Dodaj do ulubionych

wege partner/wege partnerka

24.05.05, 20:26
Jakie znaczeniae ma dla was to jak odżywia sie wasza druga połowka. Kiedy
poznajecie te drugą osobe i dowiadujecie sie, że nie je tego, tego i tamtego
tracicie zainteresowanie nia???
Obserwuj wątek
    • tomeczqu Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 20:27
      Byle tylko mnie nie chciała zjeść ;)
      • braineater Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 20:53
        Ja przez siedem lat byłem wege, żona mięsożerna
        teraz ja wcinam zwierzaki a zona coraz bardziej skłania się ku wege...
        Pozdrowienia:)
        • mandaryna5 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:10
          A dlaczego przestałeś być wege???
          • braineater Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:24
            Klasyka - monotonia wegańskiego zarcia w Polsce - po jakims czasie jestes
            ograniczona do 5 produktów i tyle. A poza tym ja się chyba nie nadaję na
            wytrwałego extremistę:)
            Pozdrowienia:)
            • mandaryna5 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:32
              A jak zdrowie? Nie szwankowało? Moi znajomi rozstali się ze względu na
              niemożnosć dogadania sie w sprawie jedzenia. On zdeklarowany mięsożerca, ona
              weganka. Była miłsość, wszystko prysnęło, codziennosć dała w kość. Dodam
              jeszcze, ze chetnie zostałabym wege, ale za bardzo lubie szynke. Nawiasem
              mówiąc, moja znajoma weganka wyglada pięknie!
              • braineater Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:41
                Zero sporów o kuchnię - ja nie krzyczałem po zonie za mordowanie zwierzaków,
                ona nie krzyczała po mnie za torturowanie warzywek. Ot po prostu gotowaliśmy
                sobie razem ale osobno.
                A problemów zdrowotych nie zauważyłem, poza ewentualnie nieco obnizoną wagą,
                ale już od roku jestem przestawiony na mięso i waga i tak mi sie nie zmienia:)
                Pozdrowienia:)
                • mandaryna5 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:46
                  To dobrze, ze tak sie dobraliście. Trzeba umieć porozumieć się w róznych
                  sprawach, a te dot. jedzenia to w końcu codziennosć. Codzienne kłotnie moglyby
                  wykończyc najbardziej zgrane pary. Tzrymajcie sie!
    • gomory Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:17
      Mi to jest obojetne. Owszem moze byc nieco klopotliwe, gdy wybiera sie kajpy na
      wspolne kolacje, ale to tez da sie jakos zorganizowac.
      Dopoki nie usilowalaby zmusic mnie do rezygnacji z jedzenia strupieszalych
      zwierzecych zwlok, nie zwracalbym na to uwagi. Kobiety czesto maja swira na
      punkcie diet, wiec to specjalnie nikogo nie dziwi ;).
    • konrado80 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:20
      a co ma jedzenia do tego kim jest ta druga osoba??
      tak samo jak bym zapytal
      jakiej muzyki slucha?
      • mandaryna5 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 21:29
        Pewnie, ze to jest ważne, widać, ze nie miałeś nigdy dziewczyny wegetarianki.
        Zapewniam cie, że po pewnym czasie mogłoby to mieć dla ciebie znaczenie, np.
        sprawa odżywiania dzieci w przyszłosci, a wcześniej np. jej wstręt do mięsa,
        jedzenie tylko okrelonych produktów, np. soji.
    • triss_merigold6 Re: wege partner/wege partnerka 24.05.05, 22:55
      Jeśli wege nie ma misji to nie widzę problemu. Jeśli miałby misję i dręczył
      mnie zdjęciami maltretowanych kurczaków czy tuńczyków oraz ostentacyjnie
      wychodził z domu podczas gotowania np. bigosu to niech spada na drzewo.
      II warunek - nie nawracałby dziecka na wege.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka