sledziu_70 29.08.10, 20:38 Ile w Warszawie powinien zarabiac (minimum) singiel w srednim wieku, z wlasnym mieszkaniem, aby spokojnie przetrwac od pierwszego do pierwszego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: miejscownik Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.acn.waw.pl 29.08.10, 22:00 Jesteś z napływu ewidentnie, bo napływa zawsze w pytaniach używa wstawki 'w Warszawie'. To grupa o pracy właśnie w Warszawie, więc uściślać nie trzeba, ale napływ zawsze zaznacza, że W WARSZAWIE. Słuchając napływowego, słucham niekończącej się odmiany nazwy mego miasta przez wszystkie przypadki. Po tym od razu poznaję, że to właśnie napływ. Odpowiedz Link Zgłoś
sledziu_70 Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 30.08.10, 03:12 Skucha, koles. Jestem Warszawiakiem od pokolen a mieszkam obecnie poza Polska. Pytanie zostalo sformulowane w taki a nie inny sposob bo interesuja mnie realia wylacznie warszawskie a nie otwockie czy grodziskie. Z Bogiem kumie. Na wiecej twoich postow nie odpowiadam. Gość portalu: miejscownik napisał(a): > Jesteś z napływu ewidentnie, bo napływa zawsze w pytaniach używa wstawki 'w War > szawie'. To grupa o pracy właśnie w Warszawie, więc uściślać nie trzeba, ale na > pływ zawsze zaznacza, że W WARSZAWIE. Słuchając napływowego, słucham niekończąc > ej się odmiany nazwy mego miasta przez wszystkie przypadki. Po tym od razu pozn > aję, że to właśnie napływ. Odpowiedz Link Zgłoś
helgvise Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 31.08.10, 22:22 Wyglad na to ze panowie Polcy Warszawiacy uwielbiaja sie przemadrzac, nie ty jeden zostales wyzwany przezwany. emigranci do Warszawy tak bardzo przywiazuje sie do swego "warszawstwa", ze nie zauwazaja ze W-wa jest jedynie miastem w Polsce jednym z wielu. Smutna rzeczywistosc sflustrowanych Polakow. Badzmy wyrozumiali dla tych co nie mogli przezyc dalej niz emigracja do w-wy? Przepraszam nie zamierzam nikogo urazic , niekiedy lekki wstras pomaga spasc na ziemie , czy lepiej obodzic sie ze snu do rzeczywistosci. jedynie terapia:-) sledziu_70 napisał: > Skucha, koles. > Jestem Warszawiakiem od pokolen a mieszkam obecnie poza Polska. > Pytanie zostalo sformulowane w taki a nie inny sposob bo interesuja mnie realia > wylacznie warszawskie a nie otwockie czy grodziskie. > Z Bogiem kumie. > Na wiecej twoich postow nie odpowiadam. > > > > > > > > Gość portalu: miejscownik napisał(a): > > > Jesteś z napływu ewidentnie, bo napływa zawsze w pytaniach używa wstawki > 'w War > > szawie'. To grupa o pracy właśnie w Warszawie, więc uściślać nie trzeba, > ale na > > pływ zawsze zaznacza, że W WARSZAWIE. Słuchając napływowego, słucham niek > ończąc > > ej się odmiany nazwy mego miasta przez wszystkie przypadki. Po tym od raz > u pozn > > aję, że to właśnie napływ. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 30.08.10, 08:42 A to zalezy - czy jakieś wyjścia, wydarzenia kulturalne (tetar, kino, opera), zaproszenia kogoś na kawę, balety, itp. też będą czy tylko spokojne, sielankowe życie? Dodatkowo ważne czy żywisz się normlanie (sam gotujesz czy wyjścia na obiad/kolację codziennie czy od wielkiego święta), czy jadasz zdrową żywność (ona jest droższa). Czy masz samochód i jego eksploatację też trzeba liczyć. Nie musisz wynajmować to plus. Nie wiem jaki czynsz i rachunki masz w tym mieszkaniu, zatem tą kwestię pominę. Myślę, że koszty normalne - bez szaleństw (spożywka, chemia, ubrania - nie same markowe, a standardowe z sieciówek, utrzymanie siebie - fryzjer, kosmetyki, itp.) to 1000-1500 w zależności ile wydajesz, co jadasz, ile ubrań kupujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: 66.46.111.