Dodaj do ulubionych

Equilibrium

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 11:57
7 razy lepiej mi sie podobał od Matrixa.
Obserwuj wątek
    • Gość: eldritch tragedia IP: *.biz.net.pl 23.06.03, 14:29
      Zalosne skrzyzowanie "Matrixa" i "Fahernheit 451". Jedynie sceny
      walki mozna ogladac, ale przy Matriksie (ktorego ewidentnie
      kopiuja) sa nedzne. Scenariusz (poza jednym przypadkiem)
      przewidywalny az do bolu. A niektore sceny tak tragiczne, ze az
      smieszne. Pomysl moze i ciekawy ciekawy, ale slaba realizacja.
      • ignatz Re: tragedia 23.06.03, 15:54
        w końcu ktoś, kto się ze mną zgadza. Może nie do końca tak surowy jestem w
        ocenie, niemniej braki scenariuszowe aż krzyczą. No i zupełnie nierealistyczne
        sceny walk. A co do odwołań też wymieniłbym "Rok 1984". Jak już pisałem -
        ciekawa próba, ale nieudana.
        • Gość: Cogito Re: tragedia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 16:45
          Również uważam, że sceny walki są nierealistyczne. Oglądając
          film miałem wrażenie, że ktoś zakpił z poczucia rzeczywistości
          widza. Rozumiem, że można prawa fizyki naginać a czasem coś
          może wydawać się nieprawdopodobne, ale nie wolno gwałcić
          poczucia zdrowego rozsądku. O ile Matrix w pierwszej części
          był, jak dla mnie, bez zarzutu (w drugiej części były sceny,
          których jako fan tego filmu wolałbym nie oglądać), o tyle
          Equilibrum oglądałem z poczuciem, że oglądam aspirującą na coś
          więcej bajeczkę. A zapożyczenia z Matrixa były czasami
          denerwujące.
        • Gość: tompas Re: tragedia IP: *.pseinfo.pl / localhost 27.07.03, 14:16
          Film na 4-. Nie będę wchodzić w dywagacje na temat Reaktywacji,
          ale jedno trzeba EQ oddać --> sceny walk NAPRAWDĘ stoją o klasę
          wyżej niż 'dwójeczka' Matrixa. Co do zapożyczeń, to miasto
          bardziej przypomina Metropolis niż Syjon (jak ktoś używa słowa
          Zion, to całość powinien również napisać po angielsku).
          Nawiązanie do Wielkiego Brata ("1984") jest aż nadto widoczne,
          ale motyw sprawowania władzy na długo po śmierci Ojca to żywcem
          przeniesiona "Simulakra" Dick'a (notabene wspaniała książka).
          • Gość: nun aaa IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 19:03
            Sceny walk są świetne, bo są właśnie REALISTYCZNE. Wiele motywów wielbiciele
            gatunku rozpoznają od razu u kogoś innego, ale nie oszukujmy się - ile jeszcze
            w tym temacie można wymyślić? Wszystko już było i w EQ nie dało się powtórzeń
            uniknąć. Warto zauważyć, że nie byliśmy ANI RAZU częstowani nagim biustem,
            sexowną dupą w stringach czy inną golizną. Może brakowało kilku słów na koniec
            albo (jeżeli zamysłem reżysera było, abyśmy do wniosków doszli sami) jeszcze 30
            sekund wybuchów i zniszczeń (co ażeby było na jakim tle te przemyślenia
            poczynić). Niewielu zwróciło uwagę na naprawdę wspaniałą muzykę.
      • Gość: dd Re: tragedia IP: *.adm.us.edu.pl 24.07.03, 15:22
        Hmmmm....przeczytałam ze 20 opinii. Same skrajności, mnóstwo
        błędów ortograficznych, przekleństw to w zupełności wystarczy
        żeby mnie zachęcić do pójścia na ten film ;-))) choćby po to
        żeby mieć własną opinię i o to w tym wszystkim chodzi, dziękuję.
        Czy wszystkie komentarze muszą mieć formę kłótni i wzajemnego
        dowalania sobie. My Polacy to jednak jesteśmy naród WYBRANY nie
        mam wątpliwości.
      • Gość: monsun Re: tragedia IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 11:45
        Zupelnie nie moge pojac, dlaczego wiekszosc z Was porownuje ten film
        do "Matrixa". Czy jest to Waszym zdaniem jedyna wykladnia dobrego kina?
        W takim razie jestescie chyba troche ograniczeni...

        Ja obejrzalam "Equilibrium" z wielkim zainteresowaniem i przyjemnoscia.
    • pevoo Re: Equilibrium 24.06.03, 16:36
      Nie oglądałam tego filmu, ale wiem, o czym jest i uwawżam, że to jest nędzna
      kopia Matrixa. Plagiat! Reżyser zmienił kilka szczegółów i myśli, że jego film
      będzie hitem... No coments :| Jak już mówiłam, nie oglądałam tego filmu i
      właśnie taka jest moja opinia :) Może ją zmienię, jak go obejrzę.
    • Gość: sic Re: Equilibrium IP: 212.160.72.* 26.06.03, 11:07
      Mi się też podobał :) jedno do czego mam zastrzeżenia to to że
      jak zwykle w Polsce w kinach puszcza się tylko to co akurat na
      topie a reszta może poczekać na czas kiedy nie będzie hitów
      dlatego dobre filmy pojawiają się rok albo dwa lata po premierze
      w cywilizowanym świecie... Ale co tam i tak oglądałem w divx
      przyznaję że nie jest to film typowy do kina raczej lepiej
      obejrzeć go na kasecie czy dvd. Nie powiedziałbym że jest lepszy
      od matrixa moim zdaniem opowiadają podobną historie ale na różne
      sposoby matrix to powieśc EQ to opowiadanie krótka historyjka z
      przesłaniem ... ale dobrze wykonana robota. Mi się podobało
      miało może swoje gorsze momenty ale w przeciwieństwie do wielu
      filmów skupiono się na samej idei i nie pokryto jej milionem
      efektów specjalnych. To opowiadanie lub dobry komiks i tego się
      trzymajmy nie dopisujmy ideologii jak to próbuje się zrobić z
      Matrixem. Poprostu film przy którym człowiek zadaje sobie pare
      pytań - i na pewno podstawowe nie brzmi po cholere ja to
      włączyłem :)
      Dziękuje za uwage
      Sic lambert@poczta.wp.pl
    • Gość: Sky Re: Equilibrium IP: 213.227.70.* 30.06.03, 01:01
      Jestem właśnie świeżo po obejrzeniu tego filmu. Co za dzieło!
      Fantastyczne... Brakuje mi słów... i z miejsca dziękuję Bogu
      nawet za wszystkie moje smutki, cierpienia, przykrości. Wolę się
      zmagać z nimi, nim żyć w sztucznie stworzonym świecie. Z
      przerysowanymi zasadami bezpieczeństwa, kontroli, a przede
      wszystkim z brakiem uczuć! Pierwszy film, który tak dobitnie
      pokazuje ich znaczenie. Niby taka naturalna rzecz, a jednak...
      Gdyby jej nas pozbawili? Obejrzyjcie co by się stało.
      Muszę się z tym wszystkim przespać... Do jutra...
    • Gość: Sky do autora streszczenia IP: 213.227.70.* 30.06.03, 01:18
      Ty też może nie oglądałeś tego filmu? ;-> I o nim piszesz?
      Hmmm... Jestem bardzo krytyczna! Małe potknięcie, a "Gazeta
      Wyborcza" traci zaufanie w moich oczach. Czytałeś na jakiejś
      stronce o tym filmie i Ci się nazwy pomyliły? Ten lek to nie
      Librium! To Prozium!
      Więcej dokładności następnym razem...
    • Gość: Szpilka Re: Equilibrium IP: *.kv.net.pl 02.07.03, 21:09
      Film rzeczywiście lepszy.Ale sądze, ze nie mozna porównywać do Matrixa.To
      troszke inne dzielo przypadku.Sceny sa swietne, nie-tak jak w MATRIXIE-
      przydługawe i czasami az męczące sceny walk.Idea moim zdaniem jest tez lepsza,
      bo przynajmniej da sie w tym wszystkim polapac, a w MATRIXIE strasznie mącą w
      głowach.Co do scen nie przywidywalnych- gwarantowane!!!

      Pozdrowionka


      • Gość: offek Re: Equilibrium IP: 200.5.1.* 17.07.03, 12:31
        Odniesienia do Farinhajt sa ewidentne, ale nalezy docenic jego swiezosc. Bale
        jest naprawde niezly szczegolnie w momentach gdy widac jak walczy ze soba aby
        nie okazywac uczyc, a szczegolnie gdy sobie je zaczyna uswiadamiac, a w ogole
        gdy widzi sie z dziecmi.
        Naprawde niezly pomysl, mnie sie dobrze ogladalo.
        Naprawde wielka odpowiedzialnosc na nim ciazyla, czy zdawal sobie z tego
        sprawe ??
    • Gość: sayonara Re: Equilibrium IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:48
      no coz, tak przewidywalnego filmu dawno nie widzialem, sceny
      walki wygladaja tak ze wszyscy stoja a 1 gosc ich rozwala, poza
      tym uczucia sa pokazane w tak naiwny sposob ze rzadko sie to
      zdarza nawet w telenowelach z pld. ameryki, nie ma na co czekac,
      rezyseria fatalna.
    • Gość: Asmodan Re: Equilibrium IP: *.chello.pl 19.07.03, 09:42
      Hehe, śmieszą mnie ludzi, którzy widzą tutaj nawiązania
      do "Matrixa". Wiecie, jakie są DWA punkty wspólne - oba to sci-
      fi i oba opowiadają o przyszłości. Tyle - jak ktoś widzi więcej
      i mówi, że EQ to plagiat "Matrixa" to ten człowiek:

      a. Nie oglądał EQ
      b. ma bardzo ograniczone pojęcie o kinie SF

      Film bardzo przypominał mi "Gattacę" z 1997 roku. Q jest
      potrzebne, pozwala zaobaczyć jakim filmem jest "Matrix" -
      płytkim i efekciarskim. Jeszcze niedawno byłem wielkim fanem
      Neo i koleżków, teraz cała opowiastka wydaje mi się
      niestrawana. Walki w EQ są lepsze, tutaj użyto czegoś, co
      jeszcze widzowie nie widzieli. Matrix to tylko kunf-fu przez 20
      min. więc nie wim, czym ludzie się tak zachwycają. Dalej -
      Kleryk Preston to postać 100 razy lepsza od Neo, Mary lepiej
      wypada niż Trinity (i to o wiele), fabuła jest spójna i
      przemyślana - jak w oglądacie ten film? z zamkniętymi oczyma?
      Podsumowując: ten film ma klimat, Matrixowi tego brak. Nie wiem
      czy to z powodu małego budżetu, czy specyfiki filmu, ale EQ ma
      to "coś" co czyni ten film jednym z najlepszych w gatunku sci-
      fi.
      • Gość: Tarka Re: Equilibrium IP: *.4en.com.pl / 192.168.2.* 22.07.03, 11:34
        > Film bardzo przypominał mi "Gattacę" z 1997 roku.
        Czlowieku, jak mozesz w ogole porownywac te dwa filmy. Gattaca
        to jest dopiero wielkie dzielo sf, jeden z lepszych filmów
        ostatnich lat, film ktory moge ogladac ciagle i ciagle, film
        głęboki i piękny o nas, o człowieczeństwie.
        A Equilibrium, rany smiac mi sie chcialo jak ten filmik
        ogladalam, przeiwydwalny do bolu, ehhh szkoda slow. Taaa zgadzam
        sie ma to cos,co powoduje ze juz wiecej po niego nie siegne, co
        innego z Gattaca:))
    • Gość: ko000 Sci-fi na przyzwoitym, ale nie przełomowym poziomie! IP: 195.245.213.* 19.07.03, 15:40
      Christian Bale gra dużo, dużo lepiej niż drewniany Reeves w
      Matrixie (zwłaszcza Reaktywacji)! Film generalnie stoi na
      przyzwoitym poziomie, ale nie jest to przełom! Sprawne
      połączenie idei zaczerpniętych z "1984" i "Fahrenheit 451".
      Dodatkiem są krótkie i zwięzłe sceny walki zrobione w duchu kina
      Johna Woo. Pojedynki sprawiają dużo lepsze wrażenie od
      przciaganych na siłę bijatyk z Matrixa Reaktywacji (zwłaszcza
      walka Neo vs. setki agentów Smithów - prawie zasnąłem!).
      Zachwyciło mnie zwłaszcza zakończenie - nie była to akcja w
      stylu "dobry" dostaje w d**ę, ale ostatecznie resztkami sił
      rozwala "złego"! Tutaj kleryk Preston jest po prostu dużo, dużo
      lepszy od przeciwnika i ostateczny pojedynek to zaledwie kilka
      sprawnych machnięć kataną w wykonaniu postaci kreowanej przez
      Bale'a.

      Nie zachwyciłem się tym filmem, ma swoje wady i to całkiem
      sporo, ale stanowił dla mnie miłą rozrywkę, bo od czasów Matrixa
      (pierwszej części, która powinna być jedyną) nie widziałem sci-
      fi na przyzwoitym poziomie!
    • kinkygirl Re: Equilibrium 21.07.03, 10:08
      Oglądałam "Equilibrium" na DVD, razem z bratem, nie moglam sie
      powstrzymac od ciaglych komentarzy "przeciez to bez sensu i
      nielogiczne, bo gdyby...", wytrwalam do polowy i sobie poszlam,
      zeby nie psuc mu przyjemności.
      Prawde mówiąc, bylam przekonana, ze to jakis tani filmik video
      klasy B, jego wejscie do kin to dla mnie szok ;)
      Jako psycholog-amator niezle sie ubawilam, tym niemniej czekam
      na fachowe komentarze psychologów, zwłaszcza specjalistów w
      dziedzinie emocji i motywacji. Kretynizm "naukawy" tego filmu
      bije wszelkie rekordy ;>
      • Gość: Castor Krieg Re: Equilibrium IP: *.chello.pl 21.07.03, 10:47
        Oczywiście rozumiem, że pomysł "Matrixa" - ludzie
        wykorzystywani jako baterie - jest powalający i realistyczny?
        No to przecież oczywiste, przecież dobre, wartościowe sci-fi
        kończy się na "Matrixie"! Jak można tego nie zauważyć?!
        Hehe, twoja wypowiedź pokazuje jak mało zrozumiałaś z filmu.
        Wskazuje też na błędy logiczne w twoim rozumowaniu - ty NIE
        ŻYJESZ tam, dlatego rzeczy wydają ci się nielogiczne. A
        wystarczyłoby trochę zrozumienia fabuły. No ale to
        nie "Matrix", wymaga to trochę wysiłku... :-)))
        Cóż, zostawiam wszystkich fanów "Matrixa" z ich ignorancją,
        gotowych rzucić się na każdego, kto ośmieli się docenić inny
        film sci-fi. Idę zrobić sobie maraton - EQ, Gattaca i Blade
        Runner, któremu Matrix do pięt nie sięga...
        • kinkygirl Re: Equilibrium 21.07.03, 11:09

          btw, przepraszam bardzo a ty zyjesz TAM, ze ci sie wydają
          logiczne? a scenarzysta i rezyser zyli TAM, w nieistniejacym
          swiecie, czy jednak równiez TU, gdzie logika wciaz obowiazuje?
          ;P

          nie wspomnialam ANI slowem o matriksie,
          wiesz, chyba pomylily ci sie posty i odpowiadales na jakis
          inny...

          Gość portalu: Castor Krieg napisał(a):

          > Oczywiście rozumiem, że pomysł "Matrixa" - ludzie
          > wykorzystywani jako baterie - jest powalający i realistyczny?
          > No to przecież oczywiste, przecież dobre, wartościowe sci-fi
          > kończy się na "Matrixie"! Jak można tego nie zauważyć?!
          > Hehe, twoja wypowiedź pokazuje jak mało zrozumiałaś z filmu.
          > Wskazuje też na błędy logiczne w twoim rozumowaniu - ty NIE
          > ŻYJESZ tam, dlatego rzeczy wydają ci się nielogiczne. A
          > wystarczyłoby trochę zrozumienia fabuły. No ale to
          > nie "Matrix", wymaga to trochę wysiłku... :-)))
          > Cóż, zostawiam wszystkich fanów "Matrixa" z ich ignorancją,
          > gotowych rzucić się na każdego, kto ośmieli się docenić inny
          > film sci-fi. Idę zrobić sobie maraton - EQ, Gattaca i Blade
          > Runner, któremu Matrix do pięt nie sięga...
        • ignatz Re: Equilibrium 21.07.03, 11:18
          Gość portalu: Castor Krieg napisał(a):

          > Cóż, zostawiam wszystkich fanów "Matrixa" z ich ignorancją,
          > gotowych rzucić się na każdego, kto ośmieli się docenić inny
          > film sci-fi. Idę zrobić sobie maraton - EQ, Gattaca i Blade
          > Runner, któremu Matrix do pięt nie sięga...

          Cóż, pozdrawiam wszystkich fanów EQ z ich ignorancją, gotowych rzucić się na
          każdego, kto ośmieli się nazwać ten film cienizną (jako ja to czynię
          niniejszym). Idę sobie zrobić maraton - Mechaniczna Pomarańcza, Odyseja 2001 i
          Blade Runner, którym to owszem Matrix do pięt nie dorasta, ale EQ mogłoby
          słuzyć za wycieraczkę albo za papier toaletowy. Howgh!
          • Gość: Matt Re: Equilibrium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 22:05
            Od kiedy to drogi Ignazy MEchaniczna Pomarancza jest filmem SF?
            Chyba nie jest SF, a moze sie myle? To bardziej thriller
            psychologiczny, aczkolwiek thriller nie w znaczeniu kolowialnym
            do jakiego jestesmy przyzwyczajeni (Suma wszystkich Strachow tez
            thriller). A EQ jest filmem dobrym, lepszym od MAtrixa i to
            znaczenie. Oczywiscie nie porownuje go do filmow Kubricka, bo to
            jak porownac Iglesiasa do Beethovena.
            • ignatz Re: Equilibrium 21.07.03, 23:48
              Gość portalu: Matt napisał(a):

              > Od kiedy to drogi Ignazy MEchaniczna Pomarancza jest filmem SF?
              > Chyba nie jest SF, a moze sie myle? To bardziej thriller
              > psychologiczny, aczkolwiek thriller nie w znaczeniu kolowialnym
              > do jakiego jestesmy przyzwyczajeni

              Hmm, zaliczyłem go do SF na podstawie tego że dzieje się w przyszłości
              (samochód Durango rocznik 95, sprzęt grający Alexa nieco wyprzedzający epokę, w
              książce jest jeszcze motyw ze starymi listami z lat 60) oraz tego że
              zastosowane są technologie nie istniejące jeszcze (oby) - motyw "leczenia"
              Alexa z psychopatii. Ale masz rację, to thriller psychologiczny, obyczajowy i
              Bóg wie co jeszcze z elementami SF - niemniej Kubrick z właściwą sobie
              wirtuozerią połączył zgrabnie wiele gatunków. Osobiście zaliczam go do SF - no,
              ale ja też się mogę mylić :-)
              • Gość: Tarka Re: Equilibrium IP: *.4en.com.pl / 192.168.2.* 22.07.03, 11:48
                ignatz napisał:

                > Hmm, zaliczyłem go do SF na podstawie tego że dzieje się w
                przyszłości...
                Ale masz rację, to thriller psychologiczny, obyczajowy i
                > Bóg wie co jeszcze z elementami SF - niemniej Kubrick z
                właściwą sobie
                > wirtuozerią połączył zgrabnie wiele gatunków. Osobiście
                zaliczam go do SF - no,
                >
                > ale ja też się mogę mylić :-)


                nic sie nie martw:) w takim razie ludzi ktorzy sie mylą w
                podobny sposob jest duuuuzo wiecej:))
                ja tez mysle ze pomarancza ma w sobie wiele z sf
                Pozdrowka

                • Gość: Matt Re: Equilibrium IP: 172.16.1.* 23.07.03, 09:00
                  Do Ignatza oraz Tarki: Jestem teraz calkowicie
                  usatysfakcjonowany;). Ma elementy SF ale bardziej skupia sie na
                  przemianach zachodzacych wewnatrz czlowieka a nie na zewnatrz z
                  jego powodu (postep technologiczny, kult wiedzy itp). Pozdrawiam
                  wszystkich kulturalnie wypowiadajacych swoje opinie:)
                  • Gość: Tarka Re: Equilibrium IP: *.4en.com.pl / 192.168.2.* 24.07.03, 15:25
                    Gość portalu: Matt napisał(a):

                    > Do Ignatza oraz Tarki: Jestem teraz calkowicie
                    > usatysfakcjonowany;).
                    cala przyjemnosc itd:))))

                    Ma elementy SF ale bardziej skupia sie na
                    > przemianach zachodzacych wewnatrz czlowieka a nie na zewnatrz
                    z
                    > jego powodu (postep technologiczny, kult wiedzy itp).
                    czasem to wystarczy...

                    Pozdrawiam
                    > wszystkich kulturalnie wypowiadajacych swoje opinie:)
                    pozdrowka
      • Gość: Matt Re: Equilibrium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 22:01
        Kinkygirl, jestes zalosna. Psycholog amator sie znalazl. czego
        ty oczekujesz od filmy sf? Realizmu? Dramatyzmu? Psychologii? To
        ogladaj Bergmanna, Felliniego czy nawet Coppole. Slyszlalas o
        nich? Mam nadzieje ze tak. W filmach SF nie ma realizmu. Moj
        znajomy to fizyk. Puscilem mu star Treka. Prawie sie udusil ze
        smiechu.
        • kinkygirl Re: Equilibrium 25.07.03, 15:28

          jezeli film sf ma ambicje przed czymkolwiek ostrzegac, (a wiele osob tu mowi o
          jego wymowie antytotalitarnej) to dobrze by bylo gdyby odnosil sie chociaz do
          rasy ludzkiej, a nie jakichs wyimaginowanych stworów. z tego co wiem, czlowiek
          jest tak skonstruowany, ze jezeli nie odczuwa emocji popada w apatie i nic nie
          robi, bo nie jest w stanie podjac jakiejkolwiek decyzji ;)

          pomysł o wymuszonym pozbawieniu ludzi emocji jest dobry, owszem, na krótkie
          opowiadanko sf, ale nie film fabularny, gdzie krok po kroku w kazdej scenie
          obnażany jest jego idiotyzm.

          juz zlituje sie i nie skomentuje groteskowych scen walki, czy podziemnego ruchu
          oporu, ktory kryje sie za szafą i... pod ziemią ;)

          podobbnie jak 'raport mniejszosci', mozna ten film uznac za słabą niezamierzoną
          komedię.

          > Kinkygirl, jestes zalosna. Psycholog amator sie znalazl. czego
          > ty oczekujesz od filmy sf? Realizmu? Dramatyzmu? Psychologii? To
          > ogladaj Bergmanna, Felliniego czy nawet Coppole. Slyszlalas o
          > nich? Mam nadzieje ze tak. W filmach SF nie ma realizmu. Moj
          > znajomy to fizyk. Puscilem mu star Treka. Prawie sie udusil ze
          > smiechu.
      • Gość: Rav Re: Equilibrium IP: 157.25.130.* 29.07.03, 15:15
        kinkygirl napisała:

        > Oglądałam "Equilibrium" na DVD, razem z bratem, nie moglam sie
        > powstrzymac od ciaglych komentarzy "przeciez to bez sensu i
        > nielogiczne, bo gdyby...", wytrwalam do polowy i sobie poszlam,
        > zeby nie psuc mu przyjemności.
        > Prawde mówiąc, bylam przekonana, ze to jakis tani filmik video
        > klasy B, jego wejscie do kin to dla mnie szok ;)
        > Jako psycholog-amator niezle sie ubawilam, tym niemniej czekam
        > na fachowe komentarze psychologów, zwłaszcza specjalistów w
        > dziedzinie emocji i motywacji. Kretynizm "naukawy" tego filmu
        > bije wszelkie rekordy ;>


        Idąc tym tropem rozumowania, każdy film s-f jest nielogiczny i bez sensu, plus
        większość filmów kryminalnych, romansów i dramatów, nie mówiąc o teatrze....
        Czekam na obnażenie przez Ciebie głupoty i sztuczności Mackbeta i Krola Lear,
        które jak wiadomo też są bezsensu....
        Jeśli szukasz logiki i sensu zabierz się za matematykę

        Pozdrawiam
    • robmar lepiej nie obiecywac sobie za wiele 21.07.03, 12:32
      Poszedlem na Eq. liczac, ze faktycznie obejrze cos dobrego.
      Bardzo przykre rozczarowanie; moze, gdybym nie szedl z takim
      nastawieniem byloby lepiej.

      Pomysl z Fahrenheit 451 - ok, nie ma w tym nic zlego.
      Bardzo zle nakrecony, sceny walk kiepskie, czesto smieszne.
      Bardzo slabe od strony choreografii, ja rozumiem, ze niski
      budzet, ale...
      Bardzo slaby plot. W zasadzie firm rwie sie na strzepy, koncowka
      z filmu trzeciej czy czwartej klasy.

      Nie jest to bardzo zly film, mozna pojsc z ciekawosci. Ale nie
      nalezu obiecywac sobie duzo - wtedy zapewne spedzi sie ten czas z
      przyjemnoscia...
    • Gość: kinoman zenujący film Equilibrium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.03, 11:00
      Kochani - film jest zenujacy. Scenariusz, zdjecia, sceny walki.
      Gdym to ogladal myslalem ze jest to dzielo polskich tworcow.
      Taka kicha. Nie mam zadnych pozytywnych wrazen po obejrzeniu.
      Sceny walki? Dno. Bezsensowne polaczenie motywow Matriksa i
      filmow z Brucem Lee. Koles wymachuje jak idiota para pistoletow
      niczy nunchaku i jeszcze celnie z nich wali. Na ch...wymachiwac
      giwera miast przylozyc celownik do oka i walic w przeciwnika.
      Faktycznie - scenarzysci zaczerpneli motywy z Fahrenheita 451,
      Matrixa i Roku 1984. Wyszedl bigos. Po filmie wstalem z kanapy
      i nie wiedzialem o czym traktowalo to dzielo.
      Ocena - stanowczo nie polecam.
      • Gość: Castor Krieg Re: zenujący film Equilibrium IP: *.chello.pl 22.07.03, 12:03
        Gość portalu: kinoman napisał(a):

        Po filmie wstalem z kanapy
        > i nie wiedzialem o czym traktowalo to dzielo.

        Buahahaha! I to niech będzie podsumowaniem twojego posta.
        Niezależnie czy lubisz EQ czy nie, to chociaż powinieneś
        zrozumieć zarys fabuły. Ludzie, którzy tutaj krytykują EQ
        chociaż coś o nim wiedzą. Ty chyba nie. Jesteś pewien, że
        oglądałeś właściwy film?

        P.S. Wytłumaczysz mi, gdzie w walkach dostrzegasz Matrixa?
        Wybacz, jestem niekapnięty, trzeba mi wszystko tłumaczyć.
        Bullet-time? Nie. Druty? Nie. To co? Fakt, że się biją?
        • sozeisgod Re: zenujący film Equilibrium 24.07.03, 12:37
          Wiesz Castor, mnie ten film bardzo się podobał, ale nie
          przeszkadza to stwierdzać mi faktu że podobieństwa do Marrixa są
          oczywiste. Pomijając wszystko inne, spójrz jak ubrany jest
          główny bohater obu filmów.
    • Gość: kadath Re: Equilibrium IP: *.naleczow.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 21:50
      od razu napiszę że wytrzymałem tylko do połowy (wiem że od razu zostanę za to skrytykowany ale po prostu nie mogłem już dłużej)
      Nie wiem jaki jest sens roztrząsania czy film jest lepszy czy gorszy od Matrixa.
      Equilibrum jest filmem bardzo słabym. Sceny typu ta z pieskami są po prostu żenujące. Płycizna scenariusza po prostu przeraża.
      Ale zostawiając scenariusz - szkoda że powstał ten film. Utrzyma on sterotyp że filmy/książki sf są pisane dla dzieci, pozbawione wartości artystycznych.
      A przecież są wspaniałe filmy sf: Blade Runner, 12 Małp czy nawet Gattacka - Equilibrium do nich niewątpliwe się nie zalicza.
        • Gość: Tarka Re: Equilibrium IP: *.4en.com.pl / 192.168.2.* 24.07.03, 15:34
          sozeisgod napisał:

          > A wiesz że właśnie obraz ten kojarzył mi się z Gattaccą (czy
          jak
          > tam się pisało ten tytuł, świetny film swoją drogą).

          moze wywolywac pewne skojarzenia, ale luuudzie, filmowi takiemu,
          jak Gattaca to on do piet nie dorasta...
          tego nawet nie mozna porownywac... zreszta jak sie panowie Weir
          i Niccol za cos zabiora:)))
          pozdrawiam
    • sozeisgod Re: Equilibrium 24.07.03, 12:28
      Film ten może i jest zrobiony na fali popularności Martixa, może
      i ma braki w scenariuszu, ale faktem jest że takich filmów
      wychodzi bardzo niewiele. Film który przekazuje jakąś wizje
      przyszłości i jej społeczeństwa (wiem, wiem 1984 już było). Jest
      ciekawy, ogląda się bez bóulu i zostaje w głowie na dłużej niż 5
      minut. Polecam.
    • Gość: klip Re: Equilibrium IP: *.core.net.pl 25.07.03, 00:54
      Jedynymi zaletami tego filmu jest scena z mieczami i antyutopijna wymowa. Co
      najmniej dwie sceny walki nawiazujace do Matrixa,ale i tak wypadaja niezle.
      Najbardziej rzucajaca sie w oczy niekonsekwencja dotyczy braku czy obecnosci
      uczuc. No i tak kapsulka, ktora zrzuca przypadkiem...
    • Gość: Mysza Re: Equilibrium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 10:59
      Ludzie opamiętajcie się!!!!!!! Jeżeli zarzucacie wtórność
      Equilibrium i tak wielbicie Matrixa to obejrzyjcie kilka
      kultowych mang traktujących o cyberpunk-u a zobaczycie że
      obraz braci Wachowskich zrzyna całe sceny!!!!!!!!!!!
      Plus jeszcze z przykrością musze powiedzieć, że polscy
      widzowie zaczynają się upodobniać do amerykańskich widzów
      którzy za wybitne filmy uważają hoolwodzką papkę a jak
      tyko pojawia się dzieło przy którym trzeba się wykazać IQ
      powyżej 75 to już nie umieją temu sprostać!
      Podsumowując „Equilibrium” to bardzo dobry film, gorąco
      polecam (oczywiście dla ludzi inteligentnych);-)
      • Gość: t "MATRIX" WYMAGAŁ ZNACZNIE WIĘKSZEGO IQ !!! IP: *.chello.pl 28.07.03, 14:02
        Gość portalu: Mysza napisał(a):
        > dzieło przy którym trzeba się wykazać IQ powyżej 75

        ha, ha! Powyżej 70 ale poniżej 90 :)

        > Podsumowując „Equilibrium” to bardzo dobry film, gorąco
        > polecam (oczywiście dla ludzi inteligentnych);-)

        Cóz tam było inteligentniejszego niż w "Matrixie"? "Matrix" stworzył swoją
        CHARYZMĘ poprzez WSTRZĄSAJĄCE aluzje m.in. teologiczne. (Sceny walki to
        tylko "NAGRODA POCIESZENIA" DLA TYCH O IQ=70.)

        Natomiast "Equilibrium" tylko próbuje się "podpiać" pod tą charyzmę "Matrixa" a
        sam nie wnosi żadnej odkrywczej treści. (Ten pomysł był już "wałkowany" TYSIĄCE
        RAZY w wielu opowiadaniach SF.)

        Kurcze, tyle jest fajnych POMYSŁÓW w różnych opowiadaniach SF, wystarczy wziąć
        do ręki pierwszy lepszy numer "Fantastyki" - CO ZA BADZIEWIARZY Hollywood
        ZATRUDNIA DO SCENARIUSZY?!!
        • effa Re: 'MATRIX' WYMAGAŁ ZNACZNIE WIĘKSZEGO IQ !!! 06.08.03, 10:17
          >
          "Matrix" stworzył swoją CHARYZMĘ poprzez WSTRZĄSAJĄCE aluzje m.in. teologiczne.

          oj tak... BARDZO WASTRZĄSAJĄCE;))))

          > Natomiast "Equilibrium" tylko próbuje się "podpiać" pod tą charyzmę "Matrixa"
          a sam nie wnosi żadnej odkrywczej treści. (Ten pomysł był już "wałkowany"
          TYSIĄCE RAZY w wielu opowiadaniach SF.)

          oj tak... Matrix był WSTRZASAJĄCO odkrywczy;))))

          moim skromnym zdaniem EQ to nie jest mistrzostwo świata ale w poróownaniu z MX
          a już z MX2 to każdy film jest mistrzostwem świata.
          E
      • Gość: eressea Re: Equilibrium IP: *.gorzow.mm.pl 22.08.03, 21:18
        Gość portalu: Mysza napisał(a):

        > Ludzie opamiętajcie się!!!!!!! Jeżeli zarzucacie wtórność
        > Equilibrium i tak wielbicie Matrixa to obejrzyjcie kilka
        > kultowych mang traktujących o cyberpunk-u a zobaczycie że
        > obraz braci Wachowskich zrzyna całe sceny!!!!!!!!!!!

        Obejrzec mangi? No owszem ale raczej nalezalo by napisać przeczytac mangi :).
        Obejrzec to lepiej anime. A tak na marginesie bracia Wachowski nigdy nie kryli
        się z tym,że czerpią z anime, np. z gits-a.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka