Dodaj do ulubionych

dylemat (nie)moralny

02.09.11, 09:40
W związku z tym, że, jak każdy z Was na pewno już wie - pewne nasze działania skierowane na osiagnięcie określonych celów, sprawiają, że te cele te nie nadchodza, omijają nas szerokim łukiem, uciekają (patrz: szukanie przedmiotów ukrywa je jeszcze bardziej, przedmioty znajdują się dopiero, gdy zaprzestaniemy poszukiwań; wyczekiwanie upragnionego gościa w oknie, sprawia, że gośc się spóźnia, albo ma wypadek i nie widzimy go nigdy więcej). Otóż stoję przed takim oto dylematem (albo nie stoję, tylko mi się wydaje, że stoję, albo po prostu to jest pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy zanim wyszłam dzisiaj rano z łóżka, tak się po prostu zastanawiam, wiadomo.):

czy lepiej jest narażać się na przypadkowy seks bez prezerwatywy
czy lepiej narażać się na brak seksu, z paczką prezerwatyw zawsze pod ręką?

to wszytsko. dziekuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • poly_gamer Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 09:45
      Zdecydowanie najlepiej jest narazić się na seks nieprzypadkowy,
      bo wtedy masz pełną jasność, co do zagrożenia związanego
      z posiadaniem paczki prezerwatyw w zasięgu ręki.
      • ferro2 Re: dylemat (nie)moralny 05.09.11, 18:01
        poly_gamer napisał:

        > Zdecydowanie najlepiej jest narazić się na seks nieprzypadkowy,
        > bo wtedy masz pełną jasność, co do zagrożenia związanego
        > z posiadaniem paczki prezerwatyw w zasięgu ręki.
    • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 09:45
      hłe,hłe .Związek przyczynowo-skutkowy żelazny, no nie do obalenia po prostu.
      Myślałeś może jeszcze nad takim: nie ma prezerwatywy=nie ma seksu?
    • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 09:47
      Lepiej mieć gumki pod ręką. Tylko uważaj gdzie i jak je przechowujesz.:>
      No condom = no sex.:>
      • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:11
        Amen.
        • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:35
          Dziękuję.
          Masz gumki jakby co?:>
          • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:53
            Do żucia. Miętowe.
            Chociaż akurat do żucia to może można bez gumy?
            • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:00
              Ok. Zrozumiałam. (ja mam):>
              • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:14
                Nie ciążą? :>
                • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:23
                  Nic a nic.:>
                  • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:27
                    Znaczy - silna dziewczynka :>
                    • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:42
                      Porażki hartują i na razie mnie nie zabiły.:P
                      • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 12:00
                        Ale wiesz - szkło hartowane jest bardziej kruche...
                        • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 12:08
                          Dlatego też i ostrożnie z nim trzeba. I samo musi z ostrożna.;)
                          • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:03
                            Jak z jeżem i jak jeże? :D
    • poly_gamer Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:23
      Myślałem, że ten cudny wątek będzie bardziej rozwojowy.
      Przecież ten dylemat to ożywcza rosa dla umysłu.
      Może się rozkręci...
      • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:31
        noooooooooo. Intrygujący tytuł, niebanalna treść, seks w tle. Też tegonie rozumiem. Może zatem od siebie dodam: jak nastąpię na pękniętą płytę w chodniku, to wiem, że z seksu nici. Co robić?
        • 8n Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:33
          a) chodz poboczem ulicy
          b) suń 30 cm ponad chodnikami
          c) pogodz sie z brakiem seksu
          d) wyrzuc prezerwatywy - to przełamie klątwę
          • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:38
            8n napisała:

            > a) chodz poboczem ulicy - boje się
            > b) suń 30 cm ponad chodnikami - gupio się wtedy wygląda, a ja lubię mądrze
            > c) pogodz sie z brakiem seksu - nie mogę, bo seks to ja lubię jak koń owies, czy coś w podobnie
            > d) wyrzuc prezerwatywy - to przełamie klątwę - I TO JEST RADA!
            • 8n Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:49
              cieszę się, że mogłam pomóc :)
          • poly_gamer Ty masz łeb! 02.09.11, 10:43
            Tylko pkt. c) jest absolutnie nie do przyjęcia!
        • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:35
          nudzimisie_strasznie napisała:

          > noooooooooo. Intrygujący tytuł, niebanalna treść, seks w tle. Też tegonie rozum
          > iem. Może zatem od siebie dodam: jak nastąpię na pękniętą płytę w chodniku, to
          > wiem, że z seksu nici. Co robić?

          Iść asfaltem?:D
          • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:43
            He, no niby mądrze gadasz, ale nie do końca, bo jak idę asfaltem, po leśnej drodze na przykład, to się samochody zatrzymują i grzyby chcą ode mnie kupować, albo jagody, no zależy od sezonu.
            • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:48
              Z tymi leśnymi drogami to fakt różnie może być. Dziwni kierowcy tam jeżdżą ponoć.:D
              • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:56
                Pani, ja to nie wiem, bo z tymi samochodami nie gadam. Ale koleżanka mi mówiła, że są tam tacy, co liczą na przypadkowy seks, ale tylko wtedy jak nie wezmą prezerwatywy.
                • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:02
                  I tu rada dla 8n: nie masz gumek, idź do lasu.:D
                  • nudzimisie_strasznie Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:04
                    uffff,i tak wspólnymi siłami dylemat (nie)moralny rozwiązany. Dobra robota!
          • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 10:54
            Co masz do obywateli amerykańskich, którzy potrafią tańczyć, ze chcesz ich deptać?
            • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:01
              No czekałam, czekałam, kto w ten sposób spróbuje to zinterpretować. I pacztajeno, doczekałam się.:>
              • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:13
                Cała reszta taka niedomyślna? :>
                • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:23
                  Nikt, poza Toba, nie poszedł tą drogą.:P
                  • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:26
                    Nawet Ludwik D. i pies Saba?
                    • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 11:41
                      Ci już przepadli na manowcach.:>
                      • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 12:00
                        Ech, szkoda. Zawsze to jakiś Muppet Sejm był...
                        • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 12:09
                          Każdy kolejny ma swoje kwiatki. Nie trać nadziei. Ten kolejny też da Ci powód do śmiechu i gromów.;)
                          • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:04
                            No właśnie przed Samoobroną, był śmieszny. A teraz, jest żałosny.
                            • wersja_robocza Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:06
                              Samoobrona to taki rubikon? Niee, niee.;)
                              • zed-is-dead Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:28
                                Rubikon. Buraki zostały rzucone. Wersal padł. Bastylia na szczęście się zapełniła.
    • facettt zaden dylemat 02.09.11, 11:43
      8n napisała:

      > czy lepiej jest narażać się na przypadkowy seks bez prezerwatywy
      > czy lepiej narażać się na brak seksu, z paczką prezerwatyw zawsze pod ręką?

      zaden dylemat.
      to drugie oczywiscie
      (paczka prezerwatyw zawsze pod reka)
      i dopiero potem szukac seksu
    • puszysta_gimnazjalistka Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 12:49
      To jest zagadka logiczna, z haczykiem.
    • s.romeczek Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:30
      można też spojrzeć na to inaczej;
      czy lepiej jest się nie myć i narażać się na przypadkowy seks "na brudasa"
      czy lepiej narażać się na brak seksu, i paradować codziennie w czystych gaciach i z czystymi jajami?
      każdy następny przykład płatny
      • 8n Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:32
        otóż to!

        jaka stawka?
        • s.romeczek Re: dylemat (nie)moralny 02.09.11, 13:41
          10 za godzinę
    • josef_to_ja Uprawiasz przygodny seks? 05.09.11, 17:56
      ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka