Dodaj do ulubionych

Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ?

IP: 213.76.240.* 24.04.01, 01:57
Dziwi mnie fakt że Warszawiacy są chyba jedynymi mieszkańcami naszego kraju
którzy nie zawsze przyznają się do tego w jakim mieście się urodzili i w jakim
mieście mieszkają. Na moje pytanie dlaczego tak robią najczęściej słyszałem "no
wiesz bo często ludzie myślą że będe z nimi rozmawiał z pozycji człowieka ze
stolicy lub zaczynają mnie kojarzyć z nowobogackim chamstwem". Nie tak dawno
przeczytałem opinię (podobno doktora socjologii)że ten stan jest związany z tym
że "rodowici" Warszawiacy są jak "rodzynki" w cieście całej Warszawy. Tak -
niestety musze się z tym zgodzić oni po prostu wyginęli jak mamuty a reszta
została wchłonięta przez rzekę durnych chłopów która zalała i zalewa Warszawe
od II Wojny. Szkoda mi tych Warszawiaków bo za niedługo mówić -"Warszawa moje
miasto " będą jedynie "Rumuni" i "Cyganie".




(Pisząc "Rumuni" i "Cyganie" nie mam na myśli prawdziwych obywateli tych
Państw :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Pan Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? - odpowiada Pan IP: *.ports.pol.pl 24.04.01, 15:37
      Kolego!
      Twoja wypowiedź z obrazą innych nacji, to przykład
      typowego chamstwa, które zalewa Stolicę od II wojny
      światowej. Ja rozumię, że troszeczkę brak Ci kultury,
      ale wykaż trochę pokory jeżeli nagle znalazłeś się w
      Centrum Polski - Stolicy - w Warszawie, a my
      Warszawiacy z korzeniami godnie Cię przyjeliśmy.
      Pozdrawiam Cię.
      • Gość: Gal Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? - odpowiada Pan IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.04.01, 16:22
        Witam !!!

        Wydaje mi się że chyba nie przeczytałes całości lub nie
        zrozumiałes tego listu :-)

        > ale wykaż trochę pokory jeżeli nagle znalazłeś się w
        > Centrum Polski - Stolicy - w Warszawie, a my
        > Warszawiacy z korzeniami godnie Cię przyjeliśmy.

        Tak się składa że mieszkałem w kilku dużych miastach
        Polski i nigdzie nie spotkałem się z takim chamstwem jak
        w Warszawie i nie jest to tylko moja opinia.
        Współczuje więc tym Warszawiakom z korzeniami którzy tak
        godnie przyjmują wszystkich z całej Polski a ich
        gościnność jest wręcz legendarna.
        Pozdrawiam.

        • Gość: Pan Re: Kultura przyjezdnych IP: *.ports.pol.pl 24.04.01, 17:00
          Drogi kolego. Nie bądź agrsywny i niekulturalny. Mówi się twarz. Ludzie mają
          twarze, a nie gę... Sam widzisz jaki poziom kultury reprezentujesz jako
          człowiek przyjzdny.
          • Gość: Gal Re: Kultura przyjezdnych IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.04.01, 19:49
            Przepraszam może to mi się tylko sporo kojarzy z Gombrowiczem a ja sam
            przeceniam niektórych zamiast oceniać wg. ich własnej miary :-)
            Pozdrawiam
          • Gość: Gal Re: Kultura przyjezdnych IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.04.01, 20:26
            Witam !!!

            Wydaje mi się że ta rozmowa zaczyna odbiegać od głównego tematu forum, więc chyba
            nie ma sensu jej dalej kontynuować.
            Pozdrawiam.


            P.S.
            Przy okazji ,mieszkam w swoim rodzinnym mieście więc pisanie " Sam widzisz jaki
            poziom kultury reprezentujesz jako człowiek przyjzdny " jest lekko chybione :-)

          • Gość: WA-WIAK Re: Kultura przyjezdnych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.01, 20:45
            Nie rozumiem mentalności ludzi,którzy w sposób bardzo nieobiektywny wypowiadają
            się o "warszawiakach".Ja osobiście znam bardzo dużo różnego rodzaju ludzi
            delikatnie mówiąc "żle" zachowujących się wobec przyjezdnych,a najmniej
            właśnie w W-wie.Co do przyznawania się do pochodzenia.Nigdy również
            nie miałem żadnych nieprzyjemności tylko za to,że jestem z W-wy(od 3-go
            pokolenia).Wydaje mi się że niechęć do tych jak to nazwaliście
            "warszawiaków" wynika z faktu faworyzowania W-wy jako stolicy.A to już
            nie jest nasza wina.Trzeba być tylko człowiekiem a nie...........!
            Pozdrowienia!
    • Gość: xxx Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 213.25.226.* 24.04.01, 22:06
      Zgadzma sięz Panem
      Oczywiscie Warszawiacy reprezentują taki poziom, że szkoda się wypowiadać, a
      ich "uroda" ma wiele do powiedzania.
      Czy jest normalne iż ludzi z "prowincji" traktuje się jak "innych"?
      To może warto powiedzieć iż "Byt Kształtuje Świadomość" (but - pochodzenie)

      • Gość: Pan Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? - odpowiada Pan IP: *.ports.pol.pl 25.04.01, 09:29
        KOCHANI,
        Przeraża i poraża mnie Wasz kompleks Warszawiaków. Nie
        waszą winą jest, że nie urodziliście się w mojej
        kochanej Stolicy. Takie jest życie. Jesteście fajni
        goście i dobrze się z Wami rozmawia,
        tylko "Pamiętajcie o ogrodach....". Cześć, cześć
        Warszawa wita wi..
        • Gość: żuczek Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? - odpowiada Pan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 07:40
          Nie wiem, czy wiesz ale to nie tylko Twoja stolica. A
          Twoje ostatnie zdanie po prostu świadczy o Tobie i
          wielu i innych Twojego pokroju osobach. Muszę
          przyznać, że sama niejednokrotnie spotkałam się z
          przykładem chamstwa ze strony "kulturalnych"
          mieszkańców stolicy wobec mnie (przyjezdnej). Na
          szczęście nie wszyscy są tacy -mam świetnych znajomych
          Warszawiaków (ale może to Oni są wyjątkowi?)...
    • Gość: maja Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 212.76.32.* 07.05.01, 08:30
      Witam
      Sama jestem Warszawianka i wcale nie bede tak zaciekle bronic swojego miasta.
      To ze jestesmy uwazani za chamow nie jest napewno wyssane z palca...cos w tym
      musi byc. Osobiscie nigdy nie ukrywalam skad jestem i mialam taki sam duzy
      szacunek dla ludzi z innych miast co z Warszawy. Owszem- Warszawiacy nie zawsze
      sa uprzejmi...ale takimi samymi wartosciami cechuja sie mieszkancy z Gdyni,
      Poznania, Wroclawia i innych miast. Nie znasz wszystkich Warszawiakow wiec nie
      mozesz oceniac calosci. Jesli do tej pory poznales samych chamow...to moze
      byles w zlym towarzystwie lub miejscu. Ja tez mam uraz do kilku miast ale
      rowniez stamtad mam wspanialych, kochanych przyjaciol.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: P. Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 213.76.24.* 08.05.01, 13:24
      Jestem rodowitym warszawiakiem (4-te pokolenie)!!
      Dzisiejsza Warszawa to zupełnie inne miasto niż to z opowiadań mojego dziadka.
      Inny duch, inne wartości, inne poczucie honoru.
      Od 3 lat mieszkam w Trójmieście i dopiero tam zdałem sobie sprawę, jak źle
      widziani są warszawiacy. Teraz się nie dziwię - np. często jeżdżę 7-ką i
      widzę , jak agresywnie zachowują się kierowcy na warszawskich rejestracjach.
      Widoczne jest to szczególnie w okresie świąt, gdy pędząc na złamanie karku (nie
      tylko swojego) spiesznie opuszczają stolicę i jadą w rodzinne strony.
      Po prostu są warszawiacy i "warszawiaczki-cwaniaczki".
      • Gość: wka Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 217.153.80.* 31.05.01, 14:51
        A zwrociles uwage na kierowcow z nr rejestracyjnymi innych miast? Dojezdzając
        do Torunia od lat obserwuje ten sam obrazek - kierowcy z torunskimi nr
        rejestracyjnymi jezdza srodkiem jezdni (bynajmniej nie wtedy kiedy wymijaja).
        Czy to jest chamstwo czy normalka? Kazdy widzi brud u sasiada, a nie dostrzega
        go u siebie.
    • Gość: jasio Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 21:38

      Warszawiacy!
      Mozecie byc naprawde dumni!
      Budowaliscie to miasto - mial byc Manhattan! Wyszedł Bronx, albo jeszcze
      gorzej. Dyskusja z wareszawiakami nie ma sensu, gdyz uwazaja sie
      za nie wiadomo co. Uwierzyli chyba w te komunistyczne piosenki i pieknej
      warszawce?
      Jezeli tak - to powiedzcie mi, gdzie tu mozna spedzic majową niedzielę ?
      Znam te teksty - Lazienki, Park Saski, Pole Mokotowskie...
      Czy naprawde nie widzicie, że nie sa to miejsca gdzie naprawde mozna wypocząc?
      Zaslepieni jestescie czy glupi?
      jasio
      • Gość: PANICZ Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 212.106.2.* 09.05.01, 09:42
        Przeczytałem wszystkie wypowiedzi Pana i jako również
        Warszawiak (od pokoleń) jestem z nich DUMNY. Pan ma
        rację, iż Naszą Stolicę trzeba oczyścić. To miasto
        powinno być tylko dla nielicznych, a nie dla
        wszystkich. Warszawa ich zwyczajnie nie chce i nie
        potrzebuje.
        • Gość: jules Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 217.96.203.* 14.05.01, 12:46
          widzę, że cenzura nie puścila mojego komentarza...
          • Gość: TUS Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.altkom.com.pl 06.08.01, 12:24
            Jest mi strasznie przykro. Naprawdę bardzo , bardzo przykro. Dlaczego? Czytam
            listy różnych ludzi - i przyjezdnych i warszawiaków. Załamuję się. Misto dla
            wybranych? Dlaczego? W czym my warszawiacy jesteśmy lepsi od innych? Dlaczego
            uzurpujemy sobie prawo do osądzania kto ma prawo do mieszkania w Naszym
            mieście? Właśnie taka postawa wyższości : "bo co to ja nie jestem, ja mieszkam
            w Warszawie!" powoduje niechęć u innych. Jest mi wstyd że jeżdzę na
            warszawskich numerach, że przyjeżdzając gdzieś nie moge powiedzieć skąd jestem.
            Przyznaję się po kilku spotkaniach, po rozmowach. Widzę w oczach znajomych
            zdziwienie, żal...bo jestem z Warszawy i "normalny".... wiecie jak nazywają
            Warszawę inni? po prostu wsią. Z powodu kultury jej mieszkańców. Faktem jest,
            że warszawiaków jest mało - większa część jest przyjezdna. Ale to samo dotyczy
            np Wrocławia. Ale do Warszawy się emigruje - na sobotę i niedzielę wraca się do
            domu z pieniędzmi. Ci co się osiedlili - wracają na swięta szpanując
            kasą,samochodem służbowym, "stolicznym" chamstwem. Żal mi, żewarszawa jest tak
            źle postrzegana w oczach innych ludzi. Robię co można, by zmienic ten obraz, by
            ludziom któży spotkają innych warszawiaków warszawa kojażyła się z czymś innym
            niz chamstwo, arogancja, szpanerstwo, rozpychanie się łokciami....
            A co do knajpek - jest baaardzo kiepsko. Jestem zachwycony Wrocławiem,
            Krakowem, Poznaniem nawet Gdynią. Może z knajpkami jest tak ,że nie ma kto do
            nich chodzić. Ci co mogą - wyjeżdzaja na sobote z niedziele do domu, ci co
            mieszkają - nie mają czasu albo pieniędzy. Bo tanio nie jest. A brak knajpek
            może być też spowodowany dwoma czynnikami. Jednym jest "ochrona" - pan ma taki
            ładny lokal, i może podawać alkochol, szkoda,żeby ktoś panu popsuł....Drugim
            jest historia. W Warszawie zawsze były urzędy centralne, instytucje, panowie
            dyrektorzy - zbyt ważni by pójść do knajpy. Tu się robiło bankiety, przyjęcia -
            zamkniete, dla zaproszonych, w restauracjach.... a w knajpie to może ktoś
            zobaczyć, donieść gdzie nie trzeba........
            Pozdrawiam
            ( żeby nie było wątpliwości - jestem 4 pokoleniem warszawiaków. Kocham je, mam
            tu całą rodzinę i mam nadzieję że nie jestem sam)
      • Gość: Aśka Re: Do Jasia (chyba głupiego?) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 17:49
        Ani zaślepieni, ani głupi - po prostu kochamy swoje miasto, a do szału
        doprowadzają nas takie postaci jak Ty wraz ze swoimi poglądami i chamskimi
        opiniami na nasz temat.
        Warszawianka od zawsze
    • Gość: Miszal Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 153.112.41.* 16.05.01, 08:51
      Witam!
      Kto przyprawia gęby Warszawiakom..... oni sami sobie to robią dzięki swemu
      zadufaniu w sobie (przepraszam wyjątki - to was nie dotyczy). Zdaję sobie
      sprawę, iż w innych miastach równiez traktuje sie z rezerwa przyjezdnych. Trwa
      to jednak duzo krócej. Po pewnym czasie różnica się zaciera. Niestety musze z
      tego wyłączyć Warszawę. Nie wiem czy to miasto warunkuje zachowanie czy coś
      innego?
      • Gość: "KICIA" Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.devs.futuro.pl 30.05.01, 11:10
        Jestem Warszawianka z krwi i kości. Pracuję w firmir, gdzie prawie cała załoga
        90% jest z Lublina i innych miast. Niestety muszę negatywnie wypowiedzieć się o
        większości współpracowników - jeżeli chodzi o umiejętności negocjacyjne,
        kwalifikacje, znajomość języków oraz sposób wypowiadania się: (JA ROZUMIE
        zamiast JA ROZUMIEM, SCHOW zamiast SCHOWAJ itp.). Są to ludzie na wysokich
        stanowiskach i niestety nie reprezentują w porównaniu z osobami z Warszawy
        wysokiego poziomu. Nie chcę uogólniać, bo nie zawsze tak jest, ale dość często
        osoby z prowincji mają negatywną opinię o warszawiakach (szumnie nazywają
        stolicę "warszawką") a im samym słoma z butów wystaje. Proszę się tylko nie
        oburzać - ja tu mówię o osobach które poznałam a nie o wszystkich Lubliniakach
        czy osobach z innych miast. Poza tym moi nie warszawscy współpracownicy
        (głównie mężczyźni) potrafią żartować w taki sposób wobec lubelskich swoich
        koleżanek,że w Amerykańskiej firmie wyrzucono ich na bruk lub przynajmniej
        udzielono nagany. Najgorzej z językami - angielski i niemiecki w powijakach
        mimo, że uważają się niemal za native speakerów (hi,hi). No cóż... Warszawa
        może jednak trochę edukuje...
        POZDRAWIAM "KICIA"
        • Gość: valmahr Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.badpublicity.be 30.05.01, 13:55
          Droga warszawianko!
          Jesteś dobitnym przykładem stosunku ludzi ze stolicy do innych. Zważ na to, że
          w innych miastach ludzie nie mają takiego szczęścia, aby uczyć się 2 języków od
          podstawówki, chodzić do najlepszych szkół w Polsce itd., bo ich np. na to nie
          stać. A używanie gwary czy naleciałości lokalnych nie jest oznaką braku
          kultury. Uważasz, koleżanko, że jak zacznę mówić gwarą Śląską (bo tam się
          wychowałem I JESTEM Z TEGO DUMNY), to jestem kimś gorszym i nie mogę zajmować
          wyższych stanowisk od Twojego? Chyba masz jakiś kompleks. Co do amerykańskich
          firm, to na szczęście u nas jeszcze nikt na głowę aż tak nie upadł pod tym
          względem, żeby za krzywe spojrzenie w stronę koleżanki z pracy podawać do sądu.
          A co do zachowania mieszkańców stolicy mam jak najgorsze doświadczenia
          (mieszkam na Mazurach). Nawalona hołota zabijająca się na E7 (to pół biedy,
          gorzej, że giną też normalni ludzie), przewracająca motorówkami dla zabawy
          kajakarzy (w zeszłym roku nawalony Warszawiak prawie zabił dziewczynkę skuterem
          wodnym). Warszawa edukuje? Chyba w chamstwie i bufonadzie. I jeszcze jedno - o
          wybrykach mieszkańców innych dużych miast wcale nie słychać, mimo, że jest też
          ich u nas dużo w wakacje.
          Pozdrawiam. I edukujcie się dalej.
          • Gość: Michal Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.tiaa-cref.org 30.05.01, 20:31
            Stary nie przejmu sie nia. To dziewcze nie rozumie wogule o co chozi, zostalem
            juz przez nia pouczony na temat pisowni Polskiej (nie jest to moj pierwszy
            jezyk, jestem ze Slaska). Mam nadziej ze w Polsce mieszkaj jeszcze ciagle
            rozsadni ludzie, ktorze maja ochote do pracy. A nie tylko oczekiwanie na manne
            z nieba, poparte oczywisce "wysokim" urodzeniem.
            • Gość: valmahr Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.badpublicity.be 31.05.01, 08:17
              Otóż to właśnie. Trafnie wyraziła to też Dorka w innym temacie na forum
              ("ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej...")
              Gorące pozdrowienia (trochę mnie rzucało w życiu po Polsce, ale Śląsk to je
              ono!)
              • Gość: Michal Slazacy IP: *.tiaa-cref.org 31.05.01, 17:24
                valmahr:
                Tak naprawde to mi jej troche zal. [Teraz poprawiam moj angielski ;-)]. Nie
                sadze ze jej zachowanie zwiazane jest z miejscem zamieszkania. Jest to chyba
                osoba ktorej wydaje sie ze jest wyjatkowa: dlatego ze zarabia troche wiecej niz
                jej wspolpracownicy, zna moze kilka wicej slowek niz jej znajomi,
                skonczyla/chodzi do szkoly troche "lepszej" niz przecietna. Ma chyba rowniez
                kompleks, nizszosci wobec obcokrajowcow. Wydaje jej sie ze w sposob jaki ona
                traktuje "prowincjuszy", jest sama postrzegana przez obcokrajowcow. Kazdy z
                nich przeciez skonczyl lepsza szkole, jezdzi lepszym samochodem, kupil wiekszy
                dom, zarabia wiecej, zna wicej jezykow obcych. Troche to smutne, mam szczera
                nadziej ze bedzie dalej mogla spokojnie zyc w smoim swiecie, ale to juz nie moj
                problem.

                Co do Slaska, to jest moja prawdziwa ojczyzna, dzieki rodzicom mialem sznase
                wyjechac za granice i uczyc sie i pracowac w kilku rozwinietych krajach, jak
                juz sie czegos naucze to mam nadziej wrocic i pomoc mojej ojczyznie praca.
                Miejsca na Slasku straczy dla wszyskich, ktorzy chca pracowac, nie wazne czy
                jests z Monachium czy z Warszawy.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Kasia Re: Slazacy IP: 217.11.141.* 09.07.01, 20:14
                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > valmahr:
                  > Tak naprawde to mi jej troche zal. [Teraz poprawiam moj angielski ;-)]. Nie
                  > sadze ze jej zachowanie zwiazane jest z miejscem zamieszkania. Jest to chyba
                  > osoba ktorej wydaje sie ze jest wyjatkowa: dlatego ze zarabia troche wiecej niz
                  >
                  > jej wspolpracownicy, zna moze kilka wicej slowek niz jej znajomi,
                  > skonczyla/chodzi do szkoly troche "lepszej" niz przecietna. Ma chyba rowniez
                  > kompleks, nizszosci wobec obcokrajowcow. Wydaje jej sie ze w sposob jaki ona
                  > traktuje "prowincjuszy", jest sama postrzegana przez obcokrajowcow. Kazdy z
                  > nich przeciez skonczyl lepsza szkole, jezdzi lepszym samochodem, kupil wiekszy
                  > dom, zarabia wiecej, zna wicej jezykow obcych.

                  nie każdy
          • Gość: Kaja Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 217.11.141.* 09.07.01, 20:09
            Gość portalu: valmahr napisał(a):

            > Droga warszawianko!
            > Jesteś dobitnym przykładem stosunku ludzi ze stolicy do innych. Zważ na to, że
            > w innych miastach ludzie nie mają takiego szczęścia, aby uczyć się 2 języków od
            >
            > podstawówki, chodzić do najlepszych szkół w Polsce itd., bo ich np. na to nie
            > stać. A używanie gwary czy naleciałości lokalnych nie jest oznaką braku
            > kultury. Uważasz, koleżanko, że jak zacznę mówić gwarą Śląską (bo tam się
            > wychowałem I JESTEM Z TEGO DUMNY), to jestem kimś gorszym i nie mogę zajmować
            > wyższych stanowisk od Twojego? Chyba masz jakiś kompleks. Co do amerykańskich
            > firm, to na szczęście u nas jeszcze nikt na głowę aż tak nie upadł pod tym
            > względem, żeby za krzywe spojrzenie w stronę koleżanki z pracy podawać do sądu.
            >
            > A co do zachowania mieszkańców stolicy mam jak najgorsze doświadczenia
            > (mieszkam na Mazurach). Nawalona hołota zabijająca się na E7 (to pół biedy,
            > gorzej, że giną też normalni ludzie), przewracająca motorówkami dla zabawy
            > kajakarzy (w zeszłym roku nawalony Warszawiak prawie zabił dziewczynkę skuterem
            >
            > wodnym). Warszawa edukuje? Chyba w chamstwie i bufonadzie. I jeszcze jedno - o
            > wybrykach mieszkańców innych dużych miast wcale nie słychać, mimo, że jest też
            > ich u nas dużo w wakacje.
            > Pozdrawiam. I edukujcie się dalej.

            Mówienie: "JA ROZUMIE zamiast JA ROZUMIEM, SCHOW zamiast SCHOWAJ" to nie jest
            posługiwanie się gwarą, ale nieznajomość języka polskiego. Mnie bardzo razi, gdy
            ktoś mówi "Jestem Polkom" zamiast "Jestem Polką" itp.

      • Gość: mum Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.pressmedia.com.pl 30.05.01, 20:03
        Gość portalu: Miszal napisał(a):

        > Witam!
        > Kto przyprawia gęby Warszawiakom..... oni sami sobie to robią dzięki swemu
        > zadufaniu w sobie (przepraszam wyjątki - to was nie dotyczy). Nie wiem czy to
        miasto warunkuje zachowanie czy coś
        > innego?

        No właśnie, mam ciotkę warszawiankę "z dziada pradziada" i ona myśli, że poza
        stolicą wszędzie jest wieś a nawet wiocha zabita dechami. To ciekawe, jak
        niektórzy obcokrajowcy sądzą, że w Wawie po ulicach chodzą białe niedźwiedzie,
        tak ona sądzi, że w innych miastach po ulicach chodzą świnie i krowy. Mam
        zaszczyt mieszkać w mieście wojewódzkim, 200000 mieszkańców, podczas jedynej
        wizyty ciocia była zszokowana, że u nas też są korki, u nas też można się zgubić,
        u nas też są luksusowe drogie sklepy, a całkowicie powalił ją zainstalowany w
        łazience wodomierz, nie wiedziała co to i jak działa. Z satysfakcją stwierdziła,
        że nie ma tramwajów ale zobaczyła numer autobusu 102 i otworzyła buzię że aż tyle
        jest linii "to nie można wszędzie dojść piechotą?". No więc zobaczyła na własne
        oczy tę wiochę i teraz przysyła tylko kartki dwa razy na rok, zamiast listów z
        powtarzającym się zwrotem "u nas w mieście..."
    • Gość: Frela Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.01, 18:57
      Moja krotka odpowiedz na Twoj wredny warszawski chory snobism :

      *********************************************************
      Autonomia dla Gornego Slaska !!! (Jest nas juz sporo ...)
      *********************************************************

      • Gość: kluch Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.polkomtel.com.pl 26.06.01, 00:00
        Popieram,
        Śląsk to prawdziwa kula u nogi gospodarki (i nie tylko) tego kraju.
      • Gość: Kaja Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 217.11.141.* 09.07.01, 20:16
        Gość portalu: Frela napisał(a):

        > Moja krotka odpowiedz na Twoj wredny warszawski chory snobism :
        >
        > *********************************************************
        > Autonomia dla Gornego Slaska !!! (Jest nas juz sporo ...)
        > *********************************************************

        A oddzielcie się wreszcie od Polski! Ciekawe, z czego będziecie żyli, gdy
        wreszcie pozamykają przynoszące same straty kopalnie.

    • Gość: zizi Re: Numery warszawskie kontra policja IP: *.sap-ag.de 05.06.01, 19:23
      Szanowni Panstwo,

      Nie chce sie wypowiadac na temat geb warszawskich, bo w kazdej spolecznosci
      znajda sie czarne owce.

      Ale krotka anegdotka:

      Czesto sluzbowo jezdzilem autem. pewnego razu z kolega, pracujacym dla mnie,
      wracalismu autem z Wloch. wyjezdzajac ze Swiebodzina (czy Swiebodzic - nie
      pamietam) z predkoscia okolo 120, ograniczenie 70 km/h zatrzymala nas policja.

      Policjant, po tym jako podeszlem do niego, spytal sie "co nie mrugali". Ja
      czusjac temat, odpowiedzialem - jakby Pan mial auto na warszawskich tez by Panu
      nie mrugali. Dodalem "na szczescie czlowiek z prowincji pochodzi" i szefa wioze
      jego slubowym autem. Na co policjant - no to bedzie trzeba mandat za szefa
      zaplacic. Na co ja " ja nie place, niecxh moj szef zaplaci". Po dyskusjach
      policjant powiedzial, ze mnadatu nie bede placil i zyczyl mi szerokiej drogi.

      Moral: mowic, ze w aucie szef - Warszawiak siedzi i mandatu sie nie bedzie
      placilo!!!!!!!

      ps troche przesadzam, ale cos w tym jest
    • Gość: Marcin Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 194.209.102.* 16.07.01, 11:54
      Wiecie co, czytajac wszystkie posty na forum mozna tylko zalamac rece.
      Wiekszosc dyskusji zaczyna sie od niewinnego tematu a konczy na tym, ze
      Warszawiacy to ostatni skurw..., a krajem rzadza Zydzi. Jak bym studiowal
      socjologie, to chyba moglbym sie doktoryzowac przeprowadzajac analize stanu
      umyslow Polakow oraz ich przesadow, nietolerancji, zasciankowosci, fobii itd.
      tylko na podstawie dyskusji na forum.
      • Gość: FRUSTRAT Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: 212.182.119.* 17.07.01, 12:35
        W celu podreperowania budzetu bylem niestety zmuszony na jakis czas wyjechac do
        tego polskiego eldorado (czyt. Wawy). Przez dwa miesiace kiedy tam pracowalem i
        mieszkalem wpedzilem sie w depresje, stracilem chec zycia i zaufanie do ludzi
        (przez 2 mies schudlem 10 kilo). Do tej pory myslalem ze takie chamstwo i
        zadufanie w sobie mozliwe jest tylko w serialach sf. Jezeli ktos ma ochote sie
        tam wybrac to przetrwanie mozliwe jest tylko w grupie znajomych. Pozdrowienia z
        zabitego deskami Lublina (gdzie nie w kazdym mieszkaniu jest lazienka i
        toaleta - autentyczne stwierdzenie warszawianki u ktorej mieszkalem ha ha)
        • Gość: TUS Re: Warszawiacy - kto im przyprawia te gęby ? IP: *.altkom.com.pl 06.08.01, 12:38
          Lublin fajne miasto - to gdzieś koło Nowego Sącza? ;-))))))))))
          Żal mi,że skojażyłeś sobie nazwe Warszawa z bandą idiotów. Może właśnie ten
          warszwofobizm jest też częsciowo Waszą - nie waszawiaków winą? Czemu
          generalizujecie zakładając że w warszawiacy to ch....? A może to ludzie sa
          wredni, niezależnie gdzie mieszkają? Może Warszawa dostaje po głowie, bo
          mieszka tu NAPRAWDE dużo ludzi. Różnych ludzi. Nie bronię warszawiaków ( patrz
          mój poprzedni post ) ale prosze o jedno - nie patrzcie na WSZYSTKICH
          warszawiaków jak na jednostki zdegenerowane społecznie. J nie oceniam ludzi po
          miejscu gdzie mieszkają - proszę o to samo. Każdy ma prawo być człowiekiem. Ja
          też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka