Dodaj do ulubionych

1,500 netto

IP: 195.94.218.* 31.01.03, 20:38
hej, byłam dzisiaj w agencji doradztwa personalnego, wprawdzie nie chcę dalej
pracować w branży, w której dotychczas pracowałam, ale mam juz niemal 5 lat
dośw. zawod.
Kiedy powiedziałam, że chciałabym zarabiać 2,000 netto, pani naskoczyła na
mnie: to właśnie takie osoby jak pani, spoza Warszawuy, nakręcają tę złą
koniunkturę, pracowadawca w obecnych warunkach nie ma powodu płacić więcej
niż 1,200 netto osobie z biegłym językiem, ależ pani ma wymagania, chyba
lepiej mieć pracę niż siedzieć na bezrobociu i gwizdać!!!
pytam ja się do cholery, mam po studiach i z kilkuletnim dośw. żądać 1,200
netto do cholery, to po co człowiek studiował, uczył sie po nocach, po co, do
kurwy nędzy, żeby teraz jakieś stare małpy w agencjach godołowały. Kurwa,
myślicie, że to był blef czy tak jest naprawdę??? Dosłownie nie wyobrażam
sobieć pracy za 1,200 i już!!!
moja lkoleżanka pracuje w sklepie z bielizną i dostaje 1,000 nie studiów ani
kierunkowego wykształcenia, co to kurwa za kraj pieprzony???
Obserwuj wątek
    • akunowski Re: 1,500 netto 31.01.03, 21:28
      Mocne słowa, kobito!
      Cóż, takie czasy, że kurewstwo wśród pracodawców potężne
      i niepamiętne od dawien dawna. Mogą wybierać, przebierać,
      grymasić do woli, więc i płace zbijać.
      Ot, taki polski kapitalizm... Ja zaproponowałem też 2
      tys., ale już na rozmowie kwalifikacyjnej po skierowaniu
      mnie do firmy. Nie dostałem roboty i nie żałuję, po
      niemiłosiernie głupia była. Ale pracy nie dostałem
      dlatego, że tyle zażądałem - pani z sekretariatu, w
      rozmowie telefonicznej, stwierdziła, że jestem za
      ambitny, a oni nie mogą sobie pozwolić na to, żebym po
      miesiącu szukała nowej pracy.
    • voytek74 Re: 1,500 netto 31.01.03, 21:39
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > hej, byłam dzisiaj w agencji doradztwa personalnego, wprawdzie nie chcę dalej
      > pracować w branży, w której dotychczas pracowałam, ale mam juz niemal 5 lat
      > dośw. zawod.
      > Kiedy powiedziałam, że chciałabym zarabiać 2,000 netto, pani naskoczyła na
      > mnie: to właśnie takie osoby jak pani, spoza Warszawuy, nakręcają tę złą
      > koniunkturę, pracowadawca w obecnych warunkach nie ma powodu płacić więcej
      > niż 1,200 netto osobie z biegłym językiem, ależ pani ma wymagania, chyba
      > lepiej mieć pracę niż siedzieć na bezrobociu i gwizdać!!!
      > pytam ja się do cholery, mam po studiach i z kilkuletnim dośw. żądać 1,200
      > netto do cholery, to po co człowiek studiował, uczył sie po nocach, po co, do
      > kurwy nędzy, żeby teraz jakieś stare małpy w agencjach godołowały. Kurwa,
      > myślicie, że to był blef czy tak jest naprawdę??? Dosłownie nie wyobrażam
      > sobieć pracy za 1,200 i już!!!
      > moja lkoleżanka pracuje w sklepie z bielizną i dostaje 1,000 nie studiów ani
      > kierunkowego wykształcenia, co to kurwa za kraj pieprzony???
      Dlaczego your IP wskazuje Fort Worth Texas?
      • Gość: ja Re: 1,500 netto IP: 195.94.218.* 31.01.03, 21:44
        nie wiem, o co pytasz, co to jest IP?... no bo Texas to wiem mniej więcej gdzie
        leży:)
        • Gość: akunowskiego Re: 1,500 netto IP: 195.94.218.* 31.01.03, 21:54
          a propos ambicji - moją koleżankę pewnien potencjalny pracodwaca zapytał: czy
          jest pani ambitna. koleżanka zgodnie z prawdą odpowiedziała, że jak
          najbardziej. Pan zrobił skwaszona minę i stwierdził: no widzi pani, a ambicja
          rodzi frustrację, więc dziękuję pani.
          Ja też spotkałam wielu rekrutujących którzy widząc, że jestem ambitna krzywią
          się i dziękuję, będę chyba dążyź do wyjazdu w tego przbytku beznadziei, jakim
          jest nasz kraj
        • voytek74 Re: 1,500 netto 31.01.03, 22:49
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > nie wiem, o co pytasz, co to jest IP?... no bo Texas to wiem mniej więcej
          gdzie
          >
          > leży:)
          Te cyferki (albo literki) po slowie "adres" :)
          • Gość: jot-23 Re: 1,500 netto IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 23:27
            voytek74 napisał:

            > Gość portalu: ja napisał(a):
            >
            > > nie wiem, o co pytasz, co to jest IP?... no bo Texas to wiem mniej więcej
            > gdzie
            > >
            > > leży:)
            > Te cyferki (albo literki) po slowie "adres" :)

            co tam wojtus, nie chce sie wierzyc ze ludzie nazekaja na ten kraj miodem i
            mlekiem plynacy? musi byc 5-ta kolumna z usa...inaczej byc nie moze co?

            inetnum: 195.94.218.0 - 195.94.218.3
            netname: ITPOLAND
            descr: Internet Technologies Polska
            descr: ITPOLAND-30
            country: PL

            • voytek74 Re: 1,500 netto 01.02.03, 03:54
              Gość portalu: jot-23 napisał(a):

              > voytek74 napisał:
              >
              > > Gość portalu: ja napisał(a):
              > >
              > > > nie wiem, o co pytasz, co to jest IP?... no bo Texas to wiem mniej wi
              > ęcej
              > > gdzie
              > > >
              > > > leży:)
              > > Te cyferki (albo literki) po slowie "adres" :)
              >
              > co tam wojtus, nie chce sie wierzyc ze ludzie nazekaja na ten kraj miodem i
              > mlekiem plynacy? musi byc 5-ta kolumna z usa...inaczej byc nie moze co?
              >
              > inetnum: 195.94.218.0 - 195.94.218.3
              > netname: ITPOLAND
              > descr: Internet Technologies Polska
              > descr: ITPOLAND-30
              > country: PL
              >
              Jakim miodem jakim mlekiem? Strona ktora uzywalem do sprawdzenia ma
              pewnie tracer do dupy I jak, chcesz sie spotkac w Nowym Jorku? W hotelach
              mi poradziles to i pifko postawie...
        • voytek74 Re: 1,500 netto 01.02.03, 04:49
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > nie wiem, o co pytasz, co to jest IP?... no bo Texas to wiem mniej więcej
          gdzie
          >
          > leży:)
          Hej ja,
          Po pierwsze to sie nie lam (wiem latwo mi to mowic)
          Po drugie jak mozesz za to wyzyc, to bierz i za 1200. Poznasz ludzi,zdobedziesz
          dodatkowe doswiadczenie i moze lepsze mozliwosci sie Tobie otworza. Nie
          mieszkam w Polsce ale tez musialem sie dlugo nachodzic za moja obecna praca.
          Pzdr.
    • Gość: Maksym Re: 1,500 netto IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 31.01.03, 22:35
      POLSKA, kochana POLSKA.
      Czy teraz juz wiesz??


      Gość portalu: ja napisał(a):

      > hej, byłam dzisiaj w agencji doradztwa personalnego, wprawdzie nie chcę dalej
      > pracować w branży, w której dotychczas pracowałam, ale mam juz niemal 5 lat
      > dośw. zawod.
      > Kiedy powiedziałam, że chciałabym zarabiać 2,000 netto, pani naskoczyła na
      > mnie: to właśnie takie osoby jak pani, spoza Warszawuy, nakręcają tę złą
      > koniunkturę, pracowadawca w obecnych warunkach nie ma powodu płacić więcej
      > niż 1,200 netto osobie z biegłym językiem, ależ pani ma wymagania, chyba
      > lepiej mieć pracę niż siedzieć na bezrobociu i gwizdać!!!
      > pytam ja się do cholery, mam po studiach i z kilkuletnim dośw. żądać 1,200
      > netto do cholery, to po co człowiek studiował, uczył sie po nocach, po co, do
      > kurwy nędzy, żeby teraz jakieś stare małpy w agencjach godołowały. Kurwa,
      > myślicie, że to był blef czy tak jest naprawdę??? Dosłownie nie wyobrażam
      > sobieć pracy za 1,200 i już!!!
      > moja lkoleżanka pracuje w sklepie z bielizną i dostaje 1,000 nie studiów ani
      > kierunkowego wykształcenia, co to kurwa za kraj pieprzony???
      • Gość: bezrobotny Re: 1,500 netto IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 10:17
        ja bym wzial za 600zl
        ale u nas w PGR nic nie ma.
    • Gość: E. Re: 1,500 netto IP: proxy / 195.136.122.* 03.02.03, 00:05
      Widać nie potrzebujesz pracy. Rynek jest trudny i dlatego place spadają. A
      pensja 1200 netto nie jest niska. W administracji chetnych nie brakune nawet za
      1200-1500 brutto.

      Nie dziwia mnie pytania pracodawcy o ambicje pracownika. Szukalam pracownika do
      kancelarii - otwieranie korespondencji, rejestrowanie, podzial pomiedzy komorki
      organizacyjne. Mam ze 200 zgloszen. Wiekszosc osob pisze o swoich zdolnosciach,
      roznorodnych doswiadczeniach, ambicji, kreatywnosci itd itp. Zupelne
      nieporozumienie. Dlaczego nikt nie napisze ze jest skrupulatny, staranny, ze
      bardzo mu zalezy na podjeciu stabilnej pracy... itd - to są predyspozycje do
      pracy w kancelarii. Mlody zdolny kreatywny zaraz sie bedzie nudzil i... albo
      odejdze albo bedzie demontstrowal niezadowolenie z pracy. W jednym i drugim
      przypadku pracodawca jest stratny.

      I kiedy wreszcie przelamane zostanie to marksistowskie przekonanie, ze
      pracownicy i pracodawcy to dwa swiaty o sprzecznych interesach? Jest absolutnie
      odwrotnie - obu stronom powinno zalezec na tym by przedsiebiorstwo sie
      rozwijalo, a stosunki pracownik-pracodawca ukladaly sie harmonijnie.
    • Gość: dirk digler Re: 1,500 netto IP: *.pl / 192.168.0.* 03.02.03, 09:02
      A czego się spodziewałeś? Taka jest prawda, ludzie z prowincji przyjeżdżają do
      Warszawy, są gotowi pracować za niskie stawki jak jacyś Ruscy a potem się
      dziwią, że pracodawcy proponują im 1200-1500 netto. Jak szedłem na studia 5 lat
      temu to po studiach miałem perspektywę zarobków ok. 2000-2500 takie były wtedy
      realia, no cóż życie brutalnie zweryfikowało te perspektywy między innymi przez
      napływ taniej siły roboczej z prowincji. Ja wiem że tego się nie da zatrzymać
      bo ci ludzie nie mają u siebie wielkich perspektyw ale przynajmniej niech się
      nie dziwią. Po za tym stary, jeśli pensja jest za niska to ogranicz wydatki! ot
      co!
      • Gość: wiga Re: 1,500 netto IP: 194.156.135.* 03.02.03, 15:14
        > Widać nie potrzebujesz pracy.
        > Po za tym stary, jeśli pensja jest za niska to ogranicz wydatki!


        Troche zastanawiaja mnie niektore Wasze reakcje na post otwierajacy watek.
        Radzicie dziewczynie z 5-letnim doswiadczeniem zawodowym, zeby zmieniajac prace
        przyjela pensje, ktora byc moze jest nizsza od jej dotychczasowych zarobkow i
        jeszcze ograniczyla swoje wydatki na tyle, aby owe 1200 starczylo jej do
        pierwszego.

        Dlaczego naturalna chec rozwoju (zawodowego i finansowego) uwazana jest obecnie
        za fanaberie? Wiem, ze sytuacja na rynku pracy wymusza postawe "trzymaj sie
        swojego stolka i siedz cicho", ale nie oznacza to chyba, ze nie powinno sie
        probowac mimo wszystko poszukiwac i zmieniac pracy na satysfakcjonujaca, a nie
        z pocalowaniem reki zadowalac sie byle posada.

        Czy to, ze ktos zada placy odpowiadajacej swoim kwalifikacjom, doswiadczeniu
        itd. i prawdopodobnie zblizonej do otrzymywanej obecnie (i nie przesadzajmy, te
        2.000 po 5 latach pracy to naprawde nie sa kokosy) jest nienormalne?

        Chore, jestesmy zmuszani do oferowania swoich umiejetnosci "po cenach
        dumpingowych".

        Pozdr

    • Gość: jola Re: 1,500 netto IP: *.acn.pl 05.02.03, 19:46
      Studia to teraz inwestycja tak samo pewna jak akcje na giełdzie. Jak nie
      trafisz w trend rynkowy, pozostaje Ci tylko satysfakcja, że masz wyższe
      wykształcenie. To prawda, że często się zdarza, iż w zarobkach "wyprzedza" Cię
      koleżanka sprzedająca w sklepie. Ale z drugiej strony, nie wyobrażam sobie na
      dzisiejczym (a tym bardziej przyszłym)rynku pracy marzenia o zarobkach
      gwarantujących przynależność do tzw. klasy średniej bez wyższego wykształcenia.
      Więc może potraktować studia jako inwestycję długoterminową?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka