Dodaj do ulubionych

Raz w tygodniu afera o bałagan

02.03.13, 20:59
u co piątej pary. Tak mówią brytyjskie badania. Aż 36% kobiet narzeka, że ich partnerzy pozostawiają rozrzucone po pokojach ubrania. 16% nie poprzestaje na zwracaniu uwagi, lecz przyznaje się do krzyczenia na swoich partnerów w celu skłonienia ich do posprzątania, a co dziesiąta stara się “przekupić” mężów i chłopaków do utrzymywania porządku za pomocą obietnicy łóżkowych szaleństw. Jednocześnie jedna trzecia pań postanawia ostatecznie posprzątać na własną rękę. Według badania tylko 5% mężczyzn dba o utrzymanie domu w czystości, a 18% uważa, że zajmować się tym powinny kobiety. Co 7 kobieta dopuszcza rozstanie z powodu bałaganiarstwa mężczyzny.

Wiem, że są ważniejsze problemy jak cena benzyny albo wynik meczu czy co tam, ale... macie pomoc domową czy chandryczycie się z Waszymi babami? :>
Obserwuj wątek
    • yuyia Re: Raz w tygodniu afera o bałagan 02.03.13, 22:06
      a co mówią miejscowe badania? podobno w UK jeździ się po przeciwnej stronie niż u nas. te badania wydają się mało wiarygodne.
      • wersja_robocza Re: Raz w tygodniu afera o bałagan 02.03.13, 22:36
        U nas to kłótni o bałagan brak, bo wiadomo na czyjej głowie są te brudne skarpety.:>
        • nie.mam.20 Re: Raz w tygodniu afera o bałagan 02.03.13, 23:50
          sama sobie wybralas, czy dostalas z przydzialu?
    • obrotowy Ani jedno, ani drugie 02.03.13, 22:16
      Spokojnie rzucamy brudne skarpety pod lozko,
      a na prosby i krzyki reagujemy ze stoickim spokojem.
      Chyba , ze sami mamy ochote posprzatac, co nie zdarza nam sie zbyt czesto, ale czasem jednak.
    • corgan1 jakbym nie widział syfu jaki robią dziewuszki 02.03.13, 23:34
      w swoich mieszkaniach tobym się tym wszystkim przejął.

      wersja_robocza napisała:
      > u co piątej pary.
      to znaczy że u 4/5 par albo wsio jest w porządku albo ona jest syfiarą a on to musi znosić. Wiem co to za ból.

      > Co 7 kobieta dopuszcza rozstanie z powodu bałaganiarstwa mężczyzny.
      Ciekawe jak to wygląda u facetów? czy w ogóle wolno im zostawić swoje dziewuszki które "tak wiele zainwestowały w ten związek" z tak beznadziejnych powodów jak kłaki w zlewie, ślady po tuszu do rzęs na umywalce albo podpaski i rajtuzy rozrzucone gdzie popadnie. :D

      > Wiem, że są ważniejsze problemy jak cena benzyny albo wynik meczu
      Sugerujesz że kobiety nie interesują się cenami benzyny? :)

      > macie pomoc domową czy chandryczycie się z Waszymi babami? :>
      Przecież w naszym kochanym kraju prawdziwy facet kocha swoją żabcię taka jak jest a to wyklucza tzw. chandryczenie (czyli sprzeciw czyli nierobienie tego czego ona sobie życzy).

      Ja jak zwracam matce uwagę żeby nie czesała się w kuchni, żeby domywała talerze i szklanki normalnie gąbką z płynem a nie płukała przejeżdżając po nich paluchami i rysując po nich swoimi pierścionkami to ma pretensje że "nie szanuję jej jako matki" i "pyskuję".
      • wersja_robocza Re: jakbym nie widział syfu jaki robią dziewuszki 03.03.13, 09:53
        Korki, wyprowadź się z domu. Tak będzie dla ciebie lepiej. Serio.;)
        • corgan1 ale dokąd mam się wynieść? 03.03.13, 12:16
          ja mam własne mieszkanie, matka ma własny dom z którym mieszka ze swoim facetem, nie mieszkamy razem od 23 lat ale czasem do niej wpadam choć to 200 km ode mnie.

          Powiem więcej - matka mnie kiedyś zapytała pół żartem pół serio że "na starość weźmiesz mnie do siebie? masz duże mieszkanie" odpowiedziałem że nie :) bo 4-5 dni to maks jaki mogę z nią wytrzymać na to ona "jak będę mieszkać z Tobą będę inna" buahahahaha i co mam jej więcej powiedzieć? :)
          • wersja_robocza Re: ale dokąd mam się wynieść? 03.03.13, 12:52
            Skaranie boskie masz. Współczuję.;)
            • facettt No i popsul Ci obraz 03.03.13, 17:56
              zadbanej przyszlej matki-Polki.

              ale tu nie FK, tu nie ma letko i ja sie tesz tu nie cyndole.
              a mam do tego prawo, bo jak kazdy porzondny facet majtki i koszule zmieniam co drugi dzien.
              • to.niemozliwe Re: No i popsul Ci obraz 03.03.13, 18:41
                Majtki co drugi dzien? I koszule? To z oszczednosci?
                • facettt Re: No i popsul Ci obraz 03.03.13, 18:47
                  to.niemozliwe napisał:
                  > Majtki co drugi dzien? I koszule? To z oszczednosci?

                  Tak, Slubna oszczendza swoj czas (na zajmowanie sie taki bzdurami) i wiencej mi nie przydziela.
                  I wie co czyni.
                  Domyty , swiezy i pachnacy facet to lakomy kasek dla kolezanek w pracy (a u mnie ich 80 %).

              • wersja_robocza Re: No i popsul Ci obraz 03.03.13, 20:42
                facettt napisał:

                > zadbanej przyszlej matki-Polki.
                >


                Niby jak?
                • facettt no to tam... 03.03.13, 22:21
                  wersja_robocza napisała:
                  > Niby jak?

                  no tak, ze sa kutwa, wazniejsze problemy, jak cena benzyny i koszty oplacenia przedszkola wlasnie,
                  a nie obraz faceta w oczach baby.
                  ten to mozna sobie poogladac w brazylijskiej telenoveli.
                  wsio , tak czy tak, jest (tam) nie tak.
                  • wersja_robocza Re: no to tam... 03.03.13, 22:31
                    Żałuję, że spytałam. Należysz do nielicznych forumowiczów, których ni huhu nie rozumiem, co piszą, do czego piją i o co się (roz)chodzi.
                    • facettt viem. 03.03.13, 22:47
                      wersja_robocza napisała:
                      > Żałuję, że spytałam. Należysz do nielicznych forumowiczów, których ni huhu nie
                      > rozumiem, co piszą, do czego piją i o co się (roz)chodzi.

                      NIe przejmuj sie.
                      odwrotnie to nie dziala.
                      rozumiem Cie doskonale i w koncu to o to chodzi.

                      Moje komentarze nie sa zaproszeniem do dyskusji.
                      sa komunikatem.
                      a jezeli poprzez (moj) post podbijam Ci (Twoja) wypowiedz
                      to jest to tylko dowodem jej slusznosci :)
                      • wersja_robocza Re: viem. 03.03.13, 22:53
                        facettt napisał:

                        > Moje komentarze nie sa zaproszeniem do dyskusji.

                        Ulżyło mi. To tak na przyszłość.
                        • facettt viem tesz :) 03.03.13, 22:57
                          wersja_robocza napisała:
                          > Ulżyło mi. To tak na przyszłość.

                          ze masz piekny usmiech.
                          bedac warszawiakiem, mam jednak (aktualnie) za daleko
                          i na spotkaniu byc nie moglem :)

                          dobranoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka