IP: *.acn.waw.pl 22.07.02, 16:00
Od dluzszego czasu oszukiwalem sie, myslalem, ze moze mi przejdzie. Otoz w
wieku dwudziestu paru lat zauwazylem, ze podobaja mi sie faceci. Przerazilem
sie. Najgorsze, bylo to, ze te mysli zaczely mnie coraz czesciej nachodzic.
Zrozumialem, dlaczego zona ma pretensje, ze ja zaniedbuje. ale co moge
zrobic? nie chce sie z nia rozwiesc, nic jej nie moge powiedziec, bo to jest
przerazajace tez dla mnie. co robic????
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: co robic? 22.07.02, 16:19
      Powziąć decyzję:
      - poświęcisz się dla żony i będziesz torturował ją i siebie
      - zaczniesz być sobą, ale ją skrzywdzisz
      - będziesz udawał, że to chwilowa zachcianka.

      Ja kiedyś wybrałem, fakt, że to była narzeczona.
    • cheezwhiz Re: co robic? 23.07.02, 09:46
      Gość portalu: pawel napisał(a):

      > Od dluzszego czasu oszukiwalem sie, myslalem, ze moze mi przejdzie. Otoz w
      > wieku dwudziestu paru lat zauwazylem, ze podobaja mi sie faceci. Przerazilem
      > sie. Najgorsze, bylo to, ze te mysli zaczely mnie coraz czesciej nachodzic.
      > Zrozumialem, dlaczego zona ma pretensje, ze ja zaniedbuje. ale co moge
      > zrobic? nie chce sie z nia rozwiesc, nic jej nie moge powiedziec, bo to jest
      > przerazajace tez dla mnie. co robic????

      Hej, gosciu, troche luzu!!!
      Po pierwsze zaakceptuj siebie. Tak jest i bedzie ze pewnie podobaja ci sie
      faceci. W sumie nie ma w tym nic zlego. Powiedz sobie: OK, mam taka
      seksualnosc, jestem taki i juz. Badz tego swiadomi i nie boj sie. Duzo wiecej
      mezczyzn niz przypuszczasz jest w podobnej sytuacji i nie jest to powod do
      dramatyzowania.
      Po drugie, to ze podobaja ci sie mezczyzni nie jest powodem do rozpadu
      malzenstwa, tym bardziej jesli ci na nim zalezy. Jesli kochacie sie z zona to
      jest to na pewno duze wsparcie.
      Po trzecie, sprobuj o tym porozmawiac z kims, najlepiej z kims kto w miare cie
      zrozumie. Dobrze by bylo zeby to byl homoseksualista. Byc moze nie wiesz wielu
      rzeczy na temat homoseksualizmu, gejow, ich stylu zycia, co po prostu tylko
      poteguje twoj strach i napiecie skierowane wobec mezczyzn. Wydaje mi sie ze
      tego typu znajomosc znacznie zmniejszyla by to napiecie a co za tym idzie
      rzucilo by swiatlo jak wyglada sprawa z faktycznym fizycznym pociagiem do
      mezczyzn, co rozumiem jest w tym momencie twoim problemem. Wcale nie musisz isc
      z zadnym gosciem do lozka zeby sie o tym przekonac. Moze okaze sie ze to wcale
      nie jest dla ciebie, a ze po prostu ulegasz fascynacji mezczyznami czy jakims
      ich rodzajem, ze tak powiem ;-)
      Po czwarte mysl pozytywnie, stosuj rozne afirmacje, nie boj sie siebie, nie boj
      sie nikogo, jesli kochasz zone to trzymaj sie tego. Dodatkowo pomysl jak
      poprzez twoja seksualnosc moge rozszerzyc sie perspektywa twoich przezyc. Ty
      masz wybor, wiekszosc ludzi nie. Bedac rozsadnym moze to byc zrodlem duzego
      szczescia.
      Trzymaj sie chlopie i nic sie nie boj!!!!!
    • behemod Re: co robic? 23.07.02, 11:08
      Wiesz,wydaje mi sie,ze nie obejdzie sie mimo wszystko bez szczerej rozmowy z
      zona.Trudno-temat delikatny,ale nie mozna wciaz od niego uciekac.Razem musicie
      znalezc jakies rozwiazanie.Jedno jest pewne:nie probuj od tego uciekac bo
      zwyczajnie nie da sie.Teraz chodzi o to,zeby wpasowac "to" w reszte zycia.A
      jesli rozwod bylby konieczny to chyba tez nie ma na po co sie zmuszac tkwic w
      skazanym na porazke zwiazku.Powodzenia.
    • Gość: sigma Re: co robic? IP: *.net.autocom.pl 23.07.02, 11:18
      Musisz być szczeryyyy........
      To mniej ją zaboli niż KŁAMSTWO SKRYWANE PRZEZ LATA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka