mariuszg2
12.05.15, 22:06
Ognisko firmowe nadchodzi.... będzie żar, dens, lasn i muza...
jest gorąca 30 tka, ubiera się mocno.... raz dżins na luzie obcisły wytarty do kolan powabu poszarpaniem... raz sukienka jakby rotwailer ją dopadł przy wsiadaniu do auta, raz miniufka odsłonięta udami paraliżuje...i zmienia zakładki nogi na nogę....że zdaje się jakby nic nie miała pod spodem a klawiatura bezwzrokowo opanowana i palcem sprawnem wystukana na wszystkie sposoby łącznie z ą, eś, ć, ź, ó oraz - o zgrozo - ch...
co robić? iść? nie iść?