* 30.08.10, 20:12 Moja mama ma tyle renty i do pierwszego jej nie starcza, chyba przesadzilas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żartujesz? Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.10, 22:08 jaja sobie robisz. 1000 zł a nawet 1500 to chyba w jakimś pipidówku, gdzie nie ma komunikacji miejskiej bo wszystko , urzędy i zakłady pracy sa w promieniu max 2 km, mamy ogródek kolo domu gdzie uprawiamy pietruszke i poletko gdzie uprawiamy ziemniaczki. 2000 (oczywiście pensji netto) to absolutne minimum dla w miarę młodej osoby. I to tylko wegetacja bez "ekscesów" typu dokształcanie się, itd. Tyle że normalny człowiek potrzebuje do życia więcej niż chleba z masłem i oszczędzania na kosmetykach. Nie mówię o markowych tylko o tym ze mydło, pasta do zębów, dezodorant, proszek do prania itd.. to się zużywa po czasie i trzeba kupić nowe. A 20 zł to jest wyjście po pieczywo, warzywa, jabłka i coś jeszcze do kanapek. Zastanów się, co wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 31.08.10, 12:42 Powiem tak: żyję w Warszawie, jeszcze wynajmuję mieszkanie(pokój), płacę rachunki, tu robię zakupy, nikt mi nie daje połowy świniaka czy gotowych potraw, owoców, warzyw. Nie licząc mieszkania i rachunków, tyle wydaję. Raz 1000 zł, a innym razem 1490 zł. Oczywiście nie mówię o szaleństwach ale o zwykłych zakupach - gdy się pasta, proszek, kosmetyki kończą to je kupuję, ale nie te kremy za 200 zł, ale za 40 zł. Jem warzywa, owoce i generalnie wszystko. Gotuje sobie sama, czasami zjem na mieście. Nie piję zbyt dużo alkoholu i nie biegam po imprezach. Od czasu do czasu kino, wyjście z koleżankami na kawę, ciacho. Korzystam z komunikacji, mając bilet miesięczny. Karnet na basen też w to wliczam. No ale zbyt dużo ubrań nie kupuję, a jeśli już to na wyprzedażach. Chyba też nie jestem typową kobietą bo nie mam zamiłowania do kupowania butów, kosmetyków czy torebek. Nie korzystam też w nadmiarze z fryzjera czy kosmetyczki. Kiedy potrzeba i serio tak mi wychodzi. To może napiszcie wy an co te 2000 chcecie wydać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 20:29 A i za 1 tysiaka wyżyjesz tylko pyrów i chabaniny od ojców co tydzień sobie przywieź. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 31.08.10, 18:41 Na takie pytanie nie ma łatwej odpowiedzi. Każdy żyje inaczej, inne ma potrzeby. Dla jednego telewizor dziesięcioletni jest OK, byle odbierał, inny może nie musi mieć najnowszego modelu, ale spory LCD z odbiorem TV cyfrowej chce kupić. Jeden ma mieszkanie wyposażone niedawno, z meblami w dobrym stanie, u innego gwoździe już z krzeseł wystają i w ** kłują, a jemu to nie przeszkadza. Sposób odżywiania się? Zdrowa żywność, zakupy w delikatesach, a może Lidl? Talent kulinarny i czas na przyrządzanie posiłków w domu czy żywienie się na mieście albo kupowanie wyrobów garmażeryjnych? Jakie ubrania kto nosi, po ile je kupuje (nowe? Używane? Markowe?), jakich kosmetyków używa (jak wiadomo, zakres cenowy jest ogromny, i nie mówię tu tylko o kosmetykach typu krem na kurze łapki, ale także środkach do mycia i dezodorantach), jakich środków do prania/czystości. Jakie rozrywki uważa się za to sensowne minimum? Przejażdżki rowerem i spotkania z przyjaciółmi w domu przy herbacie czy dwa urlopy zagraniczne rocznie, wyjście do restauracji albo do kina w weekend? Utrzymanie samochodu? Garażu? Wysokość czynszu (można płacić 250, a można i 800, za własne mieszkanie)? Internet? Kablówka? Znam osoby utrzymujące się za 1000 zł (biednie bardzo), znam osobę utrzymującą za 4 tysiące 4-osobową rodzinę (niezbyt zamożnie, ale OK), znam osoby zarabiające dużo więcej i tonące w długach. Zaznaczenie, że "w Warszawie" uważam za bardzo sensowne - osoby z małych miast nie są w stanie sobie np. wyobrazić, ile może kosztować benzyna spalana na dojazdy do pracy w naszym pięknym mieście, bo mają do pracy 5 minut autem albo 10 piechotą. I Internet za połowę tej ceny, którą tu się płaci. I przy odrobinie samozaparcia mogą kupić na miejscowym rynku warzywa za półdarmo - mówiła mi koleżanka, że pełna siata ogórków od rolnika na targu w Wyszkowie kosztowała ją 80 groszy. Aha, mieszkam od urodzenia w Warszawie, nie mam rodziny na wsi (więc chabanina odpada), ale sporo jeżdżę w delegacje. W Olsztynie najdłuższy kurs taksówką, w poprzek miasta - 15 zł, z dworca do hotelu - 7 zł. W Warszawie taksówkarz wezwany do kursu za 7 zł może być niemiły, na dworzec płacę 25 zł, a do pracy gdybym chciała pojechać - niemal 50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eki Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.brutele.be 31.08.10, 21:27 Ja robiłem wywiad wśród znajomych w Warszawie w zeszłym roku. Średnia kwota na singla bez luksusów to 5000 PLN przy założeniu, że masz mieszkanie, poruszasz się po mieście samochodem, od czasu do czasu jadasz na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 01.09.10, 09:44 Eeee... chyba wliczasz w to kilka wyjść do kina, teatru, opery i na koncerty. Masę pokonywanych odległości i dostanie życie. Bo wydawanie 5000 dla mnie tyle by znaczyło. Fajnie, że ktoś sobie może na to pozowlić, bo ja np. nie mogę. Ale i tak jestem szczęśliwa:). Kończąc napiszę, że wszystko jest uzaleznione od poziomu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
villemo1981 Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 01.09.10, 20:03 bo ja wiem czy takie dostatnie...zarabiam 4000 netto, 2100 jest samych opłat (razem z kredytem za mieszkanko). Reszta starcza ledwo ledwo albo i nie...jedzenie, kosmetyki, paliwo to ok. 1000/msc. Jedzenie kupuję lepszej jakości, ale za to w małych ilościach, bo np. rzadko gotuję w domu. Kosmetyki średniej klasy, typu Garnier, L'oreal. Reszta to wydatki dodatkowe - lekarz, kosmetyczka, ubranie, jakaś naprawa auta, wakacje (raz w roku za granicą i raz w Polsce+wyjazdy w letnie weekendy). Plus jakieś wyjścia do knajpy średnio raz na dwa tygodnie, czasami kino. Myślę, że singiel powinien mieć jednak min. te 5000 netto, wtedy chyba ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc 02.09.10, 09:01 Ja nie liczyłam kreydtu, opłat na mieszkania, rachunków, samochodu. No i wakacji zagranicą i w kraju. Tylko te zwykłe wydatki. Ale jak tak piszesz to przerażona jestem:/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.devs.futuro.pl 02.09.10, 12:59 Jesli mowimy o spokojnym zyciu to okolo 5000 na reke to minimum (zakladajac, ze wynajmujemy mieszkanie lub splacamy kredyt). W sumie wszystko zalezy od twoich gustow. Jesli do pracy jezdzisz metrem a twoja rozrywka jest tania (rower/piwko/komputer etc.) to moze byc i mniej. Jesli jednak lubisz chodzic po klubach, lokalach, restauracjach, kupowac fajne rzeczy - to te 5 tys moze byc nawet troche za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mondry Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: 66.46.111.* 03.09.10, 20:05 Podstawowe przezycie od 1 do 1 to jedno, sprawy extra jak wakacje i kredyty to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbychu Re: Ile potrzebujecie miesiecznie na spokojne zyc IP: *.chello.pl 03.09.10, 22:36 Mam wrazenie, ze ludziom sie na tym forum czasem w du.. przewraca. Bez przesady, 5000 netto jako minimum dla singla? znam mase ludzi, ktorzy zyja za 2/3 z tej kwoty i nie bieduja. Sam wydaje na zycie okolo 9 tys miesiecznie (razem z zona), ale z tej kwoty kredyty i oplaty stale typu czynsz, internet, kablowka, pochlaniaja prawie 3.5 tys. W pozostalej kwocie miesci sie jedzenie, benzyna, ubezpieczenia, ciuchy, wyjscia, itd... Bez kredytow osoba jest wg mnie w stanie calkiem niezle zyc za 3 tys zl (przy zalozeniu ze jednak za duzo nie odklada oszczednosci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu 3000 - ok IP: *.ed.shawcable.net 04.09.10, 20:20 Mi tez sie wydaje ze 3000 powinno starczyc na w porzo przezycie miesiaca, pod warunkiem ze posiada sie wlasne mieszkanie i nie ma obciazen kredytowych. Oczywiscie nie ma tu mowy o jakims odkladaniu kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
villemo1981 Re: 3000 - ok 07.09.10, 19:34 Chodziło mi o 5000 właśnie przy kredytach. Jeżeli się ich nie ma - ok, 3000 na pewno starczy. Tyle, że rzadko kto ich teraz nie ma, jeżeli chce mieć własne mieszkanko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eki Re: 3000 - ok IP: *.brutele.be 07.09.10, 21:20 z tym że nawet jeżeli ma się własne spłacone mieszkanie ok. 1 tys. pochłaniają rachunki: ok. 500 czynsz, 140 kabel i internet, 140 komórka, 100 za światło. Zostaje ok 2000/30 dni czyli ok 65 PLN dziennie. Przy założeniu, że zakupy robię nie w najdroższych sklepach spożywczych i sam gotuję powinno być ok. Ale co z samochodem? Czy poruszanie się komunikacją miejską po Warszawie jest już na tyle znośne żeby się fury pozbyć (sam bym to chętnie zrobił)? Powiedzmy, że mieszkanie jest 15 min na piechotę od metra. Odpowiedz Link Zgłoś
sasskja Re: 3000 - ok 12.09.10, 02:03 Jak dla mnie komunikacja miejska jest wystarczająca, a nawet w pełni zadowalająca. Zależy jeszcze w jakim miejscu się mieszka, jak daleko od pracy, no i czy jest się w stanie znosić tłok, a czasem nieprzyjemne zapachy. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: 3000 - ok 13.09.10, 10:18 Komunikacja w Warszawie naprawde nie jest zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscowy Re: 3000 - ok IP: 178.73.49.* 20.09.10, 13:55 Warszawiacy -) podajcie nazwy wiosek z których jesteście , to może być śmieszne.. Czy może już czujecie się tak warszawscy że nie pamiętacie skąd jesteście wieśniaczki.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscownik Re: 3000 - ok IP: *.acn.waw.pl 21.09.10, 00:01 Wioska Mokotów Górny i wiejska dróżka Łowicka niedaleko piekarni. Czy to coś zmienia? Wnosi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixxx Re: 3000 - ok IP: 178.235.12.* 22.09.10, 18:04 Ja co miesiąc mam 2200 zł rachunków do opłaty. Na tzw życie zostaje nam 1000zł na 3 osoby. Dla mnie jest wegetacja na pograniczu nędzy. Powinno być 1000zł ale na osobę i też nie będzie to wielki luksus. Przez rok szukałam pracy, nie znalazłam- bariera brak. j.ang. Założyłam DG. Nic to nie zmieniło. A nawet pogoszyło. Muszę uzbroić się w cierpliwość i szukać pracy tylko w biurze, albo siedząca. Mam kolano po 2 operacjach. Ciężko żyć. 2 lata temu mieliśmy więcej pieniędzy, ale żeby godnie żyć, trzeba zarabiać 3,000 na osobę. zeby mieć na wakacje, ubrania, wyjść do kina itp. Same bilety MZA dla 3os rodziny to 200 zł. Wszystko drożeje, a jakoś pensje nie wzrastają. Najgorsze jest to, że nikt o nic nie walczy. Powinna być demonstracja młodych ludzi, która większość nie ma własnego mieszkania! Bo Banki nie udzielą kredytu, przy takich zarobkach i braku umów o pracę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majk Re: 3000 - ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 20:16 Eee...nie wiem o Wam chodzi, pierwsza robota po studiach, jeszcze w innej branży( studia finanse, praca w it, ZERO DOŚWIADCZENIA), na rękę na stanowisku młodszego specjalisty 3700 zł, a asem na studiach nie byłem. Wynajmuję kawalerkę za 1,6 tys zł, ale proszę teraz rodzinę o pożyczkę na wkład własny i kupuję własne M2 na Mokotowie. Poważnie...jesteście upośledzeni? Odmawiałem pracę za 3,5-4 tys zł brutto....praca jest, tylko trzeba aktywnie szukać. Odnaleźć w sobie pewien atut i go szlifować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhm Re: 3000 - ok IP: *.brutele.be 22.09.10, 21:26 ok, a ile zarabiaja srednio twoi znajomi? Sa w podobnej sytuacji? Czy 3700 na reke wystarcza Ci na dobre zycie w Warszawie? Jezdzisz po miescie samochodem czy komunikacja miejska Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majk Re: 3000 - ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 22:42 3/4 znajomych w ogóle jeszcze pracy nie ma, pieniądze to pieniądze, dla każdego mają inną wartość,ale dla mnie-singla,byłego studenta - 3,7 tys na najniższym stanowisku, na początku kariery,z możliwością rozwoju,czynią , że jestem szczęśliwy i wierze w nasz kraj :) Na razie jestem po pierwszej wypłacie, ale nie mam problemów z odmawianiem sobie lepszego jedzenia np. Chociaż na elektroniczne gadżety i markowe garnitury to jeszcze za mało. Mam stare autko, na które zarobiłem w zeszłe lato w UK, ale jeżdżę metrem, które mam pod blokiem,a praca również koło metra. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: 3000 - ok 23.09.10, 08:38 Dobrze trafiłeś Ci powiem. Branża IT też nieźle się ma, więc to też plus. Ja w pierwszej pracy zarabiałam 2000 brutto w Warszawie, bez doświadczenia w swoim zawodzie i kierunku studiów. Teraz jest lepiej. Ale i za te 2000 brutto byłam w stanie się utrzymać - cięzko bywało, ale dało radę. Oczywiście wynajmując w miarę tani pokój. Bez kredytów, zobowiązań, itp. Tylko wynajem i życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: 3000 - ok IP: 83.238.13.* 23.09.10, 11:26 najwiekszy problem jest taki ze prawie w ogole nie buduje sie malych mieszkan. zobaczcie ile rokrocznie przybywa ludzi do warszawy(celem zostania tu na dluzej) a mieszkan nie przybywa. na pewno jakims rozwiazaniem jest wynajmowanie pokoju (ceny najmu w przeciwienstwie do cen kupna mieszkania nie zmienily sie bardzo - np pokoj na bielanach 5 lat temu to 600zl, dzis 700 - niewielka roznica) jezeli para chce kupic mieszkanie i nie maja wkladu wlasnego to juz problem. najtansza kawalerka to 200 tys z hakiem a wiec kredyt jakies 1500zl -2000 zlmiesiecznie przez nastepne 20lat. ja po splaceniu rachnkow i kredytu mam na zycie 1700zl. dokladnie na to mi starcza na zycie czyli zero szalenstw i praktycznie zero odkladania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POz Re: 3000 - ok IP: *.ed.shawcable.net 04.10.10, 05:40 Koszty mieszkania to wszedzie najwiekszy problem. Autora tego postu jednak to chyba nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś