Dodaj do ulubionych

skąd ten mit??

20.04.10, 22:40
zastanawiam sie skąd w ogole wzial sie mit ze pierwszy seks jest taki
magiczny i cudowny. szczególnie w przypadku facetow pachnie mi to
wielką bzdura. czy ktoś w ogole ma takie wspomnienia???? bo jedyne co
ja pamietam ze swojego pierwszego razu to walaca z nerwow pikawa. w
ogole to pomylilem na moment pepek z c*pka i sie dziwilem ze nie
wchodzi:) a wy panowie - jak wspominacie swoj pierwszy raz??
Obserwuj wątek
    • marcin.ess Re: skąd ten mit?? 20.04.10, 22:50
      heh, no moj pierwszy raz odbywal sie tak z piec razy. bo za kazdym
      razem z podniecenia strzelałem jeszcze przez spodnie:D
    • bmwracer Re: skąd ten mit?? 20.04.10, 23:03
      Byl spontaniczny i byl SUPER...
    • spiaca_krolewna_pl Re: skąd ten mit?? 20.04.10, 23:14
      how sweet.. andrzej77, co za radosne przemyślenia:-)
      • andrzej.77 Re: skąd ten mit?? 20.04.10, 23:28
        :) przepraszam, jesli dziecinne ale siedze sobie wlasnie sam i naszlo
        mnie na wspomnienia..i tak sobie pomyslalem - a jesli tylko ja mialem
        tak traumatyczne poczatki?;)
        • mateuszz1983 Re: skąd ten mit?? 20.04.10, 23:40
          przecież to jasne że nie ty jeden. kwestia tylko kto się dobrowolnie
          przyzna:) ja bez bicia mowie, ze na poczatku był dramat, w ogole mimo
          podniecenia nie moglem "się podniesc". za któryms tam razem zeby
          dziewczyna nie patrzyła na mnie tymi zawiedzionymi oczami lyknalem z
          nerwow vizarsin (specjalnie zeby w aptece nikt nie wiedzial na co to)
          i dalem radę. dziś już sobie radzę bez wsparcia rzecz jasna ale wiedz,
          że sam nie jesteś:)
        • jordanbull Trauma? 21.04.10, 15:47
          Chopie!
          Zawszeć człek, jak mleko pod nosem mioł, to zawstydzenie jakieś nachodziło, pies
          wie dlaczygo? Pozo tym kobity pieruńsko som pokomplikowane i każdo z nich inno
          bestia!!
          Jedna kce tak i jenczy późnij z zadowolenio, inno za to samo da Ci w morde,
          cinżko sie połapać młodemu...
          Ale Ci powiem, że to przeszło z wiekiem a może raczy z każdo kolejno babom we
          wyrku. Jo tak se miarkuje, że potrza nabirać wprawy we wszyćkim, bo instynkta i
          atawizmy nie załatwio za nas cały sprawy.
          Jak se tak wspominom, to musiałek nabarać dystansu do kobit, nauczyć siem jeich
          i wreszci pojonć o co w tem wszystkim biega.
          Ale to trza było ze trzydzieści co najmij bab łobrócić, jo nie jezdem zbyt
          bystry z natury a dorosnąć tyż mus bo krótkie gacie przeszkadzajom...
          Chopy zwykle dorastajom po czterdziestce co i mnie sie szczenśliwie wreszcie
          przydarzyło.
          Tero mom problem inny natury, bo jak zawleke którom do wyrka to późni nijak siem
          pozbyć ni moge takiej.

          Pozdrowienia dla wszyćkich facetów co niejednom skuche zaliczyli za młodu i bab,
          bez których życie nie miałoby sensa!
          • czarownica77777 Re: Trauma? 21.04.10, 23:05
            pewno masz porządny haczyk co mocno trzyma hi hi hi
    • phrazes Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 00:09
      Coś w tym jest. Ja bardzo miło wspominam mój pierwszy raz. Może
      właśnie dlatego że on był ode mnie sporo starszy (ja 17 on 26) i
      dobrze wiedział co robi. Najgorzej jak w łóżku spotka się dwoje
      gówniarzy. Wtedy klapa murowana.
    • biedny.pawel Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 00:28
      nie znam nikogo kto wspominałby miło pierwszy seks. to chyba trochę
      tak jak ze świętym mikołajem - pierwszy raz i ta cala otoczka to jedna
      wielka sciema którą nas karmili rodzice w nadziei ze troche pozniej od
      nich zaczniemy sie bzykać..
    • seth.destructor Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 01:34
      Nie znam faceta, który zrobiłby to na trzeźwo:P
      • aardwolf Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 16:42
        Ja zrobiłem na trzeźwo i żałuję.
    • lambert77 pitolicie chłopaki... 21.04.10, 06:57
      ... było zajebiście. Do dzisiaj wspominam (kochana żono nie to żeby dzisiaj było
      źle ;)) ... tylko dlaczego musiało się to k.rwa skończyć pobytem w szpitalu :D
      • lepian4 Re: pitolicie chłopaki... 21.04.10, 09:28
        Mozna to tez zakonczyc w domu
    • kunegunda123 Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 09:36
      pewnie, ze to mit. szczerze mowiac to nie znam osoby, ktorej jej pierwszy raz
      bardzo sie podobal. w wiekszosci przypadkow bylo to wszystko niezdarne i
      nerwowe, teraz mozna sie tylko z tego smiac.

      ja dziewictwo stracilam jak zrobilam sie jak na dziewice juz nieco leciwa, wiec
      wyhaczylam takiego jednego i ogolnie traktowalam to troche jak mala operacje:D
      teraz sie smieje jak to wspominam;)))
    • tow.ortalion Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 10:20
      Na jeźdźca, w porywie puściłem ją wychyloną do tyłu i poleciała waląc głową w sporej wielkości odbiornik TV.

      Przestraszyłem się jak cholera, bo groźnie to wyglądało.

      Ona ze sztucznym uśmiechem powiedziała, że nic się nie stało.
      Mi już też nie stało, i tak zakończył się mój pierwszy seks. Nie doszedłem.
      Na całe szczęście ona doszła do zdrowia i przytomności bardzo szybko.
      • kunegunda123 Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 11:58
        nabijasz sie jak zwykle, czy troche prawdy w tym jest?;)
        • tow.ortalion Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 13:28
          kunegunda123 napisała:

          > nabijasz sie jak zwykle, czy troche prawdy w tym jest?;)

          ----------------------------

          Jak zwykle napisałem całą prawdę.

          Na całe szczęście telewizor był klasy CRT. Plazmowy by tego uderzenia nie wytrzymał.
          • nanai11 Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 15:15
            To ja odwrotnie niż kunegudna, zbyt wcześnie straciłam cnote...
            • kunegunda123 Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 15:25
              no widzisz, Ty za wszesnie, ja za pozno (wolalabym zeby to bylo wczesniej),
              babom nie dogodzisz:)))
    • masher Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 16:36
      e tam, wlasnie ze bylo bardzo :> jak ktos fujara to ma co ma :P
    • aardwolf Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 16:50
      U mnie był beznadziejny nie dlatego żebym nie wiedział jak to robić, bo w sumie
      technicznie to nie ma tu nic trudnego, tylko bardzo bałem się ciąży.
      Nie bardzo pamiętam jak dziewczynie udało się mnie do tego namówić już po 2
      miesiącach bycia razem.
      • lacido Re: skąd ten mit?? 21.04.10, 23:39
        może dlatego że facetów do tego namawiać nie trzeba, zazwyczaj to oni namawiają :P
        • gradosr60 Re: skąd ten mit?? 22.04.10, 23:45
          >może dlatego że facetów do tego namawiać nie trzeba, zazwyczaj to oni namawiają :P

          kolejny mit

          no babom niektorym to tez nie bardz wychodzi , coz...
          • lacido Re: skąd ten mit?? 23.04.10, 00:00
            to że znajdzie się kilku takich co ich namawiać trzeba nie znaczy że to mit
          • kunegunda123 Re: skąd ten mit?? 23.04.10, 09:22
            > >może dlatego że facetów do tego namawiać nie trzeba, zazwyczaj to oni nama
            > wiają :P
            >
            > kolejny mit

            a to tez prawda, nie zapomne mojego zaskoczenia kiedy kumple opowiadali historie
            jak to panny wprawialy ich we wrecz zaklopotanie swoja 'otwartoscia', albo kiedy
            rzucaly sie na nich z golymi biustami ciotki ich kumpli. zabawne historie to
            byly:)))
    • ejdika Re: skąd ten mit?? 22.04.10, 12:31
      pierwszy raz w przypadku faceta to chyba zazwyczaj porażka

      Gameo
      • tow.ortalion Re: skąd ten mit?? 23.04.10, 08:36
        ejdika napisała:

        > pierwszy raz w przypadku faceta to chyba zazwyczaj porażka
        >
        > Gameo

        -----------------------

        A drugi?
    • salma75 Re: skąd ten mit?? 23.04.10, 09:32
      Obojgu nam bardzo się podobało :).
      Nie było pośpiechu, nerwowości, strachu przed ciążą - byliśmy teoretycznie
      przygotowani :).
      Mieliśmy tylko dla siebie kilka dni, nikt nam nie przeszkadzał.
      Z pokoju prawie nie wychodzilismy ;).
      Każdemu życzę tak udanego pierwszego razu :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka