Dodaj do ulubionych

Trudny facet.

26.06.13, 14:00
Witam, mam pewien problem i prosiłabym o radę i podpowiedź. Mianowicie poznałam kilka miesięcy temu pewnego mężczyznę, z którym od razu zaiskrzyło. Pracujemy razem i widujemy się regularnie. Jednakże wysyła on w stosunku do mnie sprzeczne sygnały. Generalnie jest towarzyski i otwarty, jednak gdy się pojawiam w towarzystwie staje się milczący i zamknięty w sobie. Kilka razy zdarzyło się, że próbowaliśmy się umówić na spotkanie, ( to on proponował ) jednak nigdy do niego nie doszło gdyż w ostatniej chwili odmawiał. Ten mężczyzna jest niestety w związku i być może to jest ten problem, choć niekoniecznie. Jego bliscy koledzy na początku mówili mi, abym była przy nim miej spięta, kokietująca i wychodziła z inicjatywą spotkania, co też jest dla mnie trudne. Gdy jesteśmy razem w pracy atmosfera od razu robi się ciężka. Jedyne swobodne rozmowy z nim są wtedy, gdy on wypije parę drinków. Wtedy do mnie dzwoni lub swobodnie rozmawia. Wiem też, że niezbyt układa mu się w związku, aczkowliek on nie jest żonaty. Sytuacja ta bardzo mnie męczy, gdyż mężczyzna ten bardzo mi się podoba, a nie przywykłam do tego, aby uganiać się za facetem. Obiektywnie rzecz ujmując to jestem atrakcyjną kobietą i nigdy z mężczyznami nie miałam problemu. Jedynie z nim. Co sądzicie na ten temat? Czy może dać sobie z nim całkowicie spokój bo nie mam już siły....
Obserwuj wątek
    • htoft Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:07
      ,,Gdie żywiosz tam nie jebiosz, kuda rabotajesz tam nie ru...esz".
      • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:32
        W tym wypadku nie chodzi o pracę. Zapewniam.
    • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:16
      6meggie napisał(a):

      Obiektywnie rzecz ujmując to jestem atrakcyjn
      > ą kobietą i nigdy z mężczyznami nie miałam problemu. Jedynie z nim. Co sądzicie
      > na ten temat? Czy może dać sobie z nim całkowicie spokój bo nie mam już siły..
      > ..

      po co się męczyć....może spróbuj jakiejś innej formy kontaktu...może coś takiego...
      • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:33
        Hehe, no listu raczej nie mam zamiaru wysyłac :)
        • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:37
          a weź spróbuj kuriera wysłać...takiego przystojnego, wysokiego, lekko zarośniętego tylko w roboczym uniformie .....może to o to chodzi?

          a tak poważnie mysle, że facet nie wierzy, że lecisz na niego i jest onieśmielony....zapewne myśli (ale laska! na pewno ma kogoś albo może mieć każdego na zawołanie...może lepiej wziąć paszteta co będzie wierny?)
          • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:42
            W takim razie jak go przekonać, że jest dla mnie wyjątkowy i tylko on mnie interesuje?
            • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:29
              6meggie napisał(a):

              > W takim razie jak go przekonać, że jest dla mnie wyjątkowy i tylko on mnie inte
              > resuje?

              od razu się nie da o ile w ogóle....ale co masz do stracenia....oprócz czasu ....trzeba próbować
          • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 14:50
            No a druga sprawa jest taka, że też nie wiem czy On traktuje mnie poważnie, skoro najpierw się umawia a potem odwołuje spotkanie...
            • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:30
              nie myśl o tym.... to do niczego nie prowadzi....
              • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:34
                Ja myślę inaczej. No bo skoro nie traktuje mnie poważnie to po co się starać... Może to wszystko to tylko moja nadinterpretacja, a facet ma mnie najzwyczajniej gdzieś.
                • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:38
                  ok...to powtórzę...po co się męczyć?...daj sobie spokój i już....
                  • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:47
                    Ok, a jak myślisz z punktu widzenia mężczyzny? Czy biorąc pod uwagę jego zachowanie jest jakaś szansa aby go zdobyć? Czy mógłbyś dac jakieś wskazówki? Dla mnie sprawa jest nowa, gdyż ja zawsze miałam do czynienia z facetami, którzy sami inicjowali spotkania, znajomości, dawali jasne sygnały i zdobywali.
                    • mariuszg2 Re: Trudny facet. 26.06.13, 15:56
                      ja myślę tylko i wyłącznie z pkt widzenia mężczyzny :)

                      jakby jakaś dziunia mi zaproponowała spotkanie postawiła wódkę i rozmawiała konkretnie (przedstawiła strategię rozwoju naszego związku poprzez
                      a) inicjację seksualną
                      b) wielkość wkładu finansowego do wspólnego majątku,
                      c) dała 3 dzieci (Joanna, Katarzyna i Leon)
                      d) wykarmila je własna piersią
                      e) zamieszkała zdala od mamy rodziny najlepiej w Kościelisku
                      f) mówiła po rosyjsku
                      g) i codziennie wzrokiem potwierdzała przynależność do PiW

                      to pewnie bym zaryzykowal rewanż w postaci randki np. na Giewoncie w burzę i ulewę...jak byś wypiła ze mną butelkę śliwowicy łąckiej i zeszła do Kuźnic na własnych nogach to bym Ci się oświadczył....
                      • maly.jasio Trudny kobiet: 26.06.13, 16:08
                        Mario, mam cos dla Ciebie. Kobiete na poziomie. conajmniej Giewontu.
                        Znamy sie latami, ale ja to mam lek wysokosci, wiec nawet nie startuje.
                        Moze Ty bys dal rade ?
                        forum.gazeta.pl/forum/w,45,145151747,145151747,Umowie_sie_.html
                        • mariuszg2 Re: Trudny kobiet: 26.06.13, 18:37
                          Jan ja nie pasuję do opisu...mam za duży majątek..poza tym jestem bezrobotny a mama mi ciągle powtarza "run Forrest run"
                      • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 16:48
                        A tam opowiadasz....Giewont podczas burzy jest niesamowity. Byłam, przeżyłam. Chętnie powtórzyłabym tę przygodę.
                      • 6meggie Re: Trudny facet. 26.06.13, 16:49
                        Szkoda tylko, że brakuje konkretnych rad. Masakra...
                        • maly.jasio bo i trudna sytuacja :) 26.06.13, 17:29
                          nie ma letko, Meggie...
                          mu tu z Mario obaj dyplomowani kobieciarze (z wieloletnim stazem forumowym),
                          a bezradnie rozkladamy rence :) na Twoj przypadek...
                          c ´est la vie...

                          ________________________________________________
                          problemy nierozwiazywalne pozostawiam czasowi
                          - by sam je rozwiazal.

                          /gen. de Gaulle/
                          • 6meggie Re: bo i trudna sytuacja :) 26.06.13, 18:28
                            Kobieciarzy nie interesują fora bez zdjęć kobiecych.
                            • maly.jasio interesuja... 26.06.13, 20:57
                              6meggie napisał(a):
                              > Kobieciarzy nie interesują fora bez zdjęć kobiecych.

                              interesuja...
                              gdybys napisala, ze jezdes sama...
                              a Twoim trudnym wypadku doradzamy absolutnie na zasadzie volontariatu...
                        • mariuszg2 Re: Trudny facet. 27.06.13, 14:47
                          6meggie napisał(a):

                          > Szkoda tylko, że brakuje konkretnych rad. Masakra...

                          Konkretnie to na trudnych facetów najlepsze są łatwe dziewczyny :P
    • jeriomina Re: Trudny facet. 27.06.13, 06:54
      Facet będący w związku, nawet jeśli podobno nieudanym? Odradzam.
      • sibeliuss Re: Trudny facet. 27.06.13, 08:04
        jeriomina napisała:

        > Facet będący w związku, nawet jeśli podobno nieudanym? Odradzam.

        Być może autorka wątku lubi się dzielić facetem i mieć świadomość, że nie tylko z nią robi fiki-miki, bywa tak, taki instynkt stadny. Jeśli koleś ma rodzinę (związek) to być może ma skrupuły. Jedno jest pewne, zawsze się znajdzie jakaś dziunia, który lubi facetów ze zrytą psychą i ją to dodatkowo stymuluje.
        • coffei.na Re: Trudny facet. 27.06.13, 10:12

          >
          > Być może autorka wątku lubi się dzielić facetem i mieć świadomość, że nie tylko
          > z nią robi fiki-miki, bywa tak, taki instynkt stadny. Jeśli koleś ma rodzinę (
          > związek) to być może ma skrupuły. Jedno jest pewne, zawsze się znajdzie jakaś d
          > ziunia, który lubi facetów ze zrytą psychą i ją to dodatkowo stymuluje.

          Sybek,Sybeczku...back to reality!
          Cos Ty taki zasadniczy,a nawet zasadowy?? :P
          Chłop chce sobie zrobić odskocznię od życia,a Ty się czepiasz....

          Wtrąbiłam już pół szekolady firmy Wawel pt."Mleczna z chrupiącym karmelem"
          RATUJ!
          • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 11:00


            > Chłop chce sobie zrobić odskocznię od życia,a Ty się czepiasz....


            Czyli rozumiem, że jest zainteresowany .... :)
            • sibeliuss Re: Trudny facet. 28.06.13, 08:47
              Tak jak skórką od banana.
          • sibeliuss Re: Trudny facet. 28.06.13, 08:47
            coffei.na napisała:

            >
            > >
            > > Być może autorka wątku lubi się dzielić facetem i mieć świadomość, że nie
            > tylko
            > > z nią robi fiki-miki, bywa tak, taki instynkt stadny. Jeśli koleś ma rod
            > zinę (
            > > związek) to być może ma skrupuły. Jedno jest pewne, zawsze się znajdzie j
            > akaś d
            > > ziunia, który lubi facetów ze zrytą psychą i ją to dodatkowo stymuluje.
            >
            > Sybek,Sybeczku...back to reality!
            > Cos Ty taki zasadniczy,a nawet zasadowy?? :P
            > Chłop chce sobie zrobić odskocznię od życia,a Ty się czepiasz....
            >
            > Wtrąbiłam już pół szekolady firmy Wawel pt."Mleczna z chrupiącym karmelem"
            > RATUJ!

            Nie zasadniczy, tylko nie lubię takiego skradania się jak mucha do gówna :D
            Albo chcemy i się brombramy, albo aloha i szukamy dalej. A tu jakieś takie pie...ty lecą, że on chcę, prawie rży i grzebie kopytem, ale zamiast konkretów to siano pogryza...no chyba, że ta pani lubi seks proszalny - wtedy nie mam pytań.
            ps. no po szekoladzie to pozycja na jeźdźca z galopem, trzeba to spalić :P
        • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 10:58
          Na wojnie, jak i w miłości.... no właśnie... Poza tym wybaczcie, ale facet nie ma RODZINY, żeby była jasność. Zresztą zauważyłam, że na tym forum cokolwiek się nie napisze to i tak będzie źle. A zajęci mężczyźni - niekoniecznie przez żony - są wręcz nietykalni. Ehh, w realnym życiu wygląda to trochę inaczej. Ale dobrze, że na chociaż na forum internetowym istnieją moraliści i etycy.
          • sibeliuss Re: Trudny facet. 28.06.13, 08:48
            A może on chce, żebyś się nie rozbierała?
            • 6meggie Re: Trudny facet. 28.06.13, 12:02
              Sybeliuss, wybacz , ale twoje wypowiedzi są żenujące dlatego ich nie skomentuję. Musisz być bardzo w życiu nieszczęśliwy.
              • sibeliuss Re: Trudny facet. 28.06.13, 12:26
                Mylisz się, jestem w bardzo udanym związku, mamy świetny seks i nie muszę szukać bułek po mieście, bo chleb mam w domu :)
                • 6meggie Re: Trudny facet. 28.06.13, 12:42
                  W takim razie współuczuję partnerce. No chyba, że prezentuje taki sam poziom jak ty, to wtedy nie mam pytań.
          • sibeliuss Re: Trudny facet. 28.06.13, 08:48
            forum.gazeta.pl/forum/w,150,145377736,145396692,Re_Trudny_facet_.html
            Czyli coś tam przesuwa :)
        • 6meggie Re: Trudny facet. 28.06.13, 15:43

          Być może autorka wątku lubi się dzielić facetem i mieć świadomość, że nie tylko
          > z nią robi fiki-miki, bywa tak, taki instynkt stadny. Jeśli koleś ma rodzinę (
          > związek) to być może ma skrupuły. Jedno jest pewne, zawsze się znajdzie jakaś d
          > ziunia, który lubi facetów ze zrytą psychą i ją to dodatkowo stymuluje.

          A skąd masz pewność, że twoja partnerka robi " fiki-miki " tylko z tobą?
    • satoja Re: Trudny facet. 27.06.13, 11:12
      > Ten mężczyzna jest niestety w związku i być może to jest ten problem,


      to naprawdę straszne! bardzo mi cię szkoda
      • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 11:27
        Ten mężczyzna jest niestety w związku i być może to jest ten problem,
        >
        >
        > to naprawdę straszne! bardzo mi cię szkoda

        Trudno, bywa i tak. Ale dam jakoś radę :)
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:07
      > Wiem też, że niezbyt układa mu się w związku

      A ta jego kobieta wie, że mu się nie układa?
      • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:12
        Zapewne wie, skoro On wielokrotnie wyprowadzał się z domu to jest to jakiś sygnał dla kobiety, że coś jest nie tak, że mężczyźnie czegoś brakuje, że nie ma odpowiedniej więzi i porozumienia. Że być może ten mężczyzna czuje się niekochany.
        • satoja Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:42
          no wiesz, ale też wielokrotnie wracał, czyli ewidentne sygnały że nie chce jej zostawić i chce żeby go kochała właśnie tak jak kocha. :P
          • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:50
            no wiesz, ale też wielokrotnie wracał, czyli ewidentne sygnały że nie chce jej
            > zostawić i chce żeby go kochała właśnie tak jak kocha. :P

            Co nie zmienia faktu, że więź nie jest prawidłowa. Każdy mężczyzna chce przede wszystkim czuć się kochanym i potrzebnym. Skoro w związku z tak krótkim stażem było już tyle nieporozumień, to nie świadczy chyba najlepiej o jakości tej relacji.
            • satoja Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:55
              o jakości waszej relacji równiez to dobrze nie świadczy, a mimo to chcesz ją mieć. choć pan nie chce. i nawet się z tobą nie umawia. myslisz, ze wasza relacja jest lepsza ? nie czuje sie przy tobie ani kochany ani potrzebny. co wiecej też niespecjalnie Cię potrzebuje..
              • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:14
                o jakości waszej relacji równiez to dobrze nie świadczy, a mimo to chcesz ją mi
                > eć. choć pan nie chce. i nawet się z tobą nie umawia. myslisz, ze wasza relacj
                > a jest lepsza ? nie czuje sie przy tobie ani kochany ani potrzebny. co wiecej t
                > eż niespecjalnie Cię potrzebuje..

                A skąd wiesz, że pan nie chce? My na razie nie mamy żadnej relacji, więc ciężko mówić o jakiejkolwiek. A czy mnie nie potrzebuje? Satoja, jesteś pewna??? Nie znasz wszystkich szczegółów sytuacji, więc nie możesz się akturat w tej kwestii wypowiadać.
                • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:28
                  BTW, Twoje zdanie na pewno nie wpłynie na to, że nie będę próbować. Ja nie mam nic do stracenia. A tobie jedynie mogę dobrze poradzić - dbaj o swojego mężczyznę najlepiej jak potrafisz, bo następnym razem może wypaść akurat na niego... ;)
      • mariuszg2 Re: Trudny facet. 27.06.13, 12:52
        jakbys miał ochote na małego i szybkiego kieliszeczka jutro miedzy 18 - 20 w okolicach starego rynku krk to jestem do dyspozycji
        • jeriomina Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:08
          Stary rynek KRK? Nic takiego nie istnieje :P
          • mariuszg2 Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:10
            ważne że wiadomo o co chodzi....dla uścicslenia mogę dodać, że chodzi o teściom górolkę od barbakanu w kolorowy chustcy z łoscypkami hej!
            • jeriomina Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:12
              Nie pogrążaj się :P
              • mariuszg2 Re: Trudny facet. 27.06.13, 13:20
                dobra...podaję tajne hasło...:"oj dziś dziś dana dana cy ten łoscypek je z Barana?"
    • triismegistos Re: Trudny facet. 27.06.13, 18:25
      Podsumowując: usiłujesz poderwać zajętego faceta, który umie normalnie rozmawiać tylko jak jest narąbany, przy którym atmosfera robi się ciężka i który generalnie cię zlewa?
      Jesteś pod ubraniem porośnięta łuską?
      • 6meggie Re: Trudny facet. 27.06.13, 20:20
        Też mi się to nie podoba. W takim razie po cholerę w ogóle się umawia? W jakim celu inicjuje te spotkania? Na jutro niby też jesteśmy umówieni, gdyż dzisiaj po pracy zadzwonił i poprosił. Zobaczymy czy w ogóle dojdzie do tego spotkania. Jeśli nie, powiem mu, że nie życzę sobie aby w taki sposób się zachowywał i szanował mój czas.
    • 6meggie Re: Trudny facet. 06.07.13, 02:31
      No i w końcu się wyjaśniło." Misio" zjawił się na roundez-vous, jednak jak się okazało nie tylko posiada na stanie kobietę ale także dwoje małych dzieci ( sic!). W szczerej rozmowie wyznał, że szuka kogoś na boku. Współczuję wszystkim żonom, narzeczonym konkubinom, jeśli kogoś podobnego trzymają pod jednym dachem...
      • nudzimisie_strasznie Re: Trudny facet. 06.07.13, 12:45
        6meggie napisał(a):
        > Współczuję wszystkim żo
        > nom, narzeczonym konkubinom, jeśli kogoś podobnego trzymają pod jednym dachem..
        > .

        Ale jak to? Kobietom współczujesz? A co się stało z "mężczyźnie czegoś brakuje, że nie ma odpowiedniej więzi i porozumienia. Że być może ten mężczyzna czuje się niekochany."? Co tak Ci się nagle perspektywa zmieniła? Przecież przed chwilą to zła kobieta była. Aaaaa, bo to Ty masz być tą na boku, no tak, to zmienia postać rzeczy, to zły mężczyzna był!
        • 6meggie Re: Trudny facet. 06.07.13, 13:24
          Ale jak to? Kobietom współczujesz? A co się stało z "mężczyźnie czegoś brakuje,
          > że nie ma odpowiedniej więzi i porozumienia. Że być może ten mężczyzna czuje s
          > ię niekochany."? Co tak Ci się nagle perspektywa zmieniła? Przecież przed chwil
          > ą to zła kobieta była. Aaaaa, bo to Ty masz być tą na boku, no tak, to zmienia
          > postać rzeczy, to zły mężczyzna był!

          Nie , dlaczego? Uważam, że w niektórych przypadkach lepiej być kochanką niż żoną. Raczej "przychówek" , który był wcześniej trzymany w dużej tajemnicy zmienił postać rzeczy.
          • baba_za_kolkiem Re: Trudny facet. 18.07.13, 16:55
            Wymiękam.
          • hardal Re: Trudny facet. 18.07.13, 20:57
            A co myslałaś, że z kochanki na boku, z czasem staniesz się oficjalną narzeczoną? :)).
            ha, pewnie to dla niektórych oklepany frazwes:ale na cudzych łzacch i nieszczęściu , nie warto budować swego.
        • six_a Re: Trudny facet. 06.07.13, 13:37
          pokazał jej zdjęcia w porfelu i się nie spodobały;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka