Dodaj do ulubionych

męska przyjaźń

11.12.09, 19:22
zastanawiam się, jak faceci dobierają sobie przyjaciół.

poznałam fajnego faceta, ale znam nieźle jego dobrzego przyjaciela i towarzysza wszelkich wyjść, który jest zupełnym sku...synem, zaniedbującym malenskie dziecko i szukającym rozrywek seksualnych na mieście mimo że zonaty. ogólnie, facet wydający się na pierwszy rzut oka w porządku, a w gruncie rzeczy bydle. czy to możliwe, żeby jego dobry kumpel był normalny, w znaczeniu nie zachowywał się jak facet-penis bez żadnych uczuć?
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:26
      Może mają wspólne hobby?
      Np. ryby albo znaczki?
      Kobiety i seks nie mają kompletnie żadnego znaczenia dla męskiej przyjaźni.
      • ppinezka Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:30
        jak mogą nie mieć znaczenia, jeśli spotykają się na piwo po dwa trzy razy w
        tygodniu. czasami w większej grupie co prawda. to o czym rozmawiają?
        • bmwracer Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:40
          O sporcie, , o samochodach, o babach i o piwie
          • ppinezka Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:47
            no właśnie, o babach... więc czy możliwe, żeby jeden miał do nich chory stosunek
            a drugi normalny? ten "gorszy" z dwóch przystawia się do mnie, chociaż chyba
            musi wiedzieć, że zaczeliśmy się widywać z tym "lepszym". nie wiem, czy siebie
            warci, czy to bydle takie po prostu jest a ten fajny jest fajny.
            • bmwracer Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:52
              No nie - kolega koledze do jego zarezerwowanej baby sie nie przystawia. Jak sie
              twoj pierwszy dowie to koniec z takim powinno byc..
              Nawet porzuconej byle baby kolegi sie nie rusza. Tabu.. Jak two wybrany na to
              pozwala tzn ze Ciebie nie szanuje - uciekaj i to szybko
              • ppinezka Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:58
                nie wiem czy ten mój o tym wie, chyba nie, bo przypadkowe dotknięcia, dwuznaczne
                komentarze zdarzają się temu drugiemu tylko kiedy tego mojego nie ma - nalezymy
                do tej samej paczki i spotykamy się w różnych grupach.

                a z tym moim nie jesteśmy jeszcze parą, to nasze pierwsze spotkania. ale mimo
                wszystko, nie wiem co zrobić.
                • tow.ortalion Re: męska przyjaźń 11.12.09, 20:03
                  ppinezka napisała:

                  > nie wiem czy ten mój o tym wie, chyba nie, bo przypadkowe dotknięcia, dwuznaczn
                  > e
                  > komentarze zdarzają się temu drugiemu tylko kiedy tego mojego nie ma - nalezymy
                  > do tej samej paczki i spotykamy się w różnych grupach.
                  >
                  > a z tym moim nie jesteśmy jeszcze parą, to nasze pierwsze spotkania. ale mimo
                  > wszystko, nie wiem co zrobić.

                  -------------

                  Jak dotknięcia są przypadkowe, np. jak stracił obok Ciebie równowagę, to o co
                  Tobie chodzi?

                  Jak pierwszy Cię kręci to poczekaj na rozwój wydarzeń i jeśli on będzie się miał
                  ku Tobie to mu bezwzględnie powiedz o drugim.

                  Ten drugi widocznie wie, że jeszcze z pierwszym nie jesteście parą.
                  Inaczej, jako przyjaciel nigdy by si tak nie zachował.
                  • ppinezka Re: męska przyjaźń 11.12.09, 20:11
                    > Jak dotknięcia są przypadkowe, np. jak stracił obok Ciebie równowagę, to o co
                    > Tobie chodzi?
                    >

                    raczej otarcia niż potknięcia i moje odskakiwania za każdym razem.


                    > Jak pierwszy Cię kręci to poczekaj na rozwój wydarzeń i jeśli on będzie się mia
                    > ł
                    > ku Tobie to mu bezwzględnie powiedz o drugim.
                    >

                    ale gdzie jest ta granica? jesteśmy umówieni w weekend na kolację i nie wiem czy zachowywać dystans, czy pytać go o tego dugiego i w jaki sposób, czy przyjąć, żę to mój problem i powiedzieć drugiemu, żeby przestał.

                    cały czas myślę, czy to może ich zabawa czy co właściwie.
                    • tow.ortalion Re: męska przyjaźń 11.12.09, 20:19
                      ppinezka napisała:

                      > ale gdzie jest ta granica? jesteśmy umówieni w weekend na kolację i nie wiem cz
                      > y zachowywać dystans, czy pytać go o tego dugiego i w jaki sposób, czy przyjąć,
                      > żę to mój problem i powiedzieć drugiemu, żeby przestał.
                      >
                      > cały czas myślę, czy to może ich zabawa czy co właściwie.

                      ------------------

                      Bezwzględnie powiedz na boku pierwszemu. Jeśli się sytuacja następnym razem nie
                      zmieni to znaczy, że pierwszy nie traktuje Cię poważnie albo rzeczywiście jest
                      to jakaś głupia i nieznana mi zabawa.

                      W przypadku prawdziwej męskiej przyjaźni niemożliwe jest dostawianie się do
                      dziewczyny przyjaciela. Nie ma zmiłuj.
                      Możliwe jest wówczas tylko zerwanie przyjaźni.
                      • bmwracer Re: męska przyjaźń 11.12.09, 22:04
                        Jak powiesz pierwszemu i ten drugi nie przestanie to powiedz mu znowu a potem to
                        juz czytaj nekrologi - jak nic nie znajdziesz przez tydzien to pierwszy nie
                        warty niczego...
            • tow.ortalion Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:59
              Przystawia się do Ciebie przy Twoim?
              W męskiej przyjaźni takie coś niemożliwe.
              W czasie rozmowy ustalają czyja ta baba jest i drugi już jej nie ruszy, a nawet
              zakabluje pierwszemu gdyby pojawił sie ktoś trzeci.

              To nie może być przyjaźń, tylko jakie luźne kumplostwo.
    • bmwracer Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:39
      Moje obserwacje sa takie ze kobiety maja przyjaciolki z ktorymi generalnie
      zgadzaj sie pod wszystkimi wzgledami - zdrzaja sie jakiez "zgrzyty" ale to
      natychmiast zostaje zalatwione. One sobie musza w 100% ufac , nie miec
      absolutnie zadnych sekretow i mowic o wszystkich nawet najbardziej intymnych
      rzeczach. Panuje rowniez zasada ekskluzywnosci - jesli koleznaka by "mnie"
      wylaczyla z jej "innego kregu" to juz ma przechlapane. Jesli tak koleznaka
      postepuje niezgodnie z "naszymi" zasadami to przestaje byc przyjaciolka.
      Mezczyznie tak nie patrza - wystarczy ze maja jedno czy dwie wspolne rzeczy - np
      sport czy hobby albo naet piwo, i to wystarcza. Mezczyznie sie sobie nie
      zwierzaja, nie oczekuja zadnej ekslkuzywnosci i nie za bardzo ich interesuje jak
      sobie postepuja w rzeczach prywatnych - to w 100% ich sprawa. To ze kolega
      poszedl na ryby z kims innym i mnie nie powiedzial ani nie zaprosil nie jest
      wogole wazne...
    • rubi-an Re: męska przyjaźń 11.12.09, 19:50
      Kto z kim przystaje, taki sam się staje:)
      Coś w tym jest.
    • wanilinowa Re: męska przyjaźń 11.12.09, 20:15
      facet jest fajny, kilka osób napisało już że mężczyźni nie dopierają się w
      identyczne zestawy (kobiety zresztą też nie) ale Ty uparłaś się że musi być taki
      jak jego kumpel. może po prostu on Ci nie odpowiada i szukasz pretekstu?
      • tow.ortalion Re: męska przyjaźń 11.12.09, 20:21
        wanilinowa napisała:

        > facet jest fajny, kilka osób napisało już że mężczyźni nie dopierają się w
        > identyczne zestawy (kobiety zresztą też nie)....

        ----------------------

        Oooo nieprawda!
        Laska bezwzględnie odbije faceta przyjaciółce, nie bacząc na lata przyjaźni.
        • wanilinowa Re: męska przyjaźń 12.12.09, 00:53
          tow.ortalion napisał:

          > wanilinowa napisała:
          >
          > > facet jest fajny, kilka osób napisało już że mężczyźni nie dopierają się
          > w
          > > identyczne zestawy (kobiety zresztą też nie)....
          >
          > ----------------------
          >
          > Oooo nieprawda!
          > Laska bezwzględnie odbije faceta przyjaciółce, nie bacząc na lata przyjaźni.
          >

          nie zrozumiałeś. nie dobierają się w identyczne zestawy =
          przyjaciel/przyjaciółka nie jest wierną kopią faceta/kobiety. nie pisałam nic o
          odbijaniu. oczywiście nie zgadzam się z Tobą ale to jest już poza konkurencją,
          bo jak pisałam: nie zrozumiałeś :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka