Dodaj do ulubionych

Mezczyzni i ich pasje...

24.05.05, 09:09
Panowie maja tenedencje do zupelnego zatracenia sie w sprawach, ktore ich
fascynuja, kreca...zapominaja wtedy o bozym swiecie, wszystko przestaje
istniec. Moga to byc karty, rybki i wedkowanie, gry strategiczne lub
paintball w weekendy, licencja na pilota. W najgorszym wypadku sa to kobiety
i picie z kolegami do rana. Najczestszym skutkiem tej milosci do wlasnego
hobby jest brak czasu dla swojego partnera.

I teraz pytanie. Dlaczego tak sie dzieje? Skad ten brak umiejetnosci
podzielenia czasu na wszystko. Ja nie mowie o rezygnacji z pasji (za te pasje
bardziej podziwiam i tez kocham), ale o pewnym jej ograniczeniu, tak by
otoczenie, a szczegolnie kochajaca takiego pana kobieta, nie cierpiala na tym
szczegolnie.

Ja przegrywam z rowerem. W ciagu tygodnia nie widzimy sie wcale, poniewaz
raczej jestesmy zajeci, choc moj Pan zawsze znajdzie czas na 2 godziny jazdy.
W weekendy dopiero zaczyna sie jazda... W piatek zawsze wypadaja jakies
sprawy do wykonczenia, wiec zostaje sobota. Impreza nie wchodzi w gre, bo moj
luby ma w niedziele zawody, wiec musi byc wypoczety. Niedziela-wiadomo. Nie
widzimy sie, bo caly dzien szaleje po lasach i wieczorem nie ma ochoty na
nic...
Ja juz nie mam sily na dalsza walke o kawalek miejsca dla siebie...przegrywam
z dwoma kolami...:(
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 09:28
      raczej powinnas zadac pytanie czy on Ciebie kocha??
      bo jak dla mnie to jest troche dziwna sytuacja
      jak bym kogos kochal to staralbym sie znalezc dla niej/nas czas
      • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 10:43
        Sadze, ze kocha. Sadze rowniez, ze moje kolezanki sa kochane przez swoich
        mezow. Mam jednak wrazenie, ze nasi partnerzy sa przekonani o tym, ze ich
        kobieta zrozumie wszystko, a przede wszystkim poswieci siebie dla milosci. I
        tak zazwyczaj jest... do pewnego momentu.
        • konrado80 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 10:53
          powinnas porozmawiac o tym z partnerem
          wyjasnic jemu jak sie czujesz w tej sytuacji
          • rumburakk1 Re: Mezczyzni i ich pasje... 25.05.05, 09:55
            nie ma czasu dla partnera? Czy tu można mówić jeszcze o partnerstwie?
    • gomory Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 11:22
      Dlatego najlepiej dzielic pasje z ukochana osoba ;). No, ale rzadko tak bywa.
      Moja tez bywa, ze narzeka gdy poswiecam swoj czas na hobby. Moze znajdz sobie
      jakies wlasne przyjemne zajecia, bys nie musiala sie uzalezniac od partnera.
      Jesli chlopaka troche nacisniesz i zaczniesz sie _domagac_ - to moze uda mu sie
      inaczej poukladac czas, by nieco go dla Ciebie wynalezc. Tylko musisz starac
      sie byc rownie ciekawa jak rower he he he.
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 11:25
      "Sadze, ze kocha"
      Cherry, przepraszam, że tak prosto z mostu, ale kogo ty próbujesz oszukać?
      Ewidentnie widać, że 2 kółka są dla niego ważniejsze od ciebie. Gdyby się tak
      zdarzało raz na jakiś czas - ok - miał ciśnienie, chciał pojeździć. Ale skoro
      jest to norma - to zdejmij klapki z oczu. Bycie z kimś polega min na wspólnym
      spędzaniu czasu, załatwianiu różnych spraw, na BYCIU ZE SOBĄ.

      ja tu nie widzę miłości, tylko z jednej strony egoizm, a z drugiej - strach
      przed przyznamniem się: tak, przegrałam z rowerem
    • yzek Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 11:26
      > Ja przegrywam z rowerem. W ciagu tygodnia nie widzimy sie wcale, poniewaz
      > raczej jestesmy zajeci, choc moj Pan zawsze znajdzie czas na 2 godziny jazdy.
      > W weekendy dopiero zaczyna sie jazda...

      > Ja juz nie mam sily na dalsza walke o kawalek miejsca dla siebie...przegrywam
      > z dwoma kolami...:(

      Jak nie możesz z kimś (czymś) wygrać, sprzymierz się z nim (albo tym).

      Niestety: we wszystkich tego typu skargach pojawia się na koniec pytanie: jak go
      odciągnąć od wędkowania/majsterkowania/etc... A ja mam pomysł taki: wsiąć na
      drugi rower i jedź z nim, a jak będzie protestował, to wtedy wyrzuć, że skoro
      nie ma czasu dla ciebie, to musisz za nim ganiać (tylko wiesz: nie zadziornie, a
      przekornie). Albo odniesiesz skutek zamierzony... albo pojeździcie sobie razem :)

      R.
      • sarah75 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 12:18
        Jak nie możesz z kimś (czymś) wygrać, sprzymierz się z nim (albo tym).


        że niby co miałabym zrobić? jeśli gry ogólnie mnie kompletnie nie interesują to
        co mam udawac że sie swietnie bawie? to chyba nie na tym polega.


        >
        > Niestety: we wszystkich tego typu skargach pojawia się na koniec pytanie: jak
        g
        > o
        > odciągnąć od wędkowania/majsterkowania/etc... A ja mam pomysł taki: wsiąć na
        > drugi rower i jedź z nim, a jak będzie protestował, to wtedy wyrzuć, że skoro
        > nie ma czasu dla ciebie, to musisz za nim ganiać (tylko wiesz: nie
        zadziornie,
        > a
        > przekornie). Albo odniesiesz skutek zamierzony... albo pojeździcie sobie
        razem
        > :)
        >
        > R.


        ale to jest znowu podzielanie jego pasji, znowu skupienie się na nim....a gdzie
        ja? to nie chodzi o to żeby wyszarpywac sobie zainteresowanie i czas, ale żeby
        ta druga osoba sama z siebie chciała Ci go poświęcić.
      • cherry_lady wspolne pasje... 24.05.05, 12:26
        super pomysl!!! ja bardzo lubie jazde na rowerze, ale moj luby uskutecznia 100
        km jazdy na czas i maratony. gdzie tu miejsce dla mnie?????
        to ma byc przyjemnosc, nie katorga, i to po to, by byc troche razem..
        • konrado80 Re: wspolne pasje... 24.05.05, 13:23
          dlategop powinnas z nim porozmawiac na ten temat
          zaproponowac wspolna przejazdzke rowerowa, ale spokojna
          • cherry_lady Re: wspolne pasje... 24.05.05, 13:35
            Rozmawialismy, odpowiedz ta sama-wyolbrzymiam problem..

            Dlaczego ja mam sie prosic o wspolne przejazdzki???? Czy nasz zwiazek bez
            roweru nie ma juz racji bytu?????? Albo wspolne przejazdzki, albo zadnych
            spotkan?? Dla mnie to jakas kpina!!
            • konrado80 Re: wspolne pasje... 24.05.05, 16:21
              dziwnego masz faceta
              tylko nie mow ze jestescie juz po slubie
    • sarah75 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 12:13
      doskonale wiem o czym piszesz.
      Mój małżonek poza swoim komputerem świata nie widzi. Kiedy nie daj boże
      poprosze go o cos bywa rozdrażniony i pretensja że mu tyłek zawracam.
      Zauważyłam że męzczyźni (uogólniam) generalnie oczekują że my kobiety jak
      najbardziej docenimy i zaakceptujemy ich zainteresowania, pasje, "bziki" ale
      jeśli w zamian my chcemy czegos i sie o to dopominamy to juz jest że "sie baba
      czepia!" szkoda słów....walka z wiatrakami:(
      --
    • anek2004 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 13:27
      a mnie przeraza brak pasji u kobiet. zastanowcie sie ile z Waszych kolezanek
      jest w stanie sie w czyms zatracic, zwykle ulubiona pasja jest mezczyzna.. i
      potem dramat gotowy..
      • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 13:33
        To prawda, ale ja taka nie jestem. Mam swoje zainteresowania, kolko znajomych,
        czesto wychodze sama. Nie wieszam sie na swoim facecie jak bluszcz. I nie mam
        do niego pretensji, ze ma swoj kawalek zycia-kazde z nas ma do tego prawo.
        Jednak sa sytuacje, kiedy zalezy mi na pojsciu gdzies razem, i nagle okazuje
        sie, ze nie ma na to szans. I ide sama....
        • anek2004 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 13:39
          fajnie ze nie wzielas do siebie ot refleksji, ktora mnie naszla :)
          a na jakies kompromisy to ten Twoj facet nie pojdzie? rower swieta rzecz, ale..
          jasne, jesli ma maraton to nie masz co sie pchac, ale moze on nie zdaje sobie
          sprawy, ze sie czujesz opuszczana? moze wyjsciem jest ustalenie, ze czasem
          bardziej potrzebujesz jego obecnosci i proba pogodzenia? czyli nie 100 km w
          zabojczym tempie ale uroczy spacer w poszukiwaniu straconych chwil?
        • anek2004 nie doczytalam.. 24.05.05, 13:45
          >Rozmawialismy, odpowiedz ta sama-wyolbrzymiam problem..

          hmmm, na taka odpowiedz mozna tylko hymknac.. bo skoro jedna strona zglasza
          problem, to tak splawac sie nie godzi...

          >Dlaczego ja mam sie prosic o wspolne przejazdzki???? Czy nasz zwiazek bez
          >roweru nie ma juz racji bytu?????? Albo wspolne przejazdzki, albo zadnych
          >spotkan?? Dla mnie to jakas kpina!!

          rozzalenie przemawia tu a nie Ty, ale niestety zrozumiale..

          A pozostale sprawy ok? bo faktycznie troche sie zaczal wylaniac nie ladny
          egoista z Twojego faceta. Kompromis to znane mu slowo?

          Razem to znaczy nie WSZYSTKO razem, ale..
          • cherry_lady Re: nie doczytalam.. 25.05.05, 09:41
            anek2004 napisała:

            > Kompromis to znane mu slowo?

            bingo!!!! tego go chyba w szkole nie uczyli:(
      • sarah75 Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 14:03
        anek2004 napisała:

        > a mnie przeraza brak pasji u kobiet. zastanowcie sie ile z Waszych kolezanek
        > jest w stanie sie w czyms zatracic, zwykle ulubiona pasja jest mezczyzna.. i
        > potem dramat gotowy..

        kochana taka głupia to ja też jeszcze nie jestem. Problem polega na tym że nam
        starcza zdrowego rozsądku by pielęgnowac swoje zainteresowania ale nie kosztem
        tej drugiej osoby a facetom nie.
    • hansii alez tu jak na dloni widac... 24.05.05, 17:58
      ze pasja jest dla niego na pierwszym miejscu, a na drugim Ty.

      albo sie zu tym godzisz, albo...

      pozostaje jeszcze miec nadzieje, ze z latami to sie zmieni...
      wyczynowo ma rowerze nie jezdzi sie zbyt dlugo.
    • plesser Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 18:55
      Ja dla sportu glownie zajmuje sie poszukiwaniami spadkowymi. Zbieram tez
      rozmaite materialy do tego potrzebne (stare ksiazki adresowe i telefoniczne,
      stare plany miast).

      Nie zatracam sie az tak, jak Twoj chlopak, ale czesto jestem tym hobby
      pochloniety. Na szczescie raczej nas to zbliza mnie z moja dziewczyna. Przede
      wszystkim traktujemy to z przymruzeniem oka. Wiekszosc moich nabytkow przychodzi
      na jej adres pocztowy takze czesto jej pojawienie sie podwojnie podnosci poziom
      szczescia :-) Jest tez wprowadzona w 'negocjacje handlowe' z biurami poszukiwan,
      z ktorymi wspolpracuje i 'wypytuje mnie o obrot spraw'. Opowiadam Jej tez o nim
      tak, jak opowiadamy sobie o wszystkich innych sprawach, ktorymi zyjemy.

      Czasem sie ze mnie posmieje, czesto cieszy sie moim rozentuzjazmowaniem, czasem
      posmiejemy sie razem. W przyplywie autoironi powiedzialem jej kiedys, ze jest
      moja najlepsza ksiazka telefoniczna :-) Ogolnie jak dzielenie wielu rozmaitych
      spraw, zbliza nas to wszystko.

      A tak na marginesie :-):

      -----------
      Zbieram książki telefoniczne z lat 70, 80, ewentualnie początku lat 90.
      Twoja stara książka telefoniczna może zmienić czyjeś życie,
      napisz do mnie jeśli możesz się z nią rozstać...

      silesianman(at)hotmail.com
      • gomory Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 19:02
        Ciekawe czy bym wygral, gdybym sie zalozyl ze Cherry_Lady na poczatku
        znajomosci zainteresowala sie kolarstwem ;).
        • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 25.05.05, 09:35
          gomory napisał:

          > Ciekawe czy bym wygral, gdybym sie zalozyl ze Cherry_Lady na poczatku
          > znajomosci zainteresowala sie kolarstwem ;).

          obawiam sie, ze przegralbys zaklad;)))
    • poprioniony Re: Mezczyzni i ich pasje... 24.05.05, 20:27
      > przegrywam z dwoma kolami...:(

      Przegrywasz z dwoma pedalami...
      • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 25.05.05, 09:36
        No wlasnie, 2 kola i 2 pedaly przeciwko 2 cyckom-nie ma szans
        • nikita1978 Re: Mezczyzni i ich pasje... 03.06.05, 09:15
          hej cherr_lady!

          tez mam chłopaka który pasjonuje sie w kolarstwie! tez codziennie trenuje...a w
          niedziele ma wyscig! tez czasami sa rozne nie porozumienia...ale wiem ze procz
          roweru kocha tez mnie...dobra taka pasja jak zadna , wole jak jezdzi na rowerze
          niz by iedzial caly dzien z pilotem w reku albo ganial z kolegami na
          piwo...alebo jeszcze cos innego...
          nie ma nigdy sielanki;)))

          cherry a skad jestes??

          pozdrawiam
          • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 03.06.05, 10:07
            no coz, moj chyba mnie kochal mniej, ostatecznie przegralam walke z rowerem.
            coz, bywa.

            jestem z wawki, a Ty?
            pzdr


        • morlok.rap Re: Mezczyzni i ich pasje... 03.06.05, 09:19
          ja wolę dwa cycki :DDDD
          • cherry_lady Re: Mezczyzni i ich pasje... 03.06.05, 10:08
            i tak trzymaj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka