Dodaj do ulubionych

dlaczego faceci boja się dzieci?

    • Gość: S Re: dlaczego faceci boja się dzieci? IP: 195.217.253.* 17.11.04, 10:23
    • Gość: sztr Re: dlaczego faceci boja się dzieci? IP: 195.116.26.* 17.11.04, 15:01
      oczywiście ,ze decydowanie się na dziecko ze strachu przed samotnością jest
      mało chwalebna , ale tak po prostu bywa . Tak samo część powodów dla których
      ludziska nie chcą mieć dzieci , które wcześniej wymieniałem , nie są tak
      naprawdę , obiektywnie , zbyt istotne . Ale tak też bywa .

      Podobnie jak Henryk V sportowe autko moge odpuścić , balangi do rana ? i tak od
      dawna nie wchodziły w grę , brzydula czy przygłup ? - nigdy o tym nie
      myślałem . Ale jednak coś mnie powstrzymywało . Lista jest długa to i jest w
      czym wybierać .

      A terenowa kosiarka jest OK i z pewnością pomoże w integracji z synem :)
    • amakowicz ... 17.11.04, 15:20
      Nijak nie związane z postem, ale zabawne:

      Prawa własności według dzieci!
      >> >
      >> >
      >> >
      >> > Nie każdy wie, ale dzieci mają własne prawa. Ich
      >przestrzeganie jest
      >> bezwzględne, a nie stosowanie się do nich jest karane
      >> > biciem grzechotką po głowie. Poniżej "Prawo własności"
      >wg "Kodeksu Karnego
      >> dla bardzo nieletnich" pod redakcją Andrzejka (lat 5)...
      >> >
      >> > § 1. Jeśli mi się to podoba, to jest moje.
      >> > § 2. Jeśli mam to w ręce, to jest moje.
      >> > § 3. Jeśli mogę Ci to zabrać, to jest moje.
      >> > § 4. Jeśli miałem to już wcześniej, to jest moje.
      >> > § 5. Jeśli to jest moje, to nie może nigdy wyglądać jakby
      >było Twoje.
      >> > § 6. Jeśli coś robię lub buduję, to WSZYSTKIE części są
      >moje.
      >> > § 7. Jeśli to wygląda zupełnie jak moje, to JEST moje.
      >> > § 8. Jeśli pierwszy to zobaczyłem, to jest moje.
      >> > § 9. Jeśli bawisz się czymś i odłożysz to na bok, to
      >automatycznie staje
      >> się moje.
      >> > § 10. Jeśli to jest popsute, to jest Twoje.
      >> >
      >> > Powyższy tekst to przedruk z mocno zniszczonego już skryptu
      >z 1959 roku.
      >> Obecnie Andrzejek jest znanym i "szanowanym" przywódcą partii
      >chłopskiej...
      >> > Kodeks, którym dorosły Andrzej się dzisiaj kieruje niewiele
      >różni się od
      >> tego z lat dziecięcych. Są co prawda pewne zmiany
      >> > dostosowujące go do życia w polityce ale zasady mniej
      >więcej te same, choć
      >> przyznać trzeba, że kodeks wzbogacił się o jeden nowy punkt:
      >> > § 11 Balcerowicz musi odejść!
      • Gość: formerA27 Re: ... IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:13
        Kiedys Anna Dodziuk napisala, ze jak kobieta chce miec dziecko to raczej na
        pewno je bedzie miala. Potem na forum posypaly sie gromy pod adresem p.
        Dodziuk, ze upraszcza itd. Ale koniec koncow, to chyba taka jest prawda. Nie
        martw sie...Wiele kobiet mialo podobne do Twoich problemy i dzisiaj sa mamami.
        Jak to zrobily? To juz ich sprawa.

        Gdyby jednak Twoj mezczyzna otwarcie powiedzial, ze nigdy przenigdy nie chce
        miec dzieci - to nie wychodz za niego za maz, bo pewnie sie to skonczy
        rozwodem. Nie znam kobiety, ktora pragnac miec dziecko poswiecilaby to
        pragnienie w imie utrzymania zwiazku. Kobieta chcaca miec dziecko raczej
        rozwiedzie faceta, ktory nie chce miec dzieci niz zgodzi sie z jego koncepcja.
        Bo jesli ona chce dziecka, a on jest jedyna do tego przeszkoda, to wtedy ona go
        stopniowo znienawidzi. Pozbycie sie pragnienia posiadania dziecka jest raczej
        niemozliwe.

        Mysle, ze przed slubem powinniscie ustalic, ze bedziecie miec przynajmniej
        jedno dziecko, nie od razu, ale ze bedziecie. I to powinno wystarczyc.
        • Gość: formerA27 Re: ...ups IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:25
          ups, dopiero teraz zdalam sobie sprawe, ze wy juz po slubie...
          Z tego co napisalas to przed slubem mowil, ze chce miec dzieci, czyli
          wprowadzil Cie w blad. Przypomnij mu to. Bo to chyba moglaby nawet byc
          podstawa do uniewaznienia slubu koscielnego, jesli taki macie. Oczywiscie nie
          zycze Ci rozwodu tylko rozowego bobaska.;)

          A tak z ciekawosci to ile macie lat i jak dlugo jestescie po slubie? Bo jesli
          swiezo po slubie to lepiej skupic sie na razie na sobie.
          • Gość: ita Re: ...ups IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:34
            hej, nie szkodzi
            i dzięki za urocze życzenie bobaska
            na szczęśncie problem posiadania bobasa nie pojawił się na wokandzie naszego
            pożycia w momencie autentycznej potrzeby podjęcia decyzji ale podczas luźnej
            dyskusji. zareagowałam nieco histerycznie i stąd ten temat. na szczęscie
            potrafimy ze sobą rozmawiać i powtórna dyskusja była dużo bardziej rzeczowa.
            niechęć posiadania dziecka u mojego męza wynika głównie z obaw o jakośc naszych
            wzajemnych relacji po urodzeniu dziecka. jednakże udało mi się przekonać go, że
            nasze wzajemne relacje moga ulec znacznemu pogorszeniu z wielu innych powodów a
            nie jedynie krzykliwego tyrana i doszlismy do wniosku, że może poczekamy ze
            spokojem na te inne powody a jeśli, czego sobie szczerze życzymy one się nie
            pojawią, to za jakiś czas pozwolimy naszemu życiu na spory zwrot i spróbujemy
            urodzić sobie dzieciaka :)

            aha, jesteśmy lekko po trzydziestce a małżeństwo jest całkiem świeże więc
            presja uciekającego czasu nie jest decydującą kwestią
            • Gość: formerA27 Re: ...ups IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:42
              No to w zasadzie nie ma problemu i fajnie, ze umiecie rozmawiac...Tylko mnie
              sie dostalo za szczegolowa analize artykulu pani Dodziuk. Tak jakbym sama
              chodzila za tymi facetami i zmuszala ich do splodzenia potomstwa.
              • Gość: ita Re: ...ups IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:53
                nie martw się, mnie też się dostało gdzies po drodze, tam wyżej, że jestem
                kolejną wiedzioną instynktem harpią bez cienia zrozumienia dla potrzeb
                męzczyzny.
                a swoją droga to p. Dodziuk niestety ma rację. myslę, że sporo jest kobiet
                decydujących się na dziecko wbrew woli partnera ale wtedy to chyba o żadnym
                partnerstwie mowy być nie może. no i szczęscia takiemu dzieciakowi też nie
                wróżę. bedzie stłamszone przerośniętym instynktem macierzyńskim jego matki a
                jeśli dołączy się do tego choćby tylko podświadomy ale wyczuwalny żal matki o
                odejście partnera i poczucie poswięcenia się dla dziecka to kolejny zagubiony
                frustrat gwarantowany
                pozdrawiam
        • chooligan Re: ... 18.11.04, 10:10
          i dlatego takie kobiety powinny być sterylizowane - bo produkcja
          nieszczęśliwych łamagów z kompleksami na koszt społeczeństwa to nie są żarty
    • Gość: sztr Re: dlaczego faceci boja się dzieci? IP: 195.116.26.* 18.11.04, 13:13
      Wiele kobiet mialo podobne do Twoich problemy i dzisiaj sa mamami.
      Jak to zrobily? To juz ich sprawa.

      No ,no nieźle . Bo czym są problemy dziecka z niepełnej rodziny wobec
      zachcianek mamuśki ? niczym !

      No i taka niesistotna sprawa jak to fundowanie facetowi ojcostwa mimo woli .
      Niewiele spraw budzi , w związkach , większy wstret we mnie niż takie coś .

      No i gwarantowanie sobie potomstwa przed ślubem . Rozumiem , że to bardzo ważne
      i warto porozmawiać o wizji o wspólnych planach również w tym zakresie . Ale
      życie płynie i wiele się zmienia . Zwolenniczkom radykalnych rozwiązań
      proponuję uzyskanie przed ślubem szklanki spermy z notarialnie potwierdzoną
      zgodą dawcy na dowolność jej użycia .

      • Gość: Grzeniu Re: dlaczego faceci boja się dzieci? IP: 213.227.114.* 18.11.04, 16:36
        No i wlos mi sie na glowie zjezyl!!!
        Myslalem, ze to nie mozliwe, a jednak... dziecko pojmowane jako scementowanie
        malzenstwa! To jakies chore urojenia, no chyba ze chodzi wylacznie o przymus
        utrzymania (ale raczej w formie alimentow). Dobrze, ze w zyciu nie spotkalem na
        swej drodze tak perfidnych kobiet.
      • Gość: formerA27 Re: dlaczego faceci boja się dzieci? IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:53
        Jesli napisalam, ze kobiety sa mamami i roznie do tego doszly, to niekoniecznie
        oznaczalo to, ze zaszly w ciaze wbrew zgodzie partnera. Jest to sprawa tych
        kobiet, bo moze teraz gdy sa mamami, wylaza inne slabosci zwiazku. I na pewno
        wiele kobiet na wlasnej skorze przekonuje sie, ze dziecko nie gwarantuje
        dobrego zwiazku. Jednak z reguly ludzie nie zaluja posiadania dzieci. Jest to
        zdaniem psychologow ameerykanskich ponoc jedna z dwoch rzeczy, ktorych ludzie
        nie zaluja. (Druga jest ponoc zdobycie wyzszego wyksztalcenia.)

        Znam przypadki, gdzie facet dal sie przekonac, albo takie, gdzie para sie
        rozstala i nowi partnerzy byli lepiej dobrani. Znam tez przypadki samotnego
        macierzynstwa z wyboru i daleka jestem od potepiania lub pochwalania tego
        wyboru. Istnieja tez banki spermy, co prawda nie w PL, ale granice nie sa
        zamkniete. Niemniej jednak takie przypadki macierzynstwa sa, pewnie nawet w
        PL. I pewnie i je pani Dodziuk uwzglednia gdy pisze, ze kobiety maja dzieci
        jesli tego naprawde chca.

        Osobiscie nie znam zadnego przypadkuu "wrobienia faceta w dziecko", ale jestem
        pewna, ze pewna czesc ludzkiej populacji tak powstala, tylko sie o tym nie
        mowi. Kobiety nie sa glupie by sie do tego przyznac, a faceci nie chwala sie
        tym, ze sie dali wrobic. Oczywiscie nikt tego nie pochwala, ale czy naprawde
        mamy prawo to potepiac, skoro nie znamy indywidualnych szczegolow i byc moze w
        ten sposob powolano do zycia wielu wartosciowych ludzi. Skad wiesz, ze Twoje
        pojawienie sie na swiecie bylo "czyste" i bez maniulacji? Chodzi mi o to, ze
        gdy widzimy rodzicow i dzieci, to nie zawsze bylo tak, ze planowali i 9
        miesiecy potem byl porod. Tak jak sam przyznales w zyciu roznie bywa. Nie
        mowimy o tym jak powinno byc, ale jak jest.

        A jest tak jak Ty mowisz. Czesto ludzie zawieraja zwiazek malzenski bez
        ustalenia zasadniczych spraw PRZED slubem. Dyskutuja pierdoly typu gdzie
        pojada w podroz poslubna i pewnie jeszcze sie kloca czy to bedzie Majorka czy
        Korsyka. Uwazam, ze decyzja o dziecku powinna zapasc PRZED slubem i powinna
        byc w miare mozliwosci wiazaca, bo to naprawda powazna sprawa, powazniejsza niz
        to czy dom bedzie murowany czy mieszkanie w bloku. Jednak wykraczam tutaj na
        terytorium p.t. "jak powinno byc", a nie "jak jest".

        Jedno jest pewne - raczej nie znam przypadkow, ze dzieci ludzie maja z czystego
        altruizmu. Najczesciej jest to wynik potrzeby dwojga ludzi i to jest super,
        lub potrzeby jednego czlowieka i przyzwolenia drugiego czlowieka.
    • Gość: Max Twoj jest po prostu "dojrzaly" IP: *.mad.east.verizon.net 18.11.04, 17:29
      Jak napisalas jest dojrzalym mezczyzna i zdaje sobie w pelni sprawe ze dziecko
      to powazna odpowiedzialnosc. Jesli tej odpowiedzialnosci nie chce to dobrze ze
      ci o tym powiedzial zamiast w milczeniu splodzic dziecko i potem zrzuciac to
      wszystko na twoje barki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka