Gość: ondraszek
IP: *.arcor-ip.net
07.04.04, 18:05
jestem w podeszlym wieku - zwiazkow oficjalnych trzy, nieoficjalnych chyba 7
tzn ze wspolnym mieszkaniem. Wszystko przeszlosc. Po tych zadymach zyje od ca
2-3 lat rozlacznie, co nie znaczy bez kobiety. Czy mam szanse na zdrowy i do
ostatniego tchu zwiazek? Mam dwoje dzieci - odchowanych. Pierwsza dama mojej
mlodosci - dziwka, druga akoholiczka, trzecia - oszustka i dziwka. Jednak sie
nie zalamalem i ciagle wierze iz.... Ostatni zwiazek - dama chciala przetrwac
ze mna do renty po mezu czyli do 50. Koszmar, co z ta klimakteryczna
psychopatka przeszedlem. 10 kilo ubylo a grubasem nie bylem. Jestem zwyklym
facetem - czy mam szanse? Ja watpie.