Gość: Verona
IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.*
09.09.04, 14:29
dosłownie też. Wynika mi z dłuższych obserwacji, że niezależnie od tego czy
idziemy do łóżka na pierwszym czy na którymś tam spotkaniu (tak jak teraz),
to facet i tak przestaje się potem odzywać i w jakikolwiek sposób starać. Bo
nie wierzę, że seks pomimo iż zajebiście udany był aż tak wyczerpujący
ewentualnie on ma aż tak dużo pracy, że nie może znaleźć chwili na krótki
telefon przez kilka kolejnych dni... No i tak, wiek już raczej nie szkolny,
dupa znowu zbita, i nic się jednak nie uczę, ehhhh :(( Panowie, kurde, co my
źle robimy (poza tym, że Wam dobrze robimy)??