego w odcinku „Żelazny Krzyż”
      zostaje zdymisjonowany a w odcinku „Wyrok” nadal pełni funkcję
      -w odcinku 15 Kloss dekonspiruje się przed Brunnerem, w następnym nadal służy w
      Wehrmachcie a w 17 na początku jest w polskim mundurze a jego przełożony
      stwierdza, że u Neimców jest spalony (dlaczego?)
      -w odcinku, którego akcja dziej się w Berlinie w roku 1944 Kloss spotyka się z
      admirałem Canarisem, który nie był już wówczas szefem Abwehry, został zdjęty w
      listopadzie 1943
      -w 1 odcinku, gdy Kloss udowadnia swoją tożsamość na posterunku gestapo nie
      wiadomo skąd bierze się człowiek pracujący dla tej samej „centrali” co J-23
      -w scenie gdy Kloss wysadza w powietrze fabrykę na szybie napisana jest
      instrukcja po polsku („rozbić tylko na rozkaz reichsfuhrera) mimo że akcja
      odcinka dzieje się w Niemczech i wszystkie inne napisy są po niemiecku.
      Pomijam już oczywisty absurd, że Kloss przez cały seiral ma taki sam kryptonim,
      który jak można wywnioskować znany jest Niemcom(odcinki „Hasło” i „Wyrok”.
      Czyżby niemiecki kontrwywiad składał się z samych idiotów, którzy nie potrafili
      wydedukować, że dziwnym trafem J-23 działa wszędzie tam, gdzie akurat pełni
      służbę oberleutnant Kloss.
      To co denerwuje mnie w polskich filmach wojennych(wspomniana „Stawka” ale także
      np. „Polskie drogi”) to że wszyscy z hitlerowcami włącznie mówią po polsku,
      jednak pojedyncze kwestie (np. Halt!, Rauss!) padają po niemiecku Co ciekawe we
      wcześniejszych filmach wojennych wszyscy (Polacy, Niemcy, Rosjanie czasem
      Anglicy i Amerykanie) mówili w swoich własnych językach.
      I jeszcze „Śmierć jak kromka chleba” Kutza. To że nikt nie mówi gwarą śląską
      (poza Gajosem i Dymną) to jeszcze można zrozumieć wszak na Śląsku, w kopalniach
      pracowało wielu przybyszów z całej Polski. Ale podobno w końcowej scenie jeden
      z zabitych porusza ręką. To tyle, więcej grzechów nie pamiętam...
      • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 18:03
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        >
        > To, że jeden aktor gra kilka postaci, to jeszcze nie jest błąd zwłaszcza w
        > serialach, które trwają długo i ludzie nie pamiętają. Ważne tylko, aby były to
        > role drugoplanowe, najlepiej epizody. Wystarczy wejść na strony �Klanu
        > 221;(www.
        > film polski.pl.) i zobaczyć, że wielu aktorów(najczęściej tych mało znanych)
        > grało różne postaci pojawiając się w pojedynczych scenkach (np. ta sama osoba
        > była studentem Krystyny, klientką Moniki, pasażerem Rysia czy kupującym
        > lekarstwo w aptece).

        Akurat taka sytuacja jaka ma miejsce w "Klanie" (epizodyczne role w różnych miejscach) wcale nie musi
        być usprawiedliwiana właśnie tym, że serial jest długi, a ludzie zapominalscy, bo zdarzenia takie są
        przecież jak najbardziej normalne. Ja tez kiedyś byłem studentem i podczas studiów chodziłem do
        sklepu, do apteki, a nawet jeździłem taksówką i jakoś nikt nie dziwił się, że ja jestem jeden i ten sam, a
        bywam w różnych miejscach ...
        Inna sprawa ze "Stawką ..." i z podwójną rolą Leszka Herdegena, o której wspomniałeś. Tego już tak
        łatwo tłumaczyć nie można. Aktor najpierw grał hitlerowca von Formana ("Hasło"), a potem ... chyba
        alianckiego oficera, o ile się nie mylę. Można by co prawda pomyśleć, że zdradził, ale chyba ciężko byłoby
        mu tego dokonać po tym jak zginął z rąk Klossa.
        Myślę, że twórcy filmu albo machnęli ręką na "szczegóły" albo skończyli im się aktorzy.
        Co do Brunnera to wydaje mi się, że kiedy już zdekonspirował Klossa, ich ścieżki potem chwilowo się
        rozeszły, a ponieważ wojna zmierzała ku końcowi i hitlerowcy chronili już pewnie tylko własne tyłki, to nic
        dziwnego, że Hans mógł jeszcze trochę namieszać. Zresztą niezbyt długo. W ostatnim odcinku ("...Wolf")
        spotyka Brunnera i znowu jest w opałach, no a potem już wiadomo - Sowieci i te sprawy ...

        Moja uwaga nt. Klossa jest taka, że 11 odcinek nosił tytuł nie "Wyrok", ale "W imieniu Rzeczpospolitej",
        ale to drobiazg.
        Jeżeli chodzi o język jakim mówią hitlerowcy w "Stawce ..." i w "Polskich drogach" to faktycznie filmowcy
        załatwili tę sprawę chyba po prostu, żeby sobie nie robić kłopotu. Ale nie tylko nasi ziomkowie tak robią.
        Zastanawiałem się oglądając "Rapa Nui" Kevina Reynoldsa, skąd te dzikusy, na jakiejś wyspie gdzieś
        tam na oceanie umiały mówić po angielsku. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że pewnie z ESKK albo
        z jakieś innej formy nauki korespondencyjnej.
        Wracając do "Klanu" to zdarzyło się tam jeszcze parę innych potknięć. Kiedy przykładowo drużyna Michała
        grała w koszykówkę mecz, jak to zapowiadał wcześniej m.in. trener - z klubem z Bydgoszczy, po
        zawodach
        w domu Chojnickich, Władysław mówił uradowany do zięcia "Dołożyli Wałbrzychowi ...!". No cóż, starszy
        pan, w dodatku obdarzony zespołem Alzheimera (przepraszam za wyrażenie), mógł zapomnieć, ale
        lepszy feler zdarzył się w odcinku 202 (w którym Beata wychodzi za mąż). Na biurku u Rafalskiego
        pokazany jest dzwoniący telefon, a obok niego duży notes. Po chwili (inne ujęcie kamery) Rafalski
        wchodzi do mieszkania z tymże notesem (na biurku już go nie ma) podchodzi do telefonu i dopiero teraz
        kładzie notes na biurku.
        W ogóle zaciekawiła mnie inna rzecz. Warszawa to przecież duże miasto, a jakże często dochodzi tam do
        przypadkowych spotkań na ulicy, nie mówiąc już o tym, że jedna osoba zastaje drugą albo jakąś parę w
        niezbyt szczęśliwej sytuacji. Dziwne są też zdarzenia np. takie, że Beata, jak się okazuje, chodziła do tego
        samego liceum co córki Lubiczów, choć mieszkają w różnych dzielnicach, że kilkoma sprawami, które
        trafiają do policji zajmuje się jedna i ta sama pani komendant albo, że w Warszawie jest tylko jeden
        pośrednik handlu nieruchomościami (Tadeusz Broś), który najpierw załatwia mieszkanie Ryśkowi i jego
        rodzinie, a potem koleżance Jurka.
        Jeden feler zauwałyżem w "Nadobre i na złe". Doktor Tretter z kims rozmawia siedząc na sofie i kiedy
        kamera kilkakrotnie pokazuje go od przodu, ręce trzyma oparte o kolana, kiedy od tyłu - na oparciu sofy.
        To jest zresztą błąd operatora i reżysera, który w filmach zdarza się dosc często.

        Jeszcze zmiana tematu
        "Fandango" w reżyserii wspomnianego już Reynoldsa.
        Może pamiętacie kiedy Costner i spółka włóczą się po górach i pustyniach ...
        Kiedy kończy im się benzyna w samochodzie, a obok przejeżdża właśnie pociąg, kolesie wpadają na
        pomysł podwiązania liny do karoserii auta i zarzucenia drugiego jej końca na pociąg. Lina jest już
        podwiązana, jeden z chłopaków (Dormann - grubas) zarzuca pętlę na hak z tyłu pociągu, a następnie
        ponaglany przez kolegów, ociężałym krokiem zmierza do auta i dopiero po chwili wsiada do niego.
        Ewidentnie sugeruje to jakoby lina była na tyle długa, że zanim się rozwinęła pociąg zdążył ujechać spory
        kawałek, a Dormann zdążył wsiąść do samochodu. Po chwili jednak lina się napręża, szarpnięcie wyrywa
        całą maskę z samochodu (który pozostaje w miejscu) i pociąg ciągnie blachę najwyżej kilkanaście
        metrów z tyłu. Lina sama się skróciła !
        Pozdrawiam
        • Gość: Mela Re: błędy w filmach IP: *.chello.pl 19.10.02, 20:28

          > Dziwne są też zdarzenia np. takie, że Beata, jak
          > się okazuje, chodziła do tego
          > samego liceum co córki Lubiczów, choć mieszkają w różnych dzielnicach

          Z calym wywodem sie zgadzam, ale z tym mieszkaniem w roznych dzielnicach to nie
          do konca, chociaz to chyba inny blad. O domu seniorow mowi sie
          wlasnie "Sadyba", a byl kiedys odcinek, w ktorym Agnieszka jedzie gdzies z domu
          autobusem i stoi na przystanku Truskawiecka, na Sadybie wlasnie. Wiec chodzic
          do jednego liceum mogly, ale nie rozumiem, dlaczego jedno jest Sadyba, a drugie
          nie.

          • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 17:37
            Gość portalu: Mela napisał(a):

            >
            > > Dziwne są też zdarzenia np. takie, że Beata, jak
            > > się okazuje, chodziła do tego
            > > samego liceum co córki Lubiczów, choć mieszkają w różnych dzielnicach
            >
            > Z calym wywodem sie zgadzam, ale z tym mieszkaniem w roznych dzielnicach to nie
            >
            > do konca, chociaz to chyba inny blad. O domu seniorow mowi sie
            > wlasnie "Sadyba", a byl kiedys odcinek, w ktorym Agnieszka jedzie gdzies z domu
            >
            > autobusem i stoi na przystanku Truskawiecka, na Sadybie wlasnie. Wiec chodzic
            > do jednego liceum mogly, ale nie rozumiem, dlaczego jedno jest Sadyba, a drugie
            >
            > nie.
            >

            No ale Agnieszka przeciez nie mieszka na Sadybie. Z tego co usłyszałem (Mówił to kiedys brat Krystyny),
            to oni mieszkają na Mokotowie ... Zresztą zgadzam się, to że Agnieszka i Beata chodziły do jednego
            liceum to oczywiscie nie jest błąd, ale ci Lubiczowie i wszyscy ich ziomkowie mają czasem zadziwiająco
            dużo współnych spraw (interesów, powiązań, przypadkowych spotkań itp. itd.). Chociaż tak na dobrą
            sprawę to wcale mi to nie przeszkadza.
    • vampi73 Re: błędy w filmach 11.10.02, 16:06
      Oj sporo jest takich. W "Wiedzminie", rzeczywiscie biegaja i krzyczą "O Jezu" w
      Swiatyni Melitele. W "Quo Vadis", co zauwazyla moja 10 letnia siostra, lwy
      gryza szmaciana lalke, ktora ma nawet zaznaczone miejsca gdzie powinna byc
      ugryziona, a w dzwieku slychac gryzione siano ;), w "Demonach Wojny wg. Goi" na
      domu w zrujnowanej Jugosławi widac charakterystyczną niebieską
      tabliczkę "Konserwator Zabytków", gdyż film był kręcony w Kłodzku po powodzi.
      W "Titanicu" sliczny zaprasza Kate na ryby nad jezioro, które jest sztucznym
      zbiornikiem i w 1912 roku jeszcze go nie było. Pomijając kwestię tatuażu Kate
      Winslet, bardzo pięknie widocznego w scenie kiedy się poznają, orzeł na
      ramieniu. W Matrixie agent Smith powalony na ziemię przez Orfeusza gubi okulary
      w następnym ujęciu juz ma je spowrotem. W "Skull" bohater ma wypalony na
      nadgarstku znak stowarzyszenia, w scenie z dziewczyna w motelu po znaku sladu
      nie ma. W "Gwiezdnych Wojnach - Powrót Jedi", klasyka, bardzo pieknie widać jak
      Mark Hamill umiera ze śmiechu w czasie walki i Imperatorem, leży na ziemi i
      pęka ze śmiechu. Pomijam już kwas nowych części, kiedy to powołano armię
      klonów, klon - wygląda tak samo jak pierwowzór, a przypominam, że szturmowcem
      był kiedyś Han Solo czyli powinien wyglądać jak Boba Fet. No i tak dalej i tak
      dalej.
      • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 16:39
        vampi73 napisała:

        > Oj sporo jest takich.

        > W "Titanicu" sliczny zaprasza Kate na ryby nad jezioro, które jest sztucznym
        > zbiornikiem i w 1912 roku jeszcze go nie było. Pomijając kwestię tatuażu Kate
        > Winslet, bardzo pięknie widocznego w scenie kiedy się poznają, orzeł na
        > ramieniu.

        A, to się zgadza, ale ja sam dowiedziałem się o tym bodajże z miesięcznika "Film", sam tego nie
        zauważyłem. Podobno było też jeszcze cos ...
        Kiedy Dawson i panienka w samochodzie w ładowni statku robią ... wiadomo co, w szybie samochodu
        odbijają się operatorzy kamer.
        Inna sprawa to, że niby rzekomo rewolwer, z którego stzrela narzeczony do uciękającej pary (podczas
        katastrofy) odpala bez przeładowania, nie pamiętam ile razy, ale podobno o jeden raz za dużo niż mógłby
        w rzeczywistosci (wedle modelu tej broni). Wypatrzył to jakis krytyk "Bystre Oko".
        Ten sam doszukał się niezgodnosci w odtworzeniu samego statku. Podobno konstrukcja kominów na
        filmie nie zgadza się z rzeczywistocią.
        Pozdrawiam
        • Gość: LR Re: b?e˛dy w filmach IP: *.ipartners.pl / 217.153.94.* 23.10.02, 15:18
          Gos´c´ portalu: Duncan napisa?(a):

          > vampi73 napisa?a:
          >
          > > Oj sporo jest takich.
          >
          > > W "Titanicu" sliczny zaprasza Kate na ryby nad jezioro, które jest
          sztuczn
          > ym
          > > zbiornikiem i w 1912 roku jeszcze go nie by?o. Pomijaja˛c kwestie˛
          tatuaz˙u K
          > ate
          > > Winslet, bardzo pie˛knie widocznego w scenie kiedy sie˛ poznaja˛,
          orze? na
          > > ramieniu.
          >
          > A, to sie˛ zgadza, ale ja sam dowiedzia?em sie˛ o tym bodajz˙e z
          miesie˛cznika "Fil
          > m", sam tego nie
          > zauwaz˙y?em. Podobno by?o tez˙ jeszcze cos ...
          > Kiedy Dawson i panienka w samochodzie w ?adowni statku robia˛ ...
          wiadomo co, w
          > szybie samochodu
          > odbijaja˛ sie˛ operatorzy kamer.
          > Inna sprawa to, z˙e niby rzekomo rewolwer, z którego stzrela narzeczony
          do ucie˛k
          > aja˛cej pary (podczas
          > katastrofy) odpala bez prze?adowania, nie pamie˛tam ile razy, ale
          podobno o jede
          > n raz za duz˙o niz˙ móg?by
          > w rzeczywistosci (wedle modelu tej broni). Wypatrzy? to jakis krytyk
          "Bystre Ok
          > o".
          > Ten sam doszuka? sie˛ niezgodnosci w odtworzeniu samego statku.
          Podobno konstruk
          > cja kominów na
          > filmie nie zgadza sie˛ z rzeczywistocia˛.
          > Pozdrawiam

          Titanic mial 3 dzialajace kominy. Czwarty byl atrapa, ktora zbudowano aby
          statek mial atrakcyjniejsza sylwetke. W filmie jest scena, na ktorej widac
          dym lecacy ze wszystkich kominow
      • Gość: Łukasz Re: błędy w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 11:04
        vampi73 napisała:

        > Oj sporo jest takich. W "Wiedzminie", rzeczywiscie biegaja i krzyczą "O
        Jezu" w
        >
        > Swiatyni Melitele. W "Quo Vadis", co zauwazyla moja 10 letnia siostra, lwy
        > gryza szmaciana lalke, ktora ma nawet zaznaczone miejsca gdzie powinna byc
        > ugryziona, a w dzwieku slychac gryzione siano ;), w "Demonach Wojny wg. Goi"
        na
        >
        > domu w zrujnowanej Jugosławi widac charakterystyczną niebieską
        > tabliczkę "Konserwator Zabytków", gdyż film był kręcony w Kłodzku po
        powodzi.
        > W "Titanicu" sliczny zaprasza Kate na ryby nad jezioro, które jest sztucznym
        > zbiornikiem i w 1912 roku jeszcze go nie było. Pomijając kwestię tatuażu
        Kate
        > Winslet, bardzo pięknie widocznego w scenie kiedy się poznają, orzeł na
        > ramieniu. W Matrixie agent Smith powalony na ziemię przez Orfeusza gubi
        okulary
        >
        > w następnym ujęciu juz ma je spowrotem. W "Skull" bohater ma wypalony na
        > nadgarstku znak stowarzyszenia, w scenie z dziewczyna w motelu po znaku
        sladu
        > nie ma. W "Gwiezdnych Wojnach - Powrót Jedi", klasyka, bardzo pieknie widać
        jak
        >
        > Mark Hamill umiera ze śmiechu w czasie walki i Imperatorem, leży na ziemi i
        > pęka ze śmiechu. Pomijam już kwas nowych części, kiedy to powołano armię
        > klonów, klon - wygląda tak samo jak pierwowzór, a przypominam, że
        szturmowcem
        > był kiedyś Han Solo czyli powinien wyglądać jak Boba Fet. No i tak dalej i
        tak
        > dalej.



        Zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi z tym szturmowcem, Hanem Solo i Bobą
        Fettem? Możesz wyjaśnić?

        Łukasz
        olczyki@hot.pl
    • Gość: blo Re: błędy w filmach IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 12.10.02, 23:07
      W pierwszej wersji "W pustyni i w puszczy" (tej z Mętrakiem i Ross) psa Sabę,
      który w książce był mastiffem gra dog niemiecki. O ile dobrze pamiętam
      występuje tam też słoń indyjski zamiast afrykańskiego.
      W serialu "Przygody pana Michała" w rolę wilków wcieliły się owczarki
      niemieckie.
      Owczarek niemiecki pokazuje się też w jednej z pierwszych scen "Gladiatora".
      Rasa ta powstała dopiero w XIX wieku.
      W serialu "Rodzina Połanieckich" "grają" róże odmiany 'Sonia', które zostały
      wyhodowane w latach siedemdziesiątych XX w. Ta sama odmiana róż występuje też
      w "Karierze Nikodema Dyzmy".
      Ogromne wrażenie robią kostiumowe filmy zwłaszcza amerykańskie kręcone na
      przełomie lat 60/70. Te modne wówczas tapiry u aktorek! Te grube, przedłużone
      krechy wokół oczu! I to wszystko bez żenady przeniesione do akcji rozgrywającej
      się np. w Średniowieczu.
    • Gość: dorka Re: błędy w filmach IP: *.isko.net.pl 14.10.02, 16:35
      Niestety nie pamiętam jaki to był film, ale scena wyglądała następująco: dwóch
      facetów rozmawia w jakimś pomieszczeniu, w tle widoczny zegar. Po chwili jeden
      z facetów odchodzi na chwilę na bok, kamera podąża za nim, a gdy po jakiejś
      minucie czy dwóch wraca z powrotem (wciąż będąc w trakcie rozmowy) na zegarze
      jest już prawie dwie godziny później.
      Podobno w scenach z zegarem w tle można często zaobserwować taki efekt.
        • Gość: jasiu Re: błędy w filmach IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 07:08
          Pisaliście o telenowelach. To może ja: W jednym z odcinków klanu Michaał
          pochwalił się iż dostał powołanie do reprezentacji koszykarskiej na wózkach od
          jej trenera. Klan dzieje się w czasie rzeczywistym (tak mówią twórcy), a w
          czasie tego odcinka kadra przebywała na paraolimpiadzie w Sydney. W Modzie na
          sukces chyba Ridge jechał autem, kamera była przed przednią szybą i było widać
          jak ich samochód mija ten sam biały (chyba mercedes).
      • Gość: Duncan Re: błędy w filmach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 16:36
        Gość portalu: arcus napisał(a):

        > W scenie Bitwy pod Grunwaldem z pierwszych Krzyżaków (Jagiełłę grał Karewicz),
        > tej, co ją wyświetlają (wyświetlali) w kinie grunwaldzkiego muzeum w trakcie
        > wycieczek jeden z rycerzy-kopijników ma na ręku zegarek.
        >

        A były jakies drugie Krzyżaki ...?
        PS. "Krzyżacy" bardziej znani są z telewizji i z kina, aniżeli z grunwaldzkiego muzeum.
      • Gość: A27 Re: błędy w filmach IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 03:53
        Gość portalu: arcus napisał(a):

        > W scenie Bitwy pod Grunwaldem z pierwszych Krzyżaków (Jagiełłę grał
        Karewicz),
        > tej, co ją wyświetlają (wyświetlali) w kinie grunwaldzkiego muzeum w trakcie
        > wycieczek jeden z rycerzy-kopijników ma na ręku zegarek.
        >
        > arcus

        MIALAM TO SAMO NAPISAC ALE MI UKRADLES>
    • Gość: Zorka Old Shatterhand z zegarkiem. IP: *.telia.com 15.10.02, 12:14
      Kurka wodna nie pamietam juz w jakim odcinku to bylo.Chyba "Winnetou i
      Apanaczi" czy "Winetou i krol nafty" nie wazne.Ale ten zegarek do dzis
      pamietam.
      Old Shattterhand (Lex Barker)i Winnetou(Pierre Le Brice)zostali uwiezieni
      przez bandytow.Obydwaj podniesli rece do gory i wtedy z rekawa Lexa wychylil
      sie dosc nowoczesny zegarek nie musze wspominac,ze potem tego zegarka juz nie
      bylo.Coz dziki zachod nie znow taki dziki....
    • Gość: piotr Re: błędy w filmach IP: *.crowley.pl 15.10.02, 14:51
      W polskim serialu opowiadajacym o odkryciu tajemnic enigmy Sorry nie pamiętam
      tytułu, jest taka scena kiedy bohaterowie spaceruja na przełomie 1938/1939r. po
      Ogrodzie Saskim w Warszawie, na pewno dzieje sie to przed wojną, a w tle widać
      osiedle "żelazna Brama tj. piękne gomułkowskie bloki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka