Dodaj do ulubionych

Kochanka czy żona ?

02.03.12, 10:28
Czy myśleliście kiedyś o tym żeby dla kochanki zostawić żonę ? Co jest w nich takiego, że tak Wam z nimi dobrze ?
Obserwuj wątek
    • facettt I Kochanka i żona :) 02.03.12, 11:18
      paola80 napisała:

      > Czy myśleliście kiedyś o tym żeby dla kochanki zostawić żonę ?

      - nie nawet przez monent, a bo co ?
      gdy si e chce zostawic zone, to nie potrzeba do tego kochanki

      Co jest w nich takiego, że tak Wam z nimi dobrze ?

      - no to , ze sa inne i nie sa zona, wiec za bardzo nie moga marudzic :)
    • puch_puch Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 11:18
      Mają wielkie cycuszki, a nie powyciagane karmieniem wydmuszki
      Mają wąskie bioderka a nie poporodowe wiaderka.
      Włosmy ich sa lsniące zdrowe, a żona garami zaprzatniętą głowę.
      Kochanka ma umysł bystry i krok jej jest sprężysty.
      A żona jak to żona stara, rozklapciała i gęba niewyparzona
      :)
      • facettt zgoda, ale bez przerysowan prosze 02.03.12, 11:29
        kochanka jest zazwyczaj mlodsza od zony o kilka lat, a nie o 20 (to wyjatki)

        i wcale nie musi byc od zony ladniejsza i bystrzejsza.

        wazne, by byla inna - w koncu cos musi pociagac :)
        • koham.mihnika.copyright cudza musi byc 02.03.12, 11:41

          • facettt con gusta sin discutanda 02.03.12, 11:51
            ja cudzych nigdy nie bralem
            w koncu trzeba miec jakies zasady.
            nie bede utrudnial zycia innym
            (a sobie to moge :)

            bralem tylko i wylacznie NICZYJE
            • koham.mihnika.copyright to musi byc przygnebiajace, tylko sie 02.03.12, 11:54
              poswiecac?? ;-{)
              • facettt czy ja wiem ? 02.03.12, 11:58
                od mojej Slubnej slysze to od cwierc wieku.

                od momentu , gdy kupila sobie swoj wlasny samochod widze, ze z tym poswieceniem
                jej nawet do twarzy.
    • anna_sla Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 11:43
      lepiej nie będę tu już zaglądać, bo mnie na hafty bierze!!
      • facettt slusznie 02.03.12, 11:54
        anna_sla napisała:
        > lepiej nie będę tu już zaglądać, bo mnie na hafty bierze!!

        FM - to nie forum dla panienek z Internatu liceum zenskiego.
        • anna_sla Re: slusznie 02.03.12, 14:44
          czasy liceum mam daaaawno za sobą kochaniutki (o maj gad kiedy to było :P) i wciąż tak samo zbiera mnie na hafty jak czytam takie bzdety..
          • paola80 Re: slusznie 02.03.12, 14:46
            Aniu, bzdury czy może taka jest prawda ...jesteśmy tylko kobietami
          • facettt nieslusznie 02.03.12, 15:43
            anna_sla napisała:
            czasy liceum mam daaaawno za sobą kochaniutki (o maj gad kiedy to było :P) i wc
            > iąż tak samo zbiera mnie na hafty jak czytam takie bzdety..

            nie widze tu zadnych bzdetow. samo zycie.
      • koham.mihnika.copyright to jak z samochodem, powoli, az sie 02.03.12, 11:55
        nabierze wprawy. mozna sobie listek na sprezynce sprawic :-{)
    • paola80 och Karol 02.03.12, 12:10
      oglądałam wczoraj film "och Karol " i tak się zastanawiam dlaczego jak Karol zamieszkał ze swoimi kochankami to już go to nie bawiło ....i znalazł sobie kolejną :)
      • facettt no nie smiesz 02.03.12, 12:20
        paola80 napisała:

        > oglądałam wczoraj film "och Karol " i tak się zastanawiam dlaczego jak Karol z
        > amieszkał ze swoimi kochankami to już go to nie bawiło ....i znalazł sobie kole
        > jną :)

        no nie smiesz.
        kochanka bawi, gdy jest dochodzaca
        od trucia d... to jest zona.
        kazde zdolne dziecko (rodzaju meskiego)
        to wie.

        • paola80 Re: no nie smiesz 02.03.12, 12:23
          dobrze ze kobieta moze byc jednoczesnie żoną i kochanką i czerapć z tego ile się da !
          • facettt Paola 02.03.12, 12:27
            paola80 napisała:
            dobrze ze kobieta moze byc jednoczesnie żoną i kochanką i czerapć z tego ile się da !

            Paola, jakbym Cie (od lat) nie znal, tobym nie wiedzial, ze z Toba jeszcze nikt nie wygral,
            co nie zmienia faktu, ze jestes tylko wyjatkiem potwierdzajacym regule.

            2 w 1 - to rzadki fart :)
            • paola80 Re: Paola 02.03.12, 12:34
              nie do końca 2 w 1, raczej po 1 dla każdego...
              • facettt Re: Paola 02.03.12, 12:54
                paola80 napisała:
                > nie do końca 2 w 1, raczej po 1 dla każdego...

                jak dla kazdego - to ja tez dzialeczke poprosze :)
                • paola80 Re: Paola 02.03.12, 13:10
                  Prosi to piesek o kość, kobietę to sie zdobywa...a jak sie juz zdobedzie to delektuje sie jej zapachem i zmysłowością....duzo sie jeszcze musi Pan uczyć
                  • facettt Paolcia 02.03.12, 13:32
                    paola80 napisała:
                    > Prosi to piesek o kość, kobietę to sie zdobywa...a jak sie juz zdobedzie to de
                    > lektuje sie jej zapachem i zmysłowością....duzo sie jeszcze musi Pan uczyć

                    nie chce mi sie , Paolcia.
                    i tak wiem, ze pieknie calujesz.
    • amancjuszka Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 13:17
      DLa facetow jest dobrze jak maja seks pod nosem, a zona juz nie daje, to szukaja na boku.
      • facettt Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 13:33
        amancjuszka napisała:
        DLa facetow jest dobrze jak maja seks pod nosem, a zona juz nie daje, to szukaja na boku.

        To standard i koniecznosc zyciowa.
        Colorystyka zycia, to jest tylko wtedy, gdy zona daje, a mimo to... :)
        • slottka.ja Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 14:56
          facettt napisał:

          > Colorystyka zycia, to jest tylko wtedy, gdy zona daje, a mimo to... :)

          a multicolor to jest wtedy, gdy mąż daje, a mimo to...;)
          • paola80 Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 15:10
            slottka.ja napisała:

            > facettt napisał:
            >
            > > Colorystyka zycia, to jest tylko wtedy, gdy zona daje, a mimo to... :)
            >
            > a multicolor to jest wtedy, gdy mąż daje, a mimo to...;)
            buhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaa brawo !
          • facettt calkowita zgoda. 02.03.12, 15:31
            slottka.ja napisała:
            > a multicolor to jest wtedy, gdy mąż daje, a mimo to...;)

            calkowita, zgoda.
            gdy dzieci juz sa na Planecie w zaplanowanej ilosci - to zadnych zastrzezen.
          • s.romeczek Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 15:47
            mąż to raczej bierze chociaż nieraz jest dawcą więc jaki multikolor - black &white
            • algaria Re: Kochanka czy żona ? 02.03.12, 23:19
              Bo faceci nie są monogamistami ... kochanka to przeważnie sprawa ukryta a jak ukryta to i adrenalina większa Po za tym facet który ma i żonę i kochankę ma większe poczucie własnej wartości.
              Dobrze być kochanką - prać skarpet nie trzeba, zupek gotować, pielęgnować w chorobie marudzącego chłopa, oglądać go zalegającego na kanapie pijącego piwo i oglądającego mecz. Kochanka zawsze ma chętnego pachnącego czystego faceta który jest cały dla niej i po to by zabawić, zaspokoić, porozmawiać z nią, maksymalnie przez weekend - resztę dni prozy życia użera się z nim żona
              • facettt obie. 03.03.12, 05:08
                algaria napisała:

                > Bo faceci nie są monogamistami ... kochanka to przeważnie sprawa ukryta a jak
                > ukryta to i adrenalina większa Po za tym facet który ma i żonę i kochankę ma wi
                > ększe poczucie własnej wartości.
                > Dobrze być kochanką - prać skarpet nie trzeba, zupek gotować, pielęgnować w cho
                > robie marudzącego chłopa, oglądać go zalegającego na kanapie pijącego piwo i og
                > lądającego mecz.

                Kochanka zawsze ma chętnego pachnącego czystego faceta który j
                > est cały dla niej i po to by zabawić, zaspokoić, porozmawiać z nią, maksymalni
                > e przez weekend - resztę dni prozy życia użera się z nim żona

                przeciwnie.

                weekend - to zona.
                kochanke ma sie w ciagu tygodnia.
                meczace
                krotkie
                ale piekne.
                • sabrilla Re: obie. 03.03.12, 08:31
                  A żona oczywiście wie o kochance i jest to dla niej OK? Sama też uprawia "alternatywny trekking"?
                  • algaria Re: obie. 03.03.12, 12:56
                    Żaden mądry facet nie przyzna się żonie do kochanki, żadna mądra kobieta nie przyzna się mężowi do kochanka

                    A jeśli mąż ma kochankę o której wie żona i na odwrót -dla mnie to nie jest małżeństwo a zwykły układ - bez sensu

                    ja wiem że są tzw "rogacze" którzy uwielbiają wiedzieć o kochankach żony baaa nawet lubią być obecni w trakcie zdrady, głaskać żonę po głowie a po, kochankowi piwo podadzą i buty wyczyszczą - ale to już są odchyłki na szczęście rzadko się trafiające
                    • sabrilla Re: obie. 04.03.12, 21:50
                      Brzmi to rozsądnie.
                      Z drugiej jednak strony czy małżeństwo to ma być taki układ, w którym jedna lub dwie strony cichcem się zdradzają? Czy to jest małżeństwo? Na cholerę coś takiego?
                      Tak mi to jakoś jednak nie gra, bo przecież nie przyznajemy się do zdrad, dlatego że konsekwencje mogłyby być bardzo poważne. To jest strach, że druga strona poczuje się oszukiwana, zraniona, może chcieć odejść itp. Słuszny strach. A skoro tak, to zdradzając żyjemy w oszustwie. Wobec współmałżonka, ale podejrzewam że często i wobec kochanki/kochanka. Czyli wiemy, że robimy coś mocno nie halo, i siedzimy cicho ze względu na potencjalną rozwałkę małżeństwa.
                      Mam na myśli takie długotrwałe zdrady, bo w to że nikomu się nie zdarza stracić na chwilę głowy to nie wierzę.

                      Co do zawodników uwielbiających popatrzeć na igraszki żony z "suchym szwagrem" to się nie wypowiadam. Chociaż, chociaż- mogę się mylić ale w książce Starowicza "O mężczyźnie" autor napisał, że coś takiego chyba jest fantazją wielu facetów :-)
                      • facettt tez mi problem 05.03.12, 11:19
                        polowa (jak nie wiecej) naszych rodzimych biznesmenow oszukuje na podatkachi jakos nikt tu
                        nie placze, ze szkodzi sie krajowi - czyli nam wszystkim.

                        majac kochanke - gdy zona o tym nie wie - nie szkodzi sie nikomu.
                        • voxave Re: tez mi problem 05.03.12, 12:02
                          Facet---gdy twoja zona cie zdradza, tez ci nie ubywa, a przybyc może na twoje konto.:)
                          • facettt Re: tez mi problem 05.03.12, 13:12
                            voxave napisała:
                            > Facet---gdy twoja zona cie zdradza, tez ci nie ubywa, a przybyc może na twoje k
                            > onto.:)


                            moze kiedys. dzisiaj robi sie testy DNA :)
                            • voxave Re: tez mi problem 05.03.12, 17:50
                              Facvet----po pierwsze to kosztuje--po drugie nie bedziesz latał przy kazdym (może 10-tym) dziecku na robienie DNA :)
                              • facettt Re: tez mi problem 05.03.12, 18:33
                                voxave napisała:

                                > Facvet----po pierwsze to kosztuje


                                - juz nie tak wiele.

                                --po drugie nie bedziesz latał przy kazdym (mo
                                > że 10-tym) dziecku na robienie DNA :)

                                - ktos, kto planuje posiadanie i zony i kochanki NIE MA zbyt wiele CZASU na zajmowanie sie dziecmi,
                                wiec planuje jedno, gora dwa.
              • voxave Re: Kochanka czy żona ? 05.03.12, 11:59
                Aglaria -------ale świeta i imieniny i wszystkie wczasy i zakupy spedza wspólnie z żoną--a kochanka siedzi w domu patrzy na,telefon i płacze. Jak nie deklaruje ,że zostanie z toba to kopa w zadek i niech wraca do żonusi. :)
                • algaria voxave 05.03.12, 13:51
                  Ja nie jestem niczyją kochanką ale byłam zdradzana a mój cymbał jeszcze się do tego przyznał - ale takim "luzackim" podejściu kobiet czytałam - widzisz wszystko ma swoje drugie dno.
                  Jeśli dziewczyna jest sama i jest kochanką i ma złudzenia tzn facet jej naobiecywał góry doliny złoto i perły i żyli długo i szczęśliwie a przede wszystkim że facet odejdzie dla niej od żony - to tak, ona siedzi patrzy tęskni szlocha i może to trwać latami. Jeśli jest to czysty układ na seks bez zamydlania oczu dziewczynie - to ona nie szlocha nad telefonem w święta, bo ma jasną czystą sytuację (chyba że się łudzi - ale to już jest jej wyobraźnia) I jest jeszcze trzeci typ kochanki - cudza żona - to taka kobieta nie ma czasu tęsknie wypatrywać kochanka bo w weekendy musi się zająć swoją rodzina: mężem i dziećmi.
                  Także każdy przypadek jest inny i wszystko zależy od ustaleń początkowych.

                  Jeszcze jedno - chyba jednak jestem w stanie wybaczyć jednorazowy skok niż długoletni romans mojego faceta z inną

                  Mimo wszystko uważam że jeśli już doszło do zdrady to druga strona nie powinna się dowiedzieć - chyba że jest to decyzja końcowa - zdradzałem (łam), zakochałem (łam) i odchodzę do innej (innego).
                  • voxave Re: voxave 05.03.12, 17:54
                    Algaria----pozostaje jedno dla wyrównania rachunków------zafunduj sobie kochanka a nawet 3-ch----i nich ci Bozia da zdroiwe .:)
                    • algaria Re: voxave 05.03.12, 20:31
                      Nie miała baba kłopotu zafundowała sobie kochanka :D a tym bardziej 3

                      Tobie też niech Bozia w dzieciach i żonce wynagrodzi - pulchnych i okrągłych niczym księżyc w pełni :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka