afazjologia
16.05.12, 15:41
A co zroblibyście na moim miejscu?
Jestem po rozwodzie. Mam z ex kredyt na dom. Mam dwoje dzieci, fajna pracę, mieszkanie. Żyję sobie spokojnie na przeciętnym poziomie. Poznałam faceta który kilka lat za mną chodził. W między czasie zaczął b. dobrze zarabiac.
Teraz chcieliśmy ślub. No i on zaproponował intercyzę. Tzn jeśli jej nie podpiszę to bedzie koniec. Zero dyskusji, negocjacji. Przyczym miałam podpisać intercyze, zostawić pracę (przeprowadzka do innego wojewodztwa) i zajść w ciążę z trzecim może i czwartym dzieckiem. Potem on by mi otworzył (oczywiście na siebie) prywatny gabinet gdzie mogłabym pracować. Intercyza miała go zabezpieczać przed moim odejściem.
Ja wybrałam opcję - koniec - bo co zabezpieczało by mnie przed jego odejściem. Ale teraz zastanawiam się czy dobrze zrobiłam.