Dodaj do ulubionych

maz i kolezanka

08.09.11, 00:24
No po prostu sama nie wiem co myslec.Maz zmienil zmiane.Konczy prace czasem o 4 rano,czasem jedzie na 6.30 rano do pracy.Wczesniej zadarzalo sie wozic kolezanki ,kolegow.Nie bylo w tym nic dziwnego.A teraz stalo sie tak ,ze zaczal wozic kolezanke.Narzekal na nia bez przerwy ,ze jest beznadziejna ,ze w ogole dziwna.Jak zaczal mowic ,ze przynosi mu prezenty,np ja dalam mu do samochodu taka malenka maskotke i ona rowniez przyniosla,a to chciala cos w samochodzie naprawic np moja rzecz.ewidentnie przekraczala granice podowozenia,to powiedzialam ,zeby przestal ja wozic,bo po co ona sobie ma myslec ,ze ja jakos specjalnie traktuje i ochrania.Zignorowal to,Az pewnego dnia otrzymal anonimowego sms ,ze bzyka te panienke i ze zona pewnie nic nie wie.Pokazal mi sms ,bo jak powiedzial ,moglabym sie zdenerwowac.powiedzialam mu ,ze to durne plotki ,ale jak nie chce dawac powodu do plotek niech przestanie ja wozic.Bo jak sie okazalo nie tylko ja wozil 0 4 rano ,ale co nigdy nie robil zaczal ja wozic po pracy i na rano rowniez.
Zadzwonil ,ze przestal ja wozic.,ale oskarzyl mnie ,ze przeze mnie jej nie wozi i ze teraz w nocnym autobusie moga ja zgwalcic,bo ona juz byla atatkowana,ze jesli jej sie cos stanie to moja wina.Teraz sie przeprowadzila i to tez moja wina jesli jej cos stanie ,bo ona mu powiedziala ,ze przeprowadzila sie ze wzgledu na zeby jemu nie bylo glupio jak zobaczy ja na przystanku. powiedzialam ,ze z tego co wiem przeprowadzila sie ,bo miala dosc wspollokatorow .Oczywiscie zupelnie to niewazne.I to ja jestem winna bo ona przeze mnie stracila bezpieczna droge do domu.Ja mu nie mowilam ,zeby pzrestal ja wozic ,tylko on mowil ,ze ona jest beznadziejna i myslalam ,ze ma przez nia klopoty,a ona ze ja jej nie znam i ze ona jest mila i wrazliwa.Zapytalam czy interesowala sie jak ja sie czuje po tych plotkach,a on ze jej to nie obchodzi.A i chciala przyjsc i powiedziec mi ze nic miedzy nimi nie bylo ,i ze zachowala sie swietnie ,bo nie kazdy mialby odwage.Zapytalam czy ktos mysli o mnie.A on ze powiedzial ,ze ze mna wszytsko ok wiec teraz wszyscy jej zaluja ,ona taka malenka taka bezbronna.I co wy na to.On powiedzal ,ze jak mowil ,ze jej beznadziejna to myslal tylko o pracy.poza praca ona jest ok.Na pytanie skad to wie powiedzial bo ja wozil.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio czy nie mozna by z tym, kuzwa, na FK ? 08.09.11, 00:27
      a nie tu mi smiecic ?
      • lepian4 Re: czy nie mozna by z tym, kuzwa, na FK ? 08.09.11, 12:00
        A tam smieci! Takie jest kuzwa zycie!
        Swiat musi o tym wiedziec!
    • spawacz.drewna Re: maz i kolezanka 08.09.11, 00:27
      haha ale mały manipulator
      • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 00:48
        smiecic?co kobiety o tym mysla wiem.chiclam poznac meski punkt widzenia
        • radeberger Re: maz i kolezanka 08.09.11, 03:09
          Męski punkt widzenia na życzenie: sprawy pomiędzy tobą, a twoim mężem nas nie obchodzą.
          • voxave Re: maz i kolezanka 08.09.11, 06:39
            Bez----sami podwożą koleżanki i w nagrode je bzykaja----nie lubią jak im na forum ktoś przypomina takie bezeceństwo :)
            • feel_good_inc Re: maz i kolezanka 08.09.11, 08:48
              voxave napisała:
              > Bez----sami podwożą koleżanki i w nagrode je bzykaja----nie lubią jak im na for
              > um ktoś przypomina takie bezeceństwo :)

              Jakie bezeceństwo? Same dobre rzeczy!
              • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 09:02
                oczywiscie, ze ja bzyka
                • zuzi.1 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 10:03
                  anka ma rację, bzyka ją jak nic, i tak się biedaczek o nią troszczy, żeby przypadkiem sama nie wracała nocnym do domu...:))) ale się uśmiałam, jestes zdecydowanie zbyt tolerancyjna i naiwna, zrób mu porządną awanturę o ta panią, nie słuchaj tego jak się będzie tłumaczył, bo to i tak ściema, wiedz swoje, czy to pierwszy taki przypadek, czy mąż wcześniej też i o inne panie tak dbał i podwoził i odwoził??? facet może by zwykłym babiarzem, dowal mu lepiej obowiązków domowych, opieki nad dzieckiem, odprowadzania do przedszkola/szkołay itp. żeby nie miał kompletnie czasu na takie akcje jak odwożenie i przywożenie po pracy różnych pań, chyba coś mu się nieźle w głowie porąbało, a Ty głupia dajesz sobie kity wciskac...pogoń chłopa ostro za takie akcje...
                  • khadroma Re: maz i kolezanka 08.09.11, 10:10
                    Najlepiej zamknij go w domu, bo na zewnatrz kreci sie mnostwo kobiet, i wiele z nich to kobiety atrakcyjne. ;)
                    • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 10:17
                      przestan tak głupio komentowac. przeciez autorka wątku nie jest jakas nawiedzona baba pilnująca tylko chłopa co by na bok nie skoczył.

                      pokazanie sms to typowy zabieg taktyczny. moj były maz tez tak robił.
                      • zuzi.1 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 10:41
                        pokazac sms-a mógł w konkretnym celu, aby odpędzic żony podejrzenia, sprytny ten Twój mąż....ale nie bądź naiwna....
                      • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:04
                        To nie jest glupi komentarz. Praktycznie kazda z tych kobiet moze byc zgwalcona!
                  • mali_kali Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:07
                    > odwoził??? facet może by zwykłym babiarzem, dowal mu lepiej obowiązków domowyc
                    > h, opieki nad dzieckiem, odprowadzania do przedszkola/szkołay itp. żeby nie mia
                    > ł kompletnie czasu na takie akcje jak odwożenie i przywożenie po pracy różnych
                    > pań,

                    Ale z Ciebie idiotka Zuzi! Obowiazki domowe jako kara?! Na dodatek to ona ma mu je przydzielic? Czyli co? Ona jest krolowa i cesarzowa domu oraz tych obowiazkow.

                    Dzieki takiemu doradzaniu, to po prostu dzieci pozostana bez ojca. Mozliwe sa dwie reakcje:
                    1. Stanie sie kompletnym pantoflarzem i podporzadkuje sie - bedzie wykonywal wszystkie te obowiazki domow. Dzieci nie beda mialy ojca, bo stanie sie tylko wywloczka. Ledwie wydmuszka w rekach wladczyni domu.
                    2. Odejdzie i zacznie mieszkac z odwozona panienka lub sobie znajdzie jeszcze inna chetna na wspolne zycie.
                    3. W krotkim terminie mozliwa jest mieszanka obu wyzej wymienionych postaw. W dlugim terminie sie zawsze wszystko klaruje.
                    • zuzi.1 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:42
                      mali kali to zaproponuj coś od siebie przemyślanego,nie idiotycznego, w ramach podpowiedzi autorce wątku..., a obowiązki domowe nie jako kara, ale jako odpowoedni ich podział w domu, skoro kobieta wzięła ich tak dużo na siebie, ze mąż ma czas na podwożenie i odwożenie koleżanek, to chyba jednak świadczy o nieprawidłowej proporcji w podziale tych obowiązków...
                      • mali_kali Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:52
                        > mali kali to zaproponuj coś od siebie przemyślanego,nie idiotycznego, w ramach
                        > podpowiedzi autorce wątku...

                        Facet bierze strone kolezanki w sporze. Powinien brac strone zony. To fakt. Niezaleznie od tego, czy z nia sypia, czy nie.

                        Rozwiazania:
                        1. Zrozumiec dlaczego kolezanka jest fajniejsza niz ona sama. Najlepiej starac sie wrocic do poczatkow zwiazku (gdy nie bylo dzieci, itd.) i starac sie go ponownie zdobyc. Ale zadnej seksownej bielizny lub podobnych glupot. Tu chodzi o uczucia. Wrocic do stanu uczuc, ktory byl wczesniej.
                        2. Wziasc zolze za fraki i wytlumaczyc: to jest moj maz i ja z nim jestem. Zbliz sie do niego jeszcze raz, to wydlubie oczy (mam na mysli metaforycznie). Generalnie chodzi o to, zeby wystraszyc kobiete, aby sie odczepila od meza.

                        Nie ma sensu zamykanie faceta w kieracie obowiazkow. Wczesniej, czy pozniej pojawi sie nastepna taka sama kobieta. Albo bedzie wszystkie kochanki odganiac od mezczyzny, albo spowoduje, ze mezczyzna bedzie myslal tylko o niej. Oddzielna historia, to trzeba przyznac, ze jej maz nie potrafi zrozumiec na czym polega malzenstwo i ma problemy z lojalnosci w zwiazku. Tego juz nie zmienisz, bo to taka osobowosc. Teraz mozesz tylko zapobiegac problemom z lojalnoscia na dwa wymienione wyzej powody.

                        > edni ich podział w domu, skoro kobieta wzięła ich tak dużo na siebie, ze mąż ma
                        > czas na podwożenie i odwożenie koleżanek, to chyba jednak świadczy o nieprawid
                        > łowej proporcji w podziale tych obowiązków...

                        yyyyy.... Jak ty to wykombinowalas? Otoz on jezdzi do pracy. Jezdzilby do pracy nawet, gdybys walnela mu 100 innych obowiazkow. To jakies komiczne wrecz twierdzenie, ze jezdzenie samochodem do pracy ma cos wspolnego z obowiazkami domowymi.
                        • zuzi.1 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 09:23
                          mali_kali a ja mam odmienne zdanie od Ciebie w tej sprawie i uważam, że żona w takiej sytuacji, gdy ewidentnie jej mąż nie zachowuje się jak powinien powinna ograniczyc się jedynie do kilku rzeczy:
                          1. wyjaśnienia, że zachowanie męża i jego podejście do kwestii tej pani ją drażni i tego nie akceptuje;
                          2. wyjaśnic mężowi, ze z uwagi na to nie zgadza się na podwożenie i odwożenie tej pani przez męża;
                          3. dołożyc mężowi obowiązkow domowych tak, aby było po równo, aby mąż nie miał w nadmiarze wolnego czasu, wówczas nawet nie pomysli o robieniu takim paniom nadmiernych przysług, bo będzie się musiał ledwo wyrabiac ze swoimi obowiązkami i wówczas na śnicie o amorach z panią będzie miał raczej niewiele czasu;
                          4. Nie uważam, aby żona miała obowiązek w związku z tą sprawą jak to napisałas/-es ponownie zdobywac męża, żona z uwagi na szacunek do samej siebie powinna ostro ustalic mężowi granice w tej sprawie, strzelic mega focha i kontynuowac go przez co najmniej 1 m-c, ograniczyc panu mężowi igraszki łózkowe przez jakiś czas, i nie skakac po linie i nie stawac na rzęsach dla pana męża, bo i tak tego nie doceni. Panowie reagują na to jak się zachowujemy, ponieważ w tej sprawie mąż nadwyręża zaufanie żony, dlatego też powinien wyrażnie odzczuc zony niezadowolenie na własnej skórze i żadnego skakania wokół meża i nadskakiwania mu, żeby żonę docenił bardziej itp. bzdura, im żona mu będzie bardziej nadskakiwała i się starała tym, pan maż będzie bardziej ją zlewał, radą na takie zachowania meża jest mega foch i żelazna konsekwencja w egzekwowaniu od męża prawidłowych, dojrzałych a nie gó...arskich zachowan....
                          5. W życiu nie zniżyłabym się do brania pani zołzy za fraki i tłumaczenia jej, że to mój mąż i nie ma do niego prawa. Jedyną osobą, z którą bym w tej sprawie rozmawaiała, byłby mąż. Gdyby miała trudności ze zrozumieniem moich próśb po jakims czasi wystawiłabym mu walizki za drzwi, wramach szacunku do siebie samej. Nie warto tracin nerwów i zdrowia na gó...arskie zachowania niedojrzałych chłoptasiów, którzy mają problemy z dojrzałością, nieżależnie od tego czy są 20+, 30+, 40+ itp.

                          "yyyyy.... Jak ty to wykombinowalas? Otoz on jezdzi do pracy. Jezdzilby do pracy
                          > nawet, gdybys walnela mu 100 innych obowiazkow. To jakies komiczne wrecz twier
                          > dzenie, ze jezdzenie samochodem do pracy ma cos wspolnego z obowiazkami domowym
                          i."
                          On nie tylko jeżdzi do pracy, on specjalnie nawet czeka na panią żeby ją odwieźc, więc widocznie ma zdecydowanie za dużo wolnego czasu, skoro zamiast skupic się na żonie i rodzinie skupia się ZBYTNIO na obcej osobie. Kultura osobista nie ma tu nic do rzeczy w tym przypadku.
        • adellante12 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 11:25
          No i poznałas meski punkt widzenia:
          wypowiedziały się same uzytkowniczki FK.... Jak juz wczesniej ci napisano z meskiego punktu widzenia mamy w d... twoje problemy małzeńskie. Mozemy cię bzyknąć dla równowagi.
          • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:06
            Twój plan mi się podoba.
            Mężowską "koleżankę w potrzebie" proponuję też.
            • adellante12 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:26
              a jak wśród nas znajduje się jakiś "tęczowy" to i męża moze... Żeby nikt nie był poszkodowany...
          • lospecchio Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:32
            adellante12 napisał:

            > Jak juz wczesniej ci napisano z me
            > skiego punktu widzenia mamy w d... twoje problemy małzeńskie. Mozemy cię bzykną
            > ć dla równowagi.

            Właśnie, post, komentarz zrodzony w głowie adellante12 nadaje się tylko by go do doopy wsadzić.
            • adellante12 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 22:51
              Nie no oczywiscie wszyscy się przejeli... Jak widac.
              Co liczysz ze wzruszysz ja empatia i zapragnie sie wypłakać na twoim współczujacym ramieniu???. Uhmmmm...
              • lospecchio Re: maz i kolezanka 10.09.11, 12:42
                adellante12 napisał:

                > Nie no oczywiscie wszyscy się przejeli... Jak widac.
                > Co liczysz ze wzruszysz ja empatia i zapragnie sie wypłakać na twoim współczuja
                > cym ramieniu???. Uhmmmm...

                Na nic nie liczę, a już najmniej na płakanie w rękaw.

                Fourm jej po tym by dyskutować na różne tematy, czy już teraz wiesz ?

                Jeśli nie masz nic mądrego albo przynajmniej sensownego do powiedzenia na temat (weź no przestudiuj REGULAMIN FORÓW, który mówi PISZ NA TEMAT!), to nie musisz się z tym obnosić i informować społeczeństwa, bo inaczej tylko zaśmiecasz wątek i robisz za trolla (w dodatku obleśnego erotomana).
        • maly.jasio smietnik 08.09.11, 13:55
          bez-atu2 napisała:

          > smiecic?co kobiety o tym mysla wiem.chiclam poznac meski punkt widzenia

          jak kobiety o tym mysla to won z tym na FK.
          dla nas to smietnik.
          • lospecchio Re: smietnik 08.09.11, 14:20
            maly.jasio napisał:

            > bez-atu2 napisała:
            >
            > > smiecic?co kobiety o tym mysla wiem.chiclam poznac meski punkt widzenia
            >
            > jak kobiety o tym mysla to won z tym na FK.
            > dla nas to smietnik.


            A dlaczego!? Opisy bohaterskich, pełnych poświęcenia wyczynów mężczyzn w sam raz pasują na forum mężczyzna. ;)
            • maly.jasio Re: smietnik 08.09.11, 14:31
              lospecchio napisała:

              > A dlaczego!? Opisy bohaterskich, pełnych poświęcenia wyczynów mężczyzn w sam ra
              > z pasują na forum mężczyzna. ;)


              prawdziwy bohater, to sie nie chwali nikomu, a tym bardziej zonie swoimi wyczynami,
              tylko dziala w zaciszu, tak jak ja :)
              • lospecchio Re: smietnik 08.09.11, 14:46
                maly.jasio napisał:

                > lospecchio napisała:
                >
                > > A dlaczego!? Opisy bohaterskich, pełnych poświęcenia wyczynów mężczyzn w
                > sam ra
                > > z pasują na forum mężczyzna. ;)
                >
                >
                > prawdziwy bohater, to sie nie chwali nikomu, a tym bardziej zonie swoimi wyczyn
                > ami,
                > tylko dziala w zaciszu, tak jak ja :)

                :)))

                Niestety, jak widać, nie wszyscy mężczyźni są tak inteligentni jak Waćpan!
                • lepian4 Re: smietnik 08.09.11, 14:48
                  A jesli twa zona wlasnie o tobie ten watek rozpoczela?
                  • lospecchio Re: smietnik 08.09.11, 14:51
                    lepian4 napisał:

                    > A jesli twa zona wlasnie o tobie ten watek rozpoczela?

                    Na szczęście nie mam żony, he,he!
                    • lepian4 Re: smietnik 08.09.11, 15:16
                      W tym przypadku juz nie, czy ogolnie nie?
                      • lospecchio Re: smietnik 08.09.11, 15:21
                        lepian4 napisał:

                        > W tym przypadku juz nie, czy ogolnie nie?


                        "Jestem kobietą
                        Wodą ogniem burzą perłą na dnie
                        Wolna jak rzeka
                        Nigdy nigdy nie poddam się"

                        :)
                        • lepian4 Re: smietnik 08.09.11, 15:24
                          No tak, to zmienia postac rzeczy.
                          Dalem sie nabrac!
                        • gocha033 Re: smietnik 08.09.11, 15:27
                          lospecchio napisała:
                          "Jestem kobietą

                          Ale sam ten fakt przeciez nie zabrania Ci posiadania zony ?
                          • lepian4 Re: smietnik 08.09.11, 15:32
                            Ale przepadl maz. Trzymajmy sie faktow!
                          • lospecchio Re: smietnik 10.09.11, 12:34
                            gocha033 napisała:

                            > lospecchio napisała:
                            > "Jestem kobietą
                            >
                            > Ale sam ten fakt przeciez nie zabrania Ci posiadania zony ?

                            Wolę męża! ;)
                  • maly.jasio Re: smietnik 08.09.11, 14:58
                    lepian4 napisał:

                    > A jesli twa zona wlasnie o tobie ten watek rozpoczela?


                    niemozliwe. siedzi w drugim pokoju, oglada brazylijska telenowele,
                    cerujac przy tym moje skarpetki.
    • margie89 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 11:12
      Powiedz swojemu bajkopisarzowi, że jak się tak o nią troszczy to niech jej chłopa znajdzie co mógłby ją opędzać od napastników ;) Szkoda, że o Ciebie się tak nie troszczy...
      • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 11:19
        widac, ze kolezanka bardzo potrzebujaca a szanowny maz tez skorzysta przy tym:)))
        • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 11:57
          A może odwrotnie?
          Tak czy inaczej ludzie muszą sobie pomagać.
          • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:19
            moze odwrotnie, a wiadomo co tak na prawde w ich malzenstwie sie dzieje??? skoro szuka towarzystwa kolezanek???
            • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:32
              Chodziło mi o to:

              >widac, ze kolezanka bardzo potrzebujaca
              >a szanowny maz tez skorzysta przy tym:)))

              czyli ewentualną odwrotność relacji męża i koleżanki.
              Bo skoro szuka towarzystwa koleżanek, to może
              on potrzebuje a ona korzysta?
              • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:37

                • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:40
                  I o to w tej całej zabawie chodzi.
                  Żeby się uzupełniać. :)
                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:42

                    • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:50
                      Nawet 2 pary!
                      A osób 3. :)
                      • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:52
                        faktycznie, ale sie narobilo:)))
                        • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 12:58
                          I mamy zaoszczędzoną 1 osobę.
                          • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:03

                            • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:11
                              Zapewne to, co wszyscy. :)
                              Żałuję tylko, że w tych 2 parach
                              wakuje akurat stanowisko mężczyzny.
                              • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:17

                                • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:30
                                  W dodatku żałosny.
                                  Dąsa się jak obrażona księżniczka.
                                  Z chaotycznej opowieści wątkotwórki
                                  wynika, że tam się jeszcze nic nie stało.
                                  Dopiero teraz może się stać.
                                  Na złość mamusi odmrozimy uszka...
                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:44
                                    mysle ze to co chcieli zrobic , juz zrobili, a co teraz zrobi zona z kolezanka czy z szanownym mezem, to na pewno sie dowiemy:)))
                                    • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:46
                                      Z niecierpliwosci czekam na ten odcinek feministycznych bajek o niesprawiedliwosci dziejowych na forum mezczyna!
                                      Ja juz frenetycznie klaszcze! Nosi mnie!
                                      Kurna nosi mnie!!!
                                      • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:51
                                        lepian4 napisał:

                                        > Z niecierpliwosci czekam na ten odcinek feministycznych bajek o niesprawiedliwo
                                        > sci dziejowych na forum mezczyna!
                                        > Ja juz frenetycznie klaszcze! Nosi mnie!
                                        > Kurna nosi mnie!!!

                                        o rety, wyluzuj, trzymaj sie mocno:)))
                                        • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:58
                                          Nie dam rady!
                                          • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:01
                                            lepian4 napisał:

                                            > Nie dam rady!

                                            dasz rady, wierze w Ciebie, a jak nie to pomozemy Ci :)))
                                            • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:11
                                              W jaki sposob? Jacy my?
                                              • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:13
                                                lepian4 napisał:

                                                > W jaki sposob? Jacy my?

                                                no my wszyscy na forum my dobre ludzie jestesmy.
                                                • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:22
                                                  A w jaki sposob?
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:24
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > A w jaki sposob?

                                                    jak bedziesz w potrzebie to sie dowiesz:))
                                                  • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:34
                                                    Jesli wspominasz watek o klejnotach, to jestem w naglej potrzebie.
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:38
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Jesli wspominasz watek o klejnotach, to jestem w naglej potrzebie.

                                                    ojeje, ale ja Ci klejnotow dac nie moge, zapytam kolegi co na to:)))
                                                  • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:39
                                                    Tu nie chodzi o dawanie klejnotow, tylko o przyjemnosc z dawania.
                                                    Tak przynajmniej to zrozumialem
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:41
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Tu nie chodzi o dawanie klejnotow, tylko o przyjemnosc z dawania.
                                                    > Tak przynajmniej to zrozumialem

                                                    aaaaaaaaaaaaa, ale mam zaskok, sorry, to zmienia stan rzeczy. Ale i tak zapytam kolegi jak Ci pomoc, on ma wieksze doswiadczenie niz ja.
                                                  • lepian4 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:49
                                                    No i jak, co powiedzial kolega?
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 10:44
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > No i jak, co powiedzial kolega?

                                                    kolega jest na chorobowym, jak wroci bedzie mial sile by mi opowiedziec co i jak, a ja potem podziele sie z Toba, sorrry, sila wyzsza:))
                                                  • lepian4 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 10:50
                                                    Grypa?
                                                  • lepian4 Re: maz i kolezanka 16.09.11, 11:02
                                                    Kolega wrocil juz z chorobowego?
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 21.09.11, 09:06
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Kolega wrocil juz z chorobowego?

                                                    wrocil, ale nadal cos niedomaga:)) a co co mialm zapytac?????:)))
                                    • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:49
                                      Zachowanie pana męża jest bardzo typowe
                                      dla "tuż przed, ale jeszcze nie".
                                      Dlatego myślę, że nie zrobili.
                                      Ale w tej sytuacji zrobią na pewno.

                                      Zobaczymy czy się dowiemy, czy będziemy
                                      bezprzykładnie cierpieć - jak w wątku
                                      o przypalonym dupku... :)
                                      • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:53
                                        tak, na tych forach to czasem bardzo niesprawiedliwie, czlowiek pisze, doradza, chce na gwalt sie dowiedziec co sie dalej wydarzylo, a to albo ktos nie napisze dalej ,albo nie na temat, a ilez mozna sie domyslac:)))
                                        • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 13:58
                                          Albo sobie gawędzą trzy po trzy
                                          w odpowiedzi na dramatyczne apele autorów.
                                          Nam się przynajmniej (przypadkiem)
                                          coś merytorycznego wypsnęło... :)
                                          • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:02
                                            poly_gamer napisał:

                                            > Albo sobie gawędzą trzy po trzy
                                            > w odpowiedzi na dramatyczne apele autorów.
                                            > Nam się przynajmniej (przypadkiem)
                                            > coś merytorycznego wypsnęło... :)

                                            wcale nie przypadkiem.....
                                            • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:06
                                              Niech będzie.
                                              Bo my przecież dobrzy ludzie jesteśmy...
                                              • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:12
                                                dokladnie tak, tylko nas nikt nie potrafi docenic i to jest przykre.... kiedys moj dobry kolega powiedzial, jak chcesz byc spokojny i szczesliwy, nie rob nikomu dobrze...:)))) moze zaczne sie stosowac do tego???:)))
                                                • poly_gamer Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:20
                                                  moj dobry kolega powiedzial, jak chcesz byc spokojny i szczesliwy, nie rob nik
                                                  > omu dobrze...:)))) moze zaczne sie stosowac do tego???:)))

                                                  Czasem można w dobrej wierze włożyć palec w tryby...
                                                  Idę zanurzać się w kałuży. :)
                                                  • ferro2 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 14:22

    • nudzimisie_strasznie Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:03
      Przez wiele lat korzystałam z podwózek do i z pracy. Nigdy nie miało to najmniejszego romansowego podłoża. To, że mężczyzna i kobieta siedzą obok siebie nie jest równoznaczne z jakimkolwiek zaangażowaniem. Może tak czas wyrosnąć z gimnazjum, kiedy rozmowa osób różnej płci, oznacza automatycznie zostanie narzeczoną parą. Poza tym, nie wiem jaki jest ten Twój Pan, ale na prawdę są na tym świecie kobiety (dokładniej jest takich zdecydowana większość), które nie lecą na każdego, który im się nawinie. To, że Ty swojego misiaczka chciałaś, nie znaczy, że każda inna dla niego oszaleje i rzuci się uprawiać z nim seks w samochodzie.
      Podwożenie koleżanki z i do pracy, szczególnie w nocy, jest moim zdaniem zwykłą grzecznością.
      • zuzi.1 Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:10
        Nudzimisię, to przeczytaj ten kawałek jeszcze raz: "No po prostu sama nie wiem co myslec.Maz zmienil zmiane.Konczy prace czasem o 4 rano,czasem jedzie na 6.30 rano do pracy.Wczesniej zadarzalo sie wozic kolezanki ,kolegow.Nie bylo w tym nic dziwnego.A teraz stalo sie tak ,ze zaczal wozic kolezanke.Narzekal na nia bez przerwy ,ze jest beznadziejna ,ze w ogole dziwna.Jak zaczal mowic ,ze przynosi mu prezenty,np ja dalam mu do samochodu taka malenka maskotke i ona rowniez przyniosla,a to chciala cos w samochodzie naprawic np moja rzecz.ewidentnie przekraczala granice podowozenia,to powiedzialam ,zeby przestal ja wozic,bo po co ona sobie ma myslec ,ze ja jakos specjalnie traktuje i ochrania.Zignorowal to,Az pewnego dnia otrzymal anonimowego sms ,ze bzyka te panienke i ze zona pewnie nic nie wie.Pokazal mi sms ,bo jak powiedzial ,moglabym sie zdenerwowac.powiedzialam mu ,ze to durne plotki ,ale jak nie chce dawac powodu do plotek niech przestanie ja wozic.Bo jak sie okazalo nie tylko ja wozil 0 4 rano ,ale co nigdy nie robil zaczal ja wozic po pracy i na rano rowniez..."
        • nudzimisie_strasznie Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:18
          No przeczytałam, za pierwszym razem też czytałam. I w dalszym ciągu nie widzę nic w tym zdrożnego. To, że ktoś kupuje drobny prezent w zamian za przysługę, nie równa się chęci ściągnięcia majtek.
      • lospecchio Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:19
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Przez wiele lat korzystałam z podwózek do i z pracy. Nigdy nie miało to najmnie
        > jszego romansowego podłoża.

        Może miałaś pecha i na ciebie żaden kierowca leciał? wiec nie wiesz, że zachowania podwożonych i podwożących mogą być bardzo różne.

        W tym opisanym przypadku (czytałaś post założycielski?) mąż zachowuje się bardzo dziwinie, na dodatek nie wiedzieć usilnie usiłuje zrzucić poczucie winy na żonę (idiota!), która ma prawo być podwójnie zaniepokojona, zwłaszcza po anionimowych smsach.

        Ktoś tam dobrze radził, niech autorka postu namówi mężusia by jak się tak troszczy o panienkę (a co ona nie ma krewnych, innych wolnych znajomych?) zroganizował casting i poszukał jej absztyfikanta w charakterze opiekuna, kierowcy czy ochroniarza. I niech powie męzusiowi, że ona chętnie przyjrzy się i przetestuje kandydatów na absztyfikanta, niech meżuś wie wie, że ona, jego żona nie jest zimną suką i jednak troszczy się o jego znajomą.

        • nudzimisie_strasznie Re: maz i kolezanka 08.09.11, 15:29
          lospecchio napisała:

          >
          > Może miałaś pecha i na ciebie żaden kierowca leciał?
          Taaaaaaaaaaaak,jest argument! Jak by leciał,to w zamian za podwózki od razu hyc do łóżka, już taka jestem,co poradzić.

          wiec nie wiesz, że zachowa
          > nia podwożonych i podwożących mogą być bardzo różne.

          Mogą.
          >
          > W tym opisanym przypadku (czytałaś post założycielski?) mąż zachowuje się bard
          > zo dziwinie, na dodatek nie wiedzieć usilnie usiłuje zrzucić poczucie winy na ż
          > onę (idiota!), która ma prawo być podwójnie zaniepokojona, zwłaszcza po anionim
          > owych smsach.

          Mąż się zachowuje normalnie, jak by mi ktoś robił awantury z takiego powodu, to też bym obwiniała tę osobę. Anonimowy sms był do męża, a nie do niej, a mąż jej go pokazał,co moim zdaniem dowodzi uczciwości. A tworzenie historii o romansach innych osób z pracy... Może w Twoim miejscu się tego nie robi, ale tam gdzie ja pracowałam (kilka miejsc) dopisywanie innym romansów było nagminne .

          > Ktoś tam dobrze radził, niech autorka postu namówi mężusia by jak się tak tros
          > zczy o panienkę (a co ona nie ma krewnych, innych wolnych znajomych?)

          Tak,krewni o 4 rano chętnie wożą do pracy, to powszechnie znana rzecz.
          Mąż przejeżdżał obok przystanku podwożonej, więc zwyczajnie miał po drodze. I odmowa podwiezienia w tej sytuacji, hmm dla mnie po prostu chamstwo.


          • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 01:30
            czesc , wlasnie przyszlam.dzieki serdeczne za zainteresowanie tematem.
            Wiec po pierwsze - dla mnie nie ma problemu z podowozeniem co jest grzecznoscia i sie z tym zgodze,ale tu sprawa wyglada inaczej- on narzekal na nia strasznie,ze glupia i w ogle dziwaczna.Ale on na nia zaczal czekac zaczeli sie umawiac na jazde-on ze swoim przyjacielem sie tak nie umawial..
            I sam powiedzial ,ze gdyby przyjemnosci to nie sparwialo to by nie wozil.Wiec to nie kwestia grzecznosci ,bo jakby mu to nie odpowiadalo -jak go znam to by inna trasa jezdzil.Ja w ogole nie przypuszczalam ,ze to jakis problem dla niego ,bardziej ze przejmie sie tym ,ze ktos gada glupoty ,ktore moga mnie zranic.Ale ja jestem ta zla a on ta biedna.I w ogole ja jestem winna wszytskiemu.I strasznie bierze jej strone.Jest tak jakby ktos zabral mu ukochana zabawke.
            • poly_gamer Re: maz i kolezanka 09.09.11, 09:04
              > ,bardziej ze przejmie sie tym ,ze ktos gada glupoty ,ktore moga mnie zranic.

              Nie przejmuj się. Tego typu wątek to idealny pokarm dla hien takich, jak np. ja.

              > Ale ja jestem ta zla a on ta biedna.I w ogole ja jestem winna wszytskiemu.
              > I strasznie bierze jej strone.

              On właśnie TAK to widzi.

              > Jest tak jakby ktos zabral mu ukochana zabawke.

              Precyzyjnie oddałaś istotę rzeczy. Jest d o k ł a d n i e tak!

              Nie wiem, co będzie dalej, ale wygląda to bardzo niedobrze.
              Rozwój wypadków jest do bólu typowy. Klasyka po prostu.
              Trzymaj się. :)
              • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 10:05
                no trzymaj się bo widać chłopu rzuciło się na mózg i nie tylko. niestety.
                • ferro2 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 10:49
                  a moze popraw sie dziewczyno, nie czepiaj sie, zrob mu kanapki na droge, kawe do termosa, jak tak rano wyjezdza, doloz jedna kanapke wiecej dla kolezanki... no, a potem zobaczysz co bedzie....
                  • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 11:52
                    jasne. bo ona jakby jezdziła z potencalnym kochankiem to mąż by jej robił kawę w termos. wez puknij sie w głowke
                    • poly_gamer Re: maz i kolezanka 09.09.11, 12:00
                      >a moze popraw sie dziewczyno, nie czepiaj sie, zrob mu kanapki na droge, kawe do >termosa, jak tak rano wyjezdza, doloz jedna kanapke wiecej dla kolezanki... no, a potem >zobaczysz co bedzie....

                      Ja bym raczej pewną nutkę ironii
                      w tym dostrzegł... ;)
                      • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 21:30
                        hej wrocilam z pracy wlasnie.No wlasnie, on w domu nic nie robi, po obiedzie myje tylko swoj talerz.Kiedy mu zwrocilam uwage zartem ,ze moj talerz nie gryzie w czasie mycia obrazil sie i powiedzial ,ze psychicznie sie przygotowal na umycie swojego:):):):):)
                        I jest czepialski . Chocby dzis...zadzwonilam do niego ,wlaczala sie skrzynka..no ok napisalam sms ,ze tylko skrzynka sie wlacza.Odpisal ,ze pewnie jakwchodzil do pracy zadzwonilam a teraz siedzi w toalecie i zadzwoni zaraz jak wyjdzie.Nie dzwonil ponad pol godziny.Jak w koncu zadzwonil bylam w lazience.Jak wyszlam drugi raz zadzwonil z wyrzutami ,ze nie odbieram.Powiedziala m -kochanie na chwileczke poszlam do lazienki.
                        a on ze trzeba bylo wziac tel ze soba.ja na to,ze dlugo nie dzwonil wiec pomyslalam ze zadzwoni pozniej.-Bardzo go rozgniewalam.
                        zapytalam wiec jak sie czuje ,odburknal ok ,a ze zabrzmial dziwnie zapytalam czy cos sie stalo,Nic-odpowiedzial,ale w taki sposob ze zapytalam co sie stalo-juz pewna ze cos sie stalo.
                        On po chwili-nic sie nie stalo! tu staly osoby przy ktorych nie chcialem mowic -Moglas sie domyslic!!!!!
                        Nie musze mowic ,ze jak sie nie chce mowic mozna mowic o tym ,ze sie nie chce mowic na 1000000 sposobow:):)Nic nie powiedzialam ozyczylam spokojnej nocy w pracy i zakonczlismy rozmowe.
                        Staram sie umulac mu zycie ,ale dla niego wszytko odmienne od jego pkt widzenia jest zle.
                        • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 09.09.11, 23:02
                          wiesz jak mój mąż był z kochanką w hotelu to jak zadzwoniłam to tez był w toalecie ii tez nie mogł oddzwonić :)
                          • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 10.09.11, 00:57
                            generalnie nie chodzi ,ze moze mnie zdradza tylko w jaki sposob mnie traktuje w zwiazku ztym
                            ja jasno powiedzialam,ze walczyc ,plakac nie bede jesli bedzie chcial odejsc ,jesli nie bedzie czul sie szczesliwy no to ok na pewno -nie bedzie mi latwo ,ale jesli jestem w zwiazku na 100% to juz wiecej dac nie moge,wiec ok tylko niech wpuszcza mnie w kanal z kochanka w tle.Przeciez swiadomosc ,ze bylo sie tak robionym w balona przez wlasnego meza ,ktory przeskakiwal z lozka mojego do kochanki toz to czlowiek do konca zycia sie nie podniesie z upokorzenia cokolwiek ktokolwiek by mowil.Miedzy dwojgiem ludzi moze byc tak jak ci ludzie sobie chca,ale jesli ktos tzn maz czy zona traktuje swoja polowe zle bo sie zakochal albo zauroczyl na chwile ,a domu wygodnego nie zostawia bo nie wie czy mu sie to oplaca,no to ja dziekuje.No ludzie nie mozna upokarzac i upodlac nikogo no jak tu zona jak idiotka skacze nieswiadoma,a maz patrzy na nia no ja juz nie wiem jak na kogo...ale banal...
                            I sobie tak mysle ,ze nie powiem a bo mezczyzni tacy sa..Nie!Tacy niektorzy ludzie -bo przeciez kobiety tez-sa beznadziejni.niech plec przestanie byc usprawiedliwieniem dla wszytskiego najgorszego.Nienawidze takiej bezmyslnosci.nikt szlachetny nie rani innych.Ale zdaje sie wkroczylam poboznych zyczen.:):):):)jak sobie tak mysle to koze maz mnie jeszcze czasem akceptuje,albo po prostu sie przyzwyczail do mojej obecnosci ,ale raczej uczuc dla mnie nie ma zadnych skoro nie jestem dla niego na pierwszym miejscu.I chyba sobie sama odpowiedz dalalm.Wlasnie,on nie pamieta gdzie na ktorym policzku mama pieprzyk,a jej dokladnie na twarzy zapamietal.okmoze sie zakochal ,ale zachowuje sie jak stylowy zalosny pajac.
                            • lospecchio Re: maz i kolezanka 10.09.11, 12:33
                              bez-atu2 napisała:

                              > generalnie nie chodzi ,ze moze mnie zdradza tylko w jaki sposob mnie traktuje w
                              > zwiazku

                              Nie sadzę, że cie zdradzał.
                              Mam nadzieję, że nie.

                              Powinniscie przyjrzeć się swojemu małżenstwu i zmienić coś na lepsze i to szybko!

                      • ferro2 Re: maz i kolezanka 12.09.11, 13:05
                        poly_gamer napisał:

                        > >a moze popraw sie dziewczyno, nie czepiaj sie, zrob mu kanapki na droge, k
                        > awe do >termosa, jak tak rano wyjezdza, doloz jedna kanapke wiecej dla kole
                        > zanki... no, a potem >zobaczysz co bedzie....
                        >
                        > Ja bym raczej pewną nutkę ironii
                        > w tym dostrzegł... ;)

                        hahahah wylacznie ironia, ktos dziwnie zrozumial:))))
                        • poly_gamer Re: maz i kolezanka 12.09.11, 13:28
                          Bo ktoś narwany jest troszkę. ;)
                          • ferro2 Re: maz i kolezanka 12.09.11, 15:31
                            poly_gamer napisał:

                            > Bo ktoś narwany jest troszkę. ;)

                            jak ja bym tak na powaznie zycie brala, to nie wiem co by bylo, luzik ma byc:)))
                            • poly_gamer Re: maz i kolezanka 12.09.11, 17:56
                              > jak ja bym tak na powaznie zycie brala, to nie wiem co by bylo, luzik ma byc:))

                              Jak to co?
                              Kilka krwistych wątków na tym forum. :)))
                              • ferro2 Re: maz i kolezanka 16.09.11, 10:59
                                poly_gamer napisał:

                                > > jak ja bym tak na powaznie zycie brala, to nie wiem co by bylo, luzik ma
                                > byc:))
                                >
                                > Jak to co?
                                > Kilka krwistych wątków na tym forum. :)))

                                krwistych powiadasz??? oszzz Ty ....
          • lospecchio Re: maz i kolezanka 10.09.11, 12:30
            nudzimisie_strasznie napisała:

            Sorry za złośliwy żart!

            > Mąż się zachowuje normalnie, jak by mi ktoś robił awantury z takiego powodu, to
            > też bym obwiniała tę osobę

            Mąż imo, nie zachowuje się normalnie, myślę tu o skadalicznym obwinianiu żony, autorki postu, zrzucaniu na żonę odpowiedzialności za bezpieczenstwo j e g o koleżanki z pracy, obcej jej kompletnie osoby!!!

            Koleżanka jest pełnoletnia, dorosła, w tej sytuacji, po tym jak maż autorki postu przestał ją podwozić powinna sama zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo w drodze do pracy, o bezpieczną podróż do pracy nocą (jeśli wierzyć temu co wie załozycielka postu o napastowaniach w nocnym autobusie, chodzi tu przecież o jej zdrowie czy nawet życie,. Sorry, lajfisbrutal!

            Oczywiściwe dobrze i wygodnie! jest jak znajdzie się jakiś sensowny kolega z pracy (czy koleżanka) , ktory pomoże, zabierze wałsnym autem, tylko, że imo , wtedy zasady tej kolezenskiej pomocy powinny być jasno określone, tak by żona nie musiła być zdziwiona i dowiadywac sie po fakcie albo z drugiej ręki, że granice koleżeńskiej przysługi ze strony męża zostają przekroczone, że mąż zaangazował sie w pomaganie bardziej niż to konieczna (no i dobrze ustalić na poczatku np. czego w zamian oczekuje podwożący, że lepiej kasa na benzyne, a nie jakieś dary w naturze ;) typu naparwianie auta, czy infantylne prezenty w postaci maskotek do auta czy jeszcze co innego - i juz jest klarowniejsza sytuacja).

            Dziewczyna ma prawo zaprotestwać przeciwko podwożeniu koleżanki po smsie jaki dostał mąż nawet, jeśli to tylko złośliwa plotka i wymyślony głupi żart przez kogoś z pracy (prawie wszedzie jest podobnie :) . Spokój, dobre relacje między nimi w małżenstwie są ponad wszytsko. Dlazcego autorka postu ma poświęcać swój spokój, dobro małzeństwa dla obcej osoby, której ona nie zna (czy zna trochę),i która ma ją tak naparwdę w nosie!?

            > Mąż przejeżdżał obok przystanku podwożonej, więc zwyczajnie miał po drodze. I o
            > dmowa podwiezienia w tej sytuacji, hmm dla mnie po prostu chamstwo.

            Generalnie tak.
    • anna_sla Re: maz i kolezanka 10.09.11, 08:41
      pie...ij drzwiami za nim, ok?? Ewentualnie asekuracyjnie wystaw mu walizki za drzwi niech jedną noc spędzi an schodach.. albo chociaż pół nocy. Pokaż kto tu jest jego żoną i że masz większy szacunek do siebie i nie będziesz akceptowała "niższego poziomu" szacunku od innych osób.

      Jezu jak Ci faceci mnie wku...ają. Pindzie z resztą też. ja po przebojach ze swoim mężem nie jestem już taka "potulna". Nie podoba się? To fora ze dwora. "Za gruba?", "Za brzydka?" - spadaj. "Przez Ciebie moją koleżankę mogą zgwałcić?" - spadaj na szczaw w podskokach! Ja zbyt długo starałam się być przymilna, znosić koleżanki męża i ich fanaberie, niekomplementy, słowa "nie kocham cię", depresje męża, które obracały się przeciwko mnie... któregoś dnia pękłam, spakowałam go i kazałam wynosić nie patrząc czy mi będzie teraz dobrze czy nie, a byłam w zagrożonej ciąży bliźniaczej (głownie leżącej) z 1,5-roczniakiem przy boku i w dupie tam. Grunt to spokój i porządek w domu, nikt mi tu nie będzie srał koleżankami w buty... kochana, po tej akcji mąż spotulniał, dostał obuchem w łeb i okazało się, że on jednak potrafi racjonalnie myśleć i zrobić "porządek" ze swoimi koleżankami. Teraz już "nie podskakuje"... i gwoli wyjaśnienia nie chodzi oto, że zabiorę mu mieszkanie ;) bo mu nie zabiorę, nie stać mnie nawet na nie, i tak wróciłabym z dziećmi do mamy i on o tym wie.
      • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 10.09.11, 17:59
        tak na spokojnie przyjrzalam sie naszemu malzenstwu.Przeczytalam Wasze wszytskie wypowiedzi.
        Ja wogole sie nie zalapuje na to co on mowi.To jest zenujace.
        Zwalaszcza to jak chwalil ja zato ze chciala przyjsc do mnie ,zeby przekonac mnie o jego niewinnosci.Ja nie wierzylam oczom jak ja za to wychwalal jaka odwazna ,jak swietnie sie zachowala. Zwlaszcza po tym jak ja sie zachowalam beznadziejnie.
        Jest to tak beznadziejne,ze ja nie wierze ,ze on wierzy w to co mowi.
        to jak obsesja.mnie sie wydaje m,ze jemu sie podobalo ,ze ona chce go bronic.Nie to ,ze intencja bylo chyba chcec uspokojenia mnie.On powiedzial ,ze ona chciala przyjsc i powiedziec mi tak-Moja droga co ty sobie wymyslasz w ogole ,miedzy nami nic nie bylo!
        zapytalam czy chciala przyjsc i nakrzyczec na mnie a on ,ze prawie.:):):):):):)Ja tu najbardziej winna jestem bo istnieje.i przeszkadzam mu byc takim rycerskim jak nigdy nie byl.
        Mysle ,ze mocno ta panna mrugala oczami i kolega maz sie byl zakochal.
        Jak ostatnio zadzwonilam do niego jego smochodem i uslyszalam jak ktos mowi jego imie.Zapytalam z kim jedzie.powiedzial ,ze mam zwidy.
        no to juz bylo.... no bez komentarza....
        Klasyka,straszny banal
    • kaja5 Re: maz i kolezanka 10.09.11, 23:15
      Proponuje napisać ten tekst raz jeszcze poprawiając błędy stylistyczne, bo strasznie ciężko się go czyta.Wtedy na pewno więcej osób odpisze.
      • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 11.09.11, 01:19
        dzieki za uwage ,jak pisalam niosly mnie bardziej emocje ,tak wiec przepraszam za bledy
        • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 11.09.11, 19:12
          no banał.
          • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 14.09.11, 09:10
            Patrze i nie wierze.Jaki mily sie zrobil.Jakby czar zdjeli.Ja nie moge sie bac i w zwiazku z tym ontrolowac go na kazdym kroku.I daleka jestem od tego.
            Z drugiej strony ,ja nie wiem ,ze tego wczesniej nie zauwazylam,on jest strasznym egoista,jak sobie tak przypominam to zawsze byl.Jak on np oglada cos czyta-taki najprostszy przyklad-nie mozna przeszkadzac nawet jesli to cos waznego ,jest zniecierpliwiony,zly.Jak ja jestem na czyms skupiona to jest zly,bo chce mojego zainteresowania.Wczoraj ogladalam film na swoim komp.On chcial mi wyslac jakis przepis -powiedzialam ok,zobacze potem.Prawie sie obrazil i powiedzial..o--k....no poradze sobie....skoro jestes az tak zajeta.....
            no bzdura ,jakie to dziecinne,jaki brak szacunku i jaki egoizm.I to wszytsko dlatego.On i tylko on.
            • spinkji Re: maz i kolezanka 16.09.11, 00:00
              Podwozi dlaej tą kobietę?
            • anna_sla Re: maz i kolezanka 16.09.11, 09:35
              a co zrobiłaś?? Czy to tak samo przyszło??
    • mirtillo25 Re: maz i kolezanka 16.09.11, 14:16
      Przeczytałam Twoją historię i jedno przychodzi mi do głowy - Twój mąż bzyknął ją, bzyka lub zamierza bzyknąć. Jak facet nie jest zainteresowany kobieta, to w d***e ma to, czy coś jej się stanie albo czy ma jak wracać do domu ;) I nie oskarżam teraz facetów. Tak jest. Takie życie. Nie martwimy się o życie i zdrowie osób, na których nam nie zależy. W czystą i bezinteresowną opiekę Twojego męża nad jego koleżanką też wierzę. Jak chce się bawić w szofera, to niech Tobie bardziej pomoże w domu i zamiast wozić dupy pojedzie do sklepu po mleko dla dziecka :) I do tego próbuje zrobić z Ciebie potwora i ciągle jej broni.
      Może zadzwoń do tej laski i na przykład zapytaj: "Słuchaj. Chcę mieć jasną sytuację. Szukasz darmowego szofera czy bzykasz mojego męża? Nie mam zamiaru wysłuchiwać dłużej żadnych ściem. Jeśli z nim (jeszcze) nie sypiasz, to wiedz, że mój mąż nie będzie podwoził żadnych dup. A tym bardziej jeśli przez to ludzie zaczynają rozmawiać o moim małżeństwie! To Twój problem, że jesteś sama! Ja sobie tego nie życzę, rozumiesz?! Jak wsiądziesz z nim jeszcze raz do auta, to przyjdę do Waszej pracy i zapytam wprost czy ciągniesz mojemu facetowi w zamian za jazdę. Zszargam Ci opinię w kilka sekund, więc lepiej ze mną nie zaczynaj".
      Hehe, jak w filmie :D Pomyśli, że jesteś wariatką, ale się przestraszy :D
      • anka_cyganka35 Re: maz i kolezanka 16.09.11, 15:21
        nie warto. potwierdzi się tylko jego teza, że żona wariatka wiec bedzie musiał ja pocieszac tzn kolezankę pdowójnie.
        • bez-atu2 Re: maz i kolezanka 21.09.11, 00:18
          Znajac go tak by bylo.A wyszla nowa sprawa .Okazalo sie ,ze nagral nasz seks .Po prostu nie pytajac mnie o zgode.Tak sie patrze i nie wierze.Jak mozna sie tak pomylic.teraz jest bardzo mily.Nie sypiamy od paru tygodni.Na pocieszenie dla siebie ma nagranie,ktorego nie chce wykasowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka