Dodaj do ulubionych

Szukam kolegi/kumpla...

04.01.20, 21:00
Nie wiem czy to odpowiednie miejsce ale to nie jest ogłoszenie matrymonialne ani też oferta seksualna więc nie nadaje się na portale randkowe/towarzyskie. Także spróbuję tutaj.

Aktualnie jestem sama i nie szukam związku. Ale mam głównie kontakt z kobietami (mam na myśli kontakty przyjacielskie), również w pracy - pracują u nas głównie kobiety, w związku z czym cierpię na dotkliwy niedosyt męskiej energii w życiu:) Chciałabym mieć zwyczajnie więcej kontaktu z mężczyznami, takiego koleżeńsko - przyjacielskiego - pogadać on-line, czasem spotkać się na kawę/piwo/imprezę/rower cokolwiek, naprawdę. Mieszkam w Warszawie, więc z osobami spoza Warszawy pewnie byłby to głownie kontakt internetowy ale nie przeszkadza mi to. Jestem zdesperowana:) Jeśli jest tu jakiś mężczyzna który też ma potrzebę i przestrzeń w swoim życiu na taką relację to proszę o kontakt:)

Obserwuj wątek
    • obrotowy trzymamy kciuki... 05.01.20, 06:51

      ale chetnych znajdziesz niewielu.

      moze malolaty spragnione rozwoju (intelektualnego)

      lub wdowcy i emeryci.

      mezczyzni "w stosownym" wieku pragna kontaktu "cielesnego"

      a minimum - milych spotkan przy kawie (to a-seksualni ntelektualisci, ale musisz im miec cos do powiedzenia)
      • annawa26 Re: trzymamy kciuki... 05.01.20, 10:10
        Ok:)) Przyjęłam do wiadomości:) Dzięki za odpowiedź:)

        "Małolaty" to faktycznie trochę średnio i też myślę że w tym okresie szuka się raczej swojej "drugiej połówki". Choć myślę sobie też że są osoby które np. dopiero przyjechały do Warszawy, nie znają zbyt wielu osób i nie mają z kim wyjść w weekend.

        Wdowcy i emeryci jak najbardziej:) (zdarzają się przecież aktywni sportowo emeryci i czasem mają więcej energii niż młodsi koledzy). Są jeszcze geje. Także jest nadzieja:)
        • tomtom414 Re: trzymamy kciuki... 06.01.20, 02:10
          wdowiec nie koniecnie musi oznaczac kogos starego :) zostalem wdowcem w wieku 33 lat !

          annawa jak chcesz pogadac to napisz na dawrhino@gmail.com , na kawe moge sie dopiero spotkac na poczatku lipca . nie szukam przygod , wychowuje dwie coreczki i mam fajna kariere zawodowa i nie potrzebuje niczego wiecej do szczescia ale lubie poznawac nowych ludzi bo od kazdego czlowieka mozna sie czegos nauczyc . probowalem zwiazkow ( tych wirtualnych i tych prawdziwych ) i doszedlem do wniosku ze zadna kobieta nie zastapi matki moim corkom i najlepiej dla ich dobra jest jak bedziemy sami b mamy jeszcze dwie babcie ktore je kochaja a ja nie mam zamiaru oczekiwac za ktos obcy pokocha moje dzieci. teraz przynajmniej jestem w punkcie w ktorym wiem ze bedac sam nie mam czego zalowac ze dzeiwczyny nie maja mamy bo ich wychowanie jest w moich rekach . Bylem w zwiazku z samotna mama i ona pomimo ze sama ma corke i zamieszkalismy wszyscy razem, to ona ANI raz nie ptorafila mojej corki przytulic chociaz widziala jak jej brakuje mamy . a jej corka bedac najstarsza z dzieci non stop uzywala przemocy fizycznej i wysmiewalal sie z moich ze jest silniejsza i sprawniejsza . na poczatku praciowalem duzo ( 80 godzin tygodniowo ) i nie widzialem tego i bagatelizowalem narzekania mojej corki starszej ale odkad pracuje mniej to od razu zauwazylem . i co z tego ze dziewczyna jako partnerka byla dla mnie idealna ( potrafila zajac sie domem i mna ) jak dla moich dzieci byla beznadziejna i nie potrafila z moimi dziewczynami znalezc zadnego kontaktu . wiem ze moze sa ojcowie dla ktorych sex jest najwazneijszy ale ja szukalem nie tylko partnerki ale tez matki dla moich dzieci . przepraszam za ta biegunke slowna :) ale nie mam sie do kogo wygadac bo nie mam za duzo znajomych. mieszkam za granica ale na letnie miesiace jestem w Polsce .
          • annawa26 Re: trzymamy kciuki... 06.01.20, 08:20
            Super:) Chętnie napiszę na priv. Zwłaszcza, że rozumiem Cię dobrze bo ja też samotnie wychowuję córeczki (tylko że trzy:) i doszłam do podobnego wniosku, że nie chcę wprowadzać żadnego nowego mężczyzny w życie dzieci. I podobnie jak Ty, mam pracę którą lubię i w której jestem dobra, mam też bliskich przyjaciół, wspierających rodziców i jestem szczęśliwą, spełnioną osobą. Związki (i sex) są fajne ale u mnie to nie jest teraz ten moment w życiu. A, podobnie jak Ty, bardzo lubię poznawać ludzi i rozmawiać z nimi.
            • adria231 Re: trzymamy kciuki... 06.01.20, 17:12
              Znam młodych ludzi, którzy pomagają sobie wzajemnie, jako "osoba towarzysząca" na weselach w rodzinie, wśród kolegów, czy koleżanek. Nie są parą, ale począwszy od studniówki na oficjalne wyjścia chodzą razem.
              Nie muszą się tłumaczyć ciociom ,wujkom i babciom na temat planów życiowych, bo są jeszcze studentami I tak trwa to już wiele lat.
        • obrotowy a to tak :) 01.02.20, 12:50
          annawa26 napisała:
          Są jeszcze geje. Także jest nadzieja:)


          a to tak :)

          najfajniejsze dziewczyny "wyjmowalem" u kolegi geja.
          byl otoczony wianuszkiem przyjaciolek, ktore przychodzily do niego - by wyzalic sie na chlopow...
          poniewaz ja bylem jego dlugoletnim bliskim kumplem - dziewczyny od pierwszego kontaktu sie mnie nie baly,
          bo wiedzialy kim jestem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka