Dodaj do ulubionych

Panowie - Ojcowie

08.02.09, 12:25
Jest temat " Ojcowie walczą o dzieci " , no dobrze.
Jest propozycja ciekawych rozmów , wymiany poglądów i opinii.
Też dobrze .
A co jest ?

A martwa cisza .
To co będzie z tym forum ?
Może odstąpcie miejsce - jeśli nie macie czasu walczyć ?
pozdrawiam - nie walczący , ale rzeczywisty Ojciec.
Obserwuj wątek
    • walczacyojciec Re: Panowie - Ojcowie 14.02.09, 01:40
      Witam.

      nie-naiwniak napisał:

      > A co jest ?
      > A martwa cisza .
      > To co będzie z tym forum ?

      Bedzie tak jak bedzie. A co ma byc? Na sile nie przyciagne nikogo.


      > Może odstąpcie miejsce - jeśli nie macie czasu walczyć ?

      Co dokladnie masz na mysli?

      Odstapienie miejsca - ........?
      Nie mamy czasu walczyc - ..........?

      > pozdrawiam - nie walczący , ale rzeczywisty Ojciec.

      Przeczytaj uwaznie "wprowadzenie" do tego forum.

      Masz jakies propozycje dzialania?

      Pozdrawiam.
    • misbaskerwill Re: Panowie - Ojcowie 14.02.09, 23:48
      Mężczyźni zwykle są bardziej powściągliwi w wypowiedziach, zwłaszcza na forum publicznym;).
      Wydaje mi się, że Panowie, którzy walczą, nie mają zbyt wiele czasu by tu pisać. I zapewne nie wszystko nadaje się na forum (to w końcu są najintymniejsze sprawy, do tego zwykle w toku proceduralnym).

      Ja miałem czas napisać:P, bo w zasadzie zrezygnowałem z walki (choć moja sprawa o kontakty z synem już trzeci rok jest w sądzie), ostatnio przeżywam okres zawieszenia broni w walce z ex. Dopóki sąd czegoś nie postanowi, robię tak jak ona chce. A i postanowienie sądu niczego nie zmieni, bo moja ex jest dość "oporna" (to eufemistyczne określenie:)).
      Pomijam fakt, że do tej pory sąd nie próbował nawet przekonać ex do wydania dziecka zgodnie z ustaleniami, tylko przyklepał tymczasowo wszystkie wymysły byłej żony, tak na wszelki wypadek;). A mówią, że myślenie nie boli...

      Jestem jak najgorszego zdania o polskich sędziach rodzinnych, natomiast zwykle miło zaskoczony byłem pozytywnymi reakcjami na moją osobę ludzi (również de facto samych kobiet!) w przedszkolu i placówkach, które zajmowały się moim synem.

      Dlatego, o ile to możliwe, "walkę" o syna polecam rozpoczynać "u podstaw", próbując nawiązać kontakt z synem (lub choćby dowiadywać się o nim) poprzez osoby, które się nim zajmują. Sądy najlepiej omijać - są to tylko urzędy, w najgorszym tego słowa znaczeniu.


      > Może odstąpcie miejsce - jeśli nie macie czasu walczyć ?
      > pozdrawiam - nie walczący , ale rzeczywisty Ojciec.

      Odstąpić miejsca? A niby jak? :)
      Codziennie tworzą się nowe fora, wiele z nich umiera śmiercią naturalną... Dla wirtualnych ojców jest np. etata:).
      Dla rzeczywistych - może być jakieś nowe, nie-naiwniakowe forum;)
      • walczacyojciec Re: Panowie - Ojcowie 15.02.09, 03:57
        misbaskerwill napisał:

        >Mężczyźni zwykle są bardziej powściągliwi w wypowiedziach,
        >zwłaszcza na forum publicznym;).Wydaje mi się, że Panowie, którzy
        >walczą, nie mają zbyt wiele czasu by tu pisać. I zapewne nie
        >wszystko nadaje się na forum (to w końcu są najintymniejsze sprawy,
        >do tego zwykle w toku proceduralnym).

        Daleko nie odchodzisz od rzeczywistosci. W samej rzeczy.

        Pozdrawiam. Trzym sie dzielnie. I powodzenia z twoim synem. :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka