Gość: julka
IP: *.pl / *.pl
21.05.04, 15:19
drodzy Panowie...moze wy mi odpowiecie na to pytanie z meskiego punktu
widzenia.to jest powazne pytanie i dla mnie bardzo wazne.
moj zwiazek trwa juz 2 lata.bardzo kocham mojego mezczyzne, jednak wiem ze w
nim sie ma juz takiej namietnosci jak byla dawniej.sam przyznaje ze nie jest
pewien czy jeszcze mnie kocha,ale nie potrafi sie ze mna rozstac, bo nie
wyobraza sobie zycia bezemnie.
czy mozecie mi drogie panie poradzic co zrobic w takiej sytuacji??czy jest
jakis sposob na "odkurzenie" tamtych uczuc?