aluchelek
21.02.05, 14:36
Pomocy, nie wiem zupelnie co ma zrobic ze soba. Jestem w tzw. wolnym zwiazku,
spimy ze soba, ale "na zewnatrz" nie jestesmy para. Troche to jest dziwne
momentami, bo spedzamy ze soba cale popoludnia i wieczory(mieszkamy w tym
samym akademiku), mamy wspolne rzeczy, wspolnie robimy zakupy, gotujemy, etc.
Dlaczegotak jest? Prosta sprawa: jestesmy oboje na stypendium za granica, on
jest Czechem i oboje dobrze wiemy, ze kiedys stad wyjedziemy i nasz zwiazek
nie bedzie mial po prostu sensu.
Tylko ja nie wiem, czy ja nie oczekuje caly czas czegos wiecej. Z drugiej
strony to jest chyba najbardziej normalny zwiazek jak zdarzyl mi sie w zyciu:
nikt mnie nie kontroluje, a ktos jest blisko i o mnie zabiega. Pomozcie mi, bo
ja sie sama w tym wszystkim gubie i nie wiem, czy to czasem nie przybiera juz
jakis bardiej zaawansowanych form. Dodam, ze facet jest super: w lozku i poza
nim dogadujemy sie doskonale (ja znam troche czeski a on mowi po polsku, ale
chodzi mi bardziej o porozumienie).
Zupelnie nie wiem co robic dalej. Brnac czy rzucic w cholere. Help