Dodaj do ulubionych

pieszczoty...

10.01.12, 09:39
Chciałabym zapytać mężczyzn o taką kwestię....poznałam faceta, jest bardzo zmysłowym mężczyzną, emocjonalnym, uwielbiam wymieniać z nim pieszczoty...jak się spotykamy to ciąglę się dotykamy, pieścimy, całujemy - co jest piękne - naprawdę, po spotkaniach jestem zmęczona itd, ale tak sobie myślę...dawno nie spotykałam się z facetem, ale ile to tak może trwać, taka fascynacja sobą....? ? ?
Ja ciągle myślę o tym, kiedy się spotkamy, będziemy pieśćić itd on zresztą też, dzwoni, pisze itd....najfajniejsze jest to, że są pieszczoty, a nie było jeszcze sexu....zachowujemy się jak tacy głodni siebie :) piękne
Obserwuj wątek
    • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 09:55
      Nie ciesz się=kolesiowi najzwyczajniej nie staje.
      • dora_1983 Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:02
        a ten pomysł skąd, uwierz mi jest z nim jak najbardziej wszystko w porządku... :)
        • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:26
          Wierzyć mogę choć nie muszę. Ewentualnie koleś nigdy nie bzykał i boi się reakcji.
          • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:49
            eeee, pogadałbyś z vag-auto o byciu prawdziwym mężczyzną tudzież interpunkcji, a nie hipotetyczną erekcją się zajmujesz.
            • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:55
              A kto to jest vag-auto i czemu akurat z nim miałbym gadać?
              • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:59
                potworski napisał:

                > A kto to jest vag-auto i czemu akurat z nim miałbym gadać?
                >
                A nie wiem, nie znam człowieka, ale ma poczucie humoru duże, to pomyślałam, że się dogadacie.
                • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 11:19
                  Za dużo myślisz. Zluzuj=pierogów ruskich zrób albo dywan wytrzep.

                  nudzimisie_strasznie napisała:

                  > A nie wiem, nie znam człowieka, ale ma poczucie humoru duże, to pomyślałam, że
                  > się dogadacie.
                  • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 10.01.12, 11:38
                    potworski napisał:

                    > Za dużo myślisz. Zluzuj=pierogów ruskich zrób albo dywan wytrzep.

                    Halo,halo, do nowoczesnej singielki piszesz, znaczy się nie mam dywanów, jadam wyłącznie krewetki (z pomidorową też nie wyskakuj). Więc rady serwuj mi proszę na wysokim, miejskim poziomie, okeej?
                    • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 13:06
                      nudzimisie_strasznie napisała:

                      > Halo,halo, do nowoczesnej singielki piszesz


                      Ok, to wyczochraj łilmę, nakarm koty i obejrzyj jakiś serial o wampirach.
                      • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 10.01.12, 13:56
                        potworski napisał:


                        > Ok, to wyczochraj łilmę, nakarm koty i obejrzyj jakiś serial o wampirach.

                        Łilmę? Nie znam człowieka.
                        • wersja_robocza Re: pieszczoty... 10.01.12, 14:19
                          nudzimisie_strasznie napisała:

                          > potworski napisał:
                          >
                          >
                          > > Ok, to wyczochraj łilmę, nakarm koty i obejrzyj jakiś serial o wampirach.
                          >
                          > Łilmę? Nie znam człowieka.
                          • wersja_robocza Re: pieszczoty... 10.01.12, 14:20
                            I poszło...

                            Wybaczta, ze tak bez zapowiedzi, ale ładne to było. Wyczochraj łilmę. Łilmę? Nie znam człowieka.:D
                            • mariuszg2 Re: pieszczoty... 10.01.12, 14:23

                              > Wybaczta, ze tak bez zapowiedzi, ale ładne to było. Wyczochraj łilmę. Łilmę? N
                              > ie znam człowieka.:D

                              Łilmę to Dino czochrał....a nie...Dino czochrał Freda :)))
                              • wersja_robocza Re: pieszczoty... 10.01.12, 14:31
                                Akurat. Fred czochrał Łilmę. A Dino było młody i głupi.:P
                                • mariuszg2 Re: pieszczoty... 10.01.12, 14:59
                                  wersja_robocza napisała:

                                  > Akurat. Fred czochrał Łilmę. A Dino było młody i głupi.:P

                                  O to ja tego odcinka nie widziałem :)

                                  Pamiętam też że Dino mocno się ślinił na Freda....
    • a_nonima Re: pieszczoty... 10.01.12, 10:50
      Gratuluję i zazdroszczę.. w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pieszczoty... 10.01.12, 12:03
      Rozumiem że spotykacie się tylko w miejscach publicznych?
      • dora_1983 Re: pieszczoty... 10.01.12, 12:59
        kurcze, a skąd te pomysły...w miejscach publicznych? Bo co...bo nie ma sexu...właśnie to jest fajne, że cieszymy się sobą, pragniemy...fakt zaczyna być to coraz trudniejsze, ale...może dzisiaj :)
        • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 13:10
          Tylko się w majty nie zerżnij zawczasu z podniecenia.
          • dora_1983 Re: pieszczoty... 10.01.12, 15:29
            ale jesteś strasznie prostym i prymitywnym człowiekiem, naprawdę.
            • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 10.01.12, 15:42
              > ale jesteś strasznie prostym i prymitywnym człowiekiem, naprawdę.

              Jego nie interesują opinie tego typu. Ale masz rację, to kawał chama. I pewnie kobiet ma na pęczki dzieki temu. A ja jestem zawsze grzeczy i kulturalny i nie mam szans na związek, bo kobiety lgną to takich własne prymitywów i chamów, złych chłopców, pewnych siebie, zadziornych itd.
              • dora_1983 Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:20
                nie zawsze lgną do takich, ale faktycznie coś w tym jest, że Ci, którzy traktują kobiety mniej "gentelmeńsko" są zawsze wybrani z tłumu...nie wiem z czego to wynika, bo jest aż dziwne...
                • algaria Re: pieszczoty... 10.01.12, 21:24
                  Bo faceci wolą zołzy, a kobiety skurczybyków ;) Nie zawsze ale bardzo często tak bywa
                • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 21:35
                  dora_1983 napisała:

                  > nie zawsze lgną do takich, ale faktycznie coś w tym jest, że Ci, którzy traktuj
                  > ą kobiety mniej "gentelmeńsko" są zawsze wybrani z tłumu...nie wiem z czego to
                  > wynika, bo jest aż dziwne...


                  To ja ci powiem z czego to wynika. Kobieta nie chce mieć za partnera ciecia ani mamlasa. Chce mieć prawdziwego faceta, który spłodzi jej zdrowe potomstwo i ma na tyle silne łokcie, że będzie się w życiu rozpychał torując sobie, jej i potomstwu drogę przez życie. Kobieta chce mieć w mężczyźnie oparcie, chce mężczyznę z silnym charakterem, który nie ugnie się wówczas gdy ugina się jej charakter, który nie pyta życia czy może po coś sięgnąć, lecz po to sięga. Życie jest niestety brutalne i niesprawiedliwe i osoby, które chciałyby przejść przez nie "dżentelmeńsko" niewiele w tym życiu osiągną. Dlatego też są postrzegani przez kobiety jak osobnicy gorszej kategorii.
                  • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 13:59
                    potworski napisał:

                    > To ja ci powiem z czego to wynika. Kobieta nie chce mieć za partnera ciecia ani
                    > mamlasa.

                    Mówisz to z wieloletniego doświadczenia w byciu kobietą.

                    Chce mieć prawdziwego faceta, który spłodzi jej zdrowe potomstwo

                    Tak, bezpłodni i ojcowie kalek od razu do odstrzału, rozwód jak w banku, miłość do wadliwego reproduktora jest ewolucyjnie wykluczona. Muuuu

                    i ma na tyle silne łokcie, że będzie się w życiu rozpychał torując sobie, jej i potomstwu drogę przez życie.

                    Wszyscy chcą się w życiu rozpychać, to oczywiste, a kobiety co do nogi, jako delikatne kwiatuszki są niezdolne do torowania (chociaż ja wolę budowania czy wyznaczania) swojego życia i potrzebują samca alfa, który zrobi to za nie. Wszystkie te samotne matki, wychowujące dzieci i torujące sobie i im drogę, to nie kobiety tylko wybryki ewolucji. Acha i oczywiście kobieta alfa rozpoznaje swojego samca alfa, jego siłę i determinację poprzez jego chamskie odzywki .Wiadomo, że rzucenie w odpowiednim momencie soczystą kurwą i obśmianie jakiejś bety to najlepsza gwarancja siały, a więc i świetlanej przyszłości.

                    Kobieta chce mieć w mężczyźnie oparcie, chce mężczyzn ę z silnym charakterem, który nie ugnie się wówczas gdy ugina się jej charakter, który nie pyta życia czy może po coś sięgnąć, lecz po to sięga.

                    Na walla na facebooku ta maksyma jak znalazł.

                    Życie jest niestety brutalne i niesprawiedliwe i osoby, które chciałyby przejść przez nie "dżentelmeńsko" niewiele w tym życiu osiągną. Dlatego też są postrzegani przez kobiety jak osobnicy gorszej kategorii.

                    Tak, Władysław Bartoszewski to typowy frajer, niewzbudzający szacunku, albo taki Owsiak – pomaga innym, co za miękka faja, a nie mężczyzna.

                    Jeśli jakąś kobietę urzeka chamstwo i bezczelność, to nie są to ewolucyjne mechanizmy doboru naturalnego, tylko jej własne wewnętrzne mechanizmy i preferencje, moim zdaniem świadczące raczej o mocnym zaburzeniu poczucia własnej wartości, ale to już zupełnie inna bajka.
                    • htoft Re: pieszczoty... 11.01.12, 14:24
                      Myśl sobie co chcesz, ale takie są niestety fakty. Jak bardzo kobieta by nie była niezależna i silna, w większości (statystyka! czyli nie zawsze) będzie szukać kogoś silniejszego i lepszego od siebie. I JEST to podyktowane ewolucją; dopiero od stosunkowo niedawna w wyniku emancypacji kobiet można spotkać związki, w których to mężczyzna jest stroną słabszą, choć nadal to rzadkość.
                      • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 15:26
                        htoft napisał:

                        > Myśl sobie co chcesz, ale takie są niestety fakty.

                        #fakt «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości»
                        # fakt naukowy «stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni»
                        # fakt prasowy, medialny «informacja rozpowszechniana w prasie lub mediach elektronicznych, niezgodna z prawdą, ale mająca wpływ na opinię publiczną»
                        #fakt prawny «zdarzenie lub zachowanie, z którym norma prawna wiąże określone skutki prawne»

                        Który fakt masz na myśli? I obroń tezę, że FAKTYCZNIE jest to fakt, kierując się zasadami logiki.
                    • potworski Re: pieszczoty... 11.01.12, 17:02
                      Jak polecisz na forum motoryzacyjne i napiszesz, że Polonez Caro to złom i porażka motoryzacyjna to ręczę ci, że zawsze znajdzie się jakiś krzykacz, który zacznie pisać, że Polonez Caro to świetny samochód bo oni ze śwagrem zwieźli nim z pola wszystkie zboże a na tylnej kanapie zmieściła się babka Antosia, która dodatkowo bańkę mleka na kolanach trzymała. A tymi wynalazkami co mają klimatyzację i szyby na baterię to sobie można du..pę podetrzeć bo to jakieś szatańskie - cywilizacyjne wymysły.
                      To odnosiło się do pierwszej części twojego mlaskania.
                      Co do drugiej=jak dobrze znasz Owsiaka i Bartoszewskiego wysnuwając tezy jakimi są dżentelmenami?

                      nudzimisie_strasznie napisała:

                      > Mówisz to z wieloletniego doświadczenia w byciu kobieta (...)...bla bla bla i jakiśtam bełkot
                      • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 17:22
                        potworski napisał:

                        Analogia bardzo ciekawa, zwłaszcza, że na tyle zdań rozpisana. A że porównanie samochodów i ludzi jest zwyczajnie nieadekwatne, to w potoku słów przecież nikt nie zauważy.
                        Zabieg z dezawuowaniem czyjejś wypowiedzi nazywając ją mlaskaniem, czy jakimiś innymi pogardliwymi określeniami, jest chwytem retorycznym prymitywnym, bo z repertuaru tych najprostszych.

                        > Co do drugiej=jak dobrze znasz Owsiaka i Bartoszewskiego wysnuwając tezy jakimi
                        > są dżentelmenami?

                        Wysuwam tezy na podstawie afirmowanego przez nich, w publicznych wypowiedziach, stylu życia. Bo powoływanie się na znanych mi prywatnie, anonimowych dżentelmenów troszku bez sensu, powołując się na przykład, dobrze, żeby był znany osobie, z którą dyskutujesz.

                        > > Mówisz to z wieloletniego doświadczenia w byciu kobieta (...)...bla bla b
                        > la i jakiśtam bełkot[/i]

                        Brawo, rozwaliłeś mnie merytoryką. A no i tymi rozwalonymi łakociami.
                        • potworski Re: pieszczoty... 11.01.12, 18:06
                          nudzimisie_strasznie napisała:

                          > Analogia bardzo ciekawa, zwłaszcza, że na tyle zdań rozpisana. A że porównanie
                          > samochodów i ludzi jest zwyczajnie nieadekwatne, to w potoku słów przecież nikt
                          > nie zauważy.


                          Nie zakumałaś o co mi chodziło pisząc takie a nie inne porównanie, więc zrobię dla ciebie ten wyjątek i zejdę level niżej, to może uda ci się załapać. Otóż to co napisałem kilka postów temu i do czego raczysz się odnosić to pewna ogólna hipoteza poparta obserwacjami, czytaniem mediów socjalnych, doświadczeniem i rozmowami z ludźmi. Problematyka tam ujęta jest na tyle ogólna, że wysuwanie tez podobnych do moich zawsze spotykać się będzie z oporem jednostek, które uważają, że pod dany schemat nie pasują. Stąd też dyskusja na ten temat jest bezcelowa. Wyraziłem efekt swoich obserwacji i tyle mi wystarczy. Twoje zdanie jest inne bo masz inne doświadczenia i nie podchodzisz pod ten schemat. Z tym nie mam zamiaru dyskutować.

                          > Wysuwam tezy na podstawie afirmowanego przez nich, w publicznych wypowiedziach,
                          > stylu życia. Bo powoływanie się na znanych mi prywatnie, anonimowych dżentelme
                          > nów troszku bez sensu, powołując się na przykład, dobrze, żeby był znany osobie
                          > , z którą dyskutujesz.


                          Hahaha=a Dorota z Ciechanowa zwana Dodą jest na pewno dobra w łóżku, Jerzy Kryszak sypie dowcipami na każdym przyjęciu, a Bogusław Linda ciągle mówi z zaciśniętymi zębami. W to też wierzysz?
                          • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 18:36
                            potworski napisał:

                            >
                            > Nie zakumałaś o co mi chodziło pisząc takie a nie inne porównanie, więc zrobię
                            > dla ciebie ten wyjątek i zejdę level niżej, to może uda ci się załapać.

                            Jeszcze raz o pogardzie i prymitywizmie tej metody. Dobrze wiesz, że kumam, ale i tak mnie obrazisz licząc na to, że się wścieknę i z siebie wyleje coś podobnego, a z tym łatwiej dyskutować, prawda?

                            > Otóż toco napisałem kilka postów temu i do czego raczysz się odnosić to pewna ogólna
                            > hipoteza poparta obserwacjami, czytaniem mediów socjalnych, doświadczeniem i ro
                            > zmowami z ludźmi. Problematyka tam ujęta jest na tyle ogólna, że wysuwanie tez
                            > podobnych do moich zawsze spotykać się będzie z oporem jednostek, które uważają
                            > , że pod dany schemat nie pasują.

                            Słowo kluczowe: hipoteza (a nie prawda oświecona).

                            > Stąd też dyskusja na ten temat jest bezcelowa
                            > . Wyraziłem efekt swoich obserwacji i tyle mi wystarczy.

                            Nie, dałeś naukę i wskazówkę życiową wyrażoną jak by była efektem badań naukowych, bezsporna i bezwzględnie obowiązująca.

                            Wracając do analogii. Tak zawsze się ktoś nie zgodzi. Tyle, że rozmawiając o autach możesz porównywać mierzalne parametry, opierać się na faktach. Rozmawiając o ludziach w dużej mierze poruszasz się w sferze imponderabiliów. I ta różnica sprawia, że porównanie jest całkowicie nietrafione.

                            Twoje zdanie jest inne
                            > bo masz inne doświadczenia i nie podchodzisz pod ten schemat. Z tym nie mam za
                            > miaru dyskutować.

                            Moje zdanie jest inne, bo mam inne doświadczenie oraz dlatego, że mam szare komórki, które każą mi uznawać psychologię ewolucyjną za bulshit, a promocję chamstwa jako zalety za głupotę.

                            > Hahaha=a Dorota z Ciechanowa zwana Dodą jest na pewno dobra w łóżku, Jerzy Krys
                            > zak sypie dowcipami na każdym przyjęciu, a Bogusław Linda ciągle mówi z zaciśni
                            > ętymi zębami. W to też wierzysz?

                            Gdybym była złośliwa (a oczywiście nie jestem) to powiedziałabym: ok, to teraz zejdę na niższy level i wytłumaczę.

                            Opierałam się na publicznym wizerunku i publicznym odbiorze tegoż. Nie przekonuję, że to co publiczne to prywatne, bo nie wiem.
                            Mówię, że prof. Bartoszewski jest ceniony za głoszenie "przyzwoitości", że Owsiak jest ceniony za pomaganie. To nie jest tak, że świat nosi na rękach tylko chamów, świat (czyt. wielu ludzi) docenia również inne postawy.
                            • potworski Re: pieszczoty... 11.01.12, 18:53
                              nudzimisie_strasznie napisała:

                              > Słowo kluczowe: hipoteza (a nie prawda oświecona).


                              No i? Co zmienia fakt, że powtórzyłaś to co sam napisałem?

                              > Nie, dałeś naukę i wskazówkę życiową wyrażoną jak by była efektem badań naukowy
                              > ch, bezsporna i bezwzględnie obowiązująca.


                              Gdzie napisałem, że to nauka i efekt badań? Gdyby tak było to przytoczyłbym jakieś twarde dane albo cytaty z odpowiednich pozycji literackich. Czy każda wypowiedź na forum musi być opatrzona klauzulą, że jest to li tylko moja opinia bo bez tego się gubisz?\

                              > Wracając do analogii. Tak zawsze się ktoś nie zgodzi. Tyle, że rozmawiając o au
                              > tach możesz porównywać mierzalne parametry, opierać się na faktach. Rozmawiając
                              > o ludziach w dużej mierze poruszasz się w sferze imponderabiliów. I ta różnica
                              > sprawia, że porównanie jest całkowicie nietrafione.


                              Bzdura do kwadratu. Jak zmierzysz fakt, że bardziej podoba mi się kształt nowej Mazdy 6 od Mitsubishi Lancera? Jak zmierzysz, że jeden woli dźwięk silnika V8 a inny doładowanego turbodiesla?

                              > Opierałam się na publicznym wizerunku i publicznym odbiorze tegoż. Nie przekonu
                              > ję, że to co publiczne to prywatne, bo nie wiem.
                              > Mówię, że prof. Bartoszewski jest ceniony za głoszenie "przyzwoitości", że Owsi
                              > ak jest ceniony za pomaganie. To nie jest tak, że świat nosi na rękach tylko ch
                              > amów, świat (czyt. wielu ludzi) docenia również inne postawy.


                              O ile mnie pamięć nie myli to rozpatrujemy kwestię tego czy bycie dźentelmenem w życiu popłaca a nie czy popłaca posiadanie medialnego wizerunku dżentelmena. Owsiak w TV może być super fajnym kolesiem w czerwonych spodniach, ale skąd wiesz czy podczas podpisywania kontraktów nie rzuca kur...mi na lewo i prawo jeśli jakiś punkt umowy mu nie pasuje?
                              • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 19:28
                                potworski napisał:

                                >
                                > Czy każda wypowiedź na forum musi być opatrzona klauzulą, że jest to li tylko moja opinia bo bez tego się gubisz?\

                                Nie nie musi,ja się nie gubię w tym, że to jest Twoje zdanie. Ja piszę, że ta Twoja opinia jest głupia i nieprawdziwa i obraźliwa dla kobiet.
                                A tak swoją drogą widzisz różnicę między "Kobieta... Chce mieć prawdziwego faceta, który spłodzi jej zdrowe potomstwo i ma na tyle silne łokcie, że będzie się w życiu rozpychał torując sobie, jej i potomstwu drogę przez życie." a "Zauważyłem, że wiele kobiet lubi silnych facetów, to chyba dlatego, że...."

                                Naprawdę swoją opinię można wyrazić na wiele sposobów, jeśli przeszkadza Ci, że inni wytykają Ci generalizowanie i oczywistą nieprawdziwość Twoich tez, to może wyrażaj je w taki sposób, że będą możliwe do zaakceptowania.

                                > Bzdura do kwadratu. Jak zmierzysz fakt, że bardziej podoba mi się kształt nowej
                                > Mazdy 6 od Mitsubishi Lancera? Jak zmierzysz, że jeden woli dźwięk silnika V8
                                > a inny doładowanego turbodiesla?

                                Ha, tego nie zmierzę i tego dotyczy moja niezgoda na Twoje opowieści kto co lubi (np. kobieta) i dlaczego. Natomiast porównanie do aut było w skrócie takie: polonez to gó...any samochód, ale zawsze się znajdzie taki, co lubi polonezy i będzie je wychwalał. Takich oszołomów nie należy brać pod uwagę, bo zwyczajnie pieprzą.
                                Toteż ja Ci odpowiadam poloneza i bmw można porównać, a ludzi i ich wartości nie. O ile wielbiciel polonezów jest obiektywnie egzotyczną rzadkością, o tyle kobieta wymykająca się Twojej systematyce jest freekiem tylko z Twojej perspektywy, bo jak na razie taki mądry się nie urodził, co by zbadał co jest powszechną preferencją w doborze partnera.
                                >
                                > O ile mnie pamięć nie myli to rozpatrujemy kwestię tego czy bycie dźentelmenem
                                > w życiu popłaca

                                Zgadza się. A dokładniej czy są ludzie,którzy cenią dżentelmenów i czy jest ich więcej niż jedna wariatka z FM.

                                >a nie czy popłaca posiadanie medialnego wizerunku dżentelmena.

                                Jeśli taki medialny wizerunek jest akceptowany i chwalony to chyba jednak komuś się to podoba - ludziom na przykład.

                                > Owsiak w TV może być super fajnym kolesiem w czerwonych spodniach, ale skąd wie
                                > sz czy podczas podpisywania kontraktów nie rzuca kur...mi na lewo i prawo jeśli
                                > jakiś punkt umowy mu nie pasuje?
                                >
                                Wnioskując z wywiadów akurat mięsem rzuca nie tylko prywatnie, ale promuje postawę daleką od "rozpychanie się łokciami". Co robi w życiu prywatnym nie wiem,wiem, że współczucie i prospołeczność są odbierane przez znaczną część społeczeństwa jako atrakcyjne, fajne i godne naśladowania. I używam tego jako przykładu przeczącego temu, że ludzie (kobiety) nagradzają wyłącznie agresywne i egoistyczne zachowania.
                                • potworski Re: pieszczoty... 11.01.12, 19:37
                                  nudzimisie_strasznie napisała:

                                  > Nie nie musi,ja się nie gubię w tym, że to jest Twoje zdanie. Ja piszę, że ta T
                                  > woja opinia jest głupia i nieprawdziwa i obraźliwa dla kobiet.


                                  To twoje zdanie. Wg mnie z kolei głupie jest to co ty próbujesz udowodnić.

                                  > Toteż ja Ci odpowiadam poloneza i bmw można porównać, a ludzi i ich wartości ni
                                  > e. O ile wielbiciel polonezów jest obiektywnie egzotyczną rzadkością, o tyle ko
                                  > bieta wymykająca się Twojej systematyce jest freekiem tylko z Twojej perspekty
                                  > wy, bo jak na razie taki mądry się nie urodził, co by zbadał co jest powszechną
                                  > preferencją w doborze partnera.


                                  Czepiasz się pierdół. Ale ogólnie w pewnej chwili uchwyciłaś o co mi chodziło=tak, uważam, że osoby wymykające się temu co napisałem, choć może nie są freakami to jednak są w mniejszości.

                                  > Wnioskując z wywiadów akurat mięsem rzuca nie tylko prywatnie, ale promuje post
                                  > awę daleką od "rozpychanie się łokciami". Co robi w życiu prywatnym nie wiem,wi
                                  > em, że współczucie i prospołeczność są odbierane przez znaczną część społeczeńs
                                  > twa jako atrakcyjne, fajne i godne naśladowania. I używam tego jako przykładu p
                                  > rzeczącego temu, że ludzie (kobiety) nagradzają wyłącznie agresywne i egoistyc
                                  > zne zachowania.


                                  Ale co ma wybór kobiety danego mężczyzny na partnera życiowego do wrzucenia dwuzłotówki do skarbonki? Moim zdaniem korelacja jest nikła.
                                  • nudzimisie_strasznie Re: pieszczoty... 11.01.12, 20:11
                                    potworski napisał:

                                    >
                                    > To twoje zdanie. Wg mnie z kolei głupie jest to co ty próbujesz udowodnić.

                                    I tak możemy rozmawiać. Oczywiście oboje oceniamy a nie wyrażamy opinię, ale przynajmniej już o konkretnych wypowiedziach, a nie kompleksowo o człowieku czy ludzkości w całości.

                                    >
                                    > Czepiasz się pierdół. Ale ogólnie w pewnej chwili uchwyciłaś o co mi chodziło=t
                                    > ak, uważam, że osoby wymykające się temu co napisałem, choć może nie są freakam
                                    > i to jednak są w mniejszości.

                                    Nie czepiam się pierdół, tylko stosuję zasady logiki.
                                    I tak, ja wiem, że tak uważasz i nie mam nic przeciwko temu, uważaj sobie co chcesz, tylko wyraź to po ludzku i pamiętając o tym, że kierujesz się swoim subiektywnym oglądem sytuacji a nie twardą statystyką.

                                    > Ale co ma wybór kobiety danego mężczyzny na partnera życiowego do wrzucenia dwu
                                    > złotówki do skarbonki? Moim zdaniem korelacja jest nikła.
                                    >
                                    Nawet żadna, dlatego nie piszę, że masowe uczestnictwo w WOŚP jest dowodem, że kobiety chcą wiązać się z organizatorami akcji społecznych. Napisałam, że akceptacja i sympatia dla takiej (społecznikowskiej) postawy świadczy o tym, że w cenie są również takie wartości.

                                    Ale teraz to dyskutujemy o dyskutowaniu już bardzo daleko od tematu. Ponieważ muszę już kończyć dyskutowanie na dziś to wyrażę tę swoją opinię i będzie z głowy (Bo piszesz, że jestem w mniejszości ze swoim zdaniem, a nawet nie napisałam co ja myślę, do tej pory to były kwestie formalne)

                                    Są kobiety, które lubią chamów, są kobiety, które potrzebują opieki, są i takie co lubią po mordzie od czasu do czasu dostać. Są też takie co lubią zabawę, są takie co lubią opiekować się swoimi misiami, są takie które lecą na kasę, takie co chcą partnerstwa i takie co chcą dominować. I sto innych typów.
                                    Do większości zaliczysz te, które spotykasz najczęściej. Kłopot w tym, że kogo innego widuje lokalny playboy z prowincji, a kogo innego warszawski hipster, nie mówiąc już, że i jakiś świat, ze swoimi normami, jest poza granicami naszego pięknego kraju.

                                    Miłego wieczoru i do kolejnego sparingu jak będzie okazja.
              • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:32
                ezoterycznypoznan napisał:

                > > ale jesteś strasznie prostym i prymitywnym człowiekiem, naprawdę.
                >
                > Jego nie interesują opinie tego typu. Ale masz rację, to kawał chama. I pewnie
                > kobiet ma na pęczki dzieki temu. A ja jestem zawsze grzeczy i kulturalny i nie
                > mam szans na związek, bo kobiety lgną to takich własne prymitywów i chamów, zły
                > ch chłopców, pewnych siebie, zadziornych itd.


                =Wypraszam sobie prymitywa.
            • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:31
              dora_1983 napisała:

              > ale jesteś strasznie prostym i prymitywnym człowiekiem, naprawdę.


              Ale za to robię dobrą lasagnię, jestem zaje...ście przystojny i potrafię tak rozpalić kobietę, że po numerku można pozakręcać wszystkie kaloryfery na resztę nocy (o ile reszta zostaje). Wszak nigdy nie można mieć wszystkiego.
              • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:47
                > Ale za to robię dobrą lasagnię, jestem zaje...ście przystojny i potrafię tak
                > rozpalić kobietę, że po numerku można pozakręcać wszystkie kaloryfery na resztę nocy
                > (o ile reszta zostaje).

                A do tego jesteś sfrustrowany i spędzasz życie na forum, sącząc jad na tych, którzy przeżywają fascynacje erotyczną.
                • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:52
                  ezoterycznypoznan napisał:

                  > A do tego jesteś sfrustrowany i spędzasz życie na forum, sącząc jad na tych, kt
                  > órzy przeżywają fascynacje erotyczną.


                  Hahaha=a do tego moją jedyną rozrywką są rybki, które trzymam w słoiku po ogórkach konserwowych, szlajam się po domu w podkoszulce i klapkach Kubota, wpieprzam paprykarz szczeciński i śnieży mi Polsat.
                  • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:57
                    > Hahaha=a do tego moją jedyną rozrywką są rybki, które trzymam w słoiku po ogórkach
                    > konserwowych, szlajam się po domu w podkoszulce i klapkach Kubota, wpieprzam
                    > paprykarz szczeciński i śnieży mi Polsat.

                    No to czemu zaatakowałeś autorkę wątku, skoro jestes człowiekiem sukcesu? Ja też jej zazdroszcze trochę tych przeżyć, bo wiem, że sam nie mam szans na takowe, ale sie nie wyżywam, pogodziłem się z losem. A ty nadrabiasz miną udając cynika. Ja przynajmniej potrafie przyznać ze jestem nieudacznikiem, a ty sie lansujesz na siłe,
                    • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 17:05
                      Za cienki jesteś w uszach, żeby to rozkminić. Nick "potworski" istniał na forach dyskusyjnych w czasach kiedy ty na du...ie miałeś odbite kółko z nocnika. Wydaje ci się, że oto poznałeś prawdę o potworskim, że po paru postach wiesz o co chodzi i kim jest, a tak naprawdę ch..ja wiesz a możesz się tylko wysnuwać dziwne hipotezy. A to czego ty się tam w swojej głowie domyślasz to (jak już ci wspominałem) jest w moim rankingu ważności między plackiem na d..pie i plackiem z jabłkami.

                      ezoterycznypoznan napisał:

                      > No to czemu zaatakowałeś autorkę wątku, skoro jestes człowiekiem sukcesu? Ja te
                      > ż jej zazdroszcze trochę tych przeżyć, bo wiem, że sam nie mam szans na takowe,
                      > ale sie nie wyżywam, pogodziłem się z losem. A ty nadrabiasz miną udając cynik
                      > a. Ja przynajmniej potrafie przyznać ze jestem nieudacznikiem, a ty sie lansuje
                      > sz na siłe,
                      • facettt I tak 3miej :) 10.01.12, 17:21
                        po przyjacielsku moge Ci podrzucic miche pierogow z grzybami i kapusta.
                        Dobrze wchodza pod Ciechana.
                      • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 10.01.12, 18:34
                        > A to czego ty się tam w swojej głowie domyślasz to (jak już ci wspominałem)
                        > jest w moim rankingu ważności między plackiem na d..pie i plackiem z jabłkami.

                        Bardzo często to podkreslasz, zupełnie jakbyś sam chciał przekonać siebie... Poza tym nigdzie nie twierdziłem, że wiem kim jesteś. Po prostu ja gdybym był przystojnym cynikiem z talentem do wyrywania lasek to na forum bym nie siedział, tylko korzystał z mozliwosci.
                        • potworski Re: pieszczoty... 10.01.12, 20:45
                          Człowieku/nicku=a ja ci po raz kolejny napiszę, bo chyba nie rozumiesz=co to jest siedzenie na forum? Obstawiam, że gdybyś zebrał wszystkie posty potworskiego i podzielił je przez liczbę dni to wyszłoby ci, że na ich napisanie (plus przeczytanie dedykowanego posta) potworski mógł poświęcić max kilka-kilkanaście minut dziennie. Nie rób z siebie naiwniejszego niż jesteś twierdząc, że jest to czas, który uniemożliwia obcowania z kobietami. To raz.
                          Dwa=Weź pod uwagę, że może potworski już się naobcował/nawyrywał i teraz ma to w du...ie mając najlepszą i najpiękniejszą z możliwych kobiet przy swoim boku.
                          Nie starcza ci na tyle wyobraźni?

                          ezoterycznypoznan napisał:

                          > Bardzo często to podkreslasz, zupełnie jakbyś sam chciał przekonać siebie... Po
                          > za tym nigdzie nie twierdziłem, że wiem kim jesteś. Po prostu ja gdybym był prz
                          > ystojnym cynikiem z talentem do wyrywania lasek to na forum bym nie siedział, t
                          > ylko korzystał z mozliwosci.
                          • facettt ja Cie rozumiem... 10.01.12, 21:16
                            ale moglbys , kuzwa, napisac, czy lubisz pierogi z grzybem i kapucha pod Ciechana ?
                            niespodzianka.pl/Prezent/17414/Dobre-piwo.html
                            • potworski Re: ja Cie rozumiem... 10.01.12, 21:36
                              facettt napisał:

                              > ale moglbys , kuzwa, napisac, czy lubisz pierogi z grzybem i kapucha pod Ciechana ?


                              A co?=chcesz mnie zaprosić na romantyczną kolację na kwadracie?
                              • facettt ja Cie nadal rozumiem... 10.01.12, 22:47
                                potworski napisał:
                                A co?=chcesz mnie zaprosić na romantyczną kolację na kwadracie?

                                Romantyzm to skonczylem w 3.ciej klasie
                                gdy mnie taka jedna puscila w trombe.
                                A praktycznie to - nie laska ?
                          • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 10.01.12, 23:08
                            > Dwa=Weź pod uwagę, że może potworski już się naobcował/nawyrywał i teraz ma to
                            > w du...ie mając najlepszą i najpiękniejszą z możliwych kobiet przy swoim boku.
                            > Nie starcza ci na tyle wyobraźni?

                            Że masz u boku najpiękniejszą kobietę z możliwych, pasję, sukces itd., a w czasie gdy mógłbyś z tego korzystać wolisz pisać nickom na forum, że nic cie nie interesuje, co o tobie sądzą? Owszem, nie starcza mi na tyle wyobraźni żeby to pojać.
                            • potworski Re: pieszczoty... 11.01.12, 17:03
                              ezoterycznypoznan napisał:

                              Owszem, nie starcza mi na tyle wyobraźni żeby to pojać.


                              A to już nie mój problem.
                              • ezoterycznypoznan Re: pieszczoty... 12.01.12, 11:26
                                >> Owszem, nie starcza mi na tyle wyobraźni żeby to pojać.
                                >
                                > A to już nie mój problem.

                                Wiem ze nie twoj, ale skoro pytałeś to odpowiedzialem.
    • mali_kali Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:02
      > , po spotkaniach jestem zmęczona itd, ale tak sobie myślę...dawno nie spotykała
      > m się z facetem, ale ile to tak może trwać, taka fascynacja sobą....? ? ?

      To jest pytanie, na ktore poszukujesz odpowiedzi, czy tez tylko chcialas sie podzielic pieknymi uczuciami, ktore razem przezywacie?
      Taka fascynacja soba skonczy sie, gdy tylko cos pojdzie nie tak. Co konkretnie i za jaki czas, to nie ma zadnej reguly.

      Tak w ogole to super i zycze, aby trwalo jak najdluzej.
      • dora_1983 Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:22
        troszkę chciałam się podzielić, ale jednocześnie zaskakujące jest dla mnie, w związku którym byłam 7 lat nie miałam takiego poczucia swojej seksualności i pragnienia tak bardzo kogoś, nawet przy pierwszych spotkaniach...oczywiście, że wszystko co piękne kiedyś się skończy i obyś chwilo trwała jak najdłużej :)
        • twoj_aniol_stroz Re: pieszczoty... 10.01.12, 21:25
          No, ale wówczas gdy byłaś w tym pierwszym związku byłaś sporo młodsza. Kobieta w wieku 18 lat, a w wieku 25-28 to zasadnicza różnica jest.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pieszczoty... 10.01.12, 16:43
      Upraszczając.
      Mamy straszną na siebie ochotę.
      Czyż to nie piękne i wzniosłe? :)
    • facettt pieszczoty... dobre, ale do czasu. 10.01.12, 17:17
      dora_1983 napisała:
      piękne

      no miesiac, gora dwa.
      potem zaczyna byc meczace i trzeba przejsc do nastepnego etapu.
      • dora_1983 Re: pieszczoty... dobre, ale do czasu. 10.01.12, 21:36
        czyli nuda :)
        • facettt jezeli zwykly seks jest nuda... 10.01.12, 22:38
          dora_1983 napisała:
          > czyli nuda :)

          to bron mnie Panie przed takimi panienkami.
          • dora_1983 Re: jezeli zwykly seks jest nuda... 11.01.12, 13:16
            czyli nuda z uśmiechem...czyli...:)
          • dora_1983 Re: jezeli zwykly seks jest nuda... 11.01.12, 13:17
            nuda z uśmiechem ...czyli... :)
            • iwona334 Re: jezeli zwykly seks jest nuda... 11.01.12, 19:17
              dora_1983 napisała:

              > nuda z uśmiechem ...czyli... :)


              to sie chyba "zdrowy standard" nazywa :)
        • miau_weglowy Re: pieszczoty... dobre, ale do czasu. 11.01.12, 15:35
          dora_1983 napisała:

          > czyli nuda :)


          ke?
          chyba nie rozumiem kobiet
          • koham.mihnika.copyright miau-sa kobiety i kandydatki 13.01.12, 12:19
            troche jak w Sowietach w akademii nauk.
            My wolimy te prawdziwe, ktore mozna uszczypnac, zeby sie przekonac, ze sa zywe...
    • katka1970 Re: pieszczoty... 11.01.12, 16:41
      Dora,fajnie,ze masz takiego partnera . Jak dlugo te wasze pieszczoty, jak i samo uczucie(bo niewatpliwie jest)beda trwaly zalezy od was i jak bedziecie te swoja milosc do siebie pielegnowac. Ale pieszczoty to nie wszystko w udanym zwiazku.Ja osobiscie wierze,ze jesli naprawde sie kochacie pieszczoty beda wam towarzyszyc bardzo dlugo:))) Wszystkiego dobrego:)))
      • dora_1983 Re: pieszczoty... 12.01.12, 11:28
        o wielkim uczuciu to jeszcze bym nie mogła mówić, gdyż to dopiero początki, ale jest bardzo miło...byćmoże będzie coś z tego, ale narazie jest miło :)
    • animozja30 Re: pieszczoty... 11.01.12, 19:51
      ale po co się tak chwalić, inni mogą być zazdrośni :-(
    • vfib Nie rozumiem 13.01.12, 21:17
      To znaczy spotykacie się od jakiegoś czasu, pieszczoty i te sprawy ale seksu niet? I jesteście siebie głodni (ale seksu niet), i to ma być to piękno? Ale przepraszam, że spytam-co w tym tak oszałamiająco pięknego jest? Że seks niby to coś złego i niepięknego, więc czym dłużej tego straszliwego seksu nie ma tym lepiej? Coś tu zgrzyta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka