Dodaj do ulubionych

Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ???

27.06.05, 18:05
wiele razy juz tu czytalem o niedojrzałych i dojrzałych facetach. Opinie
zazwycaj wypowiadane przez kobiety w kontekście skłonności faceta do
pozostawania w stałym zwiazku/małżeźstwa . Czy naprawde to ma być podstawą
oceny tego czy facet jest dojrzały?
Dlaczego ktoś kogo nie interesuje malzenstwo ma być niedojrzały?
Obserwuj wątek
    • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:09
      dlaczego? bo kazda panna chce jak najszybciej sie wydac za mąż jak jej sie to
      nieudaje wtedy mówi sie o tzw. niedojrzałości mężczyzn. Kumasz?
      • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:18
        no nie wiem czy każda i nie jestem przekonany czy jak najszybciej. Myśle że
        liczy sie także facet. Nietey jak gośc nie wykazuje takiego samego entuzjazmu do
        malżeństwo jak panna to czesto jest niedojrzałym gó..arzem
        • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:19
          dokładnie tak :-)
        • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:22
          to znaczy że niedojrzałymi gó..arzami nazywaja nas tylko desperatki co maja
          nierówno pod sufitem.
          Juz mi ulżyło bo myślałerm że rzeczywiście jestem gó..arz :)
          • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:22
            spoko! :-)
    • triss_merigold6 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:12
      Nie. Można w sposób bardzo dojrzały, przemyślany i konsekwentny żyć bez
      wchodzenia w małżeństwo. Tylko wypada uprzedzić o priorytetach drugą osobę na
      tyle klarownie żeby nie było watpliwości.
      • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:15
        O i tu masz racje.
        O ile było by prościej gdyby kobiety mówiły jasno że chca w najblizszym czasie
        wyjśc za maż :)
      • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:18
        masz babo placek!!!!!!A kto dzisiaj myśli o czymkolwiek ?to wszystko wyłazi
        " z marszu" pozniej zwraca sie uwage na pewne sprawy szczegolnie w sytuacjach
        podbramkowych.A co bedzie jak kazdy z partnerów swoj priorytet uwaza za
        wazniejszy? Kompromis? nie wszyscy chcą równouprawnienia w sprawach sercowych.
        Sa ponoć ważni i ważniejsi.
    • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:20
      A od kiedy to dojrzałość mierzy się stosunkiem czy gotowością danej osoby do
      instytucji małżeństwa ? ;-)
      • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:22
        a skad spadłas? baby zawsze tak mysla chociaz sie do tego ŻADNA nie przyzna
        nawet wtedy gyby ja przypalali :-)
        • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:33
          goldenwomen napisała:

          > a skad spadłas? baby zawsze tak mysla chociaz sie do tego ŻADNA nie przyzna
          > nawet wtedy gyby ja przypalali :-)

          Niektóre z nas stać na zdrowy obiektywizm i oceniając mężczyznę pod kątem jego
          dojrzałości bierzemy pod uwagę więcej jego cech, poglądów,właściwości niż tylko
          stosunek do małżeństwa :-)

          Wierz mi, nie każdy dojrzały facet może/musi być mężem ;-) Ale nie w drugą
          stronę, tylko dojrzały facet może nim zostać, reszta powinna jeszcze postażować
          w kawalerce ;-)
          • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:36
            to jasne ze problemu nie genaralizuję,powiem więcej że sie zgadzam z
            kolezanka :-) tylko byloby cudownie na tym wrednym padole gdyby wiecej osob tak
            myslało co nie oznacza że narzucam wszystkim tok mojego rozumowania. Kazdy ma
            prawo miec odmienne zdanie
          • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:40
            maximilia napisała:

            > Niektóre z nas stać na zdrowy obiektywizm i oceniając mężczyznę pod kątem jego
            > dojrzałości bierzemy pod uwagę więcej jego cech, poglądów,właściwości niż
            >tylko stosunek do małżeństwa :-)

            A mozesz wymienisz te cechy? No chyba ze to tajemnica albo twoja wypowiedz jest
            zasłona dymną ? :)
            • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:43
              Nie nie jest to ani moją tajemnicą ani tym bardziej zasłoną dymną ;-) Nie
              używam z natury rzeczy, wolę szczerość :-)
              Ale te cechy to sprawa tak indywidualna, że ile kobiet tyle zdań na ten temat.
              Każda kobieta ma własny katalog oczekiwań i własną giętkość w jego
              modyfikowaniu :-)
              • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:01
                co za wyczeruująca odpowiedź. Typowe dla kobiet i politykow nagadać sie i nic
                nie powiedzieć :)
                • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:15
                  to się definiuje jako DYPLOMACJĘ :-)
                  • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:17
                    > to się definiuje jako DYPLOMACJĘ :-)
                    Dlatego pisalem o zasłonie dymnej. Jednak mialem racje. Jak zwykle. To sie staje
                    nudne :)
                    • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:21
                      diabel.tasmanski napisał:

                      > > to się definiuje jako DYPLOMACJĘ :-)
                      > Dlatego pisalem o zasłonie dymnej. Jednak mialem racje. Jak zwykle. To sie
                      staje nudne :)

                      Nie oczekujesz chyba ode mnie abym Ci tu iteraz wyłożyła paragrafy mojego
                      życiowego credo? Ej, za dużo ode mnie wymagasz :-)






                      • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:27
                        I jak tu wierzyc kobiecie .
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=25731663&a=25733005
                        la donna mobile :)
                        I jak z wami moze wytrzymac dojrzały facet przemyślanym stosunku do zycia :)
                        • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:35
                          ale za to jaka la donna
                          i jakie mobile, o ! :-)

                          • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:39
                            maximilia napisała:

                            > ale za to jaka la donna
                            > i jakie mobile, o ! :-)

                            co do la donna to nie mam pojecia , co do mobile to nie mam wątpliwości :)
                            • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 20:24
                              No i tak trzymać - wątpisz więc jesteś :-) Nie mam watpliwości ;-)
      • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:24
        > A od kiedy to dojrzałość mierzy się stosunkiem czy gotowością danej osoby do
        > instytucji małżeństwa ? ;-)


        własnie o to pytam. Od kiedy ? Kilka pań wyraziło taką opinie o facetach
        ktorzy nie maja ochoty na malżenstwo czy staly zwiazek.
        • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:30
          małżeństwo niesie za sobą ograniczenie swobód obywatelskich o czym co niektórzy
          zapominają PRZED, a potem maja pretensje do calego swiata tylko nie do siebie
          samego/ej/
          • chardonnay_79 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:46
            nie tyle co brak gotowości do stałego związku, co stosunkiem do kobiet, życia,
            pracy..etc.. gó..arza cechuje chaos w tym co robi i kompletny brak wyobraźni
            jeśli chodzi o konsekwencje, a "dojrzałego" mężczyznę bardziej przemyslane,
            zdecydowane i ukierunkowane działania.. tak to odbieram.
            • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:52
              ja tez tak odbieram, to chyba nadajemy na tych samych falach no nie? :-)
            • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:07
              dziwne wiele kobiet tłumaczy że ma romans bo ich maż/ partner jest konsekwentny
              aż do nudności. Ma tak stały stosunek do kobiet, pracy i zycia że nawet nie
              musi słuchac co kobieta mówi. Wtedy te cech są niekorzystne.

              p.s
              Czy konsekwentne dązenie faceta do puknięcia jak największej liczy panienek jest
              znaką dojrzałości ? :)

              • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:15
                "pukanie " na ilość świadczy o głupocie jeszcze inne wytłumaczenie ciśnie mi
                sie na język ale chyba go przygryzę Milczenie jest złotem :-)
                • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:19
                  > "pukanie " na ilość świadczy o głupocie jeszcze inne wytłumaczenie ciśnie mi
                  > sie na język ale chyba go przygryzę Milczenie jest złotem :-)

                  ale jeżeli robi sie to z pelna konsekwencja. To czy ta konsekwencja w dzialaniu
                  nie jest oznaka dojrzałości :)
                  nie rozumim dlaczego to ma być głupota. Z punktu widzeia faceta to nie jest
                  głupota tylko wykonywanie zadań do jakich stworzyła go natura.
                  • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:23
                    tak uważasz? na powaznie? mężczyzna ma tez i inne zadania od natury mu dane a
                    nie tylko MANEWRY :-)
                    • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:29
                      kazdemu osobniki niezleżnie od płci natura dała jeden cel - przekazać swoje geny.
                      Facet moze przekazać swoje geny wiekszej liczbie potomstwa w przeciwieństwie do
                      kobiety.
                      • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:32
                        a mnie w szkole uczono ze tylko jeden plemnik zapładnia :-) cholera coś sie
                        zmieniło? cós przegapiłam? :-)
                        • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:36
                          A ile dzieci kobieta moze mieć w zyciu, bo facet to nawet setki
                          • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:37
                            o w morde jeża to mam teraz mieć pretensje że ciąża trwa 9 m-cy? no tego to
                            nie przeskoczę o nie!
                            • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:45
                              > o w morde jeża to mam teraz mieć pretensje że ciąża trwa 9 m-cy? no tego to
                              > nie przeskoczę o nie!

                              dlaczego masz mieć pretensje ? Wyżej nerek niepodsoczysz, to niczyja wina ile
                              trwa ciaża.
                              ten post o potencjalenj ilości jaka moze posiadac osobnik kazdej z płci mial
                              raczej uzasadnić strategie rozrodczą facetów - i ich zapał do bzykania na ilośc
                              jak to określiłaś.
                              NJie jest jednak aż tak zle z tyą meską strategią rozrodcza. wiele wskazuje
                              na to że w pewnych warunkach jest podobna do strategi kobiet. Swiadczy oi tym
                              niewielka różnica w rozmarach kobiet i męzczyzn. jakloś dziwnie to brzmi ale
                              tak jest :)

                              • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:48
                                kumam baze bo chodziłam do szkół i wiem o czym piszesz :-)
                                • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:52
                                  goldenwomen napisała:

                                  > kumam baze bo chodziłam do szkół i wiem o czym piszesz :-)
                                  to dobrze bo jakbym mial wyjasniać, to by mnie palce rozbolały :)
                                  • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:57
                                    i własnie dla tych paluszków zaniecham dalszych dochodzeń w temacie :-) :-)
                                    • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 20:01
                                      Nie ma sprawy. Przrypuszczałem ze nie dostane konkretnych odpowiedzi.
                                      Ostatecznie pytałem kobiety :)
                                      • goldenwomen temat rzeka ........ 27.06.05, 20:04
                                        i moze dobrze robisz że zaniechaleś :-)
              • chardonnay_79 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 22:01
                no tak ale teraz znowu mówimy o związkach... a to o czym piszesz to zwykła
                rutyna... występuje przewaznie wtedy kiedy dość długo dwoje ludzi jest razem :))
                A przecież "dojrzały" nie ma w definicji " żonaty" ;)
        • gaabriell Re: NIE-TRZPIOT 27.06.05, 18:41
          powiedziałabym, ze nie o kwestię małżeńską tu chodzi, ale o stałośc emocjonalną
          tzn. że jak jest z jedną, to tylko z jedną, wie dlaczego, wie czego oczekuje
          od partnerki i tego, co ich łączy, potrafi sobie radzic ze swoimi emocjami i
          problemami.
          ponadto wykazuje ma przemyslane stanowisko wobec ważkich spraw tego świata i
          jest gotów podjąc rzeczową rozmowę.
          • diabel.tasmanski Re: NIE-TRZPIOT 27.06.05, 19:10
            niedojrzałymi nazywani byli takze faceci ktorzy nie chieli byc w stałych
            zwiazkach, nie tylko ci których mazeństwo nie rajcowało.
            Tak z tego wynika
            dojrzały = NUDZIARZ
    • drak62 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:43
      Glowny problem wynika z różnicy pomiędzy biologia kobiety i biolagią mężczyzny.
      Facet może zostać ojcem nawet w wieku 70 lat!! Ma czas , moze sobie przebierać
      i marudzić.
      Kobieta powinna urodzić 1 dziecko przed 30 rokiem życia (generalnie im
      wcześniej tym lepiej)- czas dla kobiet płynie szybciej. Poniewż instynkt
      macieżyński u kobiet jest znacznie bardziej rozwinięty niż u mężczyzn stąd chęć
      posiadania potomstwa jest dużo większa. Z drugiej strony dla wychowania dzieci
      kobieta potrzebuje bezpieczeństwa materialnego i psychicznego.
      Naturalną rzecza jest że to właśnie kobieta pragnie trwałego związku który
      zapenia jej (przynajmniej w teorii) komfort psychiczny.
      Dojrzałość między innymi przejawia się tym że rozumie się nie tylko swoje
      doznania i potrzeby ale również potrzeby drugiej strony.
      Poza tym w pewnym wieku mężczyzna też zaczyna odczuwac potrzebę posiadania
      dzieci , rodziny , domu etc. Nie wszyscy oczywiście.
      • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:46
        drak62 napisał:

        > Kobieta powinna urodzić 1 dziecko przed 30 rokiem życia (generalnie im
        > wcześniej tym lepiej)- czas dla kobiet płynie szybciej.

        Sugerujesz, że powinnam powiesić w domu dwa zegary?
        Jeden (ten szybciej odmierzający czas) dla siebie i drugi dla mężczyzny?
        A może ten dla mężczyzny powinien chodzić do tyłu ?

        • drak62 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:49
          maximilia napisała:

          > drak62 napisał:
          >
          > > Kobieta powinna urodzić 1 dziecko przed 30 rokiem życia (generalnie im
          > > wcześniej tym lepiej)- czas dla kobiet płynie szybciej.
          >
          > Sugerujesz, że powinnam powiesić w domu dwa zegary?
          > Jeden (ten szybciej odmierzający czas) dla siebie i drugi dla mężczyzny?
          > A może ten dla mężczyzny powinien chodzić do tyłu ?
          >
          Nic nie sugeruję, porozmawiamy za 20 lat:)
          • maximilia Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:51
            Ok, to jesteśmy umówieni ;-)
            • drak62 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 28.06.05, 11:50
              maximilia napisała:

              > Ok, to jesteśmy umówieni ;-)
              Chyba przesadziłem, nie wiem czy dożyję:(
      • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 18:51
        kurde mądra z Ciebie osoba :-)
      • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:12
        No fajnie napisałaś sie , ale co z tą dojrzałościa?
        • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:21
          oby pochlebstwa nie popsuły Cię :-)ale jak zechcesz tak bardzo to sypnę w Twoim
          kierunku paroma komplementami :-)
          • diabel.tasmanski Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:33
            > oby pochlebstwa nie popsuły Cię :-)ale jak zechcesz tak bardzo to sypnę w Twoim
            > kierunku paroma komplementami :-)

            dawaj nie ma takiego pochlebstwa którego facet nie jest w stanie przeknąć :))
            • goldenwomen Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 19:36
              sam więc widzisz ze nie ma sensu Cie komplementować bo i tak nic nie jest w
              stanie powalic Cie na kolana, natomiast gratuluje poxczucia humoru :-) lubie
              takich ludzi i staram sie takimi otaczać :-)
      • mamba8 Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 21:00
        właśnie-zgadzam sie z twoją wypowiedzią. Niedojrzałość kojarzę z typami, którzy
        się chcą cały czas bawić ale nie chcą stabilizacji i związku-czyli tego co ja i
        chyba duża ilość koiet no chyba że są biip
    • lool Re: Dojrzałosć/niedojrzałość faceta ??? 27.06.05, 21:34
      Parokrotnie temat uwarunkowan biologicznych byl poruszany. Zgadzam sie z
      drakiem - kobiecy zegar jest przyspieszony. Wydaje mi sie ze instynkt
      maciezynski jest duzo bardziej rozwiniety niz ojcowski (ale nie mam pewnosci,
      czy w ogole cos takiego istnieje).
      Co do odwagi, niedawno na forum ktos ciekawie opisal dzisiejszego mezczyzne:
      zyjemy w wygodnych czasach, mezczyzni, przynajmniej w naszej dlugosci geogr.
      nie musza isc na wojne, zyjemy w czasach konsumpcjonizmu, nie ma takiej walki o
      byt jak kiedys, zycie dla rodzaju meskiego nie stawia wiekszych wyzwan. jak sie
      dorzuci wszelkie udogodnienia dzisiejszego zycia, mozna by powiedziec, ze
      mezczyzna sie rozleniwil. Kochane mamusie wychowuja ich na idealnych synkow, a
      nie mezczyzn, nie maja wobec nich wielkich wymagan (no moze "idz na studia i
      nie pij za duzo").
      A malzenstwo to odpiowiedzialnosc za wiecej niz siebie samego, ciezka praca,
      zeby je utrzymac, plus wiekszy wysilek, aby zapewnic ten byt nie tylko sobie...
      I tu wydaje mi sie ze mezczyzni sie boja... porazki. Nie chca czesto probowac,
      ryzykowac albo po prostu rezygnowac ze swojego wygodnictwa. Wydaje mi sie
      zatem, ze prawdziwy, dojrzaly mezczyzna to ten co sie nie boi wyzwan,
      przyszlosci, ale to i tak nic, bo tak naprawde ten sie zeni, kto naprawde
      kocha. A my zyjemy w "ciekawych" czasach, gdzie miec sie liczy a nie byc. A tu
      egoizm i kolo sie zamyka...
      PS Tylko odwazni kochaja naprawde :) - moja opinia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka