Dodaj do ulubionych

Czy konkubina to to samo co zona?

29.08.12, 01:56
Zastanawiam sie w jaki sposob traktujecie swoje partnerki z ktorymi nie chcecie zawrzec zwiazku malozenskiego ? Czy partnerka-konkubina dla was to to samo co partnerka-zona?
Obserwuj wątek
    • facettt Oczywiscie, ze tak. 29.08.12, 02:22
      tyle, ze nie odpowiada sie za nia finansowo, za jej dlugi i lekkomyslnosc w tym wzgledzie.

      slowem, to wygodniejsza forma zony.
      • oliza-woj Re: Oczywiscie, ze tak. 01.11.13, 17:24
        Na szczęście to działa w dwie strony i zyczę aby dopadło Pana, aby to na Pana wypięła się kobieta, gdy Pan będzie w potrzebie. Małżeństwo to wzajemna pomoc, bycie na dobre i złe.
    • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 03:09
      To lepiej jak żona. Bo jak dasz na papier, to finansowo ma twoje cohones w garści. No i od razu się roztyje. Tak więc zasługuje na więcej jak żona, zatem bardziej dbamy, chuchamy, dopieszczamy etc.
      • ina_nova Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 12:48
        Jest coś takiego jak intercyza.
        • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 16:07
          ina_nova napisała:
          > Jest coś takiego jak intercyza.

          Intercyza? Taa,... pewnie. Już to słyszę: chcesz, żebym to podpisała a ty potem będziesz miał czelność wyrzec "... i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"?! Czy ty mnie kiedykolwiek w ogóle kochałeś?!
          • ina_nova Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 17:06
            A czym się różni, marudzenie "kiedy się wreszcie pobierzemy" od Twoich przykładów, to po raz. A po dwa, wybierajcie sobie laski, które nie będą miały problemu z jednym, czy drugim. Sami sobie robicie problemy.
            • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 17:30
              ina_nova napisała:
              > A czym się różni, marudzenie "kiedy się wreszcie pobierzemy" od Twoich przykład
              > ów, to po raz. A po dwa, wybierajcie sobie laski, które nie będą miały problemu
              > z jednym, czy drugim. Sami sobie robicie problemy.

              Przecież to facet się oświadcza kobiecie a nie odwrotnie. A od takich desperatek co to same się oświadczają, to się trzyma z daleka nie mówiąc o braniu sobie kogoś takiego za konkubinę. Tak więc zgadam się z Tobą, że wybierać należy mądrze.To po raz.
              A po dwa, to my nie mamy problemów. My je rozwiązujemy za pomocą konkubinatu.

              • ina_nova Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 17:41
                > Przecież to facet się oświadcza kobiecie a nie odwrotnie. A od takich desperate
                > k co to same się oświadczają, to się trzyma z daleka nie mówiąc o braniu sobie
                > kogoś takiego za konkubinę.

                yyyy a to niby czemu kobieta się facetowi nie może oświadczyć? To ta sama bajka, co "facet używa życia, a kobieta się puszcza."
                • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 18:38
                  ina_nova napisała:
                  > > Przecież to facet się oświadcza kobiecie a nie odwrotnie. A od takich des
                  > perate
                  > > k co to same się oświadczają, to się trzyma z daleka nie mówiąc o braniu
                  > sobie
                  > > kogoś takiego za konkubinę.
                  >
                  > yyyy a to niby czemu kobieta się facetowi nie może oświadczyć? To ta sama bajka
                  > , co "facet używa życia, a kobieta się puszcza."

                  Ależ ja też uważam, że kobieta nie tylko może, ale nawet powinna się facetowi oświadczyć, jak ma parcie na papier. To własnie ułatwia facetowi oddalenie się na bezpieczną odległość, o której wspominałem. Podobnie jak Ty uważam, że zerwanie z wieloma niepotrzebnymi konwenansami przyczyniłoby się do polepszenia stosunków międzyludzkich. A lepsze stosunki zwiększają satysfakcje z życia.

                  Też uważam, że powiedzenie "facet używa życia, a kobieta się puszcza" to bajka. Tak naprawdę to facet używa życia, gdy kobieta się zapuszcza. A jak sama wiesz, bo masz to w sygnaturce, tak się dzieje po ślubie.

                  Jak widzisz znów się zgadzamy. Tak w ogóle, to sądzę, że mamy wiele wspólnego. Nie chcąc być zbyt obcesowy nie zapytam więc, o której dziś kończysz, ale o to, czy wierzysz w forumową miłość? Nie wypowiedziałaś się w wątku na ten temat więc pozwalam sobie zapytać bezpośrednio.
        • aroden intercyza 29.08.12, 17:28
          ina_nova napisała:
          > Jest coś takiego jak intercyza.

          intercyza - to jest cos - gdy obie strony maja (swoje) majatki.
          inaczej to od poczatku brzydko pachnie.
          • ina_nova Re: intercyza 29.08.12, 18:44
            No cóż. Nikt nie mówił, że będzie lekko i pachnąco.
            • aroden Re: intercyza 29.08.12, 18:47
              ina_nova napisała:
              > No cóż. Nikt nie mówił, że będzie lekko i pachnąco.

              istotnie.

              Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
              przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"

              - otoz to.
              ja tez.
              i mialem racje.
            • szymon_gw Re: intercyza 30.08.12, 17:37
              ina_nova napisała:
              > No cóż. Nikt nie mówił, że będzie lekko i pachnąco.

              Ależ one wszystkie mówią, że będą lekkie i pachnące. A będzie tak, jak to masz w sygnaturce.
              • ina_nova Re: intercyza 30.08.12, 17:40
                A biedne misie w to wierzą.
                • szymon_gw Re: intercyza 30.08.12, 18:45
                  ina_nova napisała:
                  > A biedne misie w to wierzą.

                  Faktycznie ci, którzy w to wierzą to misie/łosie. A biedne stają się po tym jak podpiszą papier o czym pisałem już wcześniej.

                  Widzisz? Znów się zgadzamy! Wierzysz w przeznaczenie?
          • 21becia Re: intercyza 02.10.13, 18:24
            czytała ostatnio artykuł na ten temat, ponieważ moja siostra coś przebąkiwała że jej narzeczony by tego chciał dla mnie to chora sytuacja albo sobie ufamy albo nie
      • oliza-woj Re: Czy konkubina to to samo co zona? 01.11.13, 17:31
        Roztyje... ha ha śmieszne... a faceci to nie tyją, nie łysieją? Moim zdaniem to zwyczejnie się nie kochacie i z tego powodu nie bierzecie ślubu. Bo jak ludzie się kochają to się nie zostawiają w potrzebie, są ze sobą do konca. Nawet jako zniedołężniali starcy. Zdajecie sobie z tego sprawę, że ludzie się starzeją?
    • koham.mihnika.copyright Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 04:17
      w Australii zycie na karte rowerowa ponad iles tam lat daje podobne prawa, jak ma zona (dziedziczenie, podzial majatku w razie rozstania).

      niegdyz traktowalismy jak kandydatki na zone. Kandydatka jest jak auto na jezdzie orbnej, mozna zostawil w salonie po krotkim przebiegu. Zona to auto kupione, zaplacone, ubezpieczone, alarm zamontowany, tylko dolewac i smarowac.
      • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 04:58
        koham.mihnika.copyright napisał:
        > w Australii zycie na karte rowerowa ponad iles tam lat daje podobne prawa, jak
        > ma zona (dziedziczenie, podzial majatku w razie rozstania).

        Czyli takie twórcze rozwinięcie instytucji zasiedzenia. Pacz, Pan! Ta Australia to jednak antypody - niektóre rzeczy to mają postawione zupełnie na głowie...

        > Zona to auto kupione,
        > zaplacone, ubezpieczone, alarm zamontowany, tylko dolewac i smarowac.

        Jeśli już (znaczy dałeś na papier) to lepiej aby z tego ubezpieczenia nie musieć korzystać. Bo się można przekonać, że w OWU kruczki i drobnym druczkiem takie rzeczy, które łatwo można wykorzystać przeciwko tobie w trakcie likwidacji szkody. A na odszkodowanie to jest właściwie cesja i nie ty jesteś cesjonariuszem.
      • headvig Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 08:42
        > w Australii zycie na karte rowerowa ponad iles tam lat daje podobne prawa, jak
        > ma zona (dziedziczenie, podzial majatku w razie rozstania).

        u nas chyba też tak jest. jeśli dobrze pamiętam z prawa, to trzeba mieć "udokumentowane" 7 lat. prawa podobne, ale mimo wszystko i tak ograniczone.
        • fuzzystone Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 09:51
          W Australii już coś ok. roku udokumentowanego pożycia razem podpada pod tzw. konkubinat względnie związek partnerski.
    • six_a Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 09:17
      pszesz tu sami pantoflarze siedzom:)
      • koham.mihnika.copyright Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 09:51
        tak jest, zona ma racje, ja mam spokoj.
        A jak komu house-gestapo nie pasi, to raczka-czapa-dupa-brama, myk i nastepna silna, madra, wyzwolona poswieca sie pracy spolecznej na FK :)
        Szczytem szczescia jest wyjscie z lozka pantoflarza wprost w wygodne, przygniecione papciochy*

        * - pacz M jak Magda
      • maly.jasio ja nosze tylko kierpce 29.08.12, 14:44
        six_a napisała:
        > pszesz tu sami pantoflarze siedzom:)

        ja nosze tylko kierpce. skorzane.
        to chyba pod pantofle ni podpada?
        schiotka.deviantart.com/art/Kierpce-i-Parzenice-298842067
    • nosorozecwlochaty Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 18:04
      Myślę że musisz pójść do swojego księdza proboszcza i zadać to samo pytanie - "Czy konkubina to to samo co zona?" Z pewnością będzie miał ci dużo do powiedzenia :)
      • facettt Niepotrzebnie. 29.08.12, 18:22
        nosorozecwlochaty napisał:
        > Myślę że musisz pójść do swojego księdza proboszcza i zadać to samo pytanie - "
        > Czy konkubina to to samo co zona?" Z pewnością będzie miał ci dużo do powiedzenia :)

        Nie sondze.
        Xionc Proboszcz ma zazwyczaj wystarczajaco duzo problemow z wlasna "gosposia"
        (czesto dzieciata),
        by chcial zajmowac sie konkubinatem - jezeli tylko zyja po Bozemu , czyli 1 :1.
    • aelithe Re: Czy konkubina to to samo co zona? 29.08.12, 21:44
      prawo chińskie przewidywało kilka katagorii kobiet
      kilka kategorii żon, potem konkubiny, nałożnice i prostytutki
      w Polsce nie jest tak to sformalizowane.
      Szczerze mówiąc po co się żenić, skoro kobieta da dupy, wypierze i zrobi obiad. Zawsze jak się znudzi można przewietrzyć pokój.
      • aroden Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 02:06
        no po to, gdy chce sie miec PRAWNE dzieci.
        tylko i wylacznie.
        • six_a Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 09:29
          a te dzieci spoza małżeństwa to są jakie? bezprawne czy może zakazane?
          • aroden Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 17:52
            six_a napisała:
            > a te dzieci spoza małżeństwa to są jakie? bezprawne czy może zakazane?

            One nie sa zakazane, ale sa bezprawne.
            Dla KK np. Moga byc problemy z Proboszczem.
            To jednak nic w porownaniu z Chinami.
            tam bezprawne dzieci, czyli takie na ktore nie dostalo sie zgody panstwa
            - nie moga nawet pojsc do szkoly.
            Trrzeba za nie zaplacic wysoka kare , czyli SZTRAF.
            • six_a Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 18:45
              aaaaaaaaaaaa proboszcz.
              proboszcz, rzecz jasna, najważniejszy
              szczególnie jak się nie ma kasy na nowe krzesła do kościoła na ten przykład.
              bo jak się ma, to nie trzeba się martwić.
            • szymon_gw Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 19:17
              A tam Chiny. Się trzeba martwić co u nas. A u nas ze względu na zastraszająco niską dzietność oraz nieskorość młodych do żeniaczki, niedługo STRAFE to trzeba będzie zapłacić za brak dzieci spoza małżeństwa. Proboszczowie oczywiście jak zwykle się wywiną.
    • zbyszekwk Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 09:26
      nie, to nie to samo, konkubinat narzuca niestety wiele ograniczeń prawnych np. w szpitalu podczas choroby, konkubinie nikt nie powie w jakim jesteś stanie
    • swiete.jeze Re: Czy konkubina to to samo co zona? 30.08.12, 18:58
      29motylek napisał(a):

      > Zastanawiam sie w jaki sposob traktujecie swoje partnerki z ktorymi nie chcecie
      > zawrzec zwiazku malozenskiego ?

      Dużożeński bym zawarła.

      Kurde, chyba już jestem monotematycznym trollem:(
    • tomaszek21_6 Re: Czy konkubina to to samo co zona? 31.08.12, 16:48
      Ja się zastanawiam kto zadaje te durne pytania :)
      moim zdaniem to indywidualna sprawa każdego faceta
    • lolcia-olcia Re: Czy konkubina to to samo co zona? 01.09.12, 13:35
      ja jestem konkubiną - to mój wolny wybór po co mi ślub ?
      • bankborkowska Re: Czy konkubina to to samo co zona? 09.09.12, 20:11
        chyba tak.
        tez jestem konkubina, tyle ze w innych panstwach nazywa sie to ladniej - PARTNERKA
    • jmleszek Re: Czy konkubina to to samo co zona? 10.09.12, 09:56
      Oczywiście, że nie. Z konkubina jest prościej łatwiej, cały czas trzeba pielegnowac ta miłość. Zawsze jest wyjście awaryjne. Z żoną już tak nie jest, zwłaszcza w mniejszych miejscowowaciach, gdzie rozwodów się nie uznaje
      • spadlygacie Re: Czy konkubina to to samo co zona? 04.10.13, 10:39
        durne prowo głupich kochanek
    • volupte Re: Czy konkubina to to samo co zona? 07.10.13, 12:53
      Nawet wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka