buka-muminka
06.12.13, 21:42
Taka sytuacja:
Bawie sie na weselu z wolnym panem w zbliżonym wieku. Leje sie alkohol i jest wesolo. Pod koniec wieczoru dogadujemy sie, że przekimam w pokoju nie z moimi znajomymi, tylko u niego- w dwuosobowym pokoju z dwoma osobnymi łóżkami, rozmawiając do bladego świtu. Postępując zgodnie z planem, wparowuje do jego pokoju ze swoim ekwipunkiem, rozkładam sie na wolnym łóżku i... pojawia sie cholernie niezreczna cisza. Nie wiedzac co mam powiedziec czy tez zrobic, po prostu wychodze zabierajac rzezczy. Nastepnego dnia na poprawinach każde z nas nawija o dupie marynie ze swoimi znajomymi, udając że siebie nie widzimy. I teraz clue- chce wiedziec czy wpedzam sie w paranoje myslac że jestem skreslona w oczach uroczego chłopeka, chce wiedziec jak szersze grono panów odebraloby taka sytuacje.. Poczulam sie kompletnie nieswojo tamtej nocy stad te watpliwosci.z gory dzieki za odpowiedzi:)