Gość: Ewelina
IP: *.jeet.pl / 195.136.143.*
14.11.05, 17:49
Skonczyłam polonistykę i miałam poważne problemy ze znalezieniem pracy,
dlatego postanowiłam studiować logopedię (dwuletnie studia podyplomowe).
Niestety, coraz częściej dochodzą mnie słuchy, że logopedów jest już za dużo
i są ogromne problemy ze znalezieniem pracy. a jeśli już uda się jakimś cudem
tego dokonać, to zatrudniają na pół etatu z płacą 450 zł. Czy ktoś wie jak to
naprawdę wygląda? Jestem załamana...
A może ktoś chociaż doradzi gdzie w Warszawie nieszczęsna absolwentka
filologii polskiej, kończaca dodatkowo logopedię, może znaleźć pracę?