jestem za bogaty

30.05.10, 18:52
dramat, smierc, ruchawka i pozoga. wlasnie dostalem kosza od dziewczyny w
ktorej sie zakochalem. powiedziala mi ze jestem za bogaty.

nie uwazam sie za bardzo dzianego faceta. mam mieszkanie, dobrze platna prace
w branzy it, kupuje to na co mam ochote, ale nie szpanuje forsa. po prostu mam
tyle aby sie nie martwic, ale tez nie mam tyle aby opierdzielac sie do konca
zycia.

ona, troche mlodsza, z biednego domu. twierdzi ze moj styl zycia (ktory swoja
droga nie jest specjalnie wystawny czy ekstrawagancki) to dla niej za duzo, ze
nie nadaje sie dla mnie, ze glupio jest jej gdy cos jej stawiam, ze wakacje to
ona woli pod namiotem na mazurach a nie w hotelu za granica (mi tam namiot nie
przeszkadza ale chyba rozumiecie w czym problem). ogolnie lipa.

i w sumie nie wiem po co o tym pisze. chyba zeby sie wyzalic i stwierdzic...
ku#wa, pieniadze szczescie nie daja. chyba rzuce prace i bede oral na kasie w
tesco...
    • zeberdee24 Re: jestem za bogaty 30.05.10, 20:24
      Baby to mają różne sposoby żeby facetowi powiedzieć że nie są zainteresowane:D
      Motyw 'jesteś za dobry dla mnie' jest bardzo częsty:)
      • menk.a Re: jestem za bogaty 30.05.10, 21:14
        A wiesz, że faceci korzystają z tych samych patentów?:]
      • piorex12 Re: jestem za bogaty 31.05.10, 08:09
        zeberdee24 napisał:

        > Baby to mają różne sposoby żeby facetowi powiedzieć że nie są
        zainteresowane:D
        > Motyw 'jesteś za dobry dla mnie' jest bardzo częsty:) Zgadzam
        się! Tylko pozoazdroscic takiego faceta.
    • tow.ortalion Re: jestem za bogaty 30.05.10, 20:58
      Bywa tak niestety w życiu.
      Głupia za Tobą pobiegnie, mądra będzie robić fochy.
      Ech, zrozumieć te baby.

      P.S.
      Na Mazurach poleca, Gołębiewskiego. Nie najgorsze ma tam spa.
      Powinno jej się spodobać. ;)
    • menk.a Re: jestem za bogaty 30.05.10, 21:13
      Jakby co mogę ci pomóc pozbyć się problemu. Wskażę ci pewien numer konta.:D
      • zeberdee24 Re: jestem za bogaty 30.05.10, 22:18
        A co wy z tymi kontami ? Każda chce numer konta podawać, a najpierw się przecież
        podaje numer telefonu:P
        • menk.a Re: jestem za bogaty 31.05.10, 00:21
          A na co mi kontakt do faceta, u którego kasa stanowi problem dla kobiety?
          Dlatego zamiast 9 cyferek wolałabym podać 26.:P
    • rzeka.chaosu Re: jestem za bogaty 30.05.10, 22:15
      Wcale się jej nie dziwię. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć - np. w jej wypadku były to obawy i kompleksy.
    • lepian4 Re: jestem za bogaty 31.05.10, 07:26
      I w sumie tez nie wiem, po co o tym piszesz.
    • pompeja Re: jestem za bogaty 31.05.10, 07:39
      Ja tam nie uciekłam przed takim, choć z biednego domu pochodzę, a on dobrze
      zarabiał w dziale ajti, ma mieszkanie i auto. Wypracowała się technika -
      chciałeś panią.. i ktoś musi zap..alać, żeby ktoś mógł się..

      Żartuję.
      Kobieta chce, byś ją błagał, chodził wokół jak pies za cieczką i utwierdzał ją w
      przekonaniu, że jest boska i dla niej zrobisz wszystko. Chcesz to startuj
      jeszcze raz do laski. Odmówi to daj sobie spokój. Masz pewne szanse, że ona wróci.

      Ile ty masz lat człowieku, że życia nie znasz?
    • nothing.at.all Re: jestem za bogaty 31.05.10, 09:03
      Widzisz i na tym sztuka polega abyś ja przekonał, że ta kasa i ta
      róznica w poziomie życia nie ma znaczenia, jak się kocha i chce być
      ze sobą. Musiałaby naprawdę się postarać aby nie mieć kompleksów,
      ale jest to możliwe.
    • izabella9.0 poleciałaby na ciebie było by ze materialista 31.05.10, 11:52
      nie poleciała też zle.

      a tak serio ja zrobiłam raz tak samo gość przy pieniądzach ewidentnie
      chciał zwrócić moją uwagę , raz zauważyłam ze mi zaszpanować
      samochodem , wkurzyłam się ze traktuje mnie jak jaką plastikowa lale
      która ma zemdleć na widok jego mega drogiego samochodu. Mimo ze od początku uważałam ze za wysokie progi to swoją godność mam i
      zignorowałam , efekt jest taki ze się nie odzywa do mnie a raczej
      traktuje jak powietrze.. : DDDDDDDDDDDDDDDD
    • s.p.7 Re: jestem za bogaty 31.05.10, 14:28
      daj jej cała kase to sie wyrówna.. mzoe o to chodzi?
      • bakejfii Re: jestem za bogaty 31.05.10, 14:45
        Bogaty ,to pewnie ma jakies firmy,hurtownie ,hodowle
        szynszyli ,kilka wili w miejscowosciach wypoczynkowych,jakis
        hotel.No to rozumiem.
    • dzikoozka Re: jestem za bogaty 01.06.10, 09:57
      ożeń sie z nią, problem zniknie.
    • brusselka Re: jestem za bogaty 02.06.10, 15:24
      Też kiedyś zerwałam z kimś "bo był za bogaty", co w tłumaczeniu na język
      negatywny znaczyło: był strasznym materialistą i egocentrykiem. Może u ciebie
      było podobnie? Spora część bogatych mężczyzn, zwłaszcza ci, którzy odziedziczyli
      wszystko od rodziców są strasznie niedojrzali.
      • marinellla Re: jestem za bogaty 02.06.10, 18:29
        Albo ona coś ściemnia i ma inny powód, albo Ty się za bardzo z tą kasą
        obnosisz. Chyba da się wytłumaczyć kobiecie, że nie musisz jej od razu
        utrzymywać, nie? A jeśli tej się nie da, to jest głupia, ciesz się że
        się rozstaliście i szukaj innej.
        • lavenders27 Re: jestem za bogaty 02.06.10, 21:17
          A ja tej dziewczynie wierzę i myślę, że warto wypracować jakiś kompromis. Rzadko
          się teraz zdarza znaleźć kobietę, która potrafi kochać bezinteresownie i widzi
          obciach w życiu na czyjś koszt.

          Sama byłam w takim związku, gdzie ja biedna studentka (choć z perspektywami), a
          on - świetna praca, 3 mieszkania w Europie, Jaguary w garażu i takie tam. Facet
          był naprawdę super, bardzo mu na mnie zależało, ale nie wyobrażałam sobie
          wspólnego życia - mimo, że też świata poza nim nie widziałam.

          Ja nie byłam w stanie żyć na jego poziomie, a on nie zamierzał zniżać się do
          mojego, co jest zrozumiałe. Chciał oczywiście za wszystko płacić (wakacje,
          drogie knajpy, wyjazdy itd.) ale czułabym wtedy okropne upokorzenie - jak by był
          moim sponsorem. Byłam na tyle dumna, że taki nierówny finansowo "układ" nie
          wchodził w grę. No i mu powiedziałam - prawdę - że jest dla mnie za bogaty i nie
          możemy być razem. On nie widział problemu, stwierdził, ze możemy wziąć ślub, w
          końcu doszedł do wniosku że widocznie go nie kocham i wymyśliłam taki pretekst,
          aż w końcu sobie odpuścił.
    • bombalska Re: jestem za bogaty 03.06.10, 00:15
      Jeden kosz i pozamiatane, a Ty piszesz, zes zakochany??
      Moze faktycznie bardziej kochasz pieniadze niz ludzi.
      Staraj sie o nia jak Ci zalezy!
    • saraisa Re: jestem za bogaty 03.06.10, 17:57
      hmm a ja ją rozumiem :)
      za bogaty w wolnym tłumaczeniu może znaczyć też, że nie macie wspólnych doświadczeń, nie postrzegacie pewnych rzeczy tak samo, trudniej jest wam się zrozumieć w pół słowa, co - umówmy się - dla dziewczyny może być istotne.
      mały przykład w celu ilustracji: opowiadałam "bogatemu" o tym, że znajomi studenci mają problem w mieszkaniu, bo żadne z nich nie chce zmywać. na co on wymyślił genialne w swej prostocie rozwiązanie: to niech kupią zmywarkę! Przy czym zapomniał o drobnym szczególe, że dla studenta samego utrzymujące się w wielkim mieście zmywarka jest dobrem abstrakcyjnym ;)
      ale też mnie zdumiewa, że tak łatwo się poddałeś, mało wiary jest w tych dzisiejszych ludziach ;P
      może jednak przekonaj ją do tego, że wakacje pod namiotem to jest właśnie to, o czym marzysz, albo jakiś kompromis ustalcie, raz ty pod namiotem, raz w Gołębiewskim, kurde no.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja