verrak1
06.08.04, 15:45
wlasnie wrocilem z GARFIELDA i tak jak uwielbiam tego kota, to po filmie
zastanawiam sie, czy jeszcze bardziej mozna bylo go zespuc... Garfield jest
opryskliwy, nudny i niedowcipny. Ratuje go fajna animacja (chociaz radze sie
przyjrzec momentowi, gdy pan w schronisku wypuszcza go z rak) i dobrze
przeprowadzony dubbing. natomiast tlumaczenie jest fatalne... chyba ze
przyzwyczailem sie do Wierzbiety na tyle, ze nie toleruje nikogo innego...
Wstawki w stylu "on jest z kasy chorych" naleza do najlepszych w filmie... z
tym ze wogole nie smiesza...
Sama historia rowniez jest dosc nieadekwatna do komiksu...
80 MINUT SIEDZENIA W KINIE I NUDZENIA SIE...
A tak lubie Garfielda...