Dodaj do ulubionych

single i inne babsztyle

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 16:38
Ciekawa jestem jak wielu bywalców FM to single - mam na myśli zarówno kobiety
jak i mężczyzn - ? Ja dopisuję się do grupy i szczerze mówiąc - nie do końca
z wyboru tkwię w tym stanie... Wynika to w dużej mierze z tego, że męzczyxni,
których poznaję nie ciekawią mnie - nie, nie jestem less- po prostu ci,
których spotykam nie wydają mi się na tyle godni uwagi, żeby mysleć o nich
dłużej niż chwilę...ostatni męzczyzna, z którym byłam - to mężczyzna którego
poznałam w necie - byliśmy razem ponad pół roku, do czasu kiedy okazało się
że chyba jednak inaczej pojmujemy świat i znacznie mniej do siebie pasujemy
niż to się zdawało na początku...Strasznie go pokochałam, był pierwszym
męzczyzną z którym mogłabym spędzić resztę życia..on to postrzegał inaczej od
pewnego momentu naszej znajomości...ale to inna historia..

To co z tym polskim singlostwem pospoitym?
Obserwuj wątek
    • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 16:43
      a co sie stanie,gdy pojawi sie 100 wpisow - jestem sama\sam
      lub 100 wpisow - jestem z kims
      ??

      a no nic:P
      • blinski Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 17:19
        nie wiem co się stanie, ale na pewno nic złego:)
        ja się wpisże jako taki hm.. zdeklarowany? bo ja wiem.. zastanawiałem się
        kiedyś jak to singlostwo swoje nazwać, ale porzuciłem, bo trud to marny:)
    • Gość: magda Re: single i inne babsztyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:20
      ja nieszczęsna jestem w tym haniebnym stanie... :)
      • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 17:24
        magda-babsztyl...jakos mi to nie pasuje:P
      • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 18:15
        szczerze mówišc nie podoba mi się i nie pasuje mi tu okre?lenie "haniebnym" -
        bo niby dlaczego fakt pozostawania samemu/samej miałby być haniebny?... wiem,
        wszyscy chcieliby?my być z kim?, mieć koło siebie człowieka kochanego i
        kochajšcego nas, kogo? tak wyjštkowo bliskiego, ale my?lę że mimo wszystko fakt
        bycia singlem wcale nie jest powodem do piętnowania..Jakie? dziwne wydaje mi
        się to, że w Polsce (nie wiem jak w innych krajach) singli piętnuje się że niby
        niefajni, nieinteresujšcy, i w ogóle, a potem z dnia na dzień kiedy zaczynajš
        się z kim? spotykać - sš przyjmowani do towarzystwa i nagle wszyscy lubiš i w
        ogóle...To się chyba nazywa ograniczenie umysłowe. Ja bym się trzymała wersji -
        "nie znale?li?my odpowiedniej osoby, nie spotkali?my jej...". Co Ty na to?
        • blinski Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 20:03
          mnie co prawda nikt nie piętnuje:)
          ale parę razy spotkałem się ze zdziwieniem - 'nikogo nie szukasz? serio chcesz
          być sam?'. tak jakby rzekomo każdy bez tzw. drugiej połówki miał być
          nieszczęśliwy - a nikomu nie przyszło do głowy, że niektórzy urodzili się
          całością:))?
          ja mam nastawienie takie - jak kiedyś będzie ktoś odpowiedni (nie takie trudne
          do spełnienia, nie jestem skrajnym indywidualistą który nie może się dogadać z
          nikim:) a do tego mi się będzie chciało z nią (no bo w moim przypadku
          nie 'nim':) być (oczywiście z wzajemnością), to przemyślę. na ogół i tak kończy
          się na stanowczym 'eee tam':)
    • Gość: czerwony kapturek Re: single i inne babsztyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:30
      inaczej postrzegał, bo on z netu był matrix ;))))

      no single to czasem słucham, a babsztyle też na targu ;DDDDDDDDDDDDDDDDD
    • jumar1 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 18:54
      ja od 3 tygodni jestem singlem:(
      nie wiem czy się cieszyc czy smucic...stało się to z mojej woli,po 4 latach!
      Teraz mi tego wszystkiego brakuje...ale czas pokarze!
      Pozdrawiam
      • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 18:57
        tak to już jest że związki czasem się rozpadają...to boli kiedy następuje po
        tak długim czasie, ale z doświadczenia wiem, że po dłuższym czasie człowiek
        przyzwyczaja się do tego, że ta druga osoba po prostu jest, że już będzie i
        nagle okazuje się że wiele innych rzeczy dawno temu zniknęło,a ludzi łaczy
        tylko przyzwyczajenie...Jeśli to Ty zakończyłeś ten związek - nie żałuj - po co
        Ci to?... no chyba że ją jeszcze kochasz, a ona kocha Ciebie - wtedy radzę
        tyłek w troki i walczyć o ten związek!
        Pozdrawiam
        jakkolwiek jest
        • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 19:05
          "w stu procentach pewna sytuacja uspione nerwy
          super relaks uspiona czujnosc nie wiedzialem
          ze z dnia nia dzien ta budowla moze runac
          od tak poprostu runac koniec i kropka
          pamietam smak twoich ust oooh jestes slodka
          poprostu najlepsza najslodsza z najslodszych
          chcesz znac prawde to popatrz w moje oczy"

          ehh...wybaczylbym bylej:(
          • pauli7 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 19:48
            ja sie tez do singlowej listy moge dopisac....:((

            Pauli
          • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 20:45
            chciałbyś teraz żeby wróciło to co było?...Czy to nie jest idealizowanie
            przeszłości?...
            • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 20:48
              jak sie chcialo z Ta dziewczyna spedzic reszte zycia to raczej ciezko zapomniec
              o niej.
              • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 20:56
                dlaczego wydawało mi się że to Ty odszedłeś...?
                • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 20:58
                  no to ci sie zle wydawalo.dla mnie to byla milosc zycia:( moze za krotko
                  jeszcze zyje?
                  • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 21:10
                    A ona? Ot tak przestała Ciękochać? ..
                    Ja coś takiego usłyszałam od mojego ex
                    wiem, że faceci nie płaczą. Ja nie mogłam pracować przez tydzień bo co chwilę
                    odchodziłam od biurka z zapłakanymi oczami,a klienci patrzyli na mnie
                    zdezorientowani...

                    Ja wyleczyłam się ekspresowo kiedy okazało się że miał romans, że długo mnie
                    okłamywał...
                    • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 21:19
                      pozbierac...2 miesiace z zycia wyciete...
                      przez 2 tygodnie krecila z kims na boku
                      nawet nie chciala powiedziec..nasz wspolny znajomy ja zmusil...inaczej bylbym
                      rezerwowym dla tamtego jakby nic nie wyszlo
                      czy kochala? nie powiedziala "nie",ale cos sobie ubzdurala..sam nie
                      wiem.zapominam powoli i nie chce sie katac tym.
                      • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 21:28
                        ...

                        Smutne strasznie są takie sytuacje... Wierzę że jest Ci bardzo trudno - wszyscy
                        jedziemy na tym samym wózku prędzej czy później... przeczytaj mój dzisiejszy
                        post w domku...ten o gwiazdach spadających..
                        • blinski Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 22:48
                          oj przestańcie jęczeć.
                          mazgaje!:))
                          • tony82 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 22:50
                            sluszna rada:D
      • mama172 Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 19:51
        czas Cie pokarze za te opowiesci zmiennej tresci
        • tamara_t Re: single i inne babsztyle 25.09.04, 21:18
          mama172 napisała:

          > czas Cie pokarze za te opowiesci zmiennej tresci



          przepraszam, może późno już ale - do kogo to było?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka