kochanypiotrus
04.04.05, 20:37
Jakis czas temu zakonczylem romans z mloda dziewczyna.Sam mam czterdziesci
kilka lat i rodzine.Nie planowalem romansu, mam szczesliwy dom, kochajaca
zone,dwojke dzieciakow, bylo mi dobrze. Wtedy ona mnie uwiodla(chyba moge tak
powiedziec), zaczelismy sie spotykac, nie ukrywalem mojej sytuacji(rodzina
itp).Chyba sie w niej zauroczylem, jak nastolatek czulem te przyslowiowe
motyle kiedy byla obok.Nie byla jakas glupia gesia, na swoj wiek byla madra i
dojrzala kobieta..Jakis czas temu poznala kogos, powiedziala ze z nami
koniec.Szok!! Nie wiem co teraz robi, czy jest z tamtym chlopakiem, ale od
czasu do czasu pisze mi smsy, np ostatnio na swieta z zyczeniami..
Powiedziala ze chce zebysmy byli "przyjaciolmi" i nic wiecej, ale sam nie
wiem czy w takiej sytuacji przyjazn jakakolwiek jest mozliwa.. Zastanawiam
sie po co ona mi smsuje (zawsze jej odpisuje), czy chodzi jej rzeczywiscie o
zwykle kolezenstwo..Moze zaluje i chce znow sie spotykac..??
Dodam, ze ona nigdy nie byla dla mnie zwykla kochanka, zawsze bardzo ja
szanowalem, czulem cos do niej, i to nie chodzilo tylko o seks.
Chyba czasem za nia tesknie..zapomnialbym, ale ona nie zrywa kontaktu, co
robic??