ariwederczi
15.12.03, 21:20
No i się stało. Oto streszczenie dla tych, którzy nie oglądali najbardziej
popularnego polskiego serialu "N jak Napiórkowski"!:
Małgosia nie mogła spać (co się dziwić! w całej Polsce zima, święta idą, a u
nich lato!). Popatrzyła na zdjęcie męża. Doszła do wniosku, że brzydszego
już nie ma w całej wsi. Chyba, że liczyć przyjezdnych. Wtedy to by się
znalazł jeden brzydszy od męża. Poszła do niego po cichu.
On ją zaciągnął do łóżka. I stało się. Napiórkowski pieprzył Małgosię,
bynajmniej nie przyprawą Kamis.
Później poszedł i zerwał kwiaty z ogródka teściowej. Były sztuczne, ale
żadne z nich o tym nie wiedziało (nawet fajnie szeleściły). Tymczasem
teściowa Napiórkowskiego myślała, że po wsi chodzi złodziej i czym prędzej
obudziła męża, który miał w tym czasie piękny sen. Szkoda, że nie wiedział,
iż za parę odcinków będzie miał wypadek. Wtedy to by pewnie nie spał tak
spokojnie.
Rano Małgosia wróciła do siebie. Gdyby choć trochę się spóźniła, to już by
teściowa Napiórkowskiego swoją córeczkę przyłapała, jak biega boso po domu.
Później wszystko Małgosi leciało z rąk. Nie chciała wrócić do łóżka pana
Kamis, więc ten postanowił odjechać, co jego niedoszła teściowa
skwitowała: "Krzyż na drogę!".
Więc krzyż na drogę, pani Kamis Napiórkowski... Więcej słów szkoda marnować